Part
1 Ded| JULIANA NIEMCEWICZA~ ~Dawno już nie doznana pociecha ożywia
2 Ded| Was jakie miłe uczucie, już ja wtedy hojnie zapłacony
3 Drug| niech na chwilę Złość się już schowa, ~Rany sztyletem
4 Drug| mieszkanie Przyjaźni zajdzie? ~I już w uściskach topić ma trwogi? ~
5 Drug| III ~Słońce już wówczas łuk swój zbiegając
6 Drug| tronie płonęło w zachodzie. ~Już jego pełne dziwów nie razi
7 Drug| bodiaków rozkwitłych ogromie, ~Już rycerze bez koni w czerwonym
8 Drug| koni w czerwonym poziomie -~Już popiersia wędrują na skrwawionym
9 Drug| na skrwawionym spodzie -~Już kołpaki - proporce - już
10 Drug| Już kołpaki - proporce - już znikli jak w wodzie,~ ~
11 Drug| zwalczą jego czynność: ~Już teraz miłośnicą - rycerska
12 Drug| niezmierzone niwy - tam gdzie już równina ~Zda się kończyć
13 Drug| o zdobycz harcować, ~Bo już przez swoje czaty ich Chan
14 Drug| zarzewia, szukają swej drogi.~Już za wsią - i wraz, szybko,
15 Drug| stepy wokoło - świszczące już strzały -~Żadnego albo raczej
16 Drug| śrzodku tego koła. ~Dochodzą, już dochodzą - zbitym w rzędy
17 Drug| ponury Wacław; i walczył już o to,~Żeby życia, co cięży,
18 Drug| tej dziwnej korzyści -~Że już jego przeczucie na nim się
19 Drug| się w ranie? ~Żal mu, że już uchodzą - życia się obawia -~
20 Drug| powieką ~Miecze wznoszą - już lecą - rozsieką! rozsieką!~ ~
21 Drug| XII~Krótko już trwała walka - wielu oręż
22 Drug| który upadł, tak mu zostać już niewola, ~Dusze k'niebu,
23 Drug| jak wpośrzód trupów, co już robak wierci,~Wąsate twarze
24 Drug| bojewiska;~Z tyłu - słońce, już wówczas schowane za borem, ~
25 Drug| szczere oddała ściśnienie;~I już bystry koń z jezdcem przesadza
26 Drug| Lecz ledwo burza przeszła, już pewny pogody, ~Niepomny,
27 Drug| której serce tonie, ~Kiedy już bić ma wkrótce przy kochanym
28 Drug| stukał - lecz słabiej - bo już w serca niebie ~Rosło anielskie
29 Drug| arabskich powieści.~Lecz cóż to? Już w zupełnej nadziei utracie, ~
30 Drug| być wiernym - wdzięcznym - już Wacław w pokoju. ~ ~
31 Drug| oh! jakże zmieniona!~Czy już się będzie robak tulić do
32 Drug| zimna i niema -~A dla nas już jest szczęście" - echo mówi "
33 Drug| ręce, głowa, zdrętwiałe już nogi~Czynią z niej przedmiot
34 Drug| raz ludzi porzuci, ~Nigdy już do nich nie wróci.~Wszyscy
35 Drug| raz się dostanie, ~Zawsze już u nich zostanie.~Zawsze -
36 Drug| raz ludzi porzuci,~Nigdy już do nich nie wróci."~ ~I
37 Drug| dla ludzi, swych braci; ~I już nigdy swej lubej ze snu
38 Drug| dziécie! ~Lecz niedługo - już serce zdradzone, pokłute ~
39 Drug| truciźnie przez jedną minutę;~Już duszy, wprzód szlachetnej,
40 Drug| Czyż ten bujny młodzieniec już ziemi ohyda? ~Ah! pytaj
41 Drug| ranionego łona? ~Wszystko on już postradał -i chyba to zyska,~
42 Drug| się na pogrzebie, ~Jak by już dusza jego była z córką
43 Drug| Nie porwał się do korda - już spał - spał na wieki. ~I
44 Aut| AUTORA ~Przypis 1~Minął już kozak bezdnię i głębokie
45 Aut| sercu wkrada się smutek, że już muzyka ziemska bawić ją
46 Aut| pobytu doznałem uczuć, jakich już zapewne w życiu moim nie
|