Part
1 Ded| nie przestajecie używać na wzbogacenie literatury polskie)
2 Drug| chcesz osłody, ~Chmurne na polu niebo i cierpkie jagody.~
3 Drug| ubarwiona, i myśli swobodne.~A na kształtnych budowlach męże
4 Drug| śmiertelnej chorobie; ~Ale na pola nie chodź, gdy serce
5 Drug| chodź, gdy serce zbolało;~Na równinie mogiły - więcej
6 Drug| kołacze -~To mnie ciężko na sercu i ja sobie płaczę.~
7 Drug| kiedy będę śpiewał - to na smutną nutę;~Bo w mojej
8 Drug| pacholę, pod płotem zostało,~Na smutek, co się skarzy, uważają
9 Drug| ten, co z nim rozmawiał na wrotach oparty, ~Wyszczerzał
10 Drug| A kryte łodzie ~Czernią na wodzie. ~Wrzawa, śmiech
11 Drug| nie zapusty -~Pan Miecznik na Tatarach, to i dworzec pusty." ~
12 Drug| śmiałość;~I znów rozparł na wrotach niewzruszoną stałość. ~
13 Drug| niedobranym chórem: ~ ~"Ah! na tym świecie Śmierć wszystko
14 Drug| czarnemi;~A gdy nieszczęścia na kogo spadną~I postać wzniosłą,
15 Drug| nachyli ku ziemi;~O! niech na chwilę Złość się już schowa, ~
16 Drug| spokojność - wróci!~ ~Bo na tym świecie Śmierć wszystko
17 Drug| twój Anioł - wróci!~ ~Bo na tym świecie Śmierć wszystko
18 Drug| Wróci wesołość - wróci!~ ~Bo na tym świecie Śmierć wszystko
19 Drug| gospodarz - wróci!~ ~Bo na tym świecie Śmierć wszystko
20 Drug| a choć nie jest w domu, ~Na winie i pierzynie nie braknie
21 Drug| światłem po ziemi i wodzie, ~Na swym bogatym tronie płonęło
22 Drug| Śmiertelnym oczom patrzeć pozwala na siebie; ~Jeszcze - w chwili
23 Drug| purpurowe szaty rzuciwszy na chmury, ~Nurza swe czyste
24 Drug| był w zrzenicy, ~Czapka na lewym uchu, zniszczenie
25 Drug| szeregowi! ~Wiem, żeście spaść na wrogów jak piorun gotowi; ~
26 Drug| pogańca,~Niech mi tu precz na szkapie do domu wyskoczy -~
27 Drug| wybić szarańczy nie umie na wojnie;~To cicho - bacznie -
28 Drug| przypadku odporu ~Jak używać na pogrom ucieczki pozoru.~
29 Drug| niedościgłe szlaki~Tłoczą na wszystkie strony, dla mylnej
30 Drug| umyślnym fortelu ~Rozdzielił na dwie części - dla jednego
31 Drug| swoimi w bok się rzucił na niezmiernym łanie; ~A kryjąc
32 Drug| Już popiersia wędrują na skrwawionym spodzie -~Już
33 Drug| się pozbyć starał zimnej na nich rosy; ~Szybkiej konia
34 Drug| Światłem nieśmiertelności na śmiertelnej twarzy. ~To
35 Drug| zasłoni, ~Rdzy nie będzie na sercu ni na jego broni.~
36 Drug| Rdzy nie będzie na sercu ni na jego broni.~I jak wstrzymany
37 Drug| Rozdarłszy tło przyszłości, co mu na przeszkodzie,~Tym chciwiej,
38 Drug| chciwiej, tym gwałtowniej na sztych się wydziera; ~Groźnym
39 Drug| tym życiu ~I więcej niż na jawie płynie łez w ukryciu;~
40 Drug| Widzi chłopię z pałeczką, a na szponach sidła -~Gdy sroższej
41 Drug| cięży, ~Gniazdo syczących na świat wylęga się węży -~
42 Drug| Zlały swój wrzący ukrop na młodzieńca duszę, ~Ci, co
43 Drug| w śklniącej gonią fali, ~Na smutek swego wodza niewiele
44 Drug| VIII~Lecz cóż widać na wzgorku? Z bliskiego rozdołu, ~
45 Drug| chmury. ~Lecz cóż słychać na wzgorku? W przyległej nizinie ~
46 Drug| błyszczącym szumem z góry na dolinę wpadli. ~Tak pożar
47 Drug| zważa,~Że napad uchybiony na zgubę naraża.~Jak się cofnąć
48 Drug| bodźców odzienie,~Takie na czuciach polskich zrobiły
49 Drug| wrzasły hordy i tysiączne roty~Na opasanych strute wypuściły
50 Drug| obskoczony,~Wirem męstwa na wszystkie wywija się strony, ~
51 Drug| Że już jego przeczucie na nim się nie ziści.~Czemuż
52 Drug| o! zgrozo! o! wstydzie! ~Na jednego tysiące z zmarszczoną
53 Drug| napuszony Chanie! ~Lecą obces na siebie - Polacy, Tatarzy,~
54 Drug| płochliwych straż tylna dopada. ~Na stratowanej ziemi płyną
55 Drug| macierzanki rozsyłał wokoło;~Na nim schylone brzozy, w swej
56 Drug| balsamiczne wieńce, ~Sciągnęli na spoczynek zwycięzcy i jeńce;~
57 Drug| Nagłym, śmiertelnym blaskiem na plac bojewiska;~Z tyłu -
58 Drug| Dziś jakby wszystko wite na szczęśliwej nici: ~Nasz
59 Drug| Spokojna Ukraina, bogdaj na czas długi -~Fortuny to
60 Drug| czego żąda, ~Coś Wasze na zwycięzcę smutnie mi wygląda? ~
61 Drug| sfolgować się godzi;~Siadaj na koń, śpiesz wesół, kędy
62 Drug| jutro ze świtem ~Brzęknę wam na dobry dzień witanym kopytem. ~
63 Drug| Wacław bieży! ~Srebrny połysk na włosach, na piórach, a w
64 Drug| Srebrny połysk na włosach, na piórach, a w zbroi ~Twarz
65 Drug| kogo nie słyszy? ~Spojrzał na księżyc w pełni - co jego
66 Drug| olbrzymich kształtach obalał na trawę -~Jak słodko i spokojnie
67 Drug| swój jasny toczy!~Ah! bo na swoje słońce ma zwrócone
68 Drug| Co tam nocnym tułaczom na straż rozwieszona ~Z nieśmiałego
69 Drug| XVI~Na nierozsłanym łożu, w żałobnej
70 Drug| ciała drzeniu; ~Schyla się na jej lica, usta do ust łączy~
71 Drug| Jej głowa nagłym rzutem na piersi mu spada ~I w uderzonej
72 Drug| Młodego pacholęcia, co na świat płakało. -~I wzrokiem
73 Drug| wróci."~ ~I podniosłszy na palcach swoją małą postać, ~
74 Drug| ohyda? ~Ah! pytaj raczej - na co dobroć się tu przyda? ~
75 Drug| i straszno zgadywać; ~Na jego sercu ciemna, skrwawiona
76 Drug| skrwawiona zasłona, ~Dosyć - na cóż ją zdzierać z ranionego
77 Drug| Wtedy - z tęsknym wejrzeniem na jej martwe lica, ~W którym
78 Drug| wszelkie znikły bole; ~Skoczył na koń - a za nim usiadło pacholę.~
79 Drug| XX~Na ukraińskiej cerkwi błyszczą
80 Drug| jak łysk od gromnic, co mu na twarz wbiega, ~Smutny -
81 Drug| stracił - teraz córę chowa. ~Na to huśtał kołyskę, by w
82 Drug| kołyskę, by w trumnie uśpili; ~Na to jej woził lamę, żeby
83 Drug| jak nieczułym zdał się na pogrzebie, ~Jak by już dusza
84 Drug| wąsy, dla Polski straszydło na wrogi -~I żupan ten sam
85 Drug| korda - już spał - spał na wieki. ~I cicho - gdzie
86 Aut| bezdnię i głębokie jary...-~Na Rusi, ledwo w każdej wiosce,
87 Aut| pozwolono. W podróży mojej na szczyt góry Mont-Blanc,
88 Aut| oczów i z myśli dziedzinę, na której panuje ezłowiek i
89 Aut| itd., jakby rozciągnięte na mroku żagle, kiedy domy,
90 Aut| zajęcia, jakiego doświadczyłem na tej ogromnej i odosobnionej
91 Aut| tych jednak warunków tylko na zgubę narazić się można
92 Aut| w tym rodzaju pamiątkę. Na szabli tureckiej, gdzie
93 Aut| niedościgłe szlaki~Tłoczą na wszystkie strony, dla mylnej
94 Aut| ich jest 400, dzielą się na cztery części po sto; część
95 Aut| po sto; część jedna idzie na zachód, druga na wschód,
96 Aut| jedna idzie na zachód, druga na wschód, trzecia na południe,
97 Aut| druga na wschód, trzecia na południe, czwarta na północ;
98 Aut| trzecia na południe, czwarta na północ; każda część uszedłszy
99 Aut| półtorej mili dzieli się na cztery części, postępuje
100 Aut| znów się dzieli, tak że na końcu nie będzie, jak po
101 Aut| za nimi kozacy, trafiając na labirynt potratowanych przez
102 Aut| Nie będę ja tu rozprawiał na obronę tych dwóch wierszy,
103 Aut| niepojętym ostrzeżeniem. Na kilka dni przed swoją krótką
104 Aut| nie sprowadzić uśmiechu na twarz oziębłą rozwagi? Fizyków
105 Aut| your philosophy. Są rzeczy na ziemi i w niebie, o których
106 Aut| marsowym tańcem zowię, a na pierwszym potkaniu tak gęste
107 Aut| Tatarowie zaś zwykłym tańcem, a na kształt półmiesiąca zakrzywionym
|