Part
1 Drug| Stoją w bieli - i pyszni z swoich imion sławnych, ~
2 Drug| imion sławnych, ~Zapraszają z daleka w czarowne zwaliska;~
3 Drug| gdzież to ty wędrujesz? ~Czy z Ziemi Świętej wracasz, że
4 Drug| uważają mało,~A ten, co z nim rozmawiał na wrotach
5 Drug| Lecim saniami ~I jadą z nami, ~Wrzawa, śmiech pusty;~
6 Drug| pomiarkować: ~Śmiał się z Żydów, Cyganek, bał Wróżek
7 Drug| Żydów, Cyganek, bał Wróżek z Diabłami ~I chciwie łapał
8 Drug| I władzę życia zabierze z sobą, ~A wyschłe lica nadmie
9 Drug| kiedy się rzuci...~Niech z ust życzliwych brzmią wtedy
10 Drug| kwiecie.~A gdy kto, dążąc z dalekiej drogi, ~W mieszkanie
11 Drug| Ha! - Pan Bóg święty z wami! jeśliście nie Duchy,~
12 Drug| chwili ostatniej nie znika z pośpiechem, ~By wszystkie
13 Drug| Ciemny płaszcz wlecze z tyłu, dla zbrodni i zdrady. ~ ~
14 Drug| koni;~I dążąc w drużbie z zięciem, gdzie im sława
15 Drug| stary orzeł, gdy pisklę z nim leci;~Od chwili, co
16 Drug| wyszli za wieś - mieczem z pochew świsnął ~I wzrokiem,
17 Drug| Potem jadący szłapią z swoim zięciem w parze ~Naradzał
18 Drug| połączyć zapędy;~Jak korzystać z zwycięstwa; w przypadku
19 Drug| obraz, że sztuka malarza ~Z dobranych przeciwności czarowną
20 Drug| Tymczasem wieś minąwszy, z bitej schodząc drogi, ~Coraz
21 Drug| czapką kiwnął pożegnanie,~Z swoimi w bok się rzucił
22 Drug| czy widziadła zbijały go z drogi,~To jakiekolwiek losy
23 Drug| krawędzie,~I jako rumak, z pęta gdy lot swój rozwija, ~
24 Drug| szlachetnej uległszy ponęcie,~Z gruzów najdroższych uczuć
25 Drug| otoczon widokiem -~Gdy ptak z karmem pisklęcia trzepocze
26 Drug| skrzydła, ~Widzi chłopię z pałeczką, a na szponach
27 Drug| Odwaga załamuje ręce,~A z tysiąca blizn czarnych,
28 Drug| sobie; ~A jednak każdy gotów z wzniesionym żelazem~Rzucić
29 Drug| Lecz cóż widać na wzgorku? Z bliskiego rozdołu, ~Kłęby
30 Drug| bliskiego rozdołu, ~Kłęby dymu z iskrami buchają pospołu,~
31 Drug| wodoskok, rycerze zajadli~Z błyszczącym szumem z góry
32 Drug| zajadli~Z błyszczącym szumem z góry na dolinę wpadli. ~
33 Drug| dolinę wpadli. ~Tak pożar z rąk łupieżców wieś całą
34 Drug| mienie ratować~Lub pojedynczo z wrogiem o zdobycz harcować, ~
35 Drug| dźwiękiem -~Porwały się kopyta z jednym głośnym brzękiem,~
36 Drug| Ich księżyce, bunczuki z końskimi ogony , ~Ich futra
37 Drug| których śnie srogość zwierząt z ludzką się jednoczy ~Cały
38 Drug| Żadnego albo raczej jak z bodźców odzienie,~Takie
39 Drug| lecieli, lecz nim przyszło z bliska~Ludziom ostrza się
40 Drug| prawidłem ~Skrzydło tatarskie z tyłu zbiegało się z skrzydłem: ~"
41 Drug| tatarskie z tyłu zbiegało się z skrzydłem: ~"Alla hu!" -
42 Drug| Lasem dzid najeżonych - z hukiem, z trzaskiem, z szumem; ~
43 Drug| dzid najeżonych - z hukiem, z trzaskiem, z szumem; ~Szczęk,
44 Drug| z hukiem, z trzaskiem, z szumem; ~Szczęk, krzyk,
45 Drug| Wszystko to chwilę trwało - bo z boków i w tyle ~Barbarzyńcy
46 Drug| strony, ~Rąbie, sili, morduje z nieprzebraną zgrają, ~Jeden
47 Drug| życia, co cięży, nie oddać z sromotą,~Śmierć miotał śmierci
48 Drug| jego myśli; lecz czy to z zdziwienia,~Czy z strachu,
49 Drug| czy to z zdziwienia,~Czy z strachu, czy też skutkiem
50 Drug| Smutku tyko doświadczył z tej dziwnej korzyści -~Że
51 Drug| Targa kłaczystą brodę - z rozpaczy w ohydzie, ~Gębę
52 Drug| wstydzie! ~Na jednego tysiące z zmarszczoną powieką ~Miecze
53 Drug| to świeże hufy czwałują z hałasem? ~Jakiż to nowy
54 Drug| włosy rzadkie, siwe ~Wiatr z światłem rozwijają jak komety
55 Drug| dziecię; w radości topnieje -~Z takim zmieszanym czuciem
56 Drug| czuciem i matki, i lwicy,~Z kordem świecącym w ręku,
57 Drug| ziewa, blednie i gaśnie - z tułupa, ~Co siedzi niewzruszony,
58 Drug| Chana ~Ucieka między hordy z trupem swego pana.~Strach
59 Drug| Trzask, iskry - świst z połyskiem - huk - wrzask -
60 Drug| kaftan wełniany ~Przyciśnij z wdzięcznym sercem - i całuj
61 Drug| XIII~Był wzgorek z brzegu lasu, zielenił swe
62 Drug| ta jedność - że rozkosz z cierpieniem, ~Trud, nuda,
63 Drug| kończą się - znużeniem. ~Z przodu - gasnący pożar jeszcze
64 Drug| blaskiem na plac bojewiska;~Z tyłu - słońce, już wówczas
65 Drug| powiedział:~"Synu! - bo kiedyś z sercem połączon tak blisko ~
66 Drug| XIV~Powstał z pośpiechem Wacław i dawnym
67 Drug| ściśnienie;~I już bystry koń z jezdcem przesadza drzew
68 Drug| naturze rozlanej, ~Lecieć z stęsknionym sercem do swojej
69 Drug| I każdy przedmiot witać z przychylną pamięcią; ~I
70 Drug| Wtedy to luby zapach, co z kwiatów ulata,~Lekkim tchnieniem
71 Drug| W niebiosa swego tworcy z kajdan swego ciała. ~Wtedy
72 Drug| matką Natura - wszystko z człekiem dzieli; ~I wszystko
73 Drug| konia przywiązując; ~I z tą żywą pociechą, w której
74 Drug| przy kochanym łonie, ~I z tym świetnym wejrzeniem,
75 Drug| Trzy razy czujne echo z odpowiedzią leci~I milczy -
76 Drug| tułaczom na straż rozwieszona ~Z nieśmiałego wietrzyka płochliwie
77 Drug| płochliwie urąga, ~Wypycha go z pokoju i znowu go wciąga.~
78 Drug| rzucał w przymrużone oczy, ~Z jaką wizg upiorzycy, gdy
79 Drug| mnie widzieli! -~Ojciec mię z tobą spoi" - echo mówi "
80 Drug| Znowu ją pieści - cuci - z miłością stroskaną,~Co by
81 Drug| może czy nie zetrze ~Mroku z jej czarnych oczów otwarte
82 Drug| jej kibić się łamie!~Nie z tą giętką lotnością, co
83 Drug| zdrętwiałe już nogi~Czynią z niej przedmiot straszny,
84 Drug| Oh! wody! wody!" - wołał z przeraźliwym wrzaskiem, ~
85 Drug| drzwi budynku wywalając z trzaskiem.~ ~
86 Drug| siłą,~Nie wiem - wyszło z gęstwiny i tak przemówiło: ~ ~"
87 Drug| Zgon najdroższego szczęścia z błogosławieństw ręki -~O!
88 Drug| w niemej żałobie, ~Jakby z kamienia posąg przy kochanki
89 Drug| jej skutku ~Wygnały nawet z duszy rozczulenie smutku; ~
90 Drug| ostatni wyrzut - i to z tym wyrazem, ~Że ich szczęście
91 Drug| szczęście i siebie - zagubił z nią razem; ~Wtedy dopiero
92 Drug| słońca zbite nawałnice ~Rzucą z trzaskiem i grzmotem dzikie
93 Drug| Dosyć - na cóż ją zdzierać z ranionego łona? ~Wszystko
94 Drug| korząc się przed Bogiem -~Z swym małym przyjacielem
95 Drug| w śmierci ogada.~Wtedy - z tęsknym wejrzeniem na jej
96 Drug| obietnica~Prędkiego połączenia - z uwagą Rozpaczy,~Co każdy
97 Drug| ujęciu~Wyszedł - i zaraz z twarzy wszelkie znikły bole; ~
98 Drug| któż był ten człek mały z okiem zapłakanem? ~Czy Duchem
99 Drug| szczerze drażni męki lub smutek z nim dzieli? ~Nie wiem -
100 Drug| w kurzawie się wala? ~I z tą cichą pokorą, co się
101 Drug| umarłych, co się tam rozlega,~Z poziomego zniżenia, gdzie
102 Drug| Jak by już dusza jego była z córką w niebie.~I takim
103 Drug| spojrzeniu nie było oznaki;~Mniej z ludźmi, więcej z Bogiem,
104 Drug| Mniej z ludźmi, więcej z Bogiem, a zresztą - jednaki. ~
105 Drug| grają trąby - a ze snu, jak z procy, ~Rzucili się rycerze
106 Drug| tylko że gdy trwogi ~Odgłos z trąby wojennej dochodził
107 Aut| brakuje; ale za to każda z tych otchłani wsławiona
108 Aut| choć cześć zachwycenia, ~Z jakim wybrani słyszą Cherubinów
109 Aut| rozpierszcha się i żeni z każdym z tych słodkich dźwięków,
110 Aut| rozpierszcha się i żeni z każdym z tych słodkich dźwięków,
111 Aut| podróży tej straciłem żywy z oczów i z myśli dziedzinę,
112 Aut| straciłem żywy z oczów i z myśli dziedzinę, na której
113 Aut| panuje ezłowiek i tylko z jego siedziby przedmioty
114 Aut| wspanialszego i dzikszego jak widok z góry Mont-Blanc; ale gdy
115 Aut| tysiące gór olbrzymich z granitowymi szczytami lub
116 Aut| nie będzie powodem żadnego z naszych młodych wędrowników
117 Aut| klingi wypisane były zdania z Alkoranu, znajdował się
118 Aut| rękojeści wizerunek N. S. Panny z napisem polskim gockimi .
119 Aut| podobni do tego sceptyka z komedii, który dlatego tylko
120 Aut| przywodził znajomych przykładów z dawnej i nowożytnej historii;
121 Aut| wypadku, który się wiąże z nieodżałowaną dla kraju
122 Aut| Czacki poszedł się połączyć z wzywającym go przyjacielem.
123 Aut| których powiedzieć by można z Shakespearem: There are
124 Aut| wiadoma historia, a wielu z moich rodaków widziało sławny
|