Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Maria Konopnicka
Nowele, Wiersze Z Teki Artura Grottgera: Wojna

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)


0-cenic | cerem-dobro | dobry-gadas | gadat-jawne | jawni-kroch | kroci-metny | metod-natch | natez-oczek | oczka-ostrz | oswia-pocie | pocil-powie | powin-przez | przod-rozdz | roze-skolt | skoml-stola | stole-tknie | tkwil-utarl | utart-wrzas | wrzaw-wyzla | wyzlo-zaspa | zaspo-zniew | znika-zzolk

      Part
5008 Obra| otarł nim czoło. Łatwo się pocił, a w sali~stawało się gorąco.~ 5009 Obra| nie były wyłączonymi od pocisków Amora. Zdaje się nawet, 5010 Now | przez chwilę nie wie, co począć z długimi rękami w przykrótkich 5011 Obra| jeszcze na Złotej, w samych początkach istnienia tam kobiecego 5012 Now | nas szkapa? Przyszła?... Poczciwa, dobra, stara szkapa nasza.~ 5013 Now | inny życzył mu zdrowia, tym poczciwym chłopskim szeptem, co go 5014 1 | Jak w pierwszych czasach poczęcia i rodu.~A ta oddanych ma 5015 Now | jak kupić, to stary grat! Poczekaj, ty flądro... jędzo...~Zakaszlała 5016 Now | drzwiami tylko, w zimnej poczekalnej izbie słychać było szurganie 5017 Now | w małą fajeczkę tytoń z poczerniałego, związanego sznurkiem pęcherza 5018 Now | kartofle wygniły, owsy poczerniały, jęczmiona zaschły na kłoszeniu, 5019 Now | panuje nad uliczką wysokim, poczerniałym kominem - w gałęziach chorowitej, 5020 Obra| powinny były być pomyte, poczesane i odziane. Wtedy wypuszczano 5021 Obra| na wódkę te, które chce poczęstować, i każda z zaproszonych 5022 1 | gniewie ty jesteś i w pomście poczęty...~Z dziada na ojca, a z 5023 Obra| się więzienna gunia pod- niosła na jego szczupłej, 5024 Now | popisze"... Straganiarka poda mu czasem przez okno rzodkiew 5025 Now | kazała sobie Piotrusia podać do~łóżka, a i my stanęliśmy 5026 Obra| podług księgi idzie. Jakub! podaj no księgę!~Podał Jakub czarno 5027 Obra| pilnuje porządku, aresztantki podają jedna przez drugą swoje 5028 Now | grosz dobrze sczerniały i podając go Folkowi rzekł:~- Nu, 5029 Wier| się na drogę...”~Chleb mu podała: wyjął nóż z kieszeni,~Odkroił 5030 Obra| jedno z pism miejscowych podało następujący artykuł:~"Sądowa 5031 1 | i ducha,~Ku zorzom miała podane oblicze~Jak ten, kto idąc, 5032 Obra| słomą poduszce, małe nóżki w podartych, niegdyś wykwintnych, trzewiczkach 5033 Obra| się złamany. Każe Jakubowi podawać księgę, pokazuje palcem 5034 Obra| natychmiast, mruga oczyma, podchodzi i pokazuje ci szydełkową 5035 Now | nakładał krótką fajeczkę i podchodził do okna, i patrzał podejrzliwie 5036 Now | padła, jakby mi kto nogi podciął, i bić się w piersi zaczęłam. 5037 Now | i wprost z chałupy Nisko podcięte, konopiaste i czarniawe 5038 Wier| wybłyska~Złocistą glorią w poddaszu nędzarza,~Tak, jakby mógł 5039 Now | miasta procesją wlecze, już pode drzwi lezie, już knycha. 5040 Obra| parobka z bliska patrzyli, podejmowali się nawet dobre miejsce 5041 Obra| i tyle - odrzekła niańka podejmując na nowo swoją jednostajną 5042 Obra| pół grosza. .0 tych jest podejrzenie, że marnują trzcinę. Wiele 5043 Obra| konieczną, nikt chustki nie podejrzywał, nikt nie pytał o nią. Rozdrażnienie 5044 Obra| Onufer, zamiast ku fotelowi podejść, jak stał, tak na kolana 5045 Obra| uwagę. Zdrów jest, niezbyt podeszły w latach, siły dobrze mu 5046 Now | Chciałam mu ta kawałek sera pódetknać na pocieszenie... Ale gdzie! 5047 1 | Kiedyśmy wyszli na małe podgórze,~Za mury w ogniu i za miejskie 5048 1 | jękiem i martwą mu głowę~Podjąwszy, niosłem dziecinę bosą,~ 5049 Now | Mendel da mu tektury do podklejania wyciętych z arkusza żołnierzy, 5050 Now | igłę oraz bożą krówkę z podkurczonymi pod siebie nóżkami i wyszczerbionym 5051 Now | czekał na nas. Kiedy Felek podleciawszy szturchnął go w łokieć, 5052 Now | ty Żyd, jak ty się sam za podłego masz, dlatego żeś Żyd, nu, 5053 Now | poduszki nawykł, ale potem podłożyłem sobie łokieć i dobrze.~- 5054 Now | krecie futerko na drobnej, podłużnej głowinie, zapina świeży 5055 Now | złotawe źrenice pięknych, podłużnych oczu ani się zapaliły, ani 5056 1 | był markietan, człek podły,~Jakich za każdym obozem 5057 Wier| mroźne wichrów północnych podmuchy~Dreszczem wstrząsały ubogie 5058 Obra| drugie podlegają zwodniczemu podnieceniu nerwów. U tych ostatnich 5059 Obra| wiejskich słychać podczas Podniesienia. Aresztantki rzucają się 5060 Now | wyrok, ale błysk miecza podniesionego pewną, silną ręką. Takie 5061 Now | częstował stróża tabaką.~Podnieśliśmy zaraz wrzask nie do opisania.~- 5062 Now | złotoczarnych oczu, wszystko to podniosło sprawę ową do znaczenia 5063 Obra| tęsknią do niej, przez co podnosisz we własnych oczach, czyhać 5064 Obra| pogody. Osłupiałe źrenice podnoszą się i zawieszają kędyś daleko, 5065 Now | Kanonicze. niby taki kraj. na podób naszego; ale że nie ze wszystkim... 5066 Wier| dach swego domu,~Gdy się podoba...~ ~Wolny, bo nic mu nie 5067 Now | siódmym niebie. Ta indagacja podobała mu się coraz bardziej. Wysunął 5068 Obra| więzienia nic nie podsyca żądzy podobania się, która była w Serbii 5069 Obra| nie ma wprawdzie żadnego podobieństwa do jakiegokolwiek szczytu, 5070 Now | te rysy atoli powlekał i podobnymi je sobie czynił jeden wspólny 5071 Obra| Zakomenderowano tymczasem. Czterech podoficerów z obnażonymi pałaszami stanęło 5072 Obra| czytelniczko, sprawę tej młodej podpalaczki i zabójczyni, o której rozpisywały 5073 Obra| na sześć lat na Sybir za podpalenie. Co się stanie z jej dzieckiem? 5074 Now | moja, "Dziady" widziałam.~Podparła ręką stara zwiędłą swoja 5075 Dzie| z pająków się śmieją.~ ~Podparły się łapkami~Nad pełnymi 5076 Now | nazajutrz wstał; kiedy chłopiec podpiąwszy rzemienie tornistra do szkoły 5077 Now | kosztura, który włóczędze za podporę służył.~I did. i pokurć 5078 Obra| wielkimi łzami, a ręce szukają podpory. Jedne tylko wąskie i zapadłe 5079 Now | wszelkich dodatków i określeń, podrósł niejako i utworzył rodzaj 5080 Obra| Obok kredensu aresztant z podrosłymi nieco włosami i w cywilnym 5081 Obra| takie. Kto na koszt skarbu podróż odbywa, nie może z sobą 5082 1 | głową.~I tak przed nimi w podróżnym tym pyle~Kraj znikał... 5083 Dzie| Kociak duży!~Naczytałem się podróży!~I znam tego jegomości,~ 5084 Now | gdyby do tańca same nogi nam podrygiwały. Potem jakby się do tej 5085 Now | cmoknął.~Ale pan obrońca podrzucił głową i rzekł:~- Widzę wzruszenie 5086 Now | prezydujący głośno i dobitnie, czy podsądni mają jeszcze co do powiedzenia?~ ~ 5087 Now | duszy. Chce, żeby przed podsądnym żadna droga obrony zamkniętą 5088 Now | Piotruś, aleśmy go ledwie podsadzić mogli, tak go przeważała 5089 Obra| strony dyszla rzuca się w podskokach silny kudłaty pies w takiejże 5090 Obra| wzrokiem. Trzech z deputacji podstąpiło do zielonego stołu i pocałowało " 5091 Obra| trójkąta opierającego się podstawą o płaskie kapitele pilastrów, 5092 Obra| pożyczki kubraka nie był sam: podsunął mimochodem pan radca, 5093 Now | szuba matczyna z czerwoną podszewką, była żółta serweta w kwiaty 5094 Obra| tegoż sukna krajanych kapot, podszytych nieco za stan miękkim, lnianym 5095 Obra| czterema wewnątrz ławkami i podtrzymującym krokwie słupem.~Trochę młodocianych 5096 Obra| popycha go przed sobą, a także podtrzymuje nieznacznie. Gdyby go nie 5097 Obra| tam, gdzie ich nie ma, a podtrzymywać i kierować nimi tam, gdzie 5098 Obra| donośnym, czystym śpiewem podtrzymywała, owszem, zagłuszała niemal 5099 Wier| że wyrobnik blady~Postał, podumał i poszedł - do szynku.~ ~ 5100 Now | opadało pierze z porozrywanych poduszek i betów. Już tylko kilka 5101 Now | można kładąc go w otwór i podważając drewniany skobelek zamykający 5102 Now | złowieszczy i trzeszczenie podważanego skobla.~I sami oskarżeni 5103 1 | mrowisko,~Kiedy je oścień podważy od spodu,~Czerń widać było 5104 Obra| bronił się i do spełnionego podwójnego morderstwa od razu się przyznał. 5105 Now | szkapy, stała się nam ona podwójnie drogą. Rozrzewniało nas 5106 Obra| też febrę umarł. Właśnie podyktował był pan nadzorca powyższe 5107 Obra| otrzymać, to buty chłopca do podzelówki dawał, choć sam w drewnianych 5108 Obra| padnijże do nóg pańskich! A podziękujże wielmożnemu panu!~Ale Onufer, 5109 Obra| afektu. Jeśli afekt był podzielany, bogdanka przesyłała parę 5110 Wier| zadumie!~Jakżeby chętnie podzielił się biciem~Serca, stwardniałej 5111 Now | włamania dopuścić się może?~Podzieliły się głosy. Bierniejsze umysły 5112 Obra| szczupły kawałek gruntu, podzielony dwiema krzyżującymi się 5113 Obra| przesiąknięte chroniczną wilgocią, podziurawione opatrzonymi mocną kratą 5114 Now | A ślepa - odrzekł na podziw spokojnym głosem ojciec, 5115 Obra| przede wszystkim dano ci jest podziwiać stoliczek zrobiony na imieniny 5116 1 | jeszcze jeden przez pół się podźwignął,~Z twarzą zakrytą włosami 5117 Now | przepisane na listowym papierze poezje Czesława i Gawalewicza.~ 5118 Now | gadania tego wiejskiego poganiacza słuchał chciwie, tak się 5119 Obra| oglądał!... Oj, zgubił mnie, poganin, syn, bił mnie do śmierci!... 5120 1 | chlebie~I zawsze jesteś pogańska i stara,~I nienawiścią żyjesz, 5121 Obra| klientki lekceważone były i pogardzane niemal, o tyle wytrawne 5122 Obra| oddział miał Szymczakową w pogardzie; a inspektor nie wiedział, 5123 Now | niewątpliwie wszechstronniejszy pogląd na sprawę z punktu pominiętego 5124 Obra| kilka zupełnie uzasadnionych poglądów na jej stan obecny i nagle 5125 Now | jęknęła z cicha, po włosach pogładził ręką i dodał:~- A też z 5126 Now | blade, przejrzyste, lub pogłaskać go po krótko przyciętych, 5127 Obra| twarzy jakąś martwotę i pognębienie; niektórzy uśmiechali się 5128 Now | Raz nawet o to żelazko pogniewała się matka ze stróżką, która 5129 Wier| wzruszy...~Nigdy nie wzniesie pogodnych swych powiek~Na wielkie 5130 Obra| promieniejący i poglądał na mnie z pogodnym tryumfem, rad widocznie, 5131 Obra| nadzorca zaczyna rozmowę o pogodzie wypowiedziawszy kilka zupełnie 5132 Obra| krat tych gęsto błysnęły pogolone głowy i wyciągnięte ręce. 5133 Obra| stanął twarzą w twarz przeciw~pogoni.~Był straszny- Oczy jak 5134 Obra| który po nastąpionej tamże pogorzeli do miasta, szukając zarobku, 5135 1 | w tajnych myślach swoich pogrążona,~Szła przeciw wiatru małemu, 5136 Now | nogą, którą szpat znacznie pogrubiał, uderzała po bruku wesoło, 5137 Now | Dziwnym się wydawał ten pogrzeb z trójką tak dobrze bawiących 5138 1 | ta, co niegdyś po synów pogrzebie~W dom powracała z garścią 5139 1 | Grobie ty, kędy żywych pogrzebiono!~Czy ty wiesz, jak to płaczą 5140 Now | jechać, robił nasz orszak pogrzebowy szczególne wrażenie.~Przechodnie 5141 Rota| skąd nasz ród,~Nie damy pogrześć mowy!~Polski my naród, polski 5142 1 | niemały.~A wszystkie one pogwałcone mury~Przeciw nam w bramy 5143 Now | przypomnieniem. Wnet się jednak pohamował i mówił dalej z jowialnym 5144 Obra| przebiegu czytelników naszych poinformować nie zaniechamy"~ ~3.~ ~- 5145 Obra| spełnić pośpiesza.~Łatwo pojąć, że choćbyś zrobił sto podobnych 5146 Obra| huknął:~- A gdzież ci to pojadę?... Na łeb?... Nie widzisz, 5147 Now | siebie brzuszynę zawściąga pojaska, który mu pod żebra opadł.~,, 5148 Now | nu, to czemu nie? Ja sam pójdę ich bić!~-Ale nie! - rozśmiał 5149 Now | spać. bo jutro do szkoły pójdziesz.~Malec znów szastnął buciętami 5150 Now | Piotruś! - dodała. - A pójdźże do mamy, sieroto,~I uśmiechnęła 5151 Obra| Mayer! - odzywa się urzędnik pojednawczo. - Nie rób pan żartów i 5152 Now | płakał, więc go sklepikarka pojęła do siebie, a i nam po bułce 5153 Now | naturalnym, żem zgoła nie pojmował innego porządku rzeczy. 5154 Now | obrońca dodany z urzędu pojmuję całą ważność tego przedmiotu 5155 1 | krzyżu rozpięty,~Żółcią pojony i włócznią w bok pchnięty...~ ~ 5156 Now | po onych przykładzinach pojrzy, to właśnie jakoby ziemia 5157 Obra| wreszcie, aby powrócić jutro, pojutrze, za tydzień. O biedny Cyganie! 5158 Obra| mnie we dwoje; pobili mnie, pokaleczyli, wypchnęli i pół rubla za 5159 Now | moja, w czeladni się nie pokazał, ani na południe. ani na 5160 Obra| jaka choroba, toby się i pokazała. A tu nic!~Zażył tabakę, 5161 1 | nie jest wszystko tobie pokazanem,~A tylko rąbek uchyleń zasłony,~ 5162 Now | starym, wytartym chodniku, pokazując sobie zakupione jarzyny, 5163 Obra| Jakub. Spojrzał na mnie, pokiwał głową i zmrużywszy lewe 5164 Obra| na nas się ubezpieczy. - Pokłonił się Wiewióra. - Już my go 5165 Wier| Przed sąd wzywając całe pokolenia...~I widział, jak szły gęste, 5166 Obra| walczył i dopiero siłą większą pokonany, szedł na dwa tygodnie do 5167 Obra| wyroków. bo może już się nam pokończyły...~- Idźcie do diabła z 5168 Wier| Główki na mrozie odkrywszy z pokorą.~Zwyczajnie, dzieci, z maleńka 5169 Obra| zapytał udobruchany oznaką pokory dygnitarz.~- A to dopraszamy 5170 Wier| dzisiaj komu~Świeżego siana pokosu u żłoba;~Wolny, bo rzucić 5171 Dzie| całą zgraję~Pozabijam i pokraję!~Te hieny, te lamparty~To 5172 Now | kiwnął. Ksiądz też, trumnę pokropiwszy, z czego i nam się coś niecoś 5173 Now | żytniej słomy, co nim trumnę pokropują święconą wodą... To z jednej 5174 Obra| zgnietli mu kolanami piersi, pokrwawili go, poszarpali na nim koszulę 5175 Obra| widzieć parobka poparzonym, pokrwawionym, z sińcami i guzami na głowie 5176 1 | ze sobą~ ziemię mogił, pokrytą żałobą,~O, daj mi jeszcze 5177 Now | rozpędu, a na sosnowym, pokrytym serwetą stole sąsiadka zastawia 5178 Now | spracowane ręce. Siwe jego włosy pokrywa jarmułka, a skrzyp nowych 5179 Now | to bić! - odrzekł Mendel pokrywając wrażenie. Jakie na nim te 5180 Obra| lekkomyślnego zagięcia mundur pokrywał jednak pierś przystępną 5181 Obra| mała różowa chusteczka nie pokrywała białej, lekko słońcem ozłoconej 5182 Now | gęste, czerwone bąble, które pokrywały cienką jego rękę.~- Heto 5183 Now | prystupaje ?" I zaraz zaczął pokrzykiwać: ,,A nu małyj ! A nu krasnyj!" 5184 Obra| skwarki, na których jakoby pokrzywdzoną była.~Wtedy Helena War.. 5185 Now | niecnota i, kiedy się za pokrzywdzonego przez nas miał, nie mówił ,, 5186 Now | To takie ręce , co się pokrzywiły od noża, od obcęgów, od 5187 Now | razy silnie zadął, skóra na pokurciu zaczynała drżeć mocno, a 5188 Obra| łatwo. Ręce mu się trzęsą, pokurczone palce nie trafiają do guzików 5189 Obra| rodzaju wojskowego biura w połączeniu z koszarami. Przyprowadzono 5190 Obra| przy- siadają na kamiennych, połączonych luźnym łańcuchem słupkach, 5191 1 | dół spadająca od leśnej polany,~Na której łuny gorzały 5192 Now | porciętach. Przez otwartą, srodze połataną koszulę sterczały mu wychudzone 5193 1 | wicher tłucze,~- Oto polecą, jak stado gołębi~I jak 5194 Now | koło pompy zamarzła i Felek poleciał jeździć; zaryzykowałem tedy 5195 Obra| wszystkim więzieniom w kraju polecono iść za przykładem kieleckiej 5196 Obra| życia. Etyka zaś Serbii polegała na tym, że o ile dostające 5197 Now | Patyk, jakim każde drzwi w poleskiej chacie otworzyć można kładąc 5198 Now | cicho, przebiegle, jak tylko Poleszuki śmiać się od małego umieją.~ 5199 Now | ławek i w chłopskim narzeczu Poleszuków krzyknął:~- Chadzicie, rabiata !~ 5200 Now | rozpomni...~Westchnął ciężko, poleżał chwilę cicho i na bok się 5201 Obra| między zebranymi szerzą się półgłośne szmery, a pan radca stoi 5202 Now | sprawia i tylko szeptem półgłośnym powtarzając lekcje, kiedy 5203 Obra| wyplataniu krzeseł, to już po półgodzinie febra mnie trzęsła. Tapczan 5204 Now | podczas kiedy dziad sięga na policę po zwinięty tałes i po modlitewnik.~ 5205 Now | obfity. pełny zarost brody i policzków, spojrzenie osowiałe nieco. 5206 Obra| kamerze" jedna lub dwie polityczni takie, które kombinują wypadki 5207 Obra| aresztant tyle sprytu i polityki okazał, a jego jasne piękne 5208 Obra| dzieje "na świecie", a nawet politykują. Co prawda, polityka ta 5209 Obra| mają firanki płócienne, na półkach, pod sufit, stosy koszul 5210 Now | rzadko zstępowało z wyżyn półki na poziom naszego codziennego 5211 Now | Matka prasowała nim tylko półkoszulki niedzielne ojca i swoje 5212 Now | płócienne świtki, na drugich półkożuszki porwane, różną nicią szyte: 5213 Obra| przeciera talerze. Z głębokiego półmiska kurzą się flaki, obok stoi 5214 Dzie| Patrzą... a tu myszka mała~Polna myszka siedzi sobie~I ząbkami 5215 1 | VIII~ ~Piały kury~Na czas północny i na nowe straże~Gwiazd, 5216 Wier| błękity,~A mroźne wichrów północnych podmuchy~Dreszczem wstrząsały 5217 1 | w górze zostały.~Tam, na północy, jak złota głowica~Wyrzuconego 5218 1 | użątku...~Błogosławiony głóg polny i zioła,~Co wam pierś martwą 5219 Obra| grube, napięte żyły, a w półotwartych ustach widać było zęby drobne, 5220 Obra| i wysłali Jasielską na połów.~- Wchodzę ja - proszę pani - 5221 Now | dodał:~- Idź, kochanku, połóż się spać. bo jutro do szkoły 5222 Obra| odpowiednią pomoc, jeśli jej położenie tego wymaga, a z rana przychodzi 5223 Now | To jak tam na ten słup położony będzie hunor i mądrość, 5224 Obra| związaną w czerwoną chustkę, położyła mi na kolanach.~Muszę wyznać, 5225 Now | tylko palnąłem w ucho i położyłem się od ściany, a Piotrusia 5226 Now | niech ta Bóg sądzi, położyło na szczebelku bułkę pszenną 5227 Now | niewielką galerię, na wysokości półpiętra wprost sądowego stołu wzniesioną. 5228 Now | naniesiono tyle, że to więcej niż półstoże siana. A pod krzyżem na 5229 Obra| która mu się zaplątała w półszorkach - Ażeby cię'...~Zeskoczył 5230 Obra| lata, a siedzisz dopiero półtora.~- Tak ci to niby jest, 5231 Obra| pogody. Około trzeciej po południu przed gmachem więziennym 5232 Obra| przynajmniej sądzi woźny stojący w półurzędowej postawie na ganku kancelarii 5233 Now | papierów, wie, jak pachnie pomada małego dependenta, któremu 5234 Obra| guzików od razu; staremu pomaga woźny, ściągając ze złością 5235 Obra| sprzecza z jego wyschłą, pomarszczoną w tysiące szwów szyją, którą 5236 Obra| wydało...~W niezmiernym pomieszaniu podnosi do szyi obie trzęsące 5237 Obra| krótką, kilkomiesięczną karę, pomieszczano w arsenale.~Najniższym stopniem 5238 Obra| zarząd przyczyn, nie mogą być pomieszczeni w Studzieńcu.~Zorganizowanie, 5239 Obra| który, obok szczupłości pomieszczenia, skłonił władze do otworzenia 5240 Now | nie uwidzi w żłobie; tera pomieszczenie, tera ściółka, a wszystko 5241 Now | nie dotykał osób, sam czyn pomijał niemal. On rozwijał tylko 5242 Obra| węzłów wzajemnej ufności pomijasz prawie zupełnie chwilę obecną, 5243 Now | objął okiem zebranych, pomilczał chwilę i przystąpił do zreasumowania 5244 1 | czoło, niby chmurą złotą.~A pomilczawszy, rzekła: - Ale onym~Ptakom 5245 Obra| Ale nie byłby sobą, gdyby pominął tak wyborną sposobność do 5246 Now | pogląd na sprawę z punktu pominiętego w pierwiastkowym śledztwie 5247 Now | ojca, chyłkiem do szkapy pomknął, a i na mnie kiwnął. Ksiądz 5248 Obra| naczynia, posługując się pomocnicami wybranymi najczęściej z ,, 5249 Now | wiedzieć po co; trzymał, bo pomocnika, jako żywo nie potrzebował 5250 Obra| nadzorca powyższe słowa pomocnikowi swemu, kiedy ten rzekł:~- 5251 Now | już knycha. Dużo im to pomoże! Akurat!~Tu woźny krzywi 5252 Now | pilno było, bo woda koło pompy zamarzła i Felek poleciał 5253 1 | W gniewie ty jesteś i w pomście poczęty...~Z dziada na ojca, 5254 Obra| biedny Cyganie! To była twoja pomsta!~ ~ 5255 Obra| samym miejscu. Nie... nie... pomylił się. To nie ta! To gorsza! 5256 Now | się zaczął.~- To jakże?... Pomyłka?... A?...~A-gdy inkwirent 5257 1 | budzą pogrzebani...~Więc pomyślałem: Jeśli Bóg dopuści,~Że z 5258 Now | dwa razy białą swą brodę i pomyślawszy chwilkę rzekł:~- Pan dobrodziej 5259 Now | sprawa nie była tego warta. Pomyśleć tylko: trzy sery i osełka 5260 Obra| chustka! Chustka była własnym pomysłem woźnego. Sam wiązał, 5261 Now | Co było osobliwym w tych pomyśleniach i uczuciach, to. że zdawały 5262 Obra| przelotnych wzruszeń, obaw, pomysłów, zalegają je cienie nagle, 5263 Now | Szczególniej Felek coraz miał nowe pomysły. Jak tylko wrócił z ochrony 5264 Obra| aresztantki powinny były być pomyte, poczesane i odziane. Wtedy 5265 Obra| szyją, dziergają, robią pończochę, chustki szydełkowe; większość 5266 Obra| szybko robionej cienkiej pończoszki. Pięć lat już siedziała 5267 Now | i Hornszteina wyczerpała poniekąd ciekawość publiczną. Dowcipna 5268 Obra| recydywiści we wzgardzie i poniewierce mają, burzyli się po kątach.~- 5269 Obra| przysypana popiołem długoletniej poniewierki, a rozdmuchnięta nagle powiewem 5270 Obra| Jeśli w drodze konie cię nie poniosą i karku nie skręcisz, znaczy 5271 Obra| zapytał, czemu obiadu nie je, poniosła się nieco na łokciach i 5272 Obra| do onego chłopaka, co go pono ubił. Jakby do żyjącego 5273 Obra| dezerter z Osad, złapany na ponownym przestępstwie.~Zbyt długo 5274 Obra| bezmyślnie tępa, ani też ponura, ale leżała na niej jakaś 5275 Obra| przywykliśmy uważać jako coś bardzo ponurego i ciemnego: nie zdziwiłabym 5276 Obra| na zewnątrz nic ze swojej ponurej grozy. Jest to prawdziwe 5277 Now | pociemniały jeszcze i świeciły ponuro z pobladłej twarzyczki. 5278 Wier| wczesny pada,~Wilgotny a ponury;~Mętnymi szyby drobne okienko~ 5279 Obra| stołowym pokoju stojącą dla poobiedniej drzemki się położył. Parobek 5280 Obra| wychudła, że się tylko skóra poopinała po kościach, a tak sczerniał 5281 Obra| panie? To on pierwszy się tu popadł i będzie wszystkim zaprószenie 5282 Obra| chłopu nic, a ja na taki los popadłam. Powiada wielmożny sąd, 5283 Obra| było rzeczą widzieć parobka poparzonym, pokrwawionym, z sińcami 5284 Obra| nieszczęście, że człowiek zawsze ,,popaść" w coś musi. Skutkiem tego 5285 Now | przecież pacierz zmówić, popatrzeć...~- Iii... Paciorek święty 5286 Now | Ale kiedym podszedł, popatrzyła na mnie i rzekła:~- Nic 5287 Obra| na lewo w tył, pachołki popchnęli Cygana, a deputacja przystąpiła 5288 Obra| Tymczasem Kuntz Wunderli, popchnięty nieco z tyłu przez woźnego, 5289 Now | chwyciła, ale jej nie było co popić dać, bo ziółka dawno wyszły.~- 5290 Now | się gruby zegarmistrz w popielatym haweloku, jakiego stale 5291 Now | gruby na głowie mam. i na popiele ja siedzę, i nogi bose mam, 5292 1 | wszelka żądza tutaj się popieli...~Błogosławieni, którzyście 5293 Obra| nie brał i za dwieście - popiera go kum Spengler.~- Co to 5294 Now | ja ta będę? Jak się baby popiją, albo i chłopy? Uderzyła 5295 Now | już w piecu ogień, a my popijaliśmy~kolejno wodziankę z żelaznego 5296 Now | ja siedzę na bosiny! Ja popiół na głowę mam i wór gruby 5297 Now | tylko jeszcze z godzinkę popisze"... Straganiarka poda mu 5298 Obra| puste szalki z brunatno poplamioną powierzchnią, niewiele co 5299 Obra| sali sądowej przedstawiono poplamione krwią ubranie zabitego chłopca, 5300 1 | waliły bezładnie,~Ginąc w popłochu onym, gdzie kto padnie.~ 5301 Obra| rogach ogródka drożyna biegła popod sztachetami do furtki, wprost 5302 Obra| wypuszczonych właśnie do ogródka na popołudniową przechadzkę. Właściwie mówiąc 5303 Obra| patrz pan, jaka ona młoda! poprawi się jeszcze, wypuśćcie , 5304 Obra| żuraw na jednej nodze, i poprawiając wstrętne, brudne szmaty, 5305 Now | tego, ni z owego jej się poprawiało; wołała, żeby jej piwa zagrzać 5306 Now | worek z butelkami na plecach poprawił i za nami poszedł.~Ale obejrzawszy 5307 Obra| twarzy włosy, spuściła nogi, poprawiła suknię i podniosła się nie 5308 Obra| przybrać jak najbardziej poprawną w stylu kancelaryjnym postawę. 5309 Obra| spostrzegła druga z dozorczyń, i poprowadziła do przędzalni.~Z trzydzieści 5310 Obra| się jakoś i znów staje na poprzednim miejscu. Jest ono dobrze 5311 Now | Zegarmistrz, zbity nieco z tropu poprzednimi wywodami Żyda. natychmiast 5312 Obra| jakiej znajdowaliśmy się poprzednio, nagle zgęstła. Puszczono 5313 Obra| dalej, bo zawaliły mu w poprzek drogę skrzynie od kartofli. 5314 Obra| o elegancję miłego, nie poprzestaje na wypraniu na podłodze 5315 Wier| owocu - i stracone ziarno.~Poprzez mogiły, gdzie śpią te dzieciny~ 5316 Obra| ten liść jesienny. Woźny popycha go przed sobą, a także podtrzymuje 5317 Obra| którymi zwykle brząkał, zwany, popychając przed sobą drobnego, jak 5318 Obra| raczej kręcenie się w kółko i popychanie wzajemne, gdyż miejsca bardzo 5319 Wier| wyrobnik zastawił swą piłę,~Porąbał stołek, rozpalił ognisko,~ 5320 Now | Tu lekarstwa nic nie poradzą, tu dietę trzeba posilną 5321 Obra| gminy. Przez lekką mgłę poranną przebijają ciemniejsze, 5322 Obra| przy cienkiej kawie swój poranny dziennik.~Pan radca może 5323 Now | pasek na opadających go porciętach. Przez otwartą, srodze połataną 5324 Obra| dzieci chore takaż sama porcja wydzielana bywa. Zdarza 5325 Obra| dziennie, a oprócz tego drugą porcję zwykłej dziennej strawy, 5326 Obra| proponuje ci skosztowanie -porcji dla chorych - zdrowi już 5327 Now | milczał bębniąc nerwowo o poręcz fotela, co można było sobie 5328 Now | pierś skłonioną, ręce na poręczach oparte; z lewej i z prawej 5329 Obra| Palce jego coraz szybciej po poręczy fotela bębniły, a brwi zbiegły 5330 Now | sine, białawym puszkiem porośnięte uszy, z których prawe ozdobione 5331 1 | człowiek z aniołem~Tak się porówna boleścią nad światem,~Że 5332 1 | przywarła;~A była zmiętej porównana róży~I chociaż żywa, zdała 5333 Obra| wybuch śmiechu przyjmuje to porównanie. Większość mniema, jest 5334 Obra| dzwoniły jak sygnaturki w porównaniu do owych potężnych, jak 5335 Obra| podnosi go blisko do oczu, porównywa ze ściennym zegarem gminy 5336 Now | i tych chłopskich kupek. Porozchodziło się to, każdy za swoją biedą. 5337 Obra| Patrzę ja, tu rzeczy precz porozkładane, a w sądzie pani i panna 5338 Obra| niż gdyby parobka zgodził. Porozpierali się u balasków i gwarzą 5339 Obra| Staliby tak do południa może, porozpierani na balaskach i biorący tabakę, 5340 Now | wylatało i opadało pierze z porozrywanych poduszek i betów. Już tylko 5341 Obra| której miłego czeka zsyłka, porozumiewa się z nim, podaje prośbę - 5342 Now | biorąc tabakę, jak królik poruszał. Spod wielkiej granatowej 5343 Now | lat dziesiątek- Usta jego poruszały się bezdźwięcznie, pierś 5344 Obra| widocznie rzadko bardzo poruszane.~W tej chwili wraca "wielmożny". 5345 Obra| wymytym i w czystej koszulce.~Poruszasz się, mówisz i czynisz to 5346 Wier| Padnie w głębiny i ziemię poruszy.~ ~Zima ta ciężka była. 5347 Obra| Boi się tchnąć, boi się poruszyć, nawet kolana z wielkiego 5348 Obra| skrzypnęły dość głośno. Dzika nie poruszyła się z miejsca, tylko dłonią 5349 Now | i patyk wskazał.~Obecni poruszyli się, sami nie wiedząc czego, 5350 Obra| mroku. W głębi tej izdebki poruszyło się coś za naszym wejściem. 5351 Now | jakby, zakołysały się głowy, poruszyły oczy, rozplotły złożone 5352 Now | wąsy gryzł.~ nagle się poruszywszy, koszulę na piersiach szarpnął, 5353 Now | dawał dziesięć złotych.~Porwała się matka i na łóżku siadła.~- 5354 Now | na drugich półkożuszki porwane, różną nicią szyte: najmłodszy 5355 Now | Szkapa! - wrzasnął Felek i porwawszy na siebie katankę, ku schodom 5356 Now | się czasem wiater pod noc porwie, a tymi krzyżami skrzypieć 5357 Obra| Korzystasz przy tym z bieżącej pory roku, aby mówić o siewach, 5358 Wier| zapaska...~A krówka ryczy a porykuje,~A pastuch z bicza trzaska...~ ~ 5359 Now | tchu. ani żadnego chcenia. Porywa się ojciec, ucho do ust 5360 Obra| godząc rozumną rachubę z porywami serca mówi: starzec ten, 5361 Now | ta nie machlerz! - rzekł porywczo ojciec, a już mu ręce latać 5362 Obra| wzrastającej zgryźliwości i porywczości charakteru kupca N., który 5363 Now | Nu - zawołał z pewną porywczością w głosie - ja tymi dziesięciu~ 5364 Now | gadanie ma być? - rzekł porywczym nieco głosem. - Ślepa, to 5365 Now | wprost w haftowany mankiet porządkującego notaty swe prokuratora, 5366 Now | powtórzyła matka. -To porządna kobieta, może kupi żelazko...~- 5367 Obra| nawet, takiemu staremu, porządnemu aresztantowi, co już trzeci 5368 Obra| po tobie! Zawsze cię do porządnych ludzi liczyłem, a ty mi 5369 Now | choćby do Leszcza albo do Porzecza. Tylko pod murem przeciwległego 5370 Now | ono chłopaczysko trochę porzeźwieje w sobie, to znów mu tam 5371 Obra| zabiera brudne, przy drzwiach porzucone.~Pranie odbywa się w wielkiej 5372 Now | szyba w okienku, gdyby nie porzucony na podłodze szynel i tornister 5373 1 | bezwodne~Zawiedź mnie, jasna, a posadź mnie w ciszy!~Niechaj przepaście 5374 Obra| matematyki, sekretarza swego posadził do lekcji geografii, malcom 5375 Dzie| jegomości,~Co zły tylko, kiedy pości.~Szakal, wilk,?... Straszna 5376 Now | ręce i zaniosła go na swoją pościel. Zaraz też nam się placu 5377 Obra| wir weben...~Ci tkacze posępni także tkają całun dla cząstki 5378 Obra| jakby naprężone, oczy posępnych błysków pełne, ruchy niecierpliwe, 5379 Obra| twarzy zagorzeją źrenice posępnym, czerwonawym ogniem, zjawisko 5380 Obra| Odtąd niedziele były mniej posępnymi w Serbii. Młodsze z uwięzionych 5381 Obra| roztrząsanie sumień aresztanckich. Posiadał on cały zapas przemówień 5382 1 | Kto czyni te żniwa?~Gdzie posieczone zielone kłosy,~I kto 5383 Now | chłopskie sprawy, przy których posiedzenia wloką się jak smoła i które 5384 Obra| dniu wczorajszym na pełnym posiedzeniu sensacyjną sprawę o zabójstwo 5385 Obra| na Złotej tak zwane "posielanki" i te, które do ciężkich 5386 Wier| przemieni...~Tyś głodny; weź to, posil się na drogę...”~Chleb mu 5387 Wier| okrycie, a przy tym co rano~Posiłek lekki; pożywny, gorący.~ 5388 Now | przyniosła, to nową koszulę, a to posilenie jakie...~Ale się z chłopakiem 5389 Now | poradzą, tu dietę trzeba posilną prowadzić...~Poszedł już, 5390 Obra| kącie piec kaflowy, w drugim poskładane jeden na drugim i pokryte 5391 Obra| za menażerię, a siebie za poskromiciela dzikich zwierząt? Więc już 5392 Now | derką, a mnie do sąsiadki posłał po kawałek cukru do ziółek. 5393 1 | jej mogiłę dać i z mchów posłanie.~A niosąc brzemię to, wołałem: - 5394 Now | dziś jakoś. Długo w noc na posłaniu rzucał się jak ryba. a teraz 5395 1 | człowieczy,~A gorsze od tych poślednie rzeczy.~ ~Rzekłem: - O jasna, 5396 Obra| górny korytarz- Niech i inni posłuchają dla swojej nauki. A potem 5397 Obra| złodziei złożona.~Dwóch posługaczy trzymało tymczasem pod pachy 5398 Obra| porządku niezbędne naczynia, posługując się pomocnicami wybranymi 5399 Obra| chwieją się i gasną.~Nie posługujesz się nigdy w tej pierwszej 5400 Obra| nogach, ale w warsztacie posłuży.~- Ani bym na to chuchro 5401 Now | jakby im kto gęby miodem posmarował: "Sieroty! Sieroteńki! Niebożątka!..."~ 5402 1 | pod błyskami komet kędyś posną,~I żadne słońce już ich 5403 1 | polu, krwawym dziecięcą posoką.~ ~Przy nim fujarka i nóż, 5404 Obra| żeby okazywać zbyteczny pośpiech. Staliby tak do południa 5405 1 | niewielki grodek, snadż w pośpiechu~Opustoszały, jakby w czas 5406 Obra| ludzkie Opatrzność spełnić pośpiesza.~Łatwo pojąć, że choćbyś 5407 Now | skończył kopać i dopiero teraz pospiesznie wyrzucał z niego żółty piasek. 5408 Now | pierścienie i wstęgi.~Panowie pospuszczali oczy: niechętnie przyjmowano 5409 Obra| Złotej a Sybirem stoi - pośredni etap - arsenał.~Arsenał 5410 Obra| południowych przechadzek, pierwszym pośrednikiem bywał zmysł, "który kochać 5411 Now | kiedy kamień, rzucony z pośrodka tłumu, trafił w głowę chłopca. 5412 Obra| swe oczy za tymi nędznymi postaciami, co się po uliczkach snuły.~ 5413 Now | czesać. Ani nam w myśli postało, po co ta szkapa do nas 5414 Obra| Otóż kilka osób dobrej woli postanowiło urządzić ołtarz więzienny 5415 Obra| kilka kroków ku środkowi postąpił i pochylając się z miną 5416 Now | straszna! Powinniście się postarać o suchą i ciepłą izbę dla 5417 Obra| spostrzegłam tu Walerię War. Postarzała, zżółkła, z przewiązanym 5418 Obra| Onufrowi z latarką w komórce postawić. Tak się dopiero ono chłopisko 5419 Now | Łukaszem zdjęli z wozu trumnę i postawili nad brzegiem dołka. Nie 5420 Obra| stosunek twój do więźniów postawiły przemowy pana nadzorcy-~ 5421 Now | ćwiartka papieru, na której postawiono pytania.~ krótkie i jest 5422 Now | nie je go wszakże, tylko postawiwszy na małym, żelaznym piecyku, 5423 Now | i wódką z pieprzem, jak postękiwaniem i płaczem: czy ma o co, 5424 Obra| albo przyrządza kawę: w postępowaniu swoim bywa przyzwoita, a 5425 Obra| ogromne, że roboty ręczne postępują wzorowo, że wreszcie co 5426 Now | dopiero brodę do izby wsadził, postępując pół rubla bez siedmiu groszy, 5427 Obra| pięścią! Dalej!~Wunderli postępuje krok naprzód, podnosi nieco 5428 Now | nim swe ślady. U ozutych w postoły nóg dida siedział na zadnich 5429 Now | Wyglądał jak człowiek trafiony postrzałem. Chwilka jeszcze, a to stare, 5430 Obra| podłużne, zielonkawe, z lekko postrzępionymi brzegami zdawały się pękać 5431 Now | obcisłym mundurze. Głowę miał postrzyżoną krótko, czoło głęboko wrębione 5432 Obra| bez siennika, obostrzenie postu - oto ciemna.~Zakochany 5433 Now | Benedyć o krok jeszcze posunął się dalej. Czuł się tak 5434 Now | zaruszały się, zakłębiły i posunęły ku obrońcy krokiem.~- Szcze 5435 Obra| nieco pochylona postać posuwa się ku drzwiom wskroś ciżby.~ 5436 Now | szczękach trzasło.~Ale woźny posuwał się milczkiem na sam brzeg 5437 Now | czego i nam się coś niecoś poświęcenia dostało, z kościelnym odszedł.~ 5438 Now | z nas to najwięcej jeśli posyłka jaka... Matce leż nie było 5439 1 | wzdycha,~By łez perłami posypać z kielicha.~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~ 5440 Now | nagle kto makiem oczy jej posypał. A budziła się potem osłabła, 5441 Obra| roześmiała, słysząc o tym "poszanowaniu".~Strawę dostają aresztantki 5442 Wier| pamiątek~Ten nędzny, zgrzebny, poszarpany szczątek~Chować będziemy - 5443 Now | Pociejowie.~Felek tylko mnie poszczypywał z tej uciechy.~- To ci heca! - 5444 Now | się rozpusty chwyta! Nie poszedłby to jeden z drugim do roboty, 5445 Now | schyliwszy się do ojca. poszeptał z nim małowiele, za ręce 5446 Now | trzymał- i zaczęliśmy i niej poszewkę ściągać.~Po ściągnięciu 5447 Now | Dziady" pańscy ze dworu, poszłam i ja, bo to w takim dniu 5448 Now | dostała się wczorajsza kromka. Poszliśmy z Felkiem do sieni w klasy 5449 Now | co kto przyjdzie, to mnie poszturchuje.~- A to ci komedyje! A to 5450 Obra| puszczają wolno, aby sobie poszukała roboty. Jeśli to lato. rzecz 5451 Now | śmieci i rozpoczęły się poszukiwania. Felek znalazł guzik blaszany, 5452 Obra| nieznośnym, niemożliwym. Potąd - a nie dalej - krzyczy 5453 Now | Bo tam pod rozświetnią potajnik. Koło potajnika i na woły 5454 Now | rozświetnią potajnik. Koło potajnika i na woły ciężko. To my 5455 1 | gdy najwyższej dosięgną! potęgi,~Nagły go zdławił huk, jakby 5456 Now | wystąpienie pana obrońcy potępia i wprost je uważa za niewczesne 5457 Now | oskarżeni, jest tak występne i potępienia godne, samo jedno wystarczyłoby 5458 Now | wierzbowa witka:~- Oto jest to potężne ramię! - zawołać głośniej 5459 Obra| rozpięty Spencer pokazuje pierś potężnie rozrosłą i kołyszący się 5460 Now | wrócą, mruczenie to rośnie, potężnieje, staje się jękiem niemal. 5461 Obra| sygnaturki w porównaniu do owych potężnych, jak wielki dzwon rozlegających 5462 Now | Wylękły malec kłębkiem potoczył się ku stołowi, upuszczając 5463 Obra| odepchnął tak silnie, że potoczyła się o kilka kroków i omal 5464 Now | chwycili i splątali jak kłębek, potoczyli razem do progu. A taka w 5465 Now | przewidzieć się dają. Temat był potoczysty i tak otarty jak najlepsza 5466 1 | odpocznienia nie najduje sobie,~Bo potop krwi jest na całym tym globie.~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~ 5467 Now | o połowę sklepu, choć o potowe te wszystkie zegarki, co 5468 1 | łuny~Niosąc, powietrzne potrącały struny.~ ~A idąc onym polem 5469 Now | harmonijka ojca. Ojciec potrącił raz i drugi, szukając 5470 Obra| zetlał, że zdawało się, potrącony palcem padnie o ziemię i 5471 Now | sztukę, że i Bosko lepiej nie potrafi! Że Gdański, to już swój! 5472 Obra| i w izbie rygor utrzymać potrafią.~Mając grosz częsty, mleko 5473 Obra| No, no! - odpiera Kägi. - Potraficie w parobka orać!~- Wy co? 5474 Obra| z niej nic wycisnąć nie potrafisz.~Mury tu za to mówią, zwierzają 5475 Obra| świętokrzyskim graniczyć mi nie potrza! Pan strażnik dobrze wtedy 5476 Obra| że jest rezolutna, że w potrzebie za cały oddział się zastawi 5477 Obra| więcej nad pierś matki nie potrzebowało, dają kobiecie karmiącej 5478 Now | tobie inszą kupię, to ty nie potrzebujesz płakać, bo to głupstwo jest!~ 5479 Now | małowiele, za ręce się ścisnęli, potrzęśli raz i drugi z wielkim przyjacielstwem, 5480 Obra| łapać. Pobił ta on wójt, poturbował, bo się nie dała brać i 5481 Obra| To trudno!~- Tak! Tak! - potwierdza więcej jeszcze głosów. Ponad 5482 Obra| Nie przybił! Nie przybił! -potwierdzają głosy z ławy, po czym ucisza 5483 Now | Prawda, proszę ojca! - potwierdziłem gorliwie. - Co noc się bić 5484 Obra| jeszcze kładłam rękę na tej potwornej głowie, i nieraz czułam, 5485 Now | tegoż zdania. Po hotelach potworzyły się partyjki wista, preferansa, 5486 Obra| rzucał mu się na szyję i poty go całował, póki się Onufer 5487 Now | jakąś atmosferę ciepłą, poufalą, atmosferę wzajemnej życzliwości. 5488 Now | dokończonym, książki, kajety nie poukładane leżały dotychczas na stole. 5489 Obra| Żydówek, a i na tych znać powagę chwili.~Wzajemnych skarg, 5490 1 | tych dwu trupów, leżących powałem,~Gdym jęk usłyszał; a choć 5491 1 | Jak kiedy burza łan żytni powali,~A jedne w drugie wdeptane 5492 1 | był zastygnął~I leżał jako powalona kłoda!~Kobieta była, pewno 5493 Obra| bywa przyzwoita, a pewne poważanie otacza widocznie. Wróciwszy 5494 Now | szeregi pustych ławek stały poważne, milczące, zagłębiając się 5495 Wier| jałową,~Jakżeby słuchał w poważnej zadumie!~Jakżeby chętnie 5496 Now | W teorii zresztą - dodał poważniej - masz pan może i słuszność. 5497 Now | założywszy ręce w tył stoi poważny i wyprostowany, podczas 5498 Wier| lasów, i chaty, i wioski~Powiały razem z dźwiękami tej nuty...~- 5499 Obra| pochodzącego ze wsi Witaszewice, powiatu X, guberni Y, który po nastąpionej 5500 Now | ciemnej, jakby przygorzałej, powiece i matowa śniadość cery, 5501 Obra| wielmożnego" w rękę.~- A co to powiecie? - zapytał udobruchany 5502 Now | jest nader łatwym zadaniem, powiedziałbym nawet, zadaniem wdzięcznym, 5503 Now | rozsunąwszy palcami zmartwiałą powiekę szkapy, z bliska jej w oczy 5504 Now | na wylot. Wie, kiedy się powiększa, a kiedy zmniejsza kaszel 5505 Now | byłoby to toż samo, co je powiększać? Otóż nie mam zamiaru wydawać 5506 Now | koszulinę pacześną, wypuszczoną powierzch na takież okręcone sznurkiem 5507 Obra| szalki z brunatno poplamioną powierzchnią, niewiele co warte i bez 5508 Obra| dziennie. Stary, przyzwoitej powierzchowności człowiek, także więzień, 5509 Now | ważność tego przedmiotu i winy powierzonych mi klientów bynajmniej zmniejszać 5510 Obra| Topiąca się - i wyratowana, powieszona i odcięta - snuła się tam 5511 1 | krawędzi?~ ~Gdzie lecą owi powietrzni tułacze,~Rzucając ziemi 5512 1 | pozostał na straży~Jak kruk powietrzny u gniazda swojego...~A oto 5513 1 | chłód wieczorny, niesiony w powiewach~Po drżących wodach i po 5514 Now | spełnionych przestępstw powiewała jak lekka chorągiew wiatrem 5515 Obra| poniewierki, a rozdmuchnięta nagle powiewem uczucia wybucha niepowstrzymanie.~ 5516 1 | rosach waży,~I dość mu tylko powiewu, co wzdycha,~By łez perłami


0-cenic | cerem-dobro | dobry-gadas | gadat-jawne | jawni-kroch | kroci-metny | metod-natch | natez-oczek | oczka-ostrz | oswia-pocie | pocil-powie | powin-przez | przod-rozdz | roze-skolt | skoml-stola | stole-tknie | tkwil-utarl | utart-wrzas | wrzaw-wyzla | wyzlo-zaspa | zaspo-zniew | znika-zzolk

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License