0-cenic | cerem-dobro | dobry-gadas | gadat-jawne | jawni-kroch | kroci-metny | metod-natch | natez-oczek | oczka-ostrz | oswia-pocie | pocil-powie | powin-przez | przod-rozdz | roze-skolt | skoml-stola | stole-tknie | tkwil-utarl | utart-wrzas | wrzaw-wyzla | wyzlo-zaspa | zaspo-zniew | znika-zzolk
Part
5517 Obra| sprawujecie. Dla takich osób powinnyście czuć wdzięczność...~Tu przerywa
5518 Obra| opiekuna swego, a zarazem powinowatego kupca N. Jeden ze świadków
5519 Obra| ramkach, za szkłem, a na niej powinszowanie od aresztantek, zaczynające
5520 Now | pięknie wsadził" laurkę z powinszowaniem, na której złocisty anioł
5521 Now | niepewnym wzrokiem po obecnych powiódł.~Co u biesa! Taką pobłażliwość,
5522 Dzie| Otwartymi ramionami~Gdańsko powitała.~ ~I wzięła w ramiona~Wielu
5523 Now | wszystkie te rysy atoli powlekał i podobnymi je sobie czynił
5524 Now | też dużo zadań na jutro. Powłóczy nogami chodząc, a nawet
5525 Obra| tym i spuszczały długim, powłóczystym spojrzeniem. Zdawać się
5526 Obra| przestało.~Lecz był jeszcze inny powód przewagi sióstr War. Oto
5527 Obra| nawet, że był to jeden z powodów, który, obok szczupłości
5528 Obra| doświadczeni więźniowie, i to z powodzeniem. Jakub, stary strażnik,
5529 Obra| szukając zarobku, przybył. Powołani świadkowie zgodnie zeznają,
5530 Now | którym pan Łukasz siedząc powoził, szedł ojciec sam, z czapką
5531 Obra| do sieni, do schodków, do powozu, którego drzwiczki sam zamyka
5532 Obra| niepowstrzymany śmiech, przy którym te powracające na usta jej wyrazy miały
5533 Obra| właśnie chwili wbiegł na próg powracający Julek i zobaczywszy trupa,
5534 1 | po synów pogrzebie~W dom powracała z garścią białych prochów,~
5535 Obra| nadzorcę rzodkiewkę i skąd powracasz do kancelarii.~Tu "wielmożny"
5536 Obra| grosz, choćby i nie cały, powróci.~Wszyscy to rozumieją doskonale;
5537 Obra| Wychodzą wreszcie, aby powrócić jutro, pojutrze, za tydzień.
5538 Obra| najstarsze, po wielokrotnych powrotach dogasające tu aresztantki
5539 1 | I to widziałem, że go od powroza~Śmiertelniej dławi strach
5540 Now | sionki wpadło kilka kobiet: powroźniczka z dzieckiem na ręku, stróżka,
5541 Obra| skłaniając się uprzejmie w stronę powroźnika rzecze:~- Moi panowie, pan
5542 Now | z uciechy i natychmiast powsadzaliśmy ręce w rękawy. Piotruś tylko
5543 Obra| zrobić można, jest droga powściągliwości i umiarkowania. Przede wszystkim
5544 1 | puszcza na losy,~ ~ ~Tak ja powstałem, już pełen płomienia~I wnętrznych
5545 Now | nagle zabrzmiało: Sąd idzie!~Powstali wszyscy. Pan obrońca wstrząsnął
5546 1 | głosy,~Na ten jęk cichy powstały mi włosy.~ ~Bo szedł nie
5547 Obra| tulipanowe kielichy, nie mogąc powstrzymać naporu rozrosłych ośrodków
5548 Now | sobie rytm ujarzmionego i powstrzymywanego pędu. Jedną ze szczupłych,
5549 Now | maliny podobne usta drgają powstrzymywanym płaczem. Całą tę drobną
5550 Obra| choroba i bieda łamie. Jest to powszechne prawo, któremu ulega światcały.
5551 Obra| przechadzce w ogródku przedmiotem powszechnej owacji.~Ale i kobieta chce
5552 Obra| Słyszysz, stary? - powtarza Tödi Mayer głośniej. - Pożyczył
5553 Now | placka. Wtedy to zwykle powtarzało się to opowiadanie, w którym
5554 Obra| Będziecie się dobrze sprawowały?~Powtórne, głośniejsze jeszcze "a!!!"
5555 Now | pójdziecie to dziś na zaduszki? - powtórzyłam głośniej, wiedząc. że Mikołajka
5556 Obra| podłodze, którą to manipulację powtórzywszy raz jeszcze, płucze w cebrzyku,
5557 Obra| i za nim, stanęli także. Powyciągały się szyje, powznosiły ramiona,
5558 Now | kaczkę. Cynowy, o dziwnie powykręcanych ramionach świecznik z gałkami
5559 Now | myszy gniazda ścielą; baby powymiatały ostatki krup bodni, nie
5560 Now | wywinął pysznego kozła.~Powynosiły się nareszcie Żydy, zaduchu
5561 Obra| podyktował był pan nadzorca powyższe słowa pomocnikowi swemu,
5562 Obra| Powyciągały się szyje, powznosiły ramiona, jedni się wspinali,
5563 Dzie| Wilki?... Ja ich całą zgraję~Pozabijam i pokraję!~Te hieny, te
5564 Obra| kartofle z barszczem. Kiedy ta pożądana okoliczność zejdzie się
5565 Obra| zdrowe ręce zawsze tu są pożądane i mogą zapracować dziennie
5566 Obra| wychylony z jakąś drapieżną pożądliwością na podwórze więzień znany
5567 Now | pierwiastkowym śledztwie z godnym pożałowania pośpiechem.~Tu urwał i nagłym
5568 1 | gwałtów słyszę,~I świst pożarów, i zgrzytanie głodów,~I
5569 Obra| żeby starego gmina łatwo pozbyć się mogła. Teraz widzi,
5570 Now | krwawiący... A ludzie też czapki pozdejmowali, pacierz mówiący. Tak mnie
5571 Obra| urzędnikowi i kiwnięciem głowy pozdrawia kilku obecnych.~Pan radca
5572 Obra| przed kancelarię przychodzą, pozdrawiają się wzajem i stają gawędząc
5573 Obra| radca słucha przytakując; pozdrowieni uśmiechają się życzliwie
5574 Obra| kancelarii i odpowiadający na pozdrowienia przechodniów przytknięciem
5575 Obra| kapelusz, rękawiczki, a pozdrowiwszy aresztantki siadasz pomiędzy
5576 Now | zstępowało z wyżyn półki na poziom naszego codziennego życia.
5577 Obra| tego sztucznie wzniesionego poziomu, na jakim stosunek twój
5578 1 | twarzą sczerniałą, z koroną w pozłocie~Blasków zachodnich, i zdał
5579 Obra| się po zębach wiek koni poznaje.~Jednoroczni różnią się
5580 Obra| jednym ruchu i po tonie mowy poznałam, że to recydywista, stary,
5581 Obra| Baczniejszy spostrzegacz poznałby z łatwością, że więzień
5582 1 | sobie, dawała szum mały,~Poznałem, iż był markietan, człek
5583 Now | Pamiętasz, jak my się to poznali? Jakem ci to przygrywał
5584 Obra| aby cię słyszeć, garną się później do ciebie, aby cię słuchać!~
5585 1 | rogach rynku miały błysnąć~Pożogą, która nie jest zwykłą klęską,~
5586 Wier| licha...~Twarz jej wygasła, pożółkła, zmartwiała,~Jak pustka
5587 Now | otwarła usta bez głosu, pożółkłe jej czoło potem się okryło.~
5588 Now | ku stołowi zwrócił.~Mimo pozornego spokoju znać było. że płonie
5589 Obra| wszakże tego schludnego pozoru, a nawet otwieranego ukradkiem
5590 Obra| ci kto w odpowiedzi miał pozostać dłużnym. Broń Boże. Ale
5591 Obra| sposób najpierwotniejszy i pozostałby zapewne takim, gdyby nie -
5592 Now | uliczna zgraja i omijając pozostałe kramy, rzuciła się ku niemu.~
5593 Now | głosy. Bierniejsze umysły pozostawały jeszcze pod wpływem abstrakcji
5594 Obra| mężczyzn w kuchni.~Pranie to pozostawia bardzo wiele do życzenia.
5595 Obra| niej spisują protokół i pozostawiają własnemu przemysłowi.~Jeśli
5596 Now | się w fotelu w sposób nie pozostawiający żadnej wątpliwości, że wystąpienie
5597 Obra| wszystko, ochędóstwo w Serbii pozostawiało wówczas dużo do życzenia.~
5598 Now | rozdzielone rzeczy. Ale mówca nie pozostawił ich długo pod wpływem tego
5599 Obra| zajadłe szczekanie psa, pozostawionego przede drzwiami przy mleczarskim
5600 Obra| zadrzewionym, z którego mu pozostawiono dwa szeroko rozrosłe, o
5601 Obra| jak pijak upaja się wódką. Pozowanie na bohaterkę scen najsromotniejszych
5602 Now | rzadko kiedy namówić się pozwala. Jest zmęczony lekcjami,
5603 Obra| pomiędzy nimi na ławce, nie pozwalając, aby przerywały swoje zajęcia,
5604 Obra| sekcji jej dobroczynności pozwalał na podobnie kolosalne wydatki.
5605 Obra| korzyści, a mianowicie: pozwalała wyświetlić się sprawie bez
5606 Now | ramienia na prawe, rzekł:~Pozwalam sobie wniosek mój ponowić
5607 Now | klientów też się sama broni- Pozwolę sobie punkt ten podjąć i
5608 Obra| uzyskawszy odpowiednie pozwolenie władzy, dawniej już zaczęła
5609 Now | obwinionych. Pan prezes pozwoli... -dodał skłoniwszy się
5610 Obra| ręką, żeby nie wychodzić z pozy. Upływa krótka chwila. Nagle
5611 Now | długiej, cienkiej szyi i pożycza od niego łojówkę, którą ,,
5612 Obra| pięść ginie w długim rękawie pożyczonego kubraka. Ręka opada mu za
5613 Now | przestały; od sklepikarki pożyczyliśmy drugiego saganka na kaszę.~
5614 Now | prawdy. Nic też lepszego i pożyteczniejszego dla sprawy klientów moich
5615 Obra| zrobił sto podobnych wizyt, pożytek z nich będzie taki właśnie,
5616 1 | ofiara!~Ty jad przekleństwa pożywasz w twym chlebie~I zawsze
5617 Wier| tym co rano~Posiłek lekki; pożywny, gorący.~Zapewnił nadto,
5618 Wier| życiem~Wiedzy i światła, i prac ducha bliskiem...~Stał tak
5619 Obra| Ci, którzy na uczciwość i pracowitość parobka z bliska patrzyli,
5620 Obra| dżetu, drut, nici. Z tej to pracowni wylatują te czarne, błyszczące
5621 Obra| pierwszym piętrze mieści się pracownia robót dżetowych. Jest to
5622 Obra| Koszula wychodząca z rąk pracza jest zaledwie przebielona,
5623 Obra| stoją balie, a przy nich - pracze. Mężczyźni bowiem piorą
5624 Wier| żywszego, szerszego już prądu~Pchnął myśli jego na głębię
5625 Now | co tam koloniami z dziada pradziada siedzą i do szlachty się
5626 Now | ojców-rodzicieli, za dziadów, pradziadów...~Szli na one "Dziady"
5627 Obra| tak zwany punkt zborny, na Pragę.~Do partii przyłączają się
5628 Now | Piotrusia naszego, dorożkarz z Pragi.~Zaraz mnie coś tknęło,
5629 Now | niezdecydowaną. Właściwie pragnął się on okazać wyższym nad
5630 Wier| Wszak świata obroty.~Jego pragnienia i walki, i ruchy~Nie dobiegają
5631 Now | może i słuszność. Ale w praktyce inaczej to się okazuje.
5632 Now | wyboczeniu i. drogi utartej praktyką, a panowie przysięgli zyskają
5633 Obra| zamknięcie na ludzi i rzeczy.~Tam praktykował się cały system indywidualnego
5634 Obra| otwartego okna.~Karność, praktykowana przy ulicy Złotej, dwojako
5635 Obra| stebnówek, jakie się tu praktykują w najlepszej wierze. Trzyma
5636 Obra| naszym, ale ta, która się praktykuje w Serbii, jest całkiem oryginalna.
5637 Obra| specjalistki z jakiejś chemicznej pralni.~W sobotę łaźnia. Do łaźni
5638 Obra| okoliczność zejdzie się z praniem, piorąca wyjmuje z miski
5639 Now | codziennego życia. Matka prasowała nim tylko półkoszulki niedzielne
5640 Obra| Pod względem stosowania praw karnych trzy lata Osad Rolnych
5641 Now | wypadku, to mu się. rzekłszy prawdę. i nie chciało nawet występować
5642 Obra| męskiego oddziału, i tutaj to prawdopodobnie, podczas tych południowych
5643 Now | przybytku sprawiedliwości i prawdy. Nic też lepszego i pożyteczniejszego
5644 Now | zdrowe, takie chłopskie, prawdziwą zazdrość budzące żołądki
5645 Obra| swojej ponurej grozy. Jest to prawdziwe więzienie, "warownia", jak
5646 Obra| gmina podejmuje walkę z tym prawem. W jaki sposób? W bardzo
5647 Now | trzęsła i choć się ruszyć prawic nie mogła na łóżku, wyrwała
5648 Obra| zadosyć. Więzień poznał prawidło grzeczności. Charakterystycznym
5649 Now | uważać wprost za wybieg prawny, ale z drugiej znów strony
5650 Now | jeszcze pod wpływem abstrakcji prawnych i świetnej mowy prezydującego;
5651 Obra| takiego krytycznego punktu; a prawodawstwo kryminalne nigdy dość szeroko
5652 Obra| włącznie, po czym podlega prawom ogólnym. Sześciu chłopców
5653 Now | pod tę chwilę dzwonienie w prawym albo w lewym uchu.~Niekiedy
5654 1 | już z tej otchłani,~Bo z prędka ciężkie tutaj przyjdą trwogi,~
5655 1 | odpłatą za burzę żywota,~Co prędszy, niźli zawodnik w swym biegu,~
5656 Now | potworzyły się partyjki wista, preferansa, bakarata; wstawano od kart
5657 Obra| to dopiero wstęp niejako, preludium miłości. Trzeba było bogdance
5658 Now | niezachwianie, wskazane dobitnie- Premedytacja, która po stronie pojedynczo
5659 Obra| wytkowo złym humorze i pod pretekstem, że zupa przesoloną została,
5660 Now | dorodna postać wybornie się prezentowała w obcisłym mundurze. Głowę
5661 1 | pod żagle,~Chwieje się, pręży i puszcza na losy,~ ~ ~Tak
5662 Obra| nie odrzucasz wręcz tej pro-~pozycji.~Już się do odejścia
5663 Now | sądową puszczono w bieg na próbę tylko, jak się puszcza pierwszy
5664 Now | przechodził tamtędy stary proboszcz, a spojrzawszy przelotnie
5665 Now | Nu, una i u wielmożnego proboszcza jest, bo ja i jemu oprawiał
5666 Now | jakby sam owej lebiody próbował i dotąd czuł jej gorycz.
5667 Obra| uderzającego o żelazo. Próbowano kajdany, czy dobrze zakute.~
5668 Obra| na strychu. Pamięta, jak Probstowa po nim sprzedawała buty.
5669 Obra| dostajesz parę kwiatków albo próbujesz obraną uprzejmie przez pana
5670 Now | chuchnął, aż para poszła. Z próby tej wyszedł z triumfem.
5671 Obra| grube, przy złodziejskim procederze od igły odwykłe, często
5672 Now | interesującego momentu sprawy. Procedura nic nie straci na tak małym
5673 Obra| Żydówki. Jest ich tu spory procent. Cała jedna izba jest im
5674 Now | skrzykną, już się to do miasta procesją wlecze, już pode drzwi lezie,
5675 Obra| to Szymczakowa, znana z procesu o liczne dzieciobójstwa,
5676 Wier| nie ma~Na Boże Ciało, na procesy!,~Takiego baldachima!~ ~
5677 1 | Gwałt czyniąc oczom oślepłym prochami,~Szedłem tą drogą krzyżową
5678 Obra| dać myśli za wzięcie tego próchna! A toć to skóra i kości!
5679 1 | powracała z garścią białych prochów,~Była mniej trupią niż ty
5680 1 | lepiej zaraz świat w garść prochu zmieni.~ ~W izbie znów długa
5681 Obra| zapas zużywanego tu płótna, produkują warsztaty arsenału. Odzież
5682 Now | rondlu co gotowało- Byłoby to profanacją po prostu. Co sobotę wszakże
5683 Obra| łez nie było widać, i ku progowi się cofnął.~Zaparty, wyprężając
5684 Now | moja, sam tak gada, jakby prokuratorem był!"~Zakołysał się na fotelu
5685 Wier| sobą tajemniczą drogą...~Promienia słońca Jaś już nie doczekał!~ ~
5686 Now | stole krzyż skupiał w sobie promienie świecznika, odbite od szerokiej,
5687 Obra| do pana nadzorcy, ten był promieniejący i poglądał na mnie z pogodnym
5688 Obra| Probst raz jeszcze.~Pan radca promienieje. Chwilę wodzi po obecnych
5689 Wier| dum swych ciepłym zbudzony promieniem,~Posłyszał wróble, co na
5690 Obra| wiorst czterdzieści w jej promieniu.~Jeżeli sprawowanie się
5691 Now | pieszczoty. Poranek byt majowy, promienne słońce zalewało blaskiem
5692 Wier| pełne, sieroty~I chyba tylko promyczek ten złoty,~Co mu przez okno
5693 1 | takim ogromnym natchnieniem proroczym~Śmierci i z taką dziką wrzawą
5694 Obra| porozumiewa się z nim, podaje prośbę - zawsze uwzględnioną -
5695 Obra| Układła się w słomie i leży, a prosiaki przy niej jak pijawki wiszą.~-
5696 Obra| stało, jakem nie zabrał, a prosiętom pana sekretarza nie dał.
5697 1 | litością na tłuszczę,~- Prosiłam - rzecze - lecz Pan się
5698 Obra| zaczyna. Panie Sprüngli, prosimy! Jakiej dopłaty żądałbyś
5699 Now | przed bramą, zaprzężona do prostego, zasłanego kilimkiem wozu,
5700 Now | niego czeladź wołała po prostemu "Ustim".~Z pół roku już
5701 Obra| kończyły nierzadko we łzach i w prostocie słowa.~Większa część aresztantek
5702 Obra| Gromadka ta uformowała prostokąt i stanęła na placyku otoczonym
5703 Obra| stanęło przy czterech bokach prostokąta, kobiety zaczęły szlochać,
5704 Obra| to w istocie dość duże, prostokątne izby z czysto wybielonymi
5705 Obra| więźniów ubite. Przy zbiegu prostokątów stało parę krzaków bladoliliowych
5706 Obra| uliczkami na cztery równe prostokąty. Najdłuższa, załamana w
5707 Now | silą była ich niezrównana prostota.~Żadnego zamieszania, żadnej
5708 Obra| rozwierają się pod kątem coraz prostszym; naprzód wygięte kolana
5709 Now | ślepa?... - zapytał nagle prostując się pan Łukasz i rozsunąwszy
5710 Obra| nie może. Jego czarna o prostych włosach głowa i twarz kwadratowa,
5711 Now | obiedzie malec zasiada przy prostym sosnowym stole, dobywając
5712 Obra| ów list do arcybiskupa, prosząc o spowiedź, jawną i publiczną
5713 Obra| kolej, harda, nieugięta, nie prosząca o nic, i mężnie wytrzymuje
5714 1 | tonęły parowy~Okwitłe tamiem, prószące kwiat biały,~I długie miedze
5715 Obra| stawiał, i pan doktor mu proszki dawał, to jakby miała być
5716 Dzie| Mroźnym śniegiem w oczy prószy,~Wichrem w polu gna!~Nasza
5717 Obra| panie", które traktowały je protekcjonalnie i z akcentem pewnej wyższości.
5718 Now | chłopca, mimo hałaśliwych protestów zebranych, do okna podszedł,
5719 Now | zaczęliśmy także silnie protestować.~- Ale!... Garnek!... jeszcze
5720 Obra| kancelarii, gdzie z niej spisują protokół i pozostawiają własnemu
5721 Wier| Odpowiedź chłopca pisać w protokóle;~Więc wyprostował palce
5722 Obra| żeby go na wóz zabrano, a prowadzący etap uwzględnił to skromne
5723 Now | tu dietę trzeba posilną prowadzić...~Poszedł już, już i na
5724 Obra| zaznajamiające się z sobą, prowadziły nader ożywioną gawędkę,
5725 Obra| pana - przemówił Wiewióra, prowodyr recydywistów, który już
5726 1 | ziemio, krzyż ten ciebie~I próżna miłość ta, i ta ofiara!~
5727 Obra| indywidualne cechy uwięzionych; próżność, względny dobrobyt, chęć
5728 Now | zapytał stłumionym głosem.~- Prusy skusali! - odrzekł Ustim
5729 Obra| pod nim drżały, nozdrzami prychał, a ostre, rzadkie zęby błyskały
5730 Obra| tym i usługując do stołu pryncypałowi. Usługiwanie to i gotowanie
5731 Now | iskry siać, trzeszczeć, pryskać, jak nie wywalą się dymy
5732 Now | Czomu ne s załyty, koły prystupaje ?" I zaraz zaczął pokrzykiwać: ,,
5733 Obra| którą trzyma na siebie prywatna przedsiębiorczym, a zarazem
5734 Now | którego z was, panowie? Przebaczcie! Myślałem, że ten dzieciak
5735 Wier| płakać, i śpiewać -~Bóg mu przebaczy...~ ~Może zastygnąć, jak
5736 Obra| sąsiadów.~Teraz dopiero zaczęto przebąkiwać, że Wiewióra zanadto mu "
5737 Wier| ogromną o świcie,~Przez którą przebić nie mogło się słońce,~I
5738 Now | Rozśmiał się w garść cicho, przebiegle, jak tylko Poleszuki śmiać
5739 Now | kilka razy nerwowo, koło ust przebiegło mu nagłe drgnięcie. Wnet
5740 Obra| aż do prawdziwie małpiej przebiegłości w drugim. Idiotyczne spojrzenie
5741 Now | pogodny słońce; ile dzieci przebiegnie rankiem, drepcąc do ochronki,
5742 Obra| sprawą, o której dalszym przebiegu czytelników naszych poinformować
5743 Obra| rąk pracza jest zaledwie przebielona, przetarta z grubszego.
5744 Now | klapeczkach drobniutko palcami przebierał.~Jak żyję, nie słyszałem
5745 Now | Dziw, mu te kości skóry nie przebiją. Mocowało się tak ono chłopaczysko
5746 Obra| Przez lekką mgłę poranną przebijają ciemniejsze, lazurowe głębie,
5747 Obra| szybkością. Gdyby mógł, przebiłby cię na wylot spojrzeniem.
5748 Wier| skrzydłem swojem białem~Chwytał przebłyski gasnącego słońca...~Cofnął
5749 Now | obrońca wstrząsnął się, jakby przebudzony ze snu.~- Sąd idzie! Sąd...
5750 Now | jesiennej kadencji pińskiej, po przebyciu którego zainteresowanie
5751 Obra| z łatwością, że więzień przebywa ten punkt krytyczny, w którym
5752 Obra| wypuszczonemu złodziejowi nie wolno przebywać ani w samej Warszawie, ani
5753 Obra| uniknięcia okazji wspólnego przebywania kobiet i mężczyzn w kuchni.~
5754 Obra| czytaniem. Młody jeden sołdat przechadzał się, gwiżdżąc wesoło i spluwając
5755 Obra| dowiedzieć się o jej losie, przechadzała się w najlepszym humorze
5756 Obra| podczas tych południowych przechadzek, pierwszym pośrednikiem
5757 Obra| ogródka na popołudniową przechadzkę. Właściwie mówiąc nie była
5758 Now | pogrzebowy szczególne wrażenie.~Przechodnie stawali i wzruszali ramionami.
5759 Obra| chory człowiek.~Osmólec przechodząc koło niego rękę w kułak
5760 Obra| wrażliwy i nie lubił scen przechodzących miarę zwykłego, łagodnie
5761 Now | uciechę.~W tej chwili wszakże przechodził tamtędy stary proboszcz,
5762 Obra| aż w biodrach przysiadł. Przechodziło to widać miarę zwykłej bezczelności,
5763 Obra| nie było, niedzielne ranki przechodziły zwykle w ten sposób, że
5764 Obra| najohydniejsze przestępstwa i przechwalać się z ich spełnienia. Ona
5765 Now | to chodzi? - odparł Żyd przechylając się w tył i cofając łokcie. -
5766 Now | swoim stołku, głowę na ramię przechylił, o kolano łokieć oparł i
5767 Now | wargami trawę i żuła ją, przechyliwszy łeb i melancholijnie zwróciwszy
5768 Obra| gwałtowny, grożący paraliżem przeciąg.~Poza tym wszystko tu jest
5769 Obra| panowie - odzywa się pan radca przeciągając palcem tłustej białej ręki
5770 Now | wrzawa jakby z daleka gdzieś przeciągającej burzy. Po twarzy studenta
5771 Obra| kilkudziesięciu piersi jednym przeciągłym jękiem idące westchnienie,
5772 Now | sam w oknie stanął. Tłum przeciągnął mimo tego okna z głuchą
5773 Obra| licytacji. I tak sprawa ta przeciągnęła się nad miarę dzisiaj. Za
5774 Now | aż mu w nich coś jękło. - Przeciem nie ślepy, widziałem...
5775 Obra| włosami i w cywilnym ubraniu przeciera talerze. Z głębokiego półmiska
5776 Obra| przyzwoicie, jak każda przeciętna brama, bez tych zgrzytów
5777 Obra| mieszaniną strachu i nadziei.~Syn przeciska się do balasków, wyjmuje
5778 Wier| ci taki, że słońce ledwo~Przeciśnie. smużek złoty!~ ~A co tam
5779 Obra| się "Ecce homo" zowie, w przeciwieństwie do sękatego Pilatusa; w
5780 Now | Porzecza. Tylko pod murem przeciwległego izbie sądowej domu stał
5781 Obra| furtki, wprost której w przeciwległym kącie stała tak zwana altana,
5782 Now | głową jak bilardową kulą na przeciwne ramię - to to. w jaki sposób
5783 Obra| przed kwadransem w ciemnej. Przeciwniczka jej zdawała się być zgnębiona
5784 Now | błahą i bezużyteczną, to przeciwnie, najwyższe znaczenie przypisuję
5785 Now | i masła; ilu wyrobników przecłapie środkiem bruku, ciężkim
5786 Now | doskonale ten uśmiech Poleszuka przeczący; wie, że słowem zełgać zełże,
5787 Obra| ponowić swoje odwiedziny - przeczuwa, niestety, że możesz to
5788 1 | Rzekłem: - O święta moja! O przeczysta!~Jeśli ty płaczesz w sercu
5789 Now | kochaną szkapę ojciec by przedać miał?~Było to w naszym rozumieniu
5790 Now | żelazko, wszystko ci het przedajem!~- Siarczyste! - rozśmiał
5791 Now | było na Pyłypa... Matka przedała wełny, a kupiła chleba.
5792 Now | szeptała :~- Za psie pieniądze przedam, zmarnuję, a tobie, jędzo,
5793 Now | He!... A co to kumeczek przedawac chcesz?... Skórę czy kości?~
5794 1 | ginie,~Jak Judasz, wielki ów przedawca Chrysta.~I szła, kwapiąca
5795 1 | sprawy~Insze, bo szpieg był i przedawczyk krwawy.~ ~Ohydnie rwał się
5796 Now | strachem. Teraz dopiero to przedchwilowe szlochanie dziecka dochodziło
5797 Obra| Niechby chociaż na wrzecionach przędli, jeśli kółek ustawić gdzie
5798 Now | pojmuję całą ważność tego przedmiotu i winy powierzonych mi klientów
5799 Now | okolicznością tą jest. że przedmioty- stanowiące istotę czynu
5800 Now | i ona cieszyła się nami; przednią nogą, którą szpat znacznie
5801 Wier| chora?...~Czemu to ludzie w przednówek tak bledną~I jakby cienie
5802 Now | ciche, niespokojne skomlenie przedostające się z ciemnej ulicy do tej
5803 Obra| z wyobrażeniem jakiegoś przedpotopowego mastodonta, ale oczyma bystro
5804 Obra| trzyma na siebie prywatna przedsiębiorczym, a zarazem nauczycielka
5805 Obra| wielmożny" wybiega do przedsionka cię witać, sam cię do kancelarii
5806 Obra| nie wiedząc, jak lepiej przedstawi się chustka. Właściwie mówiąc
5807 Now | w kupkę groszaków mającą przedstawiać złotówkę. - Tu dołóżcie,
5808 Now | skobla.~I sami oskarżeni przedstawiają się teraz w zgoła innym
5809 Obra| najlepiej i jak najraźniej się przedstawiał. Inaczej mógłby nie znaleźć
5810 Now | karnego, jakich mistrzowskim przedstawieniem rozporządzał mówca, dostarczyła
5811 Obra| parę godzin po katastrofie przedstawił się następujący widok:~Kupiec
5812 Obra| Gdy mu na sali sądowej przedstawiono poplamione krwią ubranie
5813 Obra| panowie, kończymy! Kandydat, przedstawiony wam przez sekcję dobroczynności
5814 Obra| przemowa ta okazuje się przedwczesną. - Sto pięćdziesiąt i pięć! -
5815 Obra| brwi na zżółkłym i zoranym przedwcześnie czole wysoko podnosił, jakby
5816 1 | pole,~Które w siności onej przedwieczornej,~Podobne wodzie wielkiej
5817 Obra| dozorczyń, i poprowadziła do przędzalni.~Z trzydzieści chyba kobiet
5818 1 | łkaniem;~Są tajne smutki, co przędzę pajęczą~Wskroś duszy snują
5819 Obra| nich obchodzą.~Tkactwo i przędzenie zatrudnia przeszło dwustu
5820 Obra| jest w niej zaznajomionych przędzeniem na wrzecionach lnu i konopi
5821 Now | dziur! Dwóch~zębów nie ma na przedzie i na szkapie jedzie!...
5822 Obra| gładko wygolony podbródek, przegarniając bujne faworyty na prawą
5823 Wier| murów dokoła,~Że aż się przegiąć trzeba,~Żeby choć. skrawek,
5824 Obra| odbywają szybki, sumaryczny przegląd kancelarii- Zapytuje się
5825 Now | jeszcze panów, z których jeden przeglądał papiery, a drugi bawił się
5826 Now | czczość wielka.~Wszakże przegłosowany Felek nie tracił miny. Pewnego
5827 1 | milczące,~Wijąc się z wolna w przeguby ogromne.~Stanęli.~ ~...Nigdy
5828 Now | imię to jak po te kładkę przejdą ludzie z te niedobre czasy
5829 Obra| dwa jeszcze taki swego nie przeje, a już go śmierć ściśnie.
5830 1 | łaknie.~ ~I nagle wielkie przejęło mnie drżenie~O ten drobiażdżek
5831 Obra| na niego Jakub, a tak był przejęty mistrzowskim wykonaniem
5832 Now | uroczystego, coś dziwnie przejmującego w tej chwili. Dotąd była
5833 Now | wyjący motłoch.~Widok był tak przejmujący, że kobiety szlochać zaczęły.~
5834 Now | głowy przesunął, znów je przejrzał i brwi podniósł wysoko.~
5835 Obra| swobodnie zapalić cygaro i przejrzeć dzienniki.~W chwilę potem
5836 Obra| altana, rodzaj okrągłej, przejrzystej, z wąskich deszczułek zbitej
5837 1 | anioł, co mi przewodniczył,~Przejrzystym palcem wskazał mi twarz
5838 Wier| grochy w strąkach,~Że ich nie przejrzysz do dna.~ ~A tu ci zając
5839 1 | pusty~I czarny, jakby po przejściu zarazy.~O, nigdy tego nie
5840 Obra| jest przedmiotem srogich przekleństw. Takie, które nawet czterech
5841 1 | ta, i ta ofiara!~Ty jad przekleństwa pożywasz w twym chlebie~
5842 1 | życiu,~Gotowych wielbić lub przeklinać Boga,~Po tym uporze, który
5843 Obra| senne. Matka, która nieraz przeklinała jego istnienie, uśmiecha
5844 Obra| narzekały, wypierały się, przeklinały, ona zawsze z niezmienną
5845 Obra| wejdziesz, a raczej, gdy się przekonają, że wejścia twego uniknąć
5846 Obra| zastąpienie nowymi jest, jak się przekonałam z czasem, przedmiotem największych
5847 Obra| Wiewióra głosem szczerego przekonania o doskonałości tego środka. -
5848 Obra| pani hrabina", co w ich przekonaniu i najwyższym zaszczytem
5849 Obra| to. aby coś powiedzieć. Przekonany był bowiem, że wydaje Cygana
5850 Now | Przetrząsnęliśmy nareszcie wszystko, a przekonawszy się, że już żadnych więcej
5851 Now | ruch ręką, jakby klucz ten przekręcał w zamku, panowie przysięgli
5852 Obra| doszliśmy do drzwi. Jakub klucz przekręcił w zamku i puścił mnie przed
5853 Obra| po nim zuchwale Osmólec, przekrzywiając głowę i mrużąc lewe oko. -
5854 Now | zaczął się słodko uśmiechać a przekrzywiwszy głowę patrzył na szkapę
5855 1 | stare cierpienia~W piorun przekuwa i w burzę zamienia,~A czarę
5856 Wier| z daleka - uśmiechem...~Przeląkł się nędzarz, chwycił go
5857 Obra| którym cierpienie, jeśli nie przełamało woli i energii, staje się
5858 1 | duch. co po ziemi~Mogił przelata skrzydłami mrocznemi~I krzywdy
5859 Now | jak te ptaki złote, lecą, przelatują, chrustu się chwytają, a
5860 Obra| zuchwałymi oczyma, po których przelatywały złote i czerwone ognie.
5861 Obra| ja też poszedł. Tak ja przelazłem bez płot, tak matka stała
5862 Obra| między końmi coś siwego przeleciało... Pies nie pies, świnia
5863 Obra| Zdawało się, iż pieśń przelewa się wierzchem przez te wszystkie
5864 1 | straszliwą rzecz ziemi:~Krew przelewaną rękami bratniemi,~Ja, co
5865 Obra| blaski niespodziane, iskry przelotnych wzruszeń, obaw, pomysłów,
5866 Obra| Porządkowa jest jakby przełożoną izby, odpowiada za jej ład
5867 Now | dopił i bułki na pauzę, przełożonej dwoma plasterkami zimnego
5868 Obra| usiłując drżącymi rękami przełożyć przez siebie parcianą szleję.
5869 Obra| żółta, oleista, cień ten przemaga, szczególniej na skroniach
5870 Now | bardziej srebrne; posiniałe, do przemarzłej leśnej maliny podobne usta
5871 Now | zajęczym, obierając wielkie, przemarzło nieco kapuściane głowy.
5872 1 | noce przy kolebce~Matka przemarzy, prześpiewa, przeszepce?~
5873 Wier| Nie płacz! Pan Jezus przemieni...~Tyś głodny; weź to, posil
5874 Now | żeby mnie ojciec paskiem przemierzył, niż kiedy ona tak patrzy.
5875 Now | na które mu wybija lekka, przemijająca czerwoność.~Jest to niepokaźny
5876 Obra| więc, moi panowie - zagaja przemilczawszy nieco - a więc utrzymuje
5877 1 | szat twych tęczą,~ ~Ażby przeminął ten dzień i godzina~Przestrachów
5878 1 | Otwarte mając oczy, aż przeminę.~ ~I nigdy tego nie wydam
5879 1 | Skroś burzy, tedyć ją i duch przeminie.~A ona, pilno patrząc na
5880 Obra| obecności. Po twarzy jego przemknęło najpierw zaniepokojenie,
5881 Obra| gorąco uderzyło do twarzy. Przemogłam się przecież i, nie przerywając
5882 Obra| tak w oczy powiedzieć.~Ale przemowa ta okazuje się przedwczesną. -
5883 Obra| sposobność do budującego przemówienia.~Podnosi tedy głowę, podaje
5884 Now | zamkniętą nie była: zostawia mu przemówienie ostatnie.~W duchu tego pięknego
5885 Now | dostarczył mi w światłym przemówieniu swoim jednego jeszcze punktu,
5886 Obra| ale ani ja, ani ona nie przemówiłyśmy nigdy do siebie.~Najmłodszymi
5887 Obra| twój do więźniów postawiły przemowy pana nadzorcy-~Wchodzisz
5888 Now | lewo usłyszeć uchem i co przemyśleć można długimi godzinami,
5889 Now | dostrzegali zdradzieckich karbów, przemyślnie wyciętych po to, żeby nieomylnie
5890 Now | obsadzili. Coby uni dużo przemysłów mieli, dużo rozumu się uczyli,
5891 Obra| i pozostawiają własnemu przemysłowi.~Jeśli na taki dowód zaufania
5892 Obra| tej samej nocy do lazaretu przenieść musiano.~Leżał tydzień,
5893 Obra| ciekawy. Kiedy ją z arsenału przeniesiono do Serbii, straciła wiele
5894 Obra| roztrząsa jak stary łachman, przenika go do ostatniej żyłki, do
5895 Now | się ku zegarmistrzowi i przenikając go pałającym wzrokiem. Po
5896 Obra| wpiły się z jakąś dziką przenikliwością w twarz strażnika, który,
5897 Now | przyszedł- To aż mnie coś przenikło, jakim na niego spojrzała,
5898 Obra| wychodzi prawie z więzienia, przenosząc się kolejno spod "numeru"
5899 Obra| które dostały długie wyroki, przenoszone bywały do Serbii, a odsiadujące
5900 Obra| ze stawów. Rzecz dziwna, przeobrażeniu temu podlegają głównie mężczyźni.
5901 Now | szmelc tylko chyba. Żelazko przepalone, moździerz mały, rondel
5902 Now | szkolnej, szerokim pasem przepasanej bluzie. Stary Mendel jest
5903 Now | jeszcze piękny żupan czarny, przepasany szerokim pasem, za który
5904 Now | zwykle zwano we dworze, w przepasanym grubą płachtą tołubku, z
5905 Now | przysięgłych: w pośrodku jego ziała przepaść.~Czy ją widzieli? Nie wiedzieć.~
5906 Now | tak różne i tak wielką przepaścią rozdzielone rzeczy. Ale
5907 1 | posadź mnie w ciszy!~Niechaj przepaście obejmą mnie chłodne,~Niech
5908 Obra| łyżkę strawy, a noc krótką przepędza się w bruździe, pod płotem,
5909 Wier| zając spod miedzy smyrgnie,~Przepiórka w głos zadzwoni...~A z łąki
5910 Obra| niechęci tej zrodził się nawet przepis, że kto nie był w łaźni,
5911 Now | złotymi sznurkami" oprawił przepisane na listowym papierze poezje
5912 Obra| Serbii, mimo istniejących przepisów, każda ubierała się, jak
5913 Obra| nie można. Nie ma na to przepisu.~- Gdzieżeś ty spała? -
5914 Now | krócieńki... Ot, jak się tam kto przepomóc może ze swoją biedą. Ale
5915 1 | idź, a wytrwaj w znoju,~A przepowiadaj wieść dobrą pokoju.~
5916 Now | groszach siedzi; czasem znów przepowiadała, że wszystko Piotrusiowi
5917 Now | albo tam jakie niebądź przepowiadki gadają, a on nic. Ani jemu
5918 Obra| najpocieszniejsze, to usilne przeprosiny jego, że cię musi "na chwilkę
5919 Now | unosząc brodę spytał:~-. Nu. z przeproszeniem pana dobrodzieja, kto to
5920 Obra| oglądać lazaret, przez który przeprowadzają cię z niezmierną szybkością
5921 Obra| ta tu właściwie dała się przeprowadzić najgładziej; w obrębie bowiem
5922 Now | cała ta wspaniałość, cały przepych sadu skierorowane są ku
5923 Obra| interesowanych. Interesowani przepychają się zbitym szeregiem do
5924 Now | odświeżoną twarzyczką i przepyszną parą złotoczarnych oczu,
5925 Now | rozporządzał mówca, dostarczyła mu przepysznych, po prostu olśniewających
5926 Wier| Co myśliciela smętnego przeraża,~To siew bez plonu, rzucony
5927 Obra| się dziwił czemuś i czymś przerażał w sobie-Po czy m znów nagle
5928 1 | przestrachów~I z drogi gwałtów, i z przerażeń drogi,~I wywiedziony jestem
5929 Obra| nabierały wyrazu coraz większego przerażenia i usta otwierały się od
5930 1 | językiem,~Jaka tam cichość była przeraźliwa~I z jakim ptastwo leciało
5931 Obra| kędyś, ściany nabierają przeraźliwej głębi; staremu Kuntzowi
5932 Wier| dzieciny~W milczeniu śmierci przerażliwem, głuchem,~Ludzkość, uboższa
5933 Obra| zerwawszy się z fotela utkwił przerażone oczy w twarzy pana sekretarza.
5934 Wier| swego cierpią winy...~I przerażony - posłyszał w przestrzeni~
5935 Now | która dla dania objaśnień przerwać musiała kurację w Francesbadzie
5936 Obra| zanosząc się i klnąc w przerwach na czym świat stoi. Poszło
5937 Obra| ciągle, i która, z małymi przerwami, siedziała w więzieniu od
5938 Now | był, dawno...~Obrońca nie przerywał chłopcu. Można by nawet
5939 Obra| ławce, nie pozwalając, aby przerywały swoje zajęcia, i zaczynasz
5940 Obra| nader ożywioną gawędkę, przerywaną głośnymi wyrzekaniami; baby
5941 Now | dobywało się silne sapanie, przerywane od chwili do chwili nagle
5942 Now | co to będzie? Jeszczem przerzec nie zdążyła, a tu mi, pani
5943 Obra| wolumin, a pan sekretarz przerzucać go zaczął.~- A to co? -
5944 Now | opadł.~,,A co? - myśli, przerzucając się od strachu do nagłej
5945 Now | potu.~Dziwna rzecz! Nie przerzucał w tej chwili głowy ani na
5946 Obra| Aż też ją wielmożny tu przesadził, i tak tera siedzi.~- Tu,
5947 Wier| jest ta siwa siermięga,~Przesiąkła potem i łzami i zdarta~Na
5948 Obra| ciężkie, duszne, jakby przesiąkło zastarzałymi miazmatami,
5949 Obra| posępny, ciężki, którego mury przesiąknięte chroniczną wilgocią, podziurawione
5950 Now | gospodarza całymi godzinami przesiedzi u niego, czekając na wolną
5951 Obra| On nas jeszcze wszystkich przeskoczy! - dodaje inny.~- Zuch stary! -
5952 Now | Zara go ta obsiedli, zara prześmieszki, zara dogadywki, tak też
5953 Obra| stanąwszy w pobliżu wąskiego przesmyku, jaki między skrzynia a
5954 Obra| pod pretekstem, że zupa przesoloną została, ważkę nową z gorącym
5955 1 | kolebce~Matka przemarzy, prześpiewa, przeszepce?~O urno! Jaka
5956 Now | ze swojego stołka, a nie przestając skubać rzadkiej bródki,
5957 Obra| się upodabniają. Człowiek przestaje istnieć jako indywiduum,
5958 Now | rozpasanej ciżby. Malec przestał szlochać i trzęsąc się cały
5959 Now | Przychodziła matka - źle; przestała przychodzić - jeszcze gorzej.
5960 1 | dalej siedem, dalej...~Przestałem liczyć, bo wstały mi włosy,~
5961 Obra| końcu tak, że mnie razić przestało.~Lecz był jeszcze inny powód
5962 Obra| do tego, że pan nadzorca przestanie za tobą biegać, a strażnik
5963 Now | uderzając szkapę, która przestąpiła wlokące się za nią postronki.~-
5964 Now | stęknęła, a gdy malec nie przestawał płakać, zwlokła się z łóżka,
5965 Obra| izbach między dorosłymi przestępcami. Jakiego zepsucia było to
5966 Obra| funtów, nakładane lżejszym przestępcom, dzwoniły jak sygnaturki
5967 Obra| jako w Ameryce nieraz sami przestępcy wymierzają karę na swych
5968 Now | lice, tkwiła po stronie przestępczości zbiorowej jak niewzruszony
5969 Now | zbiorowo. Teoria stowarzyszeń przestępczych, jedna z najświetniejszych
5970 Now | złodziejska zorganizowana w przestępnych i przez kodeks kryminalny
5971 Obra| przed sobą, inni jeszcze przestępowali z nogi na nogę w miejscu,
5972 Obra| plotek, opowiadań o cudzych przestępstwach nie dopuszczasz nigdy. Nigdy
5973 Obra| Osad, złapany na ponownym przestępstwie.~Zbyt długo jednak może
5974 Now | i szafę targować zaczął.~Przestępując z nogi na nogę czekałem
5975 Obra| znów latające, niespokojne, przestraszone jakieś. Była to jedyna z
5976 Now | chciał, żeby go broń Boże nie przestraszyć, bo to bardzo delikatne
5977 Obra| społecznym stylu, całą kopalnię przestróg wzruszających, cały skarbiec
5978 1 | gdy ten wyraz padł w ciche przestrzenie,~Jaskółki spod strzech porwały
5979 Dzie| wzięła w ramiona~Wielu ziem przestworza,~Zaszumiała pieśnią życia,~
5980 1 | gwiazdy nagle tryskały w przestworze,~A dnia różaność, wsiąknięta
5981 Now | lekkim pochyleniem głowy przesunął, znów je przejrzał i brwi
5982 Obra| podnosi i spuszcza swoje ramy, przesuwa czółenko, co wszystko razem
5983 Obra| był podzielany, bogdanka przesyłała parę skarpetek przez siebie
5984 Now | lichtarz na stole umieścił, a przeszedłszy na palcach ku alkowie, persowcj
5985 1 | Matka przemarzy, prześpiewa, przeszepce?~O urno! Jaka ty straszliwie
5986 Now | staremu introligatorowi przeszkadza coś w robocie. Co i raz
5987 Obra| trzeba.~Najważniejszą ku temu przeszkodą jest uprzejmość samego zarządu.
5988 Now | tam wszakże niespodziewaną przeszkodę w postaci chudego studenta
5989 Obra| drugiej ścianie druga laurka, przeszłoroczna, nad fortepianem trzecia. "
5990 Obra| zajmując się przeważnie przeszłością aresztantki i jej nadziejami
5991 Obra| jest zaledwie przebielona, przetarta z grubszego. Reszta się
5992 Wier| to, synku, zboża a zboża,~Przetkane w kwiat kąkolu...~ ~Takie
5993 Now | goryczą jaką nakarmił. Nie przetrawił on tej goryczy w sobie i
5994 Now | matka jeść nie chciała. Przetrząsnęliśmy nareszcie wszystko, a przekonawszy
5995 1 | jeśli skrzydło jaskółcze się przetrze~Skroś burzy, tedyć ją i
5996 Now | Ojcze nasz" i "Zdrowaś" przetrzepał, tak, żem ja jeszcze ofiarowania
5997 Now | natychmiast uczni swoją przewagę.~- Powiadają... - bąknął
5998 Obra| Lecz był jeszcze inny powód przewagi sióstr War. Oto należały
5999 Now | obejmowała uliczkę, tłoczyła ją. przewalała się po niej dziko, głusząco.
6000 Now | podsadzić mogli, tak go przeważała rozdęta brzuszyna. Szkapę
6001 Obra| chwilę obecną, zajmując się przeważnie przeszłością aresztantki
6002 Now | krzyzie, proszę łaski pani, przewiązana płócienna zapaska, ot, fartuch
6003 Obra| Postarzała, zżółkła, z przewiązanym chustką czołem, miała nos
6004 Now | najśmielszych przewinień, jakie przewiduje prawo. Wzywam was, panowie
6005 Obra| możliwość zaś taką zawsze przewidywać należało, a władza stawiała
6006 Obra| obraca się zwykle w sferze przewidywań nadzwyczajnych jakichś wydarzeń
6007 Now | przez kodeks kryminalny przewidzianych celach. Nie są to głodni
6008 Wier| Kiedyś, gdy wichry i burze przewieją~I rozbłękitni się w sobie
6009 Obra| które umiano obecnie dosyć przewiewnymi uczynić. Wzdłuż korytarzy
6010 Obra| nie rozlegają się już te przewlekłe brzęki, w których wprawne
6011 Obra| ale pan radca nie lubi przewlekłych posiedzeń.~- No, moi panowie -
6012 1 | A pani moja i gwiazda przewodnia,~W Boga wpatrzona, szła
6013 1 | Wtem biały anioł, co mi przewodniczył,~Przejrzystym palcem wskazał
6014 Obra| znać pewne roztargnienie. Przewraca papiery, szuka kluczy od
6015 Now | moja, aż się wnętrzności przewracały w człowieku słuchający...
6016 Obra| porządkową", kładą się koszule przeznaczone do prania i nalewają wodą.
6017 Now | Kab jeść dali - myśli przezorny Łuć patrząc spode łba nieufnie -
6018 1 | się na szaty twojej kładł przezroczu~I do stóp twoich padał,
6019 Obra| wiedzieć. Bez to myją i Dziką przezwali, że to i takiej czarniawej
6020 Now | się taki durny Chwedoś na przezwisko nazywa.~Rozśmiał się w garść
|