Part
1 Now | Ono to, proszę łaski pani, jest Wołynie takie, a tam wieś
2 Now | napatrzył! Bo to i naród inszy jest, i obrządzenie wszelkie
3 Now | jako że to niby ochfiara jest za tego nieboszczyka, co
4 Now | patrzą w tę uliczkę, która jest wśród wielkiego miasta jakby
5 Now | sześćdziesięciu i siedmiu lat rześki jest jeszcze w sobie. Spokój
6 Now | starczą, póki i w ręku siła jest. Kiedy mu duszność dech
7 Now | Tytoń, którego używa, nie jest zbyt wyborny, ale daje laki
8 Now | z tornistrem na plecach. Jest to chłopak dziesięcioletni
9 Now | przepasanej bluzie. Stary Mendel jest w ciągłej o niego obawie.
10 Now | kiedy namówić się pozwala. Jest zmęczony lekcjami, ciężkim
11 Now | Chłopiec przyzwyczajony jest widać do tych pieszczot,
12 Now | introligator wszakże zupełnie i tym jest zadowolony, a przyciszając
13 Now | łagodniejszym głosem:~- Nu, co to jest Żyd? Nu, jaki ty Żyd? Ty
14 Now | naciskiem:~- Uczciwym Żydem być jest piękna rzecz! Ty to pamiętaj
15 Now | potrzebujesz płakać, bo to głupstwo jest!~Malec pocałował w rękę
16 Now | tu kawałek chleba, prawda jest. Wypił też wody, i to prawda
17 Now | Wypił też wody, i to prawda jest. Ale za tego chleba i za
18 Now | a gdzie ta zapłata moja jest? Ta zapłata moja jest w
19 Now | moja jest? Ta zapłata moja jest w szkole u dzieci,, u tych
20 Now | kajetu, nu. Una i w kościół jest, jak tam z książkami ludzie
21 Now | u wielmożnego proboszcza jest, bo ja i jemu oprawiał książki,
22 Now | zapłata w dobrych rękach jest.~- Tak się to mówi' - odparł
23 Now | dawno się zrobił, to un już jest!~- Nie o to chodzi! - rzekł
24 Now | pan dobrodziej powiada. To jest mądre słowo! Ja lubię słyszeć
25 Now | mądre słowo Mądre słowo to jest jak ojciec i jak matka człowiekowi.
26 Now | widziały! Nu, a jak noc jest na miasto, to una i na Żydów
27 Now | miasto, to una i na Żydów jest. to i na Żydów wtedy nie
28 Now | panu dobrodziejowi wiadomo jest, że się ludzie do tańca,
29 Now | płakania zejdą, nu, to już nie jest nic. To już ten jeden temu
30 Now | ten płaszcz to bardzo duży jest. Ajaj, jaki un duży!...
31 Now | dobrodziej nie powie te mowę! To jest mowę od wszystkie głupie
32 Now | muskając się po nim. -Ale nie jest! W tym sęk, że nie jest...~
33 Now | jest! W tym sęk, że nie jest...~Uśmiechnął się Mendel
34 Now | właśnie sęka nie ma, tylko jest dziurę. Ajaj, jakie dziurę!~
35 Now | una się zrobić mogła, to jest źle, ale że una dotąd nie
36 Now | że una dotąd nie załatana jest, to jeszcze gorzej. W te
37 Now | dla Żyda pieniądz wszystko jest? Nu, niech i tak będzie!
38 Now | nic innego położone nie jest, i tym, co po to liżą, co
39 Now | to liżą, co ta położone jest, nie będą się dziwowali,
40 Now | pieniądze liziem. Ale to nie jest pierwsze złe. Pierwsze złe
41 Now | pierwsze złe. Pierwsze złe to jest takie, co dwa słupy są i
42 Now | godnemu synkowi może dać. To jest takie imię, co to jak na
43 Now | ani tobie. To dobre imię jest! Po te imię to jak po te
44 Now | dużo kołyski dużo pracy jest i dużo głodu jest. i dużo
45 Now | pracy jest i dużo głodu jest. i dużo mogiłki też...~I
46 Now | I nie na tym mądrość jest, coby mało ludzi było. ale
47 Now | było. ale na tym mądrość jest, coby uni dużo dobrego zrobili,
48 Now | nazywam się Gdański. Nu, co to jest Gdański? To taki człowiek
49 Now | co z Gdańska pochodząca jest... Pan dobrodziej wie?...
50 Now | dobrodziej wie?... Wódka gdańska jest i kufer gdański jest, i
51 Now | gdańska jest i kufer gdański jest, i szafa gdańska jest...
52 Now | gdański jest, i szafa gdańska jest... Jak uny gdańskie mogą
53 Now | swojej tradycji.~- Nu, co un jest ten Mendel Gdański? Un Żyd
54 Now | ten Mendel Gdański? Un Żyd jest, w to miasto urodzony jest,
55 Now | jest, w to miasto urodzony jest, w to miasto un żyje. ze
56 Now | swoje położy.~- Nu. co un jest ten Kubuś Gdański? - ciągnął
57 Now | ramienia.~- Nu, un uczeń jest. Un w szkole siedzi, w ławkę,
58 Now | Bo to delikatne dziecko jest... sierota jest... bardzo
59 Now | dziecko jest... sierota jest... bardzo miętkiego serca...~
60 Now | bardzo delikatne dziecko jest. ale teraz to ja się pana
61 Now | Jednak, że ta postawa Żyda jest wobec niego nie- właściwą
62 Now | Jak ja chcę?... Nu, co to jest za gadanie, jak ja chcę!
63 Now | kiedy un nic winny nie jest... Nu, ja chcę, coby nie
64 Now | Tu już nic szukano, czy jest do wytoczenia jaka beczka
65 Now | którym ojciec też mówił, że jest raz na całe życie. A teraz,
66 Now | białego rana. A to że ogród jest w izbie i że bez na piecu
67 Now | czapką i krzyczał:~- A to jest sławny jeździec z suteryny,
68 Now | czapką i wrzeszczał:~- A to jest Piotruś herbu szczur! Ma
69 Now | Łukasz. - I szpacik, widzę, jest...~- A jest - odparł ojciec
70 Now | szpacik, widzę, jest...~- A jest - odparł ojciec krótko,
71 Now | schował.~- Jak ona ślepa jest - rzekł pociągając nosem -
72 Now | znużenia.~Pod koniec kadencji jest to zjawiskiem tak zwykłym,
73 Now | jednym poznać można było. że jest to obrońca dodany z urzędu.
74 Now | przestępstw zbrodnie. Cóż to jest przestępstwo małe, a co
75 Now | przestępstwo małe, a co jest przestępstwo wielkie? W
76 Now | przestępstwo wielkie? W zasadzie jest to zawsze toż samo targnięcie
77 Now | ocalony człowiek, ale za późno jest sięgać po głowę naznaczoną
78 Now | Jeszcze słowo - rzekł. - Jest okoliczność, która winę
79 Now | skłania: okolicznością tą jest. że przedmioty- stanowiące
80 Now | wypadku dopuścili oskarżeni, jest tak występne i potępienia
81 Now | przemijająca czerwoność.~Jest to niepokaźny człowieczyna
82 Now | nieuniknionych. W ogóle podobnym on jest do człowieka, któremu chce
83 Now | Zadanie moje, Wysoki Sądzie, jest nader łatwym zadaniem, powiedziałbym
84 Now | alternatywy. Skoro zło małe jest tym samym, co i zło wielkie,
85 Now | Właściwie cała nawet obrona moja jest rzeczą niepotrzebną, zbyteczną.
86 Now | zapierają istoty czynu. Tak jest, Wysoki Sadzie! Zjedli oni
87 Now | cały albo więcej nieco.~Co jest wszakże rzeczą ciekaw ą
88 Now | go w chałupie od matki, jest więcej niż pewnym.~Kto ma
89 Now | rzecz prowadził dalej:~- Nie jest to bynajmniej dla biegu
90 Now | rozpraw wzywać? Czy nie jest to samowolność, niczym nie
91 Now | wyjaśnienie wskazanego punktu.~Nie jest to jednym i tym samym, czy
92 Now | różnicę tę kładę nacisk. Jest ona ważną, jest ona decydującą.
93 Now | nacisk. Jest ona ważną, jest ona decydującą. Gdy zaś
94 Now | to jużci nie dla śmiechu. Jest to chłopak bystry i roztropny.~"
95 Now | ostatniej pod borem chaty. Ten jest jak oczarowany. Od kiedy
96 Now | chowają chleba. Jak chleb jest to go chowają do bodni albo
97 Now | zaczyna przypominać sobie. Jest chudy i długi; podniesiona
98 Now | jeszcze. Wyciągnięta szyja jest tak cienka, iż zdaje się,
99 Now | najpierw na dnie, ale tych jest za wiele, nie idzie mu jakoś;
100 Now | tabaką do nosa. Od kiedy jest przy sądzie, nie było tu
101 Now | słowa dostojnego mówcy:~"Oto jest narzędzie występku!" - rzekł
102 Now | obliczem Wysokiego Sądu. Jest to jedno z najtrafniejszych,
103 Now | powtórzyć: - Panowie! Oto jest narzędzie występku!~Wyciągnął
104 Now | narzędziem występku nie jest ani topór, ani siekiera,
105 Now | nawet kozik albo dłutko, jest to prosty... nie, mylę się!...
106 Now | prosty... nie, mylę się!... jest to zakrzywiony patyk! Patyk,
107 Now | jak wierzbowa witka:~- Oto jest to potężne ramię! - zawołać
108 Now | jaką dżumę... Ale nie Jest to tylko nędza. Nic więcej,
109 Now | coraz rezolutniej Benedyć. Jest on w tej chwili usposobiony
110 Now | zgoła innym świetle. Nie jest to już kupka zalęknionych
111 Now | spełniona, więzieniem do dwu lat jest karaną.~Skończył i usiadł.
112 Now | otwarli usta jak wrota. Jest coś uroczystego, coś dziwnie
113 Now | postawiono pytania.~Są krótkie i jest ich dwa tylko.~Pierwsze:
114 Now | okolicznościach obciążających jest kradzieżą prostą? I drugie:
115 Now | kradzieżą prostą? I drugie: czy jest kradzieżą z włamaniem?~Słowa
116 Now | dźwięcznie i donośnie.~Nie jest to jeszcze wyrok, ale błysk
117 Now | dzierży w ręku, troskliwą jest i pieczołowitą w tej ostatniej
118 Obra| Najcharakterystyczniejszą cechą więźnia jest jego postawa. Przy pewnej
119 Obra| przybiera barwę ziemistą i jest wybornym dokumentem do słów
120 Obra| zewnętrznej więźnia cechą jest wyraz oczu, spojrzenie.
121 Obra| pan nadzorca - dobrze to jest, ale cóż wy z nim myślicie
122 Obra| drgały. Zdawało się, że jest bliskim omdlenia.~- Dobrze
123 Obra| bliskim omdlenia.~- Dobrze to jest - powtórzył pan nadzorca -
124 Obra| półtora.~- Tak ci to niby jest, wielmożny panie, ale chciałbym
125 Obra| się lekko nadzorca - to jest jeszcze jeden numer.~Rozmowa
126 Obra| milczenie, a kancelaryjna wrzawa jest jak gdyby obliczoną na zatarcie
127 Obra| wystrzegać się należy.~To, co tu jest do zobaczenia, krótkowidz
128 Obra| Najważniejszą ku temu przeszkodą jest uprzejmość samego zarządu.
129 Obra| zaciera dłonie i zapewnia, że jest z przybycia twego najszczęśliwszy.
130 Obra| wszystkiego! On sam ci pokaże, co jest najciekawsze. Wyda tylko
131 Obra| swój gust. Chociaż ogródek jest ciekawy, bardzo ciekawy.
132 Obra| oględziny. Pytanie to postawione jest z mistrzowską obojętnością.~
133 Obra| ręki jednej z aresztantek. Jest przy tym psychologiem.~-
134 Obra| przede wszystkim dano ci jest podziwiać stoliczek zrobiony
135 Obra| widzenia". Co w takich razach jest najpocieszniejsze, to usilne
136 Obra| tu wszystko zrobić można, jest droga powściągliwości i
137 Obra| tu silnie stanąć można, jest grunt najściślejszej legalności.
138 Obra| indywidualność ludzką. A to jest twoim najwyższym zadaniem.
139 Obra| kolanach lub kołyszesz, jeśli jest senne. Matka, która nieraz
140 Obra| uśmiecha się widząc to i jest wzruszoną. Jeśli dziecko
141 Obra| spokojem. Owszem, głos twój jest raczej cichy niż donośny.
142 Obra| zapytujesz aresztantek, ile ich jest ze wsi. Bywa ich zwykle
143 Obra| polu i w chacie. Jeśli to jest niedziela, mówisz -kościele
144 Obra| dokumentna aresztantka to ona nie jest. Ale że ją tu trzymają wedle
145 Obra| niego, aby poznać, że gorący jest jeszcze od bójki, z której
146 Obra| siedzi, to wie, co do czego jest przynależące. Co złodziejstwo
147 Obra| świadkowie, między którymi jest wielu dawnych sług zabitego,
148 Obra| dnia szóstego września, to jest w dniu, w którym zabójstwo
149 Obra| padł zemdlony. Publiczność jest niezwykle zajęta tą nader
150 Obra| raz tu już siedzi, więc jest we wszystkim człowiek znający.
151 Obra| przypatrują się samemu gmachowi. Jest nowy. Stanął wszakże na
152 Obra| swoje trzy grosze, a dom jest wspólną własnością i wspólnym
153 Obra| biegnące dokoła pod ścianą.~Nie jest to rozdział stanowczy.~To
154 Obra| ostatniej chwili.~Interesowanych jest mniej; ci mają ważniejsze
155 Obra| ważniejsze stanowisko w sali. Jest tu powroźnik Sprungli, który
156 Obra| warsztat chciał rozwinąć; jest Kagi Tobiasz, właściciel
157 Obra| piwiarni "Pod Zieloną Różą"; jest piekarz Lorche; jest oberżysta
158 Obra| Różą"; jest piekarz Lorche; jest oberżysta z Mainau; jest
159 Obra| jest oberżysta z Mainau; jest Dödöli, właściciel winnicy;
160 Obra| Dödöli, właściciel winnicy; jest Wetlinger Urban, słodowinik;
161 Obra| Wetlinger Urban, słodowinik; jest Tödi Mayer, ślusarz; jest
162 Obra| jest Tödi Mayer, ślusarz; jest kotlarz Kissling; jest ogrodnik
163 Obra| jest kotlarz Kissling; jest ogrodnik Dörfii; jest stolarz
164 Obra| Kissling; jest ogrodnik Dörfii; jest stolarz Leu Peter i kilku
165 Obra| ma się kim w domu pchnąć. Jest przy tym miłosiernego serca
166 Obra| stojąc czytał papier jakiś.~Jest to młody jeszcze, przystojny
167 Obra| cywilizacyjną, ale naszą chlubą. Tak jest, panowie, one są naszą chlubą!
168 Obra| choroba i bieda łamie. Jest to powszechne prawo, któremu
169 Obra| salę i tak kończy:~- Tak jest, moi panowie! Gmina przygarnia
170 Obra| grzbiet w pałąk zgięty. Jest to Kuntz Wunderli, stary
171 Obra| tak mowę swą kończy:~- Tak jest, moi panowie! Piękne nasze
172 Obra| Nie ma już nędzarzy! Gmina jest ich matką, gmina jest ich
173 Obra| Gmina jest ich matką, gmina jest ich żywicielką. Oto jest
174 Obra| jest ich żywicielką. Oto jest starzec niezdolny do pracy.
175 Obra| czynili to darmo. Gmina gotowa jest, podług ustaw swoich, przyczynić
176 Obra| kolana drżą mu coraz silniej. Jest wzruszony. Nagle prostuje
177 Obra| chustka. Właściwie mówiąc jest w trudnym położeniu.~Trzeba
178 Obra| drzwiom~maszerować zaczyna.~Jest to widok tak pocieszny,
179 Obra| naprzód!~Stary Wunderli jest wszakże w tej chwili tak
180 Obra| staje na poprzednim miejscu. Jest ono dobrze wybranym. Z szeroko
181 Obra| zasługuje na waszą uwagę. Zdrów jest, niezbyt podeszły w latach,
182 Obra| wydatki. Gdy jednak tak nie jest, musimy to uwzględnić i
183 Obra| sprawy. Czas urzędowych osób jest ograniczony. Pan Sprüngli
184 Obra| jużci, kraść nie pójdzie. Jest to rzecz jasna jak słońce.~
185 Obra| ciżby.~Stary patrzy za nim. Jest niespokojny, otwiera usta
186 Obra| nią. Rozdrażnienie woźnego jest tak wielkie, iż zmiąwszy
187 Obra| wrażenie robi szyja starego. Jest ona tak cienka, że zdaje
188 Obra| porównanie. Większość mniema, iż jest to przymówka do szczytu
189 Obra| jakiegokolwiek szczytu, ale jest to tym śmieszniejsze!...
190 Obra| sprawa weźmie. Pan radca jest niekontent. Rzuca on na
191 Obra| Miłosierdzie, moi panowie, jest dla niej rzeczą świętą,
192 Obra| szeroko i wchodzi Probst. Jest to tęgi mężczyzna z grubym
193 Obra| rodzajem respektu. Człowiek jest silny, tęgi, ma spojrzenie
194 Obra| Serbią". Pawiak, vel Serbia, jest to posępny żółty dom, z
195 Obra| i owa ogólniejsza nazwa jest wziętą. U furty tego gmachu
196 Obra| wnętrza.~Pierwsze wrażenie jest dość niespodziane. Więzienia
197 Obra| ukradkiem lufcika, powietrze jest tak tu, jak i na korytarzach
198 Obra| całości lub zastąpienie nowymi jest, jak się przekonałam z czasem,
199 Obra| niesłychaną łatwością i jest prawie nie do wytępienia.~
200 Obra| o Helenie wiedziano, że jest rezolutna, że w potrzebie
201 Obra| to tak dzień czy dwa, to jest dosyć długo, aby zwrócić
202 Obra| chciwości złodziejskiej jest charakterystycznym ich rysem.~
203 Obra| bogdance pokazać, że się jest dzielnym chłopem, który
204 Obra| tygodnie do ciemnej. Ciemna -jest to komórka sklepiona w piwnicach,
205 Obra| tak zwane "plastry", to jest na trwożliwe i uległe koleżanki
206 Obra| zrywanym bywa, a otoczony jest szacunkiem towarzyszy i
207 Obra| miejsce na ołtarz właściwie jest obrane, zwlekano wydanie
208 Obra| skróciły termin ich kary.~Jest zwykle "w kamerze" jedna
209 Obra| nią stało - nie wiem, ale jest mi smutno, ile razy o niej
210 Obra| porządkowa". Porządkowa jest jakby przełożoną izby, odpowiada
211 Obra| dwa i pół grosza. .0 tych jest podejrzenie, że marnują
212 Obra| grubych rękach rwie, skręca i jest przedmiotem srogich przekleństw.
213 Obra| zdartego pierza. Zarobek ich jest nędzny, jakkolwiek wiele
214 Obra| własnej ochoty; jeśli robota jest nagląca, wszystkie pracują
215 Obra| w kocioł żydowski karane jest ciemną.~W drugim końcu tej
216 Obra| wychodząca z rąk pracza jest zaledwie przebielona, przetarta
217 Obra| się praktykuje w Serbii, jest całkiem oryginalna. Do cebrzyka,
218 Obra| umywają, a który utrzymywany jest bardzo czysto przez "porządkową",
219 Obra| swoje mydło.~Jak widzimy, jest to sposób najpierwotniejszy
220 Obra| wszakże, która w Serbii jest matką wynalazków, wprowadziła
221 Obra| sposobem dostaje "pod numer", jest dla mnie tajemnicą. Ona
222 Obra| których każda zaopatrzona jest w sześć łóżek i dwie. trzy
223 Obra| więzienia na dłuższy wyrok, to jest na rok, na dwa lata. Wolno
224 Obra| Najniższym stopniem kary jest odsiedzenie samego wyroku,
225 Obra| aresztowana wypuszczona jest na wolność bezwzględną.
226 Obra| zesłanie.~Kategoria druga jest stosowana najobszerniej
227 Obra| najfatalniejsze. Do niej to jest przywiązany tak zwany "pobyt",
228 Obra| pobyt", którego istotą jest prawo orzekające, iż wypuszczonemu
229 Obra| należącej do tej kategorii jest bez zarzutu, wówczas dostaje
230 Obra| Jeśli to lato. rzecz nie jest lak trudna. Mieszczanie
231 Obra| swojej nic więziennego. Jest to wielka, na krańcu prawie
232 Obra| jednej chwili - i na zawsze. Jest to ,,Oddział kobiecy więzienia
233 Obra| Jedyną ozdobą tego przybytku jest wielka uprzejmość p. nadzorcy
234 Obra| brząkając ciężkimi kluczami. Jest to strażnik więzień pierwszego
235 Obra| przeciąg.~Poza tym wszystko tu jest w porządku. Izby jasne,
236 Obra| woskiem. Właściwie przecież jest ona tylko wypolerowana denkami
237 Obra| Łóżko takie naciągnięte jest silnie grubą, płócienną
238 Obra| więzienia w kraju. Magazyn ten jest to spora o dwóch oknach
239 Obra| wspólną, posępną cechę. Jest to obowiązująca wszystkie
240 Obra| bardziej jeszcze nieugięta jest od niego.~- A to karcer -
241 Obra| Dowiedziawszy się, że skazana jest tylko na trzy dni (nie bierzcie
242 Obra| numer"~Na tym samym piętrze jest warsztat klejenia pudełek.
243 Obra| pracownia robót dżetowych. Jest to obszerna izba o dwóch
244 Obra| bezpłatnej pracy, który zarazem jest terminem nauki, robotnice
245 Obra| trzydzieści chyba kobiet jest w niej zaznajomionych przędzeniem
246 Obra| fizjognomie mają Żydówki. Jest ich tu spory procent. Cała
247 Obra| procent. Cała jedna izba jest im oddana wyłącznie, reszta
248 Obra| zdrowa była, jak mu nic nie jest. Żeby choć oślepł, toby
249 Obra| etap - arsenał.~Arsenał jest to gmach posępny, ciężki,
250 Obra| ze swojej ponurej grozy. Jest to prawdziwe więzienie, "
251 Obra| sadzone drzewa. Wprost wejścia jest piękna stylowa brama kamienna
252 Obra| warsztatów tkackich ustawionych jest pod ścianą, jeden za drugim,
253 Obra| więźniowie przędą. W błędzie jest ten, kto sądzi, że to wygląda
254 Obra| grzeczności. Charakterystycznym jest, że podczas kiedy twarze
255 Obra| oblicza uwięzionych mężczyzn jest - także ogólnie biorąc -
256 Obra| dwustu więźniów - przedtem jest jeszcze warsztat stolarski,
257 Obra| cierpiała w więzieniu, że jest karaną, ale przez to, że
258 Obra| w tak zwanej ,,Szkole". Jest to szkoła małoletnich przestępców,
259 Obra| w więzieniu. Małoletnim jest przestępca do lat piętnastu
260 Obra| może. Szkoła jednak, która jest zarazem ich sypialnią, mieści
261 Obra| ramiona.~- I dobrze ci tu jest?~- Dobrze - odrzekł i znów
262 Obra| dzień, w którym bywają, jest dniem płaczu i zgrzytania
263 Obra| regulaminowi, jaki ustanowiony jest dla aresztantek. Tak samo
264 Obra| zawiesza; a jeśli dziecko jest, w ręku się je trzyma. Parę
265 Obra| rodziny nie macie?~- I u mnie jest rodzina. Matka jest, siostry...~-
266 Obra| mnie jest rodzina. Matka jest, siostry...~- A skąd wy?~-
267 Wier| Przedmiotem czyjej troski i narady~Jest znikczemnienie w zwierzęcym
268 Wier| spytał znowu: "Czy w wiosce jest szkoła?"~"Nie". - Pisarz
269 Wier| By uczyć dziecię, które jest sierotą?...~Niechże was
270 Wier| już karne,~Wiedzą, że dwór jest rzecz pańska, wielmożna,~
271 Wier| w swym życiu, co godnym jest części;~Nie wiem, czy przyjdzie
272 Wier| Chrystus przyszedł, tak źle jest na świecie~I czarnej mąki
273 Wier| Choć rad by wiedzieć, co jest tam daleko,~Het, het, za
274 Wier| sukmaną.~ ~Posępna rzecz jest ta siwa siermięga,~Przesiąkła
275 Wier| nadzieją...~I smętna rzecz jest, i zadumy warta,~I sama
276 Wier| przydrożnych krzyżów! Tyś jest Bóg nędzarzy!~Ty liczysz
277 Wier| w natłoku~On jeden tylko jest widny jej oku...~Jej Jasiek!...
278 Wier| jakby mógł Ten, co biednych jest Bogiem~I miłosierdziem,
279 Wier| których nędzarz tak rzadko jest syty~Twardym i czarnym niedoli
280 Wier| młody,~Oświadczył, że tu jest powietrze zgniłe,~Że straszna
281 Wier| Ach, ileż takich mogił jest na ziemi~I jakże smutne
282 Wier| moja rodzona,~A jak tam jest w tym polu?"~"W polu to,
283 Wier| Moja rodzona,~A jak tam jest w tym lesie?"~"W lesie to,
284 Dzie| swej spisy!~Lew!... Cóż lew jest?! - Kociak duży!~Naczytałem
285 Dzie| Straszna nowina!~To jest tylko większa psina!...~(
286 1 | w sobie~I rzekłem: - Oto jest z tych bożych jedna,~ ~Co
287 1 | pchał pomiędzy wartę,~Że tam jest matka.~...Przez noc tu szła
288 1 | rzekła: - Ale onym~Ptakom jest dano do gniazd wracać z
289 1 | wspomnień tych rózgi,~Z których jest każda maczana ołowiem~I
290 1 | rzekłem: - Otom wywiedzion jest w ziemię~Widzeń okropnych
291 1 | bądź imieniem Chrysta!~Bo jest z nim świat ten na krzyżu
292 1 | nieco, rzekła pani:~- Oto jest rozstaj i krzyżowe drogi.~
293 1 | jasna, ty wiesz. Ale ze mną~Jest miłość, która daje wielkie
294 1 | Zaprawdę, ludzki duch - jest duch kaleki.~ ~A gdy mówiła
295 1 | u tych bożych nie zawsze jest siła.~A zaraz przypadł wichr
296 1 | sobie mogiła,~A ziemia znów jest nimi obciążona,~Jako dni
297 1 | wielka spokojność grobowa~Jest im odpłatą za burzę żywota,~
298 1 | Dobra nie widział, a już jest u brzegu...~ ~Lecz tu nalezion
299 1 | Lecz tu nalezion wielki jest i mały~I wyzwolony jest
300 1 | jest i mały~I wyzwolony jest jeszcze od pana,~A usta,
301 1 | pogrzebani!~ ~A ona: - Nie jest mi to dozwolonym,~Ale ci
302 1 | siebie.~ ~Albowiem cięższe to jest, co zaznałem,~Od grobowego
303 1 | przed nami zostało.~Bo nie jest wszystko tobie pokazanem,~
304 1 | błysnąć~Pożogą, która nie jest zwykłą klęską,~Ale haniebną
305 1 | ten miastu gospodarzy~I jest pustego grodu hospodynem...~
306 1 | Ani Bóg nawet odmienić jest w mocy~Tego, com widział
307 1 | wzdychaniem.~Lecz cięższą nad to jest boleść i trwoga,~Co w izbie
308 1 | wieków głębokości.~Bo nie jest dotąd insze panowanie~Nad
309 1 | boleści.~ ~A nie nalezion jest czas w dziejach świata,~
310 1 | najduje sobie,~Bo potop krwi jest na całym tym globie.~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~
311 1 | trzody;~Skowronek oto zabity jest lichy,~Pszczoła nosząca
|