| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Maria Konopnicka Nowele, Wiersze Z Teki Artura Grottgera: Wojna IntraText CT - Text |
|
|
|
|
Z SZOPKĄ
Przed dworskim gankiem stanęło ich czworo, Główki na mrozie odkrywszy z pokorą. Zwyczajnie, dzieci, z maleńka już karne, Wiedzą, że dwór jest rzecz pańska, wielmożna, Nie to, co chaty ich, nędzne i czarne, Gdzie ledwo śnieżnej zamieci ujść można! Nie wiem, czy które z tych biednych usłyszy Kiedy w swym życiu, co godnym jest części; Nie wiem, czy przyjdzie kto, by w chaty ciszy Zasiąść do wielkiej lat dawnych powieści; Czy im kto powie, jak kochać potrzeba Zagon ojczysty, co daje kęs chleba, Jak cudze prawa szanować, jak żywem Poczuć się w wielkim łańcuchu ogniwem, Lecz wiem, że z dawna uczono batogiem Odkrywać głowę przed pańskim tym progiem. Stanęły zbite w gromadkę; nad niemi Jaskrawa gwiazda na żerdzi wybłyska, Ścieląc snop światła krwawego po ziemi... Kometa drżąca, dziwna, bez nazwiska, Co raz do roku zjawia się-i świeci Ponad głowami bosych, chłopskich dzieci... Drżące od zimna podniosły się glosy I uderzyły po śnieżnej przestrzeni, A noc słuchała, smętna, a niebiosy Pełne się zdały iskier i płomieni, I ech żałosnych, zmieszanych w rozdźwięki, I w jakieś ciche westchnienia, i w jęki. Najmłodszy, dziecko drobne, co z drugimi Stał wpośród jasnej okien dworskich łuny Odziany w łachman, z stopami bosymi, Umilknął nagle jak rwące się struny... I ponad gwiazdą, klejoną z tektury, Wielkie i smutne oczy wzniósł do góry I myślał sobie: „Czemu to, mój Boże, Choć Chrystus przyszedł, tak źle jest na świecie I czarnej mąki garść tylko w komorze? I nie ma ciepłej sukmanki na grzbiecie? I tatuś, taki pijany z wieczora, Matulę bije, choć płacze i chora?... Czemu to ludzie w przednówek tak bledną I jakby cienie po drogach się włóczą? A dzieci we wsi z maleńka już kradną? A jego dotąd na książce nie uczą? Choć rad by wiedzieć, co jest tam daleko, Het, het, za lasem, za młynem, za rzeką!... Widać dla chłopów nie przyszedł Bóg może? Wszakże, choć co rok do dworu chłopięta Idą z kolędą i z szopką w tej porze, On przecie nigdy, jak żyw, nie pamięta, Żeby kto z dworu do chaty przychodził I mówił: "Bracia, Chrystus się narodził!" Czemu?” - O dziecię! mgła nocy zasłania Dzień, co odpowie na twoje pytania... Och! oby tylko nie wzeszedł on sądem Klęsk ostatecznych nad morzem i lądem! Och! oby tylko wiekowi przyszłemu Grom pomsty twego nie powtórzył: "Czemu?!"
|
Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License |