Part
1 Now | napełniała jej wnętrze. Pod zatkanym słomą okienkiem
2 Now | Smyrgnęły, gdym weszła, pod przycieś, a "stara" podniosła
3 Now | To jak się czasem wiater pod noc porwie, a tymi krzyżami
4 Now | swoich stały... Ot, nie trza pod wieczór wspominać...~Przeżegnała
5 Now | syna, zabrało się i poszło. Pod wieczór dopiero chłopak
6 Now | ostatnie kąty, dziw, że się pod ziemię nie wkręcił. Dopieroż
7 Now | sobie, mocowało, aż też pod jesień jakoś wzięło się
8 Now | i pochowali na rozstaju pod lasem w nie święconej ziemi,
9 Now | więcej niż półstoże siana. A pod krzyżem na przydrożu dziad
10 Now | dymy czarnym słupem, aż pod samo niebo...~To, pani moja,
11 Now | śpieszącymi do kopania fundamentów pod nowy dom niciarza Greulicha?
12 Now | obutych w trepy, niosąc pod pachą węzełki, a w ręku
13 Now | siedmiu w tej samej izbie pod tym samym oknem swoi warsztat
14 Now | zupełnie biała. Pierś zaklęsła pod pikowanym kaftanem często
15 Now | namiętne, błagalne, tkające. Pod wpływem śpiewu tego małego
16 Now | nawet. Częściej niż zwykle pod wpływem jakiegoś rozdrażnienia
17 Now | dawno znaną sobie uliczkę. Pod wpływem też tego rozdrażnienia
18 Now | nóż wąski, długi, błyskał pod ranne słońce zużytą swą
19 Now | pochylił się i puścił go pod sam nos chłopaka. Malec
20 Now | Jeszcze nie dobiegli pod okno, kiedy kamień, rzucony
21 Now | wzniosły-~Kiedy pierwsi z tłumu pod okno dopadli, znaleźli tam
22 Now | rozpiętym mundurze stal on pod oknem Żyda. rozkrzyżował
23 Now | handlowi" poduszkę, którą już pod pachą trzymał- i zaczęliśmy
24 Now | Handel" już kołdrę zwinął i pod pachę wsadził. Wybiegliśmy
25 Now | mnie było, sam się głębiej pod niego wsunąć usiłował.~Przy
26 Now | bożą krówkę z podkurczonymi pod siebie nóżkami i wyszczerbionym
27 Now | czepki; reszta bielizny szła pod maglownicę. Raz nawet o
28 Now | para szła- A zelżało trochę pod wieczór, to znów śniegiem
29 Now | Co nie mam wiedzieć... Pod trzeci...~- Pod trzeci -
30 Now | wiedzieć... Pod trzeci...~- Pod trzeci - powtórzyła matka. -
31 Now | Felek szturchnąwszy mnie pod żebro.~- Miałaś wtedy tę
32 Now | czerwoną chustczynę owinął, pod pachę ją wsadził, a nasunąwszy
33 Now | się we trzech na sienniku pod matczyną chustką znaleźli,
34 Now | zarastający od spodu podbródek. Pod jego kościstym nosem sterczały
35 Now | inaczej. tylko w izbie, pod dachem; Cygany tylko nie
36 Now | Trzeciego dnia spaliśmy jeszcze pod maglą w sionce, gdzie nam
37 Now | kumoter, choć stary, prosto pod nią stał; a jednak ojca
38 Now | ponieważ najbliżej klęczałem mu pod ręką. silnie mnie za ucho
39 Now | mleczów tkwił nad czołem pod skrzyżowanym rzemieniem.
40 Now | albo do Porzecza. Tylko pod murem przeciwległego izbie
41 Now | przysiadał i wkuliwszy ogon pod siebie, z najwyższym niepokojem
42 Now | milczące, zagłębiając się aż pod niewielką galerię, na wysokości
43 Now | amfiteatralnie ustawionych pod przeciwległą ścianą ław
44 Now | wspólny wyraz znużenia.~Pod koniec kadencji jest to
45 Now | jeśli tylko nie nawiedzi go pod tę chwilę dzwonienie w prawym
46 Now | bosych. Tak króliki w jamce pod przyciesią komory schowane,
47 Now | Ale pan obrońca, który już pod koniec mowy prokuratora
48 Now | mały gęsiarek z ostatniej pod borem chaty. Ten jest jak
49 Now | zawściąga pojaska, który mu pod żebra opadł.~,,A co? - myśli,
50 Now | chylało... Tyt Żeliznyj pod rozświetnią trojnił. Idziem,
51 Now | A nu krasnyj!" Bo tam pod rozświetnią potajnik. Koło
52 Now | matowa śniadość cery, która pod wpływem świateł palących
53 Now | nie pozostawił ich długo pod wpływem tego jednego widoku.
54 Now | pasący gęsi i cielęta, którzy pod wpływem burczenia w pustych
55 Now | pusta sala nie drży już pod zimnym tchem jego: wszystkie
56 Now | umysły pozostawały jeszcze pod wpływem abstrakcji prawnych
57 Obra| sobie stopy rozwierają się pod kątem coraz prostszym; naprzód
58 Obra| więzień znany był powszechnie pod nazwą Cygana.~Cyganem zwali
59 Obra| zapisywano zarobki, figurował pod tym nazwiskiem, z czasem
60 Obra| ladaco świsnął bez bramę pod wozem - mówiła Janowa klasnąwszy
61 Obra| więzienia leżał siwy kubrak pod murem, nieco dalej leżała
62 Obra| wargami, kiedy w progu stanęła pod przywództwem strażnika deputacja
63 Obra| posługaczy trzymało tymczasem pod pachy Cygana, który ustać
64 Obra| niż do człowieka podobny, pod numer poszedł. Ale tu pogorszyło
65 Obra| Od samego rana pukanie pod numerami.~- Czego tam?-pyta
66 Obra| Cały "zaród" na oknie leży pod warstwą pyłu. Dowiadujesz
67 Obra| się, opuszcza ręce, staje pod ścianą przylepiając się
68 Obra| ceremonia odbywa się jeszcze pod dwoma lub trzema numerami,
69 Obra| prowadzi cię na schody i pod numery, takie same miewa
70 Obra| przywieźli, tak my ją zamknęli pod czternasty... Tam gdzie
71 Obra| Wiem, wiem.~- Jak my ją pod czternasty zamknęli, tak
72 Obra| i tak tera siedzi.~- Tu, pod tym numerem?~-- A tu...
73 Obra| bielona jak wszystkie numery. Pod oknem stał czarny stolik,
74 Obra| tkniętym jeszcze krupnikiem. Pod ścianą na lewo od wejścia ,
75 Obra| robiąc "front" u proga. - Pod piątym rewolucja! Osmólec
76 Obra| żyły jak postronki, kolana pod nim drżały, nozdrzami prychał,
77 Obra| nic? Co tam za rewolucję pod numerem robisz?~- Ja ta
78 Obra| osóbek wytransportuje, to pod numerem nijakiej rewolucji
79 Obra| pan nadzorca. - Ruszaj pod numer i żeby mi tam było
80 Obra| w wytkowo złym humorze i pod pretekstem, że zupa przesoloną
81 Obra| ostatnie czasy to już nawet i pod numerem nie siedział, bo
82 Obra| prosi, żeby go na powrót pod numer dać. "Jakże cię pod
83 Obra| pod numer dać. "Jakże cię pod numer dać - pedam - kiedy
84 Obra| przed sobą trzyma, nogi się pod nim trzęsą jak w zimnicy,
85 Obra| ogrodowizny i z nową szczotką pod pachą. A cóż? Wszak tu wszyscy
86 Obra| obsiadają ławki biegnące dokoła pod ścianą.~Nie jest to rozdział
87 Obra| Tobiasz, właściciel piwiarni "Pod Zieloną Różą"; jest piekarz
88 Obra| będzie w czym wybrać?...~Pod jesień słabnie to jak muchy.
89 Obra| rękach, ciska go ze wstrętem pod wieszadło u drzwi stojące.
90 Obra| piekielny kawał, z góry i pod górę.~Pan radca słucha przytakując;
91 Obra| chyba. Co prawda rad by się pod ziemię całkiem, całkiem
92 Obra| nawyknąć do niego można. Pod ścianami na ławach, przy
93 Obra| odpowiedzialności.~Wyjątkiem świetnym pod każdym względem była małorosjanka,
94 Obra| tak w tym samym miejscu, pod oknem w rogu ławy, schylając
95 Obra| nabożeństwo takie trzeba było pod strażą przez ulice iść,
96 Obra| w obraz, zdawały się być pod wpływem niespodziewanego
97 Obra| iskry człowieczeństwa, która pod tymi guniami więziennymi
98 Obra| stojąc lub siedząc skulona pod piecem. Widziałam wszakże,
99 Obra| zaciągnąwszy tapczan swój pod piec, trawiła w tym kącie
100 Obra| wystające, szczęki ogromne. Pod niskim, zachmurzonym czołem
101 Obra| dźwigała, i powlokła się pod piec na zwykłe miejsce swoje.
102 Obra| rozmachem, wylewa z miski pod piec. Po czym wszystkie
103 Obra| wypuszczano je do ogródka. "Pod numerem", jak się tu mówi,
104 Obra| dwóch naraz, ani flaszki "pod numer" nie dostanie. Może
105 Obra| z wydziału nie są nigdy "pod numerem" zupełnie pewne;
106 Obra| kiedy idzie liczyć śpiące pod numerem aresztantki.~Niedziela
107 Obra| dni powszednich wyróżnia pod względem administracyjnym
108 Obra| drzwi strażnik przynosi pod numery czyste koszule, a
109 Obra| chrześcijan, osobnych dla Żydów, pod odpowiednim każdemu z tych
110 Obra| koszule i same je sobie pod numerem piorą.~Różne metody
111 Obra| jakim sposobem dostaje "pod numer", jest dla mnie tajemnicą.
112 Obra| kołyski. Aresztantkę, która "pod numerem" zasłabnie, prowadzą
113 Obra| ani trzymać przy sobie "pod numerem" nie wolno. Wyradza
114 Obra| przepędza się w bruździe, pod płotem, na polu. Lecz zimą -
115 Obra| Zimą roboty przenoszą się pod dach i ograniczają do domowych
116 Obra| miejsce ławy dla zajętych pod numerem kobiet. Łóżko takie
117 Obra| dery, we dwoje złożony, pod głowę wąska poduszka, nałożona
118 Obra| Wszystkie kobiety zostające "pod numerem" przez dzień cały
119 Obra| Bielizna i garderoba uszyta pod numerami idzie do magazynu,
120 Obra| płócienne, na półkach, aż pod sufit, stosy koszul męskich,
121 Obra| w "pobyt" i z "pobytu" pod "numer"~Na tym samym piętrze
122 Obra| dwadzieścia dwie kobiety pod okiem uczącej je specjalistki.
123 Obra| radości, inne trochę wstydu.~Pod oknem świeżo wypuszczona
124 Obra| oczu swemu kochankowi.~Tuż pod oknem stała bardzo blada
125 Obra| i której dłonie złożone pod piersiami trzęsły się coraz
126 Obra| tkackich ustawionych jest pod ścianą, jeden za drugim,
127 Obra| cząstki ogólnego życia...~Pod przeciwległą ścianą siedzą
128 Obra| Zorganizowanie, stworzenie pod tym względem szkoły i -
129 Obra| w więzieniach kobiet...~Pod względem stosowania praw
130 Obra| szare, małe oczki migotały pod żółtymi rzęsami. Był to
131 Obra| wraz z partią odstawiają pod strażą na tak zwany punkt
132 Obra| wagonach, inne posiadały pod murem i patrzyły na odjeżdżających,
133 Wier| tłumie, na mrozie stanęła pod ścianą,~Okryta starą, mężowską
134 Wier| bladszy,~A łzy, co kędyś pod sercem zaległy,~Wielkie
135 Wier| szparki...~ ~A po przydrożku, pod leśną ścianą,~Kosiarze idą
136 Wier| a jodły, jako te wieże,~Pod niebo się dźwigają,~Że i
137 Wier| jasnych!~ ~A owczarz sobie pod lasem stoi,~Siwe owieczki
138 Dzie| Przeleciała Kraków,~Poszła pod Warszawę,~Rozśpiewała swoim
139 Dzie| prawie~ ~Spod Warszawy poszła~Pod wysokie Płocko,~Zaświeciła
140 Dzie| nocką!~ ~A zasię spod Płocka~Pod ten Toruń stary~Złotym żytem
141 1 | łódź. tchem morza chwycona pod żagle,~Chwieje się, pręży
142 1 | Ziemia, już w rosach, pod nocną szła zorzę~I gwiazdy
143 1 | skrzydła, leciały jęczące~Pod niewidzialne, zgaszone miesiące.~-
144 1 | czyste i na rzeczy sielskie.~Pod lipą niewiast gromadka zebrana~
145 1 | patrzał jak w święte obrazy,~Pod moim wzrokiem ból pięćkroć
146 1 | Gdyśmy z pól zeszli, co pod rosą stały.~Za nami we mgłach
147 1 | miedze stóp bosych śladami~Aż pod mur miejski goniły za nami.~
148 1 | Wpośród gasnących gwiazd, pod okiem Boga,~Który snadź
149 1 | piasku zostaną czerwonym~I pod błyskami komet kędyś posną,~
150 1 | onym polem we mgłach sinem,~Pod las my przyszli i pod wielkie
151 1 | sinem,~Pod las my przyszli i pod wielkie drzewa,~Gdzie stercząc
152 1 | długi żuraw studzienny. Pod płotem~W zgrzebnej koszuli
153 1 | wołałem: - Panie!...~ ~I pod krzyż go tam złożyłem wioskowy,~
154 1 | wodzie wielkiej i jeziornej,~Pod oparami stało, a w półkole,~
155 1 | mrowiska tego wyszły cienie,~I pod trąb głosem szły roty milczące,~
156 1 | zapomnę,~Co się odkryły nagle pod jasnością~Grającej zorzy
157 1 | jasnością~Grającej zorzy i pod łuną krwawą~I zaświeciły
158 1 | już losy~I ustawiła je - pod rozmach kosy.~ ~Cisza przez
159 1 | pieśń z olbrzymią siłą~I pod tym niebem otwartym i złotym~
160 1 | zgasiło za sobą.~ ~A wtedy pod tą siną, trupią zorzą~Rozbrzmiało
161 1 | na broń wparta, a ciało pod ciałem.~ ~A nim my przeszli
162 1 | A tam, gdzie przeszli, pod jasność miesiąca~Bielała
163 1 | powietrzne gnał kręgi,~A ziemia pod nim jak pod grzmotem drżała,~
164 1 | kręgi,~A ziemia pod nim jak pod grzmotem drżała,~Aż gdy
|