Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
tektury 2
temat 2
temu 18
ten 155
teoria 3
teorii 1
tepa 1
Frequency    [«  »]
164 pod
160 jego
156 bylo
155 ten
153 byl
147 oczy
140 ma
Maria Konopnicka
Nowele, Wiersze Z Teki Artura Grottgera: Wojna

IntraText - Concordances

ten

    Part
1 Now | insze...~Na cmentarzu, na ten przykład, to nie tak, jak 2 Now | wszelaki oporządek inszy niż ten prosty naród mają, czy to 3 Now | zniszczyła, że chodził jak ten cień, sam sobie niepodobny, 4 Now | przychodzić - jeszcze gorzej. Ten cierń kolący więcej w sobie 5 Now | te ich "Dziady", co się w ten dzień po cmentarzach naród 6 Now | Chrystusowe jakby żywe, a ten bok jakby krwawiący... A 7 Now | Rozstąpili się ludzie, ten i ów szepce: "maty" - że 8 Now | tak Mendlowi smakuje. Siny ten dymek ma i to jeszcze w 9 Now | Stary Mendel odbiera od niej ten skromny obiad; nie je go 10 Now | niespokojnie, długo.~Niepokój ten nie opuszczał go i przy 11 Now | swoje oczy i dopiero kiedy ten za progiem był, spuścił 12 Now | Nu, to takie ręce , co ten chleb i te wodę próżno do 13 Now | tego. coby od te ognie i od ten pożar, i od te pioruny Żydy 14 Now | już nie jest nic. To już ten jeden temu drugiemu bratem 15 Now | bratem się zrobił, to już ich ten smutek jednym płaszczem 16 Now | smutku niż do tańca i że ten płaszcz to bardzo duży jest. 17 Now | myli. Pan dobrodziej zna ten słup na Ujazdów? Nu pan 18 Now | się śmieje' To jak tam na ten słup położony będzie hunor 19 Now | jeden wlizie na siup po ten hunor ,y drugi po te mądrość 20 Now | przy nich , Ale jak na ten słup położone będą tylko 21 Now | to po co ludzie będą na ten słup liźć? Jak pan dobrodziej 22 Now | stojące, widzieć będą, co na ten słup nic innego położone 23 Now | Ale to nic nie szkodzi. Ja ten jeden podniosę i ten drugi 24 Now | Ja ten jeden podniosę i ten drugi też podniosę. Mój 25 Now | go i pan dobrodziej, na ten przypadek, godnemu synkowi 26 Now | tradycji.~- Nu, co un jest ten Mendel Gdański? Un Żyd jest, 27 Now | położy.~- Nu. co un jest ten Kubuś Gdański? - ciągnął 28 Now | coby rozum miał. Nu, czy un ten rozum gdzie poniesie, jak 29 Now | Un tu mądry będzie. na ten kraj. na to miasto będzie 30 Now | rozum miał. To będzie w ten kraj cały rozum- co by bez 31 Now | bez niego był, i jeszcze ten rozum będzie w ten kraj, 32 Now | jeszcze ten rozum będzie w ten kraj, co un go Kubuś będzie 33 Now | chcę wychować te sierotę, ten chłopiec, coby z to dziecko 34 Now | to miasto się urodził, w ten dom dzieci miał. ja 'tu 35 Now | chrzescijany nu to uny i na ten krzyż nie będą pytali ani 36 Now | krzyż nie będą pytali ani na ten obraz... Nu, to uny i nie 37 Now | dzika żądza pastwienia się, ten instynkt okrucieństwa, który 38 Now | Felkowi, a że i matka w kąt ten patrzyła smutnym wzrokiem, 39 Now | szanowałem tak, jak szanowałem ten moździerz. Matka zdejmowała 40 Now | ze spuszczoną głową. Cały ten dzień był ojciec bardzo 41 Now | trzasnąwszy się dłoniami po udach. Ten skok to była najlepsza sztuka 42 Now | Cóżeś ty tak jak tyka przez ten miesiąc urósł?~- Głupi! - 43 Now | takim cichuchnym głosem jak ten wiatr letni. - Już się ty 44 Now | zamaszystym ukłonie.~Cały ten dzień było mi tak, jakby 45 Now | nas przyszła, na co to wóz ten czekał.~Ale i ona poznała 46 Now | nami. Dziwnym się wydawał ten pogrzeb z trójką tak dobrze 47 Now | tak zgięła do ziemi, jak ten krzyż padającego Chrystusa, 48 Now | najlepszy, że nie było po co. Ten dalej czuł pusty mieszek 49 Now | zmrużone oczy, niż je miał pan ten. oglądający najpierw paznokcie 50 Now | targnięcie się na prawo, ten sam zamach na porządek społeczny. 51 Now | powstał za stołem i w ławkach. Ten i ów poruszył się, zaszeptał, 52 Now | zaszeptał, odchrząknął; ten i ów wyciągnął szyję. żeby – 53 Now | opozycji.~Tymczasem za stołem ten i ów poruszył się w fotelu 54 Now | lot pochwycił pan obrońca ten delikatny odcień na wyrazistej 55 Now | ostatniej pod borem chaty. Ten jest jak oczarowany. Od 56 Now | słyszy, że do niego mówią. Ten sam pan mówi. co zawołał 57 Now | doskonale. Pan zapytuje, czy ten ser i masło zjedli z chlebem?~- 58 Now | nalega- Zna on widać doskonale ten uśmiech Poleszuka przeczący; 59 Now | jakby zmęczonym głosem, Sam ten głos świadczył, że jarmark 60 Now | niechętnie przyjmowano cały ten epizod sprawy. To rozpytywanie 61 Now | samolubne, zimne dusze, owszem, ten i ów odwrócił oczy nie mogąc 62 Now | znędzniałe postacie chłopiąt, ten i ów czuł wielką przykrość 63 Now | Najbardziej zdumiony był woźny. Ten po prostu oczom własnym 64 Now | broni- Pozwolę sobie punkt ten podjąć i powtórzyć tu trafne 65 Now | Taż on od tego właśnie! A ten, patrzajże, duszeczka ty 66 Now | Przebaczcie! Myślałem, że ten dzieciak chorobę nam tu 67 Now | tam iść. Chciałby iść na ten wiatr wiejący, na ten deszcz 68 Now | na ten wiatr wiejący, na ten deszcz siekający, ot tak, 69 Now | mówca, i oni sami. Punkt ten, ogołocony z wszelkich dodatków 70 Now | mały ruch ręką, jakby klucz ten przekręcał w zamku, panowie 71 Now | się z brzeżka ławy umykał ten i drugi.~Pan obrońca na 72 Now | tył i mruży oczy.~Miecz ten wszakże nie zostawia nikogo 73 Now | przyjdzie, towarzyszył głos ten zalękniony, drżący i błagalny.~ 74 Now | spoza drzwi otwartych w ten sposób skradziono masło 75 Obra| barwa żółta, oleista, cień ten przemaga, szczególniej na 76 Obra| łatwością, że więzień przebywa ten punkt krytyczny, w którym 77 Obra| A to musi nie co, ino ten ladaco świsnął bez bramę 78 Obra| pomocnikowi swemu, kiedy ten rzekł:~- Kiedyż mu się wyrok 79 Obra| kroki w korytarzu. Odgłos ten irytuje "wielmożnego" widocznie. 80 Obra| współczuciem. Co do Jakuba, ten wyniósł się dyskretnie i 81 Obra| patrzył. Co do starego Jakuba, ten z wielką uwagą obserwował 82 Obra| chwilę. Co do pana nadzorcy, ten był promieniejący i poglądał 83 Obra| drgnął... Ani zipnął... Jak ten ptak... Jak ten ptak...- 84 Obra| zipnął... Jak ten ptak... Jak ten ptak...-głuchym. zduszonym 85 Obra| przyparty, w jednej koszuli jak ten świątek stoi, ręce złożone 86 Obra| nikogo w komórce nie ma, a ten się precz trzęsie a modli:,, 87 Obra| w kącie klęczący, Józef, ten czarny, z lazaretu, co go 88 Obra| powiadał, że taki był letki jak ten snop omłócony... im dziwno 89 Obra| tablicę z napisem. Napis ten, błyszczący wesoło złoceniem 90 Obra| wspiera.~Tu czując, że mu się ten frazes udał, robi krótką, 91 Obra| porywami serca mówi: starzec ten, nędzarz ten, ten kaleka 92 Obra| mówi: starzec ten, nędzarz ten, ten kaleka nie może już 93 Obra| starzec ten, nędzarz ten, ten kaleka nie może już wyżyć 94 Obra| zmiętej i zbrużdżonej twarzy.~Ten, to ów zaczyna mu się przyglądać. 95 Obra| szczękają, głowa się chwieje jak ten liść jesienny. Woźny popycha 96 Obra| dach mu nad głową dawał za ten marny grosz z gminy, a do 97 Obra| warunki? Wszak stoi tu jak ten Łazarz przed ludźmi... Cóż 98 Obra| musi wiedzieć, co daje, a ten, kto bierze, musi wiedzieć, 99 Obra| tak wielkie, zmiąwszy ten niebieski bawełniany szmatek 100 Obra| się, ale nie winien temu. Ten przeklęty parobek, którego 101 Obra| trącają się łokciami.~- Jak ten patrzy! Jak ten bestia patrzy! 102 Obra| łokciami.~- Jak ten patrzy! Jak ten bestia patrzy! Toć, chwała 103 Obra| nie umie na wskroś brać! Ten się zna! No, już ten się 104 Obra| brać! Ten się zna! No, już ten się zna!~Tymczasem izba 105 Obra| udzielonym będzie. Przez cały ten czas wybranka jego serca 106 Obra| towarzyszek. Pierwszym, który ten rodzaj mistycznego ślubu 107 Obra| mszy służącego, a nawet ten ochrypły dzwonek, który 108 Obra| aresztantek, która przez ten rok cały nie przemówiła 109 Obra| ranki przechodziły zwykle w ten sposób, że opowiadałam aresztantkom 110 Obra| kombinacje zawsze wypadają w ten sposób, że czy tak, czy 111 Obra| Wkrótce uczułam, jak się ten kolos, oparty o mnie, zaczął 112 Obra| człowiek sam jeden, jak ten palec... A to już dwadzieścia 113 Obra| przybysze ze wsi. Zwyczaj ten datuje się tu od bardzo 114 Obra| a koszula wyprasowana w ten sposób, jeśli tylko czysto 115 Obra| że kto nie był w łaźni, ten jeść nie dostaje. Pomimo 116 Obra| zupełnie ciemny. Korytarz ten, niezmiernie wąski i długi, 117 Obra| więzienia w kraju. Magazyn ten jest to spora o dwóch oknach 118 Obra| klejenia pudełek. Warsztat ten zatrudnia przeszło dwadzieścia 119 Obra| więźniowie przędą. W błędzie jest ten, kto sądzi, że to wygląda 120 Obra| opowiedzieć. - Otóż wygarnął on ten drobiazg, zamknął osobno, 121 Wier| jestestwie żywym.~ ~Rok ten był ciężki: ulewa smagała~ 122 Wier| młody robotnik sprzed progu;~Ten zmierzch wieczorny, przejrzysty, 123 Wier| I chyba tylko promyczek ten złoty,~Co mu przez okno 124 Wier| tysiące...~Widział, że tłum ten - to siła stracona~Dla wielkich 125 Wier| Kto więcej winien: czy ten nieświadomy,~Co drogi nie 126 Wier| narodowych skarbów i pamiątek~Ten nędzny, zgrzebny, poszarpany 127 Wier| nędzarza,~Tak, jakby mógł Ten, co biednych jest Bogiem~ 128 Wier| dzień odbiera jej siły...~Ten szereg drobnych grobów wśród 129 Wier| powietrzu granie,~Jak kiedy, na ten przykład, w kościele~Zagrają 130 Wier| strzeże.~A kto tam przejdzie, ten sobie westchnie~I szepce 131 Wier| jeszcze przed zimą,~Jak ten wróbelek lichy...~ ~Oj, 132 Dzie| A zasię spod Płocka~Pod ten Toruń stary~Złotym żytem 133 1 | dzisiaj spojrzeć się odważę~W ten cichy błękit i w te ludzkie 134 1 | długo.~Bo już mnie chwytał ten duch. co po ziemi~Mogił 135 1 | godziny;~Lecz dotąd widzę ten u jej warkoczy~Miesięczny 136 1 | przed Bogiem brać świat ten w obronę~I wzejść bławatkiem 137 1 | miała podane oblicze~Jak ten, kto idąc, łkań dalekich 138 1 | przeklina~Was i urnę, i dzień ten, i losy,~Niechaj na syna 139 1 | A bogdajżeś ty kamień ten grobowy~Pierwej wyciągnął 140 1 | zielone kłosy,~I kto ten zagon w runi zaorywa?~- 141 1 | głosem:~- Wojna.~ ~A gdy ten wyraz padł w ciche przestrzenie,~ 142 1 | tęczą,~ ~Ażby przeminął ten dzień i godzina~Przestrachów 143 1 | Chrysta!~Bo jest z nim świat ten na krzyżu rozpięty,~Żółcią 144 1 | Cichy w swej kaźni, Baranek ten Boży...~ ~ 145 1 | mógł zbawić, ziemio, krzyż ten ciebie~I próżna miłość ta, 146 1 | kwilenie ciche.~Więc idąc na ten głos w najgęstsze ciemnie,~ 147 1 | rączyny~Po kąsek chleba, a ten był - jedyny.~ ~Tak z puchów 148 1 | przejęło mnie drżenie~O ten drobiażdżek nędzny, o te 149 1 | Nie odpuszczę!~Straszną ten śmiercią tutaj zginąć musi..."~ 150 1 | zadumanych oczu!~Czy ty pamiętasz ten promień księżyca,~Co się 151 1 | mordowanych i batalii głosy,~Na ten jęk cichy powstały mi włosy.~ ~ 152 1 | i w chmurach zawisnął,~A ten krzyk trwogi, którym był 153 1 | gniazda swojego...~A oto trup ten miastu gospodarzy~I jest 154 1 | ludzki! O plemię Kaina!~Ten sam ty zawsze bratobójca 155 1 | wołające, niewinne ofiary...~Ten sam ty zawsze! A cień twej


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License