Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Maria Konopnicka
Nowele, Wiersze Z Teki Artura Grottgera: Wojna

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)


0-cenic | cerem-dobro | dobry-gadas | gadat-jawne | jawni-kroch | kroci-metny | metod-natch | natez-oczek | oczka-ostrz | oswia-pocie | pocil-powie | powin-przez | przod-rozdz | roze-skolt | skoml-stola | stole-tknie | tkwil-utarl | utart-wrzas | wrzaw-wyzla | wyzlo-zaspa | zaspo-zniew | znika-zzolk

      Part
6021 Now | hojny? Nu, szkoda, co ja przód nie wiedział o tym. co pan 6022 Obra| wprost do kancelarii, inni przy- siadają na kamiennych, połączonych 6023 Now | Zegarmistrz podniósł brwi, przybierając minę niezdecydowaną. Właściwie 6024 Now | godzi się o bydlę targu przybijać inaczej. tylko w izbie, 6025 Obra| się boleśnie, jakby kij przybijający dzieło miłosierdzia gminy 6026 Obra| pokoju od Onufra dzieliła, i przybladł nerwowo. Był wrażliwy i 6027 Obra| tego starca. Kandydacie, przybliż się! Panowie, przypatrzcie 6028 1 | Garść ziemi chwycił i do ust przybliżył.~ ~A ta, którąśmy mijali, 6029 Now | lichtarzy, kryształowych przyborów do pisania, od rżniętej 6030 Obra| muskuły, zdołał nareszcie przybrać jak najbardziej poprawną 6031 Now | wilgotnym żarem. Wnet wszakże przybrał zwykłą swą postawę i spuściwszy 6032 Now | Wnet opamiętał się jednak i przybrawszy ton jowialnej dobroduszności 6033 Obra| dziennik.~Pan radca może przybyć lada chwila; tak przynajmniej 6034 Now | gładkim, wysokim czole nie przybyła ani jedną zmarszczką, złotawe 6035 Obra| raz tylko krzyknąwszy. Przybyłym w parę godzin po katastrofie 6036 Obra| zwykle spomiędzy aresztantów przybysze ze wsi. Zwyczaj ten datuje 6037 Obra| znają; trzy razy dziennie przybywa on z mlekiem, zaprzężony 6038 Obra| lub odległość zamieszkania przybywającej w innym dniu rodziny więźnia 6039 Obra| wszakże chwilę nikt nie przybywał. Zaczłapały wreszcie jakieś 6040 Obra| ludzie przed kancelarię przychodzą, pozdrawiają się wzajem 6041 Now | ciężkie kaszle też na nią przychodziły coraz częściej, osobliwie 6042 Now | taki grosina weźmie; a jak przychudnie, boć już i sieczki ujmuję, 6043 Obra| drugi.~Leu Peter, stolarz, przychyla się ku niemu.~- A machnij 6044 Obra| szycie, haft, dzierganie, przychylając się do robotnicy i nie odbierając 6045 Obra| odpowiedź uczuciom zakochanego przychylną. Ale był to dopiero wstęp 6046 Now | się mają jak te bracia...~Przyciągnął do siebie na powrót chłopca, 6047 Obra| tłustej białej ręki pomiędzy przyciasnym kołnierzykiem a pełną, nieco 6048 Now | wielkim ciężarem piersi, nuta przycichała, głuchła, zasypiała, 6049 Now | Smyrgnęły, gdym weszła, pod przycieś, a "stara" podniosła głowę 6050 Now | Tak króliki w jamce pod przyciesią komory schowane, niewidzialne 6051 Now | gałąź jedną ostawioną i przyciętą w głowach nieboszczyka na 6052 Now | lub pogłaskać go po krótko przyciętych, miękkich i ciemnych jak 6053 Now | osowiałe nieco. Mówił głosem przyciężkim. trochę może monotonnym. 6054 Obra| kątach rzuconym i wspaniałemu przyciskowi, który leży na najwidoczniejszym 6055 Obra| przy niej, objęłam i przycisnęłam głowę jej do piersi. Po 6056 Now | i tym jest zadowolony, a przyciszając klapanie pantofli, powraca 6057 1 | zrobiła zasłonę~I blaski swoje przyćmiła u czoła,~Do grobowego podobna 6058 1 | zadumy,~Jasność szła w okna przyćmiona i chmurna,~W pośrodku izby 6059 1 | ulotne,~Bez złotych blasków, przyćmione i smętne.~ ~Wielem zapomniał 6060 Now | instynkt okrucieństwa, który przyczajony w jednostce, jak pożar opanowywa 6061 Now | on tu to "kto da więcej" przyczepił, nigdym odgadnąć nie mógł: 6062 Now | został, chłopak się myje, przyczesuje swoje krecie futerko na 6063 Obra| uwzględniających się przez zarząd przyczyn, nie mogą być pomieszczeni 6064 Now | Wie on dobrze, jako był przyczyńcą do zjedzenia owych serów 6065 Obra| jest, podług ustaw swoich, przyczynić się do utrzymania tego starca. 6066 Obra| A co? W domu i to się przyda - perswaduje Kissling.~Pan 6067 Obra| do każdej lżejszej roboty przydać się w domu może. Kto z panów 6068 Obra| pomoc owych zdrowych rąk przydałaby się i przy nich, ale kto 6069 Obra| rękawy kubraka na niego przydługie; sam kubrak, zbyt obszerny, 6070 Now | wedle gęsi, które lis po przydrożkach chwytał; do stadka zaś swego 6071 Wier| derkacz szparki...~ ~A po przydrożku, pod leśną ścianą,~Kosiarze 6072 Obra| lud cały śpiewa, o krzyżu przydrożnym, który dziewczęta ubierają 6073 Now | siana. A pod krzyżem na przydrożu dziad pacierz mówi głośno 6074 Now | Ojej'. - wrzasnął Felek przyduszonym głosem, gdyż właśnie na 6075 Now | bowiem byt i ludzie go tak ot przygarnęli, z miłosiernego serca i 6076 Now | zapalił się błysk nagły. Przygasił go jednak~wpółspuszczoną 6077 Obra| spanie. Spać każdy musi.~Przygasł już w sobie, ale mówił jeszcze 6078 Now | zwiędłą, obojętną, spojrzenie przygasłe i wysokie, łysiejące czoło. 6079 Now | oczu ani się zapaliły, ani przygasły. Ostrzejsze tylko i bardziej 6080 Obra| od balasków i rozdmuchuje przygaszoną fajkę. Ale dziecko, które 6081 Obra| stanąwszy murom się jego przyglądał.~Na szczęście masz więcej 6082 Now | żłobie i machając nogami przyglądaliśmy się całymi godzinami każdemu 6083 Now | kolację, tylko jak bydło przygnał, tak się rżnął o ziemię 6084 Obra| poczuć ciało żywe albo też przygnieść garścią serce wstrząsane 6085 Obra| chłopem, który wszelkiej przygodzie dotrwa i dostoi. W tym celu 6086 Now | podłużne oko o ciemnej, jakby przygorzałej, powiece i matowa śniadość 6087 Obra| natchnienia, bez uprzednich przygotowań, improwizował po prostu. 6088 Obra| Tymczasem w kancelarii przygotowywano raport, jako taki a taki 6089 Now | to poznali? Jakem ci to przygrywał idący?~- Pamiętam, serce - 6090 Obra| wielmożny" takt zgubił w przygrywce, jakby mu ręce zadrżały, 6091 Obra| według księgi...~Pan nadzorca przygryza czerwone, pełne wargi, żeby 6092 Now | warszty. kiedy to już dobrze przygrzało, wypełznął żmij- rozciągnął 6093 Now | odstąpić nie chcieli.~Słońce przygrzewało coraz silniej, droga stała 6094 Now | boki wycierać, dopieroż jej przygwizdywać, jakeśmy to u ojca słyszeli. 6095 Now | obojętnym głosem:~- Wysoki Sąd przyjąć zechce do swej wiadomości, 6096 Now | przeszedł. Był to sąsiad i przyjaciel, a jak teraz, u Froima, 6097 Obra| ani ja matki, ani żadnego przyjacielstwa! - chlipał Osmólec. - Hu! 6098 Now | potrzęśli raz i drugi z wielkim przyjacielstwem, po czym kumoter do szkapy 6099 Now | nie kamień, toć już tak po przyjacielstwie darmo wywiozę...~Nie odrzekł 6100 Now | je uważał za najbliższe przyjacielstwo swoje, i tego tylko żałował 6101 Obra| dwoma blisko laty kupiec N. przyjął na parobka Onufrego Sęka, 6102 Wier| gawędzie,~Uścisnąć rękę przyjaźni życzliwą,~Poczuć w swym 6103 Wier| tajemnicza~Nieraz ku niemu przyjaźnie zwracała...~Z przechodniów 6104 Obra| ja mówię: To te panie, co przyjechały, sprzedają niepotrzebne 6105 Obra| żądałbyś pan od gminy za przyjęcie w dom swój kandydata?~- 6106 Now | przykrycie nie dba.~Istotnie, przyjemne ciepło szło na nas z. pieca, 6107 Now | pospuszczali oczy: niechętnie przyjmowano cały ten epizod sprawy. 6108 Obra| Szeroki wybuch śmiechu przyjmuje to porównanie. Większość 6109 Obra| takie same miewa z powodu przyjścia twojego kazania i tak samo 6110 Obra| siedział!" Ale wielmożny przykazał, coby w komórce został. 6111 Now | węgle i po mleko postał przykazując, żebym nie powiadał matce, 6112 Now | ucho do ust przykłada, przykazuje nam cicho być - i słucha. 6113 Now | się ojciec, ucho do ust przykłada, przykazuje nam cicho być - 6114 Now | człowiek zajdzie, a po onych przykładzinach pojrzy, to właśnie jakoby 6115 Now | worka z chudą sieczką, on. przyklęknąwszy na jedno kolano lub stanąwszy 6116 Now | drugiej słoma, a w pośrodku przykopane ziemią, a nad wiechetkiem 6117 Obra| pozostały mi wspomnienia nader przykre, gdyż nigdzie nie spotkałam 6118 Obra| miało mu służyć do umilenia przykrej konferencji, jeszcze je 6119 Obra| Wyznać tu muszę, mi było przykro bardzo przechodzić tak obojętnie 6120 Now | chłopiąt, ten i ów czuł wielką przykrość na widok tej bezbronności 6121 Now | począć z długimi rękami w przykrótkich rękawach. Opiera je wreszcie 6122 Obra| W stawach słychać trzask przykry.~- A co? Nieźle macha! - 6123 Now | nogi, żeby okazać, jako o przykrycie nie dba.~Istotnie, przyjemne 6124 Now | rozmiękłej bułki, a w drugiej przykryty talerz z mięsem i jarzyną. 6125 Now | rzeczy będzie gadała? Cóż to, przykrzy mi się, czy co? Czy my to 6126 Obra| gotowanie najwięcej mu się przykrzyło. Kupiec bowiem, ilekroć 6127 Now | odkryło nam nowe widoki; przykucnęliśmy tedy wśród nagromadzonych 6128 Wier| bo z więzów, jakimi go przykuł~Rodzinny zagon, gdzie pot 6129 Obra| zborny, na Pragę.~Do partii przyłączają się kobiety, które chcą 6130 Now | szczupaka i do wista śpieszyło, przyłączył się nagle do kategorii pierwszej 6131 Now | matka od swego Cygana i przyleciała do syna. Jak najrzał 6132 Obra| opuszcza ręce, staje pod ścianą przylepiając się do niej, spłaszcza, 6133 Obra| w arsenale, gdzie tyfus przylgnął niemal do murów i zabierał 6134 1 | nisko~I do stóp jasnych przylgnąwszy ustami,~Rzekłem: - O święta 6135 Obra| jakiś niepokój; wiele kobiet przylgnęło piersiami i obliczem do 6136 Now | wypił. Ja jeszcze i te oczy przyłożył, co już dobrze patrzeć me 6137 Obra| z grubszego. Reszta się przymaglowywa, i dobrze. Nie wszystkie 6138 Now | się do tej wesołości co przymieszało, coraz smutniej, coraz smutniej, 6139 Now | siwe jego oczy patrzyły z przymileniem.~Zegarmistrz, zbity nieco 6140 Now | ich było.~Chłopcy drobni, przymizerowani, spaleni wiatrem i słońcem. 6141 Now | wiesz? Niech przychodzi. - I przymknąwszy zoczone oczy szeptała :~- 6142 Obra| ale nagle drżeć zaczęła, przymknęła oczy i szukając ręką oparcia 6143 Now | opadła na poduszkę, oczy się przymknęły.~Wyleciałem jak oparzony 6144 Now | pochwycony za gardło.~To przymówienie się adwokata, nie będące 6145 Now | oskarżonych przed ostatnim przymówieniem się do wyjaśnień w toku 6146 Obra| Większość mniema, jest to przymówka do szczytu wznoszącego się 6147 Now | dependent głupkowato. Żyd z przymusem widocznym.~Zły był, że ta 6148 Obra| bywał zmysł, "który kochać przymusza". dotąd rzecz zwykła. 6149 Obra| czym śmieje się krótkim, przymuszonym śmiechem.~Na progu ogląda 6150 Obra| to wie, co do czego jest przynależące. Co złodziejstwo to złodziejstwo, 6151 Now | korzyści, jakie sprawie przynieść może wyjaśnienie wskazanego 6152 Now | rybę, makaron i tylko co przyniesioną od piekarza tłustą, pięknie 6153 Obra| warząchwiami strawę. Pamiętam, raz przyniesiono kaszę ze skwarkami z sadła. 6154 Obra| na ręce, dajesz mu jakiś przyniesiony z sobą kawałek bułki, trzymasz 6155 Obra| robocie poradzę. I-wody przyniosę, i drew ułupię, i kartofli 6156 Obra| będą.~Zdarzyło się raz, że przyniosłam z sobą Zachwycenie Lenartowicza 6157 Obra| dobre dzieło rozwinęło się i przyniosło owoce. Jedna to z najpiękniejszych 6158 Now | Felka potem dopiero bociany przyniosły, Piotrusia takoż: ale szkapa 6159 Obra| Onufer~nad dolą swoją płacze, przynosił mu to parę kawałków cukru, 6160 Obra| Wyznać nawet muszę, że przynosiła ona pewne, dość znaczne 6161 Obra| siebie położeniu będące i przynoszące jej największą pociechę; 6162 Now | paliło w piecu. Ojciec matkę przyodział derką, a mnie do sąsiadki 6163 Now | i pan dobrodziej, na ten przypadek, godnemu synkowi może dać. 6164 1 | zawsze jest siła.~A zaraz przypadł wichr i skłębił chmury~I 6165 Obra| która wszystkim do serca przypadła. Była to dziewicza postać 6166 1 | z zastygłą krwi rosą...~Przypadłem z jękiem i martwą mu głowę~ 6167 Obra| powięź słomy. Za Filipem przypadli inni. Zbieg bronił się rozpaczliwie. 6168 Obra| tym... To znów jak na nią przypadło, to się cięgiem śmiała. 6169 Obra| w kącie, plecami do muru przyparty, w jednej koszuli jak ten 6170 Obra| kandydatowi?~- A cóż mu się tam przypatrywać - odpowiada po małym milczeniu 6171 Now | tak. oniemiawszy nagle, przypatrywali panu Łukaszowi ojciec jakby 6172 Obra| zwlekano wydanie mensy, przypatrywano się, mitrężono po naszemu 6173 Obra| przybliż się! Panowie, przypatrzcie się kandydatowi!~Skłonił 6174 Obra| Teraz dopiero można się przypatrzeć jego kolanom, tak ku przodowi 6175 Now | ale ze trzydziestu było.~- Przypatrzta się. moi ludzie - mówiła 6176 Obra| odzywa się on głośno. - Czy przypatrzyliście się kandydatowi?~- A cóż 6177 Now | przeciwnie, najwyższe znaczenie przypisuję temu wszystkiemu, przez 6178 Obra| że to wygląda komicznie i przypomina ,,Osiek" Fredrowskiej komedii. 6179 Now | podnosi głowę i zaczyna przypominać sobie. Jest chudy i długi; 6180 Now | zawołał jakby pierwszy raz przypominając sobie obecność chłopca. 6181 Obra| głębokie framugi okienne, a przypominających kanonickie stalle, siedziało 6182 Obra| skurczona w sobie postać przypominała wołu, ogłuszonego uderzeniem 6183 Obra| rodzinie, o rodzinnym miejscu, przypominałam im wieś, las, pole, żniwa, 6184 Obra| jej obrotu. Na szczęście przypomniał sobie, że czytał gdzieś 6185 Obra| nimi jedna - nazwiska jej przypomnieć już sobie nie mogę - która 6186 Now | oczy mu się zapaliły nagłym przypomnieniem. Wnet się jednak pohamował 6187 Obra| woń stęchła i o mdłości przyprawić mogąca. Nie skłamiesz. Podłogi 6188 Obra| złodziejkę, którą strażnik przyprowadził "w pobyt", którą "opisano" 6189 Obra| połączeniu z koszarami. Przyprowadzono właśnie więźniów; oficer 6190 Obra| dziewczę, nigdy byś nie przypuściła, że w niej coś zbrodniczego 6191 Obra| górnym korytarzu w oddziale, przypuśćmy, kobiecym. Tu strażnik zatrzymuje 6192 Obra| rzeczy ma wątpliwości jakie i przypuszcza, że gdzie indziej jeszcze 6193 Wier| Na wielkie cuda tworzącej przyrody~I nigdy zapał do wiedzy, 6194 Wier| głowy~O wiośnie, ciszy, przyrodzie i Bogu...~Jakieś pytania 6195 Obra| jakieś dziwnie naturalne, przyrodzone jakby. Co się z nią stało - 6196 Obra| całym sercem do parobka przyrósł, a kiedy widział, że Onufer~ 6197 Obra| kupuje na śniadanie albo przyrządza kawę: w postępowaniu swoim 6198 Now | dolnej szczęce skóra tak przyschła, jak u starego człowieka. 6199 Obra| wygiętym, że cała postać przysiadać się zdaje, teraz można widzieć 6200 Now | rosnącą kupę.~Biała królica przysiadła na nogach "starej", grzejąc 6201 Now | wszystko inaczej nazywają.~Przysiadłam się do starej.~- I gdzie 6202 Obra| pan nadzorca nie zdążył przysiąść i zapalić cygara, które 6203 Now | to tylko na zdrowe czasy przysięgali sobie, a na te chore to 6204 Now | Un nie będzie uciekał!...~Przyskakiwał do stojącego w drzwiach 6205 Obra| Gdzie Cygan?--- - wrzasnął przyskakując do wpółotwartej furtki.~ 6206 Now | swoje oczy w połowie rzęsami przysłonił.~- Mądry człowiek, choćby 6207 Now | najcieplejszym zapiecku nie przyśnią się takie dziwy! Na pacierzu 6208 Now | daleka już rżała ku nam i przyśpieszała kroku, strzygąc radośnie 6209 Now | jeszcze. Gdzie idą? Po co przystają z robotnikami, śpieszącymi 6210 Obra| drepcąc parę kroków, to przystając i biorąc tabakę.~Naraz odwrócił 6211 Now | zawołać głośniej może, niżby przystało przed tak dostojnym zebraniem.~ 6212 Now | nikt tu nie miał interesu przystanąć, pogadać, faktorzy nawet 6213 Wier| biegu~Nie umiał dostrzec przystani i lądu...~Czuł, że wyższe 6214 Now | cygar na robotę; ile kobiet przystanie z koszami na starym, wytartym 6215 Obra| lubo w zaprzęgu - z lada przystanku korzysta, aby łeb stary 6216 Obra| popchnęli Cygana, a deputacja przystąpiła do ucałowania ręki "wielmożnego", 6217 Now | to niby matka, więc jej przystęp wolny. A ona jak nie krzyknie 6218 Obra| mundur pokrywał jednak pierś przystępną wielu bardzo ludzkim uczuciom...~ 6219 Obra| to uwzględnić i stawiać przystępniejsze cyfry. Namyślcie się, panie 6220 Obra| siedzieli na ławie, powstają i przystępują bliżej. Chwila zaczyna być 6221 Obra| panowie - przerywa pan radca - przystępujemy do ukończenia tej sprawy. 6222 Obra| Jest to młody jeszcze, przystojny i okazały szatyn, którego 6223 Obra| piersi wystawił, but do buta przystosował, przełknął ślinę i szybko 6224 Obra| którymi piękne panie lubią przystrajać kapelusiki swoje; tu się 6225 Now | parskając z cicha w saperskie, przystrzyżone wąsy; wszakże uspokoił się 6226 Now | huczało w piecu. Ojciec lawę przysunął do naszego siennika i siadł 6227 Obra| guniami więziennymi tli przysypana popiołem długoletniej poniewierki, 6228 Now | na drugie południe jeść przyszedł- To mnie coś przenikło, 6229 Obra| proszę wielmożnego pana, przyszedłem się dowiedzieć wedle wyroku, 6230 Wier| Och! oby tylko wiekowi przyszłemu~Grom pomsty twego nie powtórzył: " 6231 Obra| Proszę wielmożnego pana, przyszliśmy się dowiedzieć wedle wyroków. 6232 Now | obrządek ludzie mają. też przyszły Zaduszki, niby te ich "Dziady", 6233 Now | który sobie zaraz na rękawie przyszył, a ja wygrzebałem patykiem 6234 Obra| pod górę.~Pan radca słucha przytakując; pozdrowieni uśmiechają 6235 Obra| pozdrowienia przechodniów przytknięciem dwu palców do granatowej 6236 Now | miało coś w sobie ze świstu przytłoczonej wielkim ciężarem piersi, 6237 Obra| egzekucji swojej stracił przytomność, a potem wpadł w taką gorączkę, 6238 Now | zawywaje !...~Ale Benedyć przytrzymał go za rękaw siwej koszuliny. 6239 Now | odpowiedziała nic, tylko mnie przytrzymała za rękę. Dłoń jej była zimna, 6240 Obra| nieznacznie. Gdyby go nie przytrzymywał, stary upadłby może. W duchu 6241 Now | twarzyczki. Dziwna rzecz. To przytulenie się dziecka i to bliskie 6242 Now | rozwartej. Chciałby iść przytulić się do mokrej sierści, do 6243 Now | zegarmistrzem do dziada się przytulił, stary pogłaskał go po głowie 6244 1 | Leżeli, z krzywdą na licach przywarła;~A była zmiętej porównana 6245 Obra| była przedmiotem namiętnego przywiązania młodszej Heleny, która miała 6246 Obra| nadzwyczajną czułością i przywiązaniem. Obie siostry używały pomiędzy 6247 Obra| najfatalniejsze. Do niej to jest przywiązany tak zwany "pobyt", którego 6248 Now | wjeżdżała, stary o swoich przywidzeniach zapomniał i czy to sam dla 6249 Obra| skrzynia a wozem pozostał.~- Przywidziało się Janowej, i tyle - odrzekła 6250 Obra| jeden sobie i pannę przywiózł. Od rodziców , powiadali, 6251 Obra| kiedy w progu stanęła pod przywództwem strażnika deputacja poważna, 6252 Now | opłatek białą,~do źrenic już przywołał i ogień, i życie.~- Sz,... - 6253 Now | kurację w Francesbadzie i przywoziła stamtąd nowe toalety wraz 6254 Now | duszeczka, jak wyszło! A?... Ot, przywyczka! Ot czyn! Udawał Iwan wilka, 6255 Obra| dość dzikim, ale do którego przywykłam w końcu tak, że mnie razić 6256 Obra| niespodziane. Więzienia przywykliśmy uważać jako coś bardzo ponurego 6257 Obra| mówią, wyrok; ale Helena przyznała się do uczestnictwa dobrowolnie, 6258 Obra| którzy się już do winy przyznali.~Stąd uważany był za urzędnika 6259 Now | Sprawa była jasna, czyn przyznany, okoliczności wiadome- Tak 6260 1 | wieki,~A żaden nie śmiał przyzostać się w tyle~Ani obrócić za 6261 Wier| stołek, rozpalił ognisko,~Przyzwał lekarza. Lekarz, człowiek 6262 Obra| główne otwierają się cicho, przyzwoicie, jak każda przeciętna brama, 6263 Obra| postępowaniu swoim bywa przyzwoita, a pewne poważanie otacza 6264 Obra| godzin dziennie. Stary, przyzwoitej powierzchowności człowiek, 6265 Now | futerko włosach. Chłopiec przyzwyczajony jest widać do tych pieszczot, 6266 Now | jęk, taki lament, że psi wyją. To nie daj Boże iść 6267 Now | patrzył.~- U-u-u... szpat, psia... - mówił tymczasem pan 6268 Now | tyle czasu- A to ciężki, psianoga, jak młynarskie sumienie... 6269 Now | zoczone oczy szeptała :~- Za psie pieniądze przedam, zmarnuję, 6270 Now | nie pójdziecie wy mi stąd, psienogi?...~Dmuchnęliśmy jak wiali 6271 Now | kudłatego łba skomlącej psiny.~- Kozyrek heto... Kozyrek 6272 Wier| miał matkę... i mógł stroić psoty,~I pocałunków żądać, i pieszczoty,~ 6273 1 | mnie, ale wycie,~Jako więc psów tych, którzy tam przez rosy~ 6274 Dzie| jeszczem sie zapożyczył~U tej pstrej kokoszy.~ ~Jak uszyły, wykroiły,~ 6275 Now | przysięgłych jak zwykle pstrocizna, rozmaitość ubiorów, stanów, 6276 Obra| groźby się nie brał.~W tym pstrym i kolorowym tłumie ujawniały 6277 Now | jeden z drugim gałgany, psubraty, hultaje!~Trząsł się 6278 Obra| się zara w głowie zaczęło psuć, że ino ciągle chodziła, 6279 Obra| Sarkają ludzie, że cenę innym psuje. A co mu tam, byle sobie 6280 Obra| co mu tam, byle sobie nie psuł. Niech każdy pilnuje swego 6281 Obra| rozpoznać nie może tego momentu psychicznego.~Oparty o sztachety i wychylony 6282 Obra| stawiania się w różnorodnych, psychicznych stanach.~Zwykle w numerze 6283 Obra| subiekt niezmiernie dla psychologa ciekawy. Kiedy z arsenału 6284 Obra| aresztantek. Jest przy tym psychologiem.~- To nic ciekawego - szepce 6285 1 | Gwarzyła, brzęcząc, by rój pszczelny w ulu.~Naraz - głos jeden 6286 1 | Skowronek oto zabity jest lichy,~Pszczoła nosząca do ułów swych miody,~ 6287 Dzie| Toruń stary~Złotym żytem i pszenicą~Podniosła galary.~ ~Spod 6288 Now | położyło na szczebelku bułkę pszenną i parę jabłek dla syna, 6289 Wier| on stoi? Wszak wolny jak ptacy?~Chce - niechaj żyje, a 6290 Obra| starego podobnym do oskubanego ptaka; a to tym bardziej, że nie 6291 1 | pomilczawszy, rzekła: - Ale onym~Ptakom jest dano do gniazd wracać 6292 1 | skrzydeł, i jednego jęku~Ptaków lecących...~A mówiąc tak, 6293 1 | była przeraźliwa~I z jakim ptastwo leciało w niej krzykiem~ 6294 Wier| jakie to tam gniazda ptaszę,~Furkania a szczebioty!~ 6295 Obra| zachwiał się i padł zemdlony. Publiczność jest niezwykle zajęta 6296 Now | zainteresowanie się nią publiczności szybko opadać zaczęło.~Wiedziano, 6297 Obra| Wunderli stoi tymczasem przed publicznością zawstydzony, zgnębiony, 6298 Obra| wcale jeszcze zdrowe zęby.~Publika zaczyna się śmiać.~- Ho! 6299 Now | starej", grzejąc je swym puchem i ogryzając lecące spod 6300 1 | ten był - jedyny.~ ~Tak z puchów gniazda dziobeczki pisklęce~ 6301 Now | nich żałość miał.~Całe pół puda węgla kupiliśmy na odwieczerz 6302 Now | rzadko kiedy widywali. Były w pudełku brzytwy ojca, były w drugim 6303 Obra| się prawie. Od samego rana pukanie pod numerami.~- Czego tam?- 6304 Now | tam chleba nie było? Do puklidu baby nie chowają chleba. 6305 Now | w inne babie kłaże, a w puklidzie skądby?...~Chleba i nie 6306 Now | diaska, trzymać tutaj myślą? Pula nie rozegrana, szczupak 6307 Obra| siadł i zaczął gładzić pulchną, błyszczącą pierścieniami 6308 Obra| jeszcze je ślinił obracając w pulchnych palcach pomiędzy grubymi 6309 Obra| oparłszy obie dłonie na pulpicie swego biurka, tak rzecze:~- 6310 Now | rękawach. Opiera je wreszcie o pulpit i podnosi czoło, na które 6311 Now | po prawej ręce stołki i pulpity obrońców, a po lewej świetne 6312 Obra| niepohamowaną żądzą, na szyi pulsowały grube, napięte żyły, a w 6313 Obra| Spojrzenia skupiały się w dwóch punktach. Jedni patrzyli na wóz, 6314 Obra| w gmachu, który nazywają punktem zbornym, a który mnie się 6315 Wier| u swego ołtarza~I stać w purpury blaskach i kamieni,~Gdy 6316 Obra| najniezbędniejsze sprzęty; ściany purytańsko białe i nagie. Jedyną ozdobą 6317 1 | I rzekłem: - Dozwól, a puść mnie od siebie.~ ~Albowiem 6318 Now | przecież Rudemu rondel i puściła go na ziemię. Jęknął jak 6319 Now | położy, choć się tam w tej pustce nie było wielce czego jąć.~ 6320 1 | miastu gospodarzy~I jest pustego grodu hospodynem...~A on 6321 Now | obrzydzenie brało na pustkę, jaka się tu nagle po niedawnym 6322 Obra| się gdzieniegdzie, wśród pustki tej brzęk kajdan rozlegał 6323 Now | posiedzeń sądowych ulica pustoszała z dnia na dzień.~Nikomu 6324 Obra| opisują" w kancelarii i puszczają wolno, aby sobie poszukała 6325 Now | długość swej ręki i nie puszczając jego ramienia.~- Nu, un 6326 Now | wyglądały sine, białawym puszkiem porośnięte uszy, z których 6327 Rota| w rozpadnie w proch i w pył~Krzyżacka zawierucha.~Twierdzą 6328 1 | przed nimi w podróżnym tym pyle~Kraj znikał... Kto wie, 6329 1 | I droga, w słońcu lekkim pyłem wzdęta,~I jakaś straszna 6330 Obra| na oknie leży pod warstwą pyłu. Dowiadujesz się przy tym, 6331 Now | się: ,,Hej, jarmark! Hej, Pyłypok!" A Tyt: "Czomu ne s załyty, 6332 Now | Istotnie, o żadnym Chwedosiu Pyptiuku nie było tam mowy. Jeszcze 6333 Now | miał, to jej niósł i do pyska wtykał: kawałek chleba, 6334 Now | wiosennego kwiecia szkapie przed pyskiem trzymał rozsypując bratki 6335 Now | dla ulżenia sobie wywinął pysznego kozła.~Powynosiły się nareszcie 6336 Obra| krótkim naszczekiwaniem pyszny brunatny seter, w postawie 6337 Now | wsi. Ale to, że go o chleb pytają, wydaje mu się po prostu 6338 Now | He!... - rozśmiał się pytając.~- Łogawa! Ta kobyla łogawa! - 6339 Now | Anulka?... - szepnął ojciec pytająco.~Ale matkę chwycił kaszel, 6340 Obra| Wielmożny" rzuca na niego wzrok pytający. Strażnik skłania głowę. 6341 Obra| policzki patrzył ku drzwiom pytającym wzrokiem. Trzech z deputacji 6342 Now | ławie, ręką głowę podparł. Pytała się matka raz i drugi, co 6343 Obra| cóż wam z tego przyszło? - pytałam baby.~- A ot co? - baba 6344 Now | Oddalano się dla sformułowania pytań, które miały być stawiane 6345 Obra| pierwszej chwili takimi pytaniami i odpowiedziami, które by 6346 Obra| przerywa sobie od niechcenia pytaniem, czy życzysz już zacząć 6347 Now | swojskiego poczuł w tym pytaniu.~- Benedyć Huc! - odkrzyknął 6348 Obra| najpoufniejszej rozmowie, nie do- pytujesz się o rodzaj i stopień winy. 6349 Obra| naszych malarzy, p. St. R., odznaczony złotym medalem 6350 Obra| cicho na zarosłe zielskiem rabaty i ścieżki, twardo stopami 6351 1 | tobie pokazanem,~A tylko rąbek uchyleń zasłony,~A świat 6352 Now | Poleszuków krzyknął:~- Chadzicie, rabiata !~Natychmiast w ławkach. 6353 Now | zaś kto słyszał nazywać rabunkiem zjedzenie funta masła i 6354 Now | sobie obciążającą cechę rabunku; inaczej wreszcie zapatruje 6355 Wier| spojrzeniu przyszłości,~Że chce rachunku - z miliona...~I ujrzał 6356 Now | wasze, moi panowie. Ale raczcie się uspokoić, proszę! Tym 6357 Wier| Do ojca sztywne wyciągnął rączęta,~Rzucił się... wargi drobne 6358 Obra| okrzykiem, jakby mu w dwoje tyle rączości przybyło. Zła jego gwiazda 6359 Now | Wysoki Sąd darować mi raczy. Przestraszyłem się. Może 6360 Obra| mieszkania jego wstąpić raczył, abyś nie gardził... Wymawiasz 6361 Obra| Kiedym je wzięła za chudą rączynę - matka wybuchnęła gwałtownym 6362 Now | przyjdzie Joasia od pani radczyni z żądaniem, aby jej za " 6363 Obra| jednocześnie daje się słyszeć radosne szczekanie wyżła biegnącego 6364 Now | butów- napełnia izbę jakimś radosnym szmerem. Gdy już stół zastawiony 6365 Now | się naschodziło, zaczęły radzić, głowami kiwać, wzdychać, 6366 Obra| do świętego Piotra w tym raju!~Z bramy widać podwórze 6367 Now | świetnych mundurach, po złotych ramach wiszącego w głębi obrazu, 6368 Now | i którędy; to się ino na ramieniach tych inszych zeprze i tak 6369 Wier| głuchem,~Ludzkość, uboższa ramieniem i duchem,~Idzie tak wolno, 6370 Obra| znacznie chodem, ruchem rąk i ramion, sposobem trzymania głowy 6371 Now | o dziwnie powykręcanych ramionach świecznik z gałkami oświeca 6372 Obra| nad stoliczkiem laurka w ramkach, za szkłem, a na niej powinszowanie 6373 Obra| podnosi i spuszcza swoje ramy, przesuwa czółenko, co wszystko 6374 1 | zdał mi się krwawić~Pięciu ranami swymi...~ ~Nie mógł zbawić,~ 6375 Wier| zapomnienia o każdej swej ranie...~U wejścia para buchnęła 6376 Obra| ołtarza nie było, niedzielne ranki przechodziły zwykle w ten 6377 Obra| uderzył dzwonek na mszę ranną. Mężczyźni odkryli głowy, 6378 Now | wąski, długi, błyskał pod ranne słońce zużytą swą klingą, 6379 Obra| łańcuszkiem; wielu, mimo rannego chłodu, stawiło się na zebranie 6380 Obra| kancelarii przygotowywano raport, jako taki a taki więzień 6381 Obra| przez ramię. Spojrzał i raptem zerwawszy się z fotela utkwił 6382 Obra| Ale tu pogorszyło mu się raptownie. Dostał dreszczów, gorączki, 6383 Now | garbaty nos o cienkich, rasowych, rozdymających się nad niewielkim 6384 Obra| więzienia, a dziecko do ratusza.~Kiedym poszła dowiedzieć 6385 Obra| czasem dziwne sytuacje. W ratuszu znajdowała się raz dziewczynka 6386 Obra| widzenia". Co w takich razach jest najpocieszniejsze, 6387 Obra| małe dziecko. Sypiali też raze na pawlaczu w kuchence, 6388 Obra| przywykłam w końcu tak, że mnie razić przestało.~Lecz był jeszcze 6389 Now | ślicznie. Z początku wesoło, raźnie, jak gdyby do tańca same 6390 Now | fajansowym imbryku przyniosła, raźniej mu się jakoś na sercu zrobiło, 6391 Now | Wysunął się z gromadki i rzekł raźnym głosem:~- Tichobaj!~Benedykt 6392 1 | wystrzałem,~Ale piorunem krwi rażony w głowę~Na widok jakiś szatański, 6393 Obra| strach; a lubo obrzękła od razów, jakie jej świeżo Osmólec 6394 Obra| spełnione w miesiącu wrześniu rb.~Sprawa ta po wysłuchaniu 6395 Obra| ustach rwały się i ginęły w recitativach żałosnych, bardziej do jęków 6396 Obra| tonie mowy poznałam, że to recydywista, stary, szczwany ćwik.~" 6397 Obra| należały one do zastarzałych recydywistek, a sądy, wyroki, pobyty, 6398 Obra| zalotne kaftaniki i fartuchy. Recydywistkom grożono wprawdzie siwym 6399 Obra| wydatki ogromne, że roboty ręczne postępują wzorowo, że wreszcie 6400 Obra| koszul męskich, kobiecych, ręczników, płacht, fartuchów, kaftanów 6401 Obra| w domu może. Kto z panów reflektuje? I z jaką dopłatą?~Cisza 6402 Obra| okrywają wszystkie głowy.~Reforma ta tu właściwie dała się 6403 Now | się raz jeszcze, tworząc regularny czworobok. Tak kradzież 6404 Obra| trzydzieści franków po starej Reguli zostało, co na wiosnę 6405 Now | pięć dni to ta było tego rejwachu, go też i pochowali na 6406 Obra| pobytu. Zdejmujesz kapelusz, rękawiczki, a pozdrowiwszy aresztantki 6407 1 | Zaniechaj - rzekła - bo Pan rękojeści~Sądnych szal trzyma w błękitach 6408 Wier| upornie na gmach, kędy w sali~Rekrutów strzygli i mundurowali,~ 6409 Wier| Na drogę, którą iść miały rekruty...~Nagle, jak gdyby zawiodła 6410 Now | pewną niewczesność tych rekryminacyj, owszem skłonny był je uważać 6411 Obra| uprosił kapelana o lekcje religii dla nich, sam na siebie 6412 Obra| przemówień moralnych w wielkim religijnym i społecznym stylu, całą 6413 Now | najlepsza sztuka w całym repertuarze jego. Nigdy mu w nim dorównać 6414 Obra| obyczaj i względną, trochę republikańską swobodę, więzienie istniejące 6415 Now | dawno minęły.~Widać w nim i Resię. żonę jego, z którą dobrze 6416 Obra| przed nim z pewnym rodzajem respektu. Człowiek jest silny, tęgi, 6417 Now | odnośnego prawa.~To świetne résume -- a był to jeden z najniebezpieczniejszych 6418 Obra| go do ostatniej żyłki, do resztki tchu w piersiach.~- Cofam 6419 Now | Stracił w tej chwili do reszty charakterystykę obrońcy 6420 Obra| Tfy!~Tu splunął mówca, a retoryczna ta figura pobudziła deputatów 6421 Obra| front" u proga. - Pod piątym rewolucja! Osmólec tak tłucze Onufra, 6422 Obra| Jak to nic? Co tam za rewolucję pod numerem robisz?~- Ja 6423 Obra| Helenie wiedziano, że jest rezolutna, że w potrzebie za cały 6424 Now | tłumaczy tymczasem sądowi coraz rezolutniej Benedyć. Jest on w tej chwili 6425 Obra| nadzorca. - Nie bądź taki rezolutny! To ty nie wiesz, że za 6426 Obra| święceniu ziół, o pasterce, o rezurekcji...~Zrazu każda aresztantka 6427 Obra| urzędnik pojednawczo. - Nie rób pan żartów i kończmy, moi 6428 Obra| w której grubym wojłoku robactwo zagnieżdża się z niesłychaną 6429 Wier| ozdrowiałbyś, synku rodzony,~Mój ty robaczku marny!~A tak mi przyjdzie 6430 Now | nawet licha była. gorzka i robaczna.~Urwał, rozciągnął usta, 6431 Now | dobrze.~- Czymże ja was, robaki, odzieję? - rzekł ojciec 6432 Obra| wielmożnego - zawołał zdyszany, robiąc "front" u proga. - Pod piątym 6433 Obra| też uprzykrzyła, to on co robiący, do wójta na onej wsi melduje 6434 Obra| ta nijakiej rewolucji nie robię, tylko mi poszło o spanie. 6435 Obra| czasu odmówić nie mogły, robiło się u pierzarek istne piekło. 6436 Obra| podnosiła prawie oczu od szybko robionej cienkiej pończoszki. Pięć 6437 Obra| to mówią, a kilkanaście robotnic, na jakie sto może, szyje 6438 Obra| rozpytywałam.~W szwalni tej robotnicom wolno się ubierać w kaftaniki 6439 Obra| dzierganie, przychylając się do robotnicy i nie odbierając jej roboty 6440 Now | Gdzie idą? Po co przystają z robotnikami, śpieszącymi do kopania 6441 Rota| rzucim ziemi, skąd nasz ród,~Nie damy pogrześć mowy!~ 6442 Now | się stała kwitnąca i owoc rodząca...~Spuściła głowę i zaszeptała 6443 Now | dwuznaczności. Cechy obu rodzajów przestępstw zostały określone 6444 Obra| pytasz o wiek. o rodziców, o rodzeństwo; wyrażasz przy tym skromnie 6445 Obra| nie macie?~- I u mnie jest rodzina. Matka jest, siostry...~- 6446 Obra| żywić mogła, lub też ma rodzinę biedną, której praca ledwo 6447 Obra| Mówiłam tedy z nimi o ich rodzinie, o rodzinnym miejscu, przypominałam 6448 Now | żelazko-to były niemal klejnoty rodzinne. Na półce wprost drzwi ustawione, 6449 Wier| więzów, jakimi go przykuł~Rodzinny zagon, gdzie pot ronił krwawy,~ 6450 Obra| z nimi o ich rodzinie, o rodzinnym miejscu, przypominałam im 6451 Wier| dzieciątko moje~Serdeczne a rodzone!~Złociste łany, srebrzyste 6452 Obra| kawałków cukru, to kilka rodzynków, rzucał mu się na szyję 6453 Rota| Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg...~- Tak nam dopomóż Bóg!~ ~ ~ 6454 Dzie| Paszczę taką! Przy tym rogi...~- Gdzie to było?~- Tam 6455 1 | zebrana~Gwarzyła, brzęcząc, by rój pszczelny w ulu.~Naraz - 6456 Obra| warsztacie, to w domu, to w roli. Każdy też woli, że mu to 6457 Now | nie mogło. Uważano to za romanse dobre w książce, ale nie 6458 1 | to wilcze plemię i miecz Romy!~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~ 6459 Now | widział, żeby się w tym rondlu co gotowało- Byłoby to profanacją 6460 Now | znać było. że płonie jak roratna świeca. Głowa jego zapomniawszy 6461 Wier| Na łące, synku, to trawy rosną,~W srebrzystej mgle stojące...~ ~ 6462 Now | w gałęziach chorowitej, rosnącej przy nim topoli, która, 6463 Now | samorodnie wynika, jakoby rosnął. To jak na on cmentarz człowiek 6464 Now | A ty ze wszystkim głupi rośniesz i nie ma u ciebie żadnej 6465 Now | w jednej ręce garnczek z rosołem, w którym pływają kawałki 6466 1 | I słyszę onych czarnych rot hejnały,~I ów pobitych dworzec 6467 Rota| ROTA~ ~Nie rzucim ziemi, skąd 6468 1 | I pod trąb głosem szły roty milczące,~Wijąc się z wolna 6469 Wier| trzaska...~ ~Brzeżkiem, nad rowem, złocieniec rośnie~I wierzba 6470 Now | z drugiej. Moździerz był rówieśnikiem moim. Kupił go ojciec, gdym 6471 Now | młotkiem introligatorskim, równając i obcinając wielkie arkusze 6472 Obra| podlega większość kobiet na równi z mężczyznami.~Trzeciorzędną 6473 Obra| wolniej oddycha, glos ma równiejszy, ruchy nie tak nerwowe.~ 6474 Now | ta ludzie, zaczęli wodą z rowu lać, ale co... Głownia to 6475 Now | pokazuje kawalera z bukietem róż w ręku; wie, kiedy nie je 6476 1 | zerwaną,~Czerniącą niebios różane krawędzi?~ ~Gdzie lecą owi 6477 1 | tryskały w przestworze,~A dnia różaność, wsiąknięta w powietrze,~ 6478 1 | Jako gdy z nocą świt walczy różany.~ ~A ja, żem wiedzieć chciał 6479 Now | wesół, bo piątkę dostał, rozbawiony nową czapką, która mu na 6480 Now | zaczął, a potem się na dobre rozbeczał.~Matka stęknęła z cicha 6481 Now | okowity, jaka paka towarów do rozbicia, jaka pierzyna do rozdarcia, 6482 Now | synów, którzy się za chlebem rozbiegli jak te liście wichrem gnane, 6483 Now | toczących się beczek, brzęk rozbijanego szkła, łomot kamieni, zgrzyt 6484 Now | panował tu zupełny. Gdyby nie rozbita szyba w okienku, gdyby nie 6485 Now | ziemię. Jęknął jak dzwon rozbity.~Dziwnego wrażenia doznałem 6486 Wier| wichry i burze przewieją~I rozbłękitni się w sobie wiek słońca,~ 6487 Now | zawołał adwokat, któremu wzrok rozbłysnął nagle. Małe szare postacie 6488 Now | za nami krzycząc, żeśmy rozbójniki, szwarcjury i inne tam takie 6489 Now | krzywdzą, co uni po drogach rozbójstwo robią, co uni z tego biednego 6490 Obra| towarzyszek, rzuca się na rozbrajającego je strażnika i naturalnie 6491 1 | pod siną, trupią zorzą~Rozbrzmiało wielkie "amen", jak grzmot 6492 1 | szczyty.~A gdy tak nad nim rozbrzmiały te spiże,~Zdawał się w niebo 6493 Now | zachwiany, jakaś mściwość rozbudzona, jakaś groźba głośna.~Ale 6494 Now | drobną pięścią w kożuszynę rozchełstaną na piersiach i rzucił oczyma 6495 Now | pustą. Deszcz mżył od rana. rozchlapywało się błoto, jaki taki był 6496 Obra| po starym Hanzlim wziął, rozchorował mu się jak na złość... Sam 6497 1 | rosy rzęsnemi~Sypały trawy rozchwiane przy ziemi.~ ~Ja, patrząc 6498 Wier| Chryste, co przebite ręce~Rozciągasz ponad wieśniacze zagony~ 6499 Obra| aresztantki, a to w takiej rozciągłości i z takimi szczegółami, 6500 Obra| przy drzwiach zaś mały, rozciągnięty na ziemi sierota z głęboko 6501 1 | sroga...~I na ogromnym, rozciągniętym płótnie~Kreślę w obłokach 6502 Obra| zobaczywszy ową pannę, pewnego rozczarowania. Jak to, więc już cię tu 6503 Obra| zdjęty ostatnią pasją w swym rozczarowaniu.~- Nie moja... - odpowiada 6504 Now | sykał z początku, potem rozczerwienił się tak, jakby go apopleksja 6505 Obra| chleba, oficer pozwolił go rozdać. Czas upływał, kobiety jedne 6506 Obra| aresztantkom śniadanie i rozdają chleb; w południe obiad, 6507 Now | mówił dowcipny pan Hieronim rozdając karty do wista w zajeździe 6508 Now | rozbicia, jaka pierzyna do rozdarcia, jaki kosz jaj do stłuczenia. 6509 Obra| kawałki mięsa, przy których rozdawaniu każdej z aresztantek zdaje 6510 Now | mogli, tak go przeważała rozdęta brzuszyna. Szkapę z Piotrusiem 6511 Now | pałąkowatych nogach, z dużym, rozdętym ziemniakami brzuchem przez 6512 Obra| długoletniej poniewierki, a rozdmuchnięta nagle powiewem uczucia wybucha 6513 Obra| milczeniu od balasków i rozdmuchuje przygaszoną fajkę. Ale dziecko, 6514 Obra| podejrzywał, nikt nie pytał o nią. Rozdrażnienie woźnego jest tak wielkie, 6515 Now | Uciekaj, bo Żydów biją!~Rozdrażniony był widocznie bardzo. Jego 6516 Obra| jeszcze. Znać, że rad by się rozdwoić, i tu zostać, i tam być 6517 Now | nos o cienkich, rasowych, rozdymających się nad niewielkim wąsem 6518 Obra| pod ścianą.~Nie jest to rozdział stanowczy.~To z jednej, 6519 Obra| Zarobek tygodniowy aresztantki rozdziela się na dwie połowy. Jedna 6520 Now | i tak wielką przepaścią rozdzielone rzeczy. Ale mówca nie pozostawił 6521 Obra| śmiechu przyszło łkanie, rozdzierające zrazu i rozpaczliwe, potem 6522 Now | liść puści, właśnie jako ta różdżka Aronowa, co to o niej w 6523 Wier| żałosnych, zmieszanych w rozdźwięki,~I w jakieś ciche westchnienia,


0-cenic | cerem-dobro | dobry-gadas | gadat-jawne | jawni-kroch | kroci-metny | metod-natch | natez-oczek | oczka-ostrz | oswia-pocie | pocil-powie | powin-przez | przod-rozdz | roze-skolt | skoml-stola | stole-tknie | tkwil-utarl | utart-wrzas | wrzaw-wyzla | wyzlo-zaspa | zaspo-zniew | znika-zzolk

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License