Part
1 Ded| umiecie; tęskne i jednostajne jak nasze pola i jak mój umysł,
2 Ded| jednostajne jak nasze pola i jak mój umysł, ciemną tylko
3 Ded| choć chwilę zastanowicie, jak to ziomkowie wysoko cenić
4 Drug| znajdziesz i lubość w żałobie, ~Jak uśmiech ust kochanych w
5 Drug| kiedy się rozśmieję - to jak za pokutę; ~A kiedy będę
6 Drug| patrzał, a nie wiedział, jak się pomiarkować: ~Śmiał
7 Drug| całych tu miesiącach skakały jak frygi .~Prosim - Jegomość
8 Drug| w mieszkanie człowieka, ~Jak wzrok tęsknej Przyjaźni,
9 Drug| Głosem dzielnej przeszłości jak grom uderzyły; ~I widział
10 Drug| najeżony u siwego wąsa.~Jak tylko wyszli za wieś - mieczem
11 Drug| żeście spaść na wrogów jak piorun gotowi; ~A kto by
12 Drug| szabla - i łby pospadają~Jak kłosy, co to niby migocą
13 Drug| śpiegów wywiadki; tłumaczył, jak, kędy ~Sił wzajemnych w
14 Drug| natarciu połączyć zapędy;~Jak korzystać z zwycięstwa;
15 Drug| zwycięstwa; w przypadku odporu ~Jak używać na pogrom ucieczki
16 Drug| się morze.~Tam wódz stary, jak żeglarz, podług biegu słońca ~
17 Drug| drożyny, ~Uśmiechnął się - jak strzelec, gdy pewny zwierzyny, ~
18 Drug| proporce - już znikli jak w wodzie,~ ~
19 Drug| serce w takim nagle drzeniu,~Jak by kto kir przeciągnął w
20 Drug| strząsnął złote włosy, ~Jak by się pozbyć starał zimnej
21 Drug| wyskoku przychylił się woli,~Jak by ulecieć pragnął od swojej
22 Drug| taki blask w tej chwili, ~Jak kiedy dusza czucia najżywsze
23 Drug| sercu ni na jego broni.~I jak wstrzymany potok w swoim
24 Drug| śmiechem wśrzód jęków odzywa, ~Jak szalony w szpitalu - szczęsnym
25 Drug| naprzeciwko jasnego obłoku,~Jak Rycerze powietrzni wydali
26 Drug| zwyciężyć lub zginąć!"~I nagle, jak wodoskok, rycerze zajadli~
27 Drug| uchybiony na zgubę naraża.~Jak się cofnąć przez ogień?
28 Drug| śniada, wąsy zwisłe a czarne jak kruki, ~Ich nasępione rysy,
29 Drug| strzały -~Żadnego albo raczej jak z bodźców odzienie,~Takie
30 Drug| pod kopytami niewiernych jak żmije. ~Zapał głowy ogarnął;
31 Drug| serca głębi ~Pisk, taki jak gołębia pod dziobem jastrzębi, ~
32 Drug| Wiatr z światłem rozwijają jak komety grzywę; ~A w pływających
33 Drug| pośpiech o szybkość w obawie, ~Jak lwica, opuściwszy swoje
34 Drug| je wpośrzód ludzi zoczy -~Jak matka, o wygnańcu straciwszy
35 Drug| kozackie i tatarskie zwłoki;~Jak który upadł, tak mu zostać
36 Drug| krzyki zwycięstwa! ~Zobacz, jak wpośrzód trupów, co już
37 Drug| wietrzyk pieścił świeży,~Jak Cienie dawnych dziewic przy
38 Drug| w końskich zębach trawa~Jak chrzęst odległych zbroi -
39 Drug| chrzęst odległych zbroi - a jak orzeł biały, ~Siwy, stary
40 Drug| zdrów! niech ci Bóg zawsze jak ja błogosławi!"~ ~
41 Drug| do zwykłych pacierzy -~O! jak ślicznie przez pole młody
42 Drug| księżyca malutka się dwoi.~O! jak ślicznie, wśrzód ciszy w
43 Drug| odmiata ~I dusza rozjaśniona, jak by ujście miała~W niebiosa
44 Drug| upojenie;~Oh! zbyt krótkie! jak widmo wstaje Przypomnienie; ~
45 Drug| pewny pogody, ~Niepomny, jak to gorszko czas zgryzotą
46 Drug| kształtach obalał na trawę -~Jak słodko i spokojnie bieg
47 Drug| martwy i skarb drogi mieści, ~Jak te zaklęte zamki arabskich
48 Drug| szczęścia do lic pośpieszyły; ~Jak tu szalonym myślom stawić
49 Drug| nadęła wysileniem tłusta,~Jak by się skarzyć chciała,
50 Drug| Zapał gniewu i wzgardy jak piorun oświeca: ~Aż w nim
51 Drug| błogosławieństw ręki -~O! jak bezecnej Zemście, co nim
52 Drug| ukrył w obie ręce - i płakał jak dziécie! ~Lecz niedługo -
53 Drug| listku; aż w późnej jesieni, ~Jak mszyste głuche dęby, stoją
54 Drug| wbita w ziemię? ~Blady - jak łysk od gromnic, co mu na
55 Drug| twarz wbiega, ~Smutny - jak śpiew umarłych, co się tam
56 Drug| gdzie go wiara tłoczy, ~Jak robak świętojański świecą
57 Drug| całun szyli.~I dziwno - jak nieczułym zdał się na pogrzebie, ~
58 Drug| zdał się na pogrzebie, ~Jak by już dusza jego była z
59 Drug| grają trąby - a ze snu, jak z procy, ~Rzucili się rycerze
60 Aut| wspanialszego i dzikszego jak widok z góry Mont-Blanc;
61 Aut| sobie wyobrazić niepodobna jak wystawując się uniesionym
62 Aut| że na końcu nie będzie, jak po 10 lub 11 w hufcu; wszyscy
63 Aut| przeznaczonego miejsca, jak najlepszy żeglarz kompasem
64 Aut| obronę tych dwóch wierszy, jak to być może, ażeby ludzie
|