Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
mlynka 1
mna 20
mnac 1
mnie 172
mniej 18
mniejsza 2
mniejszosci 1
Frequency    [«  »]
194 tu
178 tam
176 jeszcze
172 mnie
168 te
164 jej
164 pod
Maria Konopnicka
Nowele, Wiersze Z Teki Artura Grottgera: Wojna

IntraText - Concordances

mnie

    Part
1 Now | głowę i wypatrzyła się na mnie zblakłymi oczyma.~- Nie 2 Now | Rzuciła ramionami.~- A mnie co po zaduszkach? - rzekła. - 3 Now | rzekła. - Będzie tam i beze mnie gawronów dość...~- No, przecież 4 Now | południe jeść przyszedł- To mnie coś przenikło, jakim na 5 Now | nabrało skądciś jak mrowia. A mnie zara coś tknęło. Tak pytam 6 Now | pozdejmowali, pacierz mówiący. Tak mnie zaraz ogarnęła taka żałość, 7 Now | Nu - odparł Mendel - co mnie po nowinę? Jak una będzie 8 Now | gruntu wyrósł? Pan dobrodziej mnie dawno zna? Dwadzieścia i 9 Now | Dwadzieścia i siedem lat mnie pan dobrodziej zna! Czy 10 Now | i te nogi, co nie chcą mnie już nosić!~Zegarmistrz słuchał 11 Now | mądre słowo usłyszę, to mnie za chleb siarczy, jakby 12 Now | Salomona; niech nie będzie ani mnie, ani tobie. To dobre imię 13 Now | sercu jeden dla drugiego. Mnie jeden stary chłop powiadał, 14 Now | Ja wam dziękuję, bo wy mnie swoją świętość chcieli dać, 15 Now | swoją świętość chcieli dać, mnie ratować, ale ja do moje 16 Now | nadbiegli. - A nie. to wal we mnie jeden z drugim gałgany, 17 Now | rzekł:~- Pan powiada, co u mnie nic nie umarło? Nu, u mnie 18 Now | mnie nic nie umarło? Nu, u mnie umarło to, z czym ja się 19 Now | umierać myślał... Nu. u mnie umarło serce do tego miasto!~ ~ 20 Now | teraz wozić będzie. Zaraz mnie Felek szturchnął w bok, 21 Now | Felka rzucił, Felek znów na mnie, nam .,handel" z rąk 22 Now | wam. bąki? - zapytał.~- Mnie tam ciepło! - odpowiedziałem 23 Now | odpowiedziałem z głębi płaszcza.~- A mnie jak! - krzyknął Felek. - 24 Now | pieca cieplej jemu niżeli mnie było, sam się głębiej pod 25 Now | ochrony bez śniadania poszedł. Mnie ojciec kazał worek na węgle 26 Now | węgle szykować. Szturchnął mnie Felek w bok, że to niby 27 Now | drugi raz, spojrzał, jakby mnie nie widział; a na to właśnie " 28 Now | palcem kiwać zaczął. Ojciec mnie tymczasem zawołał, choć 29 Now | różniliśmy się tym tylko, że mnie przyniósł bocian darmo, 30 Now | Da mi kożuch jeść albo za mnie komorne zapłaci, albo co? 31 Now | to ona przy kim, nie przy mnie, nie przy moich dzieciach 32 Now | matkę przyodział derką, a mnie do sąsiadki posłał po kawałek 33 Now | też nie było. Myślałem, że mnie ojciec choć po chleb pośle, 34 Now | trzecia, kiedy matka zawołała mnie do łóżka i rzekła zmęczonym, 35 Now | Chwyciłem czapkę, kiedy mnie zawołała raz drugi:~- Wicuś!...~ 36 Now | podszedł, popatrzyła na mnie i rzekła:~- Nic już, nic! 37 Now | Byłem we drzwiach, kiedy mnie zawołała raz jeszcze. Była 38 Now | Doznałem wrażenia, jakby mnie samego sprzedawać miano.~- 39 Now | odpowiedziała nic, tylko mnie przytrzymała za rękę. Dłoń 40 Now | Przed wieczorem jednak znów mnie zawołała i kazała bieżeć 41 Now | odniesienie go na drugą ulicę mnie i Felkowi po orzechu dał. 42 Now | Pociejowie.~Felek tylko mnie poszczypywał z tej uciechy.~- 43 Now | matce na ławie. Patrzyła na mnie wzrokiem smutnym, zmęczonym, 44 Now | złotówkę. - Tu dołóżcie, a mnie nie zawracajcie piernikami 45 Now | brudnego worka wrzucił, a mnie matka posłała po węgle i 46 Now | Tęgi sztajer'! - mruknął do mnie Felek szturchnąwszy mnie 47 Now | mnie Felek szturchnąwszy mnie pod żebro.~- Miałaś wtedy 48 Now | kwiecie...~Felek szturchnął mnie w żebro.~- A jak ty wtedy 49 Now | chustką znaleźli, mtrącił mnie Felek w bok i rzekł półgłosem:~- 50 Now | sójkę w buk wsadził, że mnie zamroczyło.~- Słyszysz. 51 Now | A to bym ci wolał, żeby mnie ojciec paskiem przemierzył, 52 Now | palnąłem Felka w ucho, on mnie na odlew w kark, ja znów 53 Now | grzmotnąłem go w plecy, on znów mnie pięścią w bok, mi świeczki 54 Now | pieniądz z Matką Boską, mnie po węgle i po mleko postał 55 Now | dorożkarz z Pragi.~Zaraz mnie coś tknęło, więc szturchnąłem 56 Now | bliżej drzwi się trzymać, ale mnie tylko łokciem pchnął i szeroko 57 Now | patrząc w ziemię. -~Dla mnie ona i ze szpatem dobra! 58 Now | cały stał w ogniach. -Żeby mnie tak Bóg skarał. jak ona 59 Now | nogi na nogę, szczypnął mnie, w słabiznę tak, żem omal 60 Now | już kupił i taka je. U mnie ta nie oślepła.~- He, he, 61 Now | byś ty, kumeńku. wmówić we mnie chciał. że ślepa szkapa 62 Now | na Felka, a on patrzył na mnie; oczy robiły mu się coraz 63 Now | Już się ty nie kosztuj na mnie.~To znów ni z tego, ni z 64 Now | a co kto przyjdzie, to mnie poszturchuje.~- A to ci 65 Now | żółtość przeźroczysta, która mnie straszyła; czułem też, że 66 Now | siedział. Ale w nocy obudziło mnie ciche szlochanie.~To Felek, 67 Now | i z ludzi wydziwiał, a mnie w boki szturchał - siedział 68 Now | grube. Felek, tuż przy mnie klęcząc, trzepał pacierz 69 Now | klęczałem mu pod ręką. silnie mnie za ucho pociągnął.~Wnet 70 Now | do szkapy pomknął, a i na mnie kiwnął. Ksiądz też, trumnę 71 Obra| swojej nauki. A potem do mnie tu do kancelarii, to mu 72 Obra| przekręcił w zamku i puścił mnie przed sobą.~Izdebka była 73 Obra| Nagle wzrok jej padł na mnie i odbił ogromne zdumienie. 74 Obra| podniosła się nie zdejmując ze mnie coraz głębszym cieniem zachodzących 75 Obra| stał Jakub. Spojrzał na mnie, pokiwał głową i zmrużywszy 76 Obra| szczególna postać, która mnie zaciekawiła mocno.~Konwój 77 Obra| swoją muszę mieć, bo tu na mnie wszystko z kaźny idzie! 78 Obra| spanie, i wszystko z kaźny na mnie idzie! Wie pan strażnik?~ 79 Obra| to masz kancelarię! Masz mnie! A samemu sobie sprawiedliwości 80 Obra| niemiłe albo co? A toby mnie Pan Bóg za to ciężko skarał! 81 Obra| dziesięć razy bez dzień na mnie strażnik skarży, hu! hu! 82 Obra| ustawał.~- Wielmożny pan mnie słuchać nie chce, hu... 83 Obra| kochanie... hu! hu! hu!...~ mnie dziw brał, że pan nadzorca 84 Obra| wstyd robisz! Pfe! Martwisz mnie!~- Hu! hu! hu!... - beczał 85 Obra| pana tak kocham, że się we mnie wnętrzności od żalu pękają. 86 Obra| Jak wielmożny pan się na mnie gniewa! hu! hu! hu!...~.- 87 Obra| promieniejący i poglądał na mnie z pogodnym tryumfem, rad 88 Obra| on tam z każdego kąta na mnie patrzy... Panoczku miłosierdny, 89 Obra| schodach.~Jakub spojrzał na mnie z namysłem, tabakierkę dobył 90 Obra| aresztanty tłuką?" ,,A niech mnie ta tłuką - peda - niech 91 Obra| moje dziecko, odpuść ty mnie - peda - odpuść ty mnie 92 Obra| mnie - peda - odpuść ty mnie swoją śmierć niewinną! O 93 Obra| on nic, tylko patrzy na mnie jak błędny- Tak ja do wielmożnego. 94 Obra| panowie! Nic nie byłoby dla mnie milszego nad taki stan finansów 95 Obra| ubraniu swoim chodzi. U mnie ciepło.~Stary Wünderli spogląda 96 Obra| sześćdziesiąt franków! Cieszy mnie, bardzo mnie cieszy.~Tu 97 Obra| franków! Cieszy mnie, bardzo mnie cieszy.~Tu urwał. Właściwie 98 Obra| przywykłam w końcu tak, że mnie razić przestało.~Lecz był 99 Obra| niosę trzeci raz, tu mnie stróż pyta: co to pani tak 100 Obra| bo mój. Tak oni zaraz na mnie we dwoje; pobili mnie, pokaleczyli, 101 Obra| na mnie we dwoje; pobili mnie, pokaleczyli, wypchnęli 102 Obra| Zabrali ich dwoje, zabrali i mnie. Tak potem, jak przyszła 103 Obra| przyszła ta sprawa, prowadzą mnie do sądu. Patrzę ja, tu 104 Obra| Panie sędzio! Tam w biurku u mnie leżało trzydzieści tysięcy 105 Obra| usłyszę, proszę pani, jakby we mnie piorun trząsł! To ty, głupia, 106 Obra| już po półgodzinie febra mnie trzęsła. Tapczan przy tym 107 Obra| ich opiekuńczym aniołem.~O mnie zaś, która im tyle dobrego 108 Obra| nasza pani" i lgnęły do mnie dość łatwo.~Nie wszystkie 109 Obra| rok cały nie przemówiła do mnie ani słowa.~Ja też nie szukałam 110 Obra| brały udział, siedząc około mnie na ławach, na podłodze, 111 Obra| się ten kolos, oparty o mnie, zaczął spazmatycznie wstrząsać, 112 Obra| przychodziła siąść na podłodze przy mnie, i ja też nieraz jeszcze 113 Obra| biedy, proszę pani! Niech mnie tak Bóg da zdrowie, jak 114 Obra| baba na to. - Musieli mnie wziąć. A co ja inszego będę 115 Obra| dostaje "pod numer", jest dla mnie tajemnicą. Ona koszulę 116 Obra| Patrzałam jeszcze na nią, kiedy mnie z głośnym płaczem chwyciła 117 Obra| ale ręce jej trzymały się mnie jak kleszcze.~- Oj! ratujcie 118 Obra| kleszcze.~- Oj! ratujcie mnie, ludzie, ratujcie!... Oj, 119 Obra| ino na szczura była... Syn mnie zgubił, pani moja droga, 120 Obra| za nogi obejmowała, żeby mnie nie gubił... A bodajże on 121 Obra| nie oglądał!... Oj, zgubił mnie, poganin, syn, bił mnie 122 Obra| mnie, poganin, syn, bił mnie do śmierci!... Kat nie syn!~ 123 Obra| która się wpatrywała we mnie natężonym wzrokiem i której 124 Obra| szczekać, jak wziął ujadać, tak mnie i złapali.~- A matka?~- 125 Obra| wszystkiego przed sądem, jak mnie ty mówisz?~- Ale... powiedziałem. 126 Obra| punktem zbornym, a który mnie się wydał czymś w rodzaju 127 Obra| rodziny nie macie?~- I u mnie jest rodzina. Matka jest, 128 Dzie| hieny, te lamparty~To dla mnie czyste żarty!~A pantery 129 Dzie| płaszczyku.~- Nie bierzże mnie za skrzydełka,~Miły mój 130 Dzie| chłopczyku.~ ~Nie bierzże mnie za skrzydełka,~Bo mam płaszczyk 131 Dzie| nowina?~Śmiech doprawdy mnie bierze...~Pająk... także 132 1 | w czterech ścianach, co mnie zamykały,~Z myślami mymi 133 1 | głęboko i długo.~Bo już mnie chwytał ten duch. co po 134 1 | władzą...~Już czułem, że mnie te oczy prowadzą,~Choć jeszcze 135 1 | słońcem wskroś świeci,~Kiedy mnie przestrzeń szeroka obleci~ 136 1 | tak, stała,~Zwrócona ku mnie litośnie, i w twarzy~Ciszę 137 1 | Patrz - rzekła do mnie moja przewodnica -~Tak się 138 1 | światło wieczyste!~Puśćcie mnie! Jezu, zmiłuj się nad nami...~ 139 1 | już wyciąga!... Puśćcież mnie! On może...~A!...~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ~... 140 1 | IV~ ~A widząc mnie tak wzburzonym do głębi,~ 141 1 | Więc się zwróciła ku mnie i, spokojna~Jak śmierć, 142 1 | wyszedłem, nie pomnę.~Dym mnie ogarnął i żarł mi źrenice~ 143 1 | śmierci wybuchów;~Bo serce we mnie drży i mdleć zaczyna,~I 144 1 | zapiekłe... Zaczem~Uderzył we mnie jęk i łkanie ziemi -~I czułem, 145 1 | obrazy~I jakie trupy spotkały mnie sine,~Otwarte mając oczy, 146 1 | weszli w las, uderzył we mnie~Płacz bardzo rzewny i kwilenie 147 1 | I nagle wielkie przejęło mnie drżenie~O ten drobiażdżek 148 1 | A tam, gdzie pani moja mnie wywiodła,~Wzgórek był, wyspie 149 1 | Więc strach uderzył we mnie, jak błysk gromu,~I szat 150 1 | milczeniu i w mirze.~ ~A dla mnie, którym szedł z onym aniołem,~ 151 1 | widzenia~Głosem wołały we mnie - zapomnienia.~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ~ 152 1 | omdlałość,~Że czułem, jak mnie skrzydłem nietoperza~Strach 153 1 | otworzył,~Nie jęk by wyszedł ze mnie, ale wycie,~Jako więc psów 154 1 | wniebogłosy.~ ~Bo już ustało we mnie człowieczeństwo~I jużem 155 1 | garła,~Rodzona matka by się mnie zaparła!~ ~I tak mnie odwiódł 156 1 | się mnie zaparła!~ ~I tak mnie odwiódł anioł mój...~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~ 157 1 | miejsca bezwodne~Zawiedź mnie, jasna, a posadź mnie w 158 1 | Zawiedź mnie, jasna, a posadź mnie w ciszy!~Niechaj przepaście 159 1 | Niechaj przepaście obejmą mnie chłodne,~Niech się pierś 160 1 | ciemności nadyszy,~I tam mnie zawiedź, skąd słońce ucieka,~ 161 1 | rzekłem: - Dozwól, a puść mnie od siebie.~ ~Albowiem cięższe 162 1 | A jeśli kiedy Bóg na mnie dopuści~Szatańskich widzeń 163 1 | To wiem, że przyjdą do mnie wielką rzeszą~I jęczeć będą, 164 1 | gdy śpieszą,~Tak wskroś mnie idąc, w cień mnie swój ogarną~ 165 1 | wskroś mnie idąc, w cień mnie swój ogarną~Te trupy, nocą 166 1 | ciemność bierze kształt i ku mnie dyszy.~A gdzie wyciągnę 167 1 | dotykam i ze zgrozą czuję,~Jak mnie dech trupi wkoło oblatuje.~ ~ 168 1 | trwogi,~I jasność oczu moich mnie rzuciła~Z , co mi gwiazdą 169 1 | zapadam i duchem,~A przy mnie stoi cień wojny czerwony~ 170 1 | wojny czerwony~I gada do mnie milczeniem pól głuchem~I 171 1 | się smutnie,~Dusza się we mnie staje bardzo sroga...~I 172 1 | słyszę łkanie,~Idące ku mnie z wieków głębokości.~Bo


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License