Part
1 Now | zaduszkach? - rzekła. - Będzie tam i beze mnie gawronów dość...~-
2 Now | Ale to nie tu, nie tu! Tam się to ono nawet inaczej
3 Now | nawet inaczej nazywa. "Dady" tam się nazywa, nie zaduszki.
4 Now | zaduszki. Już takie ludzie tam żyją, co wszystko inaczej
5 Now | pani, jest Wołynie takie, a tam wieś taka Kanonicze. niby
6 Now | duszą, wyciągali, to się tam człowiek różnych rzeczy
7 Now | jak mogą, tak się tulą Tam krzyż przy krzyzie sterczy,
8 Now | że to ha, jako że lasów tam dostatek i o drzewo nie
9 Now | krócieńki... Ot, jak się tam kto przepomóc może ze swoją
10 Now | za tego nieboszczyka, co tam leży. To jak się czasem
11 Now | A że choć i mogiły, to tam sobie naród inaczej funduje.
12 Now | wdepce i do cna rozsypie... A tam, pani moja, to sobie mały
13 Now | pani, tak było, że jak my tam z nieboszczką panią do owej
14 Now | owej Kanonicze wyciągli. to tam przy dworze było chłopczysko,
15 Now | tylko z takich Mazurów, co tam koloniami z dziada pradziada
16 Now | w nim rozmiłowała, choć tam ludzie powiadali, że i nie
17 Now | porzeźwieje w sobie, to znów mu tam który oczy owym Cyganem
18 Now | albo w kręga grają, albo tam jakie niebądź przepowiadki
19 Now | zwyczajnie jak na rozstaju, że tam mór kiedyś był i ludzie
20 Now | szyszkę dorzucił. Taki już tam obrządek ludzie mają. Aż
21 Now | dokolusieńka, dzieciaków się też tam nabrało skądciś jak mrowia.
22 Now | a gdzie szczelinka jaka, tam się dobywa dym siny, gryzący...
23 Now | płomienisko... Pani moja, żem ja tam trupem, patrząc na to, nie
24 Now | sczerniała jak sadze. Już tam w niej nie stało ani tchu...
25 Now | Urząd?...~- I... Urząd by tam - rozśmiał się mały dependent.~-
26 Now | Una i w kościół jest, jak tam z książkami ludzie idą...
27 Now | dobrodziejowi powiem, co tam właśnie sęka nie ma, tylko
28 Now | była pierwsza nitka, co tam w to i-miejsce pękła- Nu,
29 Now | dobrodziei się śmieje' To jak tam na ten słup położony będzie
30 Now | dobrodziej wie? Nu. jak ja się tam urodził, to nas było dzieci
31 Now | dobrodziej powiada? Czy to tam już wyschła Wiłsa? Czy tratwy
32 Now | wyschła Wiłsa? Czy tratwy tam nie idą od nasze miasto?
33 Now | idą od nasze miasto? Czy tam te lapciuchy nasze flisy
34 Now | te wszystkie zegarki, co tam są...~Zegarmistrz śmiał
35 Now | szklanej banieczce paliła się tam na stołku. Stary pantofle
36 Now | i trzęsący brodą.~- Jak tam pan chcesz! -rzucił szorstko
37 Now | inszych izbach stoi... To tam nie idą!....~Chwyciła malca
38 Now | pod okno dopadli, znaleźli tam wszakże niespodziewaną przeszkodę
39 Now | odpowiedzieć nie mogła.~- My tam kołdry, proszę ojca. nie
40 Now | krzyknął Felek chłopakom, co tam w klipę grali - "handel"
41 Now | bąki? - zapytał.~- Mnie tam ciepło! - odpowiedziałem
42 Now | się znowu matka - a czego tam Piotruś płacze?~- To Felek,
43 Now | tedy wśród nagromadzonych tam śmieci i rozpoczęły się
44 Now | się "w chowanego" bawić tam zaczęli.~Matce w tych czasach
45 Now | rozbójniki, szwarcjury i inne tam takie żydowskie wymysły.
46 Now | I cóż. Anulku? Jak ci tam?... - zapytał,~Ale matka
47 Now | jak rzeka puści, a ja się tam będę w kożuchy fundował...
48 Now | tu strawę uwarz, choć się tam i nie zawsze warzyło, ot,
49 Now | splunął ojciec. - Co tam pani takie rzeczy będzie
50 Now | to se nowe kupię! Co mi tam po starym gracie!~Kiedym
51 Now | przecie było na Woli, co my tam ze szwagrem poszli, com
52 Now | śpiewają, a to że na ścianie, tam gdzie dawniej zegar wisiał,
53 Now | garnka patrzeć szedł, czy tam czego od wczoraj nie znajdzie.~-
54 Now | śmiechem.~- Czego wy się tam tak śmiejecie, chłopcy? -
55 Now | taki gruby...~- Gdzie on tam gruby, biedaczysko! Z czegóż
56 Now | porządku rzeczy. Kogo by tam brakło w naszej gromadce,
57 Now | nam sięgał, ale żeśmy się tam wiele nic nastręczali, dużą
58 Now | w dół szarpnął.~- Ja jej tam kumotrowi nie wpieram! -
59 Now | przeleciał nagły ogień.~- A cóż tam za insze gadanie ma być? -
60 Now | sobą zabierze, jakie to my tam zobaczymy wieże, jaki kościół,
61 Now | weźmie, to położy, choć się tam w tej pustce nie było wielce
62 Now | ma powiedzieć: "Gdzie on tam gruby, biedaczysko!" Zupełnie
63 Now | niepokojem patrzył w okna sali.~Tam wszakże jasno było, cicho
64 Now | myszy; czasem także tupotało tam coś bardzo podobnego do
65 Now | dość bezpieczny. Już to tam nie poradzi! Już to tam
66 Now | tam nie poradzi! Już to tam prędzej będzie źle niż dobrze!
67 Now | oni chleb wzięli, kiedy tam chleba nie było? Do puklidu
68 Now | małyj ! A nu krasnyj!" Bo tam pod rozświetnią potajnik.
69 Now | Chwedosiu Pyptiuku nie było tam mowy. Jeszcze raz tedy spytał
70 Now | wielkiej sali.~Chciałby tam iść. Chciałby iść na ten
71 Now | usposobiony jak najlepiej. Cóż tam gadali we wsi: Sąd! Sąd!
72 Now | ambicji.~Gdzie inni! Stoją tam jak te cielęta w kojcu,
73 Obra| wóz z kapustą.~- Jechać tam!... Jechać dalej!... - rozległo
74 Obra| był z powrotem.~- Co się tam miała wywrzeć. Taka obżarta,
75 Obra| się Wiewióra. - Już my go tam tak oporządzim, coby mu
76 Obra| się wzajemnie wzrokiem.~- Tam do licha - zawołał wreszcie
77 Obra| pukanie pod numerami.~- Czego tam?-pyta niecierpliwie strażnik.~-
78 Obra| iść do kancelarii.~- A co tam? - pyta pan nadzorca wchodzącego
79 Obra| rozdwoić, i tu zostać, i tam być koniecznie. Wychodzi
80 Obra| mówi na przykład - tu piec. tam tapczany...~Kieruje twoją
81 Obra| przyszłość, które musisz zatlić tam, gdzie ich nie ma, a podtrzymywać
82 Obra| podtrzymywać i kierować nimi tam, gdzie chwieją się i gasną.~
83 Obra| one nie chciały - ponieważ tam właśnie wszyscy się modlą -
84 Obra| nawieźli różności z tamtych tam krajów. Psy nie psy, konie
85 Obra| zamknęli pod czternasty... Tam gdzie Walera, proszę łaski
86 Obra| mają posyłać do tamtych tam krajów, coby się kto do
87 Obra| temu, nie więcej.~-- I wy tam do niej chodzicie?~- A chodzę.
88 Obra| rozmówienia nie ma- Jak tam nieraz człowiek wejdzie,
89 Obra| udziałem bywa.~- Jak to nic? Co tam za rewolucję pod numerem
90 Obra| zapytał ostro:~- Zaparty! A co tam znów za nieporządki w spaniu?~
91 Obra| rzekł:~- Nie pokazało się tam żadnego nieporządku, wielmożny
92 Obra| rewolucji nie będzie! Bo tam same porządne ludzie siedzą
93 Obra| Ruszaj pod numer i żeby mi tam było spokojnie! Rozumiesz?~-
94 Obra| prostu za mną ci hultaje!"~A tam, u progu, z wbitymi w podłogę
95 Obra| zadziwieniu podniósł.~- A cóż ty tam! Nie ruszysz się? - przemówił
96 Obra| panie miłosierdny, bo on tam z każdego kąta na mnie patrzy...
97 Obra| nie mógł, ponieważ oddany tam został przez opiekuna swego,
98 Obra| zaniechamy"~ ~3.~ ~- A cóż tam z Onufrem? - zapytałam raz
99 Obra| osóbku w komórce obsadził, tam gdzie te szewcy skład na
100 Obra| dać - pedam - kiedy cię tam insze aresztanty tłuką?" ,,
101 Obra| biała była od jasności, a tam mój Onufer w kącie, plecami
102 Obra| molestuje, właśnie jakby tam kto przed nim stał.~"O moje
103 Obra| czmychnął.~- Iii... Cóż tam taki Osmólec! - rzekł wreszcie. -
104 Obra| razu. A i to błogie, co tam gmina doda. Nie raz, nie
105 Obra| kandydatowi?~- A cóż mu się tam przypatrywać - odpowiada
106 Obra| człowiek silny jeszcze!~- I cóż tam zęby! - odzywa się oberżysta
107 Obra| Roześmieli się obaj.~- Kto tam wie, czy i Probst winien! -
108 Obra| zaprzecza Lorche.~- Ale to tam nie Probsta robota, tylko
109 Obra| więcej u miski to duża rzecz tam, gdzie i ci, co do niej
110 Obra| cenę innym psuje. A co mu tam, byle sobie nie psuł. Niech
111 Obra| rodziny War., ale widywałam tam ich matkę, staruszkę siedmdziesięcioletnią
112 Obra| że o ile dostające się tam po raz pierwszy klientki
113 Obra| o spojrzenie - wybucha tam wściekłość zwierzęca niemal.
114 Obra| złodziejkach. Pamiętam, była tam jedna, Jasielska, która
115 Obra| wsypkę jedwabną, co też tam leżała, i pcham w nią, co
116 Obra| kupuję. I dobrze. A był tam kapelusz aksamitny z piórem.
117 Obra| starsza mówi: "Panie sędzio! Tam w biurku u mnie leżało trzydzieści
118 Obra| uczucie nienawiści było tam silnie napięte; toż samo
119 Obra| raz odwiedzała zamkniętą tam penitentkę, która koleżance
120 Obra| Zakochany nasz jednak idzie tam na dwa tygodnie jak na bal:
121 Obra| ubywać, potem się tu, to tam odezwało stłumione łkanie,
122 Obra| Ani jedna nie siedziała tam z własnej winy. Broń Boże!
123 Obra| tych nie cierpieli.~Była tam pomiędzy nimi jedna - nazwiska
124 Obra| ogóle przy jedzeniu panuję tam harmider nieznośny.~Obiad
125 Obra| strażnika, na miejsce pobytu i tam melduje się w kancelarii,
126 Obra| nawet - banalnym nieco.~Tam był świat cały sam w sobie,
127 Obra| zamknięcie na ludzi i rzeczy.~Tam praktykował się cały system
128 Obra| wszystkich jednakowo zastosowana. Tam widniał wszędzie - w złym
129 Obra| więzienne czepce i kabaty. Były tam grzywki, pretensje, jedwabne
130 Obra| ona nie pracuje, my już tam nie do tego.~- Coś przecie
131 Obra| trzydzieści pracuje ich tam w jednej obszernej izbie.
132 Obra| powieszona i odcięta - snuła się tam jak widmo złowróżbne, nienawidzona
133 Obra| zmierzchów tajemniczych, które tam nastrajały ją i pobudzały.~
134 Obra| samych początkach istnienia tam kobiecego oddziału, opuchniętą
135 Obra| kieleckiego więzienia, zastał tam szesnastu uwięzionych chłopców,
136 Obra| rzucałem matce węgle... A tam był pies, takie wielkie
137 Wier| walki, i ruchy~Nie dobiegają tam, gdzie ciężkie młoty,~Grzmiąc
138 Wier| z obliczem wygasłem~Aż tam, gdzie kasy okienko zza
139 Wier| Chrystus biały, co stał tam w pobliżu,~Zdawał się cierpieć
140 Wier| rad by wiedzieć, co jest tam daleko,~Het, het, za lasem,
141 Wier| mateńko! Moja rodzona!~Jak też tam na wsi onej ?~Czy też tam
142 Wier| tam na wsi onej ?~Czy też tam dzieci chodzą w słoneczku,~
143 Wier| czasem nieba?"~ ~"Niebo tam, synku, wszystkim otwarte,~
144 Wier| mateńko, moja rodzona,~A jak tam jest w tym polu?"~"W polu
145 Wier| trzcina, stoi,~Ot, gdzie tam do niej tobie!~A takie ziarnem
146 Wier| mateńko! Moja rodzona!~A jak tam na tej łące?"~"Na łące,
147 Wier| mateńko! Moja rodzona,~A jak tam jest w tym lesie?"~"W lesie
148 Wier| lasach...~ ~A taki zmrok tam zielony, świeży,~Ze - gdzie!...
149 Wier| leśne wiśnie...~ ~A jakie to tam gniazda są ptaszę,~Furkania
150 Wier| Przeciśnie. smużek złoty!~ ~A co tam żuczków, a muszek brzęku,~
151 Wier| żuczków, a muszek brzęku,~A co tam jagód krasnych,~A co mchów
152 Wier| Starej mogiły strzeże.~A kto tam przejdzie, ten sobie westchnie~
153 Wier| sączą,~I zdrowiem tchną tam zioła..."~ ~"A to i ja bym
154 Wier| rozpowiadajcie,~Jakie to tam są cuda?"~ ~"Oj, są tam
155 Wier| tam są cuda?"~ ~"Oj, są tam cuda, dzieciątko moje~Serdeczne
156 Wier| rozkwiecone...~ ~Oj, są tam takie cuda na niebie~I na
157 Dzie| rogi...~- Gdzie to było?~- Tam na sianie.~- Właśnie porwał
158 1 | Jakoby brzozy szeptały tam z duchem~Albo wiatr trącał
159 1 | górę - i w górze zostały.~Tam, na północy, jak złota głowica~
160 1 | słucha,~A gdzie stąpiła, tam rosy rzęsnemi~Sypały trawy
161 1 | pchał pomiędzy wartę,~Że tam jest matka.~...Przez noc
162 1 | A pani moja, która tam wraz ze mną~Stała, rzęsami
163 1 | nie wydam językiem,~Jaka tam cichość była przeraźliwa~
164 1 | drzew osmalonych nad drogą tam stały~I nieżywymi gałęźmi
165 1 | Panie!...~ ~I pod krzyż go tam złożyłem wioskowy,~I na
166 1 | siły~I gwiazdą wschodzi tam, gdzie zewsząd ciemno,~I
167 1 | na powietrze,~- Człowiek tam jeden - rzekła - nędzny
168 1 | szedłem zadumany.~A wiodła nas tam ścieżeczka pochyła,~W dół
169 1 | żagle, bielały namioty.~ ~A tam, gdzie pani moja mnie wywiodła,~
170 1 | Rzeczy nie widzieć, co się tam czyniła.~A była gwieździe
171 1 | wśród tych hien były.~ ~A tam, gdzie przeszli, pod jasność
172 1 | Z tych dwu jednego, co tam w krwi kałuży~Leżeli, z
173 1 | Jako więc psów tych, którzy tam przez rosy~Na pełny księżyc
174 1 | moja ciemności nadyszy,~I tam mnie zawiedź, skąd słońce
175 1 | A tam, gdzie z sobą mieliśmy te
176 1 | Tych nie oglądam, które mi tam były~Zjawione, bobym skonać
177 1 | siły.~A to, co oczy moje tam widziały,~Nigdy nie będzie
178 1 | A gdzie wyciągnę ramię, tam się ręki~Zimnej dotykam
|