0-cenic | cerem-dobro | dobry-gadas | gadat-jawne | jawni-kroch | kroci-metny | metod-natch | natez-oczek | oczka-ostrz | oswia-pocie | pocil-powie | powin-przez | przod-rozdz | roze-skolt | skoml-stola | stole-tknie | tkwil-utarl | utart-wrzas | wrzaw-wyzla | wyzlo-zaspa | zaspo-zniew | znika-zzolk
Part
10526 1 | podróżnym tym pyle~Kraj znikał... Kto wie, nikł może na
10527 Wier| czyjej troski i narady~Jest znikczemnienie w zwierzęcym spoczynku?...~
10528 Now | bramę sądowego gmachu i znikły w głębokiej sieni.~Jak okiem
10529 1 | I z oczu moich zeszła, i zniknęła.~ ~ ~
10530 1 | niech trwa sąd, aż szale zniosą.~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~
10531 Obra| Początek, zaród biblioteczki... Zniszczone to, bo ciągle w ruchu -
10532 Obra| trzydziestu lat może nie miał, ale zniszczony był strasznie. Żarło go
10533 Now | żorota to go tak zjadła, zniszczyła, że chodził jak ten cień,
10534 Obra| siewach, o grabieniu siana, o żniwach, o kopaniu kartofli, o obróbce
10535 1 | tylko jeden na koniu się zniżył,~Garść ziemi chwycił i do
10536 Obra| proszę łaski pani - mówił zniżywszy głos nieco -jak była ta
10537 1 | pielgrzym idź, a wytrwaj w znoju,~A przepowiadaj wieść dobrą
10538 Obra| Źle się zrobiło, trzeba znosić, co Bóg dał". To była filozofia,
10539 Obra| połowy zmrużone, jakby, znudzony znanym sobie widowiskiem,
10540 Now | czynił jeden wspólny wyraz znużenia.~Pod koniec kadencji jest
10541 Now | żeby tchnąć życie w te znużone twarze.~Ale dziś takiej
10542 Wier| zgrzytającej zębami maszyny~Powstał znużony, z osłupiałym okiem,~W którym
10543 Wier| oczy otwiera,~Czy czego nie zobaczą...~ ~.........................................~ ~"
10544 Obra| należy.~To, co tu jest do zobaczenia, krótkowidz dojrzeć może,
10545 Now | Myślał, że Bóg wie, co zobaczy, a tymczasem nic. Ojciec
10546 Now | zabierze, jakie to my tam zobaczymy wieże, jaki kościół, jakie
10547 Now | bochny kupiła i kukiełkę dla Zochfijki od sąsiadów jeszcze... Chleb
10548 Now | przychodzi. - I przymknąwszy zoczone oczy szeptała :~- Za psie
10549 Now | wpływem burczenia w pustych żołądkach i drażniącego je zapachu
10550 Now | prawdziwą zazdrość budzące żołądki mogły strawić funt masła
10551 Now | roku na dziesięć chłopskich żołądków bywa dziewięć pustych, bo
10552 1 | ten na krzyżu rozpięty,~Żółcią pojony i włócznią w bok
10553 Obra| W drugim roku więdnie i żółknie bardzo szybko, skóra wątleje
10554 Wier| nie zobaczyć już tego w żołnierce! -~Powstał zgiełk, lament...
10555 Obra| stoi przed nią budka, a żołnierz z karabinem odbywa przed
10556 Obra| spódnica i takiż kaftan. Ciężki żółtawy warkocz spadał jej nisko
10557 Now | nadeptując małe, świeże, z żółtego piasku sypane grobki dziecięce,
10558 Obra| wyciąga grubą szyję i skubiąc żółto zarastający podbródek zmruża
10559 Obra| czerwoność przeszła w jakiś żółtoceglasty, brudny odcień; kości twarzy
10560 Now | świec tych padała na nią żółtość przeźroczysta, która mnie
10561 Obra| zielonemu stołowa urzędowo żółtym ścianom, zapylonym stosom
10562 Now | minęły.~Widać w nim i Resię. żonę jego, z którą dobrze mu
10563 Obra| chwiał i brwi na zżółkłym i zoranym przedwcześnie czole wysoko
10564 Now | ale szajka złodziejska zorganizowana w przestępnych i przez kodeks
10565 Obra| pomieszczeni w Studzieńcu.~Zorganizowanie, stworzenie pod tym względem
10566 Now | obłachmanił, a nie brał. A ta żorota to go tak zjadła, zniszczyła,
10567 1 | pełna bożego i ducha,~Ku zorzom miała podane oblicze~Jak
10568 1 | nagle pod jasnością~Grającej zorzy i pod łuną krwawą~I zaświeciły
10569 Obra| rad by się rozdwoić, i tu zostać, i tam być koniecznie. Wychodzi
10570 Obra| okrywania się.~Wszystkie kobiety zostające "pod numerem" przez dzień
10571 Obra| nawet wódkę.~Tylko że wódka zostaje w kancelarii, aresztantka
10572 Obra| nieufności w strażniku. Zostałeś sam, ale ani głos twój ani
10573 1 | wiosną;~Ci zaś na piasku zostaną czerwonym~I pod błyskami
10574 Now | wydaje, kiedy zrzuci szynel i zostanie tylko w szkolnej, szerokim
10575 Obra| numerem", jak się tu mówi, zostawała tylko "porządkowa". Porządkowa
10576 Now | do paragrafów: nie można zostawiać przysięgłych w nieświadomości
10577 Obra| musi "na chwilkę samego zostawić". Tak, na chwilkę tylko.
10578 1 | morowy.~A ci, co uszli, zostawili echu~Dziwnie żałosne głosy,
10579 Now | dorożki stawały. "Handla" zostawiliśmy za sobą het precz, choć
10580 Obra| Małym, który się "Ecce homo" zowie, w przeciwieństwie do sękatego
10581 Now | chłopska:~- A ciebia jak zowut’ z bat’ka, hę?~Chłopak jak
10582 1 | cisnąć,~A stosy sprzętów, zrąbanych na wióry,~Na czterech rogach
10583 1 | wieści!~ ~Dziś znowu muszę zranione mieć mózgi~Żądłem tych myśli,
10584 Obra| zaniedbane, niech cię to nie zraża. Za drugą bytnością twoją
10585 Now | pomilczał chwilę i przystąpił do zreasumowania sprawy. Wszystkie spojrzenia
10586 Now | co już od roku dworskie źrebce pasa, miarkuje sobie, że
10587 Obra| zabierają się do roboty. Zręczniejsze szyją, dziergają, robią
10588 Obra| trzcinę. Wiele tu zależy od zręczności, ale nie mniej od gatunku
10589 Obra| wykonywają aresztantki z wielką zręcznością i wprawą. W każdej izbie
10590 1 | okropności sprzed mojej źrenicy,~A choć dokoła tak czyste
10591 Obra| zrobił, tego już nikt nie zrobi!~Ale może byś chciał najpierw
10592 Now | poczekawszy tyjatr tutaj zrobią!~- Tyle co do chleba, a
10593 Obra| nie wiedziano po prostu co zrobić- Ojciec gdzieś wywędrował,
10594 Now | kumoterstwie! Krzywdy jej nie zrobię...~- A jakby, nie daj Boże -
10595 Obra| jakimkolwiek dużym zebraniu, zrobiłaby mu imię. Zaczem z wysoka
10596 Obra| oglądać laurki "wielmożnego". Zrobiłaś swoje.~Z miesiąc coś może
10597 Now | jest, coby uni dużo dobrego zrobili, dużo ziemi obsiali, dużo
10598 Obra| dowodzenia swojej niewinności, zrobiły się baby owe tak drażliwe,
10599 Obra| parę skarpetek przez siebie zrobionych, jako odpowiedź uczuciom
10600 Now | chłopaka, skłonił się i zrobiwszy kilka niezgrabnych, powolnych
10601 Wier| Oj, widzą one, jak źródła biją,~Jak mokre rzeki płyną,~
10602 Obra| Jakiego zepsucia było to źródłem - łatwiej sobie wyobrazić,
10603 Obra| chętnie. Z niechęci tej zrodził się nawet przepis, że kto
10604 1 | I na dnie śmierci. A jam zrodzon w płaczu~I usta ziemi mówią
10605 1 | ziemię, i łzami gorzkiemi~Zrosiłem pole krwią zapiekłe... Zaczem~
10606 Now | byle się trochę tylko skóra zrosła. A pan tak jak na worze
10607 Obra| siwizna i to dzieciństwo zrównane wobec więziennej kapoty...~-
10608 1 | wrócił z drogi tej, i nie zrozpaczył.~ ~Albowiem przyszłość ziarn
10609 Now | Benedyć słyszał dobrze, zrozumiał nawet, że pyta o imię rwącego
10610 Now | się wreszcie dokładnie dał zrozumieć.~Pan prezes powstał, objął
10611 Now | jeden pan zza stołu. ale nie zrozumieli tego.~Roztargnione ich spojrzenia
10612 Obra| wysadzili, wedle naszego zrozumienia i po sprawiedliwości...~-
10613 Now | albo i dwa z gniazda precz zruci. Tak niech już pan dobrodziej
10614 Now | piekarza tłustą, pięknie zrumienioną kaczkę. Cynowy, o dziwnie
10615 Obra| krzyknął pan nadzorca zrywając się z fotela. - Ruszaj po
10616 Obra| serc, który rzadko kiedy zrywanym bywa, a otoczony jest szacunkiem
10617 Now | szczuplejszym wydaje, kiedy zrzuci szynel i zostanie tylko
10618 Now | w izbie, i tylko katankę zrzuciwszy zaraz się od pieca położył.
10619 1 | z obliczem ściągniętym, zsiniałem,~Leżał trup jeden przez
10620 Now | Żelazko także nader rzadko zstępowało z wyżyn półki na poziom
10621 Now | świecić gościowi do sieni. Zsunął się pan zegarmistrz ze stołu-
10622 Now | sporządzonym szynelu, w dużej, zsuniętej na tył głowy czapce, z tornistrem
10623 Obra| zębów...~Kiedy już termin zsyłki oznaczonym został i partia
10624 Now | zostały określone jasno, zszeregowane systematycznie, postawione
10625 Now | małego dependenta, któremu zszywa akta pana mecenasa; wie.
10626 Dzie| BURCZYMUCHA~O większego trudno zucha,~Jak był Stefek Burczymucha,~-
10627 Obra| suchą, czarniawą twarzą i zuchwałymi oczyma, po których przelatywały
10628 Wier| smużek złoty!~ ~A co tam żuczków, a muszek brzęku,~A co tam
10629 Now | nieco, ale jeszcze piękny żupan czarny, przepasany szerokim
10630 Dzie| pełnymi kuflami.~Zagiął chomik żupana,~Miód dolewa do dzbana.~ ~-
10631 Now | zielonego persu.~Ale tym razem zupełnieśmy się zawiedli; kuferek był
10632 Now | zresztą spokój panował tu zupełny. Gdyby nie rozbita szyba
10633 1 | jak stado gołębi~I jak żurawi wędrujących klucze -~Rzekła
10634 1 | głuchem,~Z łąk się porwały żurawie łańcuchem~ ~I, bijąc w skrzydła,
10635 Now | błyskał pod ranne słońce zużytą swą klingą, skrawki papieru
10636 Obra| jak każda rzecz zużywa, a zużyty cięży. Kto na to ma, może
10637 Obra| jak również i cały zapas zużywanego tu płótna, produkują warsztaty
10638 Wier| siermiędze mówić będą w świecie~I zwać jej dzieje ludu epopeją...~
10639 Obra| pod nazwą Cygana.~Cyganem zwali go towarzysze, strażnicy,
10640 1 | I słyszę huk i trzask zwalonych grodów,~Chrzęst pól deptanych
10641 Obra| przeciwległym kącie stała tak zwana altana, rodzaj okrągłej,
10642 Now | zydlu "stara", jak ją zwykle zwano we dworze, w przepasanym
10643 Obra| dziewięciu czy dziesięciu tak zwanych "kamerach", których każda
10644 Obra| takimże męskim oddziałem w tak zwanym "Pawiaku", który wszakże
10645 1 | po drodze.~Spojrzałem: w zwartym jechali szeregu,~Kaski na
10646 Now | mowę prokuratora zdawał się zważać pilnie, a drugie jego. nie
10647 Obra| ją mimochodem pan radca, zważywszy, iż kandydat był zbyt źle
10648 Now | miedziakami zgarnął w mieszek, związał i za chałat na piersi zasunął.
10649 Obra| usiadła i wielką swoją głowę, związaną w czerwoną chustkę, położyła
10650 Now | fajeczkę tytoń z poczerniałego, związanego sznurkiem pęcherza i kurząc
10651 Obra| jakby jakiś sakramentalny związek serc, który rzadko kiedy
10652 Obra| Kiedym przed piętnastu laty zwiedzała warszawskie więzienia, gmach
10653 Obra| Naturalnie, któż by się trudził zwiedzaniem wszystkiego! On sam ci pokaże,
10654 Obra| westchnieniem. Toteż przy zwiedzaniu więzienia szczególniej złudzeń
10655 Obra| czy całe więzienie chcesz zwiedzić. Odpowiadasz skromnie, że
10656 1 | tchnienie wilgotne,~Gdy na zwierciadło rzuca pary mętne,~Takie
10657 Obra| potrafisz.~Mury tu za to mówią, zwierzają się ściany, w długich korytarzach
10658 Obra| za poskromiciela dzikich zwierząt? Więc już cię tu nie zobaczę,
10659 Wier| narady~Jest znikczemnienie w zwierzęcym spoczynku?...~Czyliż więc
10660 Obra| czynią zamknięte w klatkach zwierzęta- Spojrzenia skupiały się
10661 Obra| korzysta, aby łeb stary zwiesić i zdrzemnąć na chwilę. Co
10662 Wier| bezwładnie wzdłuż ciała zwiesiły...~O czym miał mówić? Wszak
10663 Now | odmieniał się na twarzy, zwieszał głowę, a oczy to mu się
10664 Now | Trzeszczą gałęzie, tleją, zwijają się w sobie jakoby gadziny,
10665 Now | dziad sięga na policę po zwinięty tałes i po modlitewnik.~
10666 Now | odskoczył nagle na dwa kroki ze zwinnością, której by się nikt. w nim
10667 Obra| słupkach, które niewielki, żwirem wysypany plac przed gmachem
10668 Wier| tak wolno, jakby cel się zwlekał!~O bracia, czy w nas wcale
10669 Obra| ołtarz właściwie jest obrane, zwlekano wydanie mensy, przypatrywano
10670 Obra| kłuje, i wychudł strasznie. Zwlókł się nareszcie ze swego tapczana
10671 Now | malec nie przestawał płakać, zwlokła się z łóżka, wzięła Piotrusia
10672 Obra| idiotyzmem, drugie podlegają zwodniczemu podnieceniu nerwów. U tych
10673 Obra| wiejskim, o dzwonach, co zwołują na Anioł Pański, o suplikacjach,
10674 Obra| wszakże, iż od czasu do czasu zwraca głowę i słucha, co mówię
10675 Wier| Nieraz ku niemu przyjaźnie zwracała...~Z przechodniów owych
10676 Now | samo jedno wystarczyłoby do zwrócenia przeciw nim całego ostrza
10677 Obra| to jest dosyć długo, aby zwrócić uwagę złodziei. Jakoż znajoma
10678 1 | runi zaorywa?~- Więc się zwróciła ku mnie i, spokojna~Jak
10679 Now | sprawy. Wszystkie spojrzenia zwróciły się teraz na niego.~Był
10680 1 | A mówiąc tak, stała,~Zwrócona ku mnie litośnie, i w twarzy~
10681 Now | po prostu olśniewających zwrotów, których największą silą
10682 Now | tych mów, których wszystkie zwroty z góry przewidzieć się dają.
10683 Obra| aresztantów przybysze ze wsi. Zwyczaj ten datuje się tu od bardzo
10684 Wier| schodziły się społem?~Czy liż zwyczaje, jak więzów łańcuchy,~Każdej
10685 Obra| czterech do ośmiu funtów. Zwyczajne wreszcie kajdany od dwu
10686 Obra| czysto utrzymaną podłogą. Dwa zwyczajnej wielkości, dość rzadko zakratowane
10687 1 | czarną drogą,~A jeszcześ nie zwykł i mrużysz powieki:~Zaprawdę,
10688 Obra| scen przechodzących miarę zwykłego, łagodnie roztkliwionego
10689 Now | Głowa jego zapomniawszy zwykłych swoich ruchów, podnosiła
10690 Now | kadencji jest to zjawiskiem tak zwykłym, tak w porządku rzeczy leżącym,
10691 Obra| etap uwzględnił to skromne życzenie. Zakomenderowano tymczasem.
10692 Wier| Uścisnąć rękę przyjaźni życzliwą,~Poczuć w swym bycie nie
10693 Obra| pozdrowieni uśmiechają się życzliwie i kręcą głowami.~- Sam rozwozić
10694 Now | poufalą, atmosferę wzajemnej życzliwości. Staremu Mendlowi dobrze
10695 Now | Ktoś kichnął, ktoś inny życzył mu zdrowia, tym poczciwym
10696 Obra| niechcenia pytaniem, czy życzysz już zacząć swoje oględziny.
10697 Now | wszystkich nakrył, i ze Żydami też!~Odwrócił się bokiem
10698 Obra| klęczą wszystkie, prócz Żydówek, a i na tych znać powagę
10699 Obra| owych czasów była Pekinowa, Żydówka. Wyplatała ona po ośmnaście
10700 Obra| inteligentne fizjognomie mają Żydówki. Jest ich tu spory procent.
10701 Obra| trefnej" warząchwi w kocioł żydowski karane jest ciemną.~W drugim
10702 Now | szwarcjury i inne tam takie żydowskie wymysły. Dopieroż na Ordynackiem
10703 Now | zaduszki. Już takie ludzie tam żyją, co wszystko inaczej nazywają.~
10704 Obra| co go pono ubił. Jakby do żyjącego gadał i różnie go ta nazywał,
10705 Now | wielkiej umarła. Żeby una żyła, a sześć synów miała, a
10706 Now | a podczas kiedy sucha, żylasta, a dziś już nieco drżąca
10707 Now | obie spracowane, wyschłe i żylaste ręce.~- Nu - zawołał z pewną
10708 Obra| przenika go do ostatniej żyłki, do resztki tchu w piersiach.~-
10709 Obra| płaskie, szczelnie srebrzyste żyłkowanym liściem obciągnięte, leżały
10710 Now | praktyką, a panowie przysięgli zyskają niewątpliwie wszechstronniejszy
10711 Dzie| Pod ten Toruń stary~Złotym żytem i pszenicą~Podniosła galary.~ ~
10712 1 | włosy,~Jak kiedy burza łan żytni powali,~A jedne w drugie
10713 Now | przykładziny sterczy wiechetek ze żytniej słomy, co nim trumnę pokropują
10714 Wier| porze,~On przecie nigdy, jak żyw, nie pamięta,~Żeby kto z
10715 Now | wilgoci ziemnej, resztę tchu żywego. Siedział tak jeszcze, gdy
10716 Wier| cudze prawa szanować, jak żywem~Poczuć się w wielkim łańcuchu
10717 Now | skwierczą szyszki, smolna żywica syczy, kapie... Aż jak nie
10718 Now | tej szarańczy, a zawsze to żywioł cudzy...~Stary introligator
10719 Obra| ale źle płacony, licho żywiony i codziennie poniewierany,
10720 1 | co w jady krew zmienia,~A żywot sobiem zbrzydził...~ ~Rzekła: -
10721 Wier| bierną jak dziecię...~Powiew żywszego, szerszego już prądu~Pchnął
10722 Obra| wzgardliwie usta, skoro dojrzy żywszy błysk w twoim spojrzeniu -
10723 1 | przeklęta!~Grobie ty, kędy żywych pogrzebiono!~Czy ty wiesz,
10724 Now | brzegowi ciągnęli, po czym zziajani, zmęczeni, wracaliśmy do
10725 Now | uwarzył.~Nazajutrz przyszedł zziębnięty i zacierając skostniałe
10726 Obra| Walerię War. Postarzała, zżółkła, z przewiązanym chustką
10727 Obra| strony chwiał i brwi na zżółkłym i zoranym przedwcześnie
|