Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
shakespearem 1
siadaj 2
sidla 1
sie 162
siebie 8
siedliska 1
siedz 1
Frequency    [«  »]
-----
317 w
246 i
162 sie
124 z
107 na
95 nie
Antoni Malczewski
Maria

IntraText - Concordances

sie

    Part
1 Ded| dusza każdego rodaka lubi się karmić słodyczą Waszego 2 Ded| nie tylko mój umysł rad się przegląda w biegu czystym 3 Ded| przy sercu zabytkiem, bośmy się o Waszej sławie jeszcze 4 Ded| czarownym sposobem przypominacie się ciągle naszej wdzięczności. 5 Ded| posępne malowidło, kiedy się choć chwilę zastanowicie, 6 Drug| ja sobie płaczę.~A kiedy się rozśmieję - to jak za pokutę; ~ 7 Drug| płotem zostało,~Na smutek, co się skarzy, uważają mało,~A 8 Drug| Niespodzianym orszakiem zbliżały się maski.~ ~1~"Czy znasz weneckie 9 Drug| Maska twarz kryje - a kto się pyta ~O sprawy czyje, tego 10 Drug| skoczno, zwinno, huczno rzucać się w obrocie -~Tak mu w szumiącej 11 Drug| patrzał, a nie wiedział, jak się pomiarkować: ~Śmiał się 12 Drug| się pomiarkować: ~Śmiał się z Żydów, Cyganek, bał Wróżek 13 Drug| przed nim skacząc mijały się żwawa ~A maski w nim ciekawość 14 Drug| zadmuchawszy w rogi, ~Opuściły się ręce - zatrzymały nogi -~ 15 Drug| wszystko zmiecie, ~Robak się lęgnie i w bujnym kwiecie.~ ~ 16 Drug| bujnym kwiecie.~ ~A gdy się troski do duszy wkradną,~ 17 Drug| O! niech na chwilę Złość się już schowa, ~Rany sztyletem 18 Drug| wszystko zmiecie,~Robak się lęgnie i w bujnym kwiecie.~ ~ 19 Drug| wszystko zmiecie, ~Robak się lęgnie i w bujnym kwiecie.~ 20 Drug| drugich obronie, ~I sam się w przepaść zagrzebie? ~Krótka 21 Drug| silna głowa ~Posępnie kiedy się rzuci...~Niech z ust życzliwych 22 Drug| wszystko zmiecie, ~Robak się lęgnie i w bujnym kwiecie.~ 23 Drug| znajdzie; ~Więc drząc, czy się co złego nie dowie, ~Spuszczone 24 Drug| choć Gościnność, kręcąc się, powie: ~Wróci gospodarz - 25 Drug| wszystko zmiecie, ~Robak się lęgnie i w bujnym kwiecie."~ ~" 26 Drug| nisko kłaniają - w parach się prowadzą -~Obzierają się 27 Drug| się prowadzą -~Obzierają się wkoło - i kupią, i radzą.~ ~ 28 Drug| pożegnaniu, nim w głąb' się zagrzebie, ~Śmiertelnym 29 Drug| przyrzekł po bitwie wziąć się do gąsiora;~I miał żywej 30 Drug| chwili, co zwycięstwa odkryła się meta,~Od chwili, co w niej 31 Drug| piorun gotowi; ~A kto by się miał straszyć tatarskiego 32 Drug| kłosy, co to niby migocą się świetnie, ~Nazajutrz leżą 33 Drug| zięciem w parze ~Naradzał się po cichu w wojennym zamiarze; ~ 34 Drug| bitej schodząc drogi, ~Coraz się, coraz głębiej wpędzali 35 Drug| plonu Chciwość, ni schyla się Praca -~Samotne - ciche - 36 Drug| Rozfarbionej żyzności rozciąga się morze.~Tam wódz stary, jak 37 Drug| kierunku bez końca; ~Łamią się rosłe trawy, krzą chwasty, 38 Drug| zemsta ich zniewadze? ~Ani się wwieść dozwolił w fałszywe 39 Drug| sztuczne drożyny, ~Uśmiechnął się - jak strzelec, gdy pewny 40 Drug| pożegnanie,~Z swoimi w bok się rzucił na niezmiernym łanie; ~ 41 Drug| niezmiernym łanie; ~A kryjąc się w bodiaków rozkwitłych ogromie, ~ 42 Drug| swojej woli - czegoż tak się mieni?~I Wacław dziki, mężny, 43 Drug| strząsnął złote włosy, ~Jak by się pozbyć starał zimnej na 44 Drug| konia w wyskoku przychylił się woli,~Jak by ulecieć pragnął 45 Drug| tym gwałtowniej na sztych się wydziera; ~Groźnym pewności 46 Drug| płynie łez w ukryciu;~A kto się hucznym śmiechem wśrzód 47 Drug| szalony w szpitalu - szczęsnym się nazywa. ~Lecz gdy umysł, 48 Drug| od najsroższych wpatrując się męce, ~Sama nawet Odwaga 49 Drug| syczących na świat wylęga się węży -~Gdy Złość w swoim 50 Drug| nie tylko Obecność tarza się w ohydzie, ~Przyszłość jeszcze 51 Drug| dobry przymiot w gorszki żal się zmienia -~Większe to niźli 52 Drug| wzniesionym żelazem~Rzucić się w ciennik Śmierci - za jednym 53 Drug| tam gdzie już równina ~Zda się kończyć i znów się w płaszczyznę 54 Drug| Zda się kończyć i znów się w płaszczyznę zagina, ~Dochodząc - 55 Drug| Rycerze powietrzni wydali się oku. ~ ~ 56 Drug| skrwawione - rozchodzą się chmury. ~Lecz cóż słychać 57 Drug| uchybiony na zgubę naraża.~Jak się cofnąć przez ogień? Ej! 58 Drug| i spiął rumaka, ~Co nim się rzucił w pożar, zżyma się 59 Drug| się rzucił w pożar, zżyma się i wskaka ~(Mniej ów, niźli 60 Drug| lekko, śmiało, ~Rozwinęło się wojsko i w linii ostało.~ 61 Drug| strasznym dźwiękiem -~Porwały się kopyta z jednym głośnym 62 Drug| srogość zwierząt z ludzką się jednoczy ~Cały ten widok 63 Drug| z bliska~Ludziom ostrza się dotknąć, koniom pyskiem 64 Drug| tatarskie z tyłu zbiegało się z skrzydłem: ~"Alla hu!" - 65 Drug| Przebitych bisurmanów wali się złamana.~Tratują ludzi konie; 66 Drug| krew broczy; ~Śmierć trudzi się, zdmuchując wywrócone oczy! ~ 67 Drug| męstwa na wszystkie wywija się strony, ~Rąbie, sili, morduje 68 Drug| większą przestrzeń przed nim się rozpuszcza;~Widzą - poznają 69 Drug| wodza - i każdy koleją~Rzuci się, zmiesza, zginie - zwyciężyć 70 Drug| rozpoznał młodzieniec ~Cofający się przed nim nieprzyjaciół 71 Drug| już jego przeczucie na nim się nie ziści.~Czemuż choć jednej 72 Drug| jadem jaszczurki utkwiła się w ranie? ~Żal mu, że już 73 Drug| że już uchodzą - życia się obawia -~Goni ich srogie 74 Drug| bezczynnym zachwyceniu patrzą, co się zdarzy -~Jakiś czas Miecznik 75 Drug| bełkoce niepojęte słowa,~Toczy się, ziewa, blednie i gaśnie - 76 Drug| Nowi rycerze gonią - dawni się zbiegają - ~Trzask, iskry - 77 Drug| niebu, ich konie rozbiegły się w pola, ~Opodal od nich 78 Drug| oddał w potrzebie:~Oparz się dobrze wewnątrz - to zlękniesz 79 Drug| wewnątrz - to zlękniesz się siebie. ~Chodź - do stalowych 80 Drug| nuda, wstyd i sława, kończą się - znużeniem. ~Z przodu - 81 Drug| schowane za borem, ~Palącego się lasu dziwiło pozorem.~Szarzały 82 Drug| kruki gromadami. ~Zlatywały się krążąc, wrzeszcząc nad trupami -~ 83 Drug| ogniskach wrzawa ~Migających się ludzi - w końskich zębach 84 Drug| zasługi.~Lecz kiedy dusza, zda się, dzierży, czego żąda, ~Coś 85 Drug| sławie, i sercu sfolgować się godzi;~Siadaj na koń, śpiesz 86 Drug| A stary Miecznik wziął się do zwykłych pacierzy -~O! 87 Drug| ogromna księżyca malutka się dwoi.~O! jak ślicznie, wśrzód 88 Drug| człekiem dzieli; ~I wszystko się uśmiecha, i wszystko weseli;~ 89 Drug| zgryzotą liczyć,~Płochy, wydarł się szczęściu, co mógł odziedziczyć." ~ 90 Drug| wdzięków, pieszczot jemu się obudzi! ~Chwila jeszcze, 91 Drug| jego piersiach burz kończy się droga, ~Byleby nigdy do 92 Drug| wpośrzód ciszy ~Zatrzymując się nagle - czy kogo nie słyszy? ~ 93 Drug| rycerz głowę; widzieć mu się marzy ~Jakby szyderski uśmiech 94 Drug| wszystko w zawieszeniu, ~Błąkał się koło domu śpiącego w milczeniu -~ 95 Drug| tu szalonym myślom stawić się oporem?~Trzeba być cnót 96 Drug| wdzięki kładzie; ~I smutnie się nadęła wysileniem tłusta,~ 97 Drug| wysileniem tłusta,~Jak by się skarzyć chciała, tylko że 98 Drug| ziemskie szczęście - i czegoż się boi? ~To młoda śliczna Maria? 99 Drug| jakże zmieniona!~Czy już się będzie robak tulić do jej 100 Drug| tam w podziwieniu, ~Prędko się w nim duch oparł swego ciała 101 Drug| swego ciała drzeniu; ~Schyla się na jej lica, usta do ust 102 Drug| miłością stroskaną,~Co by się pocieszyła choć westchnień 103 Drug| pusty dom przebiegał -~Tylko się marny zapęd po ścianach 104 Drug| okropne ruchy jej kibić się łamie!~Nie z giętką lotnością, 105 Drug| chwastów zarośli lekki ruch się zdaje -~Rozsuwają się liście 106 Drug| ruch się zdaje -~Rozsuwają się liście i czapka wystaje -~ 107 Drug| czapka wystaje -~I głowa się podnosi - i stanęło ciało,~ 108 Drug| wzrokiem rozczulonym patrzy się w rycerza, ~Co jego zwiędłą 109 Drug| przyjdzie --~A kto im raz się dostanie, ~Zawsze już u 110 Drug| Ciężkiej straty i żalu stanie się odgłosem!~W miłości i przyjaźni, 111 Drug| swoją małą postać, ~Żeby się rycerzowi do ucha mógł dostać,~ 112 Drug| czarniejsza chmura coraz się rozszerza;~I znów nagle 113 Drug| zbrzękłej twarzy widzieć mu się zdało,~Co tam w walkach 114 Drug| zdradzone, pokłute ~Zepsuło się w truciźnie przez jedną 115 Drug| pytaj raczej - na co dobroć się tu przyda? ~Gdzie co czułe, 116 Drug| udanej tkliwości, ~Cieszy się ich niedolą lub szczęścia 117 Drug| wzniosłych chęci zawsze się nie uda,~Bo w śliczny welon 118 Drug| śliczny welon Cnoty stroi się Obłuda -~Gdzie tylko jedna 119 Drug| błyśnie pogoda - i czasem się zdaje, ~Że weselsza zieloność 120 Drug| burzy powstaje -~Lecz kto się bliżej wpatrzy, choć pozór 121 Drug| Któż pożar od piorunu gasić się odważy?~I tak bujna krzewina 122 Drug| krótkim zamyśleniu korząc się przed Bogiem -~Z swym małym 123 Drug| ukraińskiej cerkwi błyszczą się trzy wieże; ~A ukraińskie 124 Drug| trans - a w rzędy ~Blado się palą świece - czarno, straszno 125 Drug| pierś rycerska w kurzawie się wala? ~I z cichą pokorą, 126 Drug| I z cichą pokorą, co się nie użala,~Choć i najsroższych 127 Drug| jak śpiew umarłych, co się tam rozlega,~Z poziomego 128 Drug| dziwno - jak nieczułym zdał się na pogrzebie, ~Jak by już 129 Drug| snu, jak z procy, ~Rzucili się rycerze k'zemście lub pomocy -~ 130 Drug| dochodził daleki,~Nie porwał się do korda - już spał - spał 131 Aut| każdej wiosce, znajdują się źrzódła lub studnie osądzone 132 Aut| swego ślicznego zapomnienia się; a tylko pędzel Rafaela, 133 Aut| potrafił w całym uroku, jakiemu się nicht, prócz wyobraźni, 134 Aut| uderzona; jej postać: zdaje się, że jej dusza rozpierszcha 135 Aut| że jej dusza rozpierszcha się i żeni z każdym z tych słodkich 136 Aut| znanych jej sercu wkrada się smutek, że już muzyka ziemska 137 Aut| pociąga. Obraz ten znajduje się w Bolonii i jest policzony 138 Aut| co do sposobu, pod jakim się przedstawiają oku w znacznej 139 Aut| odmienić nie zdołał, rozróżnić się dawały: i tak; widoczne 140 Aut| szary koło nich mieszały się tuman, Nic jednak wspanialszego 141 Aut| niepodobna jak wystawując się uniesionym przez jakiego - 142 Aut| warunków tylko na zgubę narazić się można i byłoby najszkodliwszym 143 Aut| obrazkiem... ~- Zdarzyło mi się widzieć szczególną w tym 144 Aut| zdania z Alkoranu, znajdował się wyryty, przy rękojeści wizerunek 145 Aut| Niemcewicza.~ ~Przypis 7~A kto by się miał straszyć tatarskiego 146 Aut| że ich jest 400, dzielą się na cztery części po sto; 147 Aut| uszedłszy półtorej mili dzieli się na cztery części, postępuje 148 Aut| postępuje dalej i znów się dzieli, tak że na końcu 149 Aut| stronę; tak trafnie kierując się przez stepy, dochodzą do 150 Aut| kompasem swoim lepiej kierować się nie może. Pędzący za nimi 151 Aut| i mało pojmując staniemy się podobni do tego sceptyka 152 Aut| tylko wierzył, że żyje, że się mógł w każdej chwili pomacać. 153 Aut| bliskim nas wypadku, który się wiąże z nieodżałowaną dla 154 Aut| okoliczności swego życia zawsze się wprzód przeczuciem dowiadywał; 155 Aut| swoich pokojach, zdawało mu się; że widział umierającego 156 Aut| dziwnie i okropnie sprawdziły się te słowa, gdy w kilka dni 157 Aut| wkrótce i Czacki poszedł się połączyć z wzywającym go 158 Aut| w niebie, o których wam się ani marzy w waszej filozofii. ~ ~ 159 Aut| półkole. ~- "Tatarzy radzi się potykają w polu równym, 160 Aut| zakrzywionym szykiem różnie się rozstrzelili." Kronika Macieja 161 Aut| jadem jaszczurki utkwiła się w ranie~"Tatarzy strzały 162 Aut| posąg, do którego stosuje się to przyrównanie.~ ~ ~


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License