Part
1 Now | broni. Jeżeli tedy Wysoki Sąd uznaje słuszność tej mojej
2 Now | przy nim obstawać. Wysoki Sąd nie może być obojętnym na
3 Now | drżącym głosem:~- Wysoki Sąd darować mi raczy. Przestraszyłem
4 Now | Cóż tam gadali we wsi: Sąd! Sąd! Matka płakała, ojciec
5 Now | tam gadali we wsi: Sąd! Sąd! Matka płakała, ojciec mu
6 Now | obojętnym głosem:~- Wysoki Sąd przyjąć zechce do swej wiadomości,
7 Now | być stawiane przysięgłym.~Sąd oddalał się poważnie, uroczyście,
8 Now | jeszcze, gdy nagle zabrzmiało: Sąd idzie!~Powstali wszyscy.
9 Now | jakby przebudzony ze snu.~- Sąd idzie! Sąd... Sąd idzie! -
10 Now | przebudzony ze snu.~- Sąd idzie! Sąd... Sąd idzie! -zaszeptały
11 Now | snu.~- Sąd idzie! Sąd... Sąd idzie! -zaszeptały głosy.~
12 Now | groźba głośna.~Ale teraz Sąd idzie. Idzie sprawiedliwość,
13 Now | zalewa teraz światło.~- Sąd idzie!~Panowie zasiadają
14 Obra| popadłam. Powiada wielmożny sąd, że był kwas... Abo ja wiem
15 Wier| plony na polu jałowem,~Przed sąd wzywając całe pokolenia...~
16 1 | jeszcze dawały.~Przy chacie sad wiśniowy, kwieciem biały,~ ~
17 1 | A w ciszy niech trwa sąd, aż szale zniosą.~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~
|