1-500 | 501-600
Part
501 Wier| stopami bosymi,~Umilknął nagle jak rwące się struny...~I ponad
502 Wier| porze,~On przecie nigdy, jak żyw, nie pamięta,~Żeby kto
503 Wier| wygasła, pożółkła, zmartwiała,~Jak pustka była posępna i cicha,~
504 Wier| Nie mogę, matko, sam!” - Jak chusta zbladła,~Lecz rozłamała
505 Wier| miały rekruty...~Nagle, jak gdyby zawiodła ją siła,~
506 Wier| snopem rzucił się po ziemi,~Jak złota strzała padł na stół
507 Wier| ni piły,~I padał spocząć, jak martwy, na ławę...~A Jaś
508 Wier| na ojca oczyma smutnemi.~Jak ci, co mówić nie śmią, że
509 Wier| głowę,~A ściany skrzyły się jak diamentowe...~Bo zima na
510 Wier| Łzy na nich marzły - i jak perły stały.~ ~Rankiem wyrobnik
511 Wier| wyszedł. - Ojciec stanął jak zmartwiały,~We drzwi wlepiwszy
512 Wier| Moja mateńko! Moja rodzona!~Jak też tam na wsi onej ?~Czy
513 Wier| zielonej?~ ~I nie mieszkają, jak my, w piwnicy?~I widzą het...
514 Wier| I łąki i zagaję;~Widzą, jak słonko idzie do morza~I
515 Wier| słonko idzie do morza~I jak znów rankiem wstaje...~ ~
516 Wier| rankiem wstaje...~ ~Widzą, jak pługi rzną wiosną skiby,~
517 Wier| pługi rzną wiosną skiby,~Jak siewacz rzuca ziarna,~Jak
518 Wier| Jak siewacz rzuca ziarna,~Jak woły ciągną zębatą bronę,~
519 Wier| woły ciągną zębatą bronę,~Jak rodzi ziemia czarna...~ ~
520 Wier| czarna...~ ~Oj, widzą one, jak źródła biją,~Jak mokre rzeki
521 Wier| widzą one, jak źródła biją,~Jak mokre rzeki płyną,~Jak dzikie
522 Wier| Jak mokre rzeki płyną,~Jak dzikie gęsi na ugór lecą,~
523 Wier| dzikie gęsi na ugór lecą,~Jak staw zarasta trzciną...~ ~"
524 Wier| mateńko, moja rodzona,~A jak tam jest w tym polu?"~"W
525 Wier| Takie w powietrzu granie,~Jak kiedy, na ten przykład,
526 Wier| organie...~ ~Od spodu słoma, jak trzcina, stoi,~Ot, gdzie
527 Wier| gryka taka miodna!~A lny - jak niebo... a grochy w strąkach,~
528 Wier| mateńko! Moja rodzona!~A jak tam na tej łące?"~"Na łące,
529 Wier| z kosą,~A te dziewczęta, jak gąski białe,~W dwojakach
530 Wier| mateńko! Moja rodzona,~A jak tam jest w tym lesie?"~"
531 Wier| A dzień się przez nie, jak sitem, sieje~I patrzy złotą
532 Wier| krasnych,~A co mchów tkanych, jak aksamity,~A co dzwoneczków
533 Wier| lesie?~A w tej piwnicy, tom jak źdźbło ono,~Co się za wiatrem
534 Wier| zamrzesz jeszcze przed zimą,~Jak ten wróbelek lichy...~ ~
535 Dzie| większego trudno zucha,~Jak był Stefek Burczymucha,~-
536 Dzie| nie będę Stefkiem chyba,~Jak nie chwycę wieloryba!~I
537 Dzie| śniadania mu się bierze.~Jak nie zerwie się na nogi,~
538 Dzie| nie zerwie się na nogi,~Jak nie wrzaśnie z wielkiej
539 Dzie| JAK SZŁA WISŁA DO MORZA~ ~A
540 Dzie| U tej pstrej kokoszy.~ ~Jak uszyły, wykroiły,~Tak płaszczyk
541 Dzie| Trzem pająkom bez mała,~Jak się dobrze zasadzę,~Trzem
542 1 | I~ ~O, jak ja dzisiaj spojrzeć się
543 1 | błękit i w te ludzkie twarze,~Jak ja podniosę oczy gorejące~
544 1 | bratniemi,~Ja, co widziałem, jak słońce ją pije,~I nie upadłem
545 1 | śpiewa,~I miałem serce, jak kamień spękany.~Co me ma
546 1 | oddech, co mi podniósł włosy.~Jak łódź. tchem morza chwycona
547 1 | białą.~Ponad jej czołem, jak tchnienie wilgotne,~Gdy
548 1 | jej oczy.~Oczy to były, jak gwiazdy, zgaszone~We łzach
549 1 | prowadzą,~Choć jeszcze usta, jak pąki zamknięte,~Nie odsłoniły
550 1 | tak przed nią stoję,~Dłoń, jak mgła, lekką podniosła i
551 1 | powietrzu przede mną gorzała,~Jak srebrna chmurka, gdy słońcem
552 1 | słowiczych miała,~I była jak kwiat, gdy się w rosach
553 1 | Naraz - głos jeden pękł, jak struna szklana,~A w głosie
554 1 | bólu,~Że oczy moje pobiegły jak strzały~Za krzykiem w górę -
555 1 | zostały.~Tam, na północy, jak złota głowica~Wyrzuconego
556 1 | Więc oczy moje, jak dwie mewy drżące,~Spadły
557 1 | blednę.~A gdym w nią patrzał jak w święte obrazy,~Pod moim
558 1 | czyniąc, a potem sczerniała~Jak święta ziemia - i tak już
559 1 | zorzom miała podane oblicze~Jak ten, kto idąc, łkań dalekich
560 1 | nawałnica,~I we łzach stanie, jak pełna amfora...~Patrz, bo
561 1 | pogrzebiono!~Czy ty wiesz, jak to płaczą niemowlęta?~ ~
562 1 | niemowlęta?~ ~Czy wiesz, jak długie noce przy kolebce~
563 1 | tak wzburzonym do głębi,~Jak mętna fala, gdy ją wicher
564 1 | wicher tłucze,~- Oto polecą, jak stado gołębi~I jak żurawi
565 1 | polecą, jak stado gołębi~I jak żurawi wędrujących klucze -~
566 1 | A wtem ją objął mrok, jak chusta mglista,~I szła tak,
567 1 | zwróciła ku mnie i, spokojna~Jak śmierć, odrzekła dźwięcznym
568 1 | wyszły tchy parne~Z wody, jak z ludzkiej piersi, kiedy
569 1 | ku ziemi~Sypiąca łzami, jak skrami srebmemi.~ ~Więc
570 1 | i trzask, i płomienie,~Jak archanielski miecz, od tego
571 1 | wszystkim tym - huragan bitwy.~ ~Jak z ogniów owych wyszedłem,
572 1 | znieść nie mogę i padam, jak brzemię,~U nóg twych i na
573 1 | łkanie ziemi -~I czułem, jak drży i jako się trwoży~Cichy
574 1 | drobnemi~Rozkrzyżowany, jak orlik, szeroko~W tym polu,
575 1 | trawie dzieciąteczka liche,~Jak wyciągały wychudłe rączyny~
576 1 | rzekła - nędzny ginie,~Jak Judasz, wielki ów przedawca
577 1 | różnych zawołań narodu,~Skąd, jak kipiątek z kotła i jak pary,~
578 1 | jak kipiątek z kotła i jak pary,~Huk bębna buchał i
579 1 | płócien bijąc w zachód złoty,~Jak wzdęte żagle, bielały namioty.~ ~
580 1 | Strzaskany mając czub, jak maszt wśród burzy,~I bursztynowych
581 1 | wzbiło~I tysiąc głosów, jak wicher, opadło.~Spojrzałem,
582 1 | Rozbrzmiało wielkie "amen", jak grzmot w górach,~I zobaczyłem
583 1 | strach uderzył we mnie, jak błysk gromu,~I szat mej
584 1 | dziecięcia, aby je nosiła,~Jak w pierwszych czasach poczęcia
585 1 | taka omdlałość,~Że czułem, jak mnie skrzydłem nietoperza~
586 1 | liczyć, bo wstały mi włosy,~Jak kiedy burza łan żytni powali,~
587 1 | zmierzchniki, i nie da zdobyczy.~ ~Jak nieprzytomny i jak obłąkany~
588 1 | zdobyczy.~ ~Jak nieprzytomny i jak obłąkany~Do mojej świętej
589 1 | psisko,~Z łbem rozpłatanym, jak granat, na ćwierci~I krwawym
590 1 | się tak wzdrygnął cały, jak od sromu.~ ~Próżno on tutaj
591 1 | zaciąłem~Przez tę noc jedną, jak wilk, choć słyszałem~Krzyk
592 1 | trzylatek może, taki lniany~Jak ta kądziołka, i dzieweczka
593 1 | trawach, a miała ramiona~Jak zwiędłe lilie, a oczy na
594 1 | kręgi,~A ziemia pod nim jak pod grzmotem drżała,~Aż
595 1 | rzecze - pozostał na straży~Jak kruk powietrzny u gniazda
596 1 | dotykam i ze zgrozą czuję,~Jak mnie dech trupi wkoło oblatuje.~ ~
597 1 | obaczą.~ ~I tak dziś siedzę, jak kruk osamiały,~Z dala od
598 1 | A bracia dotąd walczą, jak zapaśni.~ ~I słyszę huk
599 1 | pójdź, niech cię uścisnę jak brata.~Boś uczestnikiem
600 1 | nad zbrodnią świata.~A zaś jak pielgrzym idź, a wytrwaj
1-500 | 501-600 |