Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Maria Konopnicka
Nowele, Wiersze Z Teki Artura Grottgera: Wojna

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)


0-cenic | cerem-dobro | dobry-gadas | gadat-jawne | jawni-kroch | kroci-metny | metod-natch | natez-oczek | oczka-ostrz | oswia-pocie | pocil-powie | powin-przez | przod-rozdz | roze-skolt | skoml-stola | stole-tknie | tkwil-utarl | utart-wrzas | wrzaw-wyzla | wyzlo-zaspa | zaspo-zniew | znika-zzolk

      Part
8525 Now | małym wyboczeniu i. drogi utartej praktyką, a panowie przysięgli 8526 Now | trzepał pacierz z wzrokiem utkwionym w szkapę.~Zrobiła się cisza 8527 Now | Wielki Piątek, aby w nim utłuc cynamon do wielkanocnego 8528 Obra| ciska, żeby jego choroba utłukła! Onegdaj a to świecę szewcom 8529 Obra| pana krwi z małego palca utoczył! Ja bym wielmożnemu panu 8530 Now | go nie poniesie do wody utopić ani do ognia spalić, ani 8531 Now | jesień jakoś wzięło się i utopiło, nie mogący zwyciężyć tej 8532 Now | kiedy zagroziła nam możność utracenia szkapy, stała się nam ona 8533 Obra| przejmuje. Zdawałoby się, że utrata swobody ruchu i samodzielności 8534 Now | a choć płakała na taką utratę i jak mogła ojcu broniła, 8535 Obra| tabakierkę i wziął sporą szczyptę utrząsając z niej po trochu i w palcach 8536 Obra| ludziach. Widocznie syn się utrzyma.~- A więc, moi panowie - 8537 Obra| nieźle byłoby, żeby się syn utrzymał. Kto wie? Synowa zła i skąpa, 8538 Obra| ścianami i równie czysto utrzymaną podłogą. Dwa zwyczajnej 8539 Obra| swoich, przyczynić się do utrzymania tego starca. Kandydacie, 8540 Obra| w suknie własne, których utrzymanie w całości lub zastąpienie 8541 Obra| do osoby samego kupca N-, utrzymują oni, dla służby bywał 8542 Now | odgadnąć nie mógł: Felek sam utrzymywał, że to już tak jedno do 8543 Obra| swego położyć nie chciała. Utrzymywały, że po nocach nie sypia, 8544 Obra| aresztantki umywają, a który utrzymywany jest bardzo czysto przez " 8545 Now | szmaty upierz, tu strawę uwarz, choć się tam i nie zawsze 8546 Now | kupić dał i krupnik z nich uwarzył.~Nazajutrz przyszedł zziębnięty 8547 Now | rzadko kiedy obiad gotowali; uwarzyło się ziemniaków na rano. 8548 Now | istnienie tego moździerza uważałem jako ważniejsze aniżeli 8549 Now | dostarcza klientowi adwokat. uważam za błahą i bezużyteczną, 8550 Now | to podobać się nie mogło. Uważano to za romanse dobre w książce, 8551 Obra| do winy przyznali.~Stąd uważany był za urzędnika prawdziwie 8552 Now | łeb ogromny w głębinach uwiązanego jej u karku worka z chudą 8553 Now | łapach mały, bury pokurć, uwiązany na sznurku u kosztura, który 8554 Now | ino! Niech cię moje oczy uwidzą!" On nic. Zapłakało sobie 8555 Now | garstkę, boć to owsa nie uwidzi w żłobie; tera pomieszczenie, 8556 Obra| wszystkie oczy patrzą na nią z uwielbieniem, a Helena staje się bohaterką 8557 Obra| tylko dzieci oddawane uwięzionej matce, starszych zabierać 8558 Obra| takim kobiecym dozorze nad uwięzionymi kobietami; a jednak - mamże 8559 Obra| wcześniej jakoś umiała się uwolnić z więzienia. Cały oddział 8560 Now | bieda była kiedy szkapa dla uwolnienia się od nas i naszej opieki 8561 Obra| się prosić pana dozorcy o uwolnienie jej. Gdy wyszła na próg, 8562 Now | od te pioruny Żydy były uwolnione, to uny tego nie widziały! 8563 Obra| a jej rozkwitłe kształty uwydatniała lekka perkalowa spódnica 8564 Obra| rad by przede wszystkim uwydatnić te piękne szczegóły swojego 8565 Obra| świeżo ogolone policzki, co uwydatniło piękny jego podbródek, i 8566 Obra| innym dniu rodziny więźnia uwzględnia się dość szeroko i dlatego 8567 Obra| organicznego, bądź innych uwzględniających się przez zarząd przyczyn, 8568 Obra| zabrano, a prowadzący etap uwzględnił to skromne życzenie. Zakomenderowano 8569 Obra| podaje prośbę - zawsze uwzględnioną - dostaje ślub i idzie na 8570 Now | samowolność, niczym nie uzasadniona? Gonienie za pustym efektem? 8571 Obra| wypowiedziawszy kilka zupełnie uzasadnionych poglądów na jej stan obecny 8572 1 | Garsteczką piasku i kwiecia użątku...~Błogosławiony głóg polny 8573 Obra| wynagradzane w miarę uzdolnienia od dziesięciu do dwudziestu 8574 Now | Jeżeli tedy Wysoki Sąd uznaje słuszność tej mojej skromnej 8575 Now | Gdzie ona ta tego Cygana uznała, tego nie powiem, bo nie 8576 Now | wdzięcznym, gdyby nie było rzeczą uznaną, że wszystkie w ogóle zadania 8577 Obra| prawdziwie użytecznego, a to uznanie zasług pobudzało go do nowych 8578 Now | współczuciem, i on wprawdzie uznawał pewną niewczesność tych 8579 Obra| ślubu dusz wprowadził w użycie w Serbii, był Józiek Kamieniarz, 8580 Obra| jakie tu w lazarecie w użyciu. Na tapczanie twarzą do 8581 Obra| moich znajomych, która, uzyskawszy odpowiednie pozwolenie władzy, 8582 Obra| za urzędnika prawdziwie użytecznego, a to uznanie zasług pobudzało 8583 Now | wypoczywa chwilę. Tytoń, którego używa, nie jest zbyt wyborny, 8584 Obra| spódnica z siwego sukna. Chorzy używają z tegoż sukna krajanych 8585 Obra| elewację znałam doskonale. Używali jej zazwyczaj doświadczeni 8586 Obra| nazywali "Serbią". Pawiak, vel Serbia, jest to posępny 8587 1 | VI~ ~A wstawszy, szliśmy dalej.~... 8588 1 | VII~ ~A gdyśmy zeszli nieco, 8589 1 | VIII~ ~Piały kury~Na czas północny 8590 Now | Dyszała ciężko, nierówno, w- piersiach słychać było świst 8591 Obra| kącie pokoju na decymalnej wadze stojący i uderzywszy nim 8592 Obra| rozróżnić umiało gatunek i wagę kajdan. Kiedy żelazo wlokło 8593 Obra| podobny do pochodu olbrzymiego wahadła w jakimś tajemniczym zegarze. 8594 Obra| sprawiedliwości...~- No - przemówił wahające pan nadzorca - dobrze to 8595 Wier| pytanie było jakoś dziwne...~Wahał się chwilę, czy właściwym 8596 Now | którzy nadbiegli. - A nie. to wal we mnie jeden z drugim gałgany, 8597 1 | pierworodnych waśni,~A bracia dotąd walczą, jak zapaśni.~ ~I słyszę 8598 1 | przemiany,~Jako gdy z nocą świt walczy różany.~ ~A ja, żem wiedzieć 8599 Obra| lew, rwał na nim ubranie, walczył i dopiero siłą większą pokonany, 8600 Now | dobrze! - zawołał Felek. - Walę na pajaca.~A kiedym się 8601 1 | Tak po batalii tej leżeli wałem,~Broń na broń wparta, a 8602 Obra| koleżankami wielkiego poważania.~O Waleni mawiano z rodzajem naiwnego 8603 Obra| otworzyć, to i bez twego walenia otworzę!~- A niechże was, 8604 Obra| czternasty... Tam gdzie Walera, proszę łaski pani...~- 8605 Obra| rzut oka spostrzegłam tu Walerię War. Postarzała, zżółkła, 8606 Obra| pięścią jak taranem zaczął walić w bramę.~Rozległo się wielkie 8607 Now | piguły ze śniegu robili i walili w siebie na rozgrzewkę.~ 8608 1 | bramy,~Z których się tłumy waliły bezładnie,~Ginąc w popłochu 8609 Obra| Ale nasza gmina podejmuje walkę z tym prawem. W jaki sposób? 8610 Obra| się na grzbietach; rzeźnik Wallauer przyszedł w różowym, dymkowym 8611 Now | sprawiedliwości. Oto leży przed wami, panowie, dowód niezbity 8612 Obra| sołdat stojący przed budką na warcie.~- Bra-ma!... - wrzasnął 8613 Obra| swoją nić szarą... Kółka warczą, jak drażniony brytan, szpulka 8614 Obra| włochatą brodawką na górnej wardze.~- Jak Bozię kocham, wielmożny 8615 Obra| zęby błyskały mu spomiędzy warg jak u brytana.~Za Jakubem 8616 Now | cofnięty w siebie, dolną wargę obwisłą, ucho nastawione. 8617 Now | chwilę potem rozlega się wargowy, brzęczący śpiew modlitewny 8618 Now | Wara mi od tego Żyda! - warknął jak brytan na pierwszych, 8619 Obra| takiż kaftan. Ciężki żółtawy warkocz spadał jej nisko na kark, 8620 1 | Lecz dotąd widzę ten u jej warkoczy~Miesięczny płomyk, srebrzysty 8621 Now | od nagłej śmierci krzyżem warowali.~Przeżegnała się stara i 8622 Obra| głuchym łoskotem, mówiono: "warowny" idzie. Były to kajdany 8623 Dzie| Przeleciała Kraków,~Poszła pod Warszawę,~Rozśpiewała swoim szumem~ 8624 Obra| wolno przebywać ani w samej Warszawie, ani w miejscowości bliższej 8625 Obra| następujący artykuł:~"Sądowa izba warszawska rozpatrywała w dniu wczorajszym 8626 Obra| piętnastu laty zwiedzała warszawskie więzienia, gmach przy ulicy 8627 Obra| przecież więźniowie znajdują w warsztatach zatrudnienie.~Po kilku, 8628 Obra| zmierzchu lampa wisząca nad warsztatowym stołem; większe izby mają 8629 Now | chrustu, spod ostatniej warszty. kiedy to już dobrze przygrzało, 8630 Now | musi być gorzej w takich warunkach.~Ojciec gryzł wąsy i milczał 8631 Obra| dla nich niemal normalnymi warunkami życia. Etyka zaś Serbii 8632 Now | wielkie arkusze papieru, warząc klej, mieszając farby.~I 8633 Obra| Zapuszczenie tak zwanej "trefnej" warząchwi w kocioł żydowski karane 8634 Obra| uprzywilejowane nalewają warząchwiami strawę. Pamiętam, raz przyniesiono 8635 Now | choć się tam i nie zawsze warzyło, ot, nie jedno, to drugie, 8636 Obra| to jednego, to drugiego wąsa.~- W takich łachmanach nie 8637 Now | widziałem... Tylko mu te łzy po wąsach kipiały...~- A cóż chcesz! - 8638 Wier| A jęczmień to ci taki wąsaty!~A gryka taka miodna!~A 8639 Now | rozdymających się nad niewielkim wąsem nozdrzach, spojrzenie bystre 8640 Obra| okrągłej, przejrzystej, z wąskich deszczułek zbitej szopy, 8641 Obra| Janowa stanąwszy w pobliżu wąskiego przesmyku, jaki między skrzynia 8642 1 | starych onych pierworodnych waśni,~A bracia dotąd walczą, 8643 Now | stronę, tylko oczy spuścił i wąsów szarpnął, a matka obudziła 8644 Now | rzekł:~- Widzę wzruszenie wasze, moi panowie. Ale raczcie 8645 Now | wyraz słusznemu oburzeniu waszemu, oburzeniu całego społeczeństwa!~ 8646 Obra| Idźcie do diabła z waszymi wyrokami! - krzyczy w ostatniej 8647 Obra| żółknie bardzo szybko, skóra wątleje i nabiera pergaminowej suchości 8648 Now | na oczach, na ustach. na wątłych, odkrytych piersiach: to 8649 Obra| piękne, ale w nim wszystkie wątpia het precz oberwali. To jakże 8650 Obra| po trochu i w palcach ważąc.~- A cóż Osmólec? - zapytałam 8651 Obra| idzie. Były to kajdany ważące ośm do dziesięciu funtów. 8652 Obra| zupa przesoloną została, ważkę nową z gorącym krupnikiem 8653 Now | kładę nacisk. Jest ona ważną, jest ona decydującą. Gdy 8654 Obra| obciągnięte, leżały na wozie ważne, ciężkie, świecąc z dala 8655 Obra| ma zajęta innymi, stokroć ważniejszymi sprawami.~I ta kancelaryjna 8656 Now | dodany z urzędu pojmuję całą ważność tego przedmiotu i winy powierzonych 8657 Obra| zabił. W tej właśnie chwili wbiegł na próg powracający Julek 8658 Obra| hultaje!"~A tam, u progu, z wbitymi w podłogę oczyma stał tymczasem 8659 Now | jaśniejszy kawał ściany wbiwszy, powiesił na nich matczyną 8660 Obra| przed gmachem gromadki.~Wchodzą i w sieniach już dzielą 8661 Obra| tam? - pyta pan nadzorca wchodzącego aresztanta w towarzystwie 8662 Obra| wysłali Jasielską na połów.~- Wchodzę ja - proszę pani - a tu 8663 Now | oczy, gdy się do stancji wchodziło. Przy nim stał moździerz 8664 Now | ona z niego, nie! - dodał wciągając niuch tabaki i kiwając głową.~ 8665 Now | kiedy przez niskie drzwi wcisnął się gruby zegarmistrz w 8666 Obra| głębiej się w poduszkę wcisnęła. Dopiero kiedy Jakub do 8667 Obra| i zaczął trząść wielką, wciśniętą w kadłub głową.~Chłop był 8668 Obra| głęboko między ramiona wciśniętym łbem golonym. Twarz miał 8669 Now | spokojna. Mendel Gdański od wczesnego ranka stał w skórzanym fartuchu 8670 Obra| wspólniczka Szyfersowej, która wcześniej jakoś umiała się uwolnić 8671 Obra| Cóż ta już Onufrowi! Wczora minął tydzień, jakeśmy go 8672 Now | Piotrusiowi tylko dostała się wczorajsza kromka. Poszliśmy z Felkiem 8673 Obra| warszawska rozpatrywała w dniu wczorajszym na pełnym posiedzeniu sensacyjną 8674 Obra| więźniami w żadne rozmowy wdawać się nie warto, bo wszyscy 8675 Now | zarośnie, to się w ziemię wdepce i do cna rozsypie... A tam, 8676 1 | powali,~A jedne w drugie wdeptane kłosy,~Tak po batalii 8677 1 | ledwo zawiązał się w ziarno,~Wdeptany w ziemię i w rolę cmentarną.~ ~ 8678 Now | Piotrusiowi zapisze, bo wdowiec bezdzietny był.~Kiedyśmy 8679 Now | Ustim, jedynak Chwyłyny wdowy, co już od roku dworskie 8680 Obra| malować miało ich uczucie wdzięczności dla osoby, która była prawdziwie 8681 Obra| Osmólca tak, jakby mu był wdzięczny za to, że go przed sobą 8682 Now | powiedziałbym nawet, zadaniem wdzięcznym, gdyby nie było rzeczą uznaną, 8683 Obra| dodawał jej jakby sennego wdzięku.~Cygan nie patrzył wszakże 8684 Obra| igły, kawę, herbatę, masło, wędlinę, chleb biały, tabakę, a 8685 Obra| chciałbym wiedzieć dokumentnie według księgi...~Pan nadzorca przygryza 8686 Obra| do szajki złodziejskiej wędrowała tak, jak od terminu do terminu. 8687 Obra| jej frontem nieskończoną wędrówkę.~Gmach nie posiada żadnego 8688 1 | stado gołębi~I jak żurawi wędrujących klucze -~Rzekła Beatryx 8689 Now | Wiśle słychać było nocami. Węgiel jednak ciągleśmy jeszcze 8690 Now | ojciec zapomniał widać o węglach, bo siedząc na matczynym 8691 Now | Zdawało mi się, że jęknęły węgły naszej izby.~Matka zasłoniła 8692 Obra| Jak tam nieraz człowiek wejdzie, a odezwie się ot tak, po 8693 Obra| uprzejmość samego zarządu. Gdy wejdziesz, a raczej, gdy się przekonają, 8694 1 | sznurze.~ ~A pani moja, wejrzawszy na niego:~- Oto się - rzecze - 8695 Obra| poruszyło się coś za naszym wejściem. Była to aresztantka odsiadująca 8696 Now | i trzy krzyziki czerwoną wełną, jako że to niby ochfiara 8697 Now | Pyłypa... Matka przedała wełny, a kupiła chleba. Dwa bochny 8698 Now | fatalne, zgniłe, żadnej wentylacji, żadnego światła- Powinniście 8699 Now | Panowie przysięgli wynosili werdykt.~Na pierwsze pytanie większość 8700 Now | coraz szczupłej dostawało.~Weselej też było w stajence niż 8701 Obra| ptak ucieka, aby latać. Wesoła, sprytna, śmiejąca się szarymi 8702 Now | głową, posiedział, po czym westchnąwszy wstał, harmonijkę w ową 8703 Obra| dwudziestu kopiejek dziennie.~Weszliśmy na drugie piętro, gdzie 8704 1 | drzwi u drugiej ściany~I weszło dwojgo...W koszulkach, wpół 8705 Now | w zawijach i w płacie, weszły przed chwilą w bramę sądowego 8706 Obra| właściciel winnicy; jest Wetlinger Urban, słodowinik; jest 8707 Obra| Jak to? - woła rzeźnik Wettinger. - To ja takiego będę żywił, 8708 Now | który ich uporządkował wewnętrznie i karnością natchnął. Teraz 8709 Obra| oblatywały drzwi i okna w wewnętrznych murach więzienia, mierzyły 8710 Obra| wstrząsają u moich kolan jakimś wewnętrznym płaczem, ale ani ja, ani 8711 Wier| przemieni...~Tyś głodny; weź to, posil się na drogę...”~ 8712 Now | tylko mówił dalej głosem~wezbranym, pełnym:~-Nu, jak pan dobrodziej 8713 Wier| mundurowali,~W ręku ubogi węzełek trzymała -~Chudoba syna, 8714 Obra| którym złożono węzełki; na węzełkach siedziała jedna z kobiet, 8715 Obra| które się na nich cisnęły z węzełkami, tobołkami, garnuszkami, 8716 Obra| musi pomieścić w niewielkim węzełku, który się przez plecy zawiesza; 8717 Obra| subtelnych, a tak silnych węzłów wzajemnej ufności pomijasz 8718 1 | ty nad polem zbrojno,~Ale wężowym i ohydnym ciałem~Do cichych 8719 Now | stawiam wniosek, aby doraźnie wezwać oskarżonych o wyświetlenie 8720 1 | każda maczana ołowiem~I z wężym sykiem nad sercem się zwija,~ 8721 Obra| gors, naciskając palcem wgłębienie tak, po niejakim czasie 8722 Now | łeb wsadzała do starego wiaderka, aby żłopnąć raz i drugi 8723 Now | obejdzie, choćby też o kozik. Wiadome rzeczy, jako baby na 8724 Now | przyznany, okoliczności wiadome- Tak rozumowali jedni. Drudzy 8725 1 | Nigdy nie będzie nikomu wiadomem.~To tylko powiem, że Chrystus 8726 Now | spełniona przez podsądnych w wiadomych okolicznościach obciążających 8727 Now | psienogi?...~Dmuchnęliśmy jak wiali ze stajenki i jak wiatr 8728 Now | poszedł, straciłem zupełnie wiarę w te rzeczy, które ,, 8729 Now | leży. To jak się czasem wiater pod noc porwie, a tymi krzyżami 8730 Now | kożuchu i wyrudziałej, na uszy wiązanej czapie, która się niewiele 8731 Obra| Sam wiązał, włożył w wiązanie to coś z artystycznych instynktów 8732 Now | przyszła!~I trząsłem nim jak wiązką słomy, bo się niełatwo budził.~ 8733 Obra| silnym swoim, dźwięcznie wibrującym głosem. - Ty co znów? Doigrać 8734 Wier| zakrywszy błękity,~A mroźne wichrów północnych podmuchy~Dreszczem 8735 Wier| krwawiąca...~Kiedyś, gdy wichry i burze przewieją~I rozbłękitni 8736 Obra| niego to szklankę z wodą, to widelec, to talerz z zupą, tak 8737 Obra| odcięta - snuła się tam jak widmo złowróżbne, nienawidzona 8738 Now | głowie jakieś szczególne, widmowe niemal oświetlenie. Malec 8739 Obra| jednakowo zastosowana. Tam widniał wszędzie - w złym i w dobrym - 8740 Obra| w dobrym - człowiek, tu widnieje - prawo.~Sam już gmach nie 8741 Now | otworzyły się przed nimi nowe widnokręgi, że udzieliło im się coś 8742 Now | pole walki na wskroś było widnym. Rozwinął teraz przed nimi 8743 Now | spojrzenia. Rzeczą było widoczną, że na coś oczekuje i czegoś 8744 Obra| tłumaczy urządzenia izby, widoczne zresztą i bez tych objaśnień.~- 8745 Now | poruszenia do jak najmniej widocznych zbliżeń między tabaką a 8746 Now | zapamiętać mogę, odkryło nam nowe widoki; przykucnęliśmy tedy wśród 8747 Now | Był on cały pochłonięty widokiem łańcucha na piersiach pana 8748 Now | pod wpływem tego jednego widoku. Przemówił, zrobił mały. 8749 1 | I nienawiścią żyjesz, a widomy~Twój znak to wilcze plemię 8750 Obra| jakby, znudzony znanym sobie widowiskiem, usypiał; głowa mu też nieco 8751 1 | słońce~Mogłabyś rankiem widywać nad głową!~Jakie hejnały 8752 Obra| resztą rodziny War., ale widywałam tam ich matkę, staruszkę 8753 Now | rzeczy, któreśmy rzadko kiedy widywali. Były w pudełku brzytwy 8754 Now | szkapa lepsza je niż ta widząca. A to kobyla drożna taka, 8755 Now | Łukaszowi ojciec jakby nas me widział-do żłobu prosto poszedł, szkapę 8756 Obra| pani "Dziką"?~- Nie, nie widziałam-odrzekłam spokojnie.-A cóż to za Dzika ?'~- 8757 Obra| przynajmniej. I wnuki... widziałby co dzień wnuki..."~Źrenice 8758 Now | szkapy okrutnie się nam widziało smutno, a co który na stajenkę 8759 Obra| Po każdej nowej krzywdzie widziano go, jak siedząc na schodkach 8760 Obra| Sprüngli. Jakże, moi panowie? Widzieliście, panowie, zęby kandydata? 8761 Now | onej przykładziny sterczy wiechetek ze żytniej słomy, co nim 8762 Now | przykopane ziemią, a nad wiechetkiem gałąź od onego kropidełka. 8763 1 | Beatrycze~,1 zaszło, jako wieczorowe zorze...~A ona, czarnym 8764 1 | Synaczku!... O światło wieczyste!~Puśćcie mnie! Jezu, zmiłuj 8765 Now | paryski, ani nie jestem wiedeński, ani nie jestem berliński - 8766 1 | czułem w ciele rany~I nie wiedziałem, gdzie stąpić mi nogą,~Bo 8767 Obra| przed siebie.~- Diabli go wiedzieli! - wykrzyknął wreszcie rzucając 8768 Now | Chciałby iść na ten wiatr wiejący, na ten deszcz siekający, 8769 Obra| aresztantek, niemłoda, z wiejska ubierająca się kobieta, 8770 Wier| wyjęty z gniazda i już mrący,~Wiejski sierota stał w sądzie przed 8771 Obra| które w kościółkach wiejskich słychać podczas Podniesienia. 8772 Now | mniemać, że gadania tego wiejskiego poganiacza słuchał chciwie, 8773 Obra| niedziela, mówisz -kościele wiejskim, o dzwonach, co zwołują 8774 1 | Kto wie, nikł może na wieki,~A żaden nie śmiał przyzostać 8775 Obra| nici. Wszystkie już starsze wiekiem, pomiędzy nimi dwie wieśniaczki.~ 8776 Now | ociosany po wierzchu, jakoby to wieko trumienne, mający u góry 8777 1 | łkanie,~Idące ku mnie z wieków głębokości.~Bo nie jest 8778 Wier| i lądem!~Och! oby tylko wiekowi przyszłemu~Grom pomsty twego 8779 Now | się od mniejszości i do większości przeszedł. Był to sąsiad 8780 Obra| żadnych własnych pakunków większych, pościeli itd. Wszystko 8781 Now | świecznikowi, który mu się wydaje większym i daleko piękniejszym od 8782 1 | źrenicach życiu,~Gotowych wielbić lub przeklinać Boga,~Po 8783 Obra| czy młodsza, miała swego wielbiciela; nawet zupełnie stare kobiety 8784 1 | przyćmione i smętne.~ ~Wielem zapomniał od onej godziny;~ 8785 Now | widziały wielgie ognie i wielgi pożar i wielgie pioruny 8786 Now | aby w nim utłuc cynamon do wielkanocnego placka. Wtedy to zwykle 8787 Obra| się z całą powagą należną wielkiemu zielonemu stołowa urzędowo 8788 Wier| dwór jest rzecz pańska, wielmożna,~Nie to, co chaty ich, nędzne 8789 Obra| niemal, o tyle wytrawne i wielokrotnie karane używały powagi i 8790 Obra| i dopiero najstarsze, po wielokrotnych powrotach dogasające tu 8791 Obra| to posępny żółty dom, z wieloma należącymi do niego budynkami, 8792 Dzie| Stefkiem chyba,~Jak nie chwycę wieloryba!~I tak przez dzień boży 8793 Obra| pełnił, dobra pańskiego wiernie pilnował, trzeźwy był, uczciwy 8794 Obra| żywo przypomniałam sobie ów wiersz Heinego, gdzie każda strofa 8795 Wier| WIERSZE I OBRAZKI~ 8796 Dzie| Z WIERSZY DLA DZIECI~ 8797 Wier| rowem, złocieniec rośnie~I wierzba na fujarki...~A siwy kaczor 8798 1 | Przy nim fujarka i nóż, i wierzbowe~Gałązki młode z zastygłą 8799 Now | Natychmiast ułamaliśmy kilka wierzbowych witek i zaczęli skwapliwie 8800 Now | słychać było leciuchne szmery wierzby i cykanie świerszcza.~- 8801 Now | się otworzyła i trumny na wierzch wyszły, a umarli wstawać 8802 1 | łuny gorzały zachodnie,~Z wierzchołków sosen zatliwszy pochodnie.~ ~ 8803 Now | siekierą z gruba ociosany po wierzchu, jakoby to wieko trumienne, 8804 Obra| praktykują w najlepszej wierze. Trzyma się to jednak kupy, 8805 Obra| wjechał w bramę, której wierzeje z łoskotem uderzyły o ściany, 8806 Now | prostu oczom własnym nie wierzył i tak kręcił głową, że ledwo 8807 Dzie| pająków nadrwiła,~To bys ledwo wierzyła!~ ~- Moja kumo jedyna,~Czy 8808 1 | z ziemi nie słyszał już wieści!~ ~Dziś znowu muszę zranione 8809 Wier| przebite ręce~Rozciągasz ponad wieśniacze zagony~Z przydrożnych krzyżów! 8810 Obra| wiekiem, pomiędzy nimi dwie wieśniaczki.~O kilka drzwi dalej szwalnia, 8811 Obra| obsadził na osóbku, tak się wieszać chciał. Ano dobrze. Ale 8812 Obra| ciska go ze wstrętem pod wieszadło u drzwi stojące. Nie może 8813 Obra| pytania. Był i taki, który wieszającą mu się na szyi kobietę odepchnął 8814 Obra| pobaczenie mieli po onym wieszaniu! Tak wielmożny idzie, patrzy, 8815 1 | Ani na żadnym rozwieje się wietrze,~Ani Bóg nawet odmienić 8816 Wier| Wśród skrzących mrozów i wietrznej zamieci!~Zima ta ciężka 8817 Obra| rozwarte nozdrza zdawały się wietrzyć powiew ulicy z niepohamowaną 8818 1 | wiedząc, o czym by mówiła,~Za wiewem szat jej szedłem zadumany.~ 8819 Wier| gołąb dziki zagrucha,~Czasem wiewiórka świśnie,~A jarzębiny w koralach 8820 Obra| która pod tymi guniami więziennymi tli przysypana popiołem 8821 Obra| Dowiadujesz się także, że z więźniami w żadne rozmowy wdawać się 8822 Obra| Nareszcie na kwadratowej wieżycy nowego Münsteru zaczynają 8823 1 | głosem szły roty milczące,~Wijąc się z wolna w przeguby ogromne.~ 8824 Wier| NAJMITA~ ~Wąską ścieżyną, co wije się wstęgą~Między pólkami 8825 Now | kręcili się w ławkach jak wijuny, gdy praży słońce.~Dokądże 8826 Now | Bohu" Tak Tyt odrzekł: ,,wo wik" i pyta: "A co niesiesz, 8827 1 | żyjesz, a widomy~Twój znak to wilcze plemię i miecz Romy!~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~ 8828 Now | małego umieją.~Gdyby się wilczęta po lasach śmiały, musiałyby 8829 Now | przeraźliwie jasne i wypala resztę wilgoci ziemnej, resztę tchu żywego. 8830 Obra| przesiąknięte chroniczną wilgocią, podziurawione opatrzonymi 8831 Obra| wnuki..."~Źrenice starego wilgotnieją, stają się miękkie i rzewne; 8832 Wier| izbie zmrok wczesny pada,~Wilgotny a ponury;~Mętnymi szyby 8833 Now | obojętny wzrok jego zatlił się wilgotnym żarem. Wnet wszakże przybrał 8834 Now | przywyczka! Ot czyn! Udawał Iwan wilka, udawał i kozę zdusił! 8835 Dzie| niedźwiedź... to dostoję!~Wilki?... Ja ich całą zgraję~Pozabijam 8836 Now | z tym swoim żalem jak z wilkiem mocuje, od ludzi stroniący. 8837 Now | Czy to tam już wyschła Wiłsa? Czy tratwy tam nie idą 8838 Now | Jest okoliczność, która winę oskarżonych~niemało obciąża 8839 Now | bezimiennej i bezosobistej winie; mniemać by także można, 8840 Wier| takie mogiły!~Ludzkość żyć winna siłami wszystkiemi,~A nędza 8841 Now | niego nie pluł, kiedy un nic winny nie jest... Nu, ja chcę, 8842 Obra| bułeczki, sery, piwo i wino. Na próżno się upierasz, 8843 Wier| drżeć na swym krzyżu.~ ~Przy winowajcy nie było nikogo...~I któż 8844 Now | wozie ustawiono trumnę.~- Wio! - zawołał pan Łukasz. Szkapa 8845 Obra| cztery schodki, do furty wiodące, zaledwie pomieścić mogły 8846 1 | jej szedłem zadumany.~A wiodła nas tam ścieżeczka pochyła,~ 8847 Obra| miejscowości bliższej nad wiorst czterdzieści w jej promieniu.~ 8848 1 | stosy sprzętów, zrąbanych na wióry,~Na czterech rogach rynku 8849 Wier| czoła~I spytał znowu: "Czy w wiosce jest szkoła?"~"Nie". - Pisarz 8850 Obra| tedy o okolice, o nazwy wiosek, o byt gospodarzy, o warunki 8851 Wier| smagała~Srebrnym swym biczem wiosenne zasiewy~I ziemia we łzach 8852 Now | który pełne rączyny trawy i wiosennego kwiecia szkapie przed pyskiem 8853 Wier| błogi:~Słoneczny promień wiosenny, majowy!~Wszedł przez okienko 8854 Wier| pól i lasów, i chaty, i wioski~Powiały razem z dźwiękami 8855 1 | pod krzyż go tam złożyłem wioskowy,~I na pierś drobną upadłem 8856 Wier| Był to niedzielny poranek wiośniany.~W izbie wyrobnik siedział 8857 Wier| dumki nawiewał do głowy~O wiośnie, ciszy, przyrodzie i Bogu...~ 8858 Wier| nadto, że jeśli chłopczyna~Wiosny doczeka, to wzmocni go słońce.~ 8859 Now | go u Froima szczupaku i wiście.~A nie tylko poczuli siłę 8860 Now | Sadzono sprawę ostatnią, która wisiała na wokandzie na samym ogonie, 8861 Wier| koralach stoją~I pachną leśne wiśnie...~ ~A jakie to tam gniazda 8862 Obra| zapala się o zmierzchu lampa wisząca nad warsztatowym stołem; 8863 Now | mundurach, po złotych ramach wiszącego w głębi obrazu, zatrzymywały 8864 Obra| obserwował szmat pajęczyny wiszącej nad piecem i dwa palce w 8865 Now | czarny nad łóżkiem matki wiszący, to na głębokie cienie jej 8866 Wier| fujarki spod lasu wschód wita...~Stanął i otarł łzę połą 8867 Obra| wybiega do przedsionka cię witać, sam cię do kancelarii wprowadzą, 8868 Wier| podniósł się wcale,~Ojca witając z daleka - uśmiechem...~ 8869 Obra| Sęka, pochodzącego ze wsi Witaszewice, powiatu X, guberni Y, który 8870 Now | ułamaliśmy kilka wierzbowych witek i zaczęli skwapliwie 8871 Now | niemal cienką jak wierzbowa witka:~- Oto jest to potężne ramię! - 8872 Obra| choćbyś zrobił sto podobnych wizyt, pożytek z nich będzie taki 8873 Obra| żeby wozy mogły w podwórze wjechać,~- O laboga! - przemówiła 8874 Now | czapką, która mu na oczy wjeżdżała, stary o swoich przywidzeniach 8875 Now | papiery, a drugi bawił się wkładaniem w oko monokla i wyrzucaniem 8876 Now | dziw, że się pod ziemię nie wkręcił. Dopieroż kiedy odeszła, 8877 Now | nogą dziada przysiadał i wkuliwszy ogon pod siebie, z najwyższym 8878 Now | częstował w kolej siedzących, wkupując się niejako tym sposobem 8879 Obra| przestępca do lat piętnastu włącznie, po czym podlega prawom 8880 1 | człowieczeństwo~I jużem duszy nie władał językiem-,~A niepamiętna 8881 Now | panowie, jaka ręka, jaka siła władała tym narzędziem występku?~ 8882 Obra| szczupłości pomieszczenia, skłonił władze do otworzenia karnego oddziału 8883 Now | patykiem takim gwałtu i włamania dopuścić się może?~Podzieliły 8884 Now | otwarte, to był to gwałt, było włamanie.~Jeżeli zaś spoza drzwi 8885 Obra| sprawę o zabójstwo kupca N., właściciela sklepu towarów kolonialnych 8886 Obra| a przecież milsze były właścicielkom swoim od więziennej odzieży, 8887 Now | wywołanych nie wiadomo po co z właściwego miejsca oberwańców, wszystko 8888 Now | ziemię obu się rękami brzucha własnego trzymając. Brnęliśmy tedy 8889 Obra| protokół i pozostawiają własnemu przemysłowi.~Jeśli na taki 8890 Now | którąśmy jej przynosili własnoręcznie.~Ja i Felek siadaliśmy z 8891 Obra| grosze, a dom jest wspólną własnością i wspólnym dziełem gminy. 8892 Now | najrzał z daleka, tak wlazł na strych w słomę i siedzi. 8893 Now | się to do miasta procesją wlecze, już pode drzwi lezie, już 8894 Wier| jak zmartwiały,~We drzwi wlepiwszy źrenice błyszczące...~A 8895 Obra| baba, z wielką, jak pająk włochatą brodawką na górnej wardze.~- 8896 Wier| jakby cienie po drogach się włóczą?~A dzieci we wsi z maleńka 8897 Now | sznurku u kosztura, który włóczędze za podporę służył.~I did. 8898 1 | rozpięty,~Żółcią pojony i włócznią w bok pchnięty...~ ~I złamał 8899 Obra| Mamże go puścić, by się włóczył po drogach jako wstrętny 8900 Now | przy których posiedzenia wloką się jak smoła i które nie 8901 Now | szkapę, która przestąpiła wlokące się za nią postronki.~- 8902 Obra| widocznie, chód bywa ciężki, wlokący się, ruchy niedołężne, powolne, 8903 Obra| wagę kajdan. Kiedy żelazo wlokło się z głuchym łoskotem, 8904 Wier| głowę,~Jakby Bóg gładził włosięta mu płowe.~ ~Wszedł sędzia, 8905 Obra| woźnego. Sam wiązał, włożył w wiązanie to coś z artystycznych 8906 Now | chustczynę z harmonijką odebrał i włożywszy do kuferka, zamknął go na 8907 Now | tom nic widział. A co o wmawianiu to najmniej, bom przecie 8908 Now | mową. Toć byś ty, kumeńku. wmówić we mnie chciał. że ślepa 8909 1 | bursztynowych żywic pełne wnęki,~I grube, smolne, z pnia 8910 Now | ogrodowizny napełniała jej wnętrze. Pod zatkanym słomą okienkiem 8911 1 | powstałem, już pełen płomienia~I wnętrznych głosów, i żaru, i drżenia,~ 8912 Obra| wielkie echo po sklepionym wnętrzu, przez długą wszakże chwilę 8913 1 | rosy~Na pełny księżyc wyli wniebogłosy.~ ~Bo już ustało we mnie 8914 Wier| Idź, idź! Opłatę do kasy wnieść trzeba,~Choć jedno ziarno 8915 Now | po której mu tylko jeden wnuk pozostał. Gdy stary Mendel 8916 Now | Bohu" Tak Tyt odrzekł: ,,wo wik" i pyta: "A co niesiesz, 8917 1 | drżące, długie cienie~Na wód błękitność; i wyszły tchy 8918 1 | w powiewach~Po drżących wodach i po sennych drzewach.~ ~ 8919 Dzie| musiałem dodać~Po kieliszku wódki.~ 8920 Obra| wylanych na niego kubłów zimnej wody- zawołano go do kancelarii. 8921 Now | a my popijaliśmy~kolejno wodziankę z żelaznego garnczka.~Ojciec 8922 Obra| za łby się z frajerami wodzić! Nie spodziewałem się tego 8923 1 | przedwieczornej,~Podobne wodzie wielkiej i jeziornej,~Pod 8924 1 | pierzchły słowiki,~Konie wodziła pijana czerniawa~Obozującej 8925 Obra| drzemały, albo też bezmyślnie wodziły dokoła oczyma; ogół wszakże, 8926 Now | jej sprawność i jej szyk wojenny, który ich uporządkował 8927 Obra| na to zaś wszystko gruby wojłok, służący do okrywania się.~ 8928 Obra| odzieży, w której grubym wojłoku robactwo zagnieżdża się 8929 1 | O wojno!~Nie przeleciałaś ty nad 8930 1 | duchem,~A przy mnie stoi cień wojny czerwony~I gada do mnie 8931 Obra| czasy, potem musiał z wojskiem na trawę ciągnąć, na wieś. 8932 Obra| się wydał czymś w rodzaju wojskowego biura w połączeniu z koszarami. 8933 Obra| niegdyś zamykała lazaret wojskowy.~Bardzo szerokie schody 8934 Wier| wypłat tygodniowych hasłem.~Wokoło gwarnym cisnęli się tłumem~ 8935 Wier| Że mógł rozpłakać się i wołać: Matko!~Gdyby miał matkę... 8936 1 | straszliwie cicha!~O, krzycz i wołaj, że zrobiono z ciebie~Rzecz 8937 Obra| ręce trząść nimi zaczął, wołając zdławionym głosem:~- Ani 8938 1 | najświętszych zarzyna~Krwią wołające, niewinne ofiary...~Ten 8939 Obra| jesień słabnie to jak muchy. Wolałaby babę... Phi! weźmie i dziada, 8940 Now | droga, kochana, stara! - wołaliśmy na przemian, głaszcząc , 8941 Now | gwizd przeciągły, śmiechy, wołania, wybuchy krzyków i płaczu 8942 Now | się tu zbierało kupkami z Wołhatycz, z Krynek, z Zahajnego, 8943 Obra| najpierw zobaczyć ogródek? Nie? Wolisz gmach oglądać? Naturalnie, 8944 Obra| aresztowana wypuszczona jest na wolność bezwzględną. Drugim stopniem - 8945 Obra| jednym z tych ostatnich, na wolnym brzeżku ławy, i chciałam 8946 Obra| sobie postać przypominała wołu, ogłuszonego uderzeniem 8947 Obra| Podał Jakub czarno oprawny wolumin, a pan sekretarz przerzucać 8948 Obra| charakterystycznej mdłej woni, która tu jeszcze się wzmaga. 8949 Now | Ja popiół na głowę mam i wór gruby na głowie mam. i na 8950 1 | ludzie!~ ~Cisi i szybcy, z worami zgrzebnemi,~Zdzierali trupy 8951 Now | koszulę na piersiach szarpnął, woreczek ze szkaplerzem rozerwał 8952 Obra| dziennie, idą do łatania worów, sienników i do darcia pierza.~ 8953 Obra| siedząc skulona i łatając wory.~Była to ohydna baba. Tęga, 8954 Now | zrosła. A pan tak jak na worze z popiołem zasiadł' Przecie 8955 Obra| czy trzy karmią żółte jak wosk i obrzmiałe na twarzyczkach 8956 Obra| lśniąca, jakby pociągnięta woskiem. Właściwie przecież jest 8957 Obra| kancelarii. Schody i korytarze woskowane i zasłane suknem, powietrza 8958 Now | szkapa tylko piasek teraz wozić będzie. Zaraz mnie Felek 8959 Obra| drzwiami przy mleczarskim wózku. Stary Wunderli pogląda 8960 Obra| długi szereg zakratowanych wozów zaczął się poruszać, z wolna 8961 Obra| wykręcić skrzynie, żeby wozy mogły w podwórze wjechać,~- 8962 Now | cichym. Cienki promień słońca wpadający do alkowy przez otwór persowej 8963 Now | syczącym, w coraz~wyższe wpadającym tony. - Ludzie?...~I za 8964 Now | coraz wyraźniejsza wrzawa wpadła nareszcie w opustoszałą 8965 Now | stajenki i jak wiatr do izby wpadli.~W parę pacierzy potem wszedł 8966 Now | długiej, wąskiej sionki wpadło kilka kobiet: powroźniczka 8967 Now | zmęczonym, przerywanym głosem:~- Wpadnij no, Wicuś, do maglarki na 8968 1 | leżeli wałem,~Broń na broń wparta, a ciało pod ciałem.~ ~A 8969 Obra| blada kobieta, która się wpatrywała we mnie natężonym wzrokiem 8970 1 | gwiazda przewodnia,~W Boga wpatrzona, szła cicha i biała,~Lecz 8971 Now | O... je! - wołał Piotruś wpatrzony w nią z zachwytem, gdy zanurzała 8972 1 | ohydnym ciałem~Do cichych wpełzłaś gniazd, aby je skalać~I 8973 Now | Ja jej tam kumotrowi nie wpieram! - rzekł patrząc w ziemię. -~ 8974 Obra| skrzyni od wożą, wreszcie wpiły się z jakąś dziką przenikliwością 8975 Obra| książki". Połowa zarobku, wpisana do książki, stanowi fundusz 8976 Obra| mógł z nimi pogadać i ,,wpłynąć na nie".~Spodziewam się, 8977 Obra| aresztantki ulegają niwelującym wpływom więziennego życia.~Po ruchach 8978 Now | przeleciał kurcz nagły, wpółgłośna klątwa wypadła mu przez 8979 Obra| wrzasnął przyskakując do wpółotwartej furtki.~Aresztanci spojrzeli 8980 Now | zawołała raz jeszcze. Była wpółpodniesiona na łóżku, zapadłe jej oczy 8981 Obra| opodal od wejścia rodzaj wpółprzyćmionego i ciasnego kojca, gdzie 8982 Obra| czaszką.~U nóg chłopca leżał wpółprzytomny parobek, ściskając jeszcze 8983 Obra| w takt niecierpliwym lub wpółsennym ruchem. To więźniowie przędą. 8984 Now | nagły. Przygasił go jednak~wpółspuszczoną powieką i niby obojętnie 8985 Now | które dysząc kręci w wąskiej wpółwidnej sionce kamieniczki; chudy 8986 Obra| aresztantki z wielką zręcznością i wprawą. W każdej izbie mieści się 8987 Obra| jego postawa. Przy pewnej wprawie można po niej od pierwszego 8988 Obra| przewlekłe brzęki, w których wprawne ucho z daleka rozróżnić 8989 Obra| nich nabywa niesłychanej wprawy i porusza palcami z szybkością 8990 Obra| podnosząc głos mówi:~- Woźny, wprowadź kandydata!~Woźny przechodzi 8991 Obra| witać, sam cię do kancelarii wprowadzą, sadowi, uśmiecha się, zaciera 8992 Obra| rodzaj mistycznego ślubu dusz wprowadził w użycie w Serbii, był Józiek 8993 Obra| Serbii jest matką wynalazków, wprowadziła pewne ulepszenia i w praniu 8994 Obra| ziemi naszej żebraninę, a wprowadziły do niej miłosierdzie. Nie 8995 Obra| te szewcy skład na skóry wprzód mieli. Jak go też wielmożny 8996 Obra| Pierwszy raz o dwunastej dla wpuszczenia świeżego powietrza; drugi 8997 Obra| gdzie na ławach kamiennych, wpuszczonych w głębokie framugi okienne, 8998 Obra| sponiewierane istoty mimo woli wracają myślą do chwil, w których 8999 Obra| numery czyste koszule, a wracając samą drogą, zabiera brudne, 9000 Now | Kiedy ojciec z rzeki do domu wracał, wybiegaliśmy - gdzie! 9001 Now | Po miesiącuśmy już wracali -dodał ojciec. -Graliśmy 9002 Now | czym zziajani, zmęczeni, wracaliśmy do domu, szkapa naprzód, 9003 Now | słuch wysubtelnił. stopień wrażliwości wzmógł do wysokiego napięcia. 9004 Obra| i przybladł nerwowo. Był wrażliwy i nie lubił scen przechodzących 9005 Now | postrzyżoną krótko, czoło głęboko wrębione i cofnięte nieco, lekko 9006 Now | się tyle nie załopotała co wróbel, kiedy odlata.~Więc kiedy 9007 Wier| jeszcze przed zimą,~Jak ten wróbelek lichy...~ ~Oj, ozdrowiałbyś, 9008 Now | wychylała się szyja cienka jak u wróbla, a niezmiernie chude nogi 9009 1 | wyciągnąwszy cienkie~Jako wróbliki one, patrzą w trwodze~Na 9010 Now | takie, które już nigdy nie wrócą, mruczenie to rośnie, potężnieje, 9011 1 | Twarzą zalaną łzami - i nie wrócić!~ ~Bo gorszy powrót, niźli 9012 1 | trupi wkoło oblatuje.~ ~Wróciłem z drogi śmiertelnych przestrachów~ 9013 Obra| poważanie otacza widocznie. Wróciwszy z ogródka, aresztantki zabierają 9014 Rota| Nie damy, by nas zniemczył wróg...~- Tak nam dopomóż Bóg!~ ~ 9015 1 | przez izby połowę,~Jakby nie wroga zabity wystrzałem,~Ale piorunem 9016 Obra| blada, wysoka, z długim wronim nosem i małymi oczkami, 9017 Obra| jakby skamieniał, jakby wrósł w podłogę. Tylko coraz niżej 9018 Obra| pan nadzorca. - W ziemię wrosłeś czy co?~Szturchnął go ponownie 9019 Now | drzwiom i otwarli usta jak wrota. Jest coś uroczystego, coś 9020 Obra| wtedy nawet, kiedy cała izba wrzała jakąś burdą.~Ale nie tylko 9021 Now | wrzawą. Szyderstwa, pogróżki, wrzaski, złorzeczenia towarzyszyły 9022 Now | Powietrze zdawało się pijane tym wrzaskiem motłochu: jakaś zwierzęca 9023 1 | pisklęce~Sterczą dokoła z wrzaskliwym szczebiotem,~Jako tych dwojga 9024 Now | granatowy i rzucił go na nas.~Wrzasnęliśmy z uciechy i natychmiast 9025 Dzie| zerwie się na nogi,~Jak nie wrzaśnie z wielkiej trwogi!~Pędzi


0-cenic | cerem-dobro | dobry-gadas | gadat-jawne | jawni-kroch | kroci-metny | metod-natch | natez-oczek | oczka-ostrz | oswia-pocie | pocil-powie | powin-przez | przod-rozdz | roze-skolt | skoml-stola | stole-tknie | tkwil-utarl | utart-wrzas | wrzaw-wyzla | wyzlo-zaspa | zaspo-zniew | znika-zzolk

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License