Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Maria Konopnicka
Nowele, Wiersze Z Teki Artura Grottgera: Wojna

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)


0-cenic | cerem-dobro | dobry-gadas | gadat-jawne | jawni-kroch | kroci-metny | metod-natch | natez-oczek | oczka-ostrz | oswia-pocie | pocil-powie | powin-przez | przod-rozdz | roze-skolt | skoml-stola | stole-tknie | tkwil-utarl | utart-wrzas | wrzaw-wyzla | wyzlo-zaspa | zaspo-zniew | znika-zzolk

      Part
1003 Now | dodał:~- Moja zapłata w dobrych rękach jest.~- Tak się to 1004 1 | Temu, kto zażył ciszy onej doby,~W której mu serce zastygło 1005 Now | głębi zapadłej brzuszyny dobyła się tylko czczość wielka.~ 1006 Now | starych gratów na ludzki dobytek wydziwiać... Nie użyjesz! 1007 Now | sprzecznych, z dna duszy dobytych, odwrócił się potem do stołu, 1008 Now | prostym sosnowym stole, dobywając z tornistra książki i zeszyty, 1009 Now | persowej firanki, z alkowy, dobywał się niekiedy cichy jęk dziecka; 1010 Now | której siedzieli świadkowie, dobywało się silne sapanie, przerywane 1011 Now | przedchwilowe szlochanie dziecka dochodziło do jego świadomości.~W tej 1012 Now | i onej Ustimowej mogiły. Dochodzim, patrzę, kopiec okrutny. 1013 Obra| krzesło "ma dzwon", nie dociągnięte daje ton głuchy, a robotnica 1014 Obra| ręce i nogi zakujcie, ale dociemnej nie sadźcie! Nie sadźcie 1015 Now | dziś już nieco drżąca ręka dociska drewnianą śrubę prasy, oczy 1016 Now | śruba prasy piszczała, dociskana do ostatniego kręga. nóż 1017 Obra| Nieprawda! Takiego dobrze docisnąć, to i za młodego obsianie 1018 Wier| jeśli chłopczyna~Wiosny doczeka, to wzmocni go słońce.~Wreszcie 1019 Obra| tłukł ściśniętą pięścią, dodając za każdym razem: "jak Boga 1020 Now | małe, wytworne poruszenia, dodające słowom jego niezwykłej precyzji 1021 Now | mówiła matka. - Piotruś! - dodała. - A pójdźże do mamy, sieroto,~ 1022 Obra| bez targu, do pełnych kop dodane.~Ci, co patrzyli na niańkę, 1023 Obra| Wielmożnym", tak wprost, bez dodania tytułu lub wyrazu pan, nazywały 1024 Now | ten, ogołocony z wszelkich dodatków i określeń, podrósł niejako 1025 Now | swojej pusty stołek przed dodatkowym biurkiem nic wiedzieć po 1026 Obra| warunki..."~Po oświadczeniu Dödölego znów się cicho robi. Pan 1027 Obra| Kissling; jest ogrodnik Dörfii; jest stolarz Leu Peter 1028 Now | zara prześmieszki, zara dogadywki, tak też rżnął łyżkę, zabrał 1029 Obra| wielokrotnych powrotach dogasające tu aresztantki ulegają niwelującym 1030 Now | w podłogę. Cienka świeca dogasała, skwiercząc w cynowym lichtarzu.~ 1031 Obra| ilekroć mu parobek w czym nie dogodził, rzucał w niego to szklankę 1032 Obra| wibrującym głosem. - Ty co znów? Doigrać się chcesz?~Mały, czarniawy 1033 Obra| które miesiącami całymi nie dojadały, odkładając grosze za chleb 1034 Now | tośmy ledwie ziemniaki dojeść mogli, tak nam pilno było 1035 Now | spełnioną przez jednostkę dojrzałą, inaczej przez małoletnią; 1036 Obra| do zobaczenia, krótkowidz dojrzeć może, ale tylko subtelne 1037 Obra| wzgardliwie usta, skoro dojrzy żywszy błysk w twoim spojrzeniu - 1038 Now | prezydujący, straciwszy nadzieję dojścia do ładu z indagowanym, zagłębił 1039 1 | nią było świeże bojowisko,~Dokąd nam drogę wskazały dwa trupy,~ 1040 Now | wijuny, gdy praży słońce.~Dokądże ich, u diaska, trzymać tutaj 1041 Obra| sam, "wielmożny", cudów tu dokazał, że go aresztanci jak ojca 1042 Now | kawałki mięsa, dolewa mu i dokłada na talerz, a kiedy chłopak 1043 Now | przynajmniej z pół rubla dokładał.~Matka znów się zapaliła 1044 Now | to zadziwia, że mam tak dokładne wiadomości o tym, co się 1045 Now | drogi, rad, że się wreszcie dokładnie dał zrozumieć.~Pan prezes 1046 Now | całą chwilę z zupełną dokładnością.~- To było na dwa jarmarki 1047 Now | go zaraz ludzie obstąpili dokolusieńka, dzieciaków się też tam 1048 Now | jedno z zadań zostało nie dokończonym, książki, kajety nie poukładane 1049 Now | ojciec nad wieczorem po doktora iść, ale mu jakoś niesporo 1050 Obra| ziemistą i jest wybornym dokumentem do słów Genezy opiewających, 1051 Obra| machnąwszy ręką - taka niby dokumentna aresztantka to ona nie jest. 1052 Obra| Od strony kawiarni Gehra dolatują rześkie głosy obu rozmawiających 1053 Wier| Pana Boga~I pacierz nie doleci..."~ ~.........................................~ ~ 1054 Dzie| Moja kumo kochana!~(Chomik! dolej do dzbana!)~Moja kumo jedyna,~ 1055 Now | z Zahajnego, z Mytryk, z Dołhuszek, z Korniatów, tych kożuchów 1056 Now | sam do siebie.~Nareszcie doliczyli się jakoś. Żyd z łoskotem 1057 1 | rzekła - pójdziem w łez dolinę.~ ~ 1058 1 | co wstępuje w niebo z łez doliny.~ ~A wtedy w izbie mojej 1059 Now | gorycz w ustach i palenie w dołku, podobnie jak i wszelkie 1060 Now | obojczykowe, na brodzie i dolnej szczęce skóra tak przyschła, 1061 1 | srebmemi.~ ~Więc zapatrzony w Dolores białą~Stanąłem. Tętent 1062 Now | przedstawiać złotówkę. - Tu dołóżcie, a mnie nie zawracajcie 1063 Obra| że Wiewióra zanadto mu "dołożył". Młodsi zwłaszcza, "frajery", 1064 Now | patrzcie, gdzieście nie dołożyli trojaka - rzekł stukając 1065 Now | kołnierza koszuli widać głębokie doły obojczykowe, na brodzie 1066 1 | które drżały~Wśród pustych domostw, jęk czyniąc niemały.~A 1067 1 | smętnej mojej ksieni,~W domostwo ciche wszedłem i w ogrody,~ 1068 Obra| należy!~Jeszcze pan radca nie domówił ostatniej sylaby, kiedy 1069 Obra| pod dach i ograniczają do domowych zajęć: one wprawdzie 1070 Obra| wyrażasz przy tym skromnie domysł, że pewno tęsknią do niej, 1071 Now | której by się nikt. w nim nie domyślał. Wzrok jego pałał, wargi 1072 Now | Ano, jak się też to do nas doniosło, tak mego Ustima jakby z 1073 Now | uszami, wyciągała szyję, a donośne jej rżenie przenikało nas 1074 Obra| twój jest raczej cichy niż donośny. Ci, co się zrazu skupiają 1075 Obra| wyuczyła ministrantury i donośnym, czystym śpiewem podtrzymywała, 1076 Wier| słodki a mocny,~Gdzie stąpisz dookoła...~Bo smółki topną i mirrę 1077 Now | pierwsi z tłumu pod okno dopadli, znaleźli tam wszakże niespodziewaną 1078 Now | przy żeniaczce: czego nie dopatrzyć, okiem, to dopłacisz workiem...~- 1079 Obra| barłóg ze słomy i dzban wody dopełniał tego urządzenia. Jasność 1080 Now | na stole. Już i kawy nie dopił i bułki na pauzę, przełożonej 1081 Obra| prawda, ale zbyt wiele dopłacać za niego nie zechce. On 1082 Now | nie dopatrzyć, okiem, to dopłacisz workiem...~- Ja ta nie machlerz! - 1083 Obra| Sprüngli, prosimy! Jakiej dopłaty żądałbyś pan od gminy za 1084 Obra| obu stron chwytają, żeby dopomóc nogom przez próg, a wreszcie 1085 Now | narzędzie występku, które dopomogło oskarżonym do spełnienia 1086 Obra| sposób, jeśli tylko czysto dopraną była, wygląda jakby wyszła 1087 Obra| całemu oddziałowi, a nie doprane koszule. Otóż te wykwintnisie 1088 Obra| Tak my przyszli prosić i dopraszać się wielmożnego ojca i dobrodzieja, 1089 Obra| pokory dygnitarz.~- A to dopraszamy się łaski wielmożnego pana - 1090 Dzie| mi pajak nowina?~Śmiech doprawdy mnie bierze...~Pająk... 1091 Now | się raz nawet na Felka, doprowadzony do ostatniej pasji, nagle 1092 Now | takim gwałtu i włamania dopuścić się może?~Podzieliły się 1093 Now | zaczął "handel".~Ale nie dopuściła go do słowa i trzęsącą się 1094 Obra| małym, że dnia prawie nie dopuszcza, a takie w niej zimno nieznośne, 1095 Obra| sobie co nieco do głowy dopuszczał, po całych dniach pacierz 1096 Obra| cudzych przestępstwach nie dopuszczasz nigdy. Nigdy też, nawet 1097 Obra| opowieści słuchają chciwie. Dopytują się też gorliwie bardzo 1098 Now | to stawiam wniosek, aby doraźnie wezwać oskarżonych o wyświetlenie 1099 Obra| rozrzuceni byli po izbach między dorosłymi przestępcami. Jakiego zepsucia 1100 Now | repertuarze jego. Nigdy mu w nim dorównać nie mogłem. Rzucał się w 1101 Obra| znajomej tej znajomy zajechali dorożką przed dom, w czasie kiedy 1102 Now | pan Łukasz przez połę swej dorożkarskiej kapoty, ojciec przez~Spencer, 1103 Now | chrzestny Piotrusia naszego, dorożkarz z Pragi.~Zaraz mnie coś 1104 Now | na bok! na bok!", że dorożki stawały. "Handla" zostawiliśmy 1105 Obra| spod ciemnej gwiazdy! - dorzuca ktoś z kąta.~- Jak było, 1106 Now | bodaj gałązkę, bodaj szyszkę dorzucił. Taki już tam obrządek ludzie 1107 Obra| zgubiło.~Okrzyki goniących dościgały go coraz bliżej, a przestrzeń, 1108 1 | drżała,~ gdy najwyższej dosięgną! potęgi,~Nagły go zdławił 1109 1 | grobowego na piersi kamienia,~A dosiężony jestem w serce strzałem~ 1110 Obra| szczerego przekonania o doskonałości tego środka. - Na takiego, 1111 Now | podniesie.~ raz się nie dosłuchał jakoś.~Matka umarła w nocy 1112 Now | szeptała tak cicho, żem dosłyszał ledwie.~Skamieniałem. Doznałem 1113 Obra| subtelne ucho dosłyszy to, co dosłyszeć trzeba.~Najważniejszą ku 1114 Obra| polegała na tym, że o ile dostające się tam po raz pierwszy 1115 Obra| zabawić dłużej nieco, gdzie dostajesz parę kwiatków albo próbujesz 1116 Now | ów mieli? Bo to, że nie dostali go w chałupie od matki, 1117 Now | się coś niecoś poświęcenia dostało, z kościelnym odszedł.~Dołek 1118 Obra| Toteż te z kobiet, które dostały długie wyroki, przenoszone 1119 Now | obrońca. - Ale pan prokurator dostarczył mi w światłym przemówieniu 1120 Now | przedstawieniem rozporządzał mówca, dostarczyła mu przepysznych, po prostu 1121 Now | poszkodowana żadnych nie dostarczyły w tym względzie wskazówek. 1122 Obra| więzienne i dają światło bardzo dostateczne; w jednym kącie piec kaflowy, 1123 Now | to ha, jako że lasów tam dostatek i o drzewo nie ma skrętu. 1124 Now | jakoś się coraz szczupłej dostawało.~Weselej też było w stajence 1125 Obra| lub wybiega dla rozprawy z dostawcą grochu i sadła. Jeszcze 1126 Obra| wszelkiej przygodzie dotrwa i dostoi. W tym celu zakochany szukał 1127 Dzie| Choćby niedźwiedź... to dostoję!~Wilki?... Ja ich całą zgraję~ 1128 Now | tu było jasne, wspaniale, dostojne: wszystko też wydawało się 1129 Now | wnuka i jakby przekazując mu dostojność swojego nazwiska i swojej 1130 Now | niżby przystało przed tak dostojnym zebraniem.~Nagle pochylił 1131 Now | uszkadza; w chropowatości jego dostrzegali zdradzieckich karbów, przemyślnie 1132 Now | właściwym sobie uśmiechem; dostrzegł go pan prokurator i dobrodusznie 1133 Obra| doskonale. Używali jej zazwyczaj doświadczeni więźniowie, i to z powodzeniem. 1134 Now | zwłaszcza po niedawnym doświadczeniu z żelazkiem.~Chodziliśmy 1135 Obra| bywa zwykle dobierana z doświadczonych starszych kobiet, co to 1136 Obra| ludzkiej istocie, która doszła do takiego krytycznego punktu; 1137 Obra| brwie zejdą...~W tej chwili doszliśmy do drzwi. Jakub klucz przekręcił 1138 Now | że ta wyciągnięta ręka dotknęła ich piersi.~Ale pan prokurator 1139 1 | słoneczna nadleci~I głów tych dotknie krwawością zachodu...~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~ 1140 Obra| skrzypiąc jędrnie za każdym dotknięciem. Pomiędzy nimi tkwiły tu 1141 Obra| czuje się on niemal tak samo dotkniętym jak radca.~- Kapuściana 1142 Obra| który wszelkiej przygodzie dotrwa i dostoi. W tym celu zakochany 1143 Now | kajety nie poukładane leżały dotychczas na stole. Już i kawy nie 1144 Obra| wiatr unosił, ziemi ledwo dotykając stopami.~Okrzyknęła się 1145 Now | nie zbijał obrony, nie dotykał osób, sam czyn pomijał niemal. 1146 1 | ramię, tam się ręki~Zimnej dotykam i ze zgrozą czuję,~Jak mnie 1147 Now | poniekąd ciekawość publiczną. Dowcipna obrona przybyłego z daleka 1148 Now | masło.~- Mizeria! -Jak mówił dowcipny pan Hieronim rozdając karty 1149 Obra| gatunku, służąc im za cel dowcipów i konceptów różnych. Pierwszą 1150 Now | południa, od chwili, w której dowiedział się, że chłopcu niebezpieczeństwo 1151 Obra| aresztantka odsiadująca ciemną.~Dowiedziawszy się, że skazana jest tylko 1152 Obra| kąta.~Obejrzano się: nie dowierzano sobie. Zazwyczaj opuszczano 1153 Now | dodawał tym gestem precyzji dowodzeniu swemu.~- To była pierwsza 1154 Obra| specjalnego nazwania, co samo już dowodzi, że mu i wewnątrz, i zewnątrz 1155 Obra| jednak - mamże wyznać - doznałam, zobaczywszy ową pannę, 1156 Now | powiedział, westchnęła, jakby doznawszy wielkiej jakiejś ulgi.~Przed 1157 Obra| Klucz zgrzytnął kilka razy, dozorca otworzył drzwi wszystkie, 1158 Obra| Kissling, który ma brata dozorcę w kantonalnej bibliotece 1159 Obra| ośmieliłam się prosić pana dozorcy o uwolnienie jej. Gdy wyszła 1160 Obra| nas spostrzegła druga z dozorczyń, i poprowadziła do przędzalni.~ 1161 Obra| a sądy, wyroki, pobyty, dozory, więzienia wreszcie, były 1162 Obra| marzyłam o takim kobiecym dozorze nad uwięzionymi kobietami; 1163 1 | na niebie...~I rzekłem: - Dozwól, a puść mnie od siebie.~ ~ 1164 1 | A ona: - Nie jest mi to dozwolonym,~Ale ci wszyscy tu w 1165 1 | gdym wyjścia z onej rzeźni dożył~I złote słońce ujrzał na 1166 Obra| słabego zdrowia, na więzienie dożywotnie. Nic nie mówi, chowa się 1167 Now | On nic! i ona matka do drabiny podeszła. "Justyś! - woła - 1168 Obra| Dalej go! Będziesz tu jak drąg stał, kiedy nasz wielmożny 1169 Now | Ano, dobyli go ta koniarki drągami z onej wody, zjechała komisyja, 1170 Now | szkła, łomot kamieni, zgrzyt drągów żelaznych zdawały się jak 1171 Obra| audytorium dla tego demonicznego dramatu, którego sceny rozgrywały 1172 Obra| ostatnimi wyrazami, a nawet drapać przy każdej sposobności 1173 Now | pozierał, a w głowę się drapał, schyliwszy się do ojca. 1174 Obra| kopania, uderzenia pięści, drapanie paznokciami, którym to wybuchom 1175 Obra| sztachety i wychylony z jakąś drapieżną pożądliwością na podwórze 1176 Obra| którego uszy przechodzi drążek. Ta sama mdła woń, silniejsza 1177 Obra| zrobiły się baby owe tak drażliwe, że za najmniejszym gryzącym 1178 Now | burczenia w pustych żołądkach i drażniącego je zapachu świeżych serów 1179 Now | obrońca. - A we wsi jak drażniat ciebia ?~- Benedyć Tichobaj! - 1180 Obra| szarą... Kółka warczą, jak drażniony brytan, szpulka chwyta nić 1181 Obra| myśli przyszedł, gdy jednak dręczyciela swego uśpionym zobaczył, 1182 Obra| kaftany letnie szyte z drelichu w paski siwe i czarne, który 1183 Obra| mrużył oczy i uśmiechał się, drepcząc z wyciągniętym przed siebie 1184 Now | szarawarkach i kurtkach łatanych dreptaliśmy obok szkapy wesoło, ochoczo, 1185 Now | małego gimnazistę ogarnia dreszcz nerwowy, blada jego twarzyczka 1186 1 | wielkie tłumy.~Po ścianach dreszcze chodziły przestrachu,~Mroczny 1187 Wier| wichrów północnych podmuchy~Dreszczem wstrząsały ubogie te ściany,~ 1188 Obra| mu się raptownie. Dostał dreszczów, gorączki, krew mu się ustami 1189 Obra| poradzę. I-wody przyniosę, i drew ułupię, i kartofli naskrobię, 1190 Obra| więziennego gmachu, niskie drewniane sztachety grodziły szczupły 1191 Now | go w otwór i podważając drewniany skobelek zamykający z 1192 Obra| lewa powieka zaczyna mu drgać nerwowo. Wygląda teraz staro, 1193 Now | leśnej maliny podobne usta drgają powstrzymywanym płaczem. 1194 Obra| chudziaszek! Inom go, raz... I ani drgnąłl Ani tchu nie puścił! O Jezu! 1195 Wier| zapał do wiedzy, swobody~Nie drgnie mu w piersi okrzykiem: Tyś 1196 Now | ust przebiegło mu nagłe drgnięcie. Wnet opamiętał się jednak 1197 1 | przejęło mnie drżenie~O ten drobiażdżek nędzny, o te dzieci...~Gdy 1198 Obra| Otóż wygarnął on ten drobiazg, zamknął osobno, uprosił 1199 Now | swoje krecie futerko na drobnej, podłużnej głowinie, zapina 1200 Now | Pięciu ich było.~Chłopcy drobni, przymizerowani, spaleni 1201 Obra| arkusz bibuły, a na nim kupki drobniejszego i grubszego dżetu, drut, 1202 Now | zesuwał, a po klapeczkach drobniutko palcami przebierał.~Jak 1203 Now | okazać wyższym nad podobne drobnostki, jak kłopot i smutek, ale 1204 1 | momenty,~Bom był zmocowan dróg onych mozołem~I czułem w 1205 Now | tera ściółka, a wszystko drogo.~Matka jęknęła tylko.~Struchleliśmy 1206 Now | jarzyny, skarżąc się na drogość jaj, mięsa i masła; ilu 1207 Now | niedogorzałe, co nimi te swoje dróżki odprawowała do syna. z daleka 1208 Now | ta widząca. A to kobyla drożna taka, żem jak żyjący przez~ 1209 Obra| załamana w rogach ogródka drożyna biegła popod sztachetami 1210 Now | babkę, której pełno było na drożynie. Tymczasem ojciec z panem 1211 Wier| Najmłodszy, dziecko drobne, co z drugimi~Stał wpośród jasnej okien 1212 Obra| się na zawrotach drogi.~Drugoroczni mają wszyscy nagięte grzbiety 1213 Obra| drobniejszego i grubszego dżetu, drut, nici. Z tej to pracowni 1214 1 | Obozującej wśród ognisk drużyny,~A u drzwi w kozłach stały 1215 Dzie| oszroniała,~A na plecach drwa...~Nasza zima zła!~ ~Hu! 1216 Now | któremu chce się gorzkich drwin z samego siebie.~Niepoczesna 1217 Now | wprost je uważa za niewczesne drwiny.~Skąd znów taka nowa jurysprudencja, 1218 1 | wprost onej jodły,~Która, drżąc w sobie, dawała szum mały,~ 1219 1 | głos omdlał, zgasł, a idąc, drżałem.~Więc rzekła smętna moja 1220 Now | niedziele; to wyschnął jak ta drzazga, sczerniał jak ta święta 1221 Now | nudził się widocznie. Może drzemał nawet. Przynajmniej tak. 1222 Obra| piętach i albo o mur oparte drzemały, albo też bezmyślnie wodziły 1223 Obra| stojącą dla poobiedniej drzemki się położył. Parobek się 1224 1 | wnętrznych głosów, i żaru, i drżenia,~I pędu w sobie...~Przede 1225 1 | wichr jakiś przeleciał drżeniem,~Potem buchnęła czerwonym 1226 Obra| stanęła na placyku otoczonym drzewami. Za nią wytoczył się wóz, 1227 Obra| słupem.~Trochę młodocianych drzewek trzęsło w słońcu ostatkiem 1228 Now | że lasów tam dostatek i o drzewo nie ma skrętu. To drugi 1229 Obra| drżące, które się uszaków drzwi6 z obu stron chwytają, żeby 1230 Obra| schodków, do powozu, którego drzwiczki sam zamyka za tobą.~Jeśli 1231 Obra| nędzarzy. Formalności natury duchownej i świeckiej zajęły bardzo 1232 Now | już się w piersi bił dudniało w izbie, i tylko katankę 1233 Now | by za każde mądre słowo dukata dał. Pan dobrodziej powiada, 1234 Wier| kroplami ociekał...~ z dum swych ciepłym zbudzony promieniem,~ 1235 Now | pochlebiało, to go napełniało dumą.~W sali nastała cisza.~Tymczasem 1236 1 | łez, ale ma rany.~A kiedym dumał tak, uczułem nagle~Gorący 1237 Obra| chustki lub fartuchy na głowę, dumały, podparłszy brodę na rękach, 1238 Wier| przejrzysty, różowy~Jakieś mu dumki nawiewał do głowy~O wiośnie, 1239 Obra| wybranka jego serca chodzi z dumnie podniesionym czołem, nastręcza 1240 Now | nie wiedzą, jak się taki durny Chwedoś na przezwisko nazywa.~ 1241 Now | głowie, podczas kiedy my obaj dusiliśmy się od śmiechu z tej "hecy" - 1242 Obra| rodzaj mistycznego ślubu dusz wprowadził w użycie w Serbii, 1243 Now | uciechy.~- To ci heca! - wołał dusząc się od tłumionego śmiechu 1244 Now | zakołysał głową:~- Taki u niego, duszeczki, prokuratorska mina, a?...~ 1245 Obra| wszystkim czyste sumienie: ataki duszegub i dysperak to i sam nie 1246 Obra| powiem, więzienne, ciężkie, duszne, jakby przesiąkło zastarzałymi 1247 Now | ręku siła jest. Kiedy mu duszność dech zapiera, a w zgiętym 1248 Now | nie słyszał. Wyszła z niej duszyczka jak para; ani się tyle nie 1249 Now | żywe... Właśnie jakby te duszyczki spod ziemi wynikły i w giezłeczkach 1250 Obra| kawałek gruntu, podzielony dwiema krzyżującymi się uliczkami 1251 Wier| dziewczęta, jak gąski białe,~W dwojakach jeść im niosą..."~ ~.........................................~ ~ 1252 Obra| praktykowana przy ulicy Złotej, dwojako oddziaływa na uwięzione. 1253 1 | wrzaskliwym szczebiotem,~Jako tych dwojga głowiny i ręce...~Na twarzy 1254 1 | drugiej ściany~I weszło dwojgo...W koszulkach, wpół boso,~ 1255 Wier| maleńka już karne,~Wiedzą, że dwór jest rzecz pańska, wielmożna,~ 1256 1 | tak my doszli na próg tego dwora,~Co stał jarzębin czerwienią 1257 Obra| pociechy.~Z punktu zbornego do dworca kolei droga dość daleka; 1258 Wier| Stał wpośród jasnej okien dworskich łuny~Odziany w łachman, 1259 Now | Chwyłyny wdowy, co już od roku dworskie źrebce pasa, miarkuje sobie, 1260 Wier| Z SZOPKĄ~ ~Przed dworskim gankiem stanęło ich czworo,~ 1261 1 | rot hejnały,~I ów pobitych dworzec widzę krwawy,~I dzwony słyszę, 1262 Obra| dżetowe, piórka itd. Po dwumiesięcznym terminie bezpłatnej pracy, 1263 Obra| otwiera. Pierwszy raz o dwunastej dla wpuszczenia świeżego 1264 Obra| przywiązanie parobka do dwunastoletniego Julka, chłopca sklepowego, 1265 Obra| przędzenie zatrudnia przeszło dwustu więźniów - przedtem jest 1266 Now | Żadnego zamieszania, żadnej dwuznaczności. Cechy obu rodzajów przestępstw 1267 Obra| dzień widzimy. Stary ledwo dycha, nie uciągnie, nie dźwignie... 1268 1 | tajemnicy,~Czuję, że żyję i dycham w tym brudzie...~Nie! To 1269 Obra| udobruchany oznaką pokory dygnitarz.~- A to dopraszamy się łaski 1270 Obra| ukazuje się naprzód głowa, dygocąca na cienkiej, wychudłej szyi, 1271 Obra| kolana z wielkiego natężenia dygotać mu przestały.~Ale Probst 1272 Now | pierwszego słowa. Cały ich dyletantyzm zniknął gdzieś bez śladu, 1273 Obra| i przedmiot prawdziwego dyletantyzmu- A czynił to wszystko z natchnienia, 1274 Obra| posiedzenie het precz z dymem puści!~Zmarszczył się "wielmożny", 1275 Obra| Wallauer przyszedł w różowym, dymkowym kaftanie, Jan Blanc, rymarz 1276 Now | wciągnąwszy wielki kłąb dymu z fajeczki. pochylił się 1277 Obra| Jakuba, ten wyniósł się dyskretnie i drzwi za sobą przymknął.~- 1278 Now | na tym. Trudno istotnie o dyskretniej ziewające usta i bardziej 1279 Obra| sumienie: ataki duszegub i dysperak to i sam nie śpi. i drugiemu 1280 Obra| najciekawsze. Wyda tylko pewne dyspozycje. Od chwili, gdy zaczął mówić, 1281 Now | konopne sznurki, które dysząc kręci w wąskiej wpółwidnej 1282 Obra| światła, a barłóg ze słomy i dzban wody dopełniał tego urządzenia. 1283 Obra| stanik i zmaczawszy chustkę w dzbanku położyłam na drgającym 1284 Obra| pierwszy w dzień jesienny, dżdżysty, w towarzystwie jednej z 1285 Obra| klamry, fantazyjne siatki dżetowe, piórka itd. Po dwumiesięcznym 1286 Obra| mieści się pracownia robót dżetowych. Jest to obszerna izba o 1287 Obra| drobniejszego i grubszego dżetu, drut, nici. Z tej to pracowni 1288 Now | nie brał, ale patrzył na dziadka zalęknionym wzrokiem. Nigdy 1289 Now | Pojrzę ja, a tu z onego dziadowego krzesiwa padła iskierka 1290 Now | kręcić, więc się mile ku dziadowi mieli i zaraz~mu się z brzeżka 1291 1 | go zdławił huk, jakby huk działa...~Pękła spiżowa pierś i 1292 Now | przysięgłym chroniąc ich od grubo działających na zmysły wrażeń rzeczywistości, 1293 Obra| ogrodownictwa, pomimo całą działalność, jaką tu rozrzucił, mury 1294 Now | Szeroko otwarte, w kupkę dziatwy wbite, wydawały się one 1295 Now | przy mnie, nie przy moich dzieciach zdrowie straciła?...~I na 1296 Now | bystrym wzrokiem w samą twarz dzieciaka zapytał rubasznie, z chłopska:~- 1297 Now | skrupuły. Szkoda drobna, dzieciaki głupie; stosować do nich 1298 Now | strychu zlazł, bułkę i jabłka dzieciakom oddał, a sam jak się nie 1299 Obra| obowiązku umieszczonym zostało u Dzieciątka Jezus, dostaje się do więzienia 1300 Obra| o owych nie chrzczonych dzieciątkach, które się po otchłaniach 1301 1 | i młoda~Stała kobieta z dzieciątkiem maleńkiem~U piersi, z oczu 1302 Wier| cuda?"~ ~"Oj, tam cuda, dzieciątko moje~Serdeczne a rodzone!~ 1303 Now | żółtego piasku sypane grobki dziecięce, ile razy się na wóz obejrzał. 1304 Now | chrypiący kaszel z twardego snu dziecięcego po nocach nas budził. Raz 1305 Obra| niosła na jego szczupłej, dziecięcej piersi.~O prawo! jakie ty 1306 Obra| jej oczy jasne i uśmiech dziecięcy.~Zaledwie podeszłam ku niej, 1307 Now | zawołał przenikliwym, dziecięcym głosem.:-Kozyrek heto zawywaje...~ 1308 Now | niewiasty, a czasem jakby dzieciński, taki krócieńki... Ot, jak 1309 Obra| że najchętniej mówią o dzieciństwie swoim i o młodych latach. 1310 Wier| Poprzez mogiły, gdzie śpią te dzieciny~W milczeniu śmierci przerażliwem, 1311 Obra| znana z procesu o liczne dzieciobójstwa, wspólniczka Szyfersowej, 1312 Now | godzinami, stukając jak dzięcioł młotkiem introligatorskim, 1313 Now | urwał, a całego śledzia to dzieciom dal, coby się najadły, coby 1314 Obra| zamieszanie w cichym zazwyczaj dziedzińcu więziennym.~Zamieszanie 1315 1 | nie nalezion jest czas w dziejach świata,~Co by nad piekłem 1316 Obra| Ewangelii, albo z dawnych dziejów, a już z tego wywiązywały 1317 Obra| tabakę. Idzie to jakoś, dzięki Bogu, idzie. Wszystko jeszcze 1318 Now | Dajta spokój! Ja wam dziękuję, bo wy mnie swoją świętość 1319 Now | zniknął za persową firanką, dzielącą izbę od małej alkowy. Stary 1320 Obra| żółtych drewnianych balasków dzielących salę na część urzędową i 1321 Obra| wspólną własnością i wspólnym dziełem gminy. Nie mniej przyciąga 1322 Obra| których zamek izbę od izby dzieli z wewnątrz, wytrzymać muszą 1323 Now | szkapą obiad jeść. chociaż dzielić się z nią nie było czym. 1324 Now | tylko kilka lichych kramów dzieliło izbę Mendla od rozpasanej 1325 Obra| front jego wychodzi na ulicę Dzielną, tyły zaś na ulicę Pawią, 1326 Obra| bogdance pokazać, że się jest dzielnym chłopem, który wszelkiej 1327 Obra| nim nie było. Dzień jak dzień- Ale jak tylko Pan Bóg noc 1328 Obra| tego drugą porcję zwykłej dziennej strawy, za którą, jeśli 1329 Obra| cienkiej kawie swój poranny dziennik.~Pan radca może przybyć 1330 Now | Zaraz też nam się po tej dzierce lżej na sercu stało.~Jużeśmy 1331 Obra| roboty. Zręczniejsze szyją, dziergają, robią pończochę, chustki 1332 Obra| wyplatanie krzeseł, szycie, haft, dzierganie, przychylając się do robotnicy 1333 Now | sprawiedliwość, która go dzierży w ręku, troskliwą jest i 1334 Now | jakby postarzały o jaki lat dziesiątek- Usta jego poruszały się 1335 Now | Felkowi oczy latały za każdą dziesiątką. Co tylko która była choć 1336 Now | zasunął. Opuścił mu ojciec dziesiątkę, potem dwie, potem złotówkę 1337 Now | plecach. Jest to chłopak dziesięcioletni może, który po matce, najmłodszej 1338 Now | nawet i piołun, nawet i dziewanny. Słońce tylko chodzi nad 1339 Now | do szkoły; ile zwiędłych dziewcząt w ciemnych chustkach, z 1340 Obra| ratuszu znajdowała się raz dziewczynka siedmioletnia może, z którą 1341 Obra| macocha..."~- W Sybir idziesz, dziewczyno! - rzekłam, chcąc rozbudzić 1342 Obra| drgającym sercu biednej dziewczyny. Siadłam potem przy niej, 1343 1 | lniany~Jak ta kądziołka, i dzieweczka drobna,~Dziwnie do onej 1344 Obra| tylko parę minut brakuje do dziewiątej; gromadki zaczynają się 1345 Now | bodni, nie ruszane dawno dzieże zeschły się po komorach 1346 Obra| siebie za poskromiciela dzikich zwierząt? Więc już cię tu 1347 Now | przewalała się po niej dziko, głusząco. Trzask łamanych 1348 Now | była już samą co zwykle, dziobatą, brzydką twarzą; w oczach 1349 Now | gębie, a jeszcze że był i dziobaty. Ano, jak się też to do 1350 1 | Tak z puchów gniazda dziobeczki pisklęce~Sterczą dokoła 1351 Wier| bocian szczudłuje~I żaby dziobem bierze...~A skowroneczek 1352 Now | szczur! Ma dwie laty i osiem dziur! Dwóch~zębów nie ma na przedzie 1353 Now | dał. Prawda, że Felków był dziurawy, ale cały dzień na nim gwizdał, 1354 Obra| mizdrzą, nastawiają, stroją dziwaczne miny. "Wielmożny" klepie 1355 Obra| Niepocieszone, martwe, stroskane, z dziwem i strachem patrzą się w 1356 Obra| może, szyje wcale nieźle.~Dziwić się nie ma czego. Palce 1357 Obra| wysoko podnosił, jakby się dziwił czemuś i czymś przerażał 1358 Obra| guzami na głowie i twarzy. Dziwiono się powszechnie, dlaczego 1359 Obra| determinacji i jakiejś dziwnej pogody. Obie siostry już 1360 Obra| świat cały sam w sobie, dziwny, oryginalny, zaciekawiający 1361 Now | chwili, że gęsi jego tych dziwów nie widzą.~Tymczasem Ustim 1362 Now | tylko stać a patrzeć, u dziwować się światu!"~Chwieje głową 1363 Now | położone jest, nie będą się dziwowali, a krzyczeć to uni też nie 1364 Obra| patrzeć na nich, jak na dziwowisko, które ciekawość budzi. 1365 Now | czasem sąsiadki do izby. dziwując się matce, że taka zmizerowana.~- 1366 Now | arkusza żołnierzy, a tymczasem dziwuje się wielkim uszom nożyc, 1367 Now | tu jaką przyniósł...jaką dżumę... Ale nie Jest to tylko 1368 Obra| już mowy.~Wtem rozległ się dźwięczny odgłos młota, uderzającego 1369 Wier| i wioski~Powiały razem z dźwiękami tej nuty...~- Hej!... nie 1370 Obra| robotę, próbując przy tym dźwięku palcem. Dobrze wyplecione 1371 Wier| te wieże,~Pod niebo się dźwigają,~Że i królowie w złotych 1372 Obra| tak, jakby wielki ciężar dźwigała, i powlokła się pod piec 1373 Now | siedzeniem w szkole, drogą, dźwiganiem tornistra; ma też dużo zadań 1374 Wier| wieczorem bez siły,~Nie mogąc dźwignąć siekiery ni piły,~I padał 1375 Obra| dycha, nie uciągnie, nie dźwignie... Jak myślicie, szwagrze - 1376 Obra| mówisz -kościele wiejskim, o dzwonach, co zwołują na Anioł Pański, 1377 Wier| tkanych, jak aksamity,~A co dzwoneczków jasnych!~ ~A owczarz sobie 1378 Now | się w jedno z trynitarskim dzwonem, który w tej chwili posępnie 1379 Now | nawiedzi go pod chwilę dzwonienie w prawym albo w lewym uchu.~ 1380 Obra| nakładane lżejszym przestępcom, dzwoniły jak sygnaturki w porównaniu 1381 Now | obrazu, zatrzymywały się na dzwonku, na błyszczących kałamarzach, 1382 1 | się rozprysnął.~I tylko dzwonnik martwy chwiał się w górze~ 1383 1 | nami~Razem z tym jękiem dzwonów - błękitami.~ ~A dzwon przed 1384 Now | podejrzliwie, badawczo.~"E... może i nie dadzą! Nie 1385 Wier| zdały iskier i płomieni,~I ech żałosnych, zmieszanych w 1386 1 | niesiony,~Na wzdychające echa się rozprysnął.~I tylko 1387 1 | Pieśnią by ciebie budziły echową,~Gdybyś ty nie szła do swego 1388 1 | ci, co uszli, zostawili echu~Dziwnie żałosne głosy, które 1389 Now | uzasadniona? Gonienie za pustym efektem? Za oryginalnością?~Niemniej 1390 Obra| zastosowania. Cygan bowiem zaraz po egzekucji swojej stracił przytomność, 1391 Obra| swoje dwa tygodnie. Po takim eksperymencie następuje pomiędzy tym dwojgiem 1392 1 | takie widzeń przyszłości ekstazy,~Że teraz jeszcze myśląc 1393 Obra| także. Aresztantka dbała o elegancję miłego, nie poprzestaje 1394 Now | wystąpień adwokatury, ani do eleganckich zebrań towarzystwa.~Sami 1395 Obra| stawiania zarzutów przez elewację znałam doskonale. Używali 1396 Obra| jeśli nie przełamało woli i energii, staje się na dłużej wprost 1397 Obra| Istotnie, wyglądał on jak epileptyk w napadzie tężca. Oczyma 1398 Now | niechętnie przyjmowano cały ten epizod sprawy. To rozpytywanie 1399 Now | akademicką rozprawą raczej niżeli epizodem chłopskiej karnej sprawy; 1400 Wier| świecie~I zwać jej dzieje ludu epopeją...~I może wtedy nawet my, 1401 Obra| mi na to. - Teraz wolna etaka godzina.~- A cóż drudzy 1402 Obra| wówczas prowadzi strażnik etapem, zdając władzy od gminy 1403 Obra| nowość; z czasem wyznaczono etat dla stałego nauczyciela, 1404 Obra| normalnymi warunkami życia. Etyka zaś Serbii polegała na tym, 1405 Obra| które kombinują wypadki europejskie w sposób najpocieszniejszy, 1406 Obra| stosownego dla nich albo z Ewangelii, albo z dawnych dziejów, 1407 Obra| a obstalunków dostarcza fabryka zapałek Bieńkowskiego. Robota 1408 Now | którą mu sąsiadka w dużym, fajansowym imbryku przyniosła, raźniej 1409 Now | wciągnąwszy wielki kłąb dymu z fajeczki. pochylił się i puścił go 1410 Obra| stoi syn jego, z krótką fajką w zębach. Za rękę trzyma 1411 Now | nie wrócił do warsztatu i fajki nie nakładał, tylko sapiąc, 1412 Now | sędziami. Przede wszystkim sam fakt, sama istota czynu stanęła 1413 Now | interesu przystanąć, pogadać, faktorzy nawet zaglądali z rzadka, 1414 Obra| kark kładący się na nim fałdą tłustej skóry - a więc możemy 1415 1 | zbóż młodych chwiejącej się fali~I droga, w słońcu lekkim 1416 Now | szeregu wyrzucał, krzycząc, że fałszywa. Żyd sykał z początku, potem 1417 Obra| Oczyma tymi świdruje go jak fałszywy szeląg, roztrząsa jak stary 1418 Obra| małymi oczkami, z jakimś fałszywym i brzydkim spojrzeniem, 1419 Now | wielgie herby, i wielga familia, i wielgie urzędy, i pieniądze 1420 Obra| wszystkich. Pomimo to jej fantazja twórcza nie spoczywała ani 1421 Obra| Serbii, straciła wiele na fantazji. Nie była to już warownia, 1422 Obra| tu się wykańczają klamry, fantazyjne siatki dżetowe, piórka itd. 1423 Now | warząc klej, mieszając farby.~I jego też znają tu wszyscy. 1424 Obra| kobiecych, ręczników, płacht, fartuchów, kaftanów i spódnic. Spódnice 1425 Obra| złoconych gałkach, a na fasadzie cztery pilastry i pamiątkową 1426 Now | co dzień pół mego chleba fasować, żeby cicho był.~- E-e-e? - 1427 Now | ogarniałby mas całych z tak fatalną i niepościągnioną siłą. 1428 Now | takiej izbie leżeć- Powietrze fatalne, zgniłe, żadnej wentylacji, 1429 Now | niewzruszony a posępny sztandar. Fatalny czworobok zamknął się przed 1430 Obra| latał i wielmożnego pana fatygował? A czy mi to wielmożnego 1431 Obra| szwagrze -zwrócił się do Faustyna Tröndi - będzie miał z ośmdziesiąt 1432 Obra| podbródek, przegarniając bujne faworyty na prawą i na lewą stronę. 1433 Obra| więzień na gorączkę czy też febrę umarł. Właśnie podyktował 1434 Obra| żadnej nie miał. Przecie mu i felczer pijawki stawiał, i pan doktor 1435 Now | nie traci miny! Nazywa się Feliks Mostowiak, herbu gnat! Ja 1436 Now | orzechu dał. Prawda, że Felków był dziurawy, ale cały dzień 1437 Now | wybiegali z oficyny.~Po Felku gramolił się na szkapę Piotruś, 1438 Now | pięściach robi dwie skandaliczne figi, a język sam mu się spoza 1439 Obra| gdzie zapisywano zarobki, figurował pod tym nazwiskiem, z czasem 1440 Obra| znajdujących się w magazynie tym, figurowało w Rzymie na kongresie więziennym, 1441 Obra| radcy Storcha, którego szary filcowy kapelusz i laskę ze srebrną 1442 Obra| bruk jakby powięź słomy. Za Filipem przypadli inni. Zbieg bronił 1443 Now | Jakże?...~- Pamiętam, Filipku! - mówiła matka - to było 1444 Obra| znosić, co Bóg dał". To była filozofia, która jej dawała dziwną 1445 Obra| argusie, któryś w swojej filozoficznej wyższości uważał więzienie 1446 Now | głową i uśmiechał się także. Filuteria sofisty błyszczała mu w 1447 Now | Mendel wpół smętnie, a wpół filuternie.~- A ja panu dobrodziejowi 1448 Obra| usiłuje im wszakże nadać filuterny, niemal lekkomyślny wyraz. 1449 Obra| mnie milszego nad taki stan finansów gminy, który by sekcji jej 1450 Obra| dobrze woźnym w jakiejś finansowej instytucji. Jakże mu daleko 1451 Now | sobą. pchały ku persowej firance. Znały tego Żyda tak dawno, 1452 Obra| najbardziej inteligentne fizjognomie mają Żydówki. Jest ich tu 1453 Now | dobrze uliczkę cichą. Jej fizjonomię, jej ruch. jej głosy, jej 1454 Now | rozmaitość ubiorów, stanów, fizjonomii, wieku; wszystkie te rysy 1455 Now | Natychmiast z jednego i z drugiego flanku zaczęły błyskać ostrza; 1456 Obra| ale ani dwóch naraz, ani flaszki "pod numer" nie dostanie. 1457 Now | co, że to samo? - odrzekł flegmatyczie "handel". - Ja się namyślał...~- 1458 Obra| głośnieje ! - przemówił flegmatycznie sołdat stojący przed budką 1459 Now | Czy tam te lapciuchy nasze flisy już nie ?-.. To już wszystko 1460 Now | oprawy grube, pełne kurzu foliały zatęchłych papierów, wie, 1461 Obra| wygląda jak piękny ogródek, z fontanną, klombami kwiatów, trawnikami, 1462 Obra| że nie podparta sztywnym fontaziem głowa wydaje się przy tej 1463 Obra| laurka, przeszłoroczna, nad fortepianem trzecia. "Wielmożny" ma 1464 Now | najpierw wyżłobienie, potem fosa, potem nieprzebyta otchłań.~ 1465 Obra| fotegrafowali, co jej fotegrafiją mają posyłać do tamtych 1466 Obra| numerem?~-- A tu... Tera fotegrafowali, co jej fotegrafiją mają 1467 Obra| nadzorca cofnął się od stołu z fotelem, chociaż go prawie cała 1468 Obra| być powinien, za łby się z frajerami wodzić! Nie spodziewałem 1469 Obra| wybranymi najczęściej z ,,frajerek". Dostaje za to czterdzieści 1470 Obra| używały powagi i szacunku. "Frajerki" zamiatały i oczyszczały 1471 Obra| krnąbrną nowicjuszkę: "ty frajerko!", okazując jawnie wzgardę 1472 Obra| dołożył". Młodsi zwłaszcza, "frajery", których zwykle recydywiści 1473 Obra| wpuszczonych w głębokie framugi okienne, a przypominających 1474 Now | przerwać musiała kurację w Francesbadzie i przywoziła stamtąd nowe 1475 Now | ma być? Niemcem ma być? Francuzem ma być?... Może un koniem 1476 Obra| Tu czując, że mu się ten frazes udał, robi krótką, lecz 1477 Obra| komicznie i przypomina ,,Osiek" Fredrowskiej komedii. Zaręczyć mogę, 1478 Obra| karabinem odbywa przed jej frontem nieskończoną wędrówkę.~Gmach 1479 Now | mówca merita sprawy krótką, frontową linią. Zdziwili się panowie 1480 Obra| kolana wyszedł był nieco z "frontu", znów się wyprężył do niemożliwości, 1481 1 | zgrzytliwą jęków brzmiało fugą.~ ~A wtedy stanął kościół 1482 1 | dziecięcą posoką.~ ~Przy nim fujarka i nóż, i wierzbowe~Gałązki 1483 Now | zegar?~- Poszedł precz! - fuknął na niego ojciec, który teraz 1484 Obra| Skłonił głowę i dobywszy fular, otarł nim czoło. Łatwo 1485 Now | śpieszącymi do kopania fundamentów pod nowy dom niciarza Greulicha? 1486 Now | ja się tam będę w kożuchy fundował... A to, poczekawszy, i 1487 Now | Mogiły mu też ta wielce nie fundowali, tylko wedle tamtego obyczaju 1488 Obra| wpisana do książki, stanowi fundusz zakładowy, który aresztantka 1489 Obra| domu brać. Gmina zresztą ma fundusze na to, żeby za biedaków, 1490 Obra| przemian, w południe; dwa funty chleba dziennie, rano jakaś 1491 Wier| to tam gniazda ptaszę,~Furkania a szczebioty!~A gąszcz ci 1492 Now | a to do stolarzy, a to o furmankę - kiedy się ludzie rozeszli 1493 Obra| oblężonymi nie były.~Poza furtą niewielka sień, także najczęściej 1494 Now | wstrząsnął się otulając krótkim futerkiem. Ojciec słuchał ze spuszczoną 1495 Obra| nimi w starego jak wylotem fuzji.~Kissling i Dödöli trącają 1496 Now | nie chciała wielce ze mną gadać- Powiedziała, że jej rondel 1497 Now | jakie niebądź przepowiadki gadają, a on nic. Ani jemu pacierz 1498 1 | patrząc drogi, do gwiazd gadająca,~I podnosiła twarz wyschłą 1499 Obra| ubił. Jakby do żyjącego gadał i różnie go ta nazywał, 1500 Now | usposobiony jak najlepiej. Cóż tam gadali we wsi: Sąd! Sąd! Matka 1501 Now | Można by nawet mniemać, że gadania tego wiejskiego poganiacza 1502 Now | i smutny.~- Felek! Co ty gadasz? - odezwała się słabym głosem


0-cenic | cerem-dobro | dobry-gadas | gadat-jawne | jawni-kroch | kroci-metny | metod-natch | natez-oczek | oczka-ostrz | oswia-pocie | pocil-powie | powin-przez | przod-rozdz | roze-skolt | skoml-stola | stole-tknie | tkwil-utarl | utart-wrzas | wrzaw-wyzla | wyzlo-zaspa | zaspo-zniew | znika-zzolk

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License