Part
1 Ded| NIEMCEWICZA~ ~Dawno już nie doznana pociecha ożywia
2 Ded| wdzięków erudycji, jakich nie przestajecie używać na wzbogacenie
3 Ded| nowe i tak szacowne dzieła. Nie dziw, że mnie to bardzo
4 Ded| słodyczą Waszego pióra i nie tylko mój umysł rad się
5 Ded| i nikt mnie o przesadę nie oskarży - imię Wasze jest
6 Ded| ciągle naszej wdzięczności. Nie znajdziecie w moich wierszach
7 Ded| tylko farbą zakryślą Wam nie wykończone obrazy: ale jeśli
8 Drug| śmiertelnej chorobie; ~Ale na pola nie chodź, gdy serce zbolało;~
9 Drug| równinie mogiły - więcej nie zostało -~Resztę wiatr ukraiński
10 Drug| tak utyskujesz?"~ ~"Oh! nie - ja wszystkim obcy wśrzód
11 Drug| w pary; ~Wróżki, Diabli, nie oszusty,~W puchary. ~Lecim
12 Drug| zapusty?"~ ~"Ale tu wejść nie można - teraz nie zapusty -~
13 Drug| wejść nie można - teraz nie zapusty -~Pan Miecznik na
14 Drug| tańcować, ~Że patrzał, a nie wiedział, jak się pomiarkować: ~
15 Drug| schowa, ~Rany sztyletem nie cuci...~Niech choć przy
16 Drug| boleści,~Tryumfu pieśni nie nuci...~Chyba te słowa w
17 Drug| przebiegłszy progi~Twarzy kochanej nie znajdzie; ~Więc drząc, czy
18 Drug| drząc, czy się co złego nie dowie, ~Spuszczone czoło
19 Drug| święty z wami! jeśliście nie Duchy,~To wasze pstre maszkarki
20 Drug| Jegomość wróci - a choć nie jest w domu, ~Na winie i
21 Drug| domu, ~Na winie i pierzynie nie braknie nikomu."~Weszły -
22 Drug| Już jego pełne dziwów nie razi spojrzenie, ~Lecz łagodne,
23 Drug| Jeszcze - w chwili ostatniej nie znika z pośpiechem, ~By
24 Drug| miał żywej radości w sercu nie uchować,~Dom zebrać, córę
25 Drug| kosa je zetnie. ~Ale nicht nie potrafi jeść kaszy spokojnie,~
26 Drug| spokojnie,~Jeśli wybić szarańczy nie umie na wojnie;~To cicho -
27 Drug| Czas płody przewraca, ~Nie zbiera plonu Chciwość, ni
28 Drug| Kwitną skrycie, od człeka nie skażone ręki;~Niebo je obejmuje -
29 Drug| czoła.~Ale przez siwe wąsy nie przechodzą wonie~Ni lubość
30 Drug| zamyślony, choć pełen ochoty,~Nie spojrzał nawet jeszcze w
31 Drug| wierne roty, ~A dlaczego? sam nie wie - tylko że mu Sława, ~
32 Drug| przypadnie, ~Jego umysł ni szabla nie ulęże snadnie ;~A chociaj
33 Drug| mgłą oczy zasłoni, ~Rdzy nie będzie na sercu ni na jego
34 Drug| kaduku, ale pierwej sławę,~I nie tylko Obecność tarza się
35 Drug| krwi i łzach utonął; ~Lecz nie czas koić boleść ni mienie
36 Drug| to,~Żeby życia, co cięży, nie oddać z sromotą,~Śmierć
37 Drug| zmiesza, zginie - zwyciężyć nie śmieją. ~I gdy błękitnym
38 Drug| jego przeczucie na nim się nie ziści.~Czemuż choć jednej
39 Drug| Czemuż choć jednej strzały nie mieli w kołczanie, ~Co by
40 Drug| jakby gromu echem! ~Chodź - nie drzyj; stanąć przy nich
41 Drug| Jeślibyś wszystko za nich nie oddał w potrzebie:~Oparz
42 Drug| nim wicher świata miotać nie był w sile, ~Chybaby szumiał
43 Drug| powój - a wszak bez osłony ~Nie trwa tu słodki owoc - i
44 Drug| czczej sławy, której blask nie waży ~Jednego uśmiechnienia
45 Drug| Lecz chociaż księżyc jasny, nie widać nikogo;~Ni giermek
46 Drug| późno - niech śpią - trosk nie czujący"~Tak myślał młody
47 Drug| droga, ~Byleby nigdy do niej nie doszła ich trwoga!~Jeszcze
48 Drug| Zatrzymując się nagle - czy kogo nie słyszy? ~Spojrzał na księżyc
49 Drug| tak dumając smutnie lub nie myśląc wcale,~W odmęcie
50 Drug| najczystszych lub kamieni wzorem; ~Nie był jednym ni drugim - umiał
51 Drug| jej snu twardego Wygoda nie pieści;~I jakby nagłą przerwą
52 Drug| warkocze spadały w nieładzie,~Nie w takim, w jaki Miłość śpiące
53 Drug| swego serca rozkosznie w nie sączy. ~"O! moja droga Mario!
54 Drug| szczęście" - echo mówi "nie ma".~"Mario! kochana Mario!
55 Drug| znalazł nadzieję - może czy nie zetrze ~Mroku z jej czarnych
56 Drug| ruchy jej kibić się łamie!~Nie z tą giętką lotnością, co
57 Drug| giętką lotnością, co w dół nie przyciska, ~Lecz w całym
58 Drug| uroku schowane tam siłą,~Nie wiem - wyszło z gęstwiny
59 Drug| Niech rycerz drzącym sercem nie pragnie tak wody. ~Bo w
60 Drug| porzuci, ~Nigdy już do nich nie wróci.~Wszyscy domowi -
61 Drug| porzuci,~Nigdy już do nich nie wróci."~ ~I podniosłszy
62 Drug| nigdy swej lubej ze snu nie obudzi,~Co mu miała zastąpić
63 Drug| wzniosłych chęci zawsze się nie uda,~Bo w śliczny welon
64 Drug| postradał -i chyba to zyska,~Że nie czas, ale płomień zniszczy
65 Drug| lub smutek z nim dzieli? ~Nie wiem - objął rycerza i w
66 Drug| tą cichą pokorą, co się nie użala,~Choć i najsroższych
67 Drug| żalu, ni skargi ~Nikomu nie zwierzyły wypłowiałe wargi;~
68 Drug| łzów w hardym spojrzeniu nie było oznaki;~Mniej z ludźmi,
69 Drug| północ minęła, a Miecznik nie wraca; ~I gdy patrząca Czujność
70 Drug| wojennej dochodził daleki,~Nie porwał się do korda - już
71 Aut| piękniejszego zwiastuje, nie pozwala utrwalić żadnym
72 Aut| nicht, prócz wyobraźni, nie wpatrywał. Ś-ta Cecylia,
73 Aut| odgłos anielskiej harmonii; i nie masz słów, które by opowiedzieć
74 Aut| szczęścia, a wśrzód rozkoszy nie znanych jej sercu wkrada
75 Aut| religii chrześcijańskiej, nie jest może niewłaściwym i
76 Aut| już zapewne w życiu moim nie doświadczę, w podróży tej
77 Aut| których swą władzą odmienić nie zdołał, rozróżnić się dawały:
78 Aut| nikt by go długo znieść nie potrafiła. Niech to wspomnienie
79 Aut| ogromnej i odosobnionej górze, nie będzie powodem żadnego z
80 Aut| byłoby najszkodliwszym uporem nie słuchać ostrzeżeń przewodników,
81 Aut| Szkoda tylko, iż w napisie nie było ani roku, ani przez
82 Aut| 6~Suto stoły zastawić - nie szczędzić korzeni... ~-
83 Aut| te wysoką okryte trawą, nie można jechać przez nią,
84 Aut| jechać przez nią, by jej nie stratować; dla niepoznania
85 Aut| dzieli, tak że na końcu nie będzie, jak po 10 lub 11
86 Aut| swoim lepiej kierować się nie może. Pędzący za nimi kozacy,
87 Aut| potratowanych przez nich ścieżek, nie wiedzą, w którą stronę gonić
88 Aut| ale gdy to, czego pojąć nie możemy, za niepodobne uznamy,
89 Aut| w każdej chwili pomacać. Nie będę ja tu rozprawiał na
90 Aut| przeczucia właśnie od ufności w nie pochodzi; nie będę przywodził
91 Aut| ufności w nie pochodzi; nie będę przywodził znajomych
92 Aut| wierzyć w podobne powieści i nie sprowadzić uśmiechu na twarz
93 Aut| Czemuż choć jednej strzały nie mieli w kołczanie,~Co by
94 Aut| pod wyrazem "jaszczurka". Nie znalazłszy bowiem tej książki
95 Aut| Uniwersytetu Warszawskiego, nie byłem w sposobności sprawdzenia
|