Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
hotel 1
huk 1
hultaja 1
i 1057
ich 73
ichmosciów 1
ichze 1
Frequency    [«  »]
-----
-----
-----
1057 i
638 w
629 sie
580 z
Józef Kopec
Dziennik Podrózy

IntraText - Concordances

i

1-500 | 501-1000 | 1001-1057

     Rozdzial
1 Inc | iram.~Virg. Eneid.Liber. I, v.3.~Wiele on był na lądzie 2 Inc | Wiele on był na lądzie i morzu topiony~Wolą niebian, 3 Inc | morzu topiony~Wolą niebian, i gniewem pamiętnym Junony.~ 4 Inc | Junony.~Wirg. Eneid. Księga I, w3.~ 5 Prze | wywożonych w głąb Rosji i na Syberię pomnażała się 6 Prze | Polsce nazwisko Syberii i odtąd ten wyraz Sybir, stał 7 Prze | Syberia, tak oddalona i zupełnie obca, wchodzi dopiero 8 Prze | podawanych przez jeografów i geologów, kraj ten rozległy 9 Prze | górami Ałtajskimi, Uralskimi i morzem Białym, zawiera 500, 10 Prze | obwody wojenne: Tobolski i Ochocki, każdy z osobna 11 Prze | czasów Iwana; druga odkryło i opanowało dwudziestu kilku 12 Prze | dali o tym raport rządowi i odtąd Kamczatka weszła w 13 Prze | pod nazwiskiem Jakutów i Ostjaków. Zostają oni do 14 Prze | zachowała swoje obyczaje i swobody dzikie. Kilkadziesiąt 15 Prze | pilnowania stanowisk wojennych i niektórych portów, a krajowcy 16 Prze | wymieniają u Rosjan na wódkę i tytoń swoje produkty, które 17 Prze | jest car, jakiś tajemniczy i straszny władca północy. 18 Prze | północy. Gubernatorowie i tłumacze mówiąc z naczelnikami 19 Prze | głowy, skrzydła, szpony, i trzyma świat w swym ręku. 20 Prze | wszystkimi bożyszczami, przynoszą i temu bóstwu mały podatek.~ 21 Prze | zamieszkała przy drogach i portach, składa się cała 22 Prze | z więźniów politycznych i jeńców wojennych rozmaitych 23 Prze | początku wojen za Katarzyny i Stanisława Augusta, wywieziono 24 Prze | rzadko kto powraca nazad, i tak upowszechniło się przekonanie 25 Prze | skazani żegnając krewnych i przyjaciół, zwykle mówią: " 26 Prze | odbył podróż z powrotem, i długo mieszkał w Kamczatce 27 Prze | opisanie swoich przygód i widzianych okolic. ~Generał 28 Prze | narodowej jako prosty żołnierz, i służąc lat dwadzieścia przez 29 Prze | wzywała, ruszył z pod Kijowa i sto mil przedzierając się 30 Prze | Maciejowickiej cztery razy ranny i wzięty do niewoli, zaprowadzony 31 Prze | odłączony potem od nich i sądzony jako buntownik który 32 Prze | natury. Po prosty uważa i opisuje wspaniałe widowiska 33 Prze | także w nim wiara religijna i rezygnacja, ale z ta różnicą, 34 Prze | zachowuje ciągle nienawiść i gniew dawnych Polaków, należy 35 Prze | Boga o swoje uwolnienie i nie przestawał spodziewać 36 Prze | ojczyzny: ta wytrwałość pokorna i ufna jest już charakterem 37 Prze | nad ludnością wojowniczą i nad tylu tysiącami nieszczęśliwych 38 Prze | przez Jakutów, Tunguzów i Ostjaków. Przyłączył się 39 Prze | trudów tak ciężkiej podróży i jazdy wierzchem, kazał syberianom 40 Prze | nieposłuszeństwa brał się do szabli i rąbał, kilku pokaleczył, 41 Prze | zaklinać ich na ich bogów i zdołali uprosić żeby wrócili. 42 Prze | zwątpił o jego władzy tutaj, i polegając na niej sam czuł 43 Prze | tylekroć dał dowody tęgości i męstwa, spokojnie pozwalał 44 Prze | carze rosyjskim.~Wielka to i tajemnicza rzecz ta siła 45 Prze | rosyjskiemu, opanować osadę i utrzymać się w niej przez 46 Prze | zwycięstw Napoleona, pod Lutzen i Bautzen, poczęli knować 47 Prze | Bautzen, poczęli knować spiski i zamyślali wybić się spod 48 Prze | bryłki zgarnione w ogół i poruszane machiną rządową, 49 Prze | południe, puszcza liście i kwitnie zawsze współcześnie 50 Prze | zazieleniałych migdałów i kasztanów; zauważono nawet, 51 Prze | stworzenia posiadające największą i najsilniejszą masę życia, 52 Prze | związani z sobą daleko mocniej i głębiej? Teraz dopiero dają 53 Prze | współrodaków jego myślą, czują i działają podobnież co on. 54 Prze | naturalnej jestestw różnych i w historii dziejów ludzkich.~ 55 Prze | któremu wśród niebezpieczeństw i przygód najcięższych, nawija 56 Prze | więcej mu na myśl religia i moralność, więcej zajmuje 57 Prze | opowiadał często swoje widzenia i co w nich objawiło się jemu 58 Prze | wielomówstwo, skazała na długie i okropne milczenie. Tegoż 59 Prze | samego środka użyła ona i przecie wybujałemu rozwijaniu 60 Prze | bardzo natęża. Wygnańcy i odcięci od społeczeństwa, 61 Prze | pustelnicze, życie z naturą i z sobą samym, słowem życie 62 Prze | ich do siły materialnej i intelektualnej, do wszystkiego, 63 Prze | wpływ moralny daje się czuć i w życie politycznym. Można 64 Prze | stanów. Pan możny, szlachcic i włościanin, musza tam pracować 65 Prze | jarzma od wieków! Jednych i drugich Opatrzność przywiodła 66 Prze | Literatura Słowiańska.~Lekcje 6 i 10 maja 1942 r.~ ~NB. Pierwsza 67 Prze | do tegoż portu na psach i jeleniach; i zawierała w 68 Prze | portu na psach i jeleniach; i zawierała w sobie następującą 69 Prze | zamilczał to, co się domu jego i rodziny tyczy, i tym samym 70 Prze | domu jego i rodziny tyczy, i tym samym włożył niejaki 71 Prze | szczyci, którzy zasługami i cnotą torując sobie drogę 72 Prze | urzędy w kraju piastowali i z najpierwszymi rodzinami 73 Prze | poselstwo do Stanów Koronnych i przyczynił się do skojarzenia 74 Prze | sobą braterstwu, szczęście i klęski nieodstępnie dzieliły. 75 Prze | Wojewodziankę Krakowską, i tym sposobem połączył się 76 Prze | Kopeć, był Wojewodą Połockim i zaślubił sobie Marię Lukrecję 77 Prze | cnót, jakimi się Kapłan i obywatel zdobi.~Wspomniawszy 78 Prze | lubo nie zawsze czystym, i towarzyszów swoich cierpienia 79 Prze | towarzyszów swoich cierpienia i niedolę. Czytając podróż 80 Prze | Najwyższego, te same czyste i spokojne dusze. ~ ~ 81 I | ROZDZIAŁ I. ~ZAWÓD WOJSKOWY~ ~Urodziłem 82 I | języka narodowego, łaciny i geometrii.~Gdy kończyłem 83 I | komenda Jerzego Kołłątaja i temuż byłem powierzony w 84 I | Saksonii, dla uczczenia taktyki i służb wojskowych, który 85 I | przez intrygę wchodzili, i zabierali stopnie zdatnym 86 I | zabierali stopnie zdatnym i zasłużonym.~Doświadczenie 87 I | polski zaczął myśleć o sobie i uchwalił sto tysięcy wojska, 88 I | mało już brakło.~Ochotnika i wolenterów dwa razy tyle 89 I | ofiara. Nieśli szlachta i pomniejsi majątek i życie, 90 I | szlachta i pomniejsi majątek i życie, lecz byli i niechętni, 91 I | majątek i życie, lecz byli i niechętni, którzy zwlekali 92 I | kończy wojnę z Turczynem i nachodzi kraje Rzeczypospolitej 93 I | Przyłączyli się do Rosjan i źli ludzie, a ci niszczą 94 I | zabierają, obywateli wiążą i rozpraszają. Zachowani tylko 95 I | Wirtemberskiego, Zabiełłę i Judyckiego. Nastąpiło armistycjum, 96 I | Targowicki; zabór kraju i kilkanaście tysięcy dobornego 97 I | później muszą przysięgać i wnijść w służbę Imperatorowej 98 I | tak urzędów cywilnych jako i wojskowych. Jaki taki głosił 99 I | do Rekompensów podali się i cywilne urzędy przedawali 100 I | cywilne urzędy przedawali i wydawali po gorliwych, których 101 I | której już mógł się wyżywić) i był spokojnym: na hasło 102 I | swojej ojczyzny powraca i pełni powinność świętą. 103 I | Rosji razem z krajem, byłem i ja zabrany z brygadą drugą 104 I | umiejętny. Był w wojsku Saskim i w siedmioletniej wojnie 105 I | zastawione zagrody wojskiem i kordonem z pozostałej części 106 I | woła, powstaje z gruzów i żąda ratunku; na to czuły 107 I | żąda ratunku; na to czuły i wierny syn ojczyzny swojej 108 I | znalazłszy wojsk austriackich i wypocząwszy czas jakiś udał 109 I | jakiś udał się ku Warszawie i złączył się z wojskiem narodowym. 110 I | uszła, która mnie dopędziła i złączyła się Przebiwszy 111 I | stanąłem na wzrost Ojczyzny i złączyłem się z najbliższą 112 I | złączyłem się z najbliższą i złączyłem się z najwyższym 113 I | smutnym więźniem dzikiej i odludnej niższej Kamczatki, 114 I | aby go mieć przed Wisłą i z drugiej strony Wieprza 115 I | Majora od sztabu jeneralnego i dwudziestu jeńców; od którego 116 I | tysięcy dobornego wojska i kilkanaście armat odebrał 117 I | miejsca, oczekiwaliśmy dnia i posłany był powtórny kurier 118 I | naszych jeńców oficerów, i dowiedział się o zamiarach, 119 I | uprzedził nasze zamiary, i tej samej nocy starał się 120 I | aby nazajutrz przybywał i łączył się; powtórnie, aby 121 I | kraju nadłożył dwie mile i nie przybył na sukurs. Tej 122 I | pewni, że dla trzęsawicy i błota niedostępnego, nieprzyjaciel 123 I | lecz ślepa subordynacja i ażard czegóż dokazać nie 124 I | drzewa, nawet tłumoki swoje i trzy armaty utopili. Przed 125 I | przeprawił w cztery tysiące i natarł, lecz odparty usunął 126 I | usunął się ku lewemu skrzydłu i zbliżył się ku całej forsie 127 I | Naczelnikowi Kościuszce i oba prawie wojska stały 128 I | karabinowy z kartaczowym i sześć godzin nieustanny 129 I | przewyższająca siła w ludziach i armatach przyniosła dla 130 I | Jenerał Sierakowski, Kamiński i Kniaziewicz. Naczelnik Kościuszko 131 I | udał się na lewe, gdzie i ja z częścią brygady poszedłem 132 I | świeżej kawalerii pobity i cztery razy raniony razem 133 I | posłani do Petersburga. Gdzie i Jenerał Fiszer był wzięty 134 I | Przyszliśmy w nocy na pozycję i nie mogliśmy obwarować miejsc 135 II | jednak ludzkością dali rannym i zdrowym skóry bydlęce brudne 136 II | zdrowym skóry bydlęce brudne i mokre, gdyż tego mieli pod 137 II | stosach ułożonych z zabranego i zarżniętego bydła. Był wówczas 138 II | niewolnikami Jenerał Chruszczew i Bagrejew Brygadier. Marodery 139 II | stada bydła, srebro, miedź i co tylko znaleźli. W wielu 140 II | pod ścisłą strażą w starym i wilgotnym gmachu. Już nie 141 II | przy publicznych robotach i wielu znajomych dystyngowanych 142 II | stosach leżących, broń, armaty i wiele innych znaków wojennych; 143 II | dawano mnie wór z słomą i włożony był na mnie tytuł 144 II | wiedzieć jak się nazywa i za co wzięty. Z Kijowa do 145 II | przywieziony siódmego dnia dniem i nocą. Na zmianie poczt wszędy 146 II | nocy przy jakimsiś ogromnym i starym murze, usłyszałem 147 II | postrzegłem tłumy żołnierzy i byłem prowadzony długim 148 II | długim a wąskim korytarzem i osadzony w jednej wąskiej 149 II | przy straży kilku żołnierzy i przy świetle lampy czarnej. 150 II | wzdrygam się wspomnieniem i tytułu mu dać nie potrafię!) 151 II | pożerające różnymi nieszczęściami i męczarnią naszych rodaków, 152 II | mi ani grabek, ani noża, i wszędy ze ścian wyjmowano 153 II | końcu już z tymi strachami i bojaźnią oswoiłem się. Kiedy 154 II | jakieś różne bicia, katowania i szczęk kajdan, co bardziej 155 II | że to byli kryminaliści i był razem złączony dom poprawy.~ 156 II | którzy co w ziemi robią i jak utrzymywani; czy 157 II | że w takiej niewiadomości i niepewności utrzymywany 158 II | on się przykładał do nędz i nieszczęść biednych więzionych 159 II | całe miasto w koło lata i ja z powozem. A gdy obwiózł 160 II | przywiózł mnie do wysokiego i wspaniałego domu, powiadając, 161 II | jest Imperatorowej Dworec i mnie tu dla rozrywki przywozi.~ 162 II | niewygojonych, kazano mi dać krzesło i usiąść. Zapytany byłem najprzód 163 II | urodzeniu, religii, latach i całym ciągu życia. Szczęściem 164 II | aby zawsze jednego słowa i eksplikacji trzymać się 165 II | eksplikacji trzymać się i mimo zbijania i strachów 166 II | trzymać się i mimo zbijania i strachów zawsze trzymać 167 II | ostatniej kropli krwi bronić i zastawiać będę - rzekli 168 II | Odpowiedziałem, że to był gwałt i przemoc. Zapytano mnie się: 169 II | co oni oburzeni zostali i serio z miejsc swoich powstawali. 170 II | powtórnie przed tym samym sądem i zadają nowe kwestie.~1 Kto 171 II | mnie uwiadomił o rewolucji i kto ze mną był w porozumieniu 172 II | albo kto mi dawał pomoc i kto o tym wiedział. Odpowiadałem 173 II | mi tu największe skarby i tysiąc śmierci obejmą, człowiek 174 II | obywateli o tym nie wiedział i żaden mi pomocy nie dawał 175 II | obywatelom był znajomy. I że ja z litewskiej prowincji 176 II | miłość ojczyzny, rozpacz i ażard wskazały mi drogę. - 177 II | barbarzyńsku traktowany i skończyła się ze mną inkwizycja. 178 II | samemu napisać całą awanturę i przeniesiono mnie już z 179 II | czterdzieści okien dużych i cztery piece. Była to sala, 180 II | wystarczyć na życie, odzienie i aptekę. Drzewa kazałem mojej 181 II | sobie życia dla zimna, głodu i nędzy. Prosiłem przez Komendanta 182 II | miejscu była katolicka kaplica i Bernardyn przez niektórych 183 II | utrzymywany. Nie pozwolono mi i księdza z przyczyny, aby 184 II | bawiły mnie często pogrzeby i śpiewania popów.~Drugi spektakl 185 II | więzieniu oddanego unteroficera i czterech gemejnów, która 186 II | było do nich przemawiać i onym do mnie wzajemnie: 187 II | żywność dawanych mi pieniędzy i to zaklinano mnie, abym 188 II | który zbuntowałem wojska i wyszedłem na czele ich i 189 II | i wyszedłem na czele ich i biłem się z Moskalami, skąd 190 II | skąd za mną inne regimenta i brygady ruszyły. Dawano 191 II | resztę pieniędzy na drwa i aptekę. Lampa w izbie była 192 II | zrobiłem sobie ekran z chustki i przez nienawiść zasłaniam 193 II | siedzi żołnierz: porywam się i pytam, czego tu siedzisz? 194 II | mi , że mu kazano dzień i noc na mnie patrzeć, dla 195 II | Byłem chory w Smoleńsku, i gdy doktor już zadecydował, 196 II | odwiedził mnie Komendant i dla skonsolowania mi powiedział, 197 II | paszport u Jenerała Suwarowa i ze czterysta dukatów, jeździł 198 II | dukatów, jeździł po Moskwie i innych fortecach szukając 199 II | fortecach szukając mnie i przez życzliwość chciał 200 II | zacząłem mieć lepsze wygody i cieplejszą stancję i aptekę 201 II | wygody i cieplejszą stancję i aptekę miałem już czym zapłacić. ~ 202 II | do dalszego rozkazania i posłać do niższej Kamczatki.~ 203 III | zbrojnych wsiadło żołnierzy i byłem wieziony w dalsze 204 III | przeznaczenie; przez pięć dni i nocy byłem wciąż wieziony, 205 III | dodany z czterema gemejnami i unteroficerem, szło mi najwięcej 206 III | odeszli od powozu za końmi i kupnem potrzeb swoich, został 207 III | żołnierz. Zacząłem go prosić i dałem kilka piętaków, aby 208 III | naociągawszy się z bojaźnią i strachem powiedział, że 209 III | dopiero zacząłem nowy wojaż i doświadczenie. Dziesiątego 210 III | rozsyłają kryminalistów i tam z nimi robią egzekucję. 211 III | przejeździe przez miasta i wsie, zawsze oficer pijany 212 III | wsie, zawsze oficer pijany i jego podkomendni, żadnej 213 III | wyznaczone było miejsce noclegów i popasów. Ten spoczynek był 214 III | mojej kibitki. Gdy pijani i nieuważni z gór lecieli, 215 III | konie, kibitka się wywraca i konie wleką po ćwierć mili, 216 III | obwijany worem, sieczką i słomą, to mnie ratowało. 217 III | wielkim jednym domu murowanym i pierwszego dnia nie opatrzyli 218 III | Polaków oficerów znajomych i rozmawiałem z nimi i zainformowałem 219 III | znajomych i rozmawiałem z nimi i zainformowałem się o wielu 220 III | natychmiast okno na głucho zabić i powróciłem do mojej dawnej 221 III | żadnej powolności, wygody i ludzkości. W tym przeciągu 222 III | ludzkości. W tym przeciągu i przejeździe drogi różne, 223 III | różne, nieszczęśliwe kolonie i miasteczka przebywałem, 224 III | twarz była niepospolita i zapytał się coby była za 225 III | drodze po różnych koloniach i pocztach znajdowaliśmy bardzo 226 III | konfederacji pozostawali i już z nich wielkie kolonie 227 III | tego znaki zwaliska murów i góry. Mieszkają w samym 228 III | mieszkają między Kazaniem i Tobolskiem. Kazań nad rzeką 229 III | Kazań nad rzeką Kazaną i wielką rzeką Wołgą, która 230 III | Liczy się po Petersburgu i Moskwie trzecim miastem, 231 III | krajów przychodzi na odpusty i wiele przynoszą dla miasta 232 III | osiedli koło Kazania i na drodze do Tobolska. Narody 233 III | bardzo żyzna. Z Tatarów i Kałmuków wybierają część 234 III | Kazania wielkie kolonie i bogate, zaludnione tymi, 235 III | Dońskich albo Czarnomorskich i tym napełniają pułki, gdyż 236 III | bardzo małą liczba na Donie i prowincjach Kozackich; same 237 III | prawie kobiety gospodarują i uprawiają rolę, gdyż nie 238 III | którzy uprawiają ziemię i opłacają bardzo drogie podatki, 239 III | stronie jeszcze mało zwierza i nie tak piękne jak w dalszych 240 III | popielice, rysie, kuny, bobry i niedźwiedzie, których mają 241 III | które uprawiają ziemię i polowaniem się bawią.~Tatarowie 242 III | Kobiety chodzą w zawojach i noszą materie bogate, które 243 III | narodów. Kobiety piękna i bogato się ubierają, ale 244 III | widzieć; mają swoje seraje i po kilka żon utrzymują. 245 III | kondygnacje ławek kobiercami i dywanami wyściełane, siadają 246 III | których oparzają młode gołąbki i najgustowniejsze robią potrawy.~ 247 III | wstążkę, odsyła go nazad i pewnym jest jej ręki. ~Ceremonie 248 III | głowy młodym, aby latały i inne tym podobne dziwactwa.~ 249 III | narody inne mają obrządki i różnią się od siebie, ale 250 III | dzwonów, modlą się do miesiąca i ściśle zachowują swoje święta.~ 251 III | Czeremiskie bardzo zręcznie i śmiało na koniach jeżdżą, 252 III | grają, które same robią i na fason naszej gitary struny 253 III | podobni do Czuwaczów i zgadzają się prawie we wszystkich 254 III | we wszystkich obrządkach i etykietach.~Wodziaki różnią 255 III | przeszło 300 mil europejskich, i na samej tylko drodze znajdują 256 III | tylko mieszkania, miasteczka i kolonie z ludzi na zsyłkę 257 III | ogromnych murów zwaliska i kamieni, postrzega się też 258 III | Krasnołoboda, Jumeń, Tara, Turyńsk i inne tym podobne.~Te wszystkie 259 III | bawią się polowaniem z łuków i tym podatki opłacają.~Przywieziony 260 III | kolonii do kolonii przesyłają i ledwo w końcu trzeciego 261 III | Piotra Wielkiego tymi dzikimi i ciemnymi lasami robiona 262 III | pod znakiem dwóch soboli, i ta miedź z Syberii nie wychodzi, 263 III | znajdują się cząstki złota i na granicy rewidują. Z tymi 264 III | niewolnikami ciągną losy i dobierają małżeństwa, ślub 265 III | się zdarzy, Pop stwierdza. I takim sposobem od Piotra 266 III | kolonistów byli bez uszu i nosów, dzisiejsza potomność 267 III | posłani do różnych kopalni i fabryk uciekają, łączą się 268 III | mają mieszkanie swoje zimą i latem po lasach głuchych 269 III | latem po lasach głuchych i niedostępnych. Życzyłem 270 III | rozbójnicy mogli napaść i mnie odebrać, lecz mój oficer 271 III | mnie pierwszego zabić; i potem już nie życzyłem, 272 III | odpowiedział mi na to: widzę i wchodzę bardzo w stan twój 273 III | zostałem do kibitki chory i wieziony w dalszą podróż 274 III | stada wielkie reniferów i przyjeżdżają często do tego 275 III | miasta reniferami. Zimą i latem w lasach i pomiędzy 276 III | reniferami. Zimą i latem w lasach i pomiędzy górami mieszkają, 277 III | mieszkają, namioty mają z futer i palą ogień w środku, koło 278 III | koło którego się ogrzewają i u wierzchu tego namiotu 279 III | zabierają cale swoje domki i z taborem swoim przenoszą 280 III | dzieci, swoje rekwizyta i to wszystko na reniferach 281 III | się bawią uprawianiem roli i handlem. Na drodze blisko 282 III | dawniejszej wojnie z Szwedami i Prusakami i nie zostali 283 III | wojnie z Szwedami i Prusakami i nie zostali uwolnieni, gdyż 284 III | była dość znaczna, w której i sąd niższy znajdował się. 285 III | żołnierze byli sfatygowani i pokaleczeni od wywrotu kibitki, 286 III | oficer uczynił rekwizycję i dano wartę miejską. Złączyli 287 III | Mińskiego~3. Jan Zienkowicz i dwóch zaściankowych szlachty 288 III | mieliśmy się do podróży, poczty i konie już w nocy były gotowe 289 III | warta miejska, żołnierze i my spaliśmy dobrze, ogień 290 III | zżyma się, szuka po łóżku i powiada, że pugilares mu 291 III | komendę na sześć miesięcy i na powrót dla siebie z Irkucka 292 III | sam ukradł, wyszedł w nocy i podłożył pod kamień blisko 293 III | rewidować, nas wszystkich i rzeczy nasze. Sąd niższy 294 III | że wiezie bardzo ważnych i sekretnych aresztantów i 295 III | i sekretnych aresztantów i nocujących w kolonii, która 296 III | osadzona samymi złodziejami i rozbójnikami, przy ichże 297 III | straży okradziony został i nie ma za czym dalej wieźć 298 III | kiedyśmy się przewieźli i każdy osobno był wzięty, 299 III | widziałem; wzięty pod nową straż i osadzony w domu kupca jednego, 300 III | jednego, byłem bardzo słaby i niespokojny rozumiejąc, 301 III | bardzo pięknie umeblowana i kilkadziesiąt drzew chińskich 302 III | dostał rangę pułkownika i krzyż za wynalezienie wiele 303 III | funtów kawy tartej surowej, i głowę dużą cukru. Kawa i 304 III | i głowę dużą cukru. Kawa i cukier jest rzecz bardzo 305 III | samym przyszedł Komendant i przyniesiono za nim futro 306 III | jesień jeszcze była niepóźna i dość było ciepło, a mnie 307 III | dalej były znaczne mrozy i to futro bardzo się przydało. ~ ~ 308 IV | nam kwaterę, dość dom duży i wygodny. Okna były z tego 309 IV | podweselił sobie podobnież i cała warta, wtem przypatruję 310 IV | wtem przypatruję się oknu i widzę jakieś wiersze napisane, 311 IV | ostrowów, umarła w drodze i tam pogrzebiona została. 312 IV | oświadczył, że jest gospodarzem, i że jego dom jest przeznaczony 313 IV | wielkie, twarze szerokie, i koloru hebanowego, włosy 314 IV | hebanowego, włosy czarne i grube jak u koni, silni 315 IV | z łuków celnie strzelają i ażardowni. Kobiety bardzo 316 IV | ze skór, malują farbami i pracowicie tamborują rozlicznymi 317 IV | rozlicznymi trawami, włosami koni i innych zwierząt, konno jeżdżą 318 IV | innych zwierząt, konno jeżdżą i z łuków strzelają, czerstwe 319 IV | łuków strzelają, czerstwe i wytrzymałe na zimno.~W Jakucku 320 IV | Mają wielkie stada, koni i bydła, koni nigdy nie kują 321 IV | te po największych lodach i górach tak się trzymają 322 IV | Polaków przy nim służących i ci tedy sekretnie mi opowiadali, 323 IV | monstrancjów, kielichów, paten i wiele innych sprzętów kościelnych.~ 324 IV | miejscu najwyborniejsze sobole i lisy czarne, gronostaje. 325 IV | obfity podobny do tatarskiego i kiedy się z sobą schodzą, 326 IV | zwierzętach, o polowaniu i o marach, które im się widzieć 327 IV | się widzieć dają, toż samo i kobiety, ale nierównie więcej 328 IV | konwersacji mają o Szamanach (1) i widzeniach różnych. W niektóre 329 IV | miał żonę Szwedkę, były tam i tańce ale z naszych Polaków 330 IV | się umizgał do jego żony; i potem już Zienkowiczowi 331 IV | bywać u tegoż komendanta. I w innych miejscach było 332 IV | złożona z kilkuset ludzi i rozkazywała tak licznemu 333 IV | rozkazywała tak licznemu i mężnemu narodowi. Komendant 334 IV | kilku kotłach jeść gotować i częstował ich przy gorzałce, 335 IV | opłacają podatek sobolami i z kilkudziesięciu soboli 336 IV | przybyli z różnymi rekwizytami i towarami rzeką Leną do Jakucka, 337 IV | Bydło za bezcen kupują i rzną, mięso wędzą a w skóry 338 IV | wagi na środku umieszczają, i tak mając już wszystko przygotowane, 339 IV | kiedy ich zabraknie, jedzą i konie. Na miejscu chleba 340 IV | biorą do jedzenia, suszą i mieszają z częścią mąki 341 IV | miejsca zostali rozdzieleni i każdy poszedł w swoje przeznaczenie.~ 342 IV | na komendanta do Ochocka i do tego konwoju przyłączył 343 IV | skarbu wyznaczonych dla mnie i pod moje rzeczy do Ochocka 344 IV | komenda była uzbrojona w łuki i strzały; ze dwa tygodnie 345 IV | tylko strasznymi górami i wąwozami, ale w konwoju 346 IV | woda opadnie, gdy później i nogi zamoczyć nie można.~ 347 IV | Jakuty czynią nabożeństwo i od każdego konia wyrwawszy 348 IV | ze ledwo człowiek pieszo i po jednym koniu może przeprowadzić, 349 IV | nocleg zawsze nad jakąś rzeką i paszą dla koni. Wystrzegaliśmy 350 IV | każdy wydobywał swoje zapasy i jeść gotowali. Kupcy mieli 351 IV | niezwyczajnego mnóstwa, komarów i robactwa w powietrzu znajdującego 352 IV | mając ze sobą suchary żytne i pszenne. Mieliśmy też słoninę 353 IV | też słoninę wędzoną, krupy i najprzedniejszy barszcz 354 IV | razy więcej się go używa. I tak każdy dzień Jakuci konie 355 IV | zbierali, pakowali na nowo i ciągnęliśmy dalej w naszą 356 IV | do tak ciężkiej podróży i wierzchowej jazdy, kazał 357 IV | pojazdu. Dla miejsc ciasnych i wąskich, kazał przed sobą 358 IV | przed sobą przebić drogę i zażył subordynacji nad tymi 359 IV | Niektórych pałaszem porąbał i przyprowadził do wielkiego 360 IV | wszystko to jest: konie i ekwipaże, rozsypali się 361 IV | rozsypali się po lasach i górach. Staliśmy na jednym 362 IV | jednym miejscu trzy dni i żadnego z nich nie widzieliśmy; 363 IV | Jakucki, powłazili na drzewa i zaczęli wołać ich językiem, 364 IV | Komendant ich przeprosił i tak dalej ruszyliśmy w podróż.~ 365 IV | Jakuci krzyk ustawiczny i szum morza dał się już słyszeć. 366 IV | mnóstwo tu było niedźwiedzi i mimo największej ostrożności 367 IV | bardzo sprofitowało za tytuń i paciorki szklane kolorowe, 368 IV | bardzo pierwszy raz widząc, i brzegiem po nad samym morzem 369 IV | znajdę u niego ludzkość, i grzeczność, którą on mi 370 IV | do domu jednego z majtków i z nich samych straż do mnie 371 IV | przyjść do siebie kilka razy i nazad odprowadzano mnie 372 IV | piasku w klinie między morzem i rzeką wielka Ochotą; znajduje 373 IV | morza, napełni się rzeka i podczas tej burzy domy nikną.~ 374 IV | kazał mnie często prowadzić i bawić po nad morzem. Jednego 375 IV | kamieniach idzie do mnie i postrzegam człowieka dość 376 IV | morza. Zbliża się do mnie i pyta z jakich jestem narodów 377 IV | Polak jesteś; znam ten naród i ich interes. Ja jestem kupiec 378 IV | wyprawienia okrętów na Ocean i powracam do Rosji. Jeżeli 379 IV | Jeżeli masz przyjaciół i familię, pisz przeze mnie 380 IV | odesłany, ale czuję nadto i chcę nieszczęśliwemu dopomóc. 381 IV | papier, pióro, atrament i lak: już tam jest warta 382 IV | mnie przekupiona; nawet i sam majtek, którego masz 383 IV | koło której kilka portów i cytadeli, może tam będziesz 384 IV | najdroższą, kamień sucharów i różnych cacek dla tamtych 385 IV | dostawił do Petersburga i po śmierci już Katarzyny 386 IV | Bo po wstąpieniu Pawła i po uwolnieniu Polaków naszych, 387 IV | kupcowi za jego tak dobre i czułe serce, pożegnałem 388 IV | samych koniach do Jakucka i Irkucka.~Była dla mnie wydana 389 IV | rzeczy tak do życia jako też i różnych osobliwości dla 390 V | przeznaczone do nowej Holandii i na wyspę Świętego Eliasza.~ 391 V | Eliasza.~Poranek był piękny i pogodny, słońce świeciło, 392 V | wyszedł na odkryte morze i kilka tysięcy kroków oddalił 393 V | uniesieni byli pod okręt i za liny się pochwytali. 394 V | to jest wyjście z portu i przybicie do brzegu. Wychodząc 395 V | przybyłej wody z morza z morza i wiatru morskiego na ziemię, 396 V | się morze, napełnia ziemię i porty na trzy lub pięć łokci 397 V | wodę. Nazywają to fluxus i refluxus; czyli wzdymaniem 398 V | refluxus; czyli wzdymaniem się i opadaniem morza. Powiadają 399 V | zdany byłem kapitanowi i depesze sekretne, jakie 400 V | wynalezienia nowych narodów i zdobycia futer. Składał 401 V | tylko skwitują ich wódką i tytuniem. Miałem dodanego 402 V | Brałem jedzenie porcję ryb i mięsa jak inni majtkowie, 403 V | całą podróż dobrze służył i prawie jemu życie winienem, 404 V | niewiele przytarł się o kamień i w tym momencie mało się 405 V | przeleciał przez środek, i gdyby się nie trzymali za 406 V | Każdy przytomność stracił i nie wiedział, co się z nim 407 V | doświadczali. Szliśmy dzień i noc całą, wiatru nie było 408 V | co ujdziemy przez dzień i noc, oglądamy, że nas nazad 409 V | mogłoby morze wyrzucić okręt i rozbić. Nieprzyzwyczajony 410 V | w głębi okrętu do ściany i zawsze mnie kołysała.~Umarło 411 V | dopuściły tych trupów zwierzęta i ryby morskie.~Staliśmy z 412 V | tym czasie sądzi zmarłych i rozkazał morzu być spokojnym. 413 V | wieczorowi, rozkazano majtkom i żeglującym jeść kolację 414 V | żeglującym jeść kolację i pospieszać. ~Gdy słońce 415 V | gdy nadszedł taki szturm i uderzył w okręt, że wiele 416 V | że był porwany od wiatrów i uniesiony na okręt. Zatrwożyło 417 V | zrobił wędkę ze szpilki i na rybę ptaka złowił, a 418 V | zbliżało się ku wieczorowi i coraz większy szturm wzrastał. 419 V | piaskiem na okręt wyrzucało i przez dwie pory byliśmy 420 V | a każdy zmokły, zziębły i sił pozbawiony.~Kapitan 421 V | dniem postrzegliśmy góry i kamienie wkoło, ptactwo 422 V | wkoło, ptactwo nadbrzeżne i piany morskie od wzburzonego 423 V | bałwany strasznie ogromne i cała natarczywość morza 424 V | okręt tylko wywraca i wyrzuca a nie rozbija zupełnie.~ 425 V | Pędziło na brzeg okręt i z kotwicami, gdy kilka sążni 426 V | przez okręt, wszystkie liny i maszty zaczęły pękać. Było 427 V | wierzchu okrętu, z wodą i z soloną rybą, przymocowane 428 V | gwoździ wielkich żelaznych i pouwiązywane, wszystko to 429 V | wszystko to pozrywało się i ludziom nogi łamało. Niektórzy 430 V | Okręt po kilka razy odnosiło i przynosiło na brzeg, wody 431 V | długości do trzech łokci i podobne do naszych kuchennych 432 V | życie. Porywa mnie za barki i ciągnie do jednego bardzo 433 V | którym znajdowały się liny i smoły. Ostrzegał mnie przy 434 V | Wysmarował mnie całego i siebie smołą. Wyszliśmy 435 V | Wyszliśmy z tego miejsca i gdy widział, że najbliżej 436 V | wzdłuż, siadł jak na konia i mnie kazał za sobą do końca 437 V | półtora łokcia, lecz tyle i mułu, skąd nóg wydobyć nie 438 V | do mnie majtek, wydobył i poprowadził ku brzegowi.~ 439 V | uniosły ze swego miejsca i nas by pochłonęły, ale majtek 440 V | ale majtek doświadczony i śmiały zatknąwszy mój gwóźdź 441 V | zatknąwszy mój gwóźdź w ziemię i swój razem, kazał przyklęknąć 442 V | przyklęknąć na jedno kolano i trzymać się najmocniej gwoździa. 443 V | nas, uderzył się o brzeg i nazad powrócił. W tym momencie 444 V | momencie straciłem przytomność i małom już nie zgubił gwoździa. 445 V | zmoczą ale już nie tak silne i ucieczemy na brzeg. Jeszcze 446 V | wiedzieli, gdzie się znajdujemy i wnosiliśmy, że na wyspie 447 V | broń jaka była opatrywać i w przypadku mieć się do 448 V | zbrojnymi poszedł ku nim, gdzie i mnie wziął z sobą; przechodziliśmy 449 V | mieszkania z kory, wiele kobiet i ludzi po tych mieszkaniach. 450 V | skór jeleniowych, malowane i wyszywane różnymi deseniami 451 V | produktami Europejskimi i daliśmy im prezenta, za 452 V | Byliśmy już zupełnie gotowi i za przybyłą wodą, która 453 V | znużeni pracą, przygodami i długą żeglugą żądaliśmy 454 V | morska kapusta z wielkimi i szerokimi kapeluszami, kilka 455 V | kapeluszami, kilka sążni długości, i zatrzymanym był okręt przez 456 V | szczęście, że nadszedł bałwan i spędził nas z tego kamienia.~ 457 V | oddaliliśmy się w głąb morza i mieliśmy czekać dnia. O 458 V | O północy powstaje wiatr i ciągnie cały okręt z kotwicami 459 V | wpada wicher do kuchni i wnet zajęły się liny i żagle 460 V | kuchni i wnet zajęły się liny i żagle ogniem. Wyjść z takich 461 V | szczęściem ugasiliśmy ogień i udało nam się cofnąć w głąb 462 V | bezpieczniejszymi, zarzucono kotwice i czekaliśmy dnia.~Nazajutrz 463 V | Nazajutrz wiatr nam posłużył i z przybyłą wodą morską stanęliśmy 464 VI | Wysadzono mnie z okrętu i stawiono przed nim: zrobiłem 465 VI | z nim do jego mieszkania i częstował mnie herbatą najprzedniejszą 466 VI | On natychmiast porwał i zamknął. Była to kobieta 467 VI | komin w pośrodku, który i za piec razem służył, bo 468 VI | napalą drwami zatykają komin i od węgli ogrzewa się dom. 469 VI | które się oblepia śniegiem i wodą i dość długo się konserwuje. 470 VI | oblepia śniegiem i wodą i dość długo się konserwuje. 471 VI | od siebie przynieść obiad i jadł ze mną. Wszystkie rzeczy 472 VI | herbata, kamień tytuniu i cacka różne moje kupione 473 VI | dwóch tamecznych Kamczadałów i przy jednym majtku, a sam 474 VI | ożenił z tameczną Kamczadałką i miał dozór nad rekwizytami 475 VI | niego, bo mnie informował i nauczał sposobu życia; zrewidował 476 VI | moje rzeczy, to jest tytuń i różne cacka i powiedział, 477 VI | jest tytuń i różne cacka i powiedział, że mogę tu żyć 478 VI | porozdawał między Kamczadałów, i za procent tylko poprzynosił 479 VI | najprzedniejszych wędzonych i świeżych, ptactwa różnego, 480 VI | ptactwa różnego, jagód i mleka jeleniego. Wpadłem 481 VI | energię, że już z nędzy i głodu nie umrę.~Komendant 482 VI | świeżych, mięsa jeleniego i po kilkanaście żytnich sucharów, 483 VI | tyle lat, w transportach i przez żeglugę morską, cały 484 VI | umieli języka rosyjskiego i nie miałem z kim rozmawiać 485 VI | z miedzi, rondelek mały i imbryczek miedziany.~Najprzód 486 VI | Najprzód rano wstawszy i podniósłszy myśl do Boga, 487 VI | herbata z mlekiem jeleniem i trochę wrzuconych sucharów. 488 VI | kawałku kładłem do ust. , i przy tym po kilka filiżanek 489 VI | jest przygotowany osobno, i każdy bierze po jednym kawałeczku, 490 VI | kawałeczku, kładzie za dziąsła i wypiwszy przy tym cukrze 491 VI | filiżanek, resztę wyjmuje z gęby i chowa na raz drugi. Wzdrygałem 492 VI | Wzdrygałem się tej fety, i podobnego zwyczaju nie naśladowałem.~ 493 VI | potrzeba było odgotować i jeść na zimno, bo kiedy 494 VI | z których robiłem kwas i używałem do ryb zamiast 495 VI | Miałem czasem mięso jelenie, i wiele ptactwa, którego tam 496 VI | wszystkie ryby smakiem w Azji i Europie; głowy tej ryby 497 VI | śledzi holenderskich, solą je i konserwują. Sól robią z 498 VI | wyrzuconego, które palą na ług i wodą zalewają głowy do 499 VI | do zasolenia.~Kamczadale i drugie narody mało używają 500 VI | narody mało używają soli i wcale jej nie lubią. Znajdują


1-500 | 501-1000 | 1001-1057

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License