Part
1 Now | żałość, taka skrucha, żem na kolana padła, jakby mi kto nogi
2 Now | ciężko siadł, oparł dłonie o kolana i zakołysał siwą swoją głową.~
3 Now | z łokciami wspartymi o kolana, z twarzą ukrytą w rękach,
4 Now | koszulinie, rękami sterczące kolana objął, patrzył w pustą izbę
5 Now | ręce po bokach puścił, a kolana i bose stopy mocno ścisnął,
6 Now | rozprostowały grzbiety i kolana.~Małe szepty szły ławą świadków
7 Obra| prostszym; naprzód wygięte kolana drżą nieraz widocznie, chód
8 Obra| surduta, jego buty, jego kolana - i audiencja skończona.
9 Obra| czole żyły jak postronki, kolana pod nim drżały, nozdrzami
10 Obra| uścisnął "wielmożnego" za kolana.~- A cóż to wielmożny pan -
11 Obra| podejść, jak stał, tak na kolana u drzwi runął, a podniósłszy
12 Obra| przy runięciu Onufra na kolana wyszedł był nieco z "frontu",
13 Obra| cienkiej, wychudłej szyi, potem kolana ku przodowi zgięte, potem
14 Obra| pilśniowy kapelusz, a chude kolana drżą mu coraz silniej. Jest
15 Obra| nawet nie tyle nogi, co kolana... Na samą myśl o wyprostowaniu
16 Obra| prostuje się, przyciska rękami kolana i ku drzwiom~maszerować
17 Obra| rękoma chore i obrzmiałe kolana. Tymczasem, jakby na złość,
18 Obra| boi się poruszyć, nawet kolana z wielkiego natężenia dygotać
|