Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Maria Konopnicka
Nowele, Wiersze Z Teki Artura Grottgera: Wojna

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)


0-cenic | cerem-dobro | dobry-gadas | gadat-jawne | jawni-kroch | kroci-metny | metod-natch | natez-oczek | oczka-ostrz | oswia-pocie | pocil-powie | powin-przez | przod-rozdz | roze-skolt | skoml-stola | stole-tknie | tkwil-utarl | utart-wrzas | wrzaw-wyzla | wyzlo-zaspa | zaspo-zniew | znika-zzolk

      Part
4006 Obra| długim wronim nosem i małymi oczkami, z jakimś fałszywym i brzydkim 4007 Now | Powiadają, że Ustimowa duszę oczyścić trzeba. Ano, nie wiedziałam 4008 Obra| Frajerki" zamiatały i oczyszczały izbę, szorowały podłogi 4009 Now | wiedziałam nic, jakie to oczyszczenie. Chrustu naniesiono tyle, 4010 Now | skończyć z mizerią!~Rzecz oczywista i jak słońce jasna, że kiedy 4011 Obra| zawstydzony, zgnębiony, odarty z uroku. Teraz dopiero można 4012 Wier| szklany,~Gdzie przecież mogły odbić się niebiosy...~Na drobną 4013 Now | szlachcianka, od rodu, męża odbiegła i z dwojgiem dziatek małych 4014 Obra| przychylając się do robotnicy i nie odbierając jej roboty z ręki, przez 4015 Obra| właśnie więźniów; oficer odbierający partię liczył ich i załatwiał 4016 Obra| po licytacji znów sobie odbierze. Stary Kuntz umie to cenić. 4017 Obra| niepokój i wielkie zdumienie odbija się w jego nędznej twarzy. 4018 Obra| twarz szara i siwy kubrak odbijają od muru ledwo słabym tonem. 4019 Obra| której wesołe barwy dziwnie odbijały i od tego dnia zimowego, 4020 Obra| wzrok jej padł na mnie i odbił ogromne zdumienie. Powolnym, 4021 Now | już tak od onego nieboraka odbiła, że to do niej gadać nie 4022 Now | sobie promienie świecznika, odbite od szerokiej, pełnej łagodnych 4023 1 | Od bolesnego odbiwszy się grodu,~Wyszliśmy w pole 4024 Obra| łysej jego czaszce igra odblask cichej i modrej pogody. 4025 Wier| spostrzega odmiany:~Jakieś odblaski tragiczne, surowe~Padły 4026 Obra| praniu takim na klęczkach odbytym, ani podłogi nie zaleje, 4027 Obra| otworzył, przy czym oczy jego odbywają szybki, sumaryczny przegląd 4028 Obra| krzyżówkę na piersi. Tylko odbywające drogę na koszt własny wolne 4029 Now | Matka płakała, ojciec mu na odchodnym coś ze trzy razy pięścią 4030 Obra| po czapki i od balasków odchodzą.~Ale pan radca na szmery 4031 Obra| przynoszą, a ona karmi je i odchowuje sama. Na dziecko, choćby 4032 Now | poruszył się, zaszeptał, odchrząknął; ten i ów wyciągnął szyję. 4033 Now | Zrobił się wrzask, krzyk; odciągnęli ta ludzie, zaczęli wodą 4034 Obra| zwrócony~do starego mówi z odcieniem niecierpliwości:~- Czegóż 4035 Obra| rzutu oka poznać długość odcierpianej kary, tak właśnie jak się 4036 Obra| wyratowana, powieszona i odcięta - snuła się tam jak widmo 4037 Obra| stempel tego tytułu silnie odciska się tu na wszystkim i wszystkich. 4038 Obra| kradła pieniądze, dla drugich odciskała zamki, co kto chciał. Kochanka 4039 Obra| przybyłych podnosi głowę i odczytuje go z powagą. Alboż nie ma 4040 Now | niego łojówkę, którą ,,zaraz odda, tylko jeszcze z godzinkę 4041 Obra| dość na nie.~Pilna szwaczka oddaje w ciągu dwóch dni pięć koszul, 4042 Now | bułkę i jabłka dzieciakom oddał, a sam jak się nie puści 4043 Obra| zamknęły, a ciężkie kroki oddalających się cichły stopniowo w długim 4044 Now | stawiane przysięgłym.~Sąd oddalał się poważnie, uroczyście, 4045 Now | pochodowi temu; po czym wrzawa oddalała się, cichła, przeszła 4046 Now | wychodzili do obocznej izby. Oddalano się dla sformułowania pytań, 4047 Obra| trzyma się zawsze w pewnym oddaleniu, stojąc lub siedząc skulona 4048 1 | Stanąłem. Tętent ucichał w oddali.~Kurzawa spadła i tylko 4049 Now | z sieni do izby zrobił, oddalił cienkie jego nogi na niezmierną 4050 Now | widać w nim różne rzeczy oddalone i takie, które już dawno 4051 Obra| Cała jedna izba jest im oddana wyłącznie, reszta mieści 4052 Obra| Wolno jej wówczas zażądać oddania swego dziecka, które jej 4053 Obra| dwóch lat wieku tylko dzieci oddawane uwięzionej matce, starszych 4054 Obra| uspokajają się nieco, wolniej oddycha, glos ma równiejszy, ruchy 4055 Obra| że się trzeba uczyć nim oddychać i dopiero z czasem nawyknąć 4056 Obra| pogolonych. Czujesz, że oddychasz wszędzie nieszczęściem. 4057 Obra| się razem z takimże męskim oddziałem w tak zwanym "Pawiaku", 4058 Obra| nosić takie wspólne całemu oddziałowi, a nie doprane koszule. 4059 Obra| przy ulicy Złotej, dwojako oddziaływa na uwięzione. Jedne z nich 4060 Obra| kamerach", których każda ma oddzielne wejście z obiegającego piętro 4061 Now | chustczynę z harmonijką odebrał i włożywszy do kuferka, 4062 Obra| oporządzim, coby mu się odechciało na drugi raz. Już my go...~ 4063 Obra| język zakneblujcie, strawę odejmijcie, ręce i nogi zakujcie, ale 4064 Obra| pro-~pozycji.~Już się do odejścia zabierasz, kiedy pan nadzorca, 4065 Now | widać owej matczynej omowy. Odęła się też zaraz jak karmelicka 4066 Obra| tak tłucze Onufra, że go oderwać nie można.~- Co to nie można! - 4067 Now | kategorycznym, jeden jeszcze głos oderwał się od mniejszości i do 4068 Now | czynu stanęła przed nimi oderwana od nazwisk, osób, miejsc 4069 Now | nikogo nie zajmują zgoła.~Ta oderwaność nie tylko udzieliła się 4070 Now | że zdawały się zupełnie oderwanymi od wszystkiego, co uprzednio 4071 Now | odlata.~Więc kiedy ojciec oderwawszy głowę od jej wyschłych piersi 4072 Obra| Ano dobrze. Ale żeśmy go oderżnęli i do ciemnej coś na tydzień 4073 1 | niemęską.~ ~A gdyśmy, idąc, odeszli niewiele~Od tego miejsca, 4074 Now | okupiona, obciążone piersi odetchną.~Surowy, bezcielesny duch 4075 Obra| człowiek nawet spokojnie odetchnąć nie może. -~Było to właśnie 4076 Now | Żydów wtedy nie ma słońce!~Odetchnął głęboko, ciężko.~- Pan dobrodziej 4077 Now | sali tymczasem wszystko odetchnęło jakby, zakołysały się głowy, 4078 Obra| nieraz człowiek wejdzie, a odezwie się ot tak, po dobroci, 4079 1 | Przy umie on, syn...~ ~Odgadłem po biciu~Serca w tej izbie 4080 Now | więcej" przyczepił, nigdym odgadnąć nie mógł: Felek sam utrzymywał, 4081 Obra| izdebkę, której szczupłość odgadywać się dawała po stęchłym powietrzu 4082 Obra| jakby zawstydzonym ruchem odgarnęła z twarzy włosy, spuściła 4083 Obra| tu sklepionych korytarzy, odgłosów i zmierzchów tajemniczych, 4084 Obra| zegarze. Słuchając tego odgłosu, żywo przypomniałam sobie 4085 Obra| Najpierw krzyk, kłótnia, odgróżki, a potem patrzę, pięćdziesięcioletnia 4086 Obra| podniósł na równe nogi. To odjęło mi ochotę do rozmowy, a 4087 Obra| pod murem i patrzyły na odjeżdżających, tak jak się na umarłych 4088 Obra| miesiącami całymi nie dojadały, odkładając grosze za chleb na jakąś 4089 Wier| podała: wyjął nóż z kieszeni,~Odkroił kęsek i szepnął: „Nie mogę!~ 4090 Now | zdechła.~Za każdym z tych odkryć wykrzykiwaliśmy radośnie, 4091 1 | straże~Gwiazd, gdy się pełnia odkryła księżyca.~A szliśmy wtedy 4092 Obra| na mszę ranną. Mężczyźni odkryli głowy, a kobieta, siedząca 4093 Now | jak tylko zapamiętać mogę, odkryło nam nowe widoki; przykucnęliśmy 4094 1 | głów nie zapomnę,~Co się odkryły nagle pod jasnością~Grającej 4095 Now | litość wstrząsały jego odkrytą piersią i płomieniami szły 4096 Now | na ustach. na wątłych, odkrytych piersiach: to znów w ciemnych, 4097 Now | na której złocisty anioł odkrywa się i pokazuje kawalera 4098 Wier| z dawna uczono batogiem~Odkrywać głowę przed pańskim tym 4099 Wier| czworo,~Główki na mrozie odkrywszy z pokorą.~Zwyczajnie, dzieci, 4100 Now | ona od nas nić mogła się odłączyć. Było to tak naturalnym, 4101 Now | załopotała co wróbel, kiedy odlata.~Więc kiedy ojciec oderwawszy 4102 Now | a bok jeden ze wszystkim odłazi. Nie chciał tedy "handel", 4103 Now | Felka w ucho, on mnie na odlew w kark, ja znów nie bawiący 4104 Now | czegoś, szesnaście groszy odliczył i po węgle biec mi kazał.~ 4105 Obra| uwagi na te. które stoją, i odmawiasz głośno, z wolna: "Ojcze 4106 Now | patyk był istotnie tylko odmianą klucza, który cudze zamki 4107 Wier| Jasiek!... Dziwne spostrzega odmiany:~Jakieś odblaski tragiczne, 4108 Now | przed wieczorem scena się odmienia: malec uczy się przy oknie, 4109 Now | matka nie patrzyła na niego, odmieniał się na twarzy, zwieszał 4110 1 | się wietrze,~Ani Bóg nawet odmienić jest w mocy~Tego, com widział 4111 Wier| których by duchy~Dwóch sfer odmiennych schodziły się społem?~Czy 4112 Now | wymawiając Panu Jezusowi, odmówię; a patrzeć na co ja ta będę? 4113 Now | oczekiwaniu.~A gdy kategorycznej odmowy nie było, zwrócił się do 4114 Obra| która miała różę w nodze, odnawiającą się ciągle, i która, z małymi 4115 Now | kupując ów stół, prawił, a za odniesienie go na drugą ulicę mnie i 4116 Now | z okna poszła.~Do szkapy odnosiliśmy wszystkie sprawy życia, 4117 Now | On rozwijał tylko zasadę odnośnego prawa.~To świetne résume -- 4118 Now | ukazując złocenia świeżo odnowionego •sufitu; szare, opuszczone 4119 Now | nami lecieć, aleśmy ich odpędzali biczem.~Dopieroż szkapę 4120 Obra| zakrzywię palca!~- No, no! - odpiera Kägi. - Potraficie w parobka 4121 Obra| pociechę; one też nawzajem odpłacały jej nadzwyczajną czułością 4122 1 | spokojność grobowa~Jest im odpłatą za burzę żywota,~Co prędszy, 4123 1 | płaczą, i ziemie, co jęczą,~A odpocznienia nie najduje sobie,~Bo potop 4124 1 | Gdzie mieli gniazda swe i odpocznienie.~I pełna była wielkich głosów 4125 Now | zaczął, rzucał teraz na odpoczywającego mówcę krótkie, urwane spojrzenia. 4126 Obra| ławek.~- Dalej! Dalej! - odpowiadają inne.~Stary idzie. Sztywne 4127 Obra| postawie na ganku kancelarii i odpowiadający na pozdrowienia przechodniów 4128 Now | drugie większość głosów odpowiadała: tak.~Przestępstwo zostało 4129 Obra| listy prosił. Niektórzy nie odpowiadali wcale na pytania. Był i 4130 Now | ustach dłonie, żeby mu echo odpowiadało. Pan doktor wszakże przychodził 4131 Obra| więzienie chcesz zwiedzić. Odpowiadasz skromnie, że zastosujesz 4132 Wier| nocy zasłania~Dzień, co odpowie na twoje pytania...~Och! 4133 Obra| znajomych, która, uzyskawszy odpowiednie pozwolenie władzy, dawniej 4134 Obra| pana nadzorcy nie znalazła odpowiedniego zastosowania. Cygan bowiem 4135 Obra| osobnych dla Żydów, pod odpowiednim każdemu z tych wyznań nadzorem. 4136 Now | zapytał.~- Mnie tam ciepło! - odpowiedziałem z głębi płaszcza.~- A mnie 4137 Obra| struchlałych kości czyniły odpowiedzialną za tak wielki zawód. Oczyma 4138 Obra| ani też moralnej za nie odpowiedzialności.~Wyjątkiem świetnym pod 4139 Obra| chwili takimi pytaniami i odpowiedziami, które by zarówno do niej, 4140 Obra| biurka, skinieniem ręki odprawia strażnika, zaledwie stanął 4141 1 | sromu.~ ~Próżno on tutaj odprawiał swą wartę~Trupią i próżno 4142 Now | z tego kąta! Bosiny pan odprawiasz czy co u licha? Trochę gorączki 4143 Now | kończył robotę. Raz, dwa, trzy odprawił ksiądz swoją łacińską modlitwę, 4144 Now | co nimi te swoje dróżki odprawowała do syna. z daleka się bieliły... 4145 Obra| został i partia zebraną, odprowadzają aresztantki do arsenału, 4146 Obra| już i tak mamy, co nasze, odpuśćcie jej, chociaż jej tylko! 4147 Now | To ci było w Trójcę, na odpuście, na Solcu...~- Pamiętam - 4148 1 | Pomsty otoczył i rzekł: "Nie odpuszczę!~Straszną ten śmiercią tutaj 4149 1 | Rzecz zgrozy pełną, co ręce odpycha,~Rzecz okropniejszą od mogilnych 4150 Obra| się do Szymczakowej nigdy, odpychana jakby obawą jakąś. Tak upłynęło 4151 Obra| wcale, gdyby ściany były odrapane i brudne, okienka małe i 4152 Obra| niej jakiś wstręt, jakąś odrazę. A nie tylko ja. Towarzyszka 4153 Obra| prawie zachowują nienaruszoną odrębność swoją przez długie lata 4154 Obra| objawy tej miłości miały odrębny swój i godny uwagi charakter.~ 4155 Now | wśród wielkiego miasta jakby odrębnym, zamkniętym w sobie światem.~ 4156 Wier| ludzki, głos bratni,~Myśl z odrętwienia rozbudzić w gawędzie,~Uścisnąć 4157 Wier| Żeby choć. skrawek, choć odrobinkę~Zobaczyć czasem nieba?"~ ~" 4158 Now | raz i drugi, szukając odrobiny cukru, jakby się bał 4159 Now | kiedy to ledwo od ziemi odrośnie, a już się rozpusty chwyta! 4160 Obra| to jak pęknięty garnek: odrutuj, a czasem i za nowy trwa. 4161 Obra| On nie chce!~Kurczy się, odrywa ręce od kolan i zastawia 4162 Now | To Felek, proszę mamy! - odrzekłem.~- Nieprawda, proszę mamy, 4163 Now | rżniętej karafki i szklanek odrzucających małe tęcze załamanych świateł, 4164 Obra| masz tyle sprytu, że nie odrzucasz wręcz tej pro-~pozycji.~ 4165 Now | Żydów bić?~- A za cóż by? - odrzucił swobodnie zegarmistrz. - 4166 Obra| wejściem. Była to aresztantka odsiadująca ciemną.~Dowiedziawszy się, 4167 Obra| przenoszone bywały do Serbii, a odsiadujące krótką, kilkomiesięczną 4168 Obra| jedna, Jasielska, która odsiadywała wyrok za kradzież rzeczy 4169 Obra| nie po raz też pierwszy odsiadywały karę swoją w Serbii. Helena 4170 Now | tonem zegarmistrz-~Stary Żyd odskoczył nagle na dwa kroki ze zwinnością, 4171 1 | jak pąki zamknięte,~Nie odsłoniły słów - ciche i święte.~ ~ 4172 Obra| mu nastręczyć, ale Onufer odstać od kupca nie chciał. Po 4173 Now | aleśmy ani na krok szkapy odstąpić nie chcieli.~Słońce przygrzewało 4174 Obra| odzież, po czym wraz z partią odstawiają pod strażą na tak zwany 4175 Now | spadków łysiny prokuratora i odstrzelał je na błyszczący bagnet 4176 Now | ramieniu chłopca, a drugą odsunął kobiety. Oprzytomniał już 4177 Now | Gdański? - ciągnął dalej odsunąwszy od siebie chłopca na środek 4178 Now | stamtąd nowe toalety wraz z odświeżoną twarzyczką i przepyszną 4179 Now | poświęcenia dostało, z kościelnym odszedł.~Dołek jeszcze nie był wybrany. 4180 Now | Dziecięca, żywa wyobraźnia odtwarza przed nim całą chwilę 4181 Now | się ku niemu.~ heroiczną odwagę starca, to nieme odwołanie 4182 1 | ja dzisiaj spojrzeć się odważę~W ten cichy błękit i w te 4183 Now | żłobu prosto poszedł, szkapę odwiązał i po zadzie dłonią uderzył.~- 4184 Now | puda węgla kupiliśmy na odwieczerz w sklepiku i ogień taki 4185 Obra| władzy, dawniej już zaczęła odwiedzać więźniów i cieszyła się 4186 Obra| osoby litościwe, które was odwiedzają, które chcą widzieć, co 4187 Obra| nawet latem, że kiedym raz odwiedzała zamkniętą tam penitentkę, 4188 Obra| Pudłoska, którą już w Serbii odwiedzałam w ciemnej. Stała zrazu chwilkę, 4189 Obra| przez rok blisko trwających odwiedzin, zajętą była przez bardzo 4190 Obra| jeszcze kiedy ponowić swoje odwiedziny - przeczuwa, niestety, że 4191 Now | nim.~A była tego dnia duża odwilż. Z dachów ciekło, wróble 4192 1 | mnie zaparła!~ ~I tak mnie odwiódł anioł mój...~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~ 4193 Obra| zdarzy się wreszcie, że go odwołaj na drugi koniec korytarza, 4194 Now | odwagę starca, to nieme odwołanie się do uczuć ludzkich tłumu 4195 Now | Jak się też ojciec nie odwróci, łąk nie palnie pięścią 4196 Now | mrozu nie naszło, matka odwróciła głowę do ściany i stękała 4197 Obra| złodziejskim procederze od igły odwykłe, często od długoletniego 4198 1 | zioła,~Co wam pierś martwą odziały i czoła!~ ~Albowiem matce 4199 Obra| uwięzionych tylko. Reszta odziana w suknie własne, których 4200 Now | Czymże ja was, robaki, odzieję? - rzekł ojciec patrząc, 4201 Now | rzucił.~Zacząłem się na gwałt odziewać, a tak mi ręce latały, żem 4202 Obra| To ja takiego będę żywił, odziewał, dach mu nad głową dawał 4203 Obra| przyznał. Ma on lat 25, a odznacza się niezwykle silną budową 4204 Obra| twardy.~Spokoju, jakim się odznaczała Kazarynowa, nie widziałam 4205 Obra| względny dobrobyt, chęć odznaczenia się, różnego rodzaju pretensje 4206 Obra| naszych malarzy, p. St. R., odznaczony złotym medalem uczeń petersburskiej 4207 Obra| rygle i zamki w Serbii; odźwierny trochę szablonowy, mógłby 4208 Obra| zaczynać!~- Tak, tak! - odzywają się ponownie głosy. Ale 4209 Now | trzaskanie płomyków gazowych odzywało się jednostajnym szmerem, 4210 Obra| więc utrzymuje się ostatnia oferta: sto sześćdziesiąt franków! 4211 1 | I próżna miłość ta, i ta ofiara!~Ty jad przekleństwa pożywasz 4212 1 | siedzącego Boga,~A niżej głazy ofiarne i siny~Dym, co wstępuje 4213 Obra| należy strażnikowi nigdy ofiarować żadnych datków. On powinien 4214 Now | przetrzepał, tak, żem ja jeszcze ofiarowania nie zaczął, a on już się 4215 Obra| turecka, to insze panowie oficery nawieźli różności z tamtych 4216 Obra| obszerne, obudowane dokoła oficynami, na prawo wejście do kancelarii. 4217 Now | i zaczęli skwapliwie oganiać. Sami nie czuliśmy zmęczenia. 4218 Now | wypełzłym ogonem, jakby się oganiała od bąków.~Zaraz po Wielkiej 4219 1 | mnie idąc, w cień mnie swój ogarną~Te trupy, nocą gorącą i 4220 1 | wyszedłem, nie pomnę.~Dym mnie ogarnął i żarł mi źrenice~I same 4221 Now | śpiewu tego małego gimnazistę ogarnia dreszcz nerwowy, blada jego 4222 Now | zaród winy, trąd zła nie ogarniałby mas całych z tak fatalną 4223 Now | całe płomienisko, jak nie ogarnie onej mogiły, jak się nie 4224 Now | ręku do pacierza klęknął i oglądając się raz w raz na siennik, 4225 Now | oczy, niż je miał pan ten. oglądający najpierw paznokcie lewej 4226 Obra| on jasności boskiej nie oglądał!... Oj, zgubił mnie, poganin, 4227 Obra| nie ma. Pobieżnie tylko oglądałam tym razem arsenał. Bywałam 4228 Now | droga, siara szkapa!~Ludzie oglądali się, za nami. Dziwnym się 4229 1 | niechaj twarzy~Tych nie oglądam, które mi tam były~Zjawione, 4230 Obra| życzysz już zacząć swoje oględziny. Pytanie to postawione jest 4231 Wier| Grzmiąc przez dzień cały, ogłuszają duchy.~Jak senny przeszedł 4232 Now | trzasnął drzwiami.~Byliśmy jak ogłuszeni. Patrzyłem na Felka, a on 4233 Obra| postać przypominała wołu, ogłuszonego uderzeniem obucha.~Gdy wszedł, 4234 Now | ojciec, a już cały stał w ogniach. -Żeby mnie tak Bóg skarał. 4235 1 | huragan bitwy.~ ~Jak z ogniów owych wyszedłem, nie pomnę.~ 4236 Wier| komin pusty, zimny, bez ogniska,~Na obraz, który jaskrawie 4237 Wier| Porąbał stołek, rozpalił ognisko,~Przyzwał lekarza. Lekarz, 4238 Now | pożar leci wprost, na oną ognistą mogiłę synowska. Rozstąpili 4239 Obra| wielką jakąś wzgardą, mrużąc ogniste oczy, zdławionym, hamowanym 4240 1 | małe podgórze,~Za mury w ogniu i za miejskie bramy,~Z których 4241 Obra| niej łańcuszek ze srebrnych ogniwek. Spod niskiego tłustego 4242 Wier| Poczuć się w wielkim łańcuchu ogniwem,~Lecz wiem, że z dawna uczono 4243 Wier| Lecz jakieś żywe ludzkości ogniwo...~Stanął w ulicy; na rogu 4244 Obra| bezmyślnie wodziły dokoła oczyma; ogół wszakże, a i o mężczyznach 4245 Obra| jeszcze dobrze. Dziś rano ogolił się właśnie; woźny pożyczył 4246 Obra| orbitach, a z głębi ich wyziera ogólne zniedołężnienie albo zwierzęca 4247 Obra| spokoju, ruszyła się ku ogólnemu zdziwieniu Szymczakowa spod 4248 Obra| ulicę Pawią, od której i owa ogólniejsza nazwa jest wziętą. U furty 4249 Obra| unikasz jak ognia wszelkich ogólników moralizatorskich, wszelkich 4250 Obra| po czym podlega prawom ogólnym. Sześciu chłopców było wtedy 4251 Now | i oni sami. Punkt ten, ogołocony z wszelkich dodatków i określeń, 4252 Obra| skalę.~Wydął tedy świeżo ogolone policzki, co uwydatniło 4253 Now | wisiała na wokandzie na samym ogonie, niczyjego zajęcia nie budząc, 4254 Obra| przenoszą się pod dach i ograniczają do domowych zajęć: one 4255 Obra| Czas urzędowych osób jest ograniczony. Pan Sprüngli podał dwieście 4256 Now | palce w tabakierkę usiłował ograniczyć swoje poruszenia do jak 4257 Obra| prawi, a stęka, a płacze, ograża człowieka słuchający. A 4258 Obra| przeszło. To. co się nazywało ogródkiem. także niewiele do ogrodu 4259 Now | patyk, taki właśnie, jaki ogrodnicy zakładają na żerdkę dla 4260 Now | zapytałam stając w progu ogrodniczej izby, do połowy zawalonej 4261 Obra| jest kotlarz Kissling; jest ogrodnik Dörfii; jest stolarz Leu 4262 Obra| organizacji i wielki miłośnik ogrodownictwa, pomimo całą działalność, 4263 Obra| ogródkiem. także niewiele do ogrodu było podobnym. W jednym 4264 Wier| i zadumy,~Że były chmurą ogromną o świcie,~Przez którą przebić 4265 Obra| ruina, od której pomimo ogromnej budowy swojej tak zetlał, 4266 Obra| wielkiej kuchni, gdzie na ogromnych trzonach gotuje się strawa 4267 Now | grzejąc je swym puchem i ogryzając lecące spod nożyka liście: 4268 Wier| Izbę obszerną, jasną i ogrzaną,~Ciepłe okrycie, a przy 4269 Now | cicho i bezpiecznie.~W lekko ogrzanym powietrzu chwiały się po 4270 Now | jak żywe brać udział w tej ohydnej scenie. Jak płatki gęsto 4271 1 | i przedawczyk krwawy.~ ~Ohydnie rwał się i rzucał na smyczy,~ 4272 1 | polem zbrojno,~Ale wężowym i ohydnym ciałem~Do cichych wpełzłaś 4273 Now | cmentarzach naród tamten modli za ojców-rodzicieli, za dziadów, pradziadów...~ 4274 Obra| przedmiotem niesłychanej, ojcowskiej niemal pieczołowitości i 4275 Wier| jak kochać potrzeba~Zagon ojczysty, co daje kęs chleba,~Jak 4276 1 | Najpierw zdrętwił strach i okamienił,~ ~Potem wichr jakiś przeleciał 4277 Obra| aresztant tyle sprytu i polityki okazał, a jego jasne piękne oko 4278 Obra| tobą wychodzi "wielmożny".~Okazałbyś się zupełnym gburem, gdybyś 4279 Obra| młody jeszcze, przystojny i okazały szatyn, którego niewielka 4280 Obra| zapewne z potrzeby uniknięcia okazji wspólnego przebywania kobiet 4281 Obra| gładko; niektóre z nich okazują wielką chętkę do książki 4282 Obra| nowicjuszkę: "ty frajerko!", okazując jawnie wzgardę swoją, jako 4283 Obra| interesie żadnego z nich, żeby okazywać zbyteczny pośpiech. Staliby 4284 Obra| Serbii. Niektóre z nich okazywały wiele radości, inne trochę 4285 Wier| drugimi~Stał wpośród jasnej okien dworskich łuny~Odziany w 4286 Now | Gdyby nie rozbita szyba w okienku, gdyby nie porzucony na 4287 Obra| wpuszczonych w głębokie framugi okienne, a przypominających kanonickie 4288 Now | głusząco. Trzask łamanych okiennic, łoskot toczących się beczek, 4289 Obra| opatrzonymi mocną kratą oknami w półkole. Pomimo wszystko, 4290 Now | otworzył usta i podniósł ku oknu duże, modre oczy.~- Kozyrek!... 4291 Obra| każdym numerze. Pytasz tedy o okolice, o nazwy wiosek, o byt gospodarzy, 4292 Now | była jasna, czyn przyznany, okoliczności wiadome- Tak rozumowali 4293 Now | przez podsądnych w wiadomych okolicznościach obciążających jest kradzieżą 4294 1 | my przeszli te pierwsze okopy~Trupie, już na nas uderzył 4295 Now | jaka beczka pełna octu, okowity, jaka paka towarów do rozbicia, 4296 Obra| wcale. Twarz ma mięsistą, okrągłą, wąs rudawy, spojrzenie 4297 Obra| właściwym sobie pięknym, okrągłym gestem przedstawia ci niektóre " 4298 Now | który do miasta przychodzi z okrajcem czarnego chleba za pazucha- 4299 Obra| Zeskoczył po orczyku na ziemię. Okręcił lejce na kłonicy i pięścią 4300 Now | wypuszczoną powierzch na takież okręcone sznurkiem u bosych nóg porcięta.~ 4301 Now | ogołocony z wszelkich dodatków i określeń, podrósł niejako i utworzył 4302 Now | rodzajów przestępstw zostały określone jasno, zszeregowane systematycznie, 4303 1 | miesiąca~Bielała nagość ciał okropna, sina.~I zdało mi się, że 4304 Obra| Ledwo się wydarłam tej okropnej matce. Skazana na całe życie 4305 Now | gromnice! Wielka bogatość! Okropnie wielka bogatość!~,,Kab jeść 4306 1 | co ręce odpycha,~Rzecz okropniejszą od mogilnych lochów!~Że 4307 1 | i nic już nie zetrze~Tej okropności sprzed mojej źrenicy,~A 4308 1 | wywiedzion jest w ziemię~Widzeń okropnych i piekła obrazów,~A znieść 4309 Now | pastwienia się, ten instynkt okrucieństwa, który przyczajony w jednostce, 4310 Now | gdzie nie wytrząśnie jakiej okruszyny, bo matka kaszlała tak, 4311 Wier| jasną i ogrzaną,~Ciepłe okrycie, a przy tym co rano~Posiłek 4312 Now | codzienną, chustką je pięknie okrył i z boków obcisnął. Wyglądało 4313 Now | pożółkłe jej czoło potem się okryło.~Chwyciła powietrza głębokim, 4314 Wier| mrozie stanęła pod ścianą,~Okryta starą, mężowską sukmaną.~ ~ 4315 Now | perlistym polem na czołku okryty... Taki ci pędrak, że go 4316 Obra| żeber kandydata, ledwie co okrytych srodze łataną koszulą i 4317 Obra| wszystkie stopy, a białe czepki okrywają wszystkie głowy.~Reforma 4318 Obra| gruby wojłok, służący do okrywania się.~Wszystkie kobiety zostające " 4319 Obra| przed siebie. To go zgubiło.~Okrzyki goniących dościgały go coraz 4320 Obra| ledwo dotykając stopami.~Okrzyknęła się pogoń ponownie, a zbieg 4321 Wier| jeden tylko jest widny jej oku...~Jej Jasiek!... Dziwne 4322 Now | blade, wypukłe, złotymi okularami nakryte, wąs jasny, obfity. 4323 Obra| oczy mruży i znad złotych okularów po obecnych patrzy. W tej 4324 Now | podniesie głowę, wina będzie okupiona, obciążone piersi odetchną.~ 4325 Obra| Charakterystyczny brzęk, jakby okutego wozu, wydawał idąc "ciężki", 4326 1 | we mgłach tonęły parowy~Okwitłe tamiem, prószące kwiat biały,~ 4327 Obra| Parę razy, owszem, spojrzał olbrzym na Osmólca tak, jakby mu 4328 1 | Buchnęła wielka pieśń z olbrzymią siłą~I pod tym niebem otwartym 4329 Obra| niezwykle silną budową i olbrzymim wzrostem. Gdy mu na sali 4330 Obra| oczu, niekiedy barwa żółta, oleista, cień ten przemaga, szczególniej 4331 1 | których jest każda maczana ołowiem~I z wężym sykiem nad sercem 4332 Now | którymi panowie przysięgli olśnieni byli i oczarowani. Były 4333 Now | drzwi ustawione, błyszczały olśniewające złote prawie. Środkowe miejsce 4334 Now | przepysznych, po prostu olśniewających zwrotów, których największą 4335 1 | bratobójca stary,~Co na ołtarzach najświętszych zarzyna~Krwią 4336 Wier| Jako milczące wobec łez ołtarze...~A sędzia powstał i szedł, 4337 Now | zaczęły- - Ja ta nikogo omachlować nie chcę! Co prawda, powiem 4338 1 | powietrzu był całem,~Że mi głos omdlał, zgasł, a idąc, drżałem.~ 4339 1 | drobna,~Dziwnie do onej omdlałej podobna.~ ~Weszli i, szyjki 4340 1 | Serce nadzieją wielką - i omdlało.~ ona, widząc, że tak 4341 1 | I taki jęk był, i taka omdlałość,~Że czułem, jak mnie skrzydłem 4342 Obra| Zdawało się, że jest bliskim omdlenia.~- Dobrze to jest - powtórzył 4343 Now | oknie Żyda uliczna zgraja i omijając pozostałe kramy, rzuciła 4344 Obra| taki był letki jak ten snop omłócony... im dziwno było.~Zanurzył 4345 Now | zapomniała widać owej matczynej omowy. Odęła się też zaraz jak 4346 Obra| żeby jego choroba utłukła! Onegdaj a to świecę szewcom od łojenia 4347 Now | bezdzietny był.~Kiedyśmy się tak. oniemiawszy nagle, przypatrywali panu 4348 1 | A wtedy stanął kościół oniemiony,~Jakoby we mgle i w chmurach 4349 Obra| kupiec N. przyjął na parobka Onufrego Sęka, pochodzącego ze wsi 4350 Obra| zaniechamy"~ ~3.~ ~- A cóż tam z Onufrem? - zapytałam raz starego 4351 Now | nią publiczności szybko opadać zaczęło.~Wiedziano, że na 4352 Now | wolna, to podnosząc się, to opadając na zapadłych grobach, a 4353 Obra| czepce, z szeroką, na czoło opadającą szlarką, dają płytkie obuwie, 4354 Now | sienniku i zapinał pasek na opadających go porciętach. Przez otwartą, 4355 Now | siwej rzęsie podnosiła się i opadała z wolna, jak gdyby z wyrzutem...~- 4356 Now | padającego śniegu, wylatało i opadało pierze z porozrywanych poduszek 4357 Now | skrzyżowanym rzemieniem. Z grzywy opadały ostróżki i zajęcze maczki. 4358 Now | pojaska, który mu pod żebra opadł.~,,A co? - myśli, przerzucając 4359 Now | Skinęła tylko ręką, głowa jej opadła na poduszkę, oczy się przymknęły.~ 4360 Now | zapytał,~Ale matka na poduszki opadłszy leżała jak nieżywa.~- Filip! - 4361 Now | spać w jamę, ręce starej opadły. Chwilę trwała cisza.~- 4362 Now | mu nagłe drgnięcie. Wnet opamiętał się jednak i przybrawszy 4363 Obra| pan radca.~Kuntz Wunderli opamiętywa się jakoś i znów staje na 4364 Obra| wzburzenie. Po chwili wszakże opanował się, odsapnął, a rzuciwszy 4365 Now | przyczajony w jednostce, jak pożar opanowywa zbiegowisko, ciżbę...~Jeszcze 4366 1 | wielkiej i jeziornej,~Pod oparami stało, a w półkole,~Białością 4367 Obra| przymknęła oczy i szukając ręką oparcia padła w tył na tapczan, 4368 Obra| popularność jego. Chrząka tedy i oparłszy obie dłonie na pulpicie 4369 Now | przymknęły.~Wyleciałem jak oparzony trzymając czapkę w garści. 4370 Obra| należącymi do niego budynkami, opasany murem; front jego wychodzi 4371 Obra| najszczersze, życzenia ludzkie Opatrzność spełnić pośpiesza.~Łatwo 4372 Obra| niezmiernie prosta, uboga niemal, opatrzona tylko w najniezbędniejsze 4373 Obra| wilgocią, podziurawione opatrzonymi mocną kratą oknami w półkole. 4374 Now | rękach, aby szkapę od bąków opędzać.~Zaczął się teraz prawdziwy 4375 Now | się od natrętnego owadu opędzał.~- Niech mi pan dobrodziej 4376 Obra| Ojcze nasz", "Kto się w opiekę" albo "Święty Boże". Gdy 4377 Now | uwolnienia się od nas i naszej opieki parę kroków w wodę dalej 4378 Obra| rzecze:~- Wiadomo panom, jak opiekuńcze ustawy gminy. Wiadomo 4379 Obra| która była prawdziwie ich opiekuńczym aniołem.~O mnie zaś, która 4380 Obra| Rozumiem, wielmożny ojcze i opiekunie najukochańszy! Rozumiem!~ 4381 Obra| w samym ostrzu trójkąta opierającego się podstawą o płaskie kapitele 4382 Obra| dokumentem do słów Genezy opiewających, człowiek ulepiony został 4383 Now | słuszność tej mojej skromnej opinii, to stawiam wniosek, aby 4384 Now | wody, zjechała komisyja, opisała, co i jak. i dobrze. Z pięć 4385 Obra| kilka tygodni przed wyżej opisaną kancelaryjną sceną jedno 4386 Now | Podnieśliśmy zaraz wrzask nie do opisania.~- Szkapa! Nasza szkapa! 4387 Obra| przyprowadził "w pobyt", którą "opisano" w kancelarii? Naturalnie 4388 Obra| gminy, po czym tak samo "opisują" w kancelarii i puszczają 4389 Obra| łaski, którą byś potrzebował opłacać. Jedynym gruntem, na którym 4390 Obra| Niewiele nawet skradła, nie opłaciło jej się...~Macha ręką i 4391 Obra| wyplatania nauczyć nie mogą i opłakują rzewnymi łzami każde pociągnięcie 4392 Obra| się zwykle porządkowa za opłatą dwu groszy od koszuli, do 4393 Wier| idź do kosy!~ ~Idź, idź! Opłatę do kasy wnieść trzeba,~Choć 4394 1 | Nagle pies zawył w oplotach, po rosie...~Ustał - i znowu 4395 Now | jak gdyby w polnych rosach opłukanym głosem. - Szcze bliże !~ 4396 Obra| wyjmuje z miski kartofel, opłukuje go czysto i rozpostarłszy 4397 Now | szlachty się piszą wszelaki oporządek inszy niż ten prosty naród 4398 Obra| Wiewióra. - Już my go tam tak oporządzim, coby mu się odechciało 4399 Obra| kupca N. Jeden ze świadków opowiada, że nieraz widział, jak 4400 Obra| można, l zaraz zaczęła mi opowiadać, że jej czegoś dać nie chcieli. " 4401 Obra| zwykle w ten sposób, że opowiadałam aresztantkom coś stosownego 4402 Now | zwykle powtarzało się to opowiadanie, w którym ja i moździerz 4403 Obra| łatwiej sobie wyobrazić, niźli opowiedzieć. - Otóż wygarnął on ten 4404 Obra| chętkę do książki i wszelkich opowieści słuchają chciwie. Dopytują 4405 Now | oczywiście, należałby do opozycji.~Tymczasem za stołem ten 4406 Now | proboszcza jest, bo ja i jemu oprawiał książki, niech un zdrowy 4407 Now | i ze złotymi sznurkami" oprawił przepisane na listowym papierze 4408 Obra| księgę!~Podał Jakub czarno oprawny wolumin, a pan sekretarz 4409 Now | archiwisty, który mu przynosi do oprawy grube, pełne kurzu foliały 4410 Obra| białego chleba .dziennie, a oprócz tego drugą porcję zwykłej 4411 Now | brzuszyna. Szkapę z Piotrusiem oprowadzaliśmy w tryumfie po podwórzu, 4412 Now | wzrok jego zatrzymał się na opróżnionej półce, spuścił oczy i na 4413 Now | a drugą odsunął kobiety. Oprzytomniał już zupełnie przez jedną 4414 Now | Stary osłupiał- Ale wnet oprzytomniawszy, ogniami z twarzy buchnął, 4415 Wier| ostatni sierota,~Co z głodu opuchł na wiosnę, nie żyje...~Pies 4416 Obra| tam kobiecego oddziału, opuchniętą od swego arszeniku, bez 4417 1 | mówiła, zapadłe mogiły~I opuściałe zdawały się kwiecić,~A brzozy 4418 Obra| Onufer, miejsca przecież opuścić nie mógł, ponieważ oddany 4419 Obra| weszli na schody i tu nas opuściła jasność niebieska, a przed 4420 Now | wrzawa wpadła nareszcie w opustoszałą uliczkę z ogromnym wybuchem 4421 1 | grodek, snadż w pośpiechu~Opustoszały, jakby w czas morowy.~A 4422 Obra| że młodość nie trwa, siły opuszczają, choroba i bieda łamie. 4423 Now | długo.~Niepokój ten nie opuszczał go i przy pracy nawet. Częściej 4424 Obra| dowierzano sobie. Zazwyczaj opuszczano po pięć franków, po siedm 4425 Wier| Gdy ludzie głodni, nędzni, opuszczeni,~Korząc się przed nim, biją 4426 Now | odnowionego •sufitu; szare, opuszczone w wysokich oknach story 4427 Obra| miłosierdzie. Nie ma już opuszczonych! Nie ma już nędzarzy! Gmina 4428 Obra| Potraficie w parobka orać!~- Wy co? Czy to ja Probst 4429 Obra| więcej niż w parobka w Alojza orał, a jeszcze połowy zapomogi 4430 1 | wzejść bławatkiem nad pola orane,~I duszy sięgnąć tajemną 4431 Obra| jakby zaokrąglają się w orbitach, a z głębi ich wyziera ogólne 4432 Obra| Ażeby cię'...~Zeskoczył po orczyku na ziemię. Okręcił lejce 4433 Now | dwa samiśmy nieśli na Ordynackie.~Na głowach my z nimi paradowali 4434 Now | Matce to my ta nijakiego orędzia nie dawali. Nie przychodziła, 4435 Rota| Ni dzieci nam germanił.~Orężny wstanie hufiec nasz,~Duch 4436 Obra| powodu jakiegoś defektu organicznego, bądź innych uwzględniających 4437 Wier| przykład, w kościele~Zagrają na organie...~ ~Od spodu słoma, jak 4438 Obra| melodykon, na którym, zastępując organistę, grał sam ,,wielmożny", 4439 Obra| może. Musiała to być jednak organizacja wyjątkowo silna, gdyż prosty 4440 Obra| obdarzony niezwykłym zmysłem organizacji i wielki miłośnik ogrodownictwa, 4441 Now | usta, a po dziadzie nos orli i wąskie wysokie czoło. 4442 1 | drobnemi~Rozkrzyżowany, jak orlik, szeroko~W tym polu, krwawym 4443 1 | swoich nie siewa~Na polu ornym ani na ugorze,~Ale na sercu, 4444 Now | było jechać, robił nasz orszak pogrzebowy szczególne wrażenie.~ 4445 Obra| praktykuje w Serbii, jest całkiem oryginalna. Do cebrzyka, w którym się 4446 Obra| oczyma na niego spojrzała. Oryginalnie piękną była jej twarz śniada 4447 Now | Gonienie za pustym efektem? Za oryginalnością?~Niemniej i panowie przysięgli 4448 Obra| cały sam w sobie, dziwny, oryginalny, zaciekawiający w najwyższym 4449 Now | od nas "handel" cztery na orzech bejcowane krzesła, cośmy 4450 Now | ulicę mnie i Felkowi po orzechu dał. Prawda, że Felków był 4451 Now | najbardziej decydujących orzeczeń, jakie wyszły kiedykolwiek 4452 Now | nieświadomości co do skutków orzeczenia stopnia i rodzaju winy. 4453 Now | uczynić nie mogę, tylko to orzeczenie podjąć i powtórzyć: - Panowie! 4454 Obra| którego istotą jest prawo orzekające, wypuszczonemu złodziejowi 4455 1 | tak dziś siedzę, jak kruk osamiały,~Z dala od ludzkich zaprzątnień 4456 1 | zroszone mrowisko,~Kiedy je oścień podważy od spodu,~Czerń 4457 Now | dalej. Miał drogę otwartą na oścież i w . i w stronę. Przez 4458 Now | Pomyśleć tylko: trzy sery i osełka masła.~- Boże ty mój! Toże 4459 Obra| komicznie i przypomina ,,Osiek" Fredrowskiej komedii. Zaręczyć 4460 Now | herbu szczur! Ma dwie laty i osiem dziur! Dwóch~zębów nie ma 4461 Obra| albo kto... Bo to młode, z osiemnaście lat temu, nie więcej.~-- 4462 Obra| stoi i trzęsie się jak ta osika w boru. Tak wielmożny, że 4463 Obra| Sprawa ta po wysłuchaniu oskarżonego i świadków przedstawia się, 4464 Now | Zostawia ona raz jeszcze głos oskarżonemu. Chce, by przysięgłym, gdy 4465 Now | występku, które dopomogło oskarżonym do spełnienia jednego z 4466 Obra| ona starego podobnym do oskubanego ptaka; a to tym bardziej, 4467 Obra| z ręki.~- Kapuściana... ośla... barania głowa!-mówi przez 4468 Now | spojrzał na matkę. Była tak osłabioną i bladą, że wyglądała jak 4469 Now | posypał. A budziła się potem osłabła, blada, z zimnym potem na 4470 Now | Chwilka jeszcze, a to stare, osłabłe ciało złamie się i runie.~ 4471 Obra| żołnierzy, których karabiny oślepiająco błyskały w słońcu bagnetami.~ 4472 Now | i taka je. U mnie ta nie oślepła.~- He, he, he!... - rozśmiał 4473 1 | Gwałt czyniąc oczom oślepłym prochami,~Szedłem drogą 4474 Now | szynę! i tornister...~Stary osłupiał- Ale wnet oprzytomniawszy, 4475 Obra| Jeszcze chwilę i patrzył osłupiały przed siebie.~- Diabli go 4476 Now | w górę, jakby kto pióro osmalił. Dziad znów ognia krzesze, 4477 1 | i jakie łuczywa~Z drzew osmalonych nad drogą tam stały~I nieżywymi 4478 Obra| porządku dziennym.~Około ósmej przynoszą aresztantkom śniadanie 4479 Obra| proszę tego tylko za ironię), ośmieliłam się prosić pana dozorcy 4480 Now | się dalej. Czuł się tak ośmielonym, tak spodufalonym z sądem, 4481 Obra| kajdany miały od czterech do ośmiu funtów. Zwyczajne wreszcie 4482 Obra| Żydówka. Wyplatała ona po ośmnaście krzeseł dziennie.~Niektóre 4483 Obra| kroków i omal nie padła.~Ośmnastoletni może wyrostek szlochał, 4484 Obra| mądry, to niech. Onufra na osóbek wytransportuje, to pod numerem 4485 Obra| nadużyć właśnie, i oddała osobie zaufanej resztę swoich zapasów, 4486 Obra| się sprawie bez nakładu osobistego badania pomiędzy możliwymi 4487 Now | przychodziły coraz częściej, osobliwie na świtaniu.~Zaglądały czasem 4488 Now | jednym miejscu.~Co było osobliwym w tych pomyśleniach i uczuciach, 4489 Obra| karnego oddziału dla kobiet w osobnym gmachu i na innej zgoła 4490 Now | i policzków, spojrzenie osowiałe nieco. Mówił głosem przyciężkim. 4491 Now | był jeszcze, ale srodze ospą zgryziony: a i wódka zostawiła 4492 Now | płomieniami szły po jego czarnej, ospowatej twarzy.~- Wara mi od tego 4493 Obra| powstrzymać naporu rozrosłych ośrodków swoich; inne lśniące, białe, 4494 Wier| wzeszedł on sądem~Klęsk ostatecznych nad morzem i lądem!~Och! 4495 Now | ścielą; baby powymiatały ostatki krup bodni, nie ruszane 4496 Obra| drzewek trzęsło w słońcu ostatkiem złotych liści, a choć nic 4497 Now | piszczała, dociskana do ostatniego kręga. nóż wąski, długi, 4498 Obra| przeszkadzało im bynajmniej lżyć się ostatnimi wyrazami, a nawet drapać 4499 Now | mający u góry gałąź jedną ostawioną i przyciętą w głowach nieboszczyka 4500 1 | szklana,~A w głosie taka była ostrość bólu,~Że oczy moje pobiegły 4501 Now | rzemieniem. Z grzywy opadały ostróżki i zajęcze maczki. Resztę 4502 Obra| sobie, ale mówił jeszcze ostrym, świszczącym głosem człowieka 4503 Obra| dłuższy niż dawniej i jeszcze ostrzej świdrujące oczy. Podeszłam 4504 Now | zapaliły, ani przygasły. Ostrzejsze tylko i bardziej nerwowe 4505 Obra| zegar, umieszczony w samym ostrzu trójkąta opierającego się


0-cenic | cerem-dobro | dobry-gadas | gadat-jawne | jawni-kroch | kroci-metny | metod-natch | natez-oczek | oczka-ostrz | oswia-pocie | pocil-powie | powin-przez | przod-rozdz | roze-skolt | skoml-stola | stole-tknie | tkwil-utarl | utart-wrzas | wrzaw-wyzla | wyzlo-zaspa | zaspo-zniew | znika-zzolk

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License