Part
1 Drug| mirtów i cyprysów kraje ; ~Co dzień w weselnej szacie
2 Drug| płotem zostało,~Na smutek, co się skarzy, uważają mało,~
3 Drug| skarzy, uważają mało,~A ten, co z nim rozmawiał na wrotach
4 Drug| znajdzie; ~Więc drząc, czy się co złego nie dowie, ~Spuszczone
5 Drug| wzrok tęsknej Przyjaźni, co w podróż ucieka;~I purpurowe
6 Drug| IV ~Od chwili, co zwycięstwa odkryła się meta,~
7 Drug| odkryła się meta,~Od chwili, co w niej dosiadł żartkiego
8 Drug| sława świeci, ~Czuł to, co stary orzeł, gdy pisklę
9 Drug| pisklę z nim leci;~Od chwili, co mu w myśli, wstecznym kręcąc
10 Drug| pochew świsnął ~I wzrokiem, co by tchórza do ziemi przycisnął,~
11 Drug| łby pospadają~Jak kłosy, co to niby migocą się świetnie, ~
12 Drug| śladów kręcone obłędy -~Co wśrzód gęstych zarośli niedościgłe
13 Drug| Powinność! ~Czy duch złego, co ludziom nadziei zazdrości, ~
14 Drug| Może on w boju legnie? - co bądź mu przypadnie, ~Jego
15 Drug| Rozdarłszy tło przyszłości, co mu na przeszkodzie,~Tym
16 Drug| tysiąca blizn czarnych, co jej w sercu cięży, ~Gniazdo
17 Drug| Komu? anielskiej duszy, co za to przeklęta,~Że cukrem
18 Drug| na młodzieńca duszę, ~Ci, co za nim rzędami w śklniącej
19 Drug| pospołu,~Wiją olbrzymie słupy, co zgięte u góry~W ciężkie -
20 Drug| w słomianej dziedzinie, ~Co biorąc serce w kręgi przeraźliwym
21 Drug| rzekł i spiął rumaka, ~Co nim się rzucił w pożar,
22 Drug| X~W natłoku wrogów, co go od swoich oddziela, ~
23 Drug| walczył już o to,~Żeby życia, co cięży, nie oddać z sromotą,~
24 Drug| nie mieli w kołczanie, ~Co by jadem jaszczurki utkwiła
25 Drug| bezczynnym zachwyceniu patrzą, co się zdarzy -~Jakiś czas
26 Drug| blednie i gaśnie - z tułupa, ~Co siedzi niewzruszony, krew
27 Drug| posoką zbryzgany. ~O! ty, co twój byt zawisł od współbraci
28 Drug| Zobacz, jak wpośrzód trupów, co już robak wierci,~Wąsate
29 Drug| czoła rozwidniają śmiechem,~Co w swym hucznym odgłosie
30 Drug| zwyczajem ~Uściskał starą rękę - co jemu nawzajem~Szorstkie,
31 Drug| tajemnice;~Wtedy to luby zapach, co z kwiatów ulata,~Lekkim
32 Drug| lecz świetne marzenie, ~Co nim ćmi dzieci ziemi szczęścia
33 Drug| Płochy, wydarł się szczęściu, co mógł odziedziczyć." ~Ah!
34 Drug| Spojrzał na księżyc w pełni - co jego postawę~W czarnych,
35 Drug| domu śpiącego w milczeniu -~Co cichy, głuchy, martwy i
36 Drug| okno - i lekka zasłona,~Co tam nocnym tułaczom na straż
37 Drug| władzą; a promień księżyca, ~Co tę posępną postać migając
38 Drug| z miłością stroskaną,~Co by się pocieszyła choć westchnień
39 Drug| Nie z tą giętką lotnością, co w dół nie przyciska, ~Lecz
40 Drug| podnosi - i stanęło ciało,~Co tam w cichym czekaniu ukryte
41 Drug| siedziało, ~Młodego pacholęcia, co na świat płakało. -~I wzrokiem
42 Drug| rozczulonym patrzy się w rycerza, ~Co jego zwiędłą młodość podziwieniem
43 Drug| wreszcie ta Ponurość dzika,~Co patrzy w jeden przedmiot -
44 Drug| płomień popsutego łona,~Co domowej niezgody rozpala
45 Drug| O! jak bezecnej Zemście, co nim słusznie miota, ~Towarzyszy
46 Drug| lubej ze snu nie obudzi,~Co mu miała zastąpić wszystkie
47 Drug| twarzy widzieć mu się zdało,~Co tam w walkach ze Śmiercią
48 Drug| szlachetnej, zatknięte to godło,~Co wygnańców swych myśli w
49 Drug| Ah! pytaj raczej - na co dobroć się tu przyda? ~Gdzie
50 Drug| dobroć się tu przyda? ~Gdzie co czułe, szlachetne, tylko
51 Drug| uczuć i posępnym lesie. ~ ~Co Wacław sobie w życiu może
52 Drug| połączenia - z uwagą Rozpaczy,~Co każdy rys Nieszczęścia w
53 Drug| Wtedy dobywszy miecza, co świsnął, a w cięciu ~Srogim
54 Drug| wala? ~I z tą cichą pokorą, co się nie użala,~Choć i najsroższych
55 Drug| Blady - jak łysk od gromnic, co mu na twarz wbiega, ~Smutny -
56 Drug| Smutny - jak śpiew umarłych, co się tam rozlega,~Z poziomego
57 Drug| Bogiem, a zresztą - jednaki. ~Co dzień on w jednej porze
58 Aut| najsławniejszych Rafaela, a co do swego poetycznego wrażenia
59 Aut| jest może niewłaściwym i co do sposobu, pod jakim się
60 Aut| Chaos utwarzał. Wszystko, co dziełem człeka, znika przez
61 Aut| przypis 111.~ ~Przypis 8~Co wśrzód gęstych zarośli niedościgłe
62 Aut| strzały nie mieli w kołczanie,~Co by jadem jaszczurki utkwiła
|