Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
mezowie 3
mgly 1
mgnieniu 1
mi 128
mial 34
miala 6
mialem 40
Frequency    [«  »]
144 po
137 dla
137 za
128 mi
127 przez
120 juz
115 bardzo
Józef Kopec
Dziennik Podrózy

IntraText - Concordances

mi

    Rozdzial
1 II | noc, a kiedy dzień? Ale mi moja straż nie odpowiada; 2 II | dystyngowałem dzień od nocy, kiedy mi jeść przynoszono. Nie dawano 3 II | przynoszono. Nie dawano mi ani grabek, ani noża, i 4 II | sypiać nie mogłem: słyszeć mi się zdawało poza innymi 5 II | nie widziałem światła, co mi się wszystko śmiesznie wydawało, 6 II | ran niewygojonych, kazano mi dać krzesło i usiąść. Zapytany 7 II | kraju zabranego, albo kto mi dawał pomoc i kto o tym 8 II | tak podług honoru. Niech mi tu największe skarby i tysiąc 9 II | tym nie wiedział i żaden mi pomocy nie dawał pomocy, 10 II | rozpacz i ażard wskazały mi drogę. - Podniosłem mój 11 II | ze mną inkwizycja. Kazano mi samemu napisać całą awanturę 12 II | utrzymywany. Nie pozwolono mi i księdza z przyczyny, aby 13 II | poczciwy był unteroficer, to mi wolno było do nich przemawiać 14 II | część na żywność dawanych mi pieniędzy i to zaklinano 15 II | brygady ruszyły. Dawano mi dwie potrawy na obiad, a 16 II | czego tu siedzisz? Odpowiada mi , że mu kazano dzień i noc 17 II | przychodząca warta anonsowała mi, chociażem się ich o nic 18 II | fałszem było, ale umyślnie mi tak kazano gadać. ~Do tego 19 II | Komendant i dla skonsolowania mi powiedział, że jest tu mój 20 II | na różne podróże, zostało mi się trzysta, z których Komendant 21 III | gemejnami i unteroficerem, szło mi najwięcej o rzecz wiedzieć, 22 III | dałem kilka piętaków, aby mi powiedział dokąd wieziony 23 III | lud się wszędy kupił, mi wyznaczone było miejsce 24 III | kilkudniowym spoczynku, dano mi dość dobra stancję w wielkim 25 III | zatrzymać; lecz odpowiedział mi na to: widzę i wchodzę bardzo 26 III | ludzki człowiek przysłał mi jeść ze swojego stołu. Nie 27 III | dalsza podróż, ponadawał mi bardzo wiele lekarstw, ostrzegając 28 III | doktora nie znają.~Zapytał mi się, co ja zwykłem pijać 29 III | dziś o tym zapomniałem. Dał mi na samym wyjeździe wór wielki 30 IV | przez dwie godziny; wiele mi naopowiadawszy awantur, 31 IV | służących i ci tedy sekretnie mi opowiadali, wiele on ma 32 IV | inne konie. Niezmiernie mi przykro było odbywać 33 IV | i grzeczność, którą on mi oświadczał; ale przeciwnie 34 IV | do mnie przydana.~Kazał mi przyjść do siebie kilka 35 IV | pięknym ubiorze. Zdawało mi się na pierwszym wstępie, 36 IV | nieszczęśliwego. Rzecze mi: to zapewne Polak jesteś; 37 IV | którego masz przy sobie. Pytał mi się oraz, czy znam kupców 38 IV | postępowania dalszego, darował mi kamień tytuniu, co tam jest 39 IV | tamtych narodów. Doradził mi, abym jeśli mam jakie pieniądze 40 IV | dostała się do rąk Pawła, co mi przyniosło oswobodzenie. 41 V | co mojemu oddawałem, bo mi przez całą podróż dobrze 42 V | nigdy sypiać nie mogłem, mi mój majtek nie zrobił kołyski 43 V | naszych kuchennych rożnów. Dał mi z tych jeden, drugi wziął 44 V | zgubił gwoździa. Winszuje mi majtek, że już odbyliśmy 45 V | jestem na lądzie, zdawało mi się, że ziemia koło mnie 46 VI | znaleźć ludzkość. Odpowiedział mi na to: że ja jestem człowiekiem; 47 VI | półgodzinnej zabawie kazał mi iść za sobą, powiadając, 48 VI | sobą, powiadając, że pokaże mi moje mieszkanie; pokazywał 49 VI | ziemi wychodziły, powiada mi, że niech to mnie nie zadziwia, 50 VI | kupione w porcie Ochocku, co mi bardzo pomogło do mego utrzymania 51 VI | procent tylko poprzynosił mi wiele produktów do życia, 52 VI | często bardzo przysyłał mi ryb świeżych, mięsa jeleniego 53 VI | dwaj Kamczadale do straży mi przydani nie umieli języka 54 VI | się na brzeg oceanu, co mi wielką ulgę przyniosło, 55 VI | po rusku czytać; schodził mi czas na czytaniu, dopóki 56 VIII | złego nie robią.~Opowiadał mi tameczny ksiądz ewangelista 57 IX | wszystkiego się zwierzył, podał mi projekt ucieczki, zaręczając 58 IX | dla zabawy mojej opisywał mi ich sposób życia, igrzyska 59 X | był w przyjaźni, ofiarował mi kopię mapy, dla gabinetu 60 X | wojaż do Japonii.~Wiele mi ten Kapitan rzeczy naopowiadał 61 XI | jestem Polak, opowiadali mi, że tu u nich mieszkał zesłany 62 XI | Beniowskiego. Opowiedziano mi całą jego historię i o szczegółach 63 XI | Paryżu, a później do straży mi przydani w niższej Kamczatce.~ 64 XI | niższej Kamczatki przystawieni mi byli do straży.~Opowiadali 65 XI | byli do straży.~Opowiadali mi dziwne rzeczy o Paryżu, 66 XII | wiadomości pewnej.-~Dostała mi się mapa z przypadku najdoskonalsza 67 XIII | morderczą śmiercią, ile mi zawsze wmawiano do udręczenia, 68 XIII | zadyszany i wylękły donosząc mi, że okręt pokazuje się blisko 69 XIII | tego cieszyć, a on powiada mi na to: kto wie, co przychodzi 70 XIII | w większą słabość, która mi śmiercią groziła, mniemając, 71 XIII | śmiercią groziła, mniemając, że mi wyrok śmierci mojej oznajmić 72 XIII | komendanta, że Paweł I zwraca mi życie i wolność. Z początku 73 XIII | roślin tamecznych. Tego mi nalano w gębę, otworzywszy 74 XIII | spalone zostały.~Puszczano mi krew strzałą kamienną, ale 75 XIII | Proszę komendanta, aby mi dozwolono pójść na brzeg 76 XIII | często chodziłem: odpowiada mi, że już straży nie ma, chyba 77 XIII | dawną moją strażą, gdzie mi się wszystko opatrznie wydawało.~ 78 XIII | pęczek: ten prezent zrobił mi kupiec z okrętu. Wtem mój 79 XIII | kilkadziesiąt świeczek ofiarowanych mi przez kupca. Miałem też 80 XIII | zacząłem prawie ryczeć, co mi nawet zrobiło ulgę od duszenia 81 XIII | z czego. Wtem przychodzi mi myśl poncz polski: miałem 82 XIII | się komendant, powiadając mi, że ja tu jeszcze lat trzy 83 XIII | zdradzonym siebie; odpowiada mi na to, że nie, bo ten okręt 84 XIII | mnie z sobą. Oświadczył mi razem, że dziś nie ma żadne 85 XIII | przychodzi komendant i donosi mi, że okręt angielski bez 86 XIII | do naszego portu i wręcza mi depesze do przesłania na 87 XIV | zimna. Do tego jeszcze dał mi komendant na drogę, kilka 88 XIV | tamecznych pędzonego, i to mi pomagało do ciepła. Lubo 89 XIV | by komendant nie pozwolił mi wybrać się w podróż.~ 90 XIV | korę brzozową i pokazuje mi kilka grzybów suszonych 91 XIV | nie mogłem sypiać, radzi mi więc, abym zjadł jeden. 92 XIV | namyśliwszy się zjadłem połowę, co mi najmilszy sen sprawiło. 93 XIV | Kamczadale i cała świta była mi wdzięczna za swe ocalenie, 94 XIV | odstawny żołnierz puścił mi krew w ilości pół garnca 95 XIV | kilkunastodniowym wypoczynku mało mi się polepszyło; jednostajne 96 XIV | w woreczku skórzanym, co mi komendant udzielił na drogę. 97 XIV | pod głowę kładłem, gdyżby mi to ukradziono.~Wypadało 98 XV | najbardziej chory. Uformował mi się nie wiedzieć z czego, 99 XV | jabłka. Ten guz sprawował mi największe nudy i dławienia. 100 XV | ale mój gospodarz doradził mi udać się do tunguzkich Szamanek, 101 XV | czarnego robaka, i powiada mi gospodarz: widzisz panie, 102 XV | owem kuglarstwem, zdawało mi się przez imaginację, że 103 XV | moim do Kamczatki nie były mi te kolonie i narody znajome, 104 XV | miałem zawsze konwój i każdy mi zawsze opowiadał o swoich 105 XVI | dnia po przybyciu, oddał mi wizytę guberski kaznaczej 106 XVI | nic nie szkodziło. Powiada mi więc, że od momentu uwolnienia 107 XVI | dawniej zabranych, i ten dał mi sposób dostania się do swojej 108 XVI | Tobolska na cztery konie dał mi futro, część pieniędzy i 109 XVI | Tadeusz Widzki. Tenże dał mi więcej dowodów swojej przyjaźni 110 XVII | żołnierzowi od policji, aby mi wyznaczył kwaterę prywatna 111 XVII | pomieszczeniu przychodzi mi na myśl, że tu dobrze umierać: 112 XVII | jestem. Prosiłem ich, aby mi prześpiewali Ewangelię, 113 XVII | zacząłem płakać i polepszyło mi się. Poczęstowałem Popów 114 XVII | obiadach u niego, pożyczył mi rubli asygnacyjnych 300, 115 XVII | drodze, i który przez ośm lat mi służył, udałem się w dalszą 116 XVII | odszedłem. Nazajutrz odesłał mi mapę i przysłał wielką krabę 117 XVIII| jej o pokój jeden, który mi natychmiast wyznaczyła, 118 XVIII| mieście znajdę kogoś co mi pożyczy.~Gospodyni wzięła 119 XVIII| żadnego pieniędzy: odpowiada mi na to; że dopóki zabawię 120 XVIII| kosztować nie będzie, i daje mi sto rubli asygnacyjnych. 121 XVIII| Na trzeci dzień kazano mi stawić się stawić do policji, 122 XVIII| największą grzecznością. Czynił mi też wymówki przed wszystkimi 123 XVIII| ojczyzny.~Miejsca znaczniejsze mi pokazano, miasta samego 124 XVIII| dobra Polka. To miejsce było mi rajem, bo tak serdecznie 125 XVIII| swoją Bierzyńską ofiarowały mi najprzyjemniejszy park w 126 XVIII| przy moim krewnym u którego mi na niczym nie zbywało, przy 127 XVIII| przez Nieśwież którędy trakt mi wypadał, na moje szczęście 128 XVIII| i dobre serce, ofiarował mi folwark, który musiałem


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License