Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
dniestru 1
dniu 3
dno 2
do 510
dobierac 1
dobieraja 1
dobijaja 1
Frequency    [«  »]
629 sie
580 z
515 na
510 do
362 nie
328 ze
187 mnie
Józef Kopec
Dziennik Podrózy

IntraText - Concordances

do

1-500 | 501-510

    Rozdzial
1 Prze | Mieszkańcy tych krajów należą do plemienia uralskiego, a 2 Prze | i Ostjaków. Zostają oni do dziś dnia niepodlegli, o 3 Prze | tylko życzyć rozstania się do śmierci.~Jeden z wojennych 4 Prze | roku życia zaciągnął się do kawalerii narodowej jako 5 Prze | mówiono, znaczyło wrócić do wierności poddanych. Podczas 6 Prze | cztery razy ranny i wzięty do niewoli, zaprowadzony naprzód 7 Prze | niewoli, zaprowadzony naprzód do Kijowa z innymi jeńcami, 8 Prze | przysięgę, wysłany został do niższej Kamczatki. ~Jenerał 9 Prze | przyrzekł przewieść listy do przyjaciół. Kopeć miał głębokie 10 Prze | Polaków, należy jeszcze do pokolenia starego; Kopeć 11 Prze | co dzień rano modlił się do Boga o swoje uwolnienie 12 Prze | Ostjaków. Przyłączył się do niej także oficer rosyjski 13 Prze | rosyjski jadący na komendanta do Ochocka: a chociaż nie miał 14 Prze | nieposłuszeństwa brał się do szabli i rąbał, kilku pokaleczył, 15 Prze | ludzi wezwanych od Boga do spełnienia zamierzonego 16 Prze | pocieszny, zdaje się należeć do innego narodu. Kopciowi 17 Prze | Polakach.~Kopeć za powrotem do kraju opowiadał często swoje 18 Prze | zgłębiać własnego ducha do dna, naturalnie musza ciągle 19 Prze | narodu przejść kolej podobna do jego fantastycznej przygody: 20 Prze | widzeniu od dzieciństwa do lat najpóźniejszych. Życie 21 Prze | dawniej przywiązywały ich do siły materialnej i intelektualnej, 22 Prze | materialnej i intelektualnej, do wszystkiego, co stanowi 23 Prze | sposobu zbliżyć Polaków do Rosjan. Naród niepodległy, 24 Prze | niewolniczym, uciśnionym, nawykłym do jarzma od wieków! Jednych 25 Prze | Opatrzność przywiodła tutaj do szukania nad panem ziemskim 26 Prze | ziemskim wyższego Pana, do spotkania się w tym samym 27 Prze | oceanem przez wyspy Kurylskie do niższej Kamczatki, a stamtąd 28 Prze | Kamczatki, a stamtąd na powrót do tegoż portu na psach i jeleniach; 29 Prze | cnotą torując sobie drogę do znaczenia, dostojne urzędy 30 Prze | odprawował w r.1563 poselstwo do Stanów Koronnych i przyczynił 31 Prze | Koronnych i przyczynił się do skojarzenia Unii między 32 Prze | tak Opatrzność chciała! Do jej świętej woli stosując 33 I | Pińskim. Ojciec mój żył do lat dziewięćdziesiąt siedm; 34 I | szesnaście oddany byłem do wojska Kawalerii narodowej 35 I | uchwalił sto tysięcy wojska, do której liczby mało już brakło.~ 36 I | uzbrajania siły narodowej do skutku nie dochodziły.~A 37 I | roku 1792.~Przyłączyli się do Rosjan i źli ludzie, a ci 38 I | się nasze wojska prawie do środka kraju, wojska nasze 39 I | raz w Wilnie a trzeci raz do Rekompensów podali się i 40 I | liczbą wojska Polskiego do Rosji razem z krajem, byłem 41 I | części ziemi wolnych Polaków do wojska naszego zabranego, 42 I | przez Wołoszczyznę wszedł do Galicji gdzie nie znalazłszy 43 I | szło ze mną traktem moim do trzech tysięcy kawalerii, 44 I | miał szesnaście tysięcy do boju, szesnaście sztuk armat 45 I | powtórny kurier z rozkazem do Ponińskiego.~Nieprzyjaciel 46 I | raniony z Kościuszką posłani do Petersburga. Gdzie i Jenerał 47 I | był wzięty a ja posłany do niższej Kamczatki.~Za przyczynę 48 II | brakło, bo byliśmy odarci do nagości, poruszeni jednak 49 II | pochowane.~Przyprowadzony do dawnego z miast polskich 50 II | Kamiński~Ci zaraz po przybyciu do Kijowa zostali wolnymi jako 51 II | towarzystwa; ani też warta chciała do mnie gadać, ani odpowiadać. 52 II | i za co wzięty. Z Kijowa do Smoleńska byłem przywieziony 53 II | dzień; warta ani słowa nigdy do mnie mówić nie chciała. 54 II | tygodnia przybywa Komendant do mojego więzienia, który 55 II | moralności: on się przykładał do nędz i nieszczęść biednych 56 II | w końcu przywiózł mnie do wysokiego i wspaniałego 57 II | przywozi.~Gdy mnie wprowadził do jednej wielkiej sali, znalazłem 58 II | że to było sądownictwo, do którego mnie kazano zbliżyć 59 II | który mnie wiózł z Kijowa do Smoleńska, nauczył mnie, 60 II | najważniejsza, że ojczyzny mojej do ostatniej kropli krwi bronić 61 II | mnie w tym momencie odwieźć do mojego pierwszego więzienia. 62 II | ja z litewskiej prowincji do tego kraju z brygadą przybyłem, 63 II | drogę. - Podniosłem mój głos do prezydującego z czułością, 64 II | już z pierwszej ciemnicy do jednej ogromnej sali, w 65 II | czyli sejmików. Zimno nie do wytrzymania; 30 kopiejek 66 II | Prosiłem przez Komendanta do spowiedzi, ile ze w tym 67 II | jakiej rady. Przychodziło już do tego, że umierać bez spowiedzi 68 II | mnie z tej ogromnej sali do jednego starego domku murowanego 69 II | spuszczały z swoich okien drabiny do wychodzenia z klauzur; jedna 70 II | unteroficer, to mi wolno było do nich przemawiać i onym do 71 II | do nich przemawiać i onym do mnie wzajemnie: a za to, 72 II | tydzień. Było w tym mieście do kilku tysięcy Polaków więźniów: 73 II | umyślnie mi tak kazano gadać. ~Do tego miasta przypędzono 74 II | miasta przypędzono razem do trzech tysięcy lub więcej 75 II | dezarmowanych wojsk, które były do ich kraju wzięte, część 76 II | umarło, gdy będąc zapędzeni do nowych murów świeżo napalonych, 77 II | być przy mnie. Przysłał do mnie Komendant onego, odebrawszy 78 II | wierny kamerdyner stracił do sta dukatów na różne podróże, 79 II | trzysta, z których Komendant do mojej niewolniczej gaży 80 II | wszelkiego towarzystwa ludzi, do dalszego rozkazania i posłać 81 II | dalszego rozkazania i posłać do niższej Kamczatki.~Po oznajmionym 82 III | ROZDZIAŁ III. ~PODRÓŻ DO IRKUCKA~ ~Tej samej nocy 83 III | samej nocy porwany zostałem do kibitki, kilku zbrojnych 84 III | mną nie gadał, oficer był do mojego konwoju dodany z 85 III | powiedział, że tylko wie, że do Irkucka wyznaczeni. Już 86 III | na Irkucku się skończy, do którego przybywszy dopiero 87 III | wystawiał, jak tylko dowożono do którego miasta, zdawało 88 III | Z Moskwy byłem wieziony do Kazania, w którym mieście 89 III | kilka dni bawiliśmy się, do każdego miasta przejeżdżając, 90 III | wytrzymywać. Dawano wartę do miasta na noc za rozkazem 91 III | mojego oficera. Od Smoleńska do Irkucka trzech żołnierzy 92 III | głucho zabić i powróciłem do mojej dawnej sytuacji. Z 93 III | dawnej sytuacji. Z Kazania do Tobolska byłem wieziony 94 III | Tatarskie Królestwo należące do Azji a przez Cara Iwanowa 95 III | rzeką Wołgą, która wpada do morza Kaspijskiego, idzie 96 III | sklepów porządnych liczą do kilku tysięcy kupców. Znajduje 97 III | koło Kazania i na drodze do Tobolska. Narody Czuwackie, 98 III | wybierają część na ochotnika do wojska. Koło Kazania wielkie 99 III | tedy biorą bardzo wiele do pułków kozackich, dają im 100 III | mężczyzn, bo wszystkich biorą do wojska. Koło Kazania można 101 III | Kazania można liczyć najmniej do dwóchkroć sto tysięcy różnych 102 III | lasach Kazańskich na drodze do Tobolska najwięcej mieszka 103 III | Tatarowie ubiorem zbliżeni do Tureckiego. Kobiety chodzą 104 III | się stara o pannę, posyła do niej konia, któremu jeżeli 105 III | meczeta bez dzwonów, modlą się do miesiąca i ściśle zachowują 106 III | z włosów końskich prawie do samej ziemi, na końcu warkocza 107 III | włosy.~Czeremisi podobni do Czuwaczów i zgadzają się 108 III | wysokości łokcia podobne do grenadierskich z materii 109 III | Ostjaki niemal we wszystkim do pierwszych podobni. Religii 110 III | porozrzucanych mieszkają. ~Z Kazania do Tobolska liczą przeszło 111 III | 7, a na powrót z Syberii do Moskwy w dubelt. Jadąc tak 112 III | tejże podróży napotkałem do dwóch tysięcy Polaków, którzy 113 III | opłacają.~Przywieziony byłem do Tobolska a po dwudniowym 114 III | wieziony byłem dalszą droga do Irkucka. Na tejże drodze 115 III | straży, których od kolonii do kolonii przesyłają i ledwo 116 III | trzeciego roku z Europy do Irkucka przybywają. Uciec 117 III | ciemnymi lasami robiona do Irkucka. Te kolonie osadzone 118 III | w bok gdzie się schronić do lasów, zostanie od zwierząt 119 III | zjedzony.~Na połowie drogi do Irkucka tych niewolników 120 III | z których jednych oddają do kopalni, niektórych osadzają 121 III | koloniach pustych, innych zaś do fabryk jako to do Minużyńska, 122 III | innych zaś do fabryk jako to do Minużyńska, Barnaul, Ekaterynburga, 123 III | zdrowa; biorą ich w rekruty do komend Sybirskich. Cerkwie 124 III | mają synów, posyłają ich do Tobolska albo Irkucka do 125 III | do Tobolska albo Irkucka do wyświęcenia.~Gdy byłem wieziony 126 III | gdyż na trakcie ku Kiachcie do granic chińskich często 127 III | rozbójnicy, którzy posłani do różnych kopalni i fabryk 128 III | ciało moje powinien zawieźć do miejsca przeznaczonego. 129 III | przeznaczonego. Włożony zostałem do kibitki chory i wieziony 130 III | wieziony w dalszą podróż do miasta Niższy Udyńsk, koło 131 III | reniferów i przyjeżdżają często do tego miasta reniferami. 132 III | które w krobeczkach , do nich przywiązane.~W mieście 133 III | komendę mego oficera w drodze do transportowania do Irkucka.~ 134 III | drodze do transportowania do Irkucka.~1. Dominikanin 135 III | już nazajutrz mieliśmy się do podróży, poczty i konie 136 III | wiele, to jest na pocztę do Irkucka na dwadzieścia dwa 137 III | powrót dla siebie z Irkucka do Smoleńska, który sam ukradł, 138 III | dowiedziałem.~Sprowadza niższy sąd do naszej kwatery, każe siebie 139 III | natychmiast oficera-kuriera do Irkucka z doniesieniem o 140 III | dalej wieźć aresztantów; do tego jeszcze zebrał zaświadczeń 141 III | w oka mgnieniu przewożą do Irkucka. Rzeka ta wypada 142 III | ze skóry jeleni, włożono do mojej kibitki. Zadziwiło 143 IV | ROZDZIAŁ IV. ~PODRÓŻ DALSZA DO OCHOCKA~ ~Byłem wieziony 144 IV | Byłem wieziony od Irkucka do rzeki Leny kilkadziesiąt 145 IV | powozem przez dzika hordę, do którego miejsca już się 146 IV | okrętowe spuszczają rzeką Leną do Irkucka, stamtąd na wierzchowych 147 IV | kilkadziesiąt mil przed Irkuckiem, do którego wracam się. Kiringa 148 IV | kolonia leży na trakcie do Irkucka, złożona z kilkudziesiąt 149 IV | ze smutku nie dojechała do Berczowych ostrowów, umarła 150 IV | młodych dni będąc oficerem, do tej kolonii był zesłany. 151 IV | był zesłany. Skoro wszedł do mnie oświadczył, że jest 152 IV | najostrzej kute. ~Kirynga należy do Irkucka, wielki to jest 153 IV | jest naród, którego liczą do kilkadziesiąt tysięcy ludności.~ 154 IV | Jakucku przebyłem część zimy do wiosny; znalazłem Komendanta 155 IV | Polsce wyrobił się na komendę do Jakucka, wiele miał Polaków 156 IV | mają bardzo obfity podobny do tatarskiego i kiedy się 157 IV | byłem proszony na obiad do tego komendanta. Pewnego 158 IV | Zienkowicza, który się umizgał do jego żony; i potem już Zienkowiczowi 159 IV | rekwizytami i towarami rzeką Leną do Jakucka, czynią przygotowania 160 IV | przez część zimy na wyprawę do portu Ochocka. Bydło za 161 IV | która podobna jest bardzo do naszej jodły. Obdarłszy 162 IV | korę z drzewa, druga biorą do jedzenia, suszą i mieszają 163 IV | zaczęliśmy już mieć się do podróży. Koledzy moi z tego 164 IV | Myszyński kniaź na komendanta do Ochocka i do tego konwoju 165 IV | komendanta do Ochocka i do tego konwoju przyłączył 166 IV | przyjaźni, zwłaszcza, że do Ochocka byłem przeznaczony, 167 IV | dla mnie i pod moje rzeczy do Ochocka cztery konie. Było 168 IV | już lat transporta chodzą do portu Ochocka, gdyż konie 169 IV | niedźwiedzi zjedzona. Od Jakucka do Ochocka liczą blisko trzy 170 IV | Szliśmy zawsze od rana do wieczora bez popasu; stawaliśmy 171 IV | przeznaczony był na komendanta do Ochocka. Nie miał on nad 172 IV | przywłaszczył. Nie przywykłszy do tak ciężkiej podróży i wierzchowej 173 IV | narodami, które nie przywykły do słuchania rozkazów komendanta. 174 IV | porąbał i przyprowadził do wielkiego nieszczęścia, 175 IV | kilka rzek rybnych spadało do morza, niezliczone mnóstwo 176 IV | samym morzem przybyliśmy do Ochocka.~Komendant nasz 177 IV | przeciwnie oddany byłem do domu jednego z majtków i 178 IV | majtków i z nich samych straż do mnie przydana.~Kazał mi 179 IV | przydana.~Kazał mi przyjść do siebie kilka razy i nazad 180 IV | bo jeszcze nie był czas do wyjścia.~Ochock leży nad 181 IV | znajduje się domów drewnianych do sześciudziesiąt. Mieszkają 182 IV | oficjalistów różnych, rzemieślników do budowania okrętów. Jest 183 IV | Komendant dla przywyknienia do powietrza morskiego, kazał 184 IV | ktoś po kamieniach idzie do mnie i postrzegam człowieka 185 IV | wyszło z morza. Zbliża się do mnie i pyta z jakich jestem 186 IV | okrętów na Ocean i powracam do Rosji. Jeżeli masz przyjaciół 187 IV | nieszczęśliwemu dopomóc. Za powrotem do stancji swojej (mówi do 188 IV | do stancji swojej (mówi do mnie) znajdziesz papier, 189 IV | które drogą handlu dostawił do Petersburga i po śmierci 190 IV | naszym, a nota dostała się do rąk Pawła, co mi przyniosło 191 IV | odjechał na tych samych koniach do Jakucka i Irkucka.~Była 192 IV | mnie różnych rzeczy tak do życia jako też i różnych 193 V | które były przeznaczone do nowej Holandii i na wyspę 194 V | z ziemi wiejący, właśnie do wyjścia z portu. Lecz gdy 195 V | wyjście z portu i przybicie do brzegu. Wychodząc muszą 196 V | tudzież ciągu ustępującej wody do morza, równie jak wnijścia 197 V | rozkaz zajść na szczyt Azji do niższej Kamczatki. Był to 198 V | ściągiem wody ubywającej do morza, omijając port, niewiele 199 V | oglądamy, że nas nazad do portu przypędza. W takim 200 V | rozbić. Nieprzyzwyczajony do morza nigdy sypiać nie mogłem, 201 V | przybitą w głębi okrętu do ściany i zawsze mnie kołysała.~ 202 V | latami na psach dostali się do portu a powracali do ojczyzny 203 V | się do portu a powracali do ojczyzny swojej na okręcie. 204 V | powracał na Kamczacką ziemię do Bolszerecka, gdzie miał 205 V | razem, spuszczano po jednemu do morza. Dzień był bardzo 206 V | trzymać się dyrekcji kompasu do punktu przeznaczonego, żadnym 207 V | przechodzić wyspy Kurylskie. Do tego przejścia upatrują 208 V | lecz nie mógł nikt zgadnąć, do jakich krajów zbliżyliśmy 209 V | Kapitan rozkazuje rzucać do morza miarę głębiny, która 210 V | widać, że okręt unosi woda do rozbicia na brzeg. Szczęściem, 211 V | maszty zaczęły pękać. Było do kilkadziesiąt beczek na 212 V | soloną rybą, przymocowane do gwoździ wielkich żelaznych 213 V | przybite: miały one długości do trzech łokci i podobne do 214 V | do trzech łokci i podobne do naszych kuchennych rożnów. 215 V | mnie za barki i ciągnie do jednego bardzo małego magazynku, 216 V | konia i mnie kazał za sobą do końca jej posuwać się zalecając, 217 V | Skoczył majtek najprzód do wody, ja za nim podobnież. 218 V | nie mogłem. Zbliżył się do mnie majtek, wydobył i poprowadził 219 V | brzegowi.~Mieliśmy jeszcze do ziemi zielonej tysiąc przeszło 220 V | opatrywać i w przypadku mieć się do obrony; ale gdyśmy posłali 221 V | gdzieśmy się rozbili, a do których Rosjanie lądują 222 V | czyli strumienie wpadające do morza.~Gdyśmy przybyli do 223 V | do morza.~Gdyśmy przybyli do ich kolonii, znaleźliśmy 224 V | smaczne. Prosiliśmy ich wzajem do okrętu, który na piasku 225 V | za co byli wielką pomocą do naprawienia okrętu. Byliśmy 226 V | przeznaczenie.~Udaliśmy się do niższej Kamczatki a będąc 227 V | wodą z morza, przybić już do niższej Kamczatki, lecz 228 V | nie pozwolił nam wejść do portu, a że blisko brzegu 229 V | już bałwany pędzą okręt do rozbicia na brzeg. Gdy ludzie 230 V | czynnością, wpada wicher do kuchni i wnet zajęły się 231 VI | ROZDZIAŁ VI. ~WYLĄDOWANIE DO NIŻSZEJ KAMCZATKI~ ~Znalazłem 232 VI | nieszczęście. Poszedłem z nim do jego mieszkania i częstował 233 VI | mieszkamy. ~Wprowadził mnie do mojego mieszkania gdzie 234 VI | Ochocku, co mi bardzo pomogło do mego utrzymania się.~Komendant 235 VI | jednym majtku, a sam odszedł do siebie. Ukontentowany już 236 VI | posłany z Irkucka za karę do niższej Kamczatki, który 237 VI | poprzynosił mi wiele produktów do życia, co tylko mogło być 238 VI | gospodarza, gdyż dwaj Kamczadale do straży mi przydani nie umieli 239 VI | wstawszy i podniósłszy myśl do Boga, zaczynałem koło kuchni. 240 VI | po małym kawałku kładłem do ust. , i przy tym po kilka 241 VI | te były podobne ze smaku do naszej brusznicy, z których 242 VI | robiłem kwas i używałem do ryb zamiast octu. Miałem 243 VI | i wodą zalewają głowy do zasolenia.~Kamczadale i 244 VI | kępach błotnistych, podobna do naszej maliny, lecz trzy 245 VI | hipokondrji i przyszedłem do największego osłabienia.~ 246 VI | przychodzących, które mogą wciągnąć do morza. Było moją zabawą 247 VI | i płaskimi, które nawet do kraju z sobą przywiozłem. 248 VI | dopiero późną jesień wracają do swych gospodarzy, którzy 249 VI | najwyborniejszych czasem do zakrycia sanek, bo lepsze 250 VII | blisko rzeki Kamczatki do morza wpadającej. Pełno 251 VII | znaczne, i widać jak wyrzuca do góry lub się rozlewa . Nieustanny 252 VII | Znajdują się na tej górze do połowy lasy różne a coraz 253 VII | i potoki, które wpadają do rzeki Kamczatki. Na tej 254 VII | oddzielny, jednak zbliżają się do siebie: prócz jednych Czukczów, 255 VIII | brzeg morski i całe lato, do późnej jesieni, żywią się 256 VIII | na zimę nie powrócą każdy do swego gospodarza.~Psy te 257 VIII | Mieszkańce wychodzą z familiami do lasów, kopią różne korzenie, 258 VIII | Zaczyna z morza iść ryba do najmniejszych rzek w tak 259 VIII | bardzo koścista i podobna do naszych jeżgarzy.~Nadchodzi 260 VIII | wielkości podobna nieco do naszych linów, czerwona, 261 VIII | linów, czerwona, z nosem do góry zakrzywionym. rybę 262 VIII | więc siatkę z rybą razem do brzegu; część ludzi czeka 263 VIII | rzek i potoków wpadających do morza. Kamczadale polują 264 VIII | posągi, które później zanoszą do źródeł wytryskujących ze 265 VIII | porywają kobiety i unoszą do lasów, a jednak im nic złego 266 VIII | starzec, że mu przynoszono do chrztu dzieci, ale kiedy 267 VIII | były monstra, cos podobnego do człowieka i do zwierza, 268 VIII | podobnego do człowieka i do zwierza, kazał żywcem zakopać.~ ~ 269 IX | tarcie drzewa o drzewo, mając do tego ze sobą siarkę i pewny 270 IX | naszych konopi i kręcą sznurki do uszycia sukien i sandałów. 271 IX | kos plecionych przy końcu, do których różne konchy i kółka 272 IX | nakłuwając ością rybią do krwi, które potem smarują 273 IX | papieru i służy tam za szyby do okien. Suknia takowa w ogień 274 IX | i wtenczas już ma prawo do niej jak do swojej małżonki. 275 IX | już ma prawo do niej jak do swojej małżonki. W przypadku 276 IX | o pannę kawaler, posyła do niej pstrokatego jelenia, 277 IX | odbierze i już prowadzi do domu swojego na biesiady.~ 278 IX | opowiadać rzeczy niepodobne do prawdy, jakie im się zdarzyły 279 IX | gdy chcą iść zsuwają się do połowy i formuje się człowiek. 280 IX | zamarzniętym soplem od nosa do ziemi, którzy niby mieli 281 IX | niby mieli być uśpieni do wiosny, których gdy ogrzeje 282 IX | wychodzącą bestię podobną do człowieka, z rozczochranymi 283 IX | po odbyciu zabaw, wracają do domu.~Następuje polowanie 284 IX | tamecznej trawy, uwiązują do dwóch wielkich żerdzi i 285 IX | i wąwozach idących z gór do jezior. Tam całe ptactwo 286 IX | ciągną rowami i wąwozami do wody świeżej do rzek spadających, 287 IX | wąwozami do wody świeżej do rzek spadających, gdzie 288 IX | mogą ale robią zapasy do wiosny. Kopią rowy długie, 289 IX | skór jelenich, wynoszą się do lochów podziemnych jurtami 290 IX | ogień; luft tylko jeden do mieszkania służy za okno 291 IX | służy za okno i drzwi. Miewa do tego jeszcze każde małżeństwo 292 IX | trafia na pastkę, spieszy do ryby i zostaje w niej ujęty. 293 IX | popsuć. Przychodzą później do swoich pastek, wybierają 294 IX | i z zdobyczą wracają do domu, gdzie gromada różnych 295 IX | narody chowają umarłych do kloców wielkości człowieka, 296 IX | Wieloryby zbliżywszy się do brzegu, już nie mogą się 297 IX | cała forsa balansu ma się do ziemi. W najpóźniejszą jesień 298 IX | te wąsy, których używają do obwodu łuków, na łyżwy dla 299 IX | służy im przez całą zimę do oświecania mieszkań. Czas 300 IX | opuszczać zdobyć i uchodzić do swoich siedzib. Potem niedźwiedzie 301 IX | pacierze grzbietowe i zawożą do osad na fundamenty domów.~ 302 IX | Podobna jest cokolwiek do kopru naszego, wysoka na 303 IX | narastają. Wszystko to znoszą do komendanta, który mając 304 IX | później kładzie w kocioł i do proporcji dwóch wiader wrzuca 305 IX | nadziei uwolnienia i powrotu do mojej ojczyzny, zacząłem 306 IX | mieszkałem, przypuścił mnie do konfidencji swojej, który 307 IX | knutowany i posłany z Irkucka do niższej Kamczatki. Był on 308 IX | czasie, gdy już zupełnie do mnie się przywiązał i wszystkiego 309 IX | brzegami Oceanu na cypel Azji do narodu Czukczów, leżących 310 IX | przesuwał się i dla lodów do odwrotu przymuszony został. 311 IX | przybył jaki okręt wojażujący, do którego punktu niegdyś okręty 312 X | ROZDZIAŁ X. ~WYPRAWA OKRĘTU DO JAPONII~  ~W bytności mojej 313 X | mojej wyprawiony był okręt do Japonii z wyrzuconymi na 314 X | hiszpańskiej i swój wojaż do Japonii.~Wiele mi ten Kapitan 315 X | połowę pieczęci, abyście szli do tych portów, do których 316 X | abyście szli do tych portów, do których przybywają Anglicy 317 X | dziwnie piękne. Trudny zaś do owych rozwalin przystęp 318 X | tam wszędzie znajomy, gdyż do wielu portów różnych zawijał. 319 X | dalszą podróż. Dwa niby do tej historii dowody: 320 X | przy ujściu rzeki Jenisej do morza, który to obraz cudami 321 X | wyspy i podobne cerkwie do naszych; wnioskują więc, 322 XI | O BENIOWSKIM~ ~Dochodząc do niższej Kamczatki, dokąd 323 XI | wody; przybyliśmy po drodze do portu małego Bolszereckim 324 XI | nim w Paryżu, a później do straży mi przydani w niższej 325 XI | jaki sposób oni wrócili do swojej ojczyzny. Beniowski, 326 XI | Ochocka przez zalew morza do Bolszerecka, z czterema 327 XI | posiadają małą flotylkę do czterech lub pięciu okrętów, 328 XI | wszelkie potrzeby okrętowe do gwoździa najmniejszego. 329 XI | się to transportuje końmi do wierzchowia rzeki Leny, 330 XI | wierzchowia rzeki Leny, rzeka Leną do Jakucka, a stamtąd do Ochocka 331 XI | Leną do Jakucka, a stamtąd do Ochocka znowu końmi, przez 332 XI | przez zalew morza Ochockiego do Bolszerecka okręt zazimował, 333 XI | Beniowskiemu wskazano to miejsce do przebywania. ~Miał czas 334 XI | nauczyciela, których liczba do dwudziestu dochodziła. Nie 335 XI | niedoli, przychodzą w nocy do Nilowa komendanta chcąc 336 XI | zbiegłych majtków i spędziwszy do cerkwi, kazał wkoło obłożyć 337 XI | Oczekiwał tylko pory wiosennej do wyjścia z portu: był wszelako 338 XI | małych koloni, zebrawszy się do tysiąca ludzi, atakowali 339 XI | niebezpieczeństwach przybył do Europy i zjawił się w Paryżu; 340 XI | moskiewski. Udali się więc do niego, a ten dał im protekcję 341 XI | na okrętach angielskich do Archangielska. Później stawieni 342 XI | Archangielska. Później stawieni byli do Petersburga, z których opowiadania 343 XI | żądając tylko powrócić do swojej ojczyzny. I w rzeczy 344 XI | tak się stało, powróciwszy do niższej Kamczatki przystawieni 345 XI | Kamczatki przystawieni mi byli do straży.~Opowiadali mi dziwne 346 XII | CZUKCZÓW~ ~Ku cyplowi Azji do Czukczów blisko morza lodowatego 347 XII | Jakoż i byli zbliżeni do nich w dobrej harmonii i 348 XII | ich i zwyczaje podobne do innych ludów w tej stronie 349 XIII | drogą handlu przesłał je do Petersburga, gdzie w rok 350 XIII | Katarzyny II dostały się do rąk Pawła I. Wziął przy 351 XIII | Wziął przy tym inne listy do niektórych rodaków.~Pawłowi 352 XIII | sytuacji.~Prośba pisana do Katarzyny II.~Najjaśniejsza 353 XIII | zwierząt narody a powrócę do życia; gdzie w słodkiej 354 XIII | od dziecinnych lat oddany do wojska narodu mojego, służąc 355 XIII | ile mi zawsze wmawiano do udręczenia, że najwięksi 356 XIII | się okręcie, gdy wchodzi do mnie komendant z kapitanem 357 XIII | przez to chcą przysposobić do wytrzymania kary dla mnie 358 XIII | ocuciłem się i przyszedłem do zmysłów. Proszę komendanta, 359 XIII | szedłem naprzeciwko nich do morza ale mnie wstrzymano, 360 XIII | pomieszany.~Za powrotem do mojego mieszkania ledwo 361 XIII | znalazłem flaszkę araku, do czterech funtów głowę cukru 362 XIII | nabożeństwem przychodzą do domów i czynią Bogu podziękowania, 363 XIII | okazałość: na prędce zapaliłem do kilkadziesiąt świeczek ofiarowanych 364 XIII | żołdaka kupiłem. Wszedł do mojego mieszkania ksiądz 365 XIII | od maleństwa nieskłonny do płaczu, zacząłem prawie 366 XIII | objętości trzech garncy, do którego Kamczadale nalewają 367 XIII | zacząłem być słabszym. Rzekłem do komendanta, to ja widzę 368 XIII | oderwany od floty, przybył do naszego portu i wręcza mi 369 XIII | portu i wręcza mi depesze do przesłania na Irkuck do 370 XIII | do przesłania na Irkuck do Petersburga, do ich posła.~ 371 XIII | na Irkuck do Petersburga, do ich posła.~Miał komendant 372 XIII | ambarasie, że nie miał okrętu do przesłania oddanych sobie 373 XIV | komendant wyprawę ażardowną do Ochocka, dokąd już kilka 374 XIV | swojego obowiązku, zaprzęga do trzystu psów i jeleni zbiera 375 XIV | puszczamy się w podróż. Do tej karawany i mnie policzono 376 XIV | zaczęliśmy się sposobić do podróży. Komendant kazał 377 XIV | nie wytrzymałbym zimna. Do tego jeszcze dał mi komendant 378 XIV | pędzonego, i to mi pomagało do ciepła. Lubo byłem bardzo 379 XIV | się można było spotykać. Do mojego powozu miałem trzynaście 380 XIV | miejsce batoga. Pies dobrany do przodkowania tak jest zmyślny, 381 XIV | oczkujemy". Ten upominek drogi do dziś dnia u siebie konserwuję. 382 XIV | ekwipażem. Było w ogóle ludzi do trzydziestu a więcej do 383 XIV | do trzydziestu a więcej do sta psów. Cały ten bagaż 384 XIV | wykopywać jamę i sięgać do ziemi. Kopią ulice jakby 385 XIV | ziemi. Kopią ulice jakby do jakiego zrębu i niezmierne 386 XIV | prócz mrozu wielkiego. Ja do mojej z futer karety sypiać 387 XIV | Szóstego dnia zbliżyliśmy się do pierwszej kolonii ale niw 388 XIV | którędy po drabinie musieliśmy do lochów włazić. Ja, że byłem 389 XIV | miedziany miałem przywiązany do pasa, gdyżby to zaraz ukradli. 390 XIV | czasie wraca ewangelista do ognia i zaczynamy pić herbatę. 391 XIV | wyporków jelenich.~Mówi wtem do mnie ewangelista, że ja, 392 XIV | zasnąłem znowu i spałem do dwudziestu czterech godzin. 393 XIV | przywiódł mnie ten grzyb do wielkiej niespokojności 394 XIV | szkiełkach, i innych cackach: do tego jeszcze mieliśmy tłumacza, 395 XIV | nie mogliśmy ich uniknąć. Do trzydziestu Czukczów jadących 396 XIV | łowione. Przyskoczyli najpierw do mojej kibitki, zdarli kaptur 397 XIV | kontenci i wzajemnie wrzucili do mojego powozu kilkanaście 398 XIV | śnieg kopać i dobierać się do ziemi dla rozłożenia ognia, 399 XIV | i noclegują.~Przybyliśmy do kolonii czyli miasteczka 400 XIV | Moskali.~Była tam komenda do kilkudziesiąt ludzi zbrojnych 401 XIV | jeszcze, gdy mnie z zimna do ciepłego domu wniesiono. 402 XIV | drugi miesiąc przybyliśmy do portu Ochocka, skądem się 403 XIV | uciekaliśmy pod skały lub do gęstych borów, spiesząc 404 XIV | nabijane gwoździami, podobne do szczotek. Za siedzenie służyły 405 XIV | mogą.~Nazajutrz przybyliśmy do portu Ochocka, skąd dawniej 406 XIV | dawniej wypłynąłem, udając się do niższej Kamczatki. ~ ~ 407 XV | ROZDZIAŁ XV. ~PRZYBYCIE LĄDEM DO OCHOCKA~  ~Znalazłem w tym 408 XV | wierzchowych koniach z Jakucka do Ochocka.~Bawiłem w tym porcie 409 XV | Jakucka z różnymi rekwizytami do okrętów, podług zwyczaju. 410 XV | mnie dostawili na powrót do Jakucka.~Miałem bardzo wiele 411 XV | gospodarz doradził mi udać się do tunguzkich Szamanek, które 412 XV | mnie swojego diabła i kość do morza wrzuciły: trudno będzie 413 XV | zaczynają swoim językiem coś do ognia gadać, jedna z nich 414 XV | jedna z nich zaczyna pełznąć do mnie z ryczeniem głosu niedźwiedziego 415 XV | zębami wszystkie suknie do samego ciała, gdzie guz 416 XV | zostaje jakby w konwulsjach i do rozpalonego ognia toczy 417 XV | lecz nazajutrz wróciłem do dawnego stanu. Udaliśmy 418 XV | Udaliśmy się w dalszą podróż do Jakucka z powracającym transportem: 419 XV | w Jakucku, skąd niedługo do Irkucka ruszyłem. Prowadza 420 XV | Irkucka ruszyłem. Prowadza do tego miasta dwie drogi. 421 XV | wodą, ale znudziwszy się do ostatka i będąc osłabiony, 422 XV | Tysiączne kaskady z gór spadają do rzeki; kamienie świecą się 423 XV | Leny. W przejeździe moim do Kamczatki nie były mi te 424 XV | dostawiły końmi w powozach do Irkucka. ~Te narody liczne, 425 XV | taborem wynoszą się na zimę do lasów i tam przemieszkują. 426 XV | prawie rozkłada się miejscu i do dwóch mil zajmuje ziemi. 427 XVI | ROZDZIAŁ XVI. ~POWRÓT DO IRKUCKA~ ~Gdym wjeżdżał 428 XVI | IRKUCKA~ ~Gdym wjeżdżał do Irkucka na rogatkach wzięto 429 XVI | zabrał mnie z sobą i odwiózł do wyznaczonej kwatery stosownie 430 XVI | wyznaczonej kwatery stosownie do rangi.~Chciał, abym się 431 XVI | Chciał, abym się zaraz udał do Jenerał-Gubernatora; odprosiłem 432 XVI | tym bielizny i inne rzeczy do ubrania się.~Trzeciego dnia 433 XVI | kazałem wynieść na dach do przesuszenia, co sprowadzało 434 XVI | przyjechał i zawiózł mnie do Jenerał-Gubernatora, dokąd 435 XVI | ogromny dom drewniany i do dwóch set ludzi wartę. W 436 XVI | rozrzucone: domów liczą do czterech tysięcy, z tych 437 XVI | moim przybyciu, wyszedł do mnie, a wziąwszy za rękę 438 XVI | wziąwszy za rękę poprowadził do swojego gabinetu, posadził 439 XVI | Sumowowi, który był przysłany do przeglądu tamecznych wojsk, 440 XVI | pochlebnych nagadał.~Zaczyna do mnie jenerał Sumów mówić, 441 XVI | wielkiej surowości Pawła, on do tysiąca nieszczęśliwych 442 XVI | jedni na osady, drudzy do kopalń, inni do zamknięcia 443 XVI | drudzy do kopalń, inni do zamknięcia po cytadelach. 444 XVI | pewnego wieczora i zawiózł do Komendanta na kolację. Był 445 XVI | żony jego, która należała do dworu Imperatorowej, a on 446 XVI | bardzo moralni.~Przybywszy do jego domu, zastałem stół 447 XVI | ani tego opłacić ani za co do kraju dostać się. Po tej 448 XVI | czasie gdym był wieziony do Kamczatki. Ów Sowietnik 449 XVI | kilka razy mnie zapraszał do domu swojego, gdzie z komendantem 450 XVI | dał mi sposób dostania się do swojej ojczyzny.~Najprzód 451 XVI | za cztery tysiące wiorst do Tobolska na cztery konie 452 XVI | część pieniędzy i zapasy do życia, co to wszystko uczyniło 453 XVI | wexlową kupiecką i odesłał do Petersburga bratu swojemu, 454 XVI | w lat sześć po przybyciu do kraju byłem w Petersburgu 455 XVI | podpułkownik przychodzi do mnie z policją, składa wexel 456 XVII | ROZDZIAŁ XVII. ~POWRÓT DO TOBOLSKA~ ~Mając tedy zapłacone 457 XVII | ruszyłem w dalszą podróż do Tobolska. Jeden z tamecznych 458 XVII | człowieka, abym go zawiózł do miasta Moskwy. Z którym 459 XVII | byłem sam jeden bez sługi do Tobolska. Rzadko gdzie na 460 XVII | stacjach nocowałem, bo gdy do ciepłego domu z zimna wszedłem, 461 XVII | i kołdry ciepłe jelenie.~Do trzech tysięcy wiorst od 462 XVII | tysięcy wiorst od Irkucka do Tobolska trzeba iść samymi 463 XVII | drzewa krągłego; trzęsło nie do wytrzymania. Później wyjechałem 464 XVII | rodzaj z wielkości podobien do naszych łabędzi: to ptaki 465 XVII | poczepiawszy swe nogi, pędzą ryby do brzegu, poczym bijąc skrzydłami 466 XVII | żadnej tradycji.~Przybyłem do Tobolska, gdzie mnie u rogatek 467 XVII | lampa. Gdy wszedłem z zimna do domu ciepłego, dostałem 468 XVII | mojej pozycji. Wchodząc do kwatery, zaczęli śpiewać, 469 XVII | wszędzie chodzić, byleby na noc do swoich miejsc wracali. Był 470 XVII | zapasu, a które za przybyciem do ojczyzny z największą wdzięcznością 471 XVII | Miasto w którem liczą do czterech tysięcy domów, 472 XVII | strażą: niektórzy obróceni do robót, inni zaś siedzą zamknięci 473 XVII | wiele bardzo koloni jechałem do Kazania: zaludnione niewolnikami 474 XVII | się był potrafił dostać do Moskwy, Państwo Rosyjskie 475 XVII | bogaci. Kolonia ta należała do Carewicza Gruzinów, który 476 XVII | dla przepatrzenia została do dnia następnego. Pożegnawszy 477 XVII | ruszyłem w dalszą podróż do Moskwy. Książe ten Gruzinów 478 XVIII| ROZDZIAŁ XVIII. ~POWRÓT DO OJCZYZNY~ ~Dzień i noc jadąc 479 XVIII| spytawszy się zwoszczyka do jakich oni domów zawożą 480 XVIII| Kazałem mu prosto jechać do Francuskiego. Wszedłszy 481 XVIII| konwersacji z kimkolwiek, co by do mnie przyszedł a szczególniej, 482 XVIII| kazano mi stawić się stawić do policji, gdzie prezydował 483 XVIII| mnie w swój pojazd zawiózł do Jenerała-Gubernatora Xięcia 484 XVIII| Ukrainy z brygadą. Mówił do mnie po polsku z największą 485 XVIII| przedsięwziąłem dalszą podróż do kraju. Widziałem też w Moskwie 486 XVIII| Moskalów za zbytni zapał do swojej ojczyzny.~Miejsca 487 XVIII| przez Ruś, Mińsk przybyłem do Wilna i zajechałem prosto 488 XVIII| Wilna i zajechałem prosto do domu pocztowego. Gospodarz 489 XVIII| wypędzić. Było to powiedziane do francuskich emigrantów, 490 XVIII| konwojem odesłany na Wołyń do Uściługa nad rzeką Bugiem 491 XVIII| Uściługa nad rzeką Bugiem do kordonu, gdzie wówczas stał 492 XVIII| omyłka, więc uczynię raport do Monarchy, czy możesz z kraju 493 XVIII| prosiłem go, aby moją prośbę do Monarchy przyłączył, na 494 XVIII| W tym czasie przybywszy do tegoż miasta Tadeusz Czacki 495 XVIII| zaręczywszy Sąd niższy wziął mnie do siebie. Dom ten zacny i 496 XVIII| trzech dworów wyznaczonej do oblikwidowania długów królewskich, 497 XVIII| miałem żadnego funduszu do utrzymania mojej exystencji, 498 XVIII| mogłem wyjeżdżać za granicę do wód, skąd znowu wracałem 499 XVIII| wód, skąd znowu wracałem do mego lubego siedliska. Później 500 XVIII| siedliska. Później przybyło do mnie kilku moich żołnierzy


1-500 | 501-510

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License