Part
1 Ded| dzieła. Nie dziw, że mnie to bardzo podchlebia, iż mi
2 Ded| chwilę zastanowicie, jak to ziomkowie wysoko cenić umieją
3 Drug| ukraiński rozdmuchał do znaku -~To siedź w domu i słuchaj dumek
4 Drug| Moje młode pacholę, gdzież to ty wędrujesz? ~Czy z Ziemi
5 Drug| gorszkie, zatrute kołacze -~To mnie ciężko na sercu i ja
6 Drug| A kiedy się rozśmieję - to jak za pokutę; ~A kiedy
7 Drug| A kiedy będę śpiewał - to na smutną nutę;~Bo w mojej
8 Drug| grób w blasku zobaczy."~ ~"To czegoż chcesz, pacholę?" - "
9 Drug| wiedzieć, ~Skąd my i czyje, to odpowiedzieć ~Śmiechem i
10 Drug| Pan Miecznik na Tatarach, to i dworzec pusty." ~Tak stary
11 Drug| wami! jeśliście nie Duchy,~To wasze pstre maszkarki wesołej
12 Drug| maszkarki wesołej otuchy; ~Alboż to nam pierszyna? wszak nieraz
13 Drug| bawi Pan Miecznik? Właśnie to jest pora, ~W której przyrzekł
14 Drug| gdzie im sława świeci, ~Czuł to, co stary orzeł, gdy pisklę
15 Drug| potem kordem zamalował oczy!~To szybko, łącznie, śmiało -
16 Drug| pospadają~Jak kłosy, co to niby migocą się świetnie, ~
17 Drug| szarańczy nie umie na wojnie;~To cicho - bacznie - mądrze -
18 Drug| Wpaść obces i pokazać, że to Polak rąbie.~Wtedy dopiero
19 Drug| na śmiertelnej twarzy. ~To jakiekolwiek myśli, wspomnienia
20 Drug| widziadła zbijały go z drogi,~To jakiekolwiek losy zwalczą
21 Drug| anielskiej duszy, co za to przeklęta,~Że cukrem przyjmowała
22 Drug| żal się zmienia -~Większe to niźli ziemskie, piekielne
23 Drug| czy zginąć? ~"Czyja wola, to za mną" - rzekł i spiął
24 Drug| polskie odstąpiły szyki?~To i oni w płomienie - wśrzód
25 Drug| wywrócone oczy! ~Wszystko to chwilę trwało - bo z boków
26 Drug| Wacław; i walczył już o to,~Żeby życia, co cięży, nie
27 Drug| Harmonią jego myśli; lecz czy to z zdziwienia,~Czy z strachu,
28 Drug| niezliczona tłuszcza~Coraz to w większą przestrzeń przed
29 Drug| zwycięża, ~Postrzega - że to męstwo samotnego męża; ~
30 Drug| XI~Jakież to grały trąby za przyległym
31 Drug| przyległym lasem? ~Jakież to świeże hufy czwałują z hałasem? ~
32 Drug| czwałują z hałasem? ~Jakiż to nowy rycerz, krzyżowym zamachem, ~
33 Drug| Oparz się dobrze wewnątrz - to zlękniesz się siebie. ~Chodź -
34 Drug| na czas długi -~Fortuny to szczodroty nad moje zasługi.~
35 Drug| nieścignioną chęcią. ~Wtedy to słodkie tony, brzmiące przerywanie, ~
36 Drug| czuciom swoje tajemnice;~Wtedy to luby zapach, co z kwiatów
37 Drug| ustach - przebaczenie.~I tak to leciał Wacław - błogi, gdyby
38 Drug| po zimnej mogile. ~I tak to mijał stepy - lecz świetne
39 Drug| pewny pogody, ~Niepomny, jak to gorszko czas zgryzotą liczyć,~
40 Drug| upiorach powieść.~I tak to leciał Wacław - szczęśliw,
41 Drug| zarżał - nozdrza chłodząc, to w tę, to w tę stron: ~Lecz
42 Drug| nozdrza chłodząc, to w tę, to w tę stron: ~Lecz chociaż
43 Drug| odpowiedzią leci~I milczy - to jedyny znak ruchu lub życia, ~
44 Drug| arabskich powieści.~Lecz cóż to? Już w zupełnej nadziei
45 Drug| upiorzycy, gdy kochanka zoczy.~To młoda śliczna Maria - rycerz
46 Drug| szczęście - i czegoż się boi? ~To młoda śliczna Maria? oh!
47 Drug| dopiero blask ziemskiej urody;~To te obrzydłe maski, w swej
48 Drug| Pierwszy - ostatni wyrzut - i to z tym wyrazem, ~Że ich szczęście
49 Drug| wprzód szlachetnej, zatknięte to godło,~Co wygnańców swych
50 Drug| on już postradał -i chyba to zyska,~Że nie czas, ale
51 Drug| zniszczy w nim zwaliska.~To w krótkim zamyśleniu korząc
52 Drug| dobrzy - czy pogrzeb, czy to chrzciny - śpieszą: ~Wewnątrz -
53 Drug| świętojański świecą jego oczy.~Ah! to Pana Miecznika siwa, nędzna
54 Drug| teraz córę chowa. ~Na to huśtał kołyskę, by w trumnie
55 Drug| by w trumnie uśpili; ~Na to jej woził lamę, żeby całun
56 Aut| że im dna brakuje; ale za to każda z tych otchłani wsławiona
57 Aut| imieniem Martwego Morza.~Like to the apples on the Dead Sea'
58 Aut| Dead Sea's spore,~All ashes to the taste.~Byron, Haroids
59 Aut| tempt the eye,~But turn to ashes on the lips.~T. Moore,
60 Aut| zniżonej Pokory... ~Wyrażenie to, stosowne do ducha religii
61 Aut| znieść nie potrafiła. Niech to wspomnienie nadzwyczajnego
62 Aut| prawidła zachowywali Tatarzy, i to nazywali nasi dziadowie
63 Aut| która nas otacza, ale gdy to, czego pojąć nie możemy,
64 Aut| tych dwóch wierszy, jak to być może, ażeby ludzie przewidywali
65 Aut| do którego stosuje się to przyrównanie.~ ~ ~
|