| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] myszy 2 myszynski 2 myszynskiego 1 na 515 nabijane 1 nabozenstwem 1 nabozenstwie 2 | Frequency [« »] 638 w 629 sie 580 z 515 na 510 do 362 nie 328 ze | Józef Kopec Dziennik Podrózy IntraText - Concordances na |
Rozdzial
1 Inc | Liber. I, v.3.~Wiele on był na lądzie i morzu topiony~Wolą 2 Prze | daleko, z Włoch przelecieć na ostatni kraniec północy, 3 Prze | wywożonych w głąb Rosji i na Syberię pomnażała się co 4 Prze | Każdy z nich odważając się na jaki zamiar niebezpieczny, 5 Prze | zmieniających się często, dzieli się na dwa obwody wojenne: Tobolski 6 Prze | przypadkiem zabłąkanych na półwysep Kamczatki. Założyli 7 Prze | tysięcy Europejczyków osiadło na wielkich drogach dla pilnowania 8 Prze | lodowatych, wymieniają u Rosjan na wódkę i tytoń swoje produkty, 9 Prze | trudno byłoby wyszukać na tej przestrzeni niezmiernej; 10 Prze | Stanisława Augusta, wywieziono na Sybir przeszło sto tysięcy 11 Prze | długo mieszkał w Kamczatce na ostatnim krańcu północno-wschodnim 12 Prze | wszystkie stopnie wyszedł na brygadiera. Był jeszcze 13 Prze | której Kopeć służył, stała na Ukrainie. Komenda brygady 14 Prze | zaufanie towarzyszy broni, na pierwszą wieść o poruszeniach 15 Prze | osadzonym, połączył się na koniec z naczelnikiem narodowego 16 Prze | rosyjskiego w Syberii. Jak na przykład wytłumaczyć sobie 17 Prze | także oficer rosyjski jadący na komendanta do Ochocka: a 18 Prze | syberianom nieść siebie na ręku; w miejscach niebezpiecznych 19 Prze | rąbał, kilku pokaleczył, na koniec rozpędził wszystkich 20 Prze | świtę, trzy dni musiała stać na miejscu, aż dopiero niektórzy 21 Prze | język jakucki, powłaziwszy na drzewa poczęli zwoływać 22 Prze | rozproszonych, zaklinać ich na ich bogów i zdołali uprosić 23 Prze | władzy tutaj, i polegając na niej sam czuł się władzą. 24 Prze | między Polakami zesłanymi na Sybir, chociaż nie wiedzieli 25 Prze | ideę tych jestestw. Wiadomo na przykład, że soki roślinne, 26 Prze | krzew północny przeniesiony na południe, puszcza liście 27 Prze | rozwijaniem się swego gatunku na ziemi ojczystej. Brzoza, 28 Prze | Szwajcarii lub we Włoszech, długo na wiosnę stoi nagie wśród 29 Prze | ciepło pory roku nie działa na nie wedle przypadku w tych 30 Prze | najcięższych, nawija się zawsze na myśl jakiś żart pocieszny, 31 Prze | łzy z piersi; więcej mu na myśl religia i moralność, 32 Prze | wielomówstwo, skazała ją na długie i okropne milczenie. 33 Prze | rozwijaniu inteligencji. Zsyłka na Sybir jest dalszym ciągiem 34 Prze | życie takie jak wygnańców na Syberii, odbija się dopiero 35 Prze | Wszystkie te nieszczęścia spadłe na Polaków zdają się mieć to 36 Prze | Reja najdoskonalszy utwór na ziemi, traci tam nie tylko 37 Prze | niższej Kamczatki, a stamtąd na powrót do tegoż portu na 38 Prze | na powrót do tegoż portu na psach i jeleniach; i zawierała 39 Prze | tym samym włożył niejaki na nas obowiązek zapełnienia 40 Prze | Wołowicza, który wyniesiony na biskupstwo Wileńskie w roku 41 Prze | umiarkowania, które się na każdej stronicy jego dzieła 42 Prze | podróż mimowolnie nam się na myśl nasuwa cnotliwy Silvio 43 Prze | umiarkowanie, to samo zdanie się na wolę Najwyższego, te same 44 I | Imperatorowej Katarzyny.~Nastąpiły na tym sejmie frymarki tak 45 I | powypędzali.~Jenerał Kościuszko na hasło dźwigającej się ojczyzny 46 I | wyżywić) i był spokojnym: na hasło swojej ojczyzny powraca 47 I | z gruzów i żąda ratunku; na to czuły i wierny syn ojczyzny 48 I | brygadą poszedłem więc sto mil na przebój spod Kijowa krajem 49 I | obcego obronną rękę, stanąłem na wzrost Ojczyzny i złączyłem 50 I | armat odebrał rozkaz, aby na drugi dzień posuwał się 51 I | za naszym obozem, gdzie na lewe skrzydło miał punkt 52 I | dwie mile i nie przybył na sukurs. Tej samej nocy pod 53 I | lewego skrzydła naszego, na ten punkt, gdzie sukurs 54 I | prawie wojska stały w kroku na ogień karabinowy z kartaczowym 55 I | bo wszystko legło ofiara na placu.~Prawe skrzydło najprzód 56 I | Naczelnik Kościuszko udał się na lewe, gdzie i ja z częścią 57 I | częścią brygady poszedłem na przebój, ale spotkany od 58 I | 4to. Przyszliśmy w nocy na pozycję i nie mogliśmy obwarować 59 I | była rozpalona, że tylko na bagnetach się skończyło.~ ~ 60 II | wór z słomą i włożony był na mnie tytuł aresztanta sekretnego 61 II | siódmego dnia dniem i nocą. Na zmianie poczt wszędy się 62 II | ile że dwóch zbrojnych na wierzchołku tej kibitki 63 II | imaginacji roiło się, abym ja na tę kolej nie przyszedł, 64 II | byłem przez cztery tygodnie. Na początku drugiego tygodnia 65 II | wiem dokąd, rozumiem że na śmierć. Długo czas nie widziałem 66 II | miłość ojczyzny mojej kazała na to zapomnieć, na co oni 67 II | kazała na to zapomnieć, na co oni oburzeni zostali 68 II | mojego pierwszego więzienia. Na trzeci dzień stawią powtórnie 69 II | jestem uczciwy oficer wzięty na placu boju, raniony, a tak 70 II | lat zbierała się szlachta na obrady wyborów czyli sejmików. 71 II | 30 kopiejek miedzianych na dzień, z których trzeba 72 II | których trzeba było wystarczyć na życie, odzienie i aptekę. 73 II | księdza z przyczyny, aby na spowiedzi nie komunikować 74 II | Opatrzność zachowała lubo na gorsze dla mnie, w przebywaniu 75 II | Widok z mojego okna był na cmentarz; bawiły mnie często 76 II | dni odmieniała się. Jeśli na szczęście moje jaki poczciwy 77 II | trzeba było zapłacić część na żywność dawanych mi pieniędzy 78 II | zbuntowałem wojska i wyszedłem na czele ich i biłem się z 79 II | Dawano mi dwie potrawy na obiad, a jedną na kolację, 80 II | potrawy na obiad, a jedną na kolację, a resztę pieniędzy 81 II | kolację, a resztę pieniędzy na drwa i aptekę. Lampa w izbie 82 II | nienawiść zasłaniam się od nich. Na drugą noc postrzegam, że 83 II | drugą noc postrzegam, że na moich nogach siedzi żołnierz: 84 II | że mu kazano dzień i noc na mnie patrzeć, dla czego 85 II | znaczna posłana została na okręty. Kilkaset jednej 86 II | kamerdyner stracił do sta dukatów na różne podróże, zostało mi 87 II | jeńców Polaków rozwieźć na różne miejsca, dla mnie 88 III | szóstego dnia nocowaliśmy na poczcie, ale mnie nikt nie 89 III | mnie wiozą.~Jednego czasu na przemianie poczty gdy wszyscy 90 III | spokojniejszy rozumiejąc, że na Irkucku się skończy, do 91 III | Dawano wartę do miasta na noc za rozkazem mojego oficera. 92 III | ratowało. W Kazaniu gdym stanął na kilkudniowym spoczynku, 93 III | okno z drugiego piętra było na ulicę, warta mija tego nie 94 III | się o wielu rzeczach. Lecz na nieszczęście moje gdy dostrzeżono, 95 III | kazano natychmiast okno na głucho zabić i powróciłem 96 III | zaludnione przez posyłanych na zsyłkę, wtedy postrzegałem 97 III | bez nosów piętnowanych. Na każdym prawie przewozie 98 III | monstra dawały się widzieć. ~Na jednym noclegu, gdy kobieta 99 III | kowalowa jestem posłana na zsyłkę, przyczyny nie chciała 100 III | chciała powiedzieć za co. Na tej samej drodze po różnych 101 III | Które ma bardzo wiele domów na gust Europejski, sklepów 102 III | dalekich krajów przychodzi na odpusty i wiele przynoszą 103 III | są osiedli koło Kazania i na drodze do Tobolska. Narody 104 III | Kałmuków wybierają część na ochotnika do wojska. Koło 105 III | którzy od dawna już posłani na zsyłkę, z tych tedy biorą 106 III | jest bardzo małą liczba na Donie i prowincjach Kozackich; 107 III | Po tych lasach Kazańskich na drodze do Tobolska najwięcej 108 III | wyściełane, siadają nogi na krzyż założywszy. W każdym 109 III | srebrne formy półmiesiąca, na piersiach sztuki wylewane 110 III | bardzo zręcznie i śmiało na koniach jeżdżą, z łuków 111 III | jeżdżą, z łuków strzelają, na instrumentach grają, które 112 III | grają, które same robią i na fason naszej gitary struny 113 III | końskich prawie do samej ziemi, na końcu warkocza różne dzwoneczki, 114 III | 300 mil europejskich, i na samej tylko drodze znajdują 115 III | miasteczka i kolonie z ludzi na zsyłkę posłanych, dla utrzymania 116 III | utrzymania samej tylko poczty na przejazd w dalsza Syberię. 117 III | kosztuje jedna kopiejka na wiorstę , a wiorst w mili 118 III | wiorst w mili liczy się 7, a na powrót z Syberii do Moskwy 119 III | pędzeni ku Czarnemu Morzu na okręta. Kolonie znaczniejsze 120 III | okręta. Kolonie znaczniejsze na tym trakcie są: Iszyńsk, 121 III | osadzone ludźmi nieszczęśliwymi na zsyłkę powysyłanymi, dziś 122 III | dalszą droga do Irkucka. Na tejże drodze napotkałem 123 III | kilkaset ludzi obojej płci na zsyłkę pędzonych ku Irkuckowi, 124 III | pobocznych kolonii; prócz na jednej chyba drodze, która 125 III | zostanie od zwierząt zjedzony.~Na połowie drogi do Irkucka 126 III | kopalni, niektórych osadzają na koloniach pustych, innych 127 III | znajdują się cząstki złota i na granicy rewidują. Z tymi 128 III | rzadkie; księża posłani na Syberię jeśli mają synów, 129 III | pustynią, dawani konwoje, gdyż na trakcie ku Kiachcie do granic 130 III | zatrzymać; lecz odpowiedział mi na to: widzę i wchodzę bardzo 131 III | rekwizyta i to wszystko na reniferach przewożą, które 132 III | mieszka ludzi posłanych na zsyłkę, dziś są bardzo bogaci, 133 III | uprawianiem roli i handlem. Na drodze blisko Irkucka wiele 134 III | ku Irkuckowi, stanęliśmy na dwudniowy wypoczynek. Kolonia 135 III | naszych magnatów w Smoleńsku, na których miejsce zamienieni 136 III | miał bardzo wiele, to jest na pocztę do Irkucka na dwadzieścia 137 III | jest na pocztę do Irkucka na dwadzieścia dwa koni, gażę 138 III | dwadzieścia dwa koni, gażę na całą komendę na sześć miesięcy 139 III | koni, gażę na całą komendę na sześć miesięcy i na powrót 140 III | komendę na sześć miesięcy i na powrót dla siebie z Irkucka 141 III | Kurier powrócił z pieniędzmi na pocztę z zaleceniem prędszej 142 III | leżących.~Spotkał nas komendant na brzegu, kiedyśmy się przewieźli 143 III | wynalezienie wiele wysp na oceanie. Przed moim wyjazdem 144 III | tym zapomniałem. Dał mi na samym wyjeździe wór wielki 145 III | gdym rozpakował, znalazłem na miejscu ziółek kilka funtów 146 III | bardzo droga w Irkucku. Na wyjeździe samym przyszedł 147 III | ciepło, a mnie dają futro: na co odpowiedział Komendant, 148 IV | Leną do Irkucka, stamtąd na wierzchowych koniach więcej 149 IV | górami, lasami transportują na okręta, co ich to wszystko 150 IV | się. Kiringa kolonia leży na trakcie do Irkucka, złożona 151 IV | kilkudziesiąt osady ludzi na zsyłkę posłanych, dano nam 152 IV | kamienia, który się drze na arkuszowe papiery, przez 153 IV | przez które dość widać, na tym szkle pisze się krzemieniem 154 IV | krzemieniem lub goździem jak na pergaminie.~Gdy oficer pilnujący 155 IV | mężem gdy była wieziona na zsyłkę w tym domu jakiś 156 IV | została. Gdy te wiersze czytam na oknie, wchodzi bardzo stary 157 IV | jego dom jest przeznaczony na spoczynek ludzi nieszczęśliwych, 158 IV | koni, silni nadzwyczajnie, na koniach bardzo mężnie jeżdżą, 159 IV | są czerstwe i wytrzymałe na zimno.~W Jakucku takie jest 160 IV | kryminałów w Polsce wyrobił się na komendę do Jakucka, wiele 161 IV | Narody Jakuckie dzielą się na dwanaście Książąt albo Kniaziów, 162 IV | niektóre dnie byłem proszony na obiad do tego komendanta. 163 IV | komendanta. Pewnego czasu na~(1) Szamani są to kapłani 164 IV | podpułkownik Zienkowicz. Na tej kompanii przez cały 165 IV | przygotowania przez część zimy na wyprawę do portu Ochocka. 166 IV | z kilku tysiącami koni, na każdego konia zawieszają 167 IV | strony a jeden kamień wagi na środku umieszczają, i tak 168 IV | dla siebie, poprzewieszane na koniach wory skórzane a 169 IV | zabraknie, jedzą i konie. Na miejscu chleba mają gomółki 170 IV | przysłany Myszyński kniaź na komendanta do Ochocka i 171 IV | ogóle koni cztery tysiące a na dwadzieścia jeden Jakutów. 172 IV | nogi zamoczyć nie można.~Na każdą górę kiedyśmy się 173 IV | wyrwawszy włosy, zawieszają na drzewach. Przechodząc najwyższe 174 IV | wieczora bez popasu; stawaliśmy na nocleg zawsze nad jakąś 175 IV | kilka koni zginąć. Stanąwszy na nocleg, roznieciliśmy obozem 176 IV | namioty, prócz tego jeszcze na twarzach sitko włosiane 177 IV | konie zbierali, pakowali na nowo i ciągnęliśmy dalej 178 IV | przez niedźwiedzi, zabierano na inne konie. Niezmiernie 179 IV | przykro było odbywać tę podróż na siodle drewnianym, aż nie 180 IV | rzekło, przeznaczony był na komendanta do Ochocka. Nie 181 IV | lasach i górach. Staliśmy na jednym miejscu trzy dni 182 IV | język Jakucki, powłazili na drzewa i zaczęli wołać ich 183 IV | wołać ich językiem, zaklinać na ich bogów, aż nareszcie 184 IV | którzy poumierali posłani na zsyłkę, lub z wojażu. Dalej 185 IV | leży nad samym Oceanem, na piasku w klinie między morzem 186 IV | morzem. Jednego czasu siedzę na wyrzuconym drzewie, przypatruję 187 IV | ubiorze. Zdawało mi się na pierwszym wstępie, że jakieś 188 IV | dla wyprawienia okrętów na Ocean i powracam do Rosji. 189 IV | dojdzie. Poświęcam ja się to na rzecz bardzo wielką, bo 190 IV | którymi ja miałem handel na czarnym morzu woskiem: odpowiedziałem, 191 IV | czy nie byłem ja w spisku na zabicie Monarchini, ponieważ 192 IV | zakończyła . Jest tylko na Oceanie półwysep, który 193 IV | nie długo bawiąc odjechał na tych samych koniach do Jakucka 194 V | Już nastąpił czas wyjścia na Ocean, dwa okręty wychodziły 195 V | przeznaczone do nowej Holandii i na wyspę Świętego Eliasza.~ 196 V | Lecz gdy już okręt wyszedł na odkryte morze i kilka tysięcy 197 V | przytomności wielu widzów stojących na brzegu. Wyratowali się tylko 198 V | wyrzuciło morze tych ludzi na brzegi w kawałkach tylko, 199 V | nazajutrz miałem się puszczać na morze. Dla żeglujących dwie 200 V | morza i wiatru morskiego na ziemię, gdzie dwa razy na 201 V | na ziemię, gdzie dwa razy na dzień podnosi się morze, 202 V | napełnia ziemię i porty na trzy lub pięć łokci a w 203 V | wznosi się jak w tym miejscu na Oceanie.~Gdy wsadzono mnie 204 V | Oceanie.~Gdy wsadzono mnie na okręt, zdany byłem kapitanowi 205 V | Ten okręt był przeznaczony na wyspy Ekuckie, który miał 206 V | który miał rozkaz zajść na szczyt Azji do niższej Kamczatki. 207 V | kompanii Irkuckiej, wyprawiony na lat kilka dla wynalezienia 208 V | poświęcali się, z którymi kupcy na czwartą część zdobyczy porobili 209 V | Miałem dodanego sobie majtka na straż, który z kapitana 210 V | który z kapitana poszedł na majtka prostego, za straconą 211 V | wszyscy się powywracali na okręcie, bałwan wody przeleciał 212 V | którzy przed kilku latami na psach dostali się do portu 213 V | powracali do ojczyzny swojej na okręcie. Pogrzebani byli 214 V | wyświęciwszy się w Irkucku powracał na Kamczacką ziemię do Bolszerecka, 215 V | Wyniesieni byli nieboszczykowie na wierzch okrętu po odprawionym 216 V | najmniejszego że prawie okręt stał na miejscu. Przypatrywaliśmy 217 V | Staliśmy z godzin trzy na miejscu, że morze tak było 218 V | godzin bez poruszenia stał na miejscu. Zaczęło się też 219 V | tym momencie spostrzegają na wierzchołku masztu ziemnego 220 V | od wiatrów i uniesiony aż na okręt. Zatrwożyło to wszystkich, 221 V | zrobił wędkę ze szpilki i na rybę ptaka złowił, a gdy 222 V | drudzy majtkowie złożyli sąd na kilkanaście batogów za złamanie 223 V | Kamienie nawet z piaskiem na okręt wyrzucało i przez 224 V | od burzy byliśmy pędzeni. Na wierzchu ludzie trzymali 225 V | czasu pogodnego, aby trafić na wyspy, którędy zwykle okręty 226 V | gdzie zostajemy; powłaziwszy na maszty obserwowali miejsce, 227 V | największej bojaźni, aby nie wpaść na jedną wyspę Japońską, gdzie 228 V | narody zowiące się Kosmate, na której to wyspie wiele już 229 V | głębiny, która jest z ołowiu na sznurku, a u spodu wosk 230 V | okręt unosi woda do rozbicia na brzeg. Szczęściem, że brzegi 231 V | już było za późno. Pędziło na brzeg okręt i z kotwicami, 232 V | do kilkadziesiąt beczek na wierzchu okrętu, z wodą 233 V | razy odnosiło i przynosiło na brzeg, wody było bardzo 234 V | morskie rzuciły okręt, wlazł na maszt, który w przodzie 235 V | okrętu leży wzdłuż, siadł jak na konia i mnie kazał za sobą 236 V | pomogła nam bardzo, bez której na śliskim maszcie utrzymaćby 237 V | razem, kazał przyklęknąć na jedno kolano i trzymać się 238 V | trzeba było oddech zatamować na kilka minut: przeleciał 239 V | nie tak silne i ucieczemy na brzeg. Jeszcze powtórnie 240 V | się być pokazałem.~Padłem na brzeg murawy zmordowany 241 V | wierzyłem sam sobie, że jestem na lądzie, zdawało mi się, 242 V | daleko od brzegu, okręt leży na piasku; ludzie jedni potonęli, 243 V | powyrzucanych od morza. Kapitan na okręcie utrzymał się z częścią 244 V | Zaczęli wszyscy zgromadzać się na brzeg, a lubo w niedoli, 245 V | kupiących się ludzi. Zatrwożeni na nowo wszyscy, bośmy nie 246 V | znajdujemy i wnosiliśmy, że na wyspie Japońskiej, gdzie 247 V | przez które przewożono nas na batach skórzanych: były 248 V | ale patrzeć nie mogliśmy na to, dogadzając jednak ich 249 V | wzajem do okrętu, który na piasku leżał: uczęstowaliśmy 250 V | Tegoż dnia wpędziło nas na kamień, gdzie rosła morska 251 V | portu, a że blisko brzegu na kotwicach stanąć nie można 252 V | ciągnie cały okręt z kotwicami na brzeg kamienny: byliśmy 253 V | kamienny: byliśmy już zupełnie na widocznej zgubie rozbicia 254 V | pędzą okręt do rozbicia na brzeg. Gdy ludzie zaprzątnieni 255 VI | widzenia przybyłych gości na okręcie. Znajdował się między 256 VI | ludzkość. Odpowiedział mi na to: że ja jestem człowiekiem; 257 VI | moje mieszkanie; pokazywał na dom swój, gdzie cztery bierwiona 258 VI | resztę wyjmuje z gęby i chowa na raz drugi. Wzdrygałem się 259 VI | potrzeba było odgotować i jeść na zimno, bo kiedy para jej 260 VI | konserwują. Sól robią z drzewa na brzeg wyrzuconego, które 261 VI | wyrzuconego, które palą na ług i tą wodą zalewają głowy 262 VI | smaku kartofli, i tego wiele na wiosnę osobliwie wykopują, 263 VI | które rosną po jeziorach na najwyższych górach.~Są u 264 VI | tydzień przechodzić się na brzeg oceanu, co mi wielką 265 VI | czytać; schodził mi czas na czytaniu, dopóki wzroku 266 VI | satysfakcją dla mnie, zostawać na brzegach morza przed nadchodzącą 267 VI | czasem wydalił brzegiem na pół ćwierci mili od kolonii 268 VI | kiedy on wtem spogląda na wyniosły brzeg nad nami 269 VI | niedźwiedzia spuszczającego na nas te kamienie. Usunęliśmy 270 VI | przez lato żywią się rybą na brzegach morskich, zawyją 271 VI | przyspasabiają ryby suszone na zimę, bo latem psy nie są 272 VII | powstającego z dymu.~Znajdują się na tej górze do połowy lasy 273 VII | wpadają do rzeki Kamczatki. Na tej górze po lasach są dzikie 274 VII | potrójnej ukraińskiego. Wełny na sobie mają wiele; tłuste 275 VII | skór i w największe zimna na gołym śniegu nocują.~Podczas 276 VII | skał, które się rozbijają na drobne kawałki, w których 277 VII | wyrzucony, ale mój majtek będący na straży porwał mnie w momencie 278 VII | porwał mnie w momencie i na wiązaniu drzwi postawił. 279 VII | znacznej dość odległości na Oceanie, skąd przyniosło 280 VII | rozerwaną została. Narody na tych wyspach mieszkające 281 VIII | psy swoje, które biegną na brzeg morski i całe lato, 282 VIII | rybami wyrzuconymi, dopóki na zimę nie powrócą każdy do 283 VIII | dla siebie przyspasabiają na zimę, zrywają różne pączki 284 VIII | małymi siateczkami wyrzucają na brzeg wielkie stosy i suszą 285 VIII | siano, robiąc zapas dla psów na zimę. Ryba ta pierwsza wychodząca 286 VIII | prawie rękoma, wyrzucają na brzeg, płatają i suszą takoż 287 VIII | płatają i suszą takoż dla psów na zimę. W tym czasie powietrze 288 VIII | tłustością, a którą płatają na połcie i wędzą. Ryba ta 289 VIII | Kamczatki przegradzają. Na wierzchu tej siatki nad 290 VIII | ogłuszają, a wyciągnąwszy na brzeg dobijają.~Chodzą też 291 VIII | brzeg dobijają.~Chodzą też na różne kępy błot, zbierają 292 VIII | czajek morskich, etc. i na tym czas im schodzi. Te 293 VIII | morza. Kamczadale polują na ptactwo. Zaszedłszy od głębi 294 VIII | głębi rzek z psami, tysiące na ląd pędzą i zabijają miotłami. 295 VIII | zbieranie różnych jagód, na czym niemal czas trawią, 296 VIII | mężczyźni biegają w zawody na jeleniach, strzelają z łuków, 297 IX | dziś Rosjanie dostarczają. Na miejsce igieł używają ości 298 IX | igieł używają ości rybiej a na miejsce nici suszą żyły 299 IX | jelenie, które obrabiają na wzór naszych konopi i kręcą 300 IX | jelenich wyrabiają zamsz na lato, spędzając sierść krzemieniem. 301 IX | bardzo pięknie wyszywają. Na zimę noszą futra i kapturki 302 IX | zimę noszą futra i kapturki na głowie, latem zaś mają odkryte 303 IX | farbami i to już zostaje na zawsze. Kobieta, najwięcej 304 IX | najwięcej takiego wyszycia na sobie mająca, jest według 305 IX | żyłami i od dżdżu kładą na siebie.~Robią też suknie 306 IX | zwanego, który daje się drzeć na najcieńsze arkusze papieru 307 IX | przebijać się, włożyć jej na szyję z czarnych soboli 308 IX | prowadzi do domu swojego na biesiady.~Kamczadale i Kamczadalki 309 IX | im się zdarzyły widzieć na różnych wojażach, bo się 310 IX | kupcom posyłającym okręty na wynalezienie wysp i narodów 311 IX | Kambała, tłumaczy się to na polski język Flonderka. 312 IX | domu.~Następuje polowanie na wszelakie ptactwo, które 313 IX | zwięzując po parze żyłami na żerdziach wędzą. Wykopawszy 314 IX | żerdziach wędzą. Wykopawszy na półtora łokcia dopiero chowają 315 IX | familia. Mają w środku komin, na którym nieustanny trwa ogień; 316 IX | Mężczyźni zaś robią małe pastki na sobole i po kilkadziesiąt 317 IX | biorą psy, zapas żywności i na długi czas odłączają się 318 IX | długi czas odłączają się na polowanie sobolów, które 319 IX | mnóstwo, stawiają pastki na drzewach z pieczoną rybą; 320 IX | soból przeskakując z drzewa na drzewo trafia na pastkę, 321 IX | drzewa na drzewo trafia na pastkę, spieszy do ryby 322 IX | cedry, wypędzając sobole na drzewa i biją z łuków tępymi 323 IX | tytuniem i innemu cackami na nich czeka. Te kupczyki 324 IX | wysokości od ziemi, i kładą na to nieboszczyka, wszystkie 325 IX | już nie mogą się wrócić na morze, bo cała forsa balansu 326 IX | zabrawszy je z brzegu, znowu na brzeg unoszą i wyrzucają. 327 IX | używają do obwodu łuków, na łyżwy dla siebie i na podbicie 328 IX | łuków, na łyżwy dla siebie i na podbicie sanek.~Bywa czasem, 329 IX | śmierdzieć, wiatry morskie unoszą na ziemię te smrodliwe zapachy, 330 IX | ogniów i krzykiem, lecz oni na to nie dbając coraz bliżej 331 IX | grzbietowe i zawożą do osad na fundamenty domów.~W niższej 332 IX | do kopru naszego, wysoka na dwa łokcie od ziemi; a grubości 333 IX | Roślinę tę zrzynają i w domach na słońcu wędzą. Sok jej tak 334 IX | i szkodliwe. ~Komendant na tych biesiadach częstuje 335 IX | namówić podobnie zesłanych na zsyłkę. Mieliśmy zabrać 336 IX | zamarzłymi brzegami Oceanu na cypel Azji do narodu Czukczów, 337 X | do Japonii z wyrzuconymi na brzeg Kamczatki Japończykami, 338 X | czas bawili, oczekiwając na respons Mogoła Cesarza Japońskiego, 339 X | z powrotem, których los na zgubę raz przeznaczył; bo 340 X | wodą czasem się pokazują.~Na wyjeździe moim z niższej 341 X | różnych wysp, po pięcioletnim na nich pobyciu. Powynajdywali 342 X | kilkanaście familii posłanych na zsyłkę i osadzonych nad 343 X | naciskaniem lodów wciągały je na ląd, skoro zaś lody odpędzone 344 X | dowód, że Kamczadale polując na bobry nad morzem lodowatym, 345 X | które wychodzą z morza i na bryłach lodu spoczywają, 346 XI | tysiące wiorst, zabrakło na okręcie wody; przybyliśmy 347 XI | tam spoczywaliśmy.~Jest na tym miejscu dość dość osiadłych 348 XI | kilka familii Moskali, dawno na zsyłkę posłanych. Była tam 349 XI | komendanta niewolników posłanych na zsyłkę, i okręty swoje takimi 350 XI | podbicia narodów wynalezionych na oceanie.~Na takim okręcie 351 XI | wynalezionych na oceanie.~Na takim okręcie i z takimi 352 XI | nieszczęścia, jeśli mu zaufają, na co najchętniej przystali 353 XI | poprzysięgli.~Gdy już stanęli na miejscu, stawiony był Beniowski 354 XI | jednym piątaku dziennie na żywność i odzienie, a kazał 355 XI | mając dobre serce z chęcią na to zezwolił, i tak Beniowski 356 XI | sposobność z przybyłymi na okręcie strzelcami i niektórymi 357 XI | aresztować. Znajdują śpiącego na wznak, porywa go Beniowski 358 XI | Chruszczew nożem przebił na łóżku komendanta.~Po dopełnionej 359 XI | nie zabili i cała zdobycz na okręcie różnych towarów 360 XI | popowracali z lasów i oddali się na respekt komendanta.~Już 361 XI | atakowali, zabrał się zupełnie na okręt, chociaż jeszcze był 362 XI | atakowali Beniowskiego na okręcie, ale gdy z armaty 363 XI | wiosna, puścił się w podróż na los ślepy, płynąc zawsze 364 XI | eskadrę i puścił się znowu na morze. Lecz po przebieżeniu 365 XI | przypadków, w czasie lądowania na wyspie Madagaskar zabitym 366 XI | popa był ich przewodnikiem. Na szczęście ktoś ich oświecił, 367 XI | protekcję i odesłał ich na okrętach angielskich do 368 XI | wolność i mieszkanie z pensją, na co się oni nie zgodzili, 369 XI | Bolszerecku, gdzie i ja idąc na przeznaczenie moje przez 370 XII | ROZDZIAŁ XII. ~NA NARODACH ZNANYCH ~POD NAZWISKIEM 371 XII | Syberianów, Moskali i posłanych na osadę. Po tych osadach są 372 XII | wielką liczbą i taborem na jeleniach przybywali. Bardzo 373 XII | mieszali liście od kapusty; na czym się Czukczowie poznawszy, 374 XII | od którego mocy zostają na czas krótki odurzeni; więc 375 XII | Czukczowie przejeżdżają na łodziach skórzanych i stają 376 XII | skórzanych i stają trzeciego dnia na brzegach Ziemi Nowej a pomiędzy 377 XII | nie odważyli się widząc na drugiej stronie brzegu tłum 378 XII | więc jeszcze nie wylądował na brzegi mniemanej Nowej Ameryki 379 XII | innych znaków przypędza Ocean na brzegi Azji, ale dotychczas 380 XII | najdoskonalsza cypla Azji i wysp na Oceanie przyległych i wszystkich 381 XII | odległy nadzwyczajnie punkt na mało im się przyda, prócz 382 XII | determinacją. Dzieli się na kilkanaście rodów i tyleż 383 XII | stronie świata osiadłych.~Na zimę mają lochy w ziemi, 384 XII | zimę mają lochy w ziemi, na lato ze skór lub z kory 385 XII | trafnie strzelają z łuków, na jeleniach zręcznie jeżdżą 386 XII | zręcznie jeżdżą i w zawody na łyżwach jak ptaki latają. 387 XII | W czasie, kiedy Moskale na nich napadali w założonych 388 XIII | Najjaśniejsza Pani!~"Zasługuję na litość Twoją. Oto ja z nieszczęśliwego 389 XIII | litości. Rzuć tylko okiem na te dzikie i mało się różniące 390 XIII | nieszczęśliwy, że los mnie na łonie ojczyzny mojej urodził 391 XIII | zawołaniu onej nie stanął na jej obronę.~Poszedłem ja 392 XIII | kryminaliści są posyłani na egzekucję przykładnej śmierci 393 XIII | cieszyć, a on powiada mi na to: kto wie, co przychodzi 394 XIII | kto wie, co przychodzi na nim, smutek czy radość. 395 XIII | czy się już nie palą stosy na moją egzekucję, ile że tumulta 396 XIII | otworzywszy wprzód usta kością na miejscu noża, czym w części 397 XIII | aby mi dozwolono pójść na brzeg oceanu, dokąd często 398 XIII | jestem wolny. Udałem się na brzeg Oceanu, z dawną moją 399 XIII | uprzejmością ofiarowali. Na stoliku moim kamiennym znalazłem 400 XIII | sześciu chłopców zabranych na wyspach Ekuckich, pochrzcił 401 XIII | zrobić jakąś okazałość: na prędce zapaliłem do kilkadziesiąt 402 XIII | Miałem też obrazek papierowy na ścianie, wyobrażający Jana 403 XIII | arak i cukier od kupca, na miejscu cytryn miałem kwas 404 XIII | bruszników, z którym ryby na zimno jadałem, był bardzo 405 XIII | się wcale. Ksiądz jako tam na zawsze zesłany, a komendant 406 XIII | jeszcze lat trzy zabawię; na com się zmieszał i zacząłem 407 XIII | zdradzonym siebie; odpowiada mi na to, że nie, bo ten okręt 408 XIII | uwolnienia, lecz jutro wychodzi na wyspy oceanu i dopiero z 409 XIII | smutną wieścią, zacząłem na nowo rozpaczać i tracić 410 XIII | różnych myszy powypychanych. Na głowie kaptur z odartej 411 XIII | okręcała się wkoło patrząc na niebo, a powróciwszy swoim 412 XIII | mi depesze do przesłania na Irkuck do Petersburga, do 413 XIII | irkuckiej, ile że Anglia na ówczas zostawała w największej 414 XIV | równie jak mięsa jeleniego na trzy miesiące przysposabia 415 XIV | jeszcze dał mi komendant na drogę, kilka flaszek kamiennych 416 XIV | tę podróż.~Nauczono mnie na miejscu, abym mój tytuń 417 XIV | mój tytuń i różne cacka na cząstki małe porozdzielał 418 XIV | zwykle usiadłszy bokiem na przodzie sań trzyma się 419 XIV | poklaski, lecz mając łyżwy na nogach, mało co siedzi tylko 420 XIV | czyli kij gruby, z żelazem na końcu dla wstrzymania psów 421 XIV | obraca bokiem sanie i hamuje. Na wierzchu osztoła jest wiele 422 XIV | najwięcej boją, to służy na miejsce batoga. Pies dobrany 423 XIV | biegnąc ustawicznie się ogląda na skinienie i słowa Kamczadała, 424 XIV | ewangelista mając parafię swoją na pierwszej stacji zmiany 425 XIV | stoi. Zaprzężono potem psy na równych lodach, aby z miejsca 426 XIV | psy głodzą, a stanąwszy na noclegu wybierają miejsca 427 XIV | świta ma dość pracy, bo musi na każdym noclegu wielką w 428 XIV | ubrany, spuszczono mnie na sznurach. Kobiety wszystkie 429 XIV | że one są cudowne, rosną na jednej tylko wyniosłej górze 430 XIV | więcej nad mój sen zwyczajny.~Na drugą noc namawia mnie abym 431 XIV | sennych marzeń sprawdziły się na jawie. Nadmieniam tylko, 432 XIV | trzydziestu Czukczów jadących na jeleniach z polowania, niektórzy 433 XIV | zimowy ekwipaż, napadli na nas. Tłumaczowi winniśmy 434 XIV | kilkanaście soboli i trzy lisy na wpół czarne. Tak tedy niespodziewanie 435 XIV | tytuniu i innych cackach.~Na każdym miejscu nocleg odbywał 436 XIV | ustawiczne i milionowe kłucia na całym ciele. Po kilkunastodniowym 437 XIV | symptomata nie ustępowały.~Na drugi miesiąc przybyliśmy 438 XIV | skądem się wprzódy ambarkował na okręcie. Byliśmy napadnieni 439 XIV | przyszło było stać kwadrans na jednym miejscu, zostalibyśmy 440 XIV | spiesząc niekiedy psom na ratunek, aby nie poginęły 441 XIV | Zabrakło nam żywności a jeszcze na dni kilka byliśmy od Ochocka 442 XIV | swej porcji zwyczajnej, na siłach ustawały i między 443 XIV | co mi komendant udzielił na drogę. Miałem prócz tego 444 XIV | nazywają Babuszka.~Właziliśmy na tę górę z niewypowiedzianą 445 XIV | małe czółenka z rzemieni, a na ręku rękawice z gwoździami. 446 XIV | zaś wszyscy zjeżdżaliśmy na owych czółenkach. Niebezpieczeństwo 447 XIV | smaczny. Tu wszystkie narody na każdym weselu i biesiadach 448 XV | którym odbywałem podróż na wierzchowych koniach z Jakucka 449 XV | bure; za co mnie dostawili na powrót do Jakucka.~Miałem 450 XV | różnych, jedne darowane na pamiątkę od tamecznych oficjalistów, 451 XV | Sybille przez zazdrość nasłały na mnie swojego diabła i kość 452 XV | Gospodarz naucza mnie , aby na to wszystko zezwolić, co 453 XV | drewka i dużą kamienna płytę, na której rozłożyły ogień a 454 XV | niedźwiedziego i zbliżywszy się na krok, rzuca się na mnie 455 XV | zbliżywszy się na krok, rzuca się na mnie szarpiąc zębami wszystkie 456 XV | uformowany. Zaraz potem upada na wznak, zostaje jakby w konwulsjach 457 XV | momencie ostrzega, abym patrzał na jej gębę. Jakoż postrzegam, 458 XV | towarzyszka wyrwała z gęby i na stos rzuciła, poczym zaczęły 459 XV | naprzeciw wody i zaledwie na dzień mil cztery ujść mogą; 460 XV | stacjach, gdzie posłani na zsyłkę koloniści byli osadzeni. 461 XV | ponieważ rzeką byłem wieziony.~Na każdej stacji koloniści 462 XV | swoim taborem wynoszą się na zimę do lasów i tam przemieszkują. 463 XV | lasów i tam przemieszkują. Na lato zaś dla paszy bydła 464 XV | dla paszy bydła wracają na płaszczyzny koło Irkucka 465 XV | Irkucka leżące.~Cały ten naród na jednym prawie rozkłada się 466 XV | powywieszane skóry jelenie na bardzo długich żerdziach, 467 XVI | Gdym wjeżdżał do Irkucka na rogatkach wzięto mój paszport 468 XVI | kilka minut zostawił mnie na kwaterze i sam odjechał.~ 469 XVI | garderobę kazałem wynieść na dach do przesuszenia, co 470 XVI | Komendant wprowadził mnie na salę obszerną, gdzie postrzegłem 471 XVI | różnych miejscach: jedni na osady, drudzy do kopalń, 472 XVI | i zawiózł do Komendanta na kolację. Był to dzień imienin 473 XVI | domu, zastałem stół ubrany na osób kilkadziesiąt, drzewami 474 XVI | bowiem rozkaz wypłacić z góry na lat dwa jadącemu w przeznaczenie 475 XVI | potrzeba wrócić. Rzekłem mu na to: W.Pan widzisz, że żadnego 476 XVI | tysiące wiorst do Tobolska na cztery konie dał mi futro, 477 XVI | Hornowski kazał dać kartę na te pieniądze wexlową kupiecką 478 XVI | odzyskania majątku spadającego na mnie, tenże podpułkownik 479 XVI | wypłacenia owego długu. Na szczęcie moje znalazł się 480 XVII | pijak w najwyższym stopniu, na kilku stacjach namawiał 481 XVII | pozbycia się tego hultaja, na jednej stacji upoiwszy go 482 XVII | do Tobolska. Rzadko gdzie na stacjach nocowałem, bo gdy 483 XVII | wytrzymania. Później wyjechałem na wielką płaszczyznę, co zowią 484 XVII | ale bardzo bogate, z ludzi na zsyłkę posłanych i tam rozmnożonych; 485 XVII | nad dwa sążnie długości.~Na tej pozycji widać wzgórki 486 XVII | słoniowej; posągi robione na podobieństwo człowieka i 487 XVII | ludzi. Był to dom szewca, na dole sam mieszkał, a na 488 XVII | na dole sam mieszkał, a na górze bardzo porządny pokój 489 XVII | pomieszczeniu przychodzi mi na myśl, że tu dobrze umierać: 490 XVII | kładę się w oczach jego na wznak, złożyłem ręce powiadając: 491 XVII | wszędzie chodzić, byleby na noc do swoich miejsc wracali. 492 XVII | przez kilka dni bywałem na obiadach u niego, pożyczył 493 XVII | murowanych i zamek opasany wałami na wyniosłem miejscu, ale to 494 XVII | tu znajdują się. Biskup na czele Duchowieństwa; kupców 495 XVII | Moskali i wielu poosadzanych na zsyłkę.~Wszystkie ulice 496 XVII | a domy drewniane stoją na bardzo wysokich palach, 497 XVII | familiami, którzy wygnani są raz na zawsze. Nie zostają atoli 498 XVII | są niewolnikami posłanymi na zsyłkę. Dotąd jeszcze zostają 499 XVII | zostają ślady Puhaczewa; na każdym albowiem miejscu 500 XVII | Marszałek dworu prosząc mnie na obiad. Poszedłem w porze