Part
1 Ded| polskie) w coraz nowe i tak szacowne dzieła. Nie dziw,
2 Drug| Ziemi Świętej wracasz, że tak utyskujesz?"~ ~"Oh! nie -
3 Drug| Tatarach, to i dworzec pusty." ~Tak stary sługa wstrzymał tych
4 Drug| huczno rzucać się w obrocie -~Tak mu w szumiącej głowie myśl
5 Drug| buja w swojej woli - czegoż tak się mieni?~I Wacław dziki,
6 Drug| hufce do chwały - czegoż tak ponury? ~Śpiewa mu głośno
7 Drug| ciska i wiatry wymija -~Tak Wacław, niecofnięty w swym
8 Drug| góry na dolinę wpadli. ~Tak pożar z rąk łupieżców wieś
9 Drug| zwłoki;~Jak który upadł, tak mu zostać już niewola, ~
10 Drug| Krwią wrogów zlana śmiałość tak bujnie w nich kwitnie. ~
11 Drug| kiedyś z sercem połączon tak blisko ~I masz w nim miejsce
12 Drug| ustach - przebaczenie.~I tak to leciał Wacław - błogi,
13 Drug| wściekły po zimnej mogile. ~I tak to mijał stepy - lecz świetne
14 Drug| niepokój zgromadzone mary. ~"Tak ją mdłą, słabą widział;
15 Drug| zostawił o upiorach powieść.~I tak to leciał Wacław - szczęśliw,
16 Drug| śpią - trosk nie czujący"~Tak myślał młody Wacław, konia
17 Drug| w tej pyzatej twarzy.~I tak dumając smutnie lub nie
18 Drug| postać migając oświéca,~Tak dziką tkliwość rzucał w
19 Drug| wiem - wyszło z gęstwiny i tak przemówiło: ~ ~"Niech rycerz
20 Drug| drzącym sercem nie pragnie tak wody. ~Bo w niej zgasnął
21 Drug| przyjaźni, w każdej życia dobie,~Tak często powtarzane, a prawdziwe -
22 Drug| XVIII~I tak Wacław od razu wszystko
23 Drug| powłoczył złudzeniem; ~I tak Wacław pozostał samotny
24 Drug| piorunu gasić się odważy?~I tak bujna krzewina zniszczenie
25 Aut| osądzone przez pospólstwo za tak głębokie, że im dna brakuje;
26 Aut| zachwycenia, który dlatego może tak jest ujmującym w pięknej
27 Aut| zamyśleniem, że niewarta tak niepojętego szczęścia, a
28 Aut| rozróżnić się dawały: i tak; widoczne były jeziora:
29 Aut| dalej i znów się dzieli, tak że na końcu nie będzie,
30 Aut| hufiec ucieka w swą stronę; tak trafnie kierując się przez
31 Aut| możemy, za niepodobne uznamy, tak trudno i mało pojmując staniemy
32 Aut| a na pierwszym potkaniu tak gęste strzały puszczają,
|