Part
1 Ded| uwielbienie dla Jego charakteru i tej niezmordowanej życiem
2 Ded| literatury polskie) w coraz nowe i tak szacowne dzieła. Nie
3 Ded| karmić słodyczą Waszego pióra i nie tylko mój umysł rad
4 Ded| przegląda w biegu czystym i użytecznym Waszego życia;
5 Ded| Waszego życia; więcej powiem - i nikt mnie o przesadę nie
6 Ded| nadawać umiecie; tęskne i jednostajne jak nasze pola
7 Ded| jednostajne jak nasze pola i jak mój umysł, ciemną tylko
8 Ded| cenić umieją Wasze przymioty i prace.~ ~Jaśnie Wielmożnego
9 Drug| I~"Bujno rośnie, odludnie
10 Drug| odludnie kwiat stepowy ginie; ~I wzrok daleko, próżno błądzi
11 Drug| Chmurne na polu niebo i cierpkie jagody.~Idź raczej
12 Drug| Idź raczej w piękne mirtów i cyprysów kraje ; ~Co dzień
13 Drug| powietrzu jaśniejsze wejrzenie ~I głosy rozpieszczone, i rozkoszne
14 Drug| I głosy rozpieszczone, i rozkoszne tchnienie.~U nich
15 Drug| U nich wawrzyny rosną; i niebo pogodne, ~I ziemia
16 Drug| rosną; i niebo pogodne, ~I ziemia ubarwiona, i myśli
17 Drug| pogodne, ~I ziemia ubarwiona, i myśli swobodne.~A na kształtnych
18 Drug| dawnych ~Stoją w bieli - i pyszni z swoich imion sławnych, ~
19 Drug| czarowne zwaliska;~Bogów i bohatyrów - pająków siedliska.~
20 Drug| Słodycz w rozpaczy znajdziesz i lubość w żałobie, ~Jak uśmiech
21 Drug| znaku -~To siedź w domu i słuchaj dumek o kozaku." ~ ~"
22 Drug| wśrzód mojej ojczyzny -~I Śmierć mi zostawiła czarne
23 Drug| czarne w piersiach blizny -~I świata jadłem gorszkie,
24 Drug| To mnie ciężko na sercu i ja sobie płaczę.~A kiedy
25 Drug| znasz weneckie zapusty? ~I w noc, i we dnie, ~Wesołe,
26 Drug| weneckie zapusty? ~I w noc, i we dnie, ~Wesołe, szalone,
27 Drug| sobie jedziem kulikiem ;~I w noc, i we dnie, ~Wesołe,
28 Drug| jedziem kulikiem ;~I w noc, i we dnie, ~Wesołe, szalone,
29 Drug| chce wiedzieć, ~Skąd my i czyje, to odpowiedzieć ~
30 Drug| to odpowiedzieć ~Śmiechem i krzykiem.~Szczera ochota ~
31 Drug| Otwiera wrota,~Bo Krakowianki i pielgrzym stary, ~Żydzi,
32 Drug| puchary. ~Lecim saniami ~I jadą z nami, ~Wrzawa, śmiech
33 Drug| Miecznik na Tatarach, to i dworzec pusty." ~Tak stary
34 Drug| tych przychodniów śmiałość;~I znów rozparł na wrotach
35 Drug| wszystkie larwy a nogami pląsać;~I łączyć obce stroje, papierowe
36 Drug| martwe w migające koła; ~I farby, blaski, cienie rozwijać
37 Drug| cienie rozwijać w polocie,~I skoczno, zwinno, huczno
38 Drug| bał Wróżek z Diabłami ~I chciwie łapał ruchy - i
39 Drug| I chciwie łapał ruchy - i mrużył oczami -~A maski
40 Drug| ręce - zatrzymały nogi -~I głosy ostre, fletni umilone
41 Drug| zmiecie, ~Robak się lęgnie i w bujnym kwiecie.~ ~A gdy
42 Drug| nieszczęścia na kogo spadną~I postać wzniosłą, szlachetną,
43 Drug| zmiecie,~Robak się lęgnie i w bujnym kwiecie.~ ~Albo
44 Drug| od przekleństw odleci~I władzę życia zabierze z
45 Drug| zmiecie, ~Robak się lęgnie i w bujnym kwiecie.~A gdy
46 Drug| chętny w drugich obronie, ~I sam się w przepaść zagrzebie? ~
47 Drug| Zawiści łonie; ~Choć złe i dobre w grubej zasłonie,~
48 Drug| niebie; ~Może w kłopocie i silna głowa ~Posępnie kiedy
49 Drug| zmiecie, ~Robak się lęgnie i w bujnym kwiecie.~A gdy
50 Drug| mieszkanie Przyjaźni zajdzie? ~I już w uściskach topić ma
51 Drug| zmiecie, ~Robak się lęgnie i w bujnym kwiecie."~ ~"Ha! -
52 Drug| nie jest w domu, ~Na winie i pierzynie nie braknie nikomu."~
53 Drug| Obzierają się wkoło - i kupią, i radzą.~ ~
54 Drug| Obzierają się wkoło - i kupią, i radzą.~ ~
55 Drug| drgając światłem po ziemi i wodzie, ~Na swym bogatym
56 Drug| widome rozsiewa promienie~I w krótkim pożegnaniu, nim
57 Drug| Przyjaźni, co w podróż ucieka;~I purpurowe szaty rzuciwszy
58 Drug| wlecze z tyłu, dla zbrodni i zdrady. ~ ~Lecz gdzież bawi
59 Drug| bitwie wziąć się do gąsiora;~I miał żywej radości w sercu
60 Drug| bo zięcia częstować; ~I piękna mu gromada przybyła
61 Drug| przeszłości jak grom uderzyły; ~I widział raźną młodzież,
62 Drug| widział raźną młodzież, i słyszał chrzęst broni, ~
63 Drug| proporców a chrapanie koni;~I dążąc w drużbie z zięciem,
64 Drug| mieczem z pochew świsnął ~I wzrokiem, co by tchórza
65 Drug| Bóg wiara- ufność szabla - i łby pospadają~Jak kłosy,
66 Drug| huknie w trąbie, ~Wpaść obces i pokazać, że to Polak rąbie.~
67 Drug| zajęty Wacław - gdy ręka i głowa, ~I każdy rys Miecznika
68 Drug| Wacław - gdy ręka i głowa, ~I każdy rys Miecznika popierały
69 Drug| czegoż tak się mieni?~I Wacław dziki, mężny, wśrzód
70 Drug| przeciągnął w śpiącego ocknieniu~I w strachu go zostawił -
71 Drug| go zostawił - w trosce - i zdziwieniu. ~Szybkim głowy
72 Drug| czucia najżywsze przesili~I wszystkie razem smutki w
73 Drug| sercu ni na jego broni.~I jak wstrzymany potok w swoim
74 Drug| bystrym pędzie ~Dno porze i rozwala łożyska krawędzie,~
75 Drug| rozwala łożyska krawędzie,~I jako rumak, z pęta gdy lot
76 Drug| Rwie ziemię, ogień ciska i wiatry wymija -~Tak Wacław,
77 Drug| bolów - niemało w tym życiu ~I więcej niż na jawie płynie
78 Drug| kaduku, ale pierwej sławę,~I nie tylko Obecność tarza
79 Drug| zważali. ~Każdy myślał - i chociaż różnica w sposobie,~
80 Drug| równina ~Zda się kończyć i znów się w płaszczyznę zagina, ~
81 Drug| zwyciężyć lub zginąć!"~I nagle, jak wodoskok, rycerze
82 Drug| zlękły, bezbronny, w krwi i łzach utonął; ~Lecz nie
83 Drug| wola, to za mną" - rzekł i spiął rumaka, ~Co nim się
84 Drug| rzucił w pożar, zżyma się i wskaka ~(Mniej ów, niźli
85 Drug| niźli graf Wacław, odważny i dziki).~Jakżeby wodza polskie
86 Drug| polskie odstąpiły szyki?~To i oni w płomienie - wśrzód
87 Drug| blasku pożogi, ~Przez głównie i zarzewia, szukają swej drogi.~
88 Drug| swej drogi.~Już za wsią - i wraz, szybko, sfornie, lekko,
89 Drug| śmiało, ~Rozwinęło się wojsko i w linii ostało.~Zagrzmiały
90 Drug| brzękiem,~A prychające konie i schylone ciała ~Jednym pędem
91 Drug| ciała ~Jednym pędem uniosła i Zemsta, i Chwała. ~ ~
92 Drug| pędem uniosła i Zemsta, i Chwała. ~ ~
93 Drug| Alla hu!" - wrzasły hordy i tysiączne roty~Na opasanych
94 Drug| Hura!" - krzyknęła wiara i lotem sokoła~Chmurę strzał
95 Drug| chwilę trwało - bo z boków i w tyle ~Barbarzyńcy nastają
96 Drug| Walczył ponury Wacław; i walczył już o to,~Żeby życia,
97 Drug| Widzą - poznają wodza - i każdy koleją~Rzuci się,
98 Drug| zwyciężyć nie śmieją. ~I gdy błękitnym okiem rozpoznał
99 Drug| Drogę sobie toruje śmiercią i przestrachem? ~Koń ledwo
100 Drug| takim zmieszanym czuciem i matki, i lwicy,~Z kordem
101 Drug| zmieszanym czuciem i matki, i lwicy,~Z kordem świecącym
102 Drug| zmudził; uderzy - odskoczy -~I znowu w całym pędzie przeciwnika
103 Drug| Toczy się, ziewa, blednie i gaśnie - z tułupa, ~Co siedzi
104 Drug| Leżą polskie, kozackie i tatarskie zwłoki;~Jak który
105 Drug| Pójdź słyszeć radość wojny i krzyki zwycięstwa! ~Zobacz,
106 Drug| sobie winszują ich śmierci ~I nasępione czoła rozwidniają
107 Drug| Przyciśnij z wdzięcznym sercem - i całuj ich rany!~ ~
108 Drug| lasu, zielenił swe czoło ~I zapach macierzanki rozsyłał
109 Drug| Sciągnęli na spoczynek zwycięzcy i jeńce;~Bo w życiu choć ta
110 Drug| cierpieniem, ~Trud, nuda, wstyd i sława, kończą się - znużeniem. ~
111 Drug| pod brzozą tam siedział, ~I ponuremu zięciu ta słowa
112 Drug| sercem połączon tak blisko ~I masz w nim miejsce syna,
113 Drug| nim miejsce syna, miejże i nazwisko! -~Dziś jakby wszystko
114 Drug| wschodzi -~Zadość sławie, i sercu sfolgować się godzi;~
115 Drug| wesół, kędy szczera żona ~I wierna wam drużyna przyjmie-ć
116 Drug| Powstał z pośpiechem Wacław i dawnym zwyczajem ~Uściskał
117 Drug| szczere oddała ściśnienie;~I już bystry koń z jezdcem
118 Drug| sercem do swojej kochanej! ~I każdy przedmiot witać z
119 Drug| z przychylną pamięcią; ~I wszystkie je wyścigać nieścignioną
120 Drug| Śpiew słowika, szmer wody i żab skrzekotanie~W dzikiej,
121 Drug| skrzekotanie~W dzikiej, tęsknej i żywej, i tkliwej muzyce ~
122 Drug| dzikiej, tęsknej i żywej, i tkliwej muzyce ~Mówią ocknionym
123 Drug| rozkoszy mgłę trosków odmiata ~I dusza rozjaśniona, jak by
124 Drug| wszystko z człekiem dzieli; ~I wszystko się uśmiecha, i
125 Drug| I wszystko się uśmiecha, i wszystko weseli;~Wtedy w
126 Drug| w ustach - przebaczenie.~I tak to leciał Wacław - błogi,
127 Drug| wściekły po zimnej mogile. ~I tak to mijał stepy - lecz
128 Drug| widmo wstaje Przypomnienie; ~I budzi martwą przeszłość,
129 Drug| budzi martwą przeszłość, i w wonne kotary ~Szepczą
130 Drug| kotary ~Szepczą droszcz i niepokój zgromadzone mary. ~"
131 Drug| Nie trwa tu słodki owoc - i cóż? ledwo wrócił, ~Ujrzał
132 Drug| Ujrzał raj swój stracony i zaraz porzucił!~Dlaczego?
133 Drug| prędzej! lekko przez chwasty i rowy ~Sunie koń wyciągnięty -
134 Drug| Ha! ha!" - nim otarł oczy i serca mógł dowieść, ~Znikł
135 Drug| mógł dowieść, ~Znikł rycerz i zostawił o upiorach powieść.~
136 Drug| zostawił o upiorach powieść.~I tak to leciał Wacław - szczęśliw,
137 Drug| doparł swe piersi spienione;~I zarżał - nozdrza chłodząc,
138 Drug| Wacław, konia przywiązując; ~I z tą żywą pociechą, w której
139 Drug| wkrótce przy kochanym łonie, ~I z tym świetnym wejrzeniem,
140 Drug| zastukał - raz - drugi - i trzeci -~Trzy razy czujne
141 Drug| echo z odpowiedzią leci~I milczy - to jedyny znak
142 Drug| czucie, zapomnienie siebie;~I wolnym odszedł krokiem -
143 Drug| obalał na trawę -~Jak słodko i spokojnie bieg swój jasny
144 Drug| uśmiech w tej pyzatej twarzy.~I tak dumając smutnie lub
145 Drug| sprzecznych uczuć, gdzie trwogi i żale, ~Miłość, wspomnienia,
146 Drug| Co cichy, głuchy, martwy i skarb drogi mieści, ~Jak
147 Drug| komnacie ~Widzi otwarte okno - i lekka zasłona,~Co tam nocnym
148 Drug| urąga, ~Wypycha go z pokoju i znowu go wciąga.~O! jaki
149 Drug| twardego Wygoda nie pieści;~I jakby nagłą przerwą gwałtownych
150 Drug| ruchu, wyprężone ciało; ~I długie jej warkocze spadały
151 Drug| śpiące wdzięki kładzie; ~I smutnie się nadęła wysileniem
152 Drug| jej ziemskie szczęście - i czegoż się boi? ~To młoda
153 Drug| lica, usta do ust łączy~I słodycz swego serca rozkosznie
154 Drug| moja droga Mario! ty zimna i niema -~A dla nas już jest
155 Drug| rzutem na piersi mu spada ~I w uderzonej zbroi jękiem
156 Drug| zdaje -~Rozsuwają się liście i czapka wystaje -~I głowa
157 Drug| liście i czapka wystaje -~I głowa się podnosi - i stanęło
158 Drug| I głowa się podnosi - i stanęło ciało,~Co tam w
159 Drug| co na świat płakało. -~I wzrokiem rozczulonym patrzy
160 Drug| wiem - wyszło z gęstwiny i tak przemówiło: ~ ~"Niech
161 Drug| pogoń - drudzy po księży i baby;~I dom teraz w cichości -
162 Drug| drudzy po księży i baby;~I dom teraz w cichości - lecz
163 Drug| srogim losem ~Ciężkiej straty i żalu stanie się odgłosem!~
164 Drug| się odgłosem!~W miłości i przyjaźni, w każdej życia
165 Drug| już do nich nie wróci."~ ~I podniosłszy na palcach swoją
166 Drug| chmura coraz się rozszerza;~I znów nagle rozpaczą zaciemnione
167 Drug| zaciemnione lica ~Zapał gniewu i wzgardy jak piorun oświeca: ~
168 Drug| ogniu swego piekła,~Gdy i w najbliższym sercu trucizny
169 Drug| niezgody rozpala pochodnię~I w własnym swoim gnieździe -
170 Drug| Towarzyszy okropnie Rozpacz i Zgryzota!~A wszystkie razem
171 Drug| XVIII~I tak Wacław od razu wszystko
172 Drug| dla ludzi, swych braci; ~I już nigdy swej lubej ze
173 Drug| powłoczył złudzeniem; ~I tak Wacław pozostał samotny
174 Drug| Bo zgroza srogiej złości i widok jej skutku ~Wygnały
175 Drug| ludziom, czemu ją porzucił!"~I gdy w jej zbrzękłej twarzy
176 Drug| Pierwszy - ostatni wyrzut - i to z tym wyrazem, ~Że ich
177 Drug| wyrazem, ~Że ich szczęście i siebie - zagubił z nią razem; ~
178 Drug| Twarz ukrył w obie ręce - i płakał jak dziécie! ~Lecz
179 Drug| tym ciemnym ludzkich uczuć i posępnym lesie ~Dla jednych
180 Drug| nawałnice ~Rzucą z trzaskiem i grzmotem dzikie tajemnice; ~
181 Drug| grzmotem dzikie tajemnice; ~I znów błyśnie pogoda - i
182 Drug| I znów błyśnie pogoda - i czasem się zdaje, ~Że weselsza
183 Drug| piorunu gasić się odważy?~I tak bujna krzewina zniszczenie
184 Drug| tym ciemnym ludzkich uczuć i posępnym lesie. ~ ~Co Wacław
185 Drug| Trudno by wytłumaczyć - i straszno zgadywać; ~Na jego
186 Drug| Wszystko on już postradał -i chyba to zyska,~Że nie czas,
187 Drug| ostatni posłanie jej mości;~I czułym wyręczeniem bezwładnej
188 Drug| Bo ciekawa Złośliwość i w śmierci ogada.~Wtedy -
189 Drug| którym żałość rozstania, lecz i obietnica~Prędkiego połączenia -
190 Drug| w cięciu ~Srogim będzie i w trupa zostanie ujęciu~
191 Drug| zostanie ujęciu~Wyszedł - i zaraz z twarzy wszelkie
192 Drug| Nie wiem - objął rycerza i w ozwał polecieli.~ ~
193 Drug| pacierze.~Biją we dzwony żaki i zysk sobie krzeszą;~Ludzie
194 Drug| Wewnątrz - kiry, katafalk i trans - a w rzędy ~Blado
195 Drug| ciekawych grona ~Leży długim i martwym krzyżem rozścielona?~
196 Drug| rycerska w kurzawie się wala? ~I z tą cichą pokorą, co się
197 Drug| co się nie użala,~Choć i najsroższych kaźni ciężkie
198 Drug| lamę, żeby całun szyli.~I dziwno - jak nieczułym zdał
199 Drug| jego była z córką w niebie.~I takim był i potem - ni żalu,
200 Drug| córką w niebie.~I takim był i potem - ni żalu, ni skargi ~
201 Drug| powracał do domu. ~Raz i północ minęła, a Miecznik
202 Drug| a Miecznik nie wraca; ~I gdy patrząca Czujność nadzieję
203 Drug| w cmentarzu; przy córki i żony ~Przyległych dwóch
204 Drug| Polski straszydło na wrogi -~I żupan ten sam czarny - tylko
205 Drug| już spał - spał na wieki. ~I cicho - gdzie trzy mogił
206 Drug| mogił w posępnej drużynie;~I pusto - smutno - tęskno
207 Aut| Minął już kozak bezdnię i głębokie jary...-~Na Rusi,
208 Aut| odgłos anielskiej harmonii; i nie masz słów, które by
209 Aut| jej dusza rozpierszcha się i żeni z każdym z tych słodkich
210 Aut| w tym szacownym płótnie i nieopisanym wdziękiem do
211 Aut| ten znajduje się w Bolonii i jest policzony przez znawców
212 Aut| swego poetycznego wrażenia i mego widzimisię, najpiękniejszy,
213 Aut| T. Moore, Lalla Rookh, I, 228. ~ ~Przypis 4~A że
214 Aut| A że nad przepych świata i blasków pozory~Widniejsze
215 Aut| nie jest może niewłaściwym i co do sposobu, pod jakim
216 Aut| tej straciłem żywy z oczów i z myśli dziedzinę, na której
217 Aut| na której panuje ezłowiek i tylko z jego siedziby przedmioty
218 Aut| zdołał, rozróżnić się dawały: i tak; widoczne były jeziora:
219 Aut| Nic jednak wspanialszego i dzikszego jak widok z góry
220 Aut| powietrze, a stąd krótki oddech i szybkie bicie pulsu, nadludzkim
221 Aut| nadludzkim jakimś czuciem i uczuciem przejmują śmiertelnika;
222 Aut| przejmują śmiertelnika; i pewny jestem, iż oprócz
223 Aut| doświadczyłem na tej ogromnej i odosobnionej górze, nie
224 Aut| oprócz wielkiego bardzo trudu i niebezpieczeństw koniecznie
225 Aut| bez najmniejszej chmury i niezbyt rozmięk3e śniegi
226 Aut| najcierpliwsza wytrwałość i najmocniejsze piersi; bez
227 Aut| zgubę narazić się można i byłoby najszkodliwszym uporem
228 Aut| Chamouni, pełni są odwagi i rozsądku. ~ ~Przypis 5~I
229 Aut| i rozsądku. ~ ~Przypis 5~I mignie mu pod oczy święconym
230 Aut| dalekie więc; a zapewne nieraz i krwawe odbywała podróże.
231 Aut| czytać można w szacownym, i zajmującym zbiorze: Pamiętniki
232 Aut| prawidła zachowywali Tatarzy, i to nazywali nasi dziadowie
233 Aut| tatarskim." Czacki, O litewskich i polskich prawach, k. 235,
234 Aut| dla niepoznania więc toru i śladów używają Tatarzy następującego
235 Aut| części, postępuje dalej i znów się dzieli, tak że
236 Aut| niepodobne uznamy, tak trudno i mało pojmując staniemy się
237 Aut| przewidywali czasem przyszłe i odległe zdarzenia, lub czy
238 Aut| znajomych przykładów z dawnej i nowożytnej historii; wspomnę
239 Aut| historii; wspomnę o szczególnym i bliskim nas wypadku, który
240 Aut| przed swoją krótką chorobą i zgonem upewnił domowników,
241 Aut| umierającego swego przyjaciela i krewnego, generała Karwickiego,
242 Aut| do siebie; jakoż dziwnie i okropnie sprawdziły się
243 Aut| kilkadziesiąt, a wkrótce i Czacki poszedł się połączyć
244 Aut| wierzyć w podobne powieści i nie sprowadzić uśmiechu
245 Aut| oziębłą rozwagi? Fizyków i Metafizyków o pozwolenie
246 Aut| philosophy. Są rzeczy na ziemi i w niebie, o których wam
|