Part
1 Now | zaczęła.~- A cóż matka?~- Matce to my ta nijakiego orędzia
2 Now | dziesięcioletni może, który po matce, najmłodszej córce starego
3 Now | aż dwa razy do apteki, bo matce znów było gorzej; ale kiedy
4 Now | przyniósł, ogień rozpalił i matce herbatę gotował. Usnęliśmy
5 Now | chowanego" bawić tam zaczęli.~Matce w tych czasach pogorszyło
6 Now | język rozpuściła i jak się matce z gniewu i z oburzenia ręce
7 Now | najwięcej jeśli posyłka jaka... Matce leż nie było ni lepiej,
8 Now | sąsiadki do izby. dziwując się matce, że taka zmizerowana.~-
9 Now | moździerz stały rzędem przy matce na ławie. Patrzyła na mnie
10 Now | gracie!~Kiedym to powtórzył matce, ognie uderzyły na nią.~-
11 Now | naszej suteryny zajrzało. Ale matce było znowu gorzej. Całą
12 Now | domu wrócił, ale przyniósł matce lekarstwo, ogień rozpalił
13 Now | precz jeszcze perswadował matce:~- Tera ci się za nią siaki
14 Now | przykazując, żebym nie powiadał matce, jak i skąd.~Nazajutrz w
15 Now | zapasce go niosła, a on przy matce biegł... Szli prędko, bo
16 Obra| dzieci oddawane są uwięzionej matce, starszych zabierać z sobą
17 Obra| się wydarłam tej okropnej matce. Skazana na całe życie na
18 Obra| ulicy - tak ja rzucałem matce węgle... A tam był pies,
19 1 | odziały i czoła!~ ~Albowiem matce nie wróci nikt płodu,~Ani
|