Part
1 Ded| życiem świetnej wyobraźni a pełnej wdzięków erudycji,
2 Ded| naszych ojców dowiedzieli, a Wy czarownym sposobem przypominacie
3 Drug| próżno błądzi po równinie;~A w niezbędnej zgryzocie jeśli
4 Drug| ubarwiona, i myśli swobodne.~A na kształtnych budowlach
5 Drug| sercu i ja sobie płaczę.~A kiedy się rozśmieję - to
6 Drug| rozśmieję - to jak za pokutę; ~A kiedy będę śpiewał - to
7 Drug| się skarzy, uważają mało,~A ten, co z nim rozmawiał
8 Drug| przednie;~Maska twarz kryje - a kto się pyta ~O sprawy czyje,
9 Drug| księża, oszusty~Swobody. ~A kryte łodzie ~Czernią na
10 Drug| przednie;~Maska nas kryje - a kto chce wiedzieć, ~Skąd
11 Drug| Poczęły wszystkie larwy a nogami pląsać;~I łączyć
12 Drug| wzięła tańcować, ~Że patrzał, a nie wiedział, jak się pomiarkować: ~
13 Drug| ruchy - i mrużył oczami -~A maski przed nim skacząc
14 Drug| skacząc mijały się żwawa ~A maski w nim ciekawość syciły
15 Drug| lęgnie i w bujnym kwiecie.~ ~A gdy się troski do duszy
16 Drug| w niej chmury czarnemi;~A gdy nieszczęścia na kogo
17 Drug| życia zabierze z sobą, ~A wyschłe lica nadmie żałobą,~
18 Drug| lęgnie i w bujnym kwiecie.~A gdy kto chętny w drugich
19 Drug| lęgnie i w bujnym kwiecie.~A gdy kto, dążąc z dalekiej
20 Drug| Prosim - Jegomość wróci - a choć nie jest w domu, ~Na
21 Drug| blaskiem szare barwiło obłoki,~A żółtym drgając światłem
22 Drug| Trzask goleń, szum proporców a chrapanie koni;~I dążąc
23 Drug| wrogów jak piorun gotowi; ~A kto by się miał straszyć
24 Drug| straszyć tatarskiego tańca ',~A kto by życie szczędził srogiego
25 Drug| rosłe trawy, krzą chwasty, a zioła ~Składają pod kopyta
26 Drug| rzucił na niezmiernym łanie; ~A kryjąc się w bodiaków rozkwitłych
27 Drug| Śpiewa mu głośno wicher, a Wacław w nim nieraz ~Lubił
28 Drug| jeszcze w swoje wierne roty, ~A dlaczego? sam nie wie -
29 Drug| pragnął od swojej niedoli;~A w jego mglistych oczach
30 Drug| szabla nie ulęże snadnie ;~A chociaj Śmierci oddech mgłą
31 Drug| wzrokiem w swój oręż poziera.~A jednak; głos straszliwy (
32 Drug| jawie płynie łez w ukryciu;~A kto się hucznym śmiechem
33 Drug| Brnie w zdradliwej ufności, a za każdym krokiem ~Podkopanych
34 Drug| Widzi chłopię z pałeczką, a na szponach sidła -~Gdy
35 Drug| nawet Odwaga załamuje ręce,~A z tysiąca blizn czarnych,
36 Drug| podobieństwo - że każdy o sobie; ~A jednak każdy gotów z wzniesionym
37 Drug| lewo - strumień w prawo - a oni w półkole.~Widzi ich
38 Drug| jednym głośnym brzękiem,~A prychające konie i schylone
39 Drug| Płeć śniada, wąsy zwisłe a czarne jak kruki, ~Ich nasępione
40 Drug| łoskot, wrzawa, powstał kurz, a ściana ~Przebitych bisurmanów
41 Drug| wrzaski, ~Tuman zewsząd, a mieczów latających blaski!~ ~
42 Drug| rozwijają jak komety grzywę; ~A w pływających ruchach, w
43 Drug| wrzask - jęki - rżenie -~A zapylona Sława upięknia
44 Drug| bujnie w nich kwitnie. ~A jeśli w tobie budzi - życia
45 Drug| chrzęst odległych zbroi - a jak orzeł biały, ~Siwy,
46 Drug| Ja tu objażdżki dojrzę - a jutro ze świtem ~Brzęknę
47 Drug| przesadza drzew cienie -~A stary Miecznik wziął się
48 Drug| na włosach, na piórach, a w zbroi ~Twarz ogromna księżyca
49 Drug| ją mdłą, słabą widział; a wszak bez obrony ~Więdnie
50 Drug| Więdnie pieszczotny powój - a wszak bez osłony ~Nie trwa
51 Drug| Sunie koń wyciągnięty - a brzękiem podkowy, ~Hukiem
52 Drug| obudzi! ~Chwila jeszcze, a będzie szczęśliwszym od
53 Drug| ogień zbiegł rycerza żyły!~A wszystkie blaski szczęścia
54 Drug| Ścięte silniejszą władzą; a promień księżyca, ~Co tę
55 Drug| Mario! ty zimna i niema -~A dla nas już jest szczęście" -
56 Drug| Pani zatopiły w stawie,~A kto raz ludzi porzuci, ~
57 Drug| służba Śmierci przyjdzie --~A kto im raz się dostanie, ~
58 Drug| Tak często powtarzane, a prawdziwe - w grobie,~Bo
59 Drug| Szeptał, szeptał swą powieść - a w twarzy rycerza ~Czarna,
60 Drug| okropnie Rozpacz i Zgryzota!~A wszystkie razem bole w osłupiałym
61 Drug| wewnątrz spalenizny znaki. ~A gdy w rażonym drzewie wicher
62 Drug| nazad wnieśli do komnaty;~A księżyc mglistym oczom pożyczył
63 Drug| dobywszy miecza, co świsnął, a w cięciu ~Srogim będzie
64 Drug| bole; ~Skoczył na koń - a za nim usiadło pacholę.~
65 Drug| błyszczą się trzy wieże; ~A ukraińskie baby szepczą
66 Drug| kiry, katafalk i trans - a w rzędy ~Blado się palą
67 Drug| ludźmi, więcej z Bogiem, a zresztą - jednaki. ~Co dzień
68 Drug| domu. ~Raz i północ minęła, a Miecznik nie wraca; ~I gdy
69 Drug| Gdy dziko grają trąby - a ze snu, jak z procy, ~Rzucili
70 Drug| Taż sama w ustach słodycz, a w czole sędziwość -~Taż
71 Aut| nadzwyczajną powieścią, a czasem od Duchów strzeżona.~ ~
72 Aut| ślicznego zapomnienia się; a tylko pędzel Rafaela, w
73 Aut| tak niepojętego szczęścia, a wśrzód rozkoszy nie znanych
74 Aut| najsławniejszych Rafaela, a co do swego poetycznego
75 Aut| Rookh, I, 228. ~ ~Przypis 4~A że nad przepych świata i
76 Aut| przedmioty białej farby, a te właśnie, których swą
77 Aut| śniegu, rzadkie powietrze, a stąd krótki oddech i szybkie
78 Aut| tego dziwnie górnego widoku a słabości naszych zmysłów,
79 Aut| którzy wszędzie w Szwajcarii, a szczególniej w Chamouni,
80 Aut| Włoszech nabył; dalekie więc; a zapewne nieraz i krwawe
81 Aut| Niemcewicza.~ ~Przypis 7~A kto by się miał straszyć
82 Aut| mieszkającego o mil kilkadziesiąt, a wkrótce i Czacki poszedł
83 Aut| lewo - strumień w prawo - a oni w półkole. ~- "Tatarzy
84 Aut| rycerscy marsowym tańcem zowię, a na pierwszym potkaniu tak
85 Aut| Tatarowie zaś zwykłym tańcem, a na kształt półmiesiąca zakrzywionym
86 Aut| Powszechnie wiadoma historia, a wielu z moich rodaków widziało
|