0-cenic | cerem-dobro | dobry-gadas | gadat-jawne | jawni-kroch | kroci-metny | metod-natch | natez-oczek | oczka-ostrz | oswia-pocie | pocil-powie | powin-przez | przod-rozdz | roze-skolt | skoml-stola | stole-tknie | tkwil-utarl | utart-wrzas | wrzaw-wyzla | wyzlo-zaspa | zaspo-zniew | znika-zzolk
Part
3505 Obra| nawet kolana z wielkiego natężenia dygotać mu przestały.~Ale
3506 Obra| wytrzeszczone oczy jego świadczyły o natężeniu mózgownicy ku spełnianiu
3507 Obra| która się wpatrywała we mnie natężonym wzrokiem i której dłonie
3508 Obra| się stary rozje, to go nie natkam, a do roboty nie stanie.~-
3509 Wier| trzaskiem otwarto drzwi sali: w natłoku~On jeden tylko jest widny
3510 Now | wybrany. Grabarz na glinę natrafił i po trochu ją tylko, jak
3511 Now | trząsł nią, jakby się od natrętnego owadu opędzał.~- Niech mi
3512 Obra| takie było jakieś dziwnie naturalne, przyrodzone jakby. Co się
3513 Now | się odłączyć. Było to tak naturalnym, żem zgoła nie pojmował
3514 Obra| głosem - mało się nad nami naturbuje, namęczy, żebym ja za lada
3515 Obra| liczba małych przestępców. Nauczyciel przychodzi do nich z miasta
3516 Obra| wyznaczono etat dla stałego nauczyciela, a wszystkim więzieniom
3517 Obra| przedsiębiorczym, a zarazem nauczycielka szycia bielizny i haftu.~
3518 Obra| różnych pieśni; po mszy bywała nauka, niekiedy bardzo niedołężnie,
3519 1 | na próg weszli...~Wielka nawa~W łuki gotyckie sklepiona,
3520 Wier| drzwi otwarte cisnął się nawałem,~A błędny obłok skrzydłem
3521 1 | wieczora~Otrzęsie serca, jako nawałnica,~I we łzach stanie, jak
3522 Obra| siedmdziesięcioletnią może, która je nawiedzała, błogosławiła i chlubiła
3523 Now | prokuratora, jeśli tylko nie nawiedzi go pod tę chwilę dzwonienie
3524 Wier| różowy~Jakieś mu dumki nawiewał do głowy~O wiośnie, ciszy,
3525 Obra| to insze panowie oficery nawieźli różności z tamtych tam krajów.
3526 Obra| brytan, szpulka chwyta nić i nawija nieskończone pasmo, nogi
3527 Now | jego spod brwi gęstych, nawisłych, siwych, patrzą w tę uliczkę,
3528 Wier| szczeka, a naszczekuje:~A nawróć się! A zasię!...~ ~A z Bożą
3529 Now | mówił ot tak z głupoty z nawyczki tylko; sierotą bowiem byt
3530 Now | ucieka- bom do poduszki nawykł, ale potem podłożyłem sobie
3531 Obra| oddychać i dopiero z czasem nawyknąć do niego można. Pod ścianami
3532 Obra| największą pociechę; one też nawzajem odpłacały jej nadzwyczajną
3533 Now | późno jest sięgać po głowę naznaczoną haniebnym piętnem win niezmytych
3534 Obra| od tej, jaką bym mu sam naznaczył.~Mówił to. aby coś powiedzieć.
3535 Now | nazywali Mendel, to już my go nazwali Jakub.~- Kubuś, pójdź tu! -
3536 Obra| posiada żadnego specjalnego nazwania, co samo już dowodzi, że
3537 Now | stanęła przed nimi oderwana od nazwisk, osób, miejsc i przedmiotów,
3538 Obra| zarobki, figurował pod tym nazwiskiem, z czasem zapomniano zgoła,
3539 Obra| Pytasz tedy o okolice, o nazwy wiosek, o byt gospodarzy,
3540 Now | Gdzież zaś kto słyszał nazywać rabunkiem zjedzenie funta
3541 Obra| żyjącego gadał i różnie go ta nazywał, że i rodzony ojciec lepiej
3542 Obra| stu przeszło. To. co się nazywało ogródkiem. także niewiele
3543 Now | Przez to ja się Mendel nazywam1'. Czy nas ojciec nieboszczyk
3544 Now | rozłożył dłonie:~- Ty jak się nazywasz? - zwrócił się prezes nagle
3545 Now | Pyłypok!" A Tyt: "Czomu ne s załyty, koły prystupaje ?"
3546 Wier| drogą.~Chyba dzieciństwo, nędz pełne, sieroty~I chyba tylko
3547 Obra| mogła i chciała. Ostatnie nędzarki ledwo nosiły więzienne czepce
3548 Wier| ławkami w półkole~Na ludzką nędzę i ludzką niedolę,~Że Chrystus
3549 Wier| kamieni,~Gdy ludzie głodni, nędzni, opuszczeni,~Korząc się
3550 1 | zaczyna,~I słaby jestem, i nędzniejszy z duchów,~A język wyschły
3551 Obra| gwiaździste swe oczy za tymi nędznymi postaciami, co się po uliczkach
3552 Obra| zwodniczemu podnieceniu nerwów. U tych ostatnich rysy twarzy
3553 Now | gimnazistę ogarnia dreszcz nerwowy, blada jego twarzyczka staje
3554 Now | szczupłych, długich rąk nerwowych założył za mundur na piersiach,
3555 Now | tknęło. Tak pytam starego Neściora, co to będzie? Jeszczem
3556 Obra| Kazarynowa, przez długi czas "niania" w jakimś zamożnym domu,
3557 Now | chorągiew wiatrem obracana to na nice, to na lice, tkwiła po stronie
3558 Now | półkożuszki porwane, różną nicią szyte: najmłodszy miał tylko
3559 Now | fundamentów pod nowy dom niciarza Greulicha? Skąd się tu wzięły
3560 Obra| sama. Na dziecko, choćby to niczego więcej nad pierś matki nie
3561 Now | wokandzie na samym ogonie, niczyjego zajęcia nie budząc, nikogo
3562 Now | postawa Żyda jest wobec niego nie- właściwą i śmieszną.~- Cóż
3563 Now | kręga grają, albo tam jakie niebądź przepowiadki gadają, a on
3564 Obra| miała w śniadawej twarzy i niebieskich oczach wyraz odwagi, szczerości,
3565 Now | pensjonarka żądając, aby jej "niebiesko i ze złotymi sznurkami"
3566 1 | chmurę zerwaną,~Czerniącą niebios różane krawędzi?~ ~Gdzie
3567 Wier| dziki, nieprzytomny,~I bić w niebiosa, i wstrząsać to słońce,~
3568 Now | Patrzę ja, leci ona kowalicha nieboga, jakby ją wicher niósł,
3569 Now | może się już tak od onego nieboraka odbiła, że to do niej gadać
3570 Now | nazywam1'. Czy nas ojciec nieboszczyk potopić miał? Nie miał nas
3571 Now | posmarował: "Sieroty! Sieroteńki! Niebożątka!..."~A Felek tylko się nastawia,
3572 Wier| Oj, ozdrawiałbyś, synku, niebożę,~Mój ty świerszczyku cichy!~
3573 Obra| dać dobrodziejstwo pracy. Niechby chociaż na wrzecionach przędli,
3574 Obra| nagle przerywa sobie od niechcenia pytaniem, czy życzysz już
3575 Obra| uczęszczają zbyt chętnie. Z niechęci tej zrodził się nawet przepis,
3576 Obra| wybił się najmniejszy siad niechęci- Po czym zaraz oczy wbił
3577 Now | Panowie pospuszczali oczy: niechętnie przyjmowano cały ten epizod
3578 Now | Benedyć.~Pan prezes wszakże niecierpliwić się zaczął.~- To jakże?...
3579 Now | milczenie starego introligatora niecierpliwiły studenta.~- Panie Mendel! -
3580 Obra| starego mówi z odcieniem niecierpliwości:~- Czegóż stoisz? Ruszże
3581 Obra| pasmo, nogi uderzają w takt niecierpliwym lub wpółsennym ruchem. To
3582 Now | pokropiwszy, z czego i nam się coś niecoś poświęcenia dostało, z kościelnym
3583 Obra| zawsze, zawsze. Zaciętości niedawnej bójki ani śladu. Parę razy,
3584 Now | kładkę przejdą ludzie z te niedobre czasy do te dobre czasy,
3585 Now | oczach tylko paliły się niedogasłe ognie, z dna duszy ruszone.
3586 Now | tchu... Tylko te nogi bose, niedogorzałe, co nimi te swoje dróżki
3587 Wier| Na ludzką nędzę i ludzką niedolę,~Że Chrystus biały, co stał
3588 Obra| radca.~- Kapuściana głowa! Niedołęga! - szepce przyciszonym,
3589 Obra| była. Nie może przecież niedołęgi darmo do domu brać. Gmina
3590 Now | chłopczysko, niby do pasenia. Niedolelnie to jeszcze było, ze szesnaście
3591 Obra| ciężki, wlokący się, ruchy niedołężne, powolne, a ręce wiszą po
3592 Obra| bywała nauka, niekiedy bardzo niedołężnie, przyznać trzeba, wypowiedziana;
3593 Obra| wzbudzić, i nie okazać się zbyt niedołężnym. Wie on, że stoi tu w charakterze
3594 Now | jedno z szatańskim piskiem niedorostków. Powietrze zdawało się pijane
3595 Now | był.~- E-e-e? - zapytałem niedowierzająco, czując, że ja bym się może
3596 Obra| Aresztanci kręcą głowami z niedowierzaniem. Jeden z nich udaje, że
3597 1 | Wzgórek był, wyspie podobny, nieduży,~A na nim w wielkich blaskach
3598 Now | chciał. Ano, wyszło tak kilka niedziel, a ona Ustimowa mogiła jak
3599 Wier| pierś swą - nagą!~ ~Był to niedzielny poranek wiośniany.~W izbie
3600 Dzie| nikogo się nie boję!~Choćby niedźwiedź... to dostoję!~Wilki?...
3601 Obra| na próżno zapewniasz, żeś niegodny. Pan nadzorca sam ci na
3602 Obra| wrócili i rzeczy dobyli, a ta niegodziwa mówi: kapelusz mój. A ja
3603 Obra| palcem wgłębienie tak, iż po niejakim czasie łyżka staje się gorąca,
3604 Wier| Z przechodniów owych niejeden zapewne~Kochał lud, myślał
3605 Obra| władza stawiała mur ochronny, niejednokrotnie dla powagi tejże władzy
3606 Obra| sprawa weźmie. Pan radca jest niekontent. Rzuca on na obecnych chmurne
3607 Obra| kancelarii, do sali widzeń, do niektórych warsztatów, wreszcie do
3608 Now | jak wiązką słomy, bo się niełatwo budził.~Istotnie, przed
3609 Obra| Dzieci te blade, przejrzyste nieledwie, jedne śpią jakimś snem
3610 Now | się nie zaniesie wielkim, nieludzkim rykiem, jak się nie rzuci
3611 Now | uchylił kapelusza. Scena była niema, ale nad wyraz wymowna.
3612 1 | pustych domostw, jęk czyniąc niemały.~A wszystkie one pogwałcone
3613 Now | i wyrzucaniem go małym, niemalże niewidzialnym ruchem nosa.
3614 Now | to kuflem cisnął w tego Niemca, że się do ciebie przysiadł...~-
3615 Now | Nu. a czym un ma być? Niemcem ma być? Francuzem ma być?...
3616 Now | heroiczną odwagę starca, to nieme odwołanie się do uczuć ludzkich
3617 1 | klęską,~Ale haniebną zemstą i niemęską.~ ~A gdyśmy, idąc, odeszli
3618 Wier| Stanęły zbite w gromadkę; nad niemi~Jaskrawa gwiazda na żerdzi
3619 Rota| dopomóż Bóg!~ ~Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz~Ni dzieci
3620 Obra| wielmożnego pana zdrowie niemiłe albo co? A toby mnie Pan
3621 Obra| się takie zakończenie tej niemiłej sprawy, z drugiej miał skrupuły
3622 Obra| że jedna z aresztantek, niemłoda, z wiejska ubierająca się
3623 Now | efektem? Za oryginalnością?~Niemniej i panowie przysięgli kręcili
3624 Obra| wydziedziczonych, przygarnia kaleki i niemocne starce!~Tu pan radca dziwi
3625 1 | Za nimi sługa stary, z niemowlątkiem~Na ręku, stanął i skostniał
3626 Obra| frontu", znów się wyprężył do niemożliwości, a stary Jakub szyję z niebieskiej
3627 Obra| dłużej wprost nieznośnym, niemożliwym. Potąd - a nie dalej - krzyczy
3628 1 | że dusza w nim krzyczy,~Niemy miał język, zdrętwiały i
3629 Obra| wszystkie prawie zachowują nienaruszoną odrębność swoją przez długie
3630 Obra| tam jak widmo złowróżbne, nienawidzona przez wszystkich. Pomimo
3631 1 | jesteś pogańska i stara,~I nienawiścią żyjesz, a widomy~Twój znak
3632 Obra| trzymał. Była to sytuacja nieocenionego komizmu pełna.~- A dziś -
3633 Now | dziecka i to bliskie już nieochybne niebezpieczeństwo skrzepiły
3634 Obra| ich obszar uderza czymś nieoczekiwanym. Są to w istocie dość duże,
3635 Now | którzy nad słuchaczami panują nieodpartą siłą logiki i beznamiętności.~
3636 Obra| więźniów i cieszyła się nieograniczonym ich zaufaniem.~Trzy czy
3637 Now | przemyślnie wyciętych po to, żeby nieomylnie dobyć się do cudzego mienia.
3638 1 | nie władał językiem-,~A niepamiętna wściekłość i szaleństwo~
3639 1 | W bezbrzeżny smutek i w niepocieszony~Myślą posępną zapadam i
3640 Now | gorzkich drwin z samego siebie.~Niepoczesna to była figura: klienteli
3641 Obra| nieszczęście swoje. Są też biedne, niepoczytalne istoty, które raczej należałoby
3642 Now | jak ten cień, sam sobie niepodobny, skóra tylko a kości. A
3643 Now | to rozterka, wątpliwość i niepogodzona sprzeczność; dotąd był ni
3644 Obra| wietrzyć powiew ulicy z niepohamowaną żądzą, na szyi pulsowały
3645 Now | przemijająca czerwoność.~Jest to niepokaźny człowieczyna z pochylonym
3646 Obra| jakimś kącie, "wielmożny" niepokoi się natychmiast, mruga oczyma,
3647 Now | koniec mowy prokuratora niepokoić się zaczął, rzucał teraz
3648 Now | świadków jak mały wiatr polem, niepokojąc je z lekka i ulotnie; łyczkowa
3649 Obra| cienkiej, zwiędłej szyi niepomiernie wielka i ciężka. Opada to
3650 Now | obojętną, że w takim złym, niepomyślnym roku na dziesięć chłopskich
3651 Wier| Pół dnia już stała tak, nieporuszona,~Bezwładnie oba zwiesiwszy
3652 Obra| Zaparty! A co tam znów za nieporządki w spaniu?~Wyprostowany strażnik
3653 Obra| pokazało się tam żadnego nieporządku, wielmożny panie!~- Nie
3654 Now | mas całych z tak fatalną i niepościągnioną siłą. Przestępca w czas
3655 Now | obrona moja jest rzeczą niepotrzebną, zbyteczną. Oskarżeni nie
3656 Obra| co przyjechały, sprzedają niepotrzebne rzeczy, więc ja kupuję.
3657 Now | piętnem win niezmytych i niepowetowanych.~Zawiesił głos i wypoczywał,
3658 Obra| skazańców w daleką, dla wielu niepowrotną drogę.~ ~
3659 Obra| recydywiści, ale jakaś nagła i niepowstrzymana ruina, od której pomimo
3660 Obra| powiewem uczucia wybucha niepowstrzymanie.~Odtąd niedziele były mniej
3661 Now | wybuchnęliśmy obydwaj szalonym, niepowstrzymanym śmiechem.~- Czego wy się
3662 Obra| trzecich, wypadkowymi i niepożądanymi świadkami jej będących.~
3663 Now | wyżłobienie, potem fosa, potem nieprzebyta otchłań.~Zdumieli się panowie
3664 Now | kradzieży z włamaniem jak szyk nieprzemożony. Rozdzieliła je przestrzeń
3665 1 | źrenice~I same nogi niosły nieprzytomne~Wskroś spaleniska, pomiędzy
3666 Obra| chwytając się rzeczy moich nieprzytomnie, jak tonący. Ledwo się wydarłam
3667 Now | dwa słupy są i co na nich nierówne rzeczy leżą.~- Jeszcze by -
3668 Now | twarzy matki.~Dyszała ciężko, nierówno, w- piersiach słychać było
3669 Now | oddech dziecka gorączkowy, nierówny. chrypliwy. Mała lampka
3670 Obra| trząść się zaczyna, oczy nieruchomieją i zachodzą wielkimi łzami,
3671 Now | niebezpieczeństwo nie grozi.~Ta nieruchomość i to milczenie starego introligatora
3672 Wier| Lecz krzyż czarny~Stał nieruchomy i cichy na stole,~Jako milczące
3673 Now | wo wik" i pyta: "A co niesiesz, Chwyłyna?" A matka: "chleba
3674 Obra| odbywa przed jej frontem nieskończoną wędrówkę.~Gmach nie posiada
3675 Now | dwa, a drugie dwa samiśmy nieśli aż na Ordynackie.~Na głowach
3676 Now | zbrużdżonej twarzy znać było noc niespaną. Gdy przecież wypił lichą
3677 Dzie| sianie...~Wtem się budzi niespodzianie.~Patrzy, aż tu jakieś zwierzę~
3678 Obra| zdawała się być zgnębiona niespodzianym obrotem sprawy. Szło im
3679 Now | dopadli, znaleźli tam wszakże niespodziewaną przeszkodę w postaci chudego
3680 Obra| zdawały się być pod wpływem niespodziewanego uroku. Nie brakło i takich
3681 Now | doktora iść, ale mu jakoś niesporo było. Chodził, medytował,
3682 Obra| odwiedziny - przeczuwa, niestety, że możesz to zrobić! -
3683 Obra| noc, jakby jego kto rżnął! Niestrzymane rzeczy! Człowiek, jak się
3684 Wier| cząstką i ruchu, i siły,~Lecz nieświadomą i bierną jak dziecię...~
3685 Now | zostawiać przysięgłych w nieświadomości co do skutków orzeczenia
3686 Wier| Kto więcej winien: czy ten nieświadomy,~Co drogi nie zna i w ciemnościach
3687 Obra| Tödi Mayer miarkuje, że nieświetny zrobił interes, i szepce
3688 1 | A ona: - Oto idziesz z nieszczęść domu~I z domu gniewu idziesz
3689 Now | ciemności, i bardzo dużo nieszczęścia. ale na nasze miasto jeszcze
3690 Obra| Czujesz, że oddychasz wszędzie nieszczęściem. Wyznać tu muszę, iż mi
3691 Obra| to jeden, to drugi rękaw nieszczęsnej kurty, po której zdjęciu
3692 Obra| ręce i pochyliłam się ku nieszczęśnikowi.~A wtedy pan nadzorca wstał
3693 1 | czułem, jak mnie skrzydłem nietoperza~Strach oblatuje i w piersi
3694 Obra| Cygana w ręce ciężkie i nieubłagane.~- Niech już wielmożny pan
3695 Now | przezorny Łuć patrząc spode łba nieufnie - to tylko stać a patrzeć,
3696 Obra| niczym i nigdy wzbudzać nieufności w strażniku. Zostałeś sam,
3697 Now | surowość rzeczy koniecznych i nieuniknionych. W ogóle podobnym on jest
3698 Obra| salę na część urzędową i nieurzędową; ciekawi idą wolniej i obsiadają
3699 Now | pochylone barki budzą w dziadzie nieustanną troskę. Wybiera też dla
3700 1 | słowikowie, co po lasach jęczą~Nieutulonym każdą wiosną łkaniem;~Są
3701 Obra| On i porządnego bata niewart! Żeby jego choroba! Tfy!~
3702 Now | panowie przysięgli zyskają niewątpliwie wszechstronniejszy pogląd
3703 Now | potępia i wprost je uważa za niewczesne drwiny.~Skąd znów taka nowa
3704 Now | wprawdzie uznawał pewną niewczesność tych rekryminacyj, owszem
3705 Now | ludzkiego życia są rzeczą niewdzięczną. Ale o to - mniejsza.~O
3706 1 | rzeczy sielskie.~Pod lipą niewiast gromadka zebrana~Gwarzyła,
3707 Now | długi, jak zwyczajnie dla niewiasty, a czasem jakby dzieciński,
3708 Now | wyrzucaniem go małym, niemalże niewidzialnym ruchem nosa. Mimo to. na
3709 Obra| sztuczki". Sztuczki owe są niewielkie, a nawet dość małe kawałki
3710 1 | drobnych skwierk, i wrzask niewieści,~I skamieniałej milczenie
3711 1 | wielkiej trwogi,~Już na niewieścich twarzach szukające,~Kto
3712 Obra| odpuść ty mnie swoją śmierć niewinną! O moje dziecko najmilsze -
3713 Obra| ustawicznego dowodzenia swojej niewinności, zrobiły się baby owe tak
3714 Obra| Graniczyło to niemal z niewinnością, takie było jakieś dziwnie
3715 Obra| krokiem, jakby ją kto po niewoli ciągnął, przyszła usiąść
3716 Now | jej rżenie przenikało nas niewymowną rozkoszą.~Rżenie to zlewało
3717 Now | cichła, aż przeszła w huk niewyraźny, daleki...~Tego wieczora
3718 Now | Piotruś, zwyczajnie bąk niewytrzymały, piszczeć zaczął, że mu
3719 Now | przestępczości zbiorowej jak niewzruszony a posępny sztandar. Fatalny
3720 Now | systematycznie, postawione niezachwianie, wskazane dobitnie- Premedytacja,
3721 Obra| jakby miał objawienie tej niezagasłej mimo wszystko iskry człowieczeństwa,
3722 Obra| ona utrzymuje w porządku niezbędne naczynia, posługując się
3723 Now | przed wami, panowie, dowód niezbity ich winy! Oto owo narzędzie
3724 Obra| waszą uwagę. Zdrów jest, niezbyt podeszły w latach, siły
3725 Now | brwi, przybierając minę niezdecydowaną. Właściwie pragnął się on
3726 Obra| żywicielką. Oto jest starzec niezdolny do pracy. Kto z panów chce
3727 Obra| jedne śpią jakimś snem niezdrowym przy piersiach matek, drugie
3728 Obra| ale leżała na niej jakaś niezgłębiona troska i wielki, wielki,
3729 Obra| żeby tylko posługę z tego niezgorszą mieć można. No i żeby dopłata
3730 Now | skłonił się i zrobiwszy kilka niezgrabnych, powolnych kroków ku stołkowi,
3731 Obra| Katonie "od numerów", którego niezłomnie gładki, nie mający ani jednego
3732 Obra| śpiewu.~Tuż zaraz na prawo, z niezmąconą w twarzy pogodą, klęczała
3733 Obra| przeklinały, ona zawsze z niezmienną słodyczą mawiała: "Źle się
3734 Obra| Tajemnicą tej wytrwałości było niezmierne przywiązanie parobka do
3735 Now | naznaczoną haniebnym piętnem win niezmytych i niepowetowanych.~Zawiesił
3736 Obra| sobą, a także podtrzymuje nieznacznie. Gdyby go nie przytrzymywał,
3737 Now | Przemówił, zrobił mały. nieznaczny ruch ręką i każde z obu
3738 Wier| rzekł: "Gdzie rodzice?"~"Nieznani" - odrzekł pan pisarz z
3739 Obra| dopuszcza, a takie w niej zimno nieznośne, nawet latem, że kiedym
3740 Obra| jedzeniu panuję tam harmider nieznośny.~Obiad przynoszą w cebrzyku,
3741 Obra| staje się na dłużej wprost nieznośnym, niemożliwym. Potąd - a
3742 Obra| tylko. Ale byłbyś bardzo niezręcznym, gdybyś z chwilek takich
3743 Now | największą silą była ich niezrównana prostota.~Żadnego zamieszania,
3744 Obra| troska i wielki, wielki, niezwyciężony strach; a lubo obrzękła
3745 Now | poruszenia, dodające słowom jego niezwykłej precyzji i siły.~Gruzinem
3746 Now | poduszki opadłszy leżała jak nieżywa.~- Filip! - szepnęła wreszcie
3747 Now | milczeniu skubał.~- Żywi albo i nieżywi! - odezwał się po chwili. -
3748 1 | osmalonych nad drogą tam stały~I nieżywymi gałęźmi kiwały...~ ~Gwałt
3749 1 | Kraj znikał... Kto wie, nikł może na wieki,~A żaden nie
3750 Now | panowie przysięgli, abyście w niniejszym wypadku dali dobitny wyraz
3751 1 | martwą mu głowę~Podjąwszy, niosłem tę dziecinę bosą,~By jej
3752 1 | żarł mi źrenice~I same nogi niosły nieprzytomne~Wskroś spaleniska,
3753 Obra| niemal, ma na płaskim dachu niską żelazną balustradę o złoconych
3754 Obra| srebrnych ogniwek. Spod niskiego tłustego czoła świecą małe,
3755 Obra| szelmy" strasznie wszystko niszczą i że gdyby im tylko książek
3756 Now | swemu.~- To była pierwsza nitka, co tam w to i-miejsce pękła-
3757 Now | moździerz mały, rondel cienki i nitowany z boku... Za trzy te sztuki
3758 Obra| obojętnie patrzył w okno, niuchając ukradkiem tabakę, ale Zapartemu
3759 Obra| dogasające tu aresztantki ulegają niwelującym wpływom więziennego życia.~
3760 Now | zawołać głośniej może, niżby przystało przed tak dostojnym
3761 Dzie| stu gwiazdami~Świętojańską nocką!~ ~A zasię spod Płocka~Pod
3762 1 | Ziemia, już w rosach, pod nocną szła zorzę~I gwiazdy nagle
3763 Obra| strażnik choć jedną noc nocował na mojej pryczy, toby mu
3764 Obra| stron chwytają, żeby dopomóc nogom przez próg, a wreszcie grzbiet
3765 Obra| wreszcie, były dla nich niemal normalnymi warunkami życia. Etyka zaś
3766 Now | ludziom zaczęło okrutnie w nosach kręcić, więc się mile ku
3767 Obra| pchają się, pociągając nosami i wzdychając głośno. Jeśli
3768 Obra| ramieniu, grozi im palcem na nosie, zapytuje to o tę, to o
3769 1 | Ani dziecięcia, aby je nosiła,~Jak w pierwszych czasach
3770 1 | Ktokolwiek jesteś, co nosisz oblicze~Mogące zblednąć
3771 Dzie| Nasza zima zła!~Szczypie w nosy, szczypie w uszy~Mroźnym
3772 1 | zabity jest lichy,~Pszczoła nosząca do ułów swych miody,~A kłos,
3773 Obra| sposobem trzymania głowy i noszenia siwego kubraka, sztywnością
3774 1 | Po kim tu będzie żałoba noszona,~Kto tu godziny będzie we
3775 Now | haftowany mankiet porządkującego notaty swe prokuratora, i rzekł
3776 Obra| kupca nie chciał. Po każdej nowej krzywdzie widziano go, jak
3777 Now | NOWELE ~
3778 Obra| napełnia ci piersi.~Jeśli zaś nowicjuszem nie jesteś lub jeśli oczy
3779 Obra| wołał na jakąś krnąbrną nowicjuszkę: "ty frajerko!", okazując
3780 Obra| zostajesz sam.~Jeśli jesteś nowincjuszem w obserwacji, przyglądasz
3781 Dzie| drzewach siadasz,~Jakie ty nowiny~W lesie rozpowiadasz?~Kuku!
3782 Obra| Władza mile przyjęła tę nowość; z czasem wyznaczono etat
3783 Obra| całości lub zastąpienie nowymi jest, jak się przekonałam
3784 Now | są, co się pokrzywiły od noża, od obcęgów, od śruby, od
3785 Now | się nad niewielkim wąsem nozdrzach, spojrzenie bystre i chłodne.~
3786 Obra| kolana pod nim drżały, nozdrzami prychał, a ostre, rzadkie
3787 Now | podkurczonymi pod siebie nóżkami i wyszczerbionym skrzydełkiem.
3788 Now | dziwuje się wielkim uszom nożyc, waży w ręku młotek, wtyka
3789 Now | tej pracy, żelazny wąski nożyk skrzypiał w soczystych głąbach,
3790 Now | i ogryzając lecące spod nożyka liście: kilkoro młodych
3791 Obra| wstydzące młodą dziewczynę, jak np. obcięcie włosów i brzydki
3792 Obra| jedno. Po czym każe otwierać nr 9. Wchodzisz wzruszony,
3793 Obra| kołysząc się z boku na bok i nucąc bezbarwnym głosem jedną
3794 1 | Nie wydam onej troski i nudności,~Jaka mi od nich do szpiku
3795 Now | obrońca na swoim stołku nudził się widocznie. Może drzemał
3796 Now | wielkim ciężarem piersi, nuta przycichała, głuchła, zasypiała,
3797 Wier| Powiały razem z dźwiękami tej nuty...~- Hej!... nie zobaczyć
3798 Obra| no, Józek, do chlewiku, obacz. czy się maciora nie wywarła
3799 1 | Iż ich już stare oczy nie obaczą.~ ~I tak dziś siedzę, jak
3800 1 | Który by całe piekło to obaczył~I wrócił z drogi tej, i
3801 Now | stoi, stoi, aż i zgnije, i obalić by się rad, a nie majak
3802 Obra| czy w siedmiu jak dzika, a obaliwszy na ziemię, zgnietli mu kolanami
3803 Obra| iskry przelotnych wzruszeń, obaw, pomysłów, zalegają je cienie
3804 Obra| Szymczakowej nigdy, odpychana jakby obawą jakąś. Tak upłynęło parę
3805 Now | Mendel jest w ciągłej o niego obawie. Przezroczysta cera chłopca,
3806 Obra| ta kancelaryjna taktyka obcą mi nic była. Wyznać nawet
3807 Now | go nigdzie nie poniesie w obce miejsce. Un go nie poniesie
3808 Now | się pokrzywiły od noża, od obcęgów, od śruby, od młota. Nu,
3809 Obra| wolności łatwiej bez nich obchodzą.~Tkactwo i przędzenie zatrudnia
3810 Now | klajster ręką sięgnąć może, obchodzi z boku warsztat, gdy mu
3811 Obra| srebrzyste żyłkowanym liściem obciągnięte, leżały na wozie ważne,
3812 Now | winę oskarżonych~niemało obciąża i prawo do tym większej
3813 Now | zazwyczaj nosi na sobie obciążającą cechę rabunku; inaczej wreszcie
3814 Now | wiadomych okolicznościach obciążających jest kradzieżą prostą? I
3815 1 | A ziemia znów jest nimi obciążona,~Jako dni onych, nim wyszli
3816 Now | głowę, wina będzie okupiona, obciążone piersi odetchną.~Surowy,
3817 Now | cichym parskaniem łbem. obciążonym kwieciem i zielenią, ja
3818 Obra| młodą dziewczynę, jak np. obcięcie włosów i brzydki czepiec
3819 Now | introligatorskim, równając i obcinając wielkie arkusze papieru,
3820 Now | wybornie się prezentowała w obcisłym mundurze. Głowę miał postrzyżoną
3821 Now | pięknie okrył i z boków obcisnął. Wyglądało to bardzo dobrze,
3822 Obra| opuszcza, co ktokolwiek z obcych. Zarabiać na gminie i na
3823 Now | obleczenia na siebie nie brał... Obdarł się, obłachmanił, a nie
3824 Now | badaniach wyznał, że jakiś obdartus krzyknął na niego: ,,Żyd!...
3825 Now | kościsty, od starego chomąta obdarty, i podczas kiedy szkapa
3826 Now | karnej sprawy; a ta kupka obdartych i znędzniałych dzieci odgrywała
3827 Obra| zrobił p. nadzorca, człowiek obdarzony niezwykłym zmysłem organizacji
3828 Obra| pomijasz prawie zupełnie chwilę obecną, zajmując się przeważnie
3829 Now | gestem i patyk wskazał.~Obecni poruszyli się, sami nie
3830 Obra| korytarze, które umiano obecnie dosyć przewiewnymi uczynić.
3831 Now | raz przypominając sobie obecność chłopca. A gdy malec wstał
3832 Obra| uzasadnionych poglądów na jej stan obecny i nagle przerywa sobie od
3833 Now | żadna chłopska sprawa nie obejdzie, choćby też o kozik. Wiadome
3834 Now | chłopaki? - zapytał wreszcie - obejdziecie się bez poduszki tymczasem,
3835 1 | ciszy!~Niechaj przepaście obejmą mnie chłodne,~Niech się
3836 Obra| piętra, z których pierwsze obejmowało podówczas oddział kobiecy.
3837 Now | zamkniętych ławek; teraz obejmują salę spojrzeniem rozpalonym.
3838 Now | niej kłusem.~Na rogu ulicy obejrzałem się: gromadka sąsiadek i
3839 Obra| woła ktoś nagle z kąta.~Obejrzano się: nie dowierzano sobie.
3840 Now | poprawił i za nami poszedł.~Ale obejrzawszy moździerz, rondel i żelazko,
3841 Obra| dziesięć, ale nie możesz obejrzeć wszystkich.~Żegnasz się
3842 Obra| wszystkie wątpia het precz oberwali. To jakże miał żyć? Musiał
3843 Now | co z właściwego miejsca oberwańców, wszystko to podobać się
3844 Now | że się Folkowi po uszach oberwie. Ale ojciec oczy w ziemię
3845 1 | płomieniem,~Potem ją bladość obeszła opłatka,~Hostię z niej czyniąc,
3846 Now | co dzień. Ale nigdy nie obeszło się przy tym bez bijatyki
3847 Now | okularami nakryte, wąs jasny, obfity. pełny zarost brody i policzków,
3848 Obra| partię mężczyzn, każdego na obiedwie nogi, i po dwóch za ręce!
3849 Obra| wypukłe i błyszczące oczy obiegają postać starego nędzarza,
3850 Obra| każda ma oddzielne wejście z obiegającego piętro korytarza. Klucz
3851 Obra| czeluściach bramy utkwione, obiegały teraz podwórze, oblatywały
3852 Obra| ku drzwiom zwrócony, ze obiegniętymi brwiami na pięknym, białym
3853 Now | ramiona kołnierzem zajęczym, obierając wielkie, przemarzło nieco
3854 Obra| walisz? Czego próżno pazury obijasz? Jak mam~otworzyć, to i
3855 Now | Zaledwie jednak mieli czas objąć ją należycie wzrokiem, kiedy
3856 1 | sterczące sęki.~ ~Ledwie objąłem wzrokiem to widzenie,~Gdy
3857 Now | akcentu.~- Benedyć Syrycz! - objaśnił natychmiast malec.~- Dobre! -
3858 Obra| wielkim zajęciem, które się objawiało głośnymi westchnieniami.
3859 Obra| schylił nisko, jakby miał objawienie tej niezagasłej mimo wszystko
3860 1 | jedne...~Była tak jasna objawieniem klęski,~ ~Taki z niej duch
3861 Now | podobać nikomu.~Pierwszy woźny objawił niezadowolenie swoje wzruszając
3862 Obra| dotąd rzecz zwykła. Ale objawy tej miłości miały odrębny
3863 Obra| kobieta, której dziecko przy objęciu obowiązku umieszczonym zostało
3864 Now | w ciszy, jaka teraz salę objęła, dało się słyszeć słabe,
3865 Obra| Siadłam potem przy niej, objęłam ją i przycisnęłam głowę
3866 Now | dużo ziemi obsiali, dużo obkopali, dużo obsadzili. Coby uni
3867 Now | nie brał... Obdarł się, obłachmanił, a nie brał. A ta żorota
3868 1 | I dotąd gołąb ów biały oblata~Ziemie, co płaczą, i ziemie,
3869 Obra| obiegały teraz podwórze, oblatywały drzwi i okna w wewnętrznych
3870 1 | mnie przestrzeń szeroka obleci~I chłód wieczorny, niesiony
3871 Now | nigdy nie tknął, ani tego obleczenia na siebie nie brał... Obdarł
3872 Now | myśli, a jego śniada twarz obleka się nagłym niepokojem. Wie
3873 Now | i w tę koszulę nową go oblekłam, co mu matka przyniosła
3874 Wier| szczątek~Chować będziemy - i oblewać łzami!~ ~Pół dnia już stała
3875 Obra| żeby schodki owe przez baby oblężonymi nie były.~Poza furtą niewielka
3876 Obra| kancelaryjna wrzawa jest jak gdyby obliczoną na zatarcie jakichś cichych
3877 1 | rozciągniętym płótnie~Kreślę w obłokach siedzącego Boga,~A niżej
3878 Wier| piwnicy?~I widzą het... obłoki?"~"Oj, widzą, synku, wszyściutko
3879 1 | rzecze - lecz Pan się obłokiem~Pomsty otoczył i rzekł: "
3880 Obra| naszego w brudną koszulę oblókł. Nie będzie tera żadnej
3881 Now | zaglądać w zęby, nuż jej obmacywać nogi, nuż jej grzywe palcami
3882 Obra| się tymczasem wypłakał, obmył i ze stołu sprzątać bez
3883 Now | mieli sposobności i czasu obmyśleć swój czyn karygodny zbierając
3884 Wier| surowe~Padły już na tę obnażoną głowę,~Którą dziś jeszcze
3885 Obra| tkwiły tu i ówdzie na wysoko obnażonych głąbach lekkie i puste szalki
3886 Obra| Czterech podoficerów z obnażonymi pałaszami stanęło przy czterech
3887 Now | nie dobielonej koszuli i obnażywszy rękę chłopaka tak niemal
3888 1 | bledsze.~Naraz psy wyciem obniosły się głuchem,~Z łąk się porwały
3889 Now | zza stołu wychodzili do obocznej izby. Oddalano się dla sformułowania
3890 Obra| szybko i składnie, a magazyn oboczny posiada znaczne zapasy już
3891 Obra| drugą głęboko zaklęsła jamę obojczyka.~Wesołość teraz wybucha
3892 Now | koszuli widać głębokie doły obojczykowe, na brodzie i dolnej szczęce
3893 Obra| więzieniu, albo wreszcie oboje razem. Poszedł raz nawet
3894 Now | się nawet przez chwilę, że obojętny wzrok jego zatlił się wilgotnym
3895 Now | pięścią zatkał i dalej do obory... I tak sumował, pani moja,
3896 Now | tak się rżnął o ziemię w oborze, kożuchem się z głową nakrył,
3897 Obra| Tapczan przy tym bez siennika, obostrzenie postu - oto ciemna.~Zakochany
3898 Obra| zgodnie zeznają, iż Onufer Sęk obowiązki swoje sumiennie pełnił,
3899 Now | prokuratorską mowę kończą obowiązkowo niejako. Miękkie miał serce
3900 Obra| której dziecko przy objęciu obowiązku umieszczonym zostało u Dzieciątka
3901 Obra| posępną cechę. Jest to obowiązująca wszystkie zarówno odzież
3902 1 | podły,~Jakich za każdym obozem psy gnały;~Ale u tego znalazły
3903 1 | spodu,~Czerń widać było i obozowisko~Zbrojnego, różnych zawołań
3904 1 | wodziła pijana czerniawa~Obozującej wśród ognisk drużyny,~A
3905 Obra| astrów, które zdawały się obracać gwiaździste swe oczy za
3906 Now | najniebezpieczniejszych uroków jego - obracało się wyłącznie w sferze abstrakcji:
3907 Now | lekka chorągiew wiatrem obracana to na nice, to na lice,
3908 Obra| razem ze zgrzytem klucza obracanego w zamku dał się słyszeć
3909 Obra| kwiatków albo próbujesz obraną uprzejmie przez pana nadzorcę
3910 Obra| na ołtarz właściwie jest obrane, zwlekano wydanie mensy,
3911 Now | tymczasem pan Łukasz, wyciągając obrastający podbródek z żółtej bawełnianej
3912 Now | MENDEL GDAŃSKI~Obrazek~Od wczoraj jakiś niepokój
3913 1 | Widzeń okropnych i piekła obrazów,~A znieść nie mogę i padam,
3914 Now | ramach wiszącego w głębi obrazu, zatrzymywały się na dzwonku,
3915 Obra| przeprowadzić najgładziej; w obrębie bowiem więzienia nic nie
3916 Obra| przez całe życie takich obrębków i stebnówek, jakie się tu
3917 Obra| żniwach, o kopaniu kartofli, o obróbce lnu, o tkaniu i bieleniu
3918 1 | przyzostać się w tyle~Ani obrócić za siebie powieki;~I tylko
3919 Now | sobie na niej, matka też się obróciła, żeby na ogień patrzeć,
3920 1 | lekką podniosła i białą,~A obróciwszy się na zmierzchy sine:~-
3921 Now | praży bieda, kiedy żyta nie obrodzą, a ziemniaki zgniją!~Pierwszy
3922 Now | chybiły żniwa, żyta nic obrodziły, kartofle wygniły, owsy
3923 Now | prawej ręce stołki i pulpity obrońców, a po lewej świetne mundury
3924 Obra| nagle.~Wszyscy czekają, jaki obrót sprawa weźmie. Pan radca
3925 Obra| zgnębiona niespodzianym obrotem sprawy. Szło im o chodzącego
3926 Obra| bystrejmowie się kochał i obrotnego języka rad słuchał.~Tymczasem
3927 Obra| legalności podobnego jej obrotu. Na szczęście przypomniał
3928 Wier| miał mówić? Wszak świata obroty.~Jego pragnienia i walki,
3929 Obra| Świętokrzyskiego kościoła i ściągnęła obrus z ołtarza.~- Nie z biedy,
3930 Obra| zezowatym okiem.~- Ja? - obrusza się oberżysta. - Ja na dziecko
3931 Now | szyszkę dorzucił. Taki już tam obrządek ludzie mają. Aż też przyszły
3932 Now | to i naród inszy jest, i obrządzenie wszelkie takoż insze...~
3933 Now | wzgardliwie. Plunąłby, taka go obrzydliwość przeciw babom zbiera, gdyby
3934 Now | przez zęby. Istotnie, aż obrzydzenie brało na pustkę, jaka się
3935 Wier| łączkę, i mszary, i wrzosy~Obsadzi urząd... podatki! podatki!~
3936 Now | obsiali, dużo obkopali, dużo obsadzili. Coby uni dużo przemysłów
3937 Obra| Jeśli jesteś nowincjuszem w obserwacji, przyglądasz się wielkim
3938 Obra| Jakuba, ten z wielką uwagą obserwował szmat pajęczyny wiszącej
3939 Obra| nieurzędową; ciekawi idą wolniej i obsiadają ławki biegnące dokoła pod
3940 Now | dobrego zrobili, dużo ziemi obsiali, dużo obkopali, dużo obsadzili.
3941 Obra| docisnąć, to i za młodego obsianie od nagłego razu. A i to
3942 Now | spokojnie zjeść? Zara go ta obsiedli, zara prześmieszki, zara
3943 Obra| młodszych i starszych, a obstalunków dostarcza fabryka zapałek
3944 Now | Dalej, Kubuś! do alkowy!....~Obstąpiły ich, zasłaniały sobą. pchały
3945 Now | ponowić i najusilniej przy nim obstawać. Wysoki Sąd nie może być
3946 Obra| spora o dwóch oknach sala, obstawiona szafiastymi półkami, które,
3947 Obra| kamer, ich czystość, ich obszar uderza czymś nieoczekiwanym.
3948 Now | Greulicha? Skąd się tu wzięły te obszarpane wyrostki? Dlaczego patrzą
3949 Now | sądowej domu stał did, w obszarpanym kożuchu i wyrudziałej, na
3950 Obra| pracuje ich tam w jednej obszernej izbie. Hafty nie są świetne,
3951 Obra| przydługie; sam kubrak, zbyt obszerny, wisi na nim raczej, niżli
3952 Obra| A dziś - mówił Osmólec obtarłszy usta wierzchem ręki - to
3953 Obra| Pamięta też, jak stary Hänzli obtarte miał od szlej ramiona i
3954 Obra| ogłuszonego uderzeniem obucha.~Gdy wszedł, owinięte szmatami
3955 Obra| widać podwórze obszerne, obudowane dokoła oficynami, na prawo
3956 Obra| jednym z kątów podwórza, obudowanego dokoła murami więziennego
3957 1 | żadne słońce już ich nie obudzi...~Zaprawdę, Bóg ma w nienawiści
3958 Now | księżyc w pełni...~Kiedym się obudził, Felek już stał na sienniku
3959 Now | jeszcze siedział. Ale w nocy obudziło mnie ciche szlochanie.~To
3960 Obra| nocy umarł nad ranem, nie obudziwszy ani jednym jękiem żadnego
3961 Now | wisiał już Felek, objąwszy go oburącz, o ile dostać mógł; przy
3962 Now | żelazko ma swoje. Wyszliśmy oburzeni.~- Dzisz babę! - krzyknął
3963 Now | jak się matce z gniewu i z oburzenia ręce trzęsły, kiedy nam
3964 Obra| głosów.~Szmer rośnie w sali; oburzenie udziela się wszystkim.~-
3965 Now | Albo zegar!...- - dodał z oburzeniem Piotruś. - A jakże będziesz
3966 Now | bruku, ciężkim chodem nóg obutych w trepy, niosąc pod pachą
3967 Obra| grzbietach. Płytkie trzewiki obuwają wszystkie stopy, a białe
3968 Obra| zgięte, potem stopy resztką obuwia ozute, potem ręce zgrabiałe
3969 Obra| opadającą szlarką, dają płytkie obuwie, więzienną siwą spódnicę
3970 Now | leżał mały gimnazista z obwiązaną głową. Zielona lampka paliła
3971 Obra| Jakub szyję z niebieskiej obwiązującej ją chustki wysunąwszy, głowę
3972 Wier| na rogu jaskrawy~Napis obwieszczał, że tutaj dostanie~Głośnej
3973 Obra| ciągnąc za sobą grube swoje, obwinięte szmatami nogi jakby wielki,
3974 Now | cofnięty w siebie, dolną wargę obwisłą, ucho nastawione. Mimo skórzanego
3975 Obra| wewnętrzne urządzenia, obyczaj i względną, trochę republikańską
3976 Now | fundowali, tylko wedle tamtego obyczaju siaki taki naręcze chrustu
3977 Now | się toczył, wybuchnęliśmy obydwaj szalonym, niepowstrzymanym
3978 Obra| tam miała wywrzeć. Taka obżarta, że się ruchać nie może...
3979 Now | słabizny i niespokojnie obziera się za siebie.~Nic mu wszakże
3980 Now | w czas ukarany to często ocalony człowiek, ale za późno jest
3981 Dzie| zechcę, to dam radę!~Zaraz za ocean jadę~I nie będę Stefkiem
3982 Obra| Schodziły komisje, mające ocenić, czy miejsce na ołtarz właściwie
3983 Obra| resztę swoich zapasów, lekarz ocenił, iż wystarczyłoby jeszcze
3984 Obra| dostaje. Pomimo to wszystko, ochędóstwo w Serbii pozostawiało wówczas
3985 Now | czerwoną wełną, jako że to niby ochfiara jest za tego nieboszczyka,
3986 Obra| niemal partii znajdują się ochotnice takie. Kto na koszt skarbu
3987 Obra| należało, a władza stawiała mur ochronny, niejednokrotnie dla powagi
3988 Now | śmiechów. klątw, złorzeczeń. Ochrypłe, pijackie głosy zlewały
3989 Obra| mszy służącego, a nawet ten ochrypły dzwonek, który mu w ręku
3990 Now | naprzód, my za nią, mokrzy, ociekający wodą jak topielcy.~I tę
3991 Wier| Po której zamróz kroplami ociekał...~Aż z dum swych ciepłym
3992 Wier| głowę,~Którą dziś jeszcze ocieniał włos lniany...~Klasnęła
3993 Wier| ostatni~I wyszedł czoło ocierając z potu.~Po dniu spędzonym
3994 Obra| gdy zaczął mówić, słyszysz ociężałe kroki w korytarzu. Odgłos
3995 Now | dębowy, siekierą z gruba ociosany po wierzchu, jakoby to wieko
3996 Now | wytoczenia jaka beczka pełna octu, okowity, jaka paka towarów
3997 Now | przysięgli olśnieni byli i oczarowani. Były to jednocześnie błyskawice
3998 Now | zbraknie, budzi się z tego oczarowania i patrzy po obecnych lekko
3999 Now | borem chaty. Ten jest jak oczarowany. Od kiedy go tu wpuścili,
4000 Obra| wstępne.~Kilka kobiet z miasta oczekiwało wraz ze mną w wielkiej sali,
4001 Now | z widocznym niepokojem i oczekiwaniem.~Tymczasem wiatr jesienny
4002 Now | lekko i zawieszając głos w oczekiwaniu.~A gdy kategorycznej odmowy
4003 Obra| kancelarią snują się gromadki oczekując przybycia pana radcy Storcha,
4004 Now | Hieronim nawet zapomniał o oczekującym go u Froima szczupaku i
4005 Now | było widoczną, że na coś oczekuje i czegoś się lęka.~Jakoż
|