0-cenic | cerem-dobro | dobry-gadas | gadat-jawne | jawni-kroch | kroci-metny | metod-natch | natez-oczek | oczka-ostrz | oswia-pocie | pocil-powie | powin-przez | przod-rozdz | roze-skolt | skoml-stola | stole-tknie | tkwil-utarl | utart-wrzas | wrzaw-wyzla | wyzlo-zaspa | zaspo-zniew | znika-zzolk
Part
4006 Obra| długim wronim nosem i małymi oczkami, z jakimś fałszywym i brzydkim
4007 Now | Powiadają, że Ustimowa duszę oczyścić trzeba. Ano, nie wiedziałam
4008 Obra| Frajerki" zamiatały i oczyszczały izbę, szorowały podłogi
4009 Now | wiedziałam nic, jakie to oczyszczenie. Chrustu naniesiono tyle,
4010 Now | skończyć z tą mizerią!~Rzecz oczywista i jak słońce jasna, że kiedy
4011 Obra| zawstydzony, zgnębiony, odarty z uroku. Teraz dopiero można
4012 Wier| szklany,~Gdzie przecież mogły odbić się niebiosy...~Na drobną
4013 Now | szlachcianka, od rodu, męża odbiegła i z dwojgiem dziatek małych
4014 Obra| przychylając się do robotnicy i nie odbierając jej roboty z ręki, przez
4015 Obra| właśnie więźniów; oficer odbierający partię liczył ich i załatwiał
4016 Obra| po licytacji znów sobie odbierze. Stary Kuntz umie to cenić.
4017 Obra| niepokój i wielkie zdumienie odbija się w jego nędznej twarzy.
4018 Obra| twarz szara i siwy kubrak odbijają od muru ledwo słabym tonem.
4019 Obra| której wesołe barwy dziwnie odbijały i od tego dnia zimowego,
4020 Obra| wzrok jej padł na mnie i odbił ogromne zdumienie. Powolnym,
4021 Now | już tak od onego nieboraka odbiła, że to do niej gadać nie
4022 Now | sobie promienie świecznika, odbite od szerokiej, pełnej łagodnych
4023 1 | Od bolesnego odbiwszy się grodu,~Wyszliśmy w pole
4024 Obra| łysej jego czaszce igra odblask cichej i modrej pogody.
4025 Wier| spostrzega odmiany:~Jakieś odblaski tragiczne, surowe~Padły
4026 Obra| praniu takim na klęczkach odbytym, ani podłogi nie zaleje,
4027 Obra| otworzył, przy czym oczy jego odbywają szybki, sumaryczny przegląd
4028 Obra| krzyżówkę na piersi. Tylko odbywające drogę na koszt własny wolne
4029 Now | Matka płakała, ojciec mu na odchodnym coś ze trzy razy pięścią
4030 Obra| po czapki i od balasków odchodzą.~Ale pan radca na szmery
4031 Obra| przynoszą, a ona karmi je i odchowuje sama. Na dziecko, choćby
4032 Now | poruszył się, zaszeptał, odchrząknął; ten i ów wyciągnął szyję.
4033 Now | Zrobił się wrzask, krzyk; odciągnęli ją ta ludzie, zaczęli wodą
4034 Obra| zwrócony~do starego mówi z odcieniem niecierpliwości:~- Czegóż
4035 Obra| rzutu oka poznać długość odcierpianej kary, tak właśnie jak się
4036 Obra| wyratowana, powieszona i odcięta - snuła się tam jak widmo
4037 Obra| stempel tego tytułu silnie odciska się tu na wszystkim i wszystkich.
4038 Obra| kradła pieniądze, dla drugich odciskała zamki, co kto chciał. Kochanka
4039 Obra| przybyłych podnosi głowę i odczytuje go z powagą. Alboż nie ma
4040 Now | niego łojówkę, którą ,,zaraz odda, tylko jeszcze z godzinkę
4041 Obra| dość na nie.~Pilna szwaczka oddaje w ciągu dwóch dni pięć koszul,
4042 Now | bułkę i jabłka dzieciakom oddał, a sam jak się nie puści
4043 Obra| zamknęły, a ciężkie kroki oddalających się cichły stopniowo w długim
4044 Now | stawiane przysięgłym.~Sąd oddalał się poważnie, uroczyście,
4045 Now | pochodowi temu; po czym wrzawa oddalała się, cichła, aż przeszła
4046 Now | wychodzili do obocznej izby. Oddalano się dla sformułowania pytań,
4047 Obra| trzyma się zawsze w pewnym oddaleniu, stojąc lub siedząc skulona
4048 1 | Stanąłem. Tętent ucichał w oddali.~Kurzawa spadła i tylko
4049 Now | z sieni do izby zrobił, oddalił cienkie jego nogi na niezmierną
4050 Now | widać w nim różne rzeczy oddalone i takie, które już dawno
4051 Obra| Cała jedna izba jest im oddana wyłącznie, reszta mieści
4052 Obra| Wolno jej wówczas zażądać oddania swego dziecka, które jej
4053 Obra| dwóch lat wieku tylko dzieci oddawane są uwięzionej matce, starszych
4054 Obra| uspokajają się nieco, wolniej oddycha, glos ma równiejszy, ruchy
4055 Obra| że się trzeba uczyć nim oddychać i dopiero z czasem nawyknąć
4056 Obra| pogolonych. Czujesz, że oddychasz wszędzie nieszczęściem.
4057 Obra| się razem z takimże męskim oddziałem w tak zwanym "Pawiaku",
4058 Obra| nosić takie wspólne całemu oddziałowi, a nie doprane koszule.
4059 Obra| przy ulicy Złotej, dwojako oddziaływa na uwięzione. Jedne z nich
4060 Obra| kamerach", których każda ma oddzielne wejście z obiegającego piętro
4061 Now | chustczynę z harmonijką odebrał i włożywszy do kuferka,
4062 Obra| oporządzim, coby mu się odechciało na drugi raz. Już my go...~
4063 Obra| język zakneblujcie, strawę odejmijcie, ręce i nogi zakujcie, ale
4064 Obra| pro-~pozycji.~Już się do odejścia zabierasz, kiedy pan nadzorca,
4065 Now | widać owej matczynej omowy. Odęła się też zaraz jak karmelicka
4066 Obra| tak tłucze Onufra, że go oderwać nie można.~- Co to nie można! -
4067 Now | kategorycznym, jeden jeszcze głos oderwał się od mniejszości i do
4068 Now | czynu stanęła przed nimi oderwana od nazwisk, osób, miejsc
4069 Now | nikogo nie zajmują zgoła.~Ta oderwaność nie tylko udzieliła się
4070 Now | że zdawały się zupełnie oderwanymi od wszystkiego, co uprzednio
4071 Now | odlata.~Więc kiedy ojciec oderwawszy głowę od jej wyschłych piersi
4072 Obra| Ano dobrze. Ale żeśmy go oderżnęli i do ciemnej coś na tydzień
4073 1 | niemęską.~ ~A gdyśmy, idąc, odeszli niewiele~Od tego miejsca,
4074 Now | okupiona, obciążone piersi odetchną.~Surowy, bezcielesny duch
4075 Obra| człowiek nawet spokojnie odetchnąć nie może. -~Było to właśnie
4076 Now | Żydów wtedy nie ma słońce!~Odetchnął głęboko, ciężko.~- Pan dobrodziej
4077 Now | sali tymczasem wszystko odetchnęło jakby, zakołysały się głowy,
4078 Obra| nieraz człowiek wejdzie, a odezwie się ot tak, po dobroci,
4079 1 | Przy umie on, syn...~ ~Odgadłem po biciu~Serca w tej izbie
4080 Now | więcej" przyczepił, nigdym odgadnąć nie mógł: Felek sam utrzymywał,
4081 Obra| izdebkę, której szczupłość odgadywać się dawała po stęchłym powietrzu
4082 Obra| jakby zawstydzonym ruchem odgarnęła z twarzy włosy, spuściła
4083 Obra| tu sklepionych korytarzy, odgłosów i zmierzchów tajemniczych,
4084 Obra| zegarze. Słuchając tego odgłosu, żywo przypomniałam sobie
4085 Obra| Najpierw krzyk, kłótnia, odgróżki, a potem patrzę, pięćdziesięcioletnia
4086 Obra| podniósł na równe nogi. To odjęło mi ochotę do rozmowy, a
4087 Obra| pod murem i patrzyły na odjeżdżających, tak jak się na umarłych
4088 Obra| miesiącami całymi nie dojadały, odkładając grosze za chleb na jakąś
4089 Wier| podała: wyjął nóż z kieszeni,~Odkroił kęsek i szepnął: „Nie mogę!~
4090 Now | zdechła.~Za każdym z tych odkryć wykrzykiwaliśmy radośnie,
4091 1 | straże~Gwiazd, gdy się pełnia odkryła księżyca.~A szliśmy wtedy
4092 Obra| na mszę ranną. Mężczyźni odkryli głowy, a kobieta, siedząca
4093 Now | jak tylko zapamiętać mogę, odkryło nam nowe widoki; przykucnęliśmy
4094 1 | głów nie zapomnę,~Co się odkryły nagle pod jasnością~Grającej
4095 Now | litość wstrząsały jego odkrytą piersią i płomieniami szły
4096 Now | na ustach. na wątłych, odkrytych piersiach: to znów w ciemnych,
4097 Now | na której złocisty anioł odkrywa się i pokazuje kawalera
4098 Wier| z dawna uczono batogiem~Odkrywać głowę przed pańskim tym
4099 Wier| czworo,~Główki na mrozie odkrywszy z pokorą.~Zwyczajnie, dzieci,
4100 Now | ona od nas nić mogła się odłączyć. Było to tak naturalnym,
4101 Now | załopotała co wróbel, kiedy odlata.~Więc kiedy ojciec oderwawszy
4102 Now | a bok jeden ze wszystkim odłazi. Nie chciał tedy "handel",
4103 Now | Felka w ucho, on mnie na odlew w kark, ja znów nie bawiący
4104 Now | czegoś, szesnaście groszy odliczył i po węgle biec mi kazał.~
4105 Obra| uwagi na te. które stoją, i odmawiasz głośno, z wolna: "Ojcze
4106 Now | patyk był istotnie tylko odmianą klucza, który cudze zamki
4107 Wier| Jasiek!... Dziwne spostrzega odmiany:~Jakieś odblaski tragiczne,
4108 Now | przed wieczorem scena się odmienia: malec uczy się przy oknie,
4109 Now | matka nie patrzyła na niego, odmieniał się na twarzy, zwieszał
4110 1 | się wietrze,~Ani Bóg nawet odmienić jest w mocy~Tego, com widział
4111 Wier| których by duchy~Dwóch sfer odmiennych schodziły się społem?~Czy
4112 Now | wymawiając Panu Jezusowi, odmówię; a patrzeć na co ja ta będę?
4113 Now | oczekiwaniu.~A gdy kategorycznej odmowy nie było, zwrócił się do
4114 Obra| która miała różę w nodze, odnawiającą się ciągle, i która, z małymi
4115 Now | kupując ów stół, prawił, a za odniesienie go na drugą ulicę mnie i
4116 Now | z okna poszła.~Do szkapy odnosiliśmy wszystkie sprawy życia,
4117 Now | On rozwijał tylko zasadę odnośnego prawa.~To świetne résume --
4118 Now | ukazując złocenia świeżo odnowionego •sufitu; szare, opuszczone
4119 Now | nami lecieć, aleśmy ich odpędzali biczem.~Dopieroż szkapę
4120 Obra| zakrzywię palca!~- No, no! - odpiera Kägi. - Potraficie w parobka
4121 Obra| pociechę; one też nawzajem odpłacały jej nadzwyczajną czułością
4122 1 | spokojność grobowa~Jest im odpłatą za burzę żywota,~Co prędszy,
4123 1 | płaczą, i ziemie, co jęczą,~A odpocznienia nie najduje sobie,~Bo potop
4124 1 | Gdzie mieli gniazda swe i odpocznienie.~I pełna była wielkich głosów
4125 Now | zaczął, rzucał teraz na odpoczywającego mówcę krótkie, urwane spojrzenia.
4126 Obra| ławek.~- Dalej! Dalej! - odpowiadają inne.~Stary idzie. Sztywne
4127 Obra| postawie na ganku kancelarii i odpowiadający na pozdrowienia przechodniów
4128 Now | drugie większość głosów odpowiadała: tak.~Przestępstwo zostało
4129 Obra| listy prosił. Niektórzy nie odpowiadali wcale na pytania. Był i
4130 Now | ustach dłonie, żeby mu echo odpowiadało. Pan doktor wszakże przychodził
4131 Obra| więzienie chcesz zwiedzić. Odpowiadasz skromnie, że zastosujesz
4132 Wier| nocy zasłania~Dzień, co odpowie na twoje pytania...~Och!
4133 Obra| znajomych, która, uzyskawszy odpowiednie pozwolenie władzy, dawniej
4134 Obra| pana nadzorcy nie znalazła odpowiedniego zastosowania. Cygan bowiem
4135 Obra| osobnych dla Żydów, pod odpowiednim każdemu z tych wyznań nadzorem.
4136 Now | zapytał.~- Mnie tam ciepło! - odpowiedziałem z głębi płaszcza.~- A mnie
4137 Obra| struchlałych kości czyniły odpowiedzialną za tak wielki zawód. Oczyma
4138 Obra| ani też moralnej za nie odpowiedzialności.~Wyjątkiem świetnym pod
4139 Obra| chwili takimi pytaniami i odpowiedziami, które by zarówno do niej,
4140 Obra| biurka, skinieniem ręki odprawia strażnika, zaledwie stanął
4141 1 | sromu.~ ~Próżno on tutaj odprawiał swą wartę~Trupią i próżno
4142 Now | z tego kąta! Bosiny pan odprawiasz czy co u licha? Trochę gorączki
4143 Now | kończył robotę. Raz, dwa, trzy odprawił ksiądz swoją łacińską modlitwę,
4144 Now | co nimi te swoje dróżki odprawowała do syna. z daleka się bieliły...
4145 Obra| został i partia zebraną, odprowadzają aresztantki do arsenału,
4146 Obra| już i tak mamy, co nasze, odpuśćcie jej, chociaż jej tylko!
4147 Now | To ci było w Trójcę, na odpuście, na Solcu...~- Pamiętam -
4148 1 | Pomsty otoczył i rzekł: "Nie odpuszczę!~Straszną ten śmiercią tutaj
4149 1 | Rzecz zgrozy pełną, co ręce odpycha,~Rzecz okropniejszą od mogilnych
4150 Obra| się do Szymczakowej nigdy, odpychana jakby obawą jakąś. Tak upłynęło
4151 Obra| wcale, gdyby ściany były odrapane i brudne, okienka małe i
4152 Obra| niej jakiś wstręt, jakąś odrazę. A nie tylko ja. Towarzyszka
4153 Obra| prawie zachowują nienaruszoną odrębność swoją przez długie lata
4154 Obra| objawy tej miłości miały odrębny swój i godny uwagi charakter.~
4155 Now | wśród wielkiego miasta jakby odrębnym, zamkniętym w sobie światem.~
4156 Wier| ludzki, głos bratni,~Myśl z odrętwienia rozbudzić w gawędzie,~Uścisnąć
4157 Wier| Żeby choć. skrawek, choć odrobinkę~Zobaczyć czasem nieba?"~ ~"
4158 Now | ją raz i drugi, szukając odrobiny cukru, jakby się bał ją
4159 Now | kiedy to ledwo od ziemi odrośnie, a już się rozpusty chwyta!
4160 Obra| to jak pęknięty garnek: odrutuj, a czasem i za nowy trwa.
4161 Obra| On nie chce!~Kurczy się, odrywa ręce od kolan i zastawia
4162 Now | To Felek, proszę mamy! - odrzekłem.~- Nieprawda, proszę mamy,
4163 Now | rżniętej karafki i szklanek odrzucających małe tęcze załamanych świateł,
4164 Obra| masz tyle sprytu, że nie odrzucasz wręcz tej pro-~pozycji.~
4165 Now | Żydów bić?~- A za cóż by? - odrzucił swobodnie zegarmistrz. -
4166 Obra| wejściem. Była to aresztantka odsiadująca ciemną.~Dowiedziawszy się,
4167 Obra| przenoszone bywały do Serbii, a odsiadujące krótką, kilkomiesięczną
4168 Obra| jedna, Jasielska, która odsiadywała wyrok za kradzież rzeczy
4169 Obra| nie po raz też pierwszy odsiadywały karę swoją w Serbii. Helena
4170 Now | tonem zegarmistrz-~Stary Żyd odskoczył nagle na dwa kroki ze zwinnością,
4171 1 | jak pąki zamknięte,~Nie odsłoniły słów - ciche i święte.~ ~
4172 Obra| mu nastręczyć, ale Onufer odstać od kupca nie chciał. Po
4173 Now | aleśmy ani na krok szkapy odstąpić nie chcieli.~Słońce przygrzewało
4174 Obra| odzież, po czym wraz z partią odstawiają pod strażą na tak zwany
4175 Now | spadków łysiny prokuratora i odstrzelał je aż na błyszczący bagnet
4176 Now | ramieniu chłopca, a drugą odsunął kobiety. Oprzytomniał już
4177 Now | Gdański? - ciągnął dalej odsunąwszy od siebie chłopca na środek
4178 Now | stamtąd nowe toalety wraz z odświeżoną twarzyczką i przepyszną
4179 Now | poświęcenia dostało, z kościelnym odszedł.~Dołek jeszcze nie był wybrany.
4180 Now | Dziecięca, żywa wyobraźnia odtwarza przed nim całą tę chwilę
4181 Now | się ku niemu.~Tę heroiczną odwagę starca, to nieme odwołanie
4182 1 | ja dzisiaj spojrzeć się odważę~W ten cichy błękit i w te
4183 Now | żłobu prosto poszedł, szkapę odwiązał i po zadzie ją dłonią uderzył.~-
4184 Now | puda węgla kupiliśmy na odwieczerz w sklepiku i ogień taki
4185 Obra| władzy, dawniej już zaczęła odwiedzać więźniów i cieszyła się
4186 Obra| osoby litościwe, które was odwiedzają, które chcą widzieć, co
4187 Obra| nawet latem, że kiedym raz odwiedzała zamkniętą tam penitentkę,
4188 Obra| Pudłoska, którą już w Serbii odwiedzałam w ciemnej. Stała zrazu chwilkę,
4189 Obra| przez rok blisko trwających odwiedzin, zajętą była przez bardzo
4190 Obra| jeszcze kiedy ponowić swoje odwiedziny - przeczuwa, niestety, że
4191 Now | nim.~A była tego dnia duża odwilż. Z dachów ciekło, wróble
4192 1 | mnie zaparła!~ ~I tak mnie odwiódł anioł mój...~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~
4193 Obra| zdarzy się wreszcie, że go odwołaj na drugi koniec korytarza,
4194 Now | odwagę starca, to nieme odwołanie się do uczuć ludzkich tłumu
4195 Now | Jak się też ojciec nie odwróci, łąk nie palnie pięścią
4196 Now | mrozu nie naszło, matka odwróciła głowę do ściany i stękała
4197 Obra| złodziejskim procederze od igły odwykłe, często od długoletniego
4198 1 | zioła,~Co wam pierś martwą odziały i czoła!~ ~Albowiem matce
4199 Obra| uwięzionych tylko. Reszta odziana w suknie własne, których
4200 Now | Czymże ja was, robaki, odzieję? - rzekł ojciec patrząc,
4201 Now | rzucił.~Zacząłem się na gwałt odziewać, a tak mi ręce latały, żem
4202 Obra| To ja takiego będę żywił, odziewał, dach mu nad głową dawał
4203 Obra| przyznał. Ma on lat 25, a odznacza się niezwykle silną budową
4204 Obra| twardy.~Spokoju, jakim się odznaczała Kazarynowa, nie widziałam
4205 Obra| względny dobrobyt, chęć odznaczenia się, różnego rodzaju pretensje
4206 Obra| naszych malarzy, p. St. R., odznaczony złotym medalem uczeń petersburskiej
4207 Obra| rygle i zamki w Serbii; odźwierny trochę szablonowy, mógłby
4208 Obra| zaczynać!~- Tak, tak! - odzywają się ponownie głosy. Ale
4209 Now | trzaskanie płomyków gazowych odzywało się jednostajnym szmerem,
4210 Obra| więc utrzymuje się ostatnia oferta: sto sześćdziesiąt franków!
4211 1 | I próżna miłość ta, i ta ofiara!~Ty jad przekleństwa pożywasz
4212 1 | siedzącego Boga,~A niżej głazy ofiarne i siny~Dym, co wstępuje
4213 Obra| należy strażnikowi nigdy ofiarować żadnych datków. On powinien
4214 Now | przetrzepał, tak, żem ja jeszcze ofiarowania nie zaczął, a on już się
4215 Obra| turecka, to insze panowie oficery nawieźli różności z tamtych
4216 Obra| obszerne, obudowane dokoła oficynami, na prawo wejście do kancelarii.
4217 Now | i zaczęli ją skwapliwie oganiać. Sami nie czuliśmy zmęczenia.
4218 Now | wypełzłym ogonem, jakby się oganiała od bąków.~Zaraz po Wielkiej
4219 1 | mnie idąc, w cień mnie swój ogarną~Te trupy, nocą gorącą i
4220 1 | wyszedłem, nie pomnę.~Dym mnie ogarnął i żarł mi źrenice~I same
4221 Now | śpiewu tego małego gimnazistę ogarnia dreszcz nerwowy, blada jego
4222 Now | zaród winy, trąd zła nie ogarniałby mas całych z tak fatalną
4223 Now | całe płomienisko, jak nie ogarnie onej mogiły, jak się nie
4224 Now | ręku do pacierza klęknął i oglądając się raz w raz na siennik,
4225 Now | oczy, niż je miał pan ten. oglądający najpierw paznokcie lewej
4226 Obra| on jasności boskiej nie oglądał!... Oj, zgubił mnie, poganin,
4227 Obra| nie ma. Pobieżnie tylko oglądałam tym razem arsenał. Bywałam
4228 Now | droga, siara szkapa!~Ludzie oglądali się, za nami. Dziwnym się
4229 1 | niechaj twarzy~Tych nie oglądam, które mi tam były~Zjawione,
4230 Obra| życzysz już zacząć swoje oględziny. Pytanie to postawione jest
4231 Wier| Grzmiąc przez dzień cały, ogłuszają duchy.~Jak senny przeszedł
4232 Now | trzasnął drzwiami.~Byliśmy jak ogłuszeni. Patrzyłem na Felka, a on
4233 Obra| postać przypominała wołu, ogłuszonego uderzeniem obucha.~Gdy wszedł,
4234 Now | ojciec, a już cały stał w ogniach. -Żeby mnie tak Bóg skarał.
4235 1 | huragan bitwy.~ ~Jak z ogniów owych wyszedłem, nie pomnę.~
4236 Wier| komin pusty, zimny, bez ogniska,~Na obraz, który jaskrawie
4237 Wier| Porąbał stołek, rozpalił ognisko,~Przyzwał lekarza. Lekarz,
4238 Now | pożar leci wprost, na oną ognistą mogiłę synowska. Rozstąpili
4239 Obra| wielką jakąś wzgardą, mrużąc ogniste oczy, aż zdławionym, hamowanym
4240 1 | małe podgórze,~Za mury w ogniu i za miejskie bramy,~Z których
4241 Obra| niej łańcuszek ze srebrnych ogniwek. Spod niskiego tłustego
4242 Wier| Poczuć się w wielkim łańcuchu ogniwem,~Lecz wiem, że z dawna uczono
4243 Wier| Lecz jakieś żywe ludzkości ogniwo...~Stanął w ulicy; na rogu
4244 Obra| bezmyślnie wodziły dokoła oczyma; ogół wszakże, a i o mężczyznach
4245 Obra| jeszcze dobrze. Dziś rano ogolił się właśnie; woźny pożyczył
4246 Obra| orbitach, a z głębi ich wyziera ogólne zniedołężnienie albo zwierzęca
4247 Obra| spokoju, ruszyła się ku ogólnemu zdziwieniu Szymczakowa spod
4248 Obra| ulicę Pawią, od której i owa ogólniejsza nazwa jest wziętą. U furty
4249 Obra| unikasz jak ognia wszelkich ogólników moralizatorskich, wszelkich
4250 Obra| po czym podlega prawom ogólnym. Sześciu chłopców było wtedy
4251 Now | i oni sami. Punkt ten, ogołocony z wszelkich dodatków i określeń,
4252 Obra| skalę.~Wydął tedy świeżo ogolone policzki, co uwydatniło
4253 Now | wisiała na wokandzie na samym ogonie, niczyjego zajęcia nie budząc,
4254 Obra| przenoszą się pod dach i ograniczają do domowych zajęć: są one
4255 Obra| Czas urzędowych osób jest ograniczony. Pan Sprüngli podał dwieście
4256 Now | palce w tabakierkę usiłował ograniczyć swoje poruszenia do jak
4257 Obra| prawi, a stęka, a płacze, aż ograża człowieka słuchający. A
4258 Obra| przeszło. To. co się nazywało ogródkiem. także niewiele do ogrodu
4259 Now | patyk, taki właśnie, jaki ogrodnicy zakładają na żerdkę dla
4260 Now | zapytałam stając w progu ogrodniczej izby, do połowy zawalonej
4261 Obra| jest kotlarz Kissling; jest ogrodnik Dörfii; jest stolarz Leu
4262 Obra| organizacji i wielki miłośnik ogrodownictwa, pomimo całą tę działalność,
4263 Obra| ogródkiem. także niewiele do ogrodu było podobnym. W jednym
4264 Wier| i zadumy,~Że były chmurą ogromną o świcie,~Przez którą przebić
4265 Obra| ruina, od której pomimo ogromnej budowy swojej tak zetlał,
4266 Obra| wielkiej kuchni, gdzie na ogromnych trzonach gotuje się strawa
4267 Now | grzejąc je swym puchem i ogryzając lecące spod nożyka liście:
4268 Wier| Izbę obszerną, jasną i ogrzaną,~Ciepłe okrycie, a przy
4269 Now | cicho i bezpiecznie.~W lekko ogrzanym powietrzu chwiały się po
4270 Now | jak żywe brać udział w tej ohydnej scenie. Jak płatki gęsto
4271 1 | i przedawczyk krwawy.~ ~Ohydnie rwał się i rzucał na smyczy,~
4272 1 | polem zbrojno,~Ale wężowym i ohydnym ciałem~Do cichych wpełzłaś
4273 Now | cmentarzach naród tamten modli za ojców-rodzicieli, za dziadów, pradziadów...~
4274 Obra| przedmiotem niesłychanej, ojcowskiej niemal pieczołowitości i
4275 Wier| jak kochać potrzeba~Zagon ojczysty, co daje kęs chleba,~Jak
4276 1 | Najpierw ją zdrętwił strach i okamienił,~ ~Potem wichr jakiś przeleciał
4277 Obra| aresztant tyle sprytu i polityki okazał, a jego jasne piękne oko
4278 Obra| tobą wychodzi "wielmożny".~Okazałbyś się zupełnym gburem, gdybyś
4279 Obra| młody jeszcze, przystojny i okazały szatyn, którego niewielka
4280 Obra| zapewne z potrzeby uniknięcia okazji wspólnego przebywania kobiet
4281 Obra| gładko; niektóre z nich okazują wielką chętkę do książki
4282 Obra| nowicjuszkę: "ty frajerko!", okazując jawnie wzgardę swoją, jako
4283 Obra| interesie żadnego z nich, żeby okazywać zbyteczny pośpiech. Staliby
4284 Obra| Serbii. Niektóre z nich okazywały wiele radości, inne trochę
4285 Wier| drugimi~Stał wpośród jasnej okien dworskich łuny~Odziany w
4286 Now | Gdyby nie rozbita szyba w okienku, gdyby nie porzucony na
4287 Obra| wpuszczonych w głębokie framugi okienne, a przypominających kanonickie
4288 Now | głusząco. Trzask łamanych okiennic, łoskot toczących się beczek,
4289 Obra| opatrzonymi mocną kratą oknami w półkole. Pomimo wszystko,
4290 Now | otworzył usta i podniósł ku oknu duże, modre oczy.~- Kozyrek!...
4291 Obra| każdym numerze. Pytasz tedy o okolice, o nazwy wiosek, o byt gospodarzy,
4292 Now | była jasna, czyn przyznany, okoliczności wiadome- Tak rozumowali
4293 Now | przez podsądnych w wiadomych okolicznościach obciążających jest kradzieżą
4294 1 | my przeszli te pierwsze okopy~Trupie, już na nas uderzył
4295 Now | jaka beczka pełna octu, okowity, jaka paka towarów do rozbicia,
4296 Obra| wcale. Twarz ma mięsistą, okrągłą, wąs rudawy, spojrzenie
4297 Obra| właściwym sobie pięknym, okrągłym gestem przedstawia ci niektóre "
4298 Now | który do miasta przychodzi z okrajcem czarnego chleba za pazucha-
4299 Obra| Zeskoczył po orczyku na ziemię. Okręcił lejce na kłonicy i pięścią
4300 Now | wypuszczoną powierzch na takież okręcone sznurkiem u bosych nóg porcięta.~
4301 Now | ogołocony z wszelkich dodatków i określeń, podrósł niejako i utworzył
4302 Now | rodzajów przestępstw zostały określone jasno, zszeregowane systematycznie,
4303 1 | miesiąca~Bielała nagość ciał okropna, sina.~I zdało mi się, że
4304 Obra| Ledwo się wydarłam tej okropnej matce. Skazana na całe życie
4305 Now | gromnice! Wielka bogatość! Okropnie wielka bogatość!~,,Kab jeść
4306 1 | co ręce odpycha,~Rzecz okropniejszą od mogilnych lochów!~Że
4307 1 | i nic już nie zetrze~Tej okropności sprzed mojej źrenicy,~A
4308 1 | wywiedzion jest w ziemię~Widzeń okropnych i piekła obrazów,~A znieść
4309 Now | pastwienia się, ten instynkt okrucieństwa, który przyczajony w jednostce,
4310 Now | gdzie nie wytrząśnie jakiej okruszyny, bo matka kaszlała tak,
4311 Wier| jasną i ogrzaną,~Ciepłe okrycie, a przy tym co rano~Posiłek
4312 Now | codzienną, chustką je pięknie okrył i z boków obcisnął. Wyglądało
4313 Now | pożółkłe jej czoło potem się okryło.~Chwyciła powietrza głębokim,
4314 Wier| mrozie stanęła pod ścianą,~Okryta starą, mężowską sukmaną.~ ~
4315 Now | perlistym polem na czołku okryty... Taki ci pędrak, że go
4316 Obra| żeber kandydata, ledwie co okrytych srodze łataną koszulą i
4317 Obra| wszystkie stopy, a białe czepki okrywają wszystkie głowy.~Reforma
4318 Obra| gruby wojłok, służący do okrywania się.~Wszystkie kobiety zostające "
4319 Obra| przed siebie. To go zgubiło.~Okrzyki goniących dościgały go coraz
4320 Obra| ledwo dotykając stopami.~Okrzyknęła się pogoń ponownie, a zbieg
4321 Wier| jeden tylko jest widny jej oku...~Jej Jasiek!... Dziwne
4322 Now | blade, wypukłe, złotymi okularami nakryte, wąs jasny, obfity.
4323 Obra| oczy mruży i znad złotych okularów po obecnych patrzy. W tej
4324 Now | podniesie głowę, wina będzie okupiona, obciążone piersi odetchną.~
4325 Obra| Charakterystyczny brzęk, jakby okutego wozu, wydawał idąc "ciężki",
4326 1 | we mgłach tonęły parowy~Okwitłe tamiem, prószące kwiat biały,~
4327 Obra| Parę razy, owszem, spojrzał olbrzym na Osmólca tak, jakby mu
4328 1 | Buchnęła wielka pieśń z olbrzymią siłą~I pod tym niebem otwartym
4329 Obra| niezwykle silną budową i olbrzymim wzrostem. Gdy mu na sali
4330 Obra| oczu, niekiedy barwa żółta, oleista, cień ten przemaga, szczególniej
4331 1 | których jest każda maczana ołowiem~I z wężym sykiem nad sercem
4332 Now | którymi panowie przysięgli olśnieni byli i oczarowani. Były
4333 Now | drzwi ustawione, błyszczały olśniewające złote prawie. Środkowe miejsce
4334 Now | przepysznych, po prostu olśniewających zwrotów, których największą
4335 1 | bratobójca stary,~Co na ołtarzach najświętszych zarzyna~Krwią
4336 Wier| Jako milczące wobec łez ołtarze...~A sędzia powstał i szedł,
4337 Now | zaczęły- - Ja ta nikogo omachlować nie chcę! Co prawda, powiem
4338 1 | powietrzu był całem,~Że mi głos omdlał, zgasł, a idąc, drżałem.~
4339 1 | drobna,~Dziwnie do onej omdlałej podobna.~ ~Weszli i, szyjki
4340 1 | Serce nadzieją wielką - i omdlało.~Aż ona, widząc, że tak
4341 1 | I taki jęk był, i taka omdlałość,~Że czułem, jak mnie skrzydłem
4342 Obra| Zdawało się, że jest bliskim omdlenia.~- Dobrze to jest - powtórzył
4343 Now | oknie Żyda uliczna zgraja i omijając pozostałe kramy, rzuciła
4344 Obra| taki był letki jak ten snop omłócony... Aż im dziwno było.~Zanurzył
4345 Now | zapomniała widać owej matczynej omowy. Odęła się też zaraz jak
4346 Obra| żeby jego choroba utłukła! Onegdaj a to świecę szewcom od łojenia
4347 Now | bezdzietny był.~Kiedyśmy się tak. oniemiawszy nagle, przypatrywali panu
4348 1 | A wtedy stanął kościół oniemiony,~Jakoby we mgle i w chmurach
4349 Obra| kupiec N. przyjął na parobka Onufrego Sęka, pochodzącego ze wsi
4350 Obra| zaniechamy"~ ~3.~ ~- A cóż tam z Onufrem? - zapytałam raz starego
4351 Now | nią publiczności szybko opadać zaczęło.~Wiedziano, że na
4352 Now | wolna, to podnosząc się, to opadając na zapadłych grobach, a
4353 Obra| czepce, z szeroką, na czoło opadającą szlarką, dają płytkie obuwie,
4354 Now | sienniku i zapinał pasek na opadających go porciętach. Przez otwartą,
4355 Now | siwej rzęsie podnosiła się i opadała z wolna, jak gdyby z wyrzutem...~-
4356 Now | padającego śniegu, wylatało i opadało pierze z porozrywanych poduszek
4357 Now | skrzyżowanym rzemieniem. Z grzywy opadały ostróżki i zajęcze maczki.
4358 Now | pojaska, który mu pod żebra opadł.~,,A co? - myśli, przerzucając
4359 Now | Skinęła tylko ręką, głowa jej opadła na poduszkę, oczy się przymknęły.~
4360 Now | zapytał,~Ale matka na poduszki opadłszy leżała jak nieżywa.~- Filip! -
4361 Now | spać w jamę, ręce starej opadły. Chwilę trwała cisza.~-
4362 Now | mu nagłe drgnięcie. Wnet opamiętał się jednak i przybrawszy
4363 Obra| pan radca.~Kuntz Wunderli opamiętywa się jakoś i znów staje na
4364 Obra| wzburzenie. Po chwili wszakże opanował się, odsapnął, a rzuciwszy
4365 Now | przyczajony w jednostce, jak pożar opanowywa zbiegowisko, ciżbę...~Jeszcze
4366 1 | wielkiej i jeziornej,~Pod oparami stało, a w półkole,~Białością
4367 Obra| przymknęła oczy i szukając ręką oparcia padła w tył na tapczan,
4368 Obra| popularność jego. Chrząka tedy i oparłszy obie dłonie na pulpicie
4369 Now | przymknęły.~Wyleciałem jak oparzony trzymając czapkę w garści.
4370 Obra| należącymi do niego budynkami, opasany murem; front jego wychodzi
4371 Obra| najszczersze, życzenia ludzkie Opatrzność spełnić pośpiesza.~Łatwo
4372 Obra| niezmiernie prosta, uboga niemal, opatrzona tylko w najniezbędniejsze
4373 Obra| wilgocią, podziurawione są opatrzonymi mocną kratą oknami w półkole.
4374 Now | rękach, aby szkapę od bąków opędzać.~Zaczął się teraz prawdziwy
4375 Now | się od natrętnego owadu opędzał.~- Niech mi pan dobrodziej
4376 Obra| Ojcze nasz", "Kto się w opiekę" albo "Święty Boże". Gdy
4377 Now | uwolnienia się od nas i naszej opieki parę kroków w wodę dalej
4378 Obra| rzecze:~- Wiadomo panom, jak opiekuńcze są ustawy gminy. Wiadomo
4379 Obra| która była prawdziwie ich opiekuńczym aniołem.~O mnie zaś, która
4380 Obra| Rozumiem, wielmożny ojcze i opiekunie najukochańszy! Rozumiem!~
4381 Obra| w samym ostrzu trójkąta opierającego się podstawą o płaskie kapitele
4382 Obra| dokumentem do słów Genezy opiewających, iż człowiek ulepiony został
4383 Now | słuszność tej mojej skromnej opinii, to stawiam wniosek, aby
4384 Now | wody, zjechała komisyja, opisała, co i jak. i dobrze. Z pięć
4385 Obra| kilka tygodni przed wyżej opisaną kancelaryjną sceną jedno
4386 Now | Podnieśliśmy zaraz wrzask nie do opisania.~- Szkapa! Nasza szkapa!
4387 Obra| przyprowadził "w pobyt", którą "opisano" w kancelarii? Naturalnie
4388 Obra| gminy, po czym tak samo ją "opisują" w kancelarii i puszczają
4389 Obra| łaski, którą byś potrzebował opłacać. Jedynym gruntem, na którym
4390 Obra| Niewiele nawet skradła, nie opłaciło jej się...~Macha ręką i
4391 Obra| wyplatania nauczyć nie mogą i opłakują rzewnymi łzami każde pociągnięcie
4392 Obra| się zwykle porządkowa za opłatą dwu groszy od koszuli, do
4393 Wier| idź do kosy!~ ~Idź, idź! Opłatę do kasy wnieść trzeba,~Choć
4394 1 | Nagle pies zawył w oplotach, po rosie...~Ustał - i znowu
4395 Now | jak gdyby w polnych rosach opłukanym głosem. - Szcze bliże !~
4396 Obra| wyjmuje z miski kartofel, opłukuje go czysto i rozpostarłszy
4397 Now | szlachty się piszą wszelaki oporządek inszy niż ten prosty naród
4398 Obra| Wiewióra. - Już my go tam tak oporządzim, coby mu się odechciało
4399 Obra| kupca N. Jeden ze świadków opowiada, że nieraz widział, jak
4400 Obra| można, l zaraz zaczęła mi opowiadać, że jej czegoś dać nie chcieli. "
4401 Obra| zwykle w ten sposób, że opowiadałam aresztantkom coś stosownego
4402 Now | zwykle powtarzało się to opowiadanie, w którym ja i moździerz
4403 Obra| łatwiej sobie wyobrazić, niźli opowiedzieć. - Otóż wygarnął on ten
4404 Obra| chętkę do książki i wszelkich opowieści słuchają chciwie. Dopytują
4405 Now | oczywiście, należałby do opozycji.~Tymczasem za stołem ten
4406 Now | proboszcza jest, bo ja i jemu oprawiał książki, niech un zdrowy
4407 Now | i ze złotymi sznurkami" oprawił przepisane na listowym papierze
4408 Obra| księgę!~Podał Jakub czarno oprawny wolumin, a pan sekretarz
4409 Now | archiwisty, który mu przynosi do oprawy grube, pełne kurzu foliały
4410 Obra| białego chleba .dziennie, a oprócz tego drugą porcję zwykłej
4411 Now | brzuszyna. Szkapę z Piotrusiem oprowadzaliśmy w tryumfie po podwórzu,
4412 Now | wzrok jego zatrzymał się na opróżnionej półce, spuścił oczy i na
4413 Now | a drugą odsunął kobiety. Oprzytomniał już zupełnie przez tę jedną
4414 Now | Stary osłupiał- Ale wnet oprzytomniawszy, ogniami z twarzy buchnął,
4415 Wier| ostatni sierota,~Co z głodu opuchł na wiosnę, nie żyje...~Pies
4416 Obra| tam kobiecego oddziału, opuchniętą od swego arszeniku, bez
4417 1 | mówiła, zapadłe mogiły~I opuściałe zdawały się kwiecić,~A brzozy
4418 Obra| Onufer, miejsca przecież opuścić nie mógł, ponieważ oddany
4419 Obra| weszli na schody i tu nas opuściła jasność niebieska, a przed
4420 Now | wrzawa wpadła nareszcie w opustoszałą uliczkę z ogromnym wybuchem
4421 1 | grodek, snadż w pośpiechu~Opustoszały, jakby w czas morowy.~A
4422 Obra| że młodość nie trwa, siły opuszczają, choroba i bieda łamie.
4423 Now | długo.~Niepokój ten nie opuszczał go i przy pracy nawet. Częściej
4424 Obra| dowierzano sobie. Zazwyczaj opuszczano po pięć franków, po siedm
4425 Wier| Gdy ludzie głodni, nędzni, opuszczeni,~Korząc się przed nim, biją
4426 Now | odnowionego •sufitu; szare, opuszczone w wysokich oknach story
4427 Obra| miłosierdzie. Nie ma już opuszczonych! Nie ma już nędzarzy! Gmina
4428 Obra| Potraficie w parobka orać!~- Wy co? Czy to ja Probst
4429 Obra| więcej niż w parobka w Alojza orał, a jeszcze połowy zapomogi
4430 1 | wzejść bławatkiem nad pola orane,~I duszy sięgnąć tajemną
4431 Obra| jakby zaokrąglają się w orbitach, a z głębi ich wyziera ogólne
4432 Obra| Ażeby cię'...~Zeskoczył po orczyku na ziemię. Okręcił lejce
4433 Now | dwa samiśmy nieśli aż na Ordynackie.~Na głowach my z nimi paradowali
4434 Now | Matce to my ta nijakiego orędzia nie dawali. Nie przychodziła,
4435 Rota| Ni dzieci nam germanił.~Orężny wstanie hufiec nasz,~Duch
4436 Obra| powodu jakiegoś defektu organicznego, bądź innych uwzględniających
4437 Wier| przykład, w kościele~Zagrają na organie...~ ~Od spodu słoma, jak
4438 Obra| melodykon, na którym, zastępując organistę, grał sam ,,wielmożny",
4439 Obra| może. Musiała to być jednak organizacja wyjątkowo silna, gdyż prosty
4440 Obra| obdarzony niezwykłym zmysłem organizacji i wielki miłośnik ogrodownictwa,
4441 Now | usta, a po dziadzie nos orli i wąskie wysokie czoło.
4442 1 | drobnemi~Rozkrzyżowany, jak orlik, szeroko~W tym polu, krwawym
4443 1 | swoich nie siewa~Na polu ornym ani na ugorze,~Ale na sercu,
4444 Now | było jechać, robił nasz orszak pogrzebowy szczególne wrażenie.~
4445 Obra| praktykuje w Serbii, jest całkiem oryginalna. Do cebrzyka, w którym się
4446 Obra| oczyma na niego spojrzała. Oryginalnie piękną była jej twarz śniada
4447 Now | Gonienie za pustym efektem? Za oryginalnością?~Niemniej i panowie przysięgli
4448 Obra| cały sam w sobie, dziwny, oryginalny, zaciekawiający w najwyższym
4449 Now | od nas "handel" cztery na orzech bejcowane krzesła, cośmy
4450 Now | ulicę mnie i Felkowi po orzechu dał. Prawda, że Felków był
4451 Now | najbardziej decydujących orzeczeń, jakie wyszły kiedykolwiek
4452 Now | nieświadomości co do skutków orzeczenia stopnia i rodzaju winy.
4453 Now | uczynić nie mogę, tylko to orzeczenie podjąć i powtórzyć: - Panowie!
4454 Obra| którego istotą jest prawo orzekające, iż wypuszczonemu złodziejowi
4455 1 | tak dziś siedzę, jak kruk osamiały,~Z dala od ludzkich zaprzątnień
4456 1 | zroszone mrowisko,~Kiedy je oścień podważy od spodu,~Czerń
4457 Now | dalej. Miał drogę otwartą na oścież i w tę. i w tę stronę. Przez
4458 Now | Pomyśleć tylko: trzy sery i osełka masła.~- Boże ty mój! Toże
4459 Obra| komicznie i przypomina ,,Osiek" Fredrowskiej komedii. Zaręczyć
4460 Now | herbu szczur! Ma dwie laty i osiem dziur! Dwóch~zębów nie ma
4461 Obra| albo kto... Bo to młode, z osiemnaście lat temu, nie więcej.~--
4462 Obra| stoi i trzęsie się jak ta osika w boru. Tak wielmożny, że
4463 Obra| Sprawa ta po wysłuchaniu oskarżonego i świadków przedstawia się,
4464 Now | Zostawia ona raz jeszcze głos oskarżonemu. Chce, by przysięgłym, gdy
4465 Now | występku, które dopomogło oskarżonym do spełnienia jednego z
4466 Obra| ona starego podobnym do oskubanego ptaka; a to tym bardziej,
4467 Obra| z ręki.~- Kapuściana... ośla... barania głowa!-mówi przez
4468 Now | spojrzał na matkę. Była tak osłabioną i bladą, że wyglądała jak
4469 Now | posypał. A budziła się potem osłabła, blada, z zimnym potem na
4470 Now | Chwilka jeszcze, a to stare, osłabłe ciało złamie się i runie.~
4471 Obra| żołnierzy, których karabiny oślepiająco błyskały w słońcu bagnetami.~
4472 Now | i taka je. U mnie ta nie oślepła.~- He, he, he!... - rozśmiał
4473 1 | Gwałt czyniąc oczom oślepłym prochami,~Szedłem tą drogą
4474 Now | szynę! i tornister...~Stary osłupiał- Ale wnet oprzytomniawszy,
4475 Obra| Jeszcze chwilę i patrzył osłupiały przed siebie.~- Diabli go
4476 Now | w górę, jakby kto pióro osmalił. Dziad znów ognia krzesze,
4477 1 | i jakie łuczywa~Z drzew osmalonych nad drogą tam stały~I nieżywymi
4478 Obra| porządku dziennym.~Około ósmej przynoszą aresztantkom śniadanie
4479 Obra| proszę tego tylko za ironię), ośmieliłam się prosić pana dozorcy
4480 Now | się dalej. Czuł się tak ośmielonym, tak spodufalonym z sądem,
4481 Obra| kajdany miały od czterech do ośmiu funtów. Zwyczajne wreszcie
4482 Obra| Żydówka. Wyplatała ona po ośmnaście krzeseł dziennie.~Niektóre
4483 Obra| kroków i omal nie padła.~Ośmnastoletni może wyrostek szlochał,
4484 Obra| mądry, to niech. Onufra na osóbek wytransportuje, to pod numerem
4485 Obra| nadużyć właśnie, i oddała osobie zaufanej resztę swoich zapasów,
4486 Obra| się sprawie bez nakładu osobistego badania pomiędzy możliwymi
4487 Now | przychodziły coraz częściej, osobliwie na świtaniu.~Zaglądały czasem
4488 Now | jednym miejscu.~Co było osobliwym w tych pomyśleniach i uczuciach,
4489 Obra| karnego oddziału dla kobiet w osobnym gmachu i na innej zgoła
4490 Now | i policzków, spojrzenie osowiałe nieco. Mówił głosem przyciężkim.
4491 Now | był jeszcze, ale srodze ospą zgryziony: a i wódka zostawiła
4492 Now | płomieniami szły po jego czarnej, ospowatej twarzy.~- Wara mi od tego
4493 Obra| powstrzymać naporu rozrosłych ośrodków swoich; inne lśniące, białe,
4494 Wier| wzeszedł on sądem~Klęsk ostatecznych nad morzem i lądem!~Och!
4495 Now | ścielą; baby powymiatały ostatki krup bodni, nie ruszane
4496 Obra| drzewek trzęsło w słońcu ostatkiem złotych liści, a choć nic
4497 Now | piszczała, dociskana do ostatniego kręga. nóż wąski, długi,
4498 Obra| przeszkadzało im bynajmniej lżyć się ostatnimi wyrazami, a nawet drapać
4499 Now | mający u góry gałąź jedną ostawioną i przyciętą w głowach nieboszczyka
4500 1 | szklana,~A w głosie taka była ostrość bólu,~Że oczy moje pobiegły
4501 Now | rzemieniem. Z grzywy opadały ostróżki i zajęcze maczki. Resztę
4502 Obra| sobie, ale mówił jeszcze ostrym, świszczącym głosem człowieka
4503 Obra| dłuższy niż dawniej i jeszcze ostrzej świdrujące oczy. Podeszłam
4504 Now | zapaliły, ani przygasły. Ostrzejsze tylko i bardziej nerwowe
4505 Obra| zegar, umieszczony w samym ostrzu trójkąta opierającego się
|