Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Maria Konopnicka
Nowele, Wiersze Z Teki Artura Grottgera: Wojna

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)


0-cenic | cerem-dobro | dobry-gadas | gadat-jawne | jawni-kroch | kroci-metny | metod-natch | natez-oczek | oczka-ostrz | oswia-pocie | pocil-powie | powin-przez | przod-rozdz | roze-skolt | skoml-stola | stole-tknie | tkwil-utarl | utart-wrzas | wrzaw-wyzla | wyzlo-zaspa | zaspo-zniew | znika-zzolk

      Part
9526 Now | mówcy. Było to najpierw wyżłobienie, potem fosa, potem nieprzebyta 9527 Obra| patrzysz na wytartą i jakby wyżłobioną licznymi stopami podłogę 9528 Obra| przyjęła nowość; z czasem wyznaczono etat dla stałego nauczyciela, 9529 Now | dopiero po długich badaniach wyznał, że jakiś obdartus krzyknął 9530 Obra| odpowiednim każdemu z tych wyznań nadzorem. Zapuszczenie tak 9531 Now | zeznania świadków ze sfer wyższych, wreszcie przybycie pięknej 9532 1 | nalezion wielki jest i mały~I wyzwolony jest jeszcze od pana,~A 9533 Obra| ten kaleka nie może już wyżyć ze swej pracy. Owszem, nie 9534 Now | nader rzadko zstępowało z wyżyn półki na poziom naszego 9535 Obra| głowa do góry, spojrzenie wyzywające. Nie prosi o ulgę, nie prosi 9536 Now | więcej dzieci ma, niż ich wyżywić może, to jedno albo i dwa 9537 Obra| przychodzą, pozdrawiają się wzajem i stają gawędząc niedbale. 9538 Obra| się w kółko i popychanie wzajemne, gdyż miejsca bardzo mało, 9539 Obra| dwóch ludzi przenikało się wzajemnie wzrokiem.~- Tam do licha - 9540 Obra| tych znać powagę chwili.~Wzajemnych skarg, plotek, opowiadań 9541 Wier| których łzy wielkie i srebrne wzbierały~I gasły w rzęsach spuszczonych 9542 1 | się głosów, jako wicher, wzbiło~I tysiąc głosów, jak wicher, 9543 Obra| nie należy niczym i nigdy wzbudzać nieufności w strażniku. 9544 Obra| położeniu.~Trzeba mu i litość wzbudzić, i nie okazać się zbyt niedołężnym. 9545 Obra| postaci znać było gniewne wzburzenie. Po chwili wszakże opanował 9546 Now | chudego studenta z facjatki.~Z wzburzoną czupryną, w rozpiętym mundurze 9547 1 | IV~ ~A widząc mnie tak wzburzonym do głębi,~Jak mętna fala, 9548 1 | droga, w słońcu lekkim pyłem wzdęta,~I jakaś straszna pustka, 9549 1 | bijąc w zachód złoty,~Jak wzdęte żagle, bielały namioty.~ ~ 9550 1 | plamiące próg domu,~Tom się tak wzdrygnął cały, jak od sromu.~ ~Próżno 9551 Obra| kolanach.~Muszę wyznać, że wzdrygnęłam się mimo woli. Głos mi się 9552 Now | zaczęły radzić, głowami kiwać, wzdychać, a że nam ojciec tego dnia 9553 Obra| się, pociągając nosami i wzdychając głośno. Jeśli której zapytasz 9554 1 | Wskroś duszy snują z żałosnym wzdychaniem.~Lecz cięższą nad to jest 9555 1 | brać świat ten w obronę~I wzejść bławatkiem nad pola orane,~ 9556 Wier| pytania...~Och! oby tylko nie wzeszedł on sądem~Klęsk ostatecznych 9557 1 | wiedzie ta droga.~I tak nam wzeszło pierwsze owe rano~Wpośród 9558 Obra| frajerko!", okazując jawnie wzgardę swoją, jako władza, dla 9559 Obra| zaś swego obiadu, z pełnym wzgardy rozmachem, wylewa z miski 9560 Obra| w kaftaniki białe, przez wzgląd na delikatniejszą ich robotę, 9561 Obra| cechy uwięzionych; próżność, względny dobrobyt, chęć odznaczenia 9562 Obra| i prawdziwie rycerskich względów. Sam ,,wielmożny" wybiega 9563 Now | dowodzenia stawia, ale które ze względu na wynik dowodzenia nikogo 9564 Now | żadnych nie dostarczyły w tym względzie wskazówek. to jasne, 9565 1 | pani moja mnie wywiodła,~Wzgórek był, wyspie podobny, nieduży,~ 9566 1 | gdy mówiła jeszcze, ono wzgórze,~Kędyśmy stali, tłum wielki 9567 1 | zadumana siadła~Na onym wzgórzu i na złomie skały,~I patrząc 9568 Obra| co też gmina dać myśli za wzięcie tego próchna! A toć to skóra 9569 Now | też pod jesień jakoś wzięło się i utopiło, nie mogący 9570 Now | niciarza Greulicha? Skąd się tu wzięły te obszarpane wyrostki? 9571 Obra| owa ogólniejsza nazwa jest wziętą. U furty tego gmachu stanęłam 9572 Obra| Hänzli, tak samo z gminy wzięty, po trzech miesiącach powiesił 9573 Wier| chłopczyna~Wiosny doczeka, to wzmocni go słońce.~Wreszcie oświadczył, 9574 Now | wysubtelnił. stopień wrażliwości wzmógł do wysokiego napięcia. Z 9575 Wier| nie wzruszy...~Nigdy nie wzniesie pogodnych swych powiek~Na 9576 Obra| ma prawa? Wszak każdy na wzniesienie kancelarii dał swoje trzy 9577 Obra| wyrównanie tego sztucznie wzniesionego poziomu, na jakim stosunek 9578 Obra| myślom jego bieg górny i wzniosły. Czuł się inicjatorem nowych 9579 Now | Gaon, co znaczy: wysoki, wzniosły-~Kiedy pierwsi z tłumu pod 9580 Obra| trawnikami, wśród których wznoszą się dawniej sadzone drzewa. 9581 Obra| to przymówka do szczytu wznoszącego się poza Mythenami, Dużym 9582 Obra| roboty ręczne postępują wzorowo, że wreszcie co do moralności 9583 Obra| trzecim matowość spojrzenia wzrasta z dniem każdym, oczy kołowacieją 9584 Obra| dniach rzucali. Gdy zaś przy wzrastającej zgryźliwości i porywczości 9585 Obra| silną budową i olbrzymim wzrostem. Gdy mu na sali sądowej 9586 Obra| zbrodniczego być może. Średniego wzrostu, składna brunetka, biała 9587 Now | objawił niezadowolenie swoje wzruszając ramionami, parskając z cicha 9588 Obra| całą kopalnię przestróg wzruszających, cały skarbiec pięknie zaokrąglonych 9589 Now | wrażenie.~Przechodnie stawali i wzruszali ramionami. Parę razy nawet 9590 1 | jeśliś kamień nawet, ja cię wzruszę!~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~ 9591 Obra| niespodziane, iskry przelotnych wzruszeń, obaw, pomysłów, zalegają 9592 Obra| kołatał.~Wszyscy byli dziwnie wzruszeni. Na wielu apatycznych twarzach 9593 Now | podrzucił głową i rzekł:~- Widzę wzruszenie wasze, moi panowie. Ale 9594 Obra| uśmiecha się widząc to i jest wzruszoną. Jeśli dziecko było tym 9595 Obra| to wielmożny pan - mówił wzruszonym głosem - mało się nad nami 9596 Wier| światło nie zbudzi, nie wzruszy...~Nigdy nie wzniesie pogodnych 9597 Obra| szczerość, wszystko, co wzruszyć i rozbroić może. Ona to 9598 Now | progu żołnierza.~Pan prezes wzruszył z lekka ramionami.~- To 9599 Now | wyjaśnień w toku rozpraw wzywać? Czy nie jest to samowolność, 9600 Wier| polu jałowem,~Przed sąd wzywając całe pokolenia...~I widział, 9601 Now | jakie przewiduje prawo. Wzywam was, panowie przysięgli, 9602 Obra| izbach sypialnych - czasowo wzywani tylko, do robót takich, 9603 1 | XI~ ~Nikt mi już nigdy z duszy 9604 Obra| podlega momentalnym zmianom zabarwienia i w ogóle ma silniejsze, 9605 Now | światowego i mogącego jeszcze zabawiać się tańcami. Żyd gorejącymi 9606 Obra| ogródka, w którym wolno ci zabawić dłużej nieco, gdzie dostajesz 9607 Now | wydaje mu się po prostu zabawnym. Skądżeby oni chleb wzięli, 9608 Now | bo co i raz to do niego zabiegała, to mu płótniankę przyniosła, 9609 1 | wypowiem usty,~Jakie mi drogę zabiegły obrazy~I jakie trupy spotkały 9610 Obra| Wróciwszy z ogródka, aresztantki zabierają się do roboty. Zręczniejsze 9611 Now | prokurator, ani obrońca nie byli zabierali głosu. Nie podnosił oskarżenia, 9612 Now | skąd.~Nazajutrz w południe zabieraliśmy się właśnie do przedstawienia 9613 Obra| pozycji.~Już się do odejścia zabierasz, kiedy pan nadzorca, który 9614 Now | pójdzie, jak nas ze sobą zabierze, jakie to my tam zobaczymy 9615 1 | szarpie żywą pierś, i nie zabija!~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~ 9616 Obra| śpiącego w głowę. na miejscu go zabił. W tej właśnie chwili wbiegł 9617 Dzie| Polna myszka siedzi sobie~I ząbkami serek skrobie!...~ ~ 9618 Now | sobie. Dwie złote iskry zabłysły w siwych oczach Felka. Prawda! 9619 1 | świata,~Co by nad piekłem tym zabłysnął tęczą.~I dotąd gołąb ów 9620 Obra| tej młodej podpalaczki i zabójczyni, o której rozpisywały się 9621 Obra| siedziała wówczas la sławna Zabór., która otruła kochanka 9622 1 | będzie potem, gdy chleba zabraknie?...~Dokończyć nie śmie i 9623 Now | i parę jabłek dla syna, zabrało się i poszło. Pod wieczór 9624 Obra| tabakę, zaginioną kiełbasę, zabraną igłę - na porządku dziennym.~ 9625 Now | stanowiące istotę czynu karnego zabrane zostały spod zamknięcia, 9626 Obra| Prosił, żeby go na wóz zabrano, a prowadzący etap uwzględnił 9627 Rota| hetmanił,~Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg...~- Tak nam dopomóż 9628 Obra| wśród tego tragicznego tłumu zabrzmiała nagle z kilku setek piersi 9629 Now | Siedział tak jeszcze, gdy nagle zabrzmiało: Sąd idzie!~Powstali wszyscy. 9630 Wier| mokradłach bocian szczudłuje~I żaby dziobem bierze...~A skowroneczek 9631 Now | klepie go po ramieniu i zachęca do zabawy z dziećmi w podwórku.~ 9632 Obra| obecnych patrzy. Uśmiech ma zachęcający, wesoły prawie. Kuntz Wunderli 9633 Obra| nie zaleje, ani ścian nie zachlasta, ani nawet fartucha bardzo 9634 Wier| którym przyszłość z czołem zachmurzonem~Zasiada, pełna klęsk i spustoszenia...~ 9635 Obra| szczęki ogromne. Pod niskim, zachmurzonym czołem oczy małe, ponure, 9636 1 | koroną w pozłocie~Blasków zachodnich, i zdał mi się krwawić~Pięciu 9637 1 | Na której łuny gorzały zachodnie,~Z wierzchołków sosen zatliwszy 9638 Now | u was - mówił pan doktor zachodząc do matki- - I wilgoć straszna! 9639 Obra| mnie coraz głębszym cieniem zachodzących oczu. Postać jej była gibka, 9640 Obra| Jezu!~Twarz pana nadzorcy zachodziła złowrogim cieniem. Palce 9641 Obra| i do której najczęściej zachodziłam potem, w ciągu cotygodniowych, 9642 Obra| ale i w miłosierdziu miarę zachować należy!~Jeszcze pan radca 9643 Obra| czyhać komuś drogą, słowem, zachowujesz się z aresztantka w taki 9644 Obra| ubranie zabitego chłopca, zachwiał się i padł zemdlony. Publiczność 9645 Now | naruszony, jakiś porządek zachwiany, jakaś mściwość rozbudzona, 9646 Obra| raz, że przyniosłam z sobą Zachwycenie Lenartowicza i czytałam 9647 Now | Piotruś wpatrzony w nią z zachwytem, gdy zanurzała w żłobie 9648 Now | gdzie nam ojciec siennik zaciągnąć kazał, kiedy we śnie usłyszałem 9649 Obra| usunęła się od wszystkich, a zaciągnąwszy tapczan swój pod piec, trawiła 9650 1 | jęk usłyszał; a choć się zaciąłem~Przez noc jedną, jak 9651 Obra| sobie, dziwny, oryginalny, zaciekawiający w najwyższym stopniu; tu 9652 Obra| szczególna postać, która mnie zaciekawiła mocno.~Konwój zamykał Zaparty, 9653 Obra| wprowadzą, sadowi, uśmiecha się, zaciera dłonie i zapewnia, że jest 9654 Obra| kołnierza. Różnice ruchów zacierają się pomiędzy nimi; najsilniejsi 9655 Now | Nazajutrz przyszedł zziębnięty i zacierając skostniałe ręce. od proga~ 9656 Wier| posępna i cicha,~I tylko usta zacięte, drgające,~Jakiś krzyk duszy 9657 Obra| będzie potem, zawsze, zawsze. Zaciętości niedawnej bójki ani śladu. 9658 Obra| patrzą, że gmina patrzy. Zaciska tedy zęby i znów podnosi 9659 Now | dobrodziej spokojny być!~Zacisnął usta i sięgnął z powagą 9660 Now | Żyda. rozkrzyżował ręce zacisnąwszy pięscie i rozstawiwszy nogi 9661 Now | rozmiarów jakiś charakter zaciszny, domowy niemal: szeregi 9662 Obra| pytaniem, czy życzysz już zacząć swoje oględziny. Pytanie 9663 Now | schodom suteryny się rzucił.~Zacząłem się na gwałt odziewać, a 9664 Now | Ojcze nasz" mówić kazał, sam zacząwszy głośno.~Podniósł ojciec 9665 Now | podciął, i bić się w piersi zaczęłam. Boże, bądź miłościw grzesznej 9666 Now | ojciec, a już mu ręce latać zaczęły- - Ja ta nikogo omachlować 9667 Now | Bismarcka; suchotniczy powroźnik zaczepia o jego klamkę swoje długie, 9668 Now | głosem z łóżka.~Ojciec się zaczerwienił. Felkowi chustczynę z harmonijką 9669 Now | dała.~- Nie latam! - odparł zaczerwieniwszy się Felek.~- Latasz!~- Nie 9670 Now | chodził, nie kończąc pilnej, zaczętej roboty i spluwając po kątach, 9671 Obra| chwilę nikt nie przybywał. Zaczłapały wreszcie jakieś ciężkie 9672 Now | onej mogiły, jak się nie zaczną iskry siać, trzeszczeć, 9673 Obra| powinszowanie od aresztantek, zaczynające się słowami: "Jako to słońce, 9674 Obra| m znów nagle trząść się zaczynał i stękał jak ciężko chory 9675 Now | Zaraz po Wielkiej Nocy zaczynało się pławienie szkapy. Jeszcze 9676 Obra| przerywały swoje zajęcia, i zaczynasz z nimi najpotoczniejszą 9677 Wier| stroić psoty,~I pocałunków żądać, i pieszczoty,~I spać na 9678 Now | nadbiegnie zdyszana pensjonarka żądając, aby jej "niebiesko i ze 9679 Obra| prosimy! Jakiej dopłaty żądałbyś pan od gminy za przyjęcie 9680 Now | uznaną, że wszystkie w ogóle zadania ludzkiego życia rzeczą 9681 Now | nieco rozwlekłym głosem:~- Zadanie moje, Wysoki Sądzie, jest 9682 Obra| ulicy dzielą; jeszcze inni zadarłszy głowę przypatrują się samemu 9683 Now | było co, sprawa została zadecydowaną.~Na sali zabrzmiał dzwonek. 9684 1 | muszę zranione mieć mózgi~Żądłem tych myśli, co pełzną w 9685 Now | wysuwa, cienki i ostry jak żądło.~Ojciec tymczasem jak nieprzytomny 9686 Obra| nie dozwala cierpieć nędzy żadnemu z członków swoich. Ociera 9687 Now | postoły nóg dida siedział na zadnich łapach mały, bury pokurć, 9688 Now | dobrodziej myśli, co to będzie zadość? Za dużo? Nu, pan dobrodziej 9689 Obra| ale regulaminowi stało się zadosyć. Więzień poznał prawidło 9690 Obra| odsapnął kilka razy z zupełnym zadowoleniem.~Cygan tymczasem pochylił 9691 Wier| Rzucił się... wargi drobne mu zadrgały...~A śmierć, srebrzystą 9692 Obra| przygrywce, jakby mu ręce zadrżały, a stary, siwy ksiądz, co 9693 Obra| wszakże na miejscu dawno zadrzewionym, z którego mu pozostawiono 9694 Now | Powynosiły się nareszcie Żydy, zaduchu w izbie narobiwszy; rondel, 9695 Now | puste, zakotłowało się. zadudniło od licznych stóp bosych 9696 1 | oczach, przed pustą sztalugą~Zadumałem się głęboko i długo.~Bo 9697 1 | nie mogę.~ ~A kiedy o tym zadumam się smutnie,~Dusza się we 9698 1 | wiewem szat jej szedłem zadumany.~A wiodła nas tam ścieżeczka 9699 1 | cichego lica~Pani! O pani zadumanych oczu!~Czy ty pamiętasz ten 9700 Now | nalegałam, widząc, że stara w zadumę zapada.~- A to, proszę łaski 9701 Wier| Jakżeby słuchał w poważnej zadumie!~Jakżeby chętnie podzielił 9702 Now | ramionami.~- A mnie co po zaduszkach? - rzekła. - Będzie tam 9703 Now | pikowanym kaftanem często zadychuje się wprawdzie, a grzbiet 9704 Obra| zaspokajało ledwo w części jej żądzę złego. Nie przez to cierpiała 9705 Now | poszedł, szkapę odwiązał i po zadzie dłonią uderzył.~- Ano, 9706 Now | światu!"~Chwieje głową i zadziera konopiastej grzywy ku gorejącemu 9707 Obra| czepiec więzienny. Przy zadzierzgiwaniu tych pierwszych, tak subtelnych, 9708 Obra| misternie przez woźnego zadzierzgnięty fontaź.~- I chustka nie 9709 Now | komorach na klepki. Panów to zadziwia, że mam tak dokładne wiadomości 9710 Now | sam mowę swoją usłyszał, zadziwił się i osowiałym, niepewnym 9711 Obra| wyszła na próg, ja i ona zadziwiłyśmy się głośno, była to bowiem 9712 Obra| otwierając szeroko oczy, zadziwiona tym, ktoś w tak prostej 9713 Wier| smyrgnie,~Przepiórka w głos zadzwoni...~A z łąki kędyś po rosie 9714 Obra| więzienia nic nie podsyca żądzy podobania się, która była 9715 Now | teraz, niezmiernie, był zafrasowany; jedno z zadań zostało nie 9716 Wier| słychać:~To westchnie, to zagada...~Ojciec chleb czarny wykuwa 9717 1 | jęczeć będą, gdy do nich zagadam...~A jako chmury, za wiatrem 9718 Obra| A więc, moi panowie - zagaja przemilczawszy nieco - a 9719 Wier| one pola i lasy~I łąki i zagaję;~Widzą, jak słonko idzie 9720 Obra| wydaje mu się odpowiednią do zagajenia licytacji. I tak sprawa 9721 Obra| głowę na piersi i przymknął zagasłe oczy. Wszystkie muskuły 9722 Obra| kropli krwi w strasznej, zagasłej twarzy, umierającą niemal. 9723 1 | na trupy...~...O, niechaj zagasną~Zgwałcone oczy w mojej nędznej 9724 Dzie| łapkami~Nad pełnymi kuflami.~Zagiął chomik żupana,~Miód dolewa 9725 Obra| ani jednego lekkomyślnego zagięcia mundur pokrywał jednak pierś 9726 1 | błękity sztyleta~ ~I jako żagiew, co śmierć podsyca,~Trupią 9727 Obra| masło, rozsypaną tabakę, zaginioną kiełbasę, zabraną igłę - 9728 Now | szkapa nasza.~I nuż jej zaglądać w zęby, nuż jej obmacywać 9729 Now | starego introligatora, a zaglądając przez nie do oświetlonej 9730 Now | srebrnym kolczykiem. Do nas zaglądał pan Łukasz rzadko, choć 9731 Now | pogadać, faktorzy nawet zaglądali z rzadka, a zajrzawszy spluwali 9732 Now | osobliwie na świtaniu.~Zaglądały czasem sąsiadki do izby. 9733 Now | stały poważne, milczące, zagłębiając się pod niewielką galerię, 9734 Now | niewielka, potem rosnąca i zagłębiająca się z każdym słowem mówcy. 9735 Now | dojścia do ładu z indagowanym, zagłębił się zniechęcony w fotelu, 9736 Now | asysty jego. Prezes był zagłębiony w swoim fotelu, głowę miał 9737 Now | uspokoił się natychmiast, a zagłębiwszy dwa palce w tabakierkę usiłował 9738 Now | swoje i tęsknoty, które zagłusza pracą.~Tymczasem sąsiadka 9739 Obra| śpiewem podtrzymywała, owszem, zagłuszała niemal głos jakiegoś wyrostka 9740 Obra| grubym wojłoku robactwo zagnieżdża się z niesłychaną łatwością 9741 Wier| Rozciągasz ponad wieśniacze zagony~Z przydrożnych krzyżów! 9742 Now | zawsze Żydem!.,.~Nowe iskry zagorzały w oczach starego introligatora.~- 9743 Obra| gliniastej, rozmiękłej twarzy zagorzeją źrenice posępnym, czerwonawym 9744 Wier| ten przykład, w kościele~Zagrają na organie...~ ~Od spodu 9745 1 | A ta, którąśmy mijali, zagroda,~Wielkim w nas płaczem buchnęła 9746 1 | Jeden wyciągnął rękę i zagrodził~Drogę , którą szedłem, 9747 Now | spędzając w stajence.~Od kiedy zagroziła nam możność utracenia szkapy, 9748 Wier| Czasem gdzieś gołąb dziki zagrucha,~Czasem wiewiórka świśnie,~ 9749 Now | poprawiało; wołała, żeby jej piwa zagrzać albo i mleka z masłem, a 9750 Wier| żale...~Noc całą dziecko zagrzewał oddechem,~Bo mu się zdało, 9751 1 | Nagle tętenty zagrzmiały po drodze.~Spojrzałem: w 9752 Dzie| maju~Z ciepłego wyraju,~Zagubiłam w drodze~Ścieżynkę do gaju!~ 9753 Now | z Wołhatycz, z Krynek, z Zahajnego, z Mytryk, z Dołhuszek, 9754 Obra| Wy nic nie robicie? - zahazardowałam nieśmiało pytanie.~- A co 9755 Now | sypiam i bez siennika nawet.~Zaimponował nam. Sypianie takie nie 9756 Obra| ogólnej kary wydobywasz zainteresowaniem się swoim indywidualność 9757 Wier| ptaki w lasach grające,~One zajączki w życie?~ ~A jaż, mateńko, 9758 Obra| którą wpada natarczywe, zajadłe szczekanie psa, pozostawionego 9759 Now | na on cmentarz człowiek zajdzie, a po onych przykładzinach 9760 Obra| ograniczają do domowych zajęć: one wprawdzie często 9761 Obra| Jasielskiej i znajomej tej znajomy zajechali dorożką przed dom, w czasie 9762 Obra| izba i słuchały z wielkim zajęciem, które się objawiało głośnymi 9763 Now | grzywy opadały ostróżki i zajęcze maczki. Resztę zieleni trzymaliśmy 9764 Now | zaczęliśmy rwać dla szkapy szczaw zajęczy i soczystą babkę, której 9765 Now | wyłożonym na ramiona kołnierzem zajęczym, obierając wielkie, przemarzło 9766 Obra| natury duchownej i świeckiej zajęły bardzo dużo czasu. Schodziły 9767 Obra| troskasz, nią tylko jesteś zajęty, jej tylko oddany. Z szarej, 9768 Now | rozdając karty do wista w zajeździe Szyi Froima.~Nikt się też 9769 Now | prawie. Środkowe miejsce zajmował rondel. Jak zapamiętać mogę 9770 Obra| więziennym.~Zamieszanie to żywo zajmowało aresztantów wypuszczonych 9771 Now | wynik dowodzenia nikogo nie zajmują zgoła.~Ta oderwaność nie 9772 Obra| zupełnie chwilę obecną, zajmując się przeważnie przeszłością 9773 Now | leżącym, trzeba niezmiernie zajmującej, trzeba kapitalnej sprawy, 9774 Obra| konieczności bezbarwnym, mało zajmującym, powiem nawet - banalnym 9775 Obra| gałgany chwytałaś, a nie zajrzałaś, co było w biurku. Myślałam, 9776 Now | nawet zaglądali z rzadka, a zajrzawszy spluwali przez zęby. Istotnie, 9777 Now | głębokiej sieni.~Jak okiem zajrzeć, ulica na wskroś była pusta; 9778 Now | wszyscy. Obcy człowiek rzadko zajrzy; każdy jakby~swój, jakby 9779 Now | rzekła słabym głosem-a zajrzyj no do chłopców, bo Piotruś 9780 Now | Poczekaj, ty flądro... jędzo...~Zakaszlała się i za piersi chwyciła, 9781 Now | tchem jego: wszystkie jej zakątki zalewa teraz światło.~- 9782 Now | tym wypełnił wszystkie jej zakąty.~ ~Pan prezydujący kończąc 9783 Obra| zobaczył, złość i żałość w nim zakipiała, chwycił wielki gwicht w 9784 Now | pasem, za który z lubością zakłada spracowane ręce. Siwe jego 9785 Now | właśnie, jaki ogrodnicy zakładają na żerdkę dla zbierania 9786 Now | ochrony zaraz ręce za plecy zakładał, po izbie chodził i po kątach 9787 Obra| książki, stanowi fundusz zakładowy, który aresztantka odbiera 9788 Obra| krzyknął znów parobek i zaklął, bo mu się konie kręcić 9789 Now | postacie zaruszały się, zakłębiły i posunęły ku obrońcy krokiem.~- 9790 Now | spokój tej ubogiej izby zakłócony został.~Przedwczoraj dopiero...~ 9791 Obra| Rózgami siec każcie, język zakneblujcie, strawę odejmijcie, ręce 9792 Obra| jako odpowiedź uczuciom zakochanego przychylną. Ale był to dopiero 9793 Now | wszystko odetchnęło jakby, zakołysały się głowy, poruszyły oczy, 9794 Obra| zamknięte.~- To - odrzekł zakołysawszy się lekko nadzorca - to 9795 Obra| ruszy.~- Do ciemnej go! - zakomenderował "wielmożny".~W jednej chwili 9796 Obra| uwzględnił to skromne życzenie. Zakomenderowano tymczasem. Czterech podoficerów 9797 Obra| uśmiechało mu się takie zakończenie tej niemiłej sprawy, z drugiej 9798 Obra| zwyczajnej wielkości, dość rzadko zakratowane okna, wychodzą na podwórko 9799 Obra| była niewielka, o jednym zakratowanym oknie, bielona jak wszystkie 9800 Now | tych sierotach myślę...~Zakryła oczy ręką i zaszlochała 9801 1 | się podźwignął,~Z twarzą zakrytą włosami lepkiemi~Od krwi... 9802 Now | konopiaste i czarniawe grzywy zakrywały im czoła, policzki mieli 9803 Wier| niebem,~Białymi skrzydły zakrywszy błękity,~A mroźne wichrów 9804 Now | nos chłopaka. Malec się zakrztusił, zerwał. szeroko otwarł 9805 1 | że trup który wstanie i zakrzyczy~Na te zmierzchniki, i nie 9806 Obra| sofki na ziemię stoczył, zakrzyknął. Onufer bezprzytomnie ku 9807 Obra| oberżysta. - Ja na dziecko nie zakrzywię palca!~- No, no! - odpiera 9808 Obra| odejmijcie, ręce i nogi zakujcie, ale dociemnej nie sadźcie! 9809 Obra| i wyciągnięte ręce. Ktoś zakupił kosz chleba, oficer pozwolił 9810 Now | chodniku, pokazując sobie zakupione jarzyny, skarżąc się na 9811 Obra| Próbowano kajdany, czy dobrze zakute.~W więzieniach teraz nie 9812 Now | tak.~Przestępstwo zostało zakwalifikowane jako kradzież z włamaniem.~ 9813 1 | oczy piskląt krwią matczyną zalać!~ 9814 Obra| prostokąty. Najdłuższa, załamana w rogach ogródka drożyna 9815 Obra| piersiami i obliczem do ziemi, załamane ręce trzymając przed sobą 9816 Now | odrzucających małe tęcze załamanych świateł, a nade wszystko 9817 Now | Nie skończył, kiedy od załamu uliczki ozwała się głucha 9818 1 | na nie się rzucić~Twarzą zalaną łzami - i nie wrócić!~ ~ 9819 Now | źle, ale że una dotąd nie załatana jest, to jeszcze gorzej. 9820 Obra| odbierający partię liczył ich i załatwiał formalności wstępne.~Kilka 9821 Obra| wszystko było skończone, załatwione i pierwsza msza odbyć się 9822 Wier| piersiach mu grały i łkania, i żale...~Noc całą dziecko zagrzewał 9823 Obra| piorą.~Różne metody prania zalecane bywają gospodyniom naszym, 9824 Obra| wzruszeń, obaw, pomysłów, zalegają je cienie nagle, głębokie, 9825 Now | jęknął raz i drugi i znów zaległo milczenie.~A wtedy wśród 9826 Obra| odbytym, ani podłogi nie zaleje, ani ścian nie zachlasta, 9827 Now | zęby i kręci głową. Całe zalęknienie opuszcza go natychmiast, 9828 Now | przyjdzie, towarzyszył głos ten zalękniony, drżący i błagalny.~Chce, 9829 Now | świetle. Nie jest to już kupka zalęknionych i zbiedzonych dzieci, ale 9830 Now | ale patrzył na dziadka zalęknionym wzrokiem. Nigdy go jeszcze 9831 Now | kompanija, tylko się z tym swoim żalem jak z wilkiem mocuje, od 9832 Now | jego: wszystkie jej zakątki zalewa teraz światło.~- Sąd idzie!~ 9833 Now | majowy, promienne słońce zalewało blaskiem ulice, most, Wisłę; 9834 Now | górę w moim rozumieniu. Zaliczyłem je nawet w myśli do tych 9835 Obra| lamperie czarne nadają coś żałobnego, podłoga lśniąca, jakby 9836 Now | jak para; ani się tyle nie załopotała co wróbel, kiedy odlata.~ 9837 Now | jako baby na wszelakie żałoście łakome. Druga się tak miodem 9838 Wier| warta,~I sama w sobie taka żałośliwa,~Jakby nie łachman, ale 9839 Obra| chusteczki, jasne suknie, zalotne kaftaniki i fartuchy. Recydywistkom 9840 Now | przyjacielstwo swoje, i tego tylko żałował w tej chwili, że gęsi jego 9841 Now | kołnierzyk i czyste mankiety, a założywszy ręce w tył stoi poważny 9842 Obra| się we mnie wnętrzności od żalu pękają. Jak wielmożny pan 9843 Now | Pyłypok!" A Tyt: "Czomu ne s załyty, koły prystupaje ?" I zaraz 9844 Now | targnięcie się na prawo, ten sam zamach na porządek społeczny. Gdyby 9845 Obra| nawet fartucha bardzo nie zamacza.~Prania podejmuje się zwykle 9846 Now | było, bo woda koło pompy zamarzła i Felek poleciał jeździć; 9847 Obra| Pomimo wszystko, co dla zamaskowania tych murów zrobił p. nadzorca, 9848 Now | bosymi nogami szastnął w zamaszystym ukłonie.~Cały ten dzień 9849 Obra| się z sobą. Drzwi, których zamek izbę od izby dzieli z wewnątrz, 9850 Wier| tłumem~Dnia najemnicy, z zamgloną źrenicą;~A zmrok zapadał 9851 Now | przez okno rzodkiew czarną w zamian za kolorowe skrawki papieru, 9852 Obra| kopanie, itp. Pan nadzorca ma zamiar rozprzestrzenić warsztaty 9853 Now | rozpoznałby, czy Paweł, stróż, zamiata ulicę nową swoją, czy też 9854 Obra| powagi i szacunku. "Frajerki" zamiatały i oczyszczały izbę, szorowały 9855 Now | nad zakres czasu, w jakim zamierzano ukończyć, nie mogło się, 9856 Now | apopleksja tknąć miała, zamierzył się raz nawet na Felka, 9857 Now | niezrównana prostota.~Żadnego zamieszania, żadnej dwuznaczności. Cechy 9858 Obra| uwięzionych lub odległość zamieszkania przybywającej w innym dniu 9859 Obra| kartofli naskrobię, i izbę zamiotę... Dużą siłę mam jeszcze... 9860 Now | wielkiego miasta jakby odrębnym, zamkniętym w sobie światem.~Świata 9861 Obra| długi czas "niania" w jakimś zamożnym domu, a potem za kradzież 9862 Now | buk wsadził, że mnie zamroczyło.~- Słyszysz. Wicek! - krzyknął 9863 Wier| wilgotnej ściany,~Po której zamróz kroplami ociekał...~ z 9864 Wier| świerszczyku cichy!~A tak mi zamrzesz jeszcze przed zimą,~Jak 9865 Now | podważając drewniany skobelek zamykający z wewnątrz. I czy chcecie 9866 Obra| zaciekawiła mocno.~Konwój zamykał Zaparty, a okrągłe, silnie 9867 Obra| Batorego, która niegdyś zamykała lazaret wojskowy.~Bardzo 9868 Now | lament. Uliczka zawrzała. Zamykano bramy, tarasowano sklepy, 9869 Obra| przebąkiwać, że Wiewióra zanadto mu "dołożył". Młodsi zwłaszcza, " 9870 1 | moja i surowa ksieni:~- Zaniechaj - rzekła - bo Pan rękojeści~ 9871 Obra| naszych poinformować nie zaniechamy"~ ~3.~ ~- A cóż tam z Onufrem? - 9872 Obra| było tym razem brudne i zaniedbane, niech cię to nie zraża. 9873 Obra| jego przemknęło najpierw zaniepokojenie, a potem szybka decyzja. 9874 Now | Justyś!" - jak się nie zaniesie wielkim, nieludzkim rykiem, 9875 Now | jazda! - krzyknął Felek i zanim matka odpowiedzieć zdążyła, 9876 Obra| małe dziecko, chlipiąc, zanosząc się i klnąc w przerwach 9877 Obra| omłócony... im dziwno było.~Zanurzył dwa palce w tabakierkę i 9878 Obra| namysłem, tabakierkę dobył i zanurzywszy w niej swoje wyschłe, sękate 9879 Obra| oczy kołowacieją i jakby zaokrąglają się w orbitach, a z głębi 9880 Obra| wzruszających, cały skarbiec pięknie zaokrąglonych zdań i budujących maksym. 9881 Obra| bednarski. Te trzy ostatnie zaopatrują tylko potrzeby więzienne. 9882 Obra| idzie do magazynu, który zaopatruje wszystkie więzienia w kraju. 9883 Obra| drogę skrzynie od kartofli. Zaopatrywano się na zimę i to spowodowało 9884 Obra| trzech izb, z których każda zaopatrzona jest w sześć łóżek i dwie. 9885 Obra| malcom dał w rękę książkę, zaopatrzył ich w papier i pióra - i 9886 1 | I kto ten zagon w runi zaorywa?~- Więc się zwróciła ku 9887 Now | samego mówcy. Wzrok ich się zaostrzył, słuch wysubtelnił. stopień 9888 Now | gdzieś bez śladu, uwaga się zaostrzyła, skupiły rozproszone myśli, 9889 Now | żołądkach i drażniącego je zapachu świeżych serów dopuścili 9890 Now | widząc, że stara w zadumę zapada.~- A to, proszę łaski pani, 9891 Obra| uwięzione. Jedne z nich zapadają niemal w apatię, graniczącą 9892 Wier| zamgloną źrenicą;~A zmrok zapadał z głuchym jakimś szumem~ 9893 Obra| z jakimi podnosiły się i zapadały rygle i zamki w Serbii; 9894 1 | niepocieszony~Myślą posępną zapadam i duchem,~A przy mnie stoi 9895 Now | spożycia "kadryla", a z głębi zapadłej brzuszyny dobyła się tylko 9896 Obra| i jak mu u Probsta oczy zapadły, a twarz sczerniała i wyschła. 9897 Now | leżąc na wznak, z głęboko zapadłymi oczami,~- Anulka?... - szepnął 9898 Obra| chwiał tak, że mu słowa na zapadniętych ustach rwały się i ginęły 9899 Obra| posiada znaczne zapasy już zapakowanych i schnących dopiero pudełek. 9900 Wier| tworzącej przyrody~I nigdy zapał do wiedzy, swobody~Nie drgnie 9901 Obra| robota do nocy. W dni zimowe zapala się o zmierzchu lampa wisząca 9902 Now | długich, spuszczonych rzęsach zapalał złotobrunatne, migotliwe 9903 Now | nożyce zgrzytały po papierze zapalczywie, twardo, śruba prasy piszczała, 9904 Obra| obstalunków dostarcza fabryka zapałek Bieńkowskiego. Robota idzie 9905 Now | dokładał.~Matka znów się zapaliła na twarzy.~- Człowieku! - 9906 Obra| którego wszyscy znają.~W sali zapanowywa szmer głośniejszy nieco.~- 9907 1 | Rodzona matka by się mnie zaparła!~ ~I tak mnie odwiódł anioł 9908 Obra| niuchając ukradkiem tabakę, ale Zapartemu złość po twarzy kipiątkiem 9909 Now | jeszcze... Chleb pachniał... W zapasce go niosła, a on przy matce 9910 Now | krzyżami skrzypieć zacznie a zapaskami łopotać, to taki świst, 9911 1 | bracia dotąd walczą, jak zapaśni.~ ~I słyszę huk i trzask 9912 Obra| osobie zaufanej resztę swoich zapasów, lekarz ocenił, wystarczyłoby 9913 Now | rabunku; inaczej wreszcie zapatruje się kodeks na kradzież prostą, 9914 1 | skrami srebmemi.~ ~Więc zapatrzony w Dolores białą~Stanąłem. 9915 Now | teraz dobrze widać było. Zapędzili się i stanęli zbici w kupkę 9916 Now | małej kamieniczki. Izba zapełniała się ludźmi.~Stary Mendel 9917 Obra| suknie długiego stołu, szafom zapełnionym papierami, plikom aktów 9918 Obra| Mayer ustąpić nie myśli. Zaperzył się; był z tych, którzy 9919 Obra| uśmiecha się, zaciera dłonie i zapewnia, że jest z przybycia twego 9920 Obra| się upierasz, na próżno zapewniasz, żeś niegodny. Pan nadzorca 9921 Wier| lekki; pożywny, gorący.~Zapewnił nadto, że jeśli chłopczyna~ 9922 Now | Gdzie! Na najcieplejszym zapiecku nie przyśnią się takie dziwy! 9923 1 | gorzkiemi~Zrosiłem pole krwią zapiekłe... Zaczem~Uderzył we mnie 9924 Now | Kiedy mu duszność dech zapiera, a w zgiętym grzbiecie ból 9925 Now | zbyteczną. Oskarżeni nie zapierają istoty czynu. Tak jest, 9926 Now | drobnej, podłużnej głowinie, zapina świeży kołnierzyk i czyste 9927 Now | Felek już stał na sienniku i zapinał pasek na opadających go 9928 Now | donośnie.~- A w kancelaryi jak zapisali? - pytał dalej pan obrońca 9929 Obra| nawet w księdze, gdzie zapisywano zarobki, figurował pod tym 9930 Now | że wszystko Piotrusiowi zapisze, bo wdowiec bezdzietny był.~ 9931 Now | jeść albo za mnie komorne zapłaci, albo co? Wiosna za pasem, 9932 Now | za moździerz trzeba było zapłacić. Nic więc dziwnego, że istnienie 9933 Now | moje oczy uwidzą!" On nic. Zapłakało sobie tedy ono kobiecisko, 9934 Obra| batem lejcową, która mu się zaplątała w półszorkach - Ażeby cię'...~ 9935 Wier| istnień smutną tajemnicą...~Zapłatę swoją wziął w ciżbie ostatni~ 9936 Now | nie kupi.~Ale stróżka mie zapomniała widać owej matczynej omowy. 9937 Now | najpierw to zaczęła drzeć zapomniałość na to, co wszystkie ludzie 9938 1 | lampy zapalają grobie~I zapomniane prochy biorą ze dna~Na siew 9939 Obra| tym nazwiskiem, z czasem zapomniano zgoła, czy miał jakie inne, 9940 Obra| Alojza orał, a jeszcze połowy zapomogi nie wydał, kiedy stary zipnął. 9941 Obra| ciemniejsze, lazurowe głębie, zapowiadając cudowną i cichą pogodę.~ 9942 Now | tej niedzieli, kiedyś na zapowiedzie dał. W Czerniakowie my byli 9943 Obra| Waleria wpierw jeszcze zapoznała się z więzienną izbą. Tym 9944 Dzie| dwanaście groszy~I jeszczem sie zapożyczył~U tej pstrej kokoszy.~ ~ 9945 Obra| zawsze tu pożądane i mogą zapracować dziennie na łyżkę strawy, 9946 1 | śniły,~ wszyscy cichej zapragną mogiły.~ ~Lecz teraz idź 9947 Obra| twojego kazania i tak samo zaprasza cię na flaki.~ zdarzy 9948 Now | była mocna, licho wie czym zaprawna, ludziom zaczęło okrutnie 9949 Obra| popadł i będzie wszystkim zaprószenie oczów robił? Wielmożnego 9950 Obra| chce poczęstować, i każda z zaproszonych wypija tylko po kieliszku. 9951 1 | osamiały,~Z dala od ludzkich zaprzątnień i wrzawy,~I słyszę onych 9952 Obra| go pijanym nie widział - zaprzecza Lorche.~- Ale to tam nie 9953 Obra| kurz i wręcz słowom jego zaprzecza-~Zbliżasz się, przyglądasz, 9954 Now | proszę mamy, to Wicek! - zaprzeczył natychmiast zaspanym głosem.~ 9955 Obra| starej szkapy, która - lubo w zaprzęgu - z lada przystanku korzysta, 9956 Now | Istotnie, przed bramą, zaprzężona do prostego, zasłanego kilimkiem 9957 Obra| dziennie przybywa on z mlekiem, zaprzężony do wózka pełnego wysokich 9958 Obra| moi panowie - dodaje radca zapuszczając palec między kołnierzyk 9959 Obra| z tych wyznań nadzorem. Zapuszczenie tak zwanej "trefnej" warząchwi 9960 Obra| urzędowo żółtym ścianom, zapylonym stosom papierów oraz innym 9961 Dzie| Tygrys?... - ojciec się zapyta.~- Ach, lew może!... Miał 9962 Now | matka bieżeć do stróżki i zapytać, czy żelazka nie kupi.~Ale 9963 Now | żeby cicho był.~- E-e-e? - zapytałem niedowierzająco, czując, 9964 Obra| wzdychając głośno. Jeśli której zapytasz o co, odpowiada za nią sam " 9965 Obra| Coś przecie robi?~- At, zarabia trudem.~Wiedziałam już, 9966 Obra| co ktokolwiek z obcych. Zarabiać na gminie i na starym nie 9967 Wier| gęsi na ugór lecą,~Jak staw zarasta trzciną...~ ~"A nie ma takich 9968 Obra| rudawe, kędzierzawe włosy zarastają mu głęboko skronie. Probst 9969 1 | czarny, jakby po przejściu zarazy.~O, nigdy tego nie wypowiem 9970 Now | patykiem ze szpary dużą, zardzewiałą igłę oraz bożą krówkę z 9971 Obra| Osiek" Fredrowskiej komedii. Zaręczyć mogę, że żaden uśmiech nie 9972 1 | pomnę.~Dym mnie ogarnął i żarł mi źrenice~I same nogi niosły 9973 Now | przy nich bowiem ani swego żarliwego szeptu, ani kołysania się 9974 Now | introligator pracował gorączkowo, żarliwie; na jego zwiędłej, głęboko 9975 Now | jego przechodzi w jęk i w żarliwy jakiś lament, w akcenty 9976 Obra| zniszczony był strasznie. Żarło go coś widocznie i krew 9977 Now | mówił dalej:~- W pustych żarnach chłopskich, moi panowie, 9978 Now | i rzekł:~- Skóra i kości zarobią u was, kumotrze, na mięso. 9979 Obra| liście te padały cicho na zarosłe zielskiem rabaty i ścieżki, 9980 Obra| rękach na obnażonej, rudo zarosłej piersi swoją aresztancką 9981 Now | wąs jasny, obfity. pełny zarost brody i policzków, spojrzenie 9982 Now | smutnego żartu, i to. co mówi żartem, ma surowość rzeczy koniecznych 9983 Obra| pojednawczo. - Nie rób pan żartów i kończmy, moi panowie!~- 9984 Now | w sobie coś ze smutnego żartu, i to. co mówi żartem, ma 9985 Dzie| lamparty~To dla mnie czyste żarty!~A pantery i tygrysy~Na 9986 1 | płomienia~I wnętrznych głosów, i żaru, i drżenia,~I pędu w sobie...~ 9987 Now | nagle. Małe szare postacie zaruszały się, zakłębiły i posunęły 9988 Obra| pomiędzy grubymi i pięknie zarysowanymi wargami, kiedy w progu stanęła 9989 Now | Felek poleciał jeździć; zaryzykowałem tedy i chrząknąłem raz trzeci. 9990 Obra| przeszkodą jest uprzejmość samego zarządu. Gdy wejdziesz, a raczej, 9991 Now | śmiertelnym pośpiechem bijące w żarze skrzydełka ćmy na wpół spalonej.~ 9992 Obra| badania pomiędzy możliwymi zarzutami, możliwość zaś taką zawsze 9993 Obra| błyskał. taktykę stawiania zarzutów przez elewację znałam doskonale. 9994 Obra| do tej kategorii jest bez zarzutu, wówczas dostaje przy wyjściu 9995 1 | ołtarzach najświętszych zarzyna~Krwią wołające, niewinne 9996 Now | niemal. On rozwijał tylko zasadę odnośnego prawa.~To świetne 9997 Dzie| bez mała,~Jak się dobrze zasadzę,~Trzem pająkom poradzę!...~ ~- 9998 Now | przestępstwo wielkie? W zasadzie jest to zawsze toż samo 9999 Now | owsy poczerniały, jęczmiona zaschły na kłoszeniu, lebioda nawet 10000 Obra| jej ład i czystość. Ona zaścieła sienniki, ona utrzymuje 10001 Now | pacześnej koszulinie siwej, bez zaścieżki, na piersiach rozwartej. 10002 Now | Wesołość nasza jednak wkrótce zasępioną została.~- Wiesz co, Anulku? - 10003 Now | światło.~- Sąd idzie!~Panowie zasiadają z pośpiechem swe miejsca 10004 Now | jak na worze z popiołem zasiadł' Przecie panu nikt nie umarł!~ 10005 Wier| przyjdzie kto, by w chaty ciszy~Zasiąść do wielkiej lat dawnych 10006 Now | wskazówek. to jasne, trzeba zasięgnąć wyjaśnień u samych obwinionych. 10007 Wier| Srebrnym swym biczem wiosenne zasiewy~I ziemia we łzach zaledwie 10008 Obra| Aresztantkę, która "pod numerem" zasłabnie, prowadzą lub przenoszą 10009 Obra| i korytarze woskowane i zasłane suknem, powietrza dużo, 10010 Now | zaprzężona do prostego, zasłanego kilimkiem wozu, stała nasza 10011 Now | cyrkiel. Był tak wysoki, że zasłaniał sobą okno niemal w połowie. 10012 Now | alkowy!....~Obstąpiły ich, zasłaniały sobą. pchały ku persowej 10013 Wier| podłogi,~Na tapczan nędzny, zasłany barłogiem,~Na komin pusty, 10014 1 | szat oczom swoim zrobiła zasłonę~I blaski swoje przyćmiła 10015 1 | I szła tak, oczom moim zasłonięta,~Skargą ciemna, a łzami 10016 Now | węgły naszej izby.~Matka zasłoniła oczy i zaczęła płakać.~Nim 10017 Obra| miejsca, tylko dłonią twarz zasłoniwszy, głębiej się w poduszkę 10018 1 | pokazanem,~A tylko rąbek uchyleń zasłony,~A świat się o to niech 10019 Obra| dobroczynności gminy, ze wszech miar zasługuje na waszą uwagę. Zdrów jest, 10020 Obra| Jeśli na taki dowód zaufania zasłużyć sobie w więzieniu nie umiała, 10021 Now | nie mogła, bo jak tylko zasłyszał, że matka, tak uciekał w 10022 Now | poszli.~Tak nam ta wyprawa zasmakowała, żeśmy się tylko pytali, 10023 Obra| zupełnie, kiedy Dzika głęboko zasnęła.~Wtedy jej głowę złożyłam 10024 Now | poszedł budzić wnuka.~Chłopak zaspał dziś jakoś. Długo w noc 10025 Now | zaprzeczył natychmiast zaspanym głosem.~Matka ciężej jeszcze


0-cenic | cerem-dobro | dobry-gadas | gadat-jawne | jawni-kroch | kroci-metny | metod-natch | natez-oczek | oczka-ostrz | oswia-pocie | pocil-powie | powin-przez | przod-rozdz | roze-skolt | skoml-stola | stole-tknie | tkwil-utarl | utart-wrzas | wrzaw-wyzla | wyzlo-zaspa | zaspo-zniew | znika-zzolk

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License