Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
xvi 1
xvii 1
xviii 1
z 580
za 137
zaambarasowany 1
zab 2
Frequency    [«  »]
1057 i
638 w
629 sie
580 z
515 na
510 do
362 nie
Józef Kopec
Dziennik Podrózy

IntraText - Concordances

z

1-500 | 501-580

    Rozdzial
1 Prze | się myślą bardzo daleko, z Włoch przelecieć na ostatni 2 Prze | swoje dzieła; biskup Sołtyk z wygnania przywiózł swoje 3 Prze | albo o chęć połączenia się z bracią za granicą. Pierwszy 4 Prze | przytomna Polakom groźba. Każdy z nich odważając się na jaki 5 Prze | Tobolski i Ochocki, każdy z osobna większy od całej 6 Prze | całej Francji. Pierwsza z tych części zdobyta została 7 Prze | liniowy po wierzchu morza z szumem przepłynie. Czuchczy , 8 Prze | Gubernatorowie i tłumacze mówiąc z naczelnikami hordo swoim 9 Prze | portach, składa się cała z kryminalistów rosyjskich, 10 Prze | kryminalistów rosyjskich, z więźniów politycznych i 11 Prze | robionego przez niektórych z rejestrów urzędowych, od 12 Prze | dotknięta jest ta plagą. Z wysłanych rzadko kto powraca 13 Prze | rozstania się do śmierci.~Jeden z wojennych jeńców polskich, 14 Prze | Kopeć, który odbył podróż z powrotem, i długo mieszkał 15 Prze | część wojsk polskich razem z oderwanym krajem zabrana 16 Prze | ojczyzna wzywała, ruszył z pod Kijowa i sto mil przedzierając 17 Prze | połączył się na koniec z naczelnikiem narodowego 18 Prze | zaprowadzony naprzód do Kijowa z innymi jeńcami, odłączony 19 Prze | religijna i rezygnacja, ale z ta różnicą, że nie traci 20 Prze | nowej literatury polskiej, z niej wynika siła ożywiająca 21 Prze | Wypadło mu część drogi odbywać z karawaną prowadzoną przez 22 Prze | narodowa, która rozchodząc się z jakiegokolwiek punktu środkowego, 23 Prze | widzieć w życiu roślin, z których ten sok czasem przed 24 Prze | kwitnie zawsze współcześnie z rozwijaniem się swego gatunku 25 Prze | masę życia, związani z sobą daleko mocniej i głębiej? 26 Prze | Kopciowi dobyły się już łzy z piersi; więcej mu na myśl 27 Prze | Życie pustelnicze, życie z naturą i z sobą samym, słowem 28 Prze | pustelnicze, życie z naturą i z sobą samym, słowem życie 29 Prze | weszli w siebie samych, z siebie samych wydobywali 30 Prze | zbliżyły także naród Polski z innymi szczepami Słowian. 31 Prze | cóż mógł mieć wspólnego z narodem niewolniczym, uciśnionym, 32 Prze | urzędy w kraju piastowali i z najpierwszymi rodzinami 33 Prze | odtąd wiernie zawartemu z sobą braterstwu, szczęście 34 Prze | tym sposobem połączył się z pierwszymi rodzinami w Koronie. 35 Prze | szczyci się dom naszego Autora z tego, że Kopciówna była 36 Prze | sześćset szesnastym dał z siebie przykład wszystkich 37 Prze | uszanowaniem przejęci zostaliśmy z powodu rzadkiego umiarkowania, 38 Prze | nad złem obchodzenia się z nim; hasłem jego jest: tak 39 I | wieku, Polak sprowadzony z Saksonii, dla uczczenia 40 I | lat dwadzieścia służąc, z trudnością dostępowałem 41 I | gdy Rosja zajęła się wojna z Turcją, natenczas Naród 42 I | tyle było: cały Naród szedł z ofiara. Nieśli szlachta 43 I | aby zbawienne projekta z sejmu konstytucyjnego uzbrajania 44 I | Rosja spiesznie kończy wojnę z Turczynem i nachodzi kraje 45 I | tylko ci, którzy wspólnie z nimi myśleli.~Następował 46 I | tysięcy dobornego żołnierza z krajem razem poszło w niewolę 47 I | wydawali po gorliwych, których z kraju powypędzali.~Jenerał 48 I | ojczyzny swojej powrócił z Ameryki, który walcząc o 49 I | Anglików wysłużył część ziemi (z której już mógł się wyżywić) 50 I | Polskiego do Rosji razem z krajem, byłem i ja zabrany 51 I | krajem, byłem i ja zabrany z brygadą drugą Litewską, 52 I | wojsku zaufanie, bo służąc z nimi przez lat dwadzieścia 53 I | zagrody wojskiem i kordonem z pozostałej części ziemi 54 I | ojczyzna woła, powstaje z gruzów i żąda ratunku; na 55 I | wierny syn ojczyzny swojej z brygadą poszedłem więc sto 56 I | w kilkanaście dni ruszył z Brygadą Jenerał Wyżkowski, 57 I | Warszawie i złączył się z wojskiem narodowym. Z głębokiej 58 I | się z wojskiem narodowym. Z głębokiej Ukrainy szło ze 59 I | Ojczyzny i złączyłem się z najbliższą i złączyłem się 60 I | najbliższą i złączyłem się z najwyższym Naczelnikiem, 61 I | chociaż może nie będzie zgodną z innymi. Trzema dniami, gdyśmy 62 I | złączyć się od Brześcia z Suwarowem, pospieszaliśmy 63 I | aby go mieć przed Wisłą i z drugiej strony Wieprza w 64 I | posłany ode mnie oficer z komendą pod nieprzyjacielski 65 I | posłany był powtórny kurier z rozkazem do Ponińskiego.~ 66 I | że kiedy nadejdzie sukurs z Ponińskim, będzie nieprzyjaciel 67 I | Przed świtem zaczął się z dwóch stron tak: najprzód 68 I | kroku na ogień karabinowy z kartaczowym i sześć godzin 69 I | godzin nieustanny ogień trwał z obu stron. Trzy razy odpychaliśmy 70 I | się na lewe, gdzie i ja z częścią brygady poszedłem 71 I | cztery razy raniony razem z Kościuszką zostałem wzięty. 72 I | Julian Niemcewicz raniony z Kościuszką posłani do Petersburga. 73 I | Nie dał nam połączyć się z sukursem.~4to. Przyszliśmy 74 I | opisuje, bo byłem wzięty z placu Batalii w niewolę.~ 75 II | NIEWOLA~ ~Gdym był wieziony z placu bitwy z tylu ranionymi, 76 II | był wieziony z placu bitwy z tylu ranionymi, ponieważ 77 II | dostatkiem w stosach ułożonych z zabranego i zarżniętego 78 II | Przyprowadzony do dawnego z miast polskich Kijowa, prowadzony 79 II | prowadzony byłem wspólnie z trzema naszymi Jenerałami, 80 II | zostali wolnymi jako jeńcy z pozostałej Polski zabrani, 81 II | poddanego jako wyszłego z ich kraju z wojskiem buntownika. 82 II | jako wyszłego z ich kraju z wojskiem buntownika. Natychmiast 83 II | w środku żelazna blachą, z boku tylko okienko dla podania 84 II | siedzenia, ani jeszcze byłem z ran wyleczony, dawano mnie 85 II | wyleczony, dawano mnie wór z słomą i włożony był na mnie 86 II | tytuł aresztanta sekretnego z numerem tylko bez imienia. 87 II | największy kryminalista, z którym nikt pod największa 88 II | się nazywa i za co wzięty. Z Kijowa do Smoleńska byłem 89 II | czarnej. Były tam dwa okna z kratami żelaznymi przebijane 90 II | Polaków było dręczonych: wiele z nędzy, wiele z wilgotnych 91 II | dręczonych: wiele z nędzy, wiele z wilgotnych murów, wiele 92 II | czeka, lecz w końcu już z tymi strachami i bojaźnią 93 II | były już egzekucje jakie z nimi, dość, że w takiej 94 II | miasto w koło lata i ja z powozem. A gdy obwiózł mnie 95 II | a że byłem jeszcze słaby z ran niewygojonych, kazano 96 II | Mało-Rosjana, który mnie wiózł z Kijowa do Smoleńska, nauczył 97 II | oburzeni zostali i serio z miejsc swoich powstawali. 98 II | ze mną był w porozumieniu z obywateli kraju zabranego, 99 II | obejmą, człowiek jestem z honorem, niewinnych nie 100 II | mogę kompromitować, że nikt z obywateli o tym nie wiedział 101 II | obywatelom był znajomy. I że ja z litewskiej prowincji do 102 II | prowincji do tego kraju z brygadą przybyłem, ale miłość 103 II | mój głos do prezydującego z czułością, że jestem uczciwy 104 II | i przeniesiono mnie już z pierwszej ciemnicy do jednej 105 II | kopiejek miedzianych na dzień, z których trzeba było wystarczyć 106 II | Nie pozwolono mi i księdza z przyczyny, aby na spowiedzi 107 II | ludzkością, widzieli, ze z samego zimna trzeba było 108 II | kończyć, przenieśli mnie z tej ogromnej sali do jednego 109 II | już było cieplej. Widok z mojego okna był na cmentarz; 110 II | widywałem jak spuszczały z swoich okien drabiny do 111 II | okien drabiny do wychodzenia z klauzur; jedna drugiej pomagały. 112 II | innych zdarzeń słyszałem z opowiadania mojej warty. 113 II | za opinię krajową, część z krajów dawnych zabranych 114 II | przepisów, ja tylko prawie jeden z rodzaju więźniów dystyngowałem 115 II | na czele ich i biłem się z Moskalami, skąd za mną inne 116 II | że zrobiłem sobie ekran z chustki i przez nienawiść 117 II | więcej żołnierzy, część z dezarmowanych wojsk, które 118 II | bosych, w największe mrozy, z których połowa umarła, gdy 119 II | wszyscy prawie zagorzeli, z których bardzo mała liczba 120 II | mieć tego nie powinien. Z tych pieniędzy zabranych 121 II | zostało mi się trzysta, z których Komendant do mojej 122 II | drugiej, rozłączono mnie z moim kamerdynerem Szmigielskim, 123 II | kamerdynerem Szmigielskim, z którym co się działo lub 124 III | widział ani ja nikogo, żaden z warty ze mną nie gadał, 125 III | do mojego konwoju dodany z czterema gemejnami i unteroficerem, 126 III | ten długo naociągawszy się z bojaźnią i strachem powiedział, 127 III | rozsyłają kryminalistów i tam z nimi robią egzekucję. W 128 III | ludzkości nie miałem od niego.~Z Moskwy byłem wieziony do 129 III | nogi albo ręce połamali z wierzchołka mojej kibitki. 130 III | Gdy pijani i nieuważni z gór lecieli, zdarzało się 131 III | opatrzyli się, że moje okno z drugiego piętra było na 132 III | znajomych i rozmawiałem z nimi i zainformowałem się 133 III | do mojej dawnej sytuacji. Z Kazania do Tobolska byłem 134 III | konfederacji pozostawali i już z nich wielkie kolonie rozmnożyły 135 III | idzie między pierwszymi z miast. Liczy się po Petersburgu 136 III | Kazańska Najś. Panna, lud z bardzo dalekich krajów przychodzi 137 III | miejscu jest bardzo żyzna. Z Tatarów i Kałmuków wybierają 138 III | dawna już posłani na zsyłkę, z tych tedy biorą bardzo wiele 139 III | obchodu naśladują żydów, każdy z weselników musi zjeść całą 140 III | śmiało na koniach jeżdżą, z łuków strzelają, na instrumentach 141 III | fason naszej gitary struny z włosów końskich, która jeszcze 142 III | ta nosi pleciony warkocz z włosów końskich prawie do 143 III | podobne do grenadierskich z materii bogatych, różnymi 144 III | noszą zwierzchnie suknie z różnego zwierza, z psów, 145 III | suknie z różnego zwierza, z psów, z końskiej skóry.~ 146 III | różnego zwierza, z psów, z końskiej skóry.~Ostjaki 147 III | polowaniem, biją zwierza z łuków, bo innej im broni 148 III | porozrzucanych mieszkają. ~Z Kazania do Tobolska liczą 149 III | mieszkania, miasteczka i kolonie z ludzi na zsyłkę posłanych, 150 III | liczy się 7, a na powrót z Syberii do Moskwy w dubelt. 151 III | widzieć się daje różnych ruin, z ogromnych murów zwaliska 152 III | roli, bawią się polowaniem z łuków i tym podatki opłacają.~ 153 III | ledwo w końcu trzeciego roku z Europy do Irkucka przybywają. 154 III | gdyby zaś który chciał z niewolników w bok gdzie 155 III | niewolników rozdzielają, z których jednych oddają do 156 III | dwóch soboli, i ta miedź z Syberii nie wychodzi, ponieważ 157 III | złota i na granicy rewidują. Z tymi niewolnikami ciągną 158 III | karawany kupieckie, które idą z Moskwy. to rozbójnicy, 159 III | fabryk uciekają, łączą się z inną dziką hordą, mają mieszkanie 160 III | śmiertelnie, chciałem, aby z kilka dni oficer mógł się 161 III | mieszkają, namioty mają z futer i palą ogień w środku, 162 III | zabierają cale swoje domki i z taborem swoim przenoszą 163 III | byli w dawniejszej wojnie z Szwedami i Prusakami i nie 164 III | Przeor Rakowski~2. Horodeński z Mińskiego~3. Jan Zienkowicz 165 III | dwóch zaściankowych szlachty z pod Oszmiany w żupanach 166 III | miesięcy i na powrót dla siebie z Irkucka do Smoleńska, który 167 III | księdzu przeorowi jeden z tych ichmościów ukradł zegarek. 168 III | oficera-kuriera do Irkucka z doniesieniem o przypadku, 169 III | przypadków w tej kolonii z innymi zdarzyło się. Kurier 170 III | zdarzyło się. Kurier powrócił z pieniędzmi na pocztę z zaleceniem 171 III | powrócił z pieniędzmi na pocztę z zaleceniem prędszej jazdy.~ 172 III | bardzo uczciwy, nowowyszły z akademii petersburskiej, 173 III | ożenił się w tym miejscu z najpierwszego kupca córką, 174 III | się, co ja zwykłem pijać z rana? Odpowiedziałem, że 175 III | za kilka dni spotkam się z zimą, co się tak stało, 176 IV | kosztuje, bo wiele koni z pakami ginie od niedźwiedzi.~ 177 IV | trakcie do Irkucka, złożona z kilkudziesiąt osady ludzi 178 IV | duży i wygodny. Okna były z tego kamienia, który się 179 IV | Księżny Menszykowej, która z mężem gdy była wieziona 180 IV | ośmdziesięciu wieku, który z młodych dni będąc oficerem, 181 IV | koniach bardzo mężnie jeżdżą, z łuków celnie strzelają i 182 IV | zwierząt, konno jeżdżą i z łuków strzelają, czerstwe 183 IV | Książąt albo Kniaziów, którzy z rodu swojego biorą pierwszeństwo. 184 IV | tatarskiego i kiedy się z sobą schodzą, nieustannie 185 IV | Litewski, drugi Dubrazki z Wołynia magnat, trzeci Horodenski 186 IV | Szwedkę, były tam i tańce ale z naszych Polaków nikt nie 187 IV | niższy. Komenda była złożona z kilkuset ludzi i rozkazywała 188 IV | jest bardzo droga. Każdy z Jakuckiej starszyzny przywiózł 189 IV | opłacają podatek sobolami i z kilkudziesięciu soboli wybierają 190 IV | profituje. Kupcy posłani z Irkucka przybyli z różnymi 191 IV | posłani z Irkucka przybyli z różnymi rekwizytami i towarami 192 IV | kamienie wagi, godzą Jakutów z kilku tysiącami koni, na 193 IV | wagi po cztery kamienie z każdej strony a jeden kamień 194 IV | skórzane a nalane mlekiem, z którego potem masło robi 195 IV | miejscu chleba mają gomółki z kory drzewa listwinicy, 196 IV | Obdarłszy pierwszą korę z drzewa, druga biorą do jedzenia, 197 IV | jedzenia, suszą i mieszają z częścią mąki żytniej, której 198 IV | do podróży. Koledzy moi z tego już miejsca zostali 199 IV | że mnie zna dobrze, aby z swojej strony okazywał dla 200 IV | koniu może przeprowadzić, a z obu stron straszne przepaście, 201 IV | że po kilkanaście koni z ludźmi ginęło. Szliśmy zawsze 202 IV | twarzach sitko włosiane z płótnem, których zrzucać 203 IV | najprzedniejszy barszcz gotowany z młodych liści od Rumbarbarum, 204 IV | mchem.~W tej podróży jechał z nami Myszyński, który jak 205 IV | lektyki; szedł jeden koń z przodu a drugi z tyłu tego 206 IV | jeden koń z przodu a drugi z tyłu tego pojazdu. Dla miejsc 207 IV | miejscu trzy dni i żadnego z nich nie widzieliśmy; niektórzy 208 IV | cmentarz, znaki chrześcijan z napisami różnymi, którzy 209 IV | poumierali posłani na zsyłkę, lub z wojażu. Dalej znaleźliśmy 210 IV | grób kapitana angielskiego z piękną wystawą.~Mieliśmy 211 IV | oddany byłem do domu jednego z majtków i z nich samych 212 IV | domu jednego z majtków i z nich samych straż do mnie 213 IV | także w tym miejscu cerkiew z księdzem.~Bywają przypadki, 214 IV | jakieś stworzenie wyszło z morza. Zbliża się do mnie 215 IV | Zbliża się do mnie i pyta z jakich jestem narodów człowiek: 216 IV | człowiek: odpowiadam, ze z nieszczęśliwego. Rzecze 217 IV | Ja jestem kupiec posłany z kantory Irkuckiej dla wyprawienia 218 IV | zaskarżonym, że rozmawiam tylko z takim niewolnikiem, byłbym 219 IV | krakowskich Laskiewiczów, z którymi ja miałem handel 220 IV | czułe serce, pożegnałem się z nim, który nie długo bawiąc 221 V | słońce świeciło, wiatr z ziemi wiejący, właśnie do 222 V | wiejący, właśnie do wyjścia z portu. Lecz gdy już okręt 223 V | porywa dwie szalupy, które z portu konwojowały okręt, 224 V | brzeg nie zawadził, wywraca z trzydziestu ludźmi, z których 225 V | wywraca z trzydziestu ludźmi, z których kilkanaście ginie 226 V | najstraszniejsze, to jest wyjście z portu i przybicie do brzegu. 227 V | muszą się pilnować wiatru z ziemi, tudzież ciągu ustępującej 228 V | wnijścia przybyłej wody z morza z morza i wiatru morskiego 229 V | wnijścia przybyłej wody z morza z morza i wiatru morskiego 230 V | zdobycia futer. Składał się z ludzi ośmdziesiąt, część 231 V | ośmdziesiąt, część była strzelców z liczby niewolników kupowanych, 232 V | dobrowolnie poświęcali się, z którymi kupcy na czwartą 233 V | sobie majtka na straż, który z kapitana poszedł na majtka 234 V | winienem, a kupcy mnie zawsze z sobą zapraszali.~Gdy już 235 V | Gdy już okręt wychodził z portu pod żaglami, ściągiem 236 V | stracił i nie wiedział, co się z nim dzieje, a osobliwie 237 V | dopóki port nie zniknął nam z oczu; bo za powstaniem burzy 238 V | zrobił kołyski uplecionej z powrózków, która była przybitą 239 V | nabożeństwie, zapakowano ich w wory z kamieniami razem, spuszczano 240 V | i ryby morskie.~Staliśmy z godzin trzy na miejscu, 241 V | wiele upadło ludzi a każdy z pijących oblał się herbatą. 242 V | daleko od ziemi. Jeden z majtków zrobił wędkę ze 243 V | ptaka złowił, a gdy go niósł z wierzchołku, złamał mu skrzydło. 244 V | żeglarze. Kamienie nawet z piaskiem na okręt wyrzucało 245 V | miarę głębiny, która jest z ołowiu na sznurku, a u spodu 246 V | Pędziło na brzeg okręt i z kotwicami, gdy kilka sążni 247 V | beczek na wierzchu okrętu, z wodą i z soloną rybą, przymocowane 248 V | wierzchu okrętu, z wodą i z soloną rybą, przymocowane 249 V | Niektórzy już zaczęli skakać z okrętu chociaż brzeg był 250 V | zaczęły wskakiwać majtków żony z dziećmi, te pod okręt wpadłszy 251 V | kuchennych rożnów. Dał mi z tych jeden, drugi wziął 252 V | siebie smołą. Wyszliśmy z tego miejsca i gdy widział, 253 V | Zatrzymaliśmy się, bośmy z sił opadli uciekając ku 254 V | obmacałem jagody, które z trawą razem wyssałem dla 255 V | na okręcie utrzymał się z częścią ludzi, chociaż okręt 256 V | byli Kurylczycy.~Kapitan z trzydziestu ludźmi zbrojnymi 257 V | nim, gdzie i mnie wziął z sobą; przechodziliśmy przez 258 V | znaleźliśmy mieszkania z kory, wiele kobiet i ludzi 259 V | wyszywane różnymi deseniami z włosów zwierząt. Zastaliśmy 260 V | gdzie rosła morska kapusta z wielkimi i szerokimi kapeluszami, 261 V | nadszedł bałwan i spędził nas z tego kamienia.~Ku wieczorowi 262 V | wieczorowi staraliśmy się z przybyłą wodą z morza, przybić 263 V | staraliśmy się z przybyłą wodą z morza, przybić już do niższej 264 V | wiatr i ciągnie cały okręt z kotwicami na brzeg kamienny: 265 V | liny i żagle ogniem. Wyjść z takich dwóch przypadków 266 V | Nazajutrz wiatr nam posłużył i z przybyłą wodą morską stanęliśmy 267 VI | ludzi, którzy powychodzili z całej niższej Kamczatki 268 VI | ubiorze. Wysadzono mnie z okrętu i stawiono przed 269 VI | nieszczęście. Poszedłem z nim do jego mieszkania i 270 VI | herbatą najprzedniejszą z mlekiem jelenim. Znajdowało 271 VI | zamknął. Była to kobieta z Małej Rosji dawnych Polaków. 272 VI | gdzie cztery bierwiona tylko z ziemi wychodziły, powiada 273 VI | okno jeszcze jedno w górze z bryły lodu, które się oblepia 274 VI | rzeczy moje były zniesione z okrętu, które pozostały, 275 VI | Był to człowiek posłany z Irkucka za karę do niższej 276 VI | Kamczatki, który się ożenił z tameczną Kamczadałką i miał 277 VI | okrętowymi. Byłem bardzo kontent z niego, bo mnie informował 278 VI | w lepszą energię, że już z nędzy i głodu nie umrę.~ 279 VI | rosyjskiego i nie miałem z kim rozmawiać ani się zainformować 280 VI | miałem własne naczynia z miedzi, rondelek mały i 281 VI | Pierwsza potrawa była herbata z mlekiem jeleniem i trochę 282 VI | filiżanek, resztę wyjmuje z gęby i chowa na raz drugi. 283 VI | smaku do naszej brusznicy, z których robiłem kwas i używałem 284 VI | jej czerwone poprzerastałe z tłustością przewyższa wszystkie 285 VI | i konserwują. Sól robią z drzewa na brzeg wyrzuconego, 286 VI | produkta jakie wykopują z ziemi od szczurów, większe 287 VI | znachodziłem czasami konchy z perłami ale bardzo drobnymi 288 VI | płaskimi, które nawet do kraju z sobą przywiozłem. Było też 289 VI | bo tysięczne stworzenia z morza ukazywały się, jako 290 VI | oni zowią Gagary. Suknie z ich skór robią bardzo piękne, 291 VI | upadł kamień; rozumiałem że z obłoków. Był też obecny 292 VI | kamienie. Usunęliśmy się z tego miejsca i odtąd już 293 VII | wulkanów gorejących, ale z czasem zagasły.~Katarzyna 294 VII | ślepych od wiatru powstającego z dymu.~Znajdują się na tej 295 VII | przytomność straciłem zostawszy z łóżka wyrzucony, ale mój 296 VII | kamienie łączą się w morzu z innymi wyspami, ponieważ 297 VII | podróżujących decydowali, że z czasem Kamczatka zapadnie 298 VIII | latorośle dobywają się z ziemi, dymy od wulkanów 299 VIII | smaczne. Mieszkańce wychodzą z familiami do lasów, kopią 300 VIII | jedzą.~Zabawa druga. Zaczyna z morza iść ryba do najmniejszych 301 VIII | Ryba ta pierwsza wychodząca z morza, a którą zowią Chachelcza, 302 VIII | jeżgarzy.~Nadchodzi druga z wielkości podobna nieco 303 VIII | naszych linów, czerwona, z nosem do góry zakrzywionym. 304 VIII | powstaje wielki smród a z nim napada robactwo.~Następuje 305 VIII | czerwone, poprzerastałe z tłustością, a którą płatają 306 VIII | kilkunastu gospodarzy i każdy z nich przynosi kilkunasto-sążniowe 307 VIII | kilkunasto-sążniowe siatki, plecione z tamecznej pokrzywy, gdyż 308 VIII | ryba wpadnie wyciągają sieć z największą ostrożnością, 309 VIII | ostrożnością, bo gdyby powietrza z wody chwyciła, mogłaby wszystkie 310 VIII | powywracać. Ciągną więc siatkę z rybą razem do brzegu; część 311 VIII | Zaszedłszy od głębi rzek z psami, tysiące na ląd pędzą 312 VIII | mieszkania i przenoszą się z familiami zupełnie. Najwięcej 313 VIII | na jeleniach, strzelają z łuków, stawiają posągi, 314 IX | Wiele używa dotąd siekier z krzemienia, jakich dawniej 315 IX | nad inne.~Robią koszule z kiszek jelenich, które wyczyściwszy, 316 IX | siebie.~Robią też suknie z nurków morskich, które 317 IX | osobliwości robią też suknie z kamienia śludą zwanego, 318 IX | ofiarując mu nawet jedną z żon swoich. To dzieje się 319 IX | trzydziestu bab starych z krzykiem i skakaniem niedźwiedzi 320 IX | się, włożyć jej na szyję z czarnych soboli halsztuch 321 IX | długie, opowiadając kto z nich co widział i jakie 322 IX | spotykali ludzi śpiących z zamarzniętym soplem od nosa 323 IX | bestię podobną do człowieka, z rozczochranymi włosami, 324 IX | włosami, ogniem ziewającą z pyska. Inne też podobne 325 IX | a jedni drugich słuchają z największą ciekawością i 326 IX | ten sposób. Robią siatki z tamecznej trawy, uwiązują 327 IX | rowach i wąwozach idących z gór do jezior. Tam całe 328 IX | tłuste.~Skoro nastąpi zima, z domów letnich, które mają 329 IX | letnich, które mają jedne z kory, drugie ze skór jelenich, 330 IX | każde małżeństwo namiot z futer jelenich, lampę od 331 IX | od dwóch garncy wydrążoną z kamienia; nalewają wieloryba 332 IX | stawiają pastki na drzewach z pieczoną rybą; soból przeskakując 333 IX | rybą; soból przeskakując z drzewa na drzewo trafia 334 IX | kilkanaście dni, myśliwi idą z psami między cedry, wypędzając 335 IX | sobole na drzewa i biją z łuków tępymi strzałami, 336 IX | wybierają zapadłe sobole i z zdobyczą wracają do domu, 337 IX | gromada różnych kupczyków z wódką, tytuniem i innemu 338 IX | Szamanka czyli Sybilla z rozpuszczonymi włosami, 339 IX | ręku palmę, w drugim ogień, z rykiem niedźwiedzim rozpędzona 340 IX | odrębują okrągłe drzewo z korą, wydrążają jak człek 341 IX | kilkanaście razy; zabrawszy je z brzegu, znowu na brzeg unoszą 342 IX | dla Kamczadałów; którzy z całej kolonii zbierają się, 343 IX | wpadłszy, już kończą wieloryba z pomoca tysiącznych morskich 344 IX | same już tylko widać kości, z których wybierają pacierze 345 IX | Kamczatce znajduje się roślina, z której wódkę pędzą. Podobna 346 IX | żelazny, umyślnie sprowadzony z Syberii, pędzi wódkę następującym 347 IX | nie mając w tym miejscu z kim obcować. ~Gdy już nie 348 IX | sposobach wydobycia się z tego nieszczęścia. Gospodarz 349 IX | bo knutowany i posłany z Irkucka do niższej Kamczatki. 350 IX | mieszczaninem, ożenił się z Kamczadalką i miał dozór 351 IX | czas niejakiś, dopókiby z przypadku nie przybył jaki 352 IX | sprowadził mój gospodarz jednego z majtków, który będąc porwany 353 X | wyprawiony był okręt do Japonii z wyrzuconymi na brzeg Kamczatki 354 X | kupiecki, składający się z sześćdziesięciu ludzi i 355 X | gabinetu zrobionej, cypla Azji z różnych wojażów Cooka, La 356 X | Katarzyny Imperatorowej. Z relacji tego Kapitana miała 357 X | broni przyjmować tych ludzi z powrotem, których los na 358 X | owych rozwalin przystęp i z lądu i morza. Żadne w tym 359 X | miedziane, których wierzchołki z ubytą wodą czasem się pokazują.~ 360 X | pokazują.~Na wyjeździe moim z niższej Kamczatki, powróciły 361 X | powróciły kupieckie okręty z różnych wysp, po pięcioletnim 362 X | portów różnych zawijał. Z detalami nawet opowiadali, 363 X | wielka widzieć go w wodzie z rozpuszczonymi nogami: zowią 364 X | cudami słynący był uniesiony z kaplicy między Irkuckiem 365 X | lodowatym, które wychodzą z morza i na bryłach lodu 366 XI | tam także cerkiewka i pop z liczna rodziną. Dowiedziawszy 367 XI | niedostatka majtków, byli z nim w Paryżu, a później 368 XI | jeszcze konfederacji. Gdy z niewoli uciekł był dwa razy 369 XI | niewoli uciekł był dwa razy z Tobolska, odesłany został 370 XI | Tobolska, odesłany został z portu Sybirskiego Ochocka 371 XI | zalew morza do Bolszerecka, z czterema innymi niewolnikami. 372 XI | ciż sami prowadzą handel z Kjachtą, która leży ku południowi, 373 XI | zdobyczą futer. Muszą posyłać z Irkucka wszelkie potrzeby 374 XI | strzelecką, żywność i w umowie z nimi obiecują czwartą część 375 XI | obiecują czwartą część zdobyczy z podbicia narodów wynalezionych 376 XI | oceanie.~Na takim okręcie i z takimi ludźmi był posłany 377 XI | Beniowski w ciągu podróży z tymi ludźmi poznać się i 378 XI | ludźmi poznać się i wszedł z nimi w przyjaźń, która mu 379 XI | straszył tych strzelców, że idą z drapieżnymi bić się zwierzętami, 380 XI | czas jakiś i obeznawszy się z mieszkańcami, oświadczył 381 XI | Komendant mając dobre serce z chęcią na to zezwolił, i 382 XI | Miał czas i sposobność z przybyłymi na okręcie strzelcami 383 XI | żon, wszyscy byli jednego z nim sposobu myślenia: trudność 384 XI | jeszcze czasu, nim okręt miał z portu odpłynąć, lecz sekret 385 XI | swe aresztowanie. Wziąwszy z sobą Chruszczewa, przyjaciela 386 XI | strzelców za sobą, a mieszkańców z majtkami nie było nad osób 387 XI | żon i dzieci popowracali z lasów i oddali się na respekt 388 XI | pory wiosennej do wyjścia z portu: był wszelako w obawie, 389 XI | chociaż jeszcze był w lodzie, z całą swoją komendą i przesiadywał 390 XI | Beniowskiego na okręcie, ale gdy z armaty bez kuli kazał dać 391 XI | ognistą, reszta zaś była z łukami.~Po takowej rozprawie 392 XI | bezpiecznym i czekał pory wyjścia z okrętu. Wziął z sobą jednego 393 XI | wyjścia z okrętu. Wziął z sobą jednego ucznia, który 394 XI | synem tamecznego popa i z nim cały wojaż odprawił. 395 XI | majtków, bo nie wszyscy z lasów powrócili, przymuszony 396 XI | stawieni byli do Petersburga, z których opowiadania ułożono 397 XI | im wolność i mieszkanie z pensją, na co się oni nie 398 XI | wspomniałem, opisane z opowiadania ludzi tamecznych, 399 XI | ludzi tamecznych, którzy z Beniowskim razem przebywali 400 XII | dla Czukczów i Korjaków, z którymi chcą mieć handel. ~ 401 XII | wyznaczone, dokąd Czukczowie z wielką liczbą i taborem 402 XII | Gdy już porozumieli się z sobą, częstowali ich Moskale 403 XII | więc Moskale korzystając z tej okazji, pozabijali swoich 404 XII | Od tego czasu żadnej już z nimi nie mają zażyłości, 405 XII | oni napadają i odbierają z nich cały majątek.~Podług 406 XII | ziemia, która się może łączy z Ameryką i innymi dalszymi 407 XII | pewnej.-~Dostała mi się mapa z przypadku najdoskonalsza 408 XII | tylko w jakim roku zawijali: z tej mapy nie pokazuje się, 409 XII | pokazuje się, aby którzykolwiek z nich potrafili wylądować.~ 410 XII | mogło, bardzo wiele ludzi z obu stron ginęło, w ostatku 411 XII | przyda, prócz portu aby mogli z czasem odkryć mniemaną Amerykę.~ 412 XII | ziemi, na lato ze skór lub z kory szałasy.~Religia, obrządki, 413 XII | oświadczając najprzód, ze z czułego przywiązania nie 414 XII | Czukczowie trafnie strzelają z łuków, na jeleniach zręcznie 415 XII | nieprzyjacielowi, sami zaś z wielkiej odwagi ginęli.~ ~ 416 XIII | najniebezpieczniejszej dla siebie, bo z niewolnikiem sekretnym i 417 XIII | pułkowników rosyjskich, z których jeden zwał się Krasnoszczoków, 418 XIII | na litość Twoją. Oto ja z nieszczęśliwego narodu Polak, 419 XIII | jej obronę.~Poszedłem ja z narodem, poszedłem drogą, 420 XIII | postać moja, gdzie wywieziony z ojczyzny i rodziny mojej, 421 XIII | mówię mu: powinieneś się z tego cieszyć, a on powiada 422 XIII | wchodzi do mnie komendant z kapitanem okrętu, których 423 XIII | zwraca mi życie i wolność. Z początku nie wierzyłem, 424 XIII | dopierom uwierzył. Porywam się z mojego siedzenia uczynić 425 XIII | grzeczność, ale w tym momencie z wielkiej radości pochwiałem 426 XIII | przynieść spirytusu pędzonego z roślin tamecznych. Tego 427 XIII | Udałem się na brzeg Oceanu, z dawną moją strażą, gdzie 428 XIII | stworzenia i wszystko to z bałwanami posuwa się ku 429 XIII | procesje nasze, zakony idące z krzyżami, niby mnie spotykając; 430 XIII | znajdować się u mnie. Każda z kobiet przyniosła jakiś 431 XIII | różne jagody, ryby, ptactwa z uprzejmością ofiarowali. 432 XIII | prezent zrobił mi kupiec z okrętu. Wtem mój gospodarz 433 XIII | ksiądz, w ubiorze kościelnym z ewangelią i ze świtą śpiewaków. 434 XIII | całej Rosji zwyczaj, że z nabożeństwem przychodzą 435 XIII | nauczył języka rosyjskiego, z których wykształcili się 436 XIII | tacy śpiewacy, że można ich z włoskimi porównać.~Postrzegam, 437 XIII | sędziwego księdza w kapie z ewangelią i trybularzem 438 XIII | mojego mieszkania ksiądz z wielką asystencją, gdzie 439 XIII | się znajdował komendant z okrętu przybyłego, mnóstwo 440 XIII | i nieprędko mogli utulić z żalu. Potrzeba było wyprawić 441 XIII | ucztę, ale nie wiedziałem z czego. Wtem przychodzi mi 442 XIII | miejscu cytryn miałem kwas z jagód bruszników, z którym 443 XIII | kwas z jagód bruszników, z którym ryby na zimno jadałem, 444 XIII | na wyspy oceanu i dopiero z powrotem za lat dwa lub 445 XIII | prędzej okazji, zabierze mnie z sobą. Oświadczył mi razem, 446 XIII | oddzielnym stołem. Każda z nich miała białą suknie 447 XIII | nich miała białą suknie z gronostajów: cała suknia 448 XIII | cała suknia we frędzlach z żył, traw kolorowych, konch, 449 XIII | powypychanych. Na głowie kaptur z odartej skóry rosomaka z 450 XIII | z odartej skóry rosomaka z zębami, a z tyłu wilczy 451 XIII | skóry rosomaka z zębami, a z tyłu wilczy ogon. Twarzy 452 XIII | Nad oczyma wisiały frędzle z sierści jeleniej i każda 453 XIII | sierści jeleniej i każda z nich miała jelenią łopatkę. 454 XIII | przed nimi stały. Jedna z nich paliła kość nad płomieniem 455 XIII | od lampy, druga wybiegała z mieszkania, okręcała się 456 XIII | chce wiedzieć co się stanie z tym cudzoziemcem? Jak on 457 XIII | mu, że krótko będziem się z niego cieszyć, ponieważ 458 XIII | w progu, w białej sukni z manatkami. Po tej radości 459 XIV | ROZDZIAŁ XIV. ~WYJAZD Z KAMCZATKI~ ~Okręt angielski, 460 XIV | podobnych wypraw czyniono, lecz z tych ledwo dwie doszły, 461 XIV | flaszek kamiennych spirytusu z traw tamecznych pędzonego, 462 XIV | dania prezentów narodom, z kóremiby się można było 463 XIV | mało co siedzi tylko wraz z psami leci. W ręku ma osztoł 464 XIV | osztoł czyli kij gruby, z żelazem na końcu dla wstrzymania 465 XIV | zrobił pamiątkę srebrną z napisami i wielu krzyżami 466 XIV | tej ekspedycji wybrał się z nami dla stwierdzenia chrztów 467 XIV | najprzód był prowadzony z góry nad brzegi morza, ile 468 XIV | psy na równych lodach, aby z miejsca nie poplątały.~Krzyknęła 469 XIV | dzwonków. Wnosić wtedy można, z jaką szybkością psy ruszyły: 470 XIV | został odurzony. Pędzą one z całej siły się zmordują, 471 XIV | nie bywa tylko nocleg. Nim z miejsca samego ruszą wprzódy 472 XIV | mrozu wielkiego. Ja do mojej z futer karety sypiać chodziłem; 473 XIV | pospuszczano psy, niektóre z nich zaczęły szczekać i 474 XIV | powychodzili Kamczadale i my z ekwipażami zbliżyliśmy się. 475 XIV | wszystkie okurzały nas głowniami z dymem, abyśmy im zarazy 476 XIV | godzin kilka, niby posłany z tamtego świata, aby mnie 477 XIV | niespokojnym a później niektóre z tych sennych marzeń sprawdziły 478 XIV | wszystkie zabawy i czynności z kolei, dzień po dniu, rok 479 XIV | największej obawie aby się z nimi nie spotkać, co nas 480 XIV | Czukczów jadących na jeleniach z polowania, niektórzy w czółnach, 481 XIV | naprzód; że wiozą człowieka z niewoli, który równie jak 482 XIV | kilka światów unosi. Mieli z sobą wiele soboli poprzewieszanych 483 XIV | soboli poprzewieszanych z mięsem, bo w sidłach były 484 XIV | przygotowane prezenta dawałem. Byli z tego bardzo kontenci i wzajemnie 485 XIV | szczęśliwie rozstaliśmy się z nimi, którzy przed kilku 486 XIV | powiększyła się jeszcze, gdy mnie z zimna do ciepłego domu wniesiono. 487 XIV | tym bardziej mnie osłabił. Z owej krwi w godzinę zrobiła 488 XIV | Dostałem największych potów, z oczu strumieniami woda się 489 XIV | zostalibyśmy nieochybnie zasypani z całym ekwipażem; lecz my 490 XIV | można było, bo to wszystko z głodu porywały i zjadały. 491 XIV | jeszcze przebywać miejsce z całego wojażu najokropniejsze, 492 XIV | Babuszka.~Właziliśmy na górę z niewypowiedzianą trudnością. 493 XIV | cofały. Spuszczaliśmy się z jej wierzchołka mając u 494 XIV | służyły nam małe czółenka z rzemieni, a na ręku rękawice 495 XIV | rzemieni, a na ręku rękawice z gwoździami. Psy wyprzężone 496 XIV | krzaki cedrów wyglądających z pod śniegu, za któreśmy 497 XIV | nas zguba.~Spuściwszy się z owej straszliwej góry spotkaliśmy 498 XIV | góry spotkaliśmy Tunguzów z wielką trzodą jeleni, u 499 XV | Pietrowicza, najgorszego tyrana, z którym odbywałem podróż 500 XV | na wierzchowych koniach z Jakucka do Ochocka.~Bawiłem


1-500 | 501-580

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License