Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Antoni Malczewski
Maria

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)


111-harmo | haroi-niesm | niesp-przer | przes-szkod | szlac-zabrz | zabyt-zzyma

     Part
1002 Drug| huczne czyniąc wrzaski, ~Niespodzianym orszakiem zbliżały się maski.~ ~ 1003 Drug| on odrzucić;~Wnosić jej niespokojność, żeby swoją skrócić? ~Raczej 1004 Aut| harcuje zamyśleniem, że niewarta tak niepojętego szczęścia, 1005 Drug| przybyła w gościnę.~Jakąż niewczesnej zwłoki może dać przyczynę?~ ~ 1006 Aut| Cecylii mniej ładna niż twarze niewiast w innych obrazach tego malarza, 1007 Drug| żałobnej odzieży, ~Rozciągnięta niewiasta uśpiona tam leży; ~Ale jej 1008 Drug| Na smutek swego wodza niewiele zważali. ~Każdy myślał - 1009 Drug| odwet, silnym razem ~W kark niewierny święconym utopił żelazem. ~ 1010 Drug| kopije ~Kolą pod kopytami niewiernych jak żmije. ~Zapał głowy 1011 Aut| chrześcijańskiej, nie jest może niewłaściwym i co do sposobu, pod jakim 1012 Drug| upadł, tak mu zostać już niewola, ~Dusze k'niebu, ich konie 1013 Drug| znów rozparł na wrotach niewzruszoną stałość. ~Lecz gdy grać, 1014 Drug| gaśnie - z tułupa, ~Co siedzi niewzruszony, krew do góry chlupa! ~Powstał 1015 Drug| błądzi po równinie;~A w niezbędnej zgryzocie jeśli chcesz osłody, ~ 1016 Aut| bez najmniejszej chmury i niezbyt rozmięk3e śniegi prawie 1017 Drug| zachwycie ~Serc wiernych, niezgadnionych, zanurzyć swe życie. ~ ~ 1018 Drug| popsutego łona,~Co domowej niezgody rozpala pochodnię~I w własnym 1019 Drug| Ściskająca go w węzeł niezliczona tłuszcza~Coraz to w większą 1020 Drug| tyle ~Barbarzyńcy nastają w niezliczonej sile.~Czas ginąć hufcom 1021 Drug| Łączy myśl przeraźliwa - Niezmienność Wyroku! ~Mniej straszna 1022 Aut| innych przyczyn, nawet dla niezmiernej różnicy tego dziwnie górnego 1023 Aut| wątpienia ścieśnione niezmiernie w stosunku nieskończoności, 1024 Drug| swoimi w bok się rzucił na niezmiernym łanie; ~A kryjąc się w bodiaków 1025 Drug| młody Wacław kręci; ~Przez niezmierzone niwy - tam gdzie już równina ~ 1026 Ded| dla Jego charakteru i tej niezmordowanej życiem świetnej wyobraźni 1027 Drug| księżyc jasny, nie widać nikogo;~Ni giermek do strzemienia 1028 Drug| braknie nikomu."~Weszły - nisko kłaniają - w parach się 1029 Drug| kręci; ~Przez niezmierzone niwy - tam gdzie już równina ~ 1030 Drug| na wzgorku? W przyległej nizinie ~Płacz, jęki, krzyk rozpaczy 1031 Aut| znacznej wyniosłości, lecz niższego rzędu w szary koło nich 1032 Drug| smutnie mi wygląda? ~Patrz no, jakże ci pięknie księżyc 1033 Drug| i lekka zasłona,~Co tam nocnym tułaczom na straż rozwieszona ~ 1034 Drug| koniom w tropy~Krzyżujących nóg stawiąc migające stopy -~ 1035 Drug| strzemienia szybką skoczył nogą. ~"Musi być bardzo późno - 1036 Drug| Poczęły wszystkie larwy a nogami pląsać;~I łączyć obce stroje, 1037 Ded| jest dla młodych Polaków noszonym przy sercu zabytkiem, bośmy 1038 Ded| literatury polskie) w coraz nowe i tak szacowne dzieła. Nie 1039 Drug| grzmią trąby - rzeź grają -~Nowi rycerze gonią - dawni się 1040 Aut| znajomych przykładów z dawnej i nowożytnej historii; wspomnę o szczególnym 1041 Drug| czwałują z hałasem? ~Jakiż to nowy rycerz, krzyżowym zamachem, ~ 1042 Drug| małym przyjacielem czyli nowym wrogiem ~Umarłe ciało nazad 1043 Drug| piersi spienione;~I zarżał - nozdrza chłodząc, to w , to w 1044 Drug| boleści,~Tryumfu pieśni nie nuci...~Chyba te słowa w końcu 1045 Drug| rozkosz z cierpieniem, ~Trud, nuda, wstyd i sława, kończą się - 1046 Drug| szaty rzuciwszy na chmury, ~Nurza swe czyste łono w tajniki 1047 Drug| będę śpiewał - to na smutną nutę;~Bo w mojej zwiędłej twarzy 1048 Drug| czarnych, olbrzymich kształtach obalał na trawę -~Jak słodko i 1049 Drug| już uchodzą - życia się obawia -~Goni ich srogie dusze - 1050 Drug| bieżący pośpiech o szybkość w obawie, ~Jak lwica, opuściwszy 1051 Drug| nogami pląsać;~I łączyć obce stroje, papierowe czoła,~ 1052 Drug| Oh! nie - ja wszystkim obcy wśrzód mojej ojczyzny -~ 1053 Aut| pomyślny skutek od wielu obcych nam okoliczności zależy. 1054 Drug| pierwej sławę,~I nie tylko Obecność tarza się w ohydzie, ~Przyszłość 1055 Drug| nie skażone ręki;~Niebo je obejmuje - gdy w całym przestworze ~ 1056 Drug| odzyskało bicie -~Twarz ukrył w obie ręce - i płakał jak dziécie! ~ 1057 Drug| Wacław sobie w życiu może obiecywać, ~Trudno by wytłumaczyć - 1058 Drug| żałość rozstania, lecz i obietnica~Prędkiego połączenia - z 1059 Drug| nim dzieli? ~Nie wiem - objął rycerza i w ozwał polecieli.~ ~ 1060 Drug| przyjmie-ć utęskniona: ~Ja tu objażdżki dojrzę - a jutro ze świtem ~ 1061 Drug| tatarskich śladów kręcone obłędy -~Co wśrzód gęstych zarośli 1062 Drug| Czerwonym blaskiem szare barwiło obłoki,~A żółtym drgając światłem 1063 Drug| Dochodząc - naprzeciwko jasnego obłoku,~Jak Rycerze powietrzni 1064 Drug| śliczny welon Cnoty stroi się Obłuda -~Gdzie tylko jedna słodycz - 1065 Drug| mszyste głuche dęby, stoją obnażeni. ~Drugim - skwarem ich słońca 1066 Drug| oczom, gdyby jakiej mary,~Obok swojego zięcia Miecznik 1067 Drug| Zachęca ich - szykuje - obraca - naciera -~Dopiero mieszanina - 1068 Aut| twarze niewiast w innych obrazach tego malarza, sama jedynie 1069 Drug| był wiernym śmiertelnych obrazem.~ ~ 1070 Aut| tylko pędzel Rafaela, w obrazie Ś-tej Cecylii, zatrzymać 1071 Aut| mignie mu pod oczy święconym obrazkiem... ~- Zdarzyło mi się widzieć 1072 Aut| panuje w całym układzie tego obrazu, twarz nawet Ś-tej Cecylii 1073 Ded| zakryślą Wam nie wykończone obrazy: ale jeśli ten hołd słaby 1074 Drug| zwinno, huczno rzucać się w obrocie -~Tak mu w szumiącej głowie 1075 Aut| będę ja tu rozprawiał na obronę tych dwóch wierszy, jak 1076 Drug| gdy kto chętny w drugich obronie, ~I sam się w przepaść zagrzebie? ~ 1077 Drug| słabą widział; a wszak bez obrony ~Więdnie pieszczotny powój - 1078 Drug| blask ziemskiej urody;~To te obrzydłe maski, w swej zdradnej zabawie, ~ 1079 Drug| Dopiero mieszanina - każdy obskoczony,~Wirem męstwa na wszystkie 1080 Drug| w parach się prowadzą -~Obzierają się wkoło - i kupią, i radzą.~ ~ 1081 Drug| rąk łupieżców wieś całą ochłonął , ~Gdy lud zlękły, bezbronny, 1082 Drug| Śmiechem i krzykiem.~Szczera ochota ~Otwiera wrota,~Bo Krakowianki 1083 Drug| on, zamyślony, choć pełen ochoty,~Nie spojrzał nawet jeszcze 1084 Drug| kir przeciągnął w śpiącego ocknieniu~I w strachu go zostawił - 1085 Drug| błyszczącą postacią rycerza, ~Ocknionego wieśniaka pierwszą myśl 1086 Drug| i tkliwej muzyce ~Mówią ocknionym czuciom swoje tajemnice;~ 1087 Drug| niedoli;~A w jego mglistych oczach taki blask w tej chwili, ~ 1088 Drug| sama bladość twarzy, ale oczu żywość -~Czapka, wąsy, dla 1089 Aut| zapewne nieraz i krwawe odbywała podróże. Szkoda tylko, 1090 Drug| ludziom nadziei zazdrości, ~Odchylił mu przez chwilę zasłonę 1091 Drug| Żeby życia, co cięży, nie oddać z sromotą,~Śmierć miotał 1092 Drug| Jeślibyś wszystko za nich nie oddał w potrzebie:~Oparz się dobrze 1093 Drug| Szorstkie, silne, lecz szczere oddała ściśnienie;~I już bystry 1094 Ded| ale jeśli ten hołd słaby oddany Waszej zasłudze wznieci 1095 Drug| wrogów, co go od swoich oddziela, ~Sam - bez wsparcia - nadziei - 1096 Drug| straty i żalu stanie się odgłosem!~W miłości i przyjaźni, 1097 Drug| śmiechem,~Co w swym hucznym odgłosie jakby gromu echem! ~Chodź - 1098 Drug| Od chwili, co zwycięstwa odkryła się meta,~Od chwili, co 1099 Drug| ale pełen chwały,~Chłodząc odkrytą głowę, pod brzozą tam siedział, ~ 1100 Drug| Gołąb' - od przekleństw odleci~I władzę życia zabierze 1101 Aut| przewidywali czasem przyszłe i odległe zdarzenia, lub czy sprawdzenie 1102 Drug| zębach trawa~Jak chrzęst odległych zbroi - a jak orzeł biały, ~ 1103 Drug| coraz głębiej wpędzali w odłogi -~Gdzie wiatr ziarna zasiewa, 1104 Drug| I~"Bujno rośnie, odludnie kwiat stepowy ginie; ~I 1105 Drug| wedle swojej chęci, ~Po odludnych manowcach młody Wacław kręci; ~ 1106 Drug| lub nie myśląc wcale,~W odmęcie sprzecznych uczuć, gdzie 1107 Drug| tchnieniem rozkoszy mgłę trosków odmiata ~I dusza rozjaśniona, jak 1108 Drug| Spada dzielnym zamachem odmieciona głowa, ~Drga oczami, bełkoce 1109 Aut| właśnie, których swą władzą odmienić nie zdołał, rozróżnić się 1110 Aut| doświadczyłem na tej ogromnej i odosobnionej górze, nie będzie powodem 1111 Drug| zwycięstwa; w przypadku odporu ~Jak używać na pogrom ucieczki 1112 Drug| w uderzonej zbroi jękiem odpowiada.~Krzyczał - szukał ratunku - 1113 Drug| Trzy razy czujne echo z odpowiedzią leci~I milczy - to jedyny 1114 Drug| wiedzieć, ~Skąd my i czyje, to odpowiedzieć ~Śmiechem i krzykiem.~Szczera 1115 Drug| Dla jednych czas powoli odrętwienie niesie;~Gubią listek po 1116 Drug| gwałtowną radę musiał on odrzucić;~Wnosić jej niespokojność, 1117 Drug| Miecznik zmudził; uderzy - odskoczy -~I znowu w całym pędzie 1118 Drug| Jakżeby wodza polskie odstąpiły szyki?~To i oni w płomienie - 1119 Drug| zapomnienie siebie;~I wolnym odszedł krokiem - nieraz wpośrzód 1120 Drug| wpatrując się męce, ~Sama nawet Odwaga załamuje ręce,~A z tysiąca 1121 Aut| szczególniej w Chamouni, pełni odwagi i rozsądku. ~ ~Przypis 5~ 1122 Drug| Mniej ów, niźli graf Wacław, odważny i dziki).~Jakżeby wodza 1123 Drug| pożar od piorunu gasić się odważy?~I tak bujna krzewina zniszczenie 1124 Drug| wybrawszy swą porę, w odwet, silnym razem ~W kark niewierny 1125 Drug| wydarł się szczęściu, co mógł odziedziczyć." ~Ah! dalej, prędzej! lekko 1126 Drug| albo raczej jak z bodźców odzienie,~Takie na czuciach polskich 1127 Drug| razem; ~Wtedy dopiero serce odzyskało bicie -~Twarz ukrył w obie 1128 Drug| hucznym śmiechem wśrzód jęków odzywa, ~Jak szalony w szpitalu - 1129 Aut| and earth, than are dreamt of in your philosophy. rzeczy 1130 Drug| ciekawa Złośliwość i w śmierci ogada.~Wtedy - z tęsknym wejrzeniem 1131 Drug| jak żmije. ~Zapał głowy ogarnął; stal błyska; krew broczy; ~ 1132 Drug| Czaty porozstawiane - przy ogniskach wrzawa ~Migających się ludzi - 1133 Drug| Kruszy najświętsze węzły w ogniu swego piekła,~Gdy i w najbliższym 1134 Drug| księżyce, bunczuki z końskimi ogony , ~Ich futra wywrócone, 1135 Drug| się w bodiaków rozkwitłych ogromie, ~Już rycerze bez koni w 1136 Drug| piórach, a w zbroi ~Twarz ogromna księżyca malutka się dwoi.~ 1137 Aut| jakiego doświadczyłem na tej ogromnej i odosobnionej górze, nie 1138 Drug| bujny młodzieniec już ziemi ohyda? ~Ah! pytaj raczej - na 1139 Drug| w boju mnie widzieli! -~Ojciec mię z tobą spoi" - echo 1140 Ded| sławie jeszcze od naszych ojców dowiedzieli, a Wy czarownym 1141 Drug| władze,~Cześć prochom pól ojczystych, zemsta ich zniewadze? ~ 1142 Drug| wszystkim obcy wśrzód mojej ojczyzny -~I Śmierć mi zostawiła 1143 Drug| widok wreszcie, w dzikość okazały -~Pożar - stepy wokoło - 1144 Drug| komnacie ~Widzi otwarte okno - i lekka zasłona,~Co tam 1145 Drug| śliczny błękit wpatrzywszy twe oko. ~Słodycz w rozpaczy znajdziesz 1146 Aut| poznaki...~"Stepy te wysoką okryte trawą, nie można jechać 1147 Drug| iskrami buchają pospołu,~Wiją olbrzymie słupy, co zgięte u góry~ 1148 Drug| Prędko się w nim duch oparł swego ciała drzeniu; ~Schyla 1149 Drug| nim rozmawiał na wrotach oparty, ~Wyszczerzał w inną stronę 1150 Drug| nich nie oddał w potrzebie:~Oparz się dobrze wewnątrz - to 1151 Drug| hordy i tysiączne roty~Na opasanych strute wypuściły groty. ~" 1152 Aut| którą stronę gonić za nimi." Opisanie Ukrainy polskiej przez Beauplana, 1153 Aut| pozwala utrwalić żadnym opisem swego ślicznego zapomnienia 1154 Aut| zaprawach wiele ciekawych opisów czytać można w szacownym, 1155 Drug| konie rozbiegły się w pola, ~Opodal od nich w kurzu kołpaki, 1156 Drug| szalonym myślom stawić się oporem?~Trzeba być cnót najczystszych 1157 Aut| nie masz słów, które by opowiedzieć umiały uczucie, jakim uderzona; 1158 Drug| brzmieniem, ~Nawet pierś w stal oprawną podnoszą - westchnieniem. ~" 1159 Drug| usta zadmuchawszy w rogi, ~Opuściły się ręce - zatrzymały nogi -~ 1160 Drug| szybkość w obawie, ~Jak lwica, opuściwszy swoje lwiątko, skoczy ~Zajadłym 1161 Drug| przyciska, ~Lecz w całym opuszczeniu świeżego zwaliska, ~Zwieszone 1162 Drug| ostrzeżony ~Zebrał znaczniejsze ordy w taniec ulubiony; ~Tam - 1163 Drug| wrzaski, ~Niespodzianym orszakiem zbliżały się maski.~ ~1~" 1164 Aut| się źrzódła lub studnie osądzone przez pospólstwo za tak 1165 Ded| nikt mnie o przesadę nie oskarży - imię Wasze jest dla młodych 1166 Drug| pieszczotny powój - a wszak bez osłony ~Nie trwa tu słodki owoc - 1167 Drug| A wszystkie razem bole w osłupiałym oku~Łączy myśl przeraźliwa - 1168 Drug| Rozwinęło się wojsko i w linii ostało.~Zagrzmiały wszystkie trąby 1169 Drug| dobre w grubej zasłonie,~Sąd ostateczny jest w niebie; ~Może w kłopocie 1170 Drug| siebie; ~Jeszcze - w chwili ostatniej nie znika z pośpiechem, ~ 1171 Drug| zatrzymały nogi -~I głosy ostre, fletni umilone wtórem, ~ 1172 Drug| przyszło z bliska~Ludziom ostrza się dotknąć, koniom pyskiem 1173 Aut| najszkodliwszym uporem nie słuchać ostrzeżeń przewodników, którzy wszędzie 1174 Aut| poprzedzoną była niepojętym ostrzeżeniem. Na kilka dni przed swoją 1175 Drug| przez swoje czaty ich Chan ostrzeżony ~Zebrał znaczniejsze ordy 1176 Aut| najczystszej wdzięczności, oświadczał nieraz swoim przyjaciołom, 1177 Drug| mglistym oczom pożyczył oświaty. ~Tam Wacław raz ostatni 1178 Drug| gniewu i wzgardy jak piorun oświeca: ~ w nim powstała wreszcie 1179 Drug| posępną postać migając oświéca,~Tak dziką tkliwość rzucał 1180 Aut| nieskończoności, która nas otacza, ale gdy to, czego pojąć 1181 Drug| uderza;~"Ha! ha!" - nim otarł oczy i serca mógł dowieść, ~ 1182 Aut| ale za to każda z tych otchłani wsławiona jaką nadzwyczajną 1183 Drug| jakże ci pięknie księżyc oto wschodzi -~Zadość sławie, 1184 Drug| krokiem ~Podkopanych przepaści otoczon widokiem -~Gdy ptak z karmem 1185 Drug| ohydzie, ~Przyszłość jeszcze otruta, rozczochrana idzie, ~Komu? 1186 Drug| pstre maszkarki wesołej otuchy; ~Alboż to nam pierszyna? 1187 Drug| w inną stronę wzrok cały otwarty -~Skąd w różnofarbnych strojach, 1188 Drug| krzykiem.~Szczera ochota ~Otwiera wrota,~Bo Krakowianki i 1189 Drug| nastawia! ~Zaraz, zaraz - otyły, brunatnoczerwony~Chan tatarski 1190 Drug| zżyma się i wskaka ~(Mniej ów, niźli graf Wacław, odważny 1191 Drug| osłony ~Nie trwa tu słodki owoc - i cóż? ledwo wrócił, ~ 1192 Ded| podchlebia, mi pozwalacie ozdobić karty moje Waszym imieniem, 1193 Aut| sprowadzić uśmiechu na twarz oziębłą rozwagi? Fizyków i Metafizyków 1194 Drug| hardym spojrzeniu nie było oznaki;~Mniej z ludźmi, więcej 1195 Drug| wiem - objął rycerza i w ozwał polecieli.~ ~ 1196 Ded| już nie doznana pociecha ożywia serce moje w chwili, w której 1197 Drug| ukryte siedziało, ~Młodego pacholęcia, co na świat płakało. -~ 1198 Drug| ukraińskie baby szepczą swe pacierze.~Biją we dzwony żaki i zysk 1199 Drug| Miecznik wziął się do zwykłych pacierzy -~O! jak ślicznie przez 1200 Drug| zwaliska;~Bogów i bohatyrów - pająków siedliska.~Tam, jeśli dawnych 1201 Drug| trans - a w rzędy ~Blado się palą świece - czarno, straszno 1202 Drug| wówczas schowane za borem, ~Palącego się lasu dziwiło pozorem.~ 1203 Drug| wróci."~ ~I podniosłszy na palcach swoją małą postać, ~Żeby 1204 Drug| Natury - ~Gdy Noc, zazdrośnym palcem ścierając Dnia ślady, ~Ciemny 1205 Drug| skrzydła, ~Widzi chłopię z pałeczką, a na szponach sidła -~Gdy 1206 Aut| szczególną w tym rodzaju pamiątkę. Na szabli tureckiej, gdzie 1207 Drug| każdy rys Nieszczęścia w pamięć sobie znaczy -~Wtedy dobywszy 1208 Drug| przedmiot witać z przychylną pamięcią; ~I wszystkie je wyścigać 1209 Aut| polskiej przez Beauplana, w Pamiętnikach o dawnej Polszcze J. Niemcewicza, 1210 Aut| szacownym, i zajmującym zbiorze: Pamiętniki o dawnej Polszcze przez 1211 Drug| zabawie, ~Śliczne łono tej Pani zatopiły w stawie,~A kto 1212 Drug| pląsać;~I łączyć obce stroje, papierowe czoła,~Wzrok żywy, rysy 1213 Drug| Weszły - nisko kłaniają - w parach się prowadzą -~Obzierają 1214 Drug| Żydzi, Cyganki, uderzą w pary; ~Wróżki, Diabli, nie oszusty,~ 1215 Drug| szłapią z swoim zięciem w parze ~Naradzał się po cichu w 1216 Aut| jaszczurzym napuszczają." Paszkowski Dzieje tureckie k. 15; p. 1217 Aut| Kronika Gwagnina, tłumaczenia Paszkowskiego, k. 593. ~ ~"Tatarowie zaś 1218 Drug| zwycięzcę smutnie mi wygląda? ~Patrz no, jakże ci pięknie księżyc 1219 Drug| W bezczynnym zachwyceniu patrzą, co się zdarzy -~Jakiś czas 1220 Drug| popierały słowa; ~Rzekłbyś, patrząc w ich obraz, że sztuka malarza ~ 1221 Drug| Miecznik nie wraca; ~I gdy patrząca Czujność nadzieję utraca -~ 1222 Drug| przycisnął,~W bitne hufce patrzając, że serce rośnie, ~Do 1223 Drug| myśl wzięła tańcować, ~Że patrzał, a nie wiedział, jak się 1224 Drug| zagrzebie, ~Śmiertelnym oczom patrzeć pozwala na siebie; ~Jeszcze - 1225 Drug| brzękiem podkowy, ~Hukiem pędu, błyszczącą postacią rycerza, ~ 1226 Aut| lepiej kierować się nie może. Pędzący za nimi kozacy, trafiając 1227 Aut| zapomnienia się; a tylko pędzel Rafaela, w obrazie Ś-tej 1228 Drug| płonęło w zachodzie. ~Już jego pełne dziwów nie razi spojrzenie, ~ 1229 Ded| życiem świetnej wyobraźni a pełnej wdzięków erudycji, jakich 1230 Drug| krawędzie,~I jako rumak, z pęta gdy lot swój rozwija, ~Rwie 1231 Drug| sztych się wydziera; ~Groźnym pewności wzrokiem w swój oręż poziera.~ 1232 Aut| than are dreamt of in your philosophy. rzeczy na ziemi i w 1233 Drug| Większe to niźli ziemskie, piekielne cierpienia!~ ~Czy te lub 1234 Drug| najświętsze węzły w ogniu swego piekła,~Gdy i w najbliższym sercu 1235 Drug| bo zięcia częstować; ~I piękna mu gromada przybyła w gościnę.~ 1236 Drug| cierpkie jagody.~Idź raczej w piękne mirtów i cyprysów kraje ; ~ 1237 Aut| może tak jest ujmującym w pięknej twarzy, że jeszcze coś piękniejszego 1238 Drug| wygląda? ~Patrz no, jakże ci pięknie księżyc oto wschodzi -~Zadość 1239 Aut| pięknej twarzy, że jeszcze coś piękniejszego zwiastuje, nie pozwala utrwalić 1240 Aut| dowcipu człeka, sama nawet piękność natury, którą mu dojrzeć 1241 Aut| umarłego morza... - ~Wiele pięknych przyrównań czytać można 1242 Drug| wrota,~Bo Krakowianki i pielgrzym stary, ~Żydzi, Cyganki, 1243 Aut| wybrani słyszą Cherubinów pienia.~Wyraz zachwycenia, który 1244 Drug| Powstał krzyk przeraźliwy; pierszchają - koń Chana ~Ucieka między 1245 Drug| wesołej otuchy; ~Alboż to nam pierszyna? wszak nieraz kuligi ~Po 1246 Drug| Wydrzeć życie w kaduku, ale pierwej sławę,~I nie tylko Obecność 1247 Drug| rycerza, ~Ocknionego wieśniaka pierwszą myśl uderza;~"Ha! ha!" - 1248 Drug| Śmiercią mimo niej zmartwiało, ~Pierwszy - ostatni wyrzut - i to 1249 Aut| marsowym tańcem zowię, a na pierwszym potkaniu tak gęste strzały 1250 Drug| jest w domu, ~Na winie i pierzynie nie braknie nikomu."~Weszły - 1251 Drug| Płakały, gdy warkocze wietrzyk pieścił świeży,~Jak Cienie dawnych 1252 Drug| PIEŚŃ DRUGA~ ~On Conrad's stricken 1253 Drug| uśpić zgonu boleści,~Tryumfu pieśni nie nuci...~Chyba te słowa 1254 Drug| stawa: ~Ah! ileż wdzięków, pieszczot jemu się obudzi! ~Chwila 1255 Drug| wszak bez obrony ~Więdnie pieszczotny powój - a wszak bez osłony ~ 1256 Aut| draby... ~Drab, żołnierz pieszy, p. Słownik Lindego.~Przypis 1257 Aut| the taste.~Byron, Haroids Pilgrimage, Canto III. ~ ~Like Dead 1258 Drug| Srebrny połysk na włosach, na piórach, a w zbroi ~Twarz ogromna 1259 Drug| rozżarzy? ~Któż pożar od piorunu gasić się odważy?~I tak 1260 Drug| umilone wtórem, ~Wrzasnęły piosneczkę niedobranym chórem: ~ ~" 1261 Drug| oh! bo w serca głębi ~Pisk, taki jak gołębia pod dziobem 1262 Drug| to, co stary orzeł, gdy pisklę z nim leci;~Od chwili, co 1263 Drug| widokiem -~Gdy ptak z karmem pisklęcia trzepocze swe skrzydła, ~ 1264 Drug| Lecz gdy grać, śpiewać, piszczeć, grzechotki potrząsać ~Poczęły 1265 Drug| śmiertelnym blaskiem na plac bojewiska;~Z tyłu - słońce, 1266 Drug| wzgorku? W przyległej nizinie ~Płacz, jęki, krzyk rozpaczy w 1267 Drug| ciężko na sercu i ja sobie płaczę.~A kiedy się rozśmieję - 1268 Drug| Twarz ukrył w obie ręce - i płakał jak dziécie! ~Lecz niedługo - 1269 Drug| pacholęcia, co na świat płakało. -~I wzrokiem rozczulonym 1270 Drug| w swej białej odzieży, ~Płakały, gdy warkocze wietrzyk pieścił 1271 Drug| wszystkie larwy a nogami pląsać;~I łączyć obce stroje, papierowe 1272 Drug| ścierając Dnia ślady, ~Ciemny płaszcz wlecze z tyłu, dla zbrodni 1273 Drug| się kończyć i znów się w płaszczyznę zagina, ~Dochodząc - naprzeciwko 1274 Drug| wywrócone, ogromne ich łuki,~Płeć śniada, wąsy zwisłe a czarne 1275 Drug| Z nieśmiałego wietrzyka płochliwie urąga, ~Wypycha go z pokoju 1276 Drug| oręż składa, ~Więcej legło, płochliwych straż tylna dopada. ~Na 1277 Drug| gorszko czas zgryzotą liczyć,~Płochy, wydarł się szczęściu, co 1278 Drug| wiatr ziarna zasiewa, Czas płody przewraca, ~Nie zbiera plonu 1279 Drug| odstąpiły szyki?~To i oni w płomienie - wśrzód blasku pożogi, ~ 1280 Drug| Na swym bogatym tronie płonęło w zachodzie. ~Już jego pełne 1281 Drug| płody przewraca, ~Nie zbiera plonu Chciwość, ni schyla się 1282 Drug| Stało młode pacholę, pod płotem zostało,~Na smutek, co się 1283 Aut| od wieków w tym szacownym płótnie i nieopisanym wdziękiem 1284 Drug| dopada. ~Na stratowanej ziemi płyną krwi potoki -~Leżą polskie, 1285 Drug| życiu ~I więcej niż na jawie płynie łez w ukryciu;~A kto się 1286 Drug| jak komety grzywę; ~A w pływających ruchach, w wydatnej postawie, ~ 1287 Drug| Wacław powrócony - Tatarzy pobici -~Spokojna Ukraina, bogdaj 1288 Drug| panny, giermki, draby, ~Pobiegli w pogoń - drudzy po księży 1289 Drug| brzemię, ~W swej niemej pobożności jakby wbita w ziemię? ~Blady - 1290 Aut| gdzie przez dwie godziny pobytu doznałem uczuć, jakich już 1291 Drug| wyszli za wieś - mieczem z pochew świsnął ~I wzrokiem, co 1292 Drug| domowej niezgody rozpala pochodnię~I w własnym swoim gnieździe - 1293 Aut| właśnie od ufności w nie pochodzi; nie będę przywodził znajomych 1294 Aut| nieopisanym wdziękiem do siebie pociąga. Obraz ten znajduje się 1295 Drug| miłością stroskaną,~Co by się pocieszyła choć westchnień zamianą; ~ 1296 Drug| piszczeć, grzechotki potrząsać ~Poczęły wszystkie larwy a nogami 1297 Aut| tańca...~- "Od Tamerlana . podane prawidła zachowywali Tatarzy, 1298 Ded| dziw, że mnie to bardzo podchlebia, mi pozwalacie ozdobić 1299 Drug| ufności, a za każdym krokiem ~Podkopanych przepaści otoczon widokiem -~ 1300 Drug| wyciągnięty - a brzękiem podkowy, ~Hukiem pędu, błyszczącą 1301 Drug| wódz stary, jak żeglarz, podług biegu słońca ~Szybował swoim 1302 Drug| do nich nie wróci."~ ~I podniosłszy na palcach swoją małą postać, ~ 1303 Drug| czapka wystaje -~I głowa się podnosi - i stanęło ciało,~Co tam 1304 Drug| Nawet pierś w stal oprawną podnoszą - westchnieniem. ~"Baczność - 1305 Drug| sposobie,~W tym przecież podobieństwo - że każdy o sobie; ~A jednak 1306 Aut| wydało malarstwo.~ ~Przypis 3~Podobna do owoców umarłego morza... - ~ 1307 Aut| przyjacielem. Lecz jakże wierzyć w podobne powieści i nie sprowadzić 1308 Aut| mało pojmując staniemy się podobni do tego sceptyka z komedii, 1309 Aut| blaski ciemną mgłę tworzyły; podobnie -rozpoznać było można lodozwały ( 1310 Drug| tęsknej Przyjaźni, co w podróż ucieka;~I purpurowe szaty 1311 Aut| nieraz i krwawe odbywała podróże. Szkoda tylko, w napisie 1312 Drug| Co jego zwiędłą młodość podziwieniem zmierza;~Czy strachu, czy 1313 Drug| niedługo Wacław stał tam w podziwieniu, ~Prędko się w nim duch 1314 Aut| czytać można w angielskich poetach do tych szczególnych owoców, 1315 Aut| najsławniejszych Rafaela, a co do swego poetycznego wrażenia i mego widzimisię, 1316 Drug| życie szczędził srogiego pogańca,~Niech mi tu precz na szkapie 1317 Drug| tajemnice; ~I znów błyśnie pogoda - i czasem się zdaje, ~Że 1318 Drug| wawrzyny rosną; i niebo pogodne, ~I ziemia ubarwiona, i 1319 Drug| giermki, draby, ~Pobiegli w pogoń - drudzy po księży i baby;~ 1320 Drug| przypadku odporu ~Jak używać na pogrom ucieczki pozoru.~Słuchał 1321 Drug| krzeszą;~Ludzie dobrzy - czy pogrzeb, czy to chrzciny - śpieszą: ~ 1322 Drug| jak nieczułym zdał się na pogrzebie, ~Jak by już dusza jego 1323 Aut| otacza, ale gdy to, czego pojąć nie możemy, za niepodobne 1324 Drug| zawisł od współbraci męstwa, ~Pójdź słyszeć radość wojny i krzyki 1325 Drug| boleść ni mienie ratować~Lub pojedynczo z wrogiem o zdobycz harcować, ~ 1326 Aut| uznamy, tak trudno i mało pojmując staniemy się podobni do 1327 Drug| w trąbie, ~Wpaść obces i pokazać, że to Polak rąbie.~Wtedy 1328 Drug| niedługo - już serce zdradzone, pokłute ~Zepsuło się w truciźnie 1329 Aut| domowników, będąc w swoich pokojach, zdawało mu się; że widział 1330 Drug| się wala? ~I z cichą pokorą, co się nie użala,~Choć 1331 Aut| Widniejsze pióra białe zniżonej Pokory... ~Wyrażenie to, stosowne 1332 Drug| się rozśmieję - to jak za pokutę; ~A kiedy będę śpiewał - 1333 Drug| jego władze,~Cześć prochom pól ojczystych, zemsta ich zniewadze? ~ 1334 Drug| Lecą obces na siebie - Polacy, Tatarzy,~W bezczynnym zachwyceniu 1335 Drug| lecz i obietnica~Prędkiego połączenia - z uwagą Rozpaczy,~Co każdy 1336 Drug| Synu! - bo kiedyś z sercem połączon tak blisko ~I masz w nim 1337 Drug| Wpaść obces i pokazać, że to Polak rąbie.~Wtedy dopiero każdy 1338 Ded| imię Wasze jest dla młodych Polaków noszonym przy sercu zabytkiem, 1339 Drug| objął rycerza i w ozwał polecieli.~ ~ 1340 Aut| znajduje się w Bolonii i jest policzony przez znawców w rzędzie 1341 Aut| zwykłym tańcem, a na kształt półmiesiąca zakrzywionym szykiem różnie 1342 Drug| koniom pyskiem pyska, ~Gdy w półobręcz wpadali - wsławionym prawidłem ~ 1343 Drug| blaski, cienie rozwijać w polocie,~I skoczno, zwinno, huczno 1344 Drug| żywość -~Czapka, wąsy, dla Polski straszydło na wrogi -~I 1345 Aut| nimi." Opisanie Ukrainy polskiej przez Beauplana, w Pamiętnikach 1346 Aut| północ; każda część uszedłszy półtorej mili dzieli się na cztery 1347 Aut| druga na wschód, trzecia na południe, czwarta na północ; każda 1348 Drug| młody Wacław bieży! ~Srebrny połysk na włosach, na piórach, 1349 Drug| Trzask, iskry - świst z połyskiem - huk - wrzask - jęki - 1350 Aut| się mógł w każdej chwili pomacać. Nie będę ja tu rozprawiał 1351 Drug| a nie wiedział, jak się pomiarkować: ~Śmiał się z Żydów, Cyganek, 1352 Drug| zdziwieniu. ~Szybkim głowy pomiotem strząsnął złote włosy, ~ 1353 Aut| śniegi prawie potrzebniejszą pomocą niż najcierpliwsza wytrwałość 1354 Drug| się rycerze k'zemście lub pomocy -~Znaleźli go w cmentarzu; 1355 Drug| smutku; ~Tylko ten gorszki pomysł do żalu go wrócił: ~"Ach! 1356 Aut| przywiązanych jeszcze jego pomyślny skutek od wielu obcych nam 1357 Drug| umysł, szlachetnej uległszy ponęcie,~Z gruzów najdroższych uczuć 1358 Drug| brzozą tam siedział, ~I ponuremu zięciu ta słowa powiedział:~" 1359 Drug| nim powstała wreszcie ta Ponurość dzika,~Co patrzy w jeden 1360 Drug| I każdy rys Miecznika popierały słowa; ~Rzekłbyś, patrząc 1361 Drug| czerwonym poziomie -~Już popiersia wędrują na skrwawionym spodzie -~ 1362 Aut| dowiadywał; śmierć nawet jego poprzedzoną była niepojętym ostrzeżeniem. 1363 Drug| mylnej poznaki -~Lecz w poprzek przerzynając ich sztuczne 1364 Drug| krzyku - dzwonów - płomień popsutego łona,~Co domowej niezgody 1365 Drug| Miecznik? Właśnie to jest pora, ~W której przyrzekł po 1366 Drug| tłoczy;~ wybrawszy swą porę, w odwet, silnym razem ~ 1367 Drug| wrzeszcząc nad trupami -~Czaty porozstawiane - przy ogniskach wrzawa ~ 1368 Drug| wojennej dochodził daleki,~Nie porwał się do korda - już spał - 1369 Drug| jednym strasznym dźwiękiem -~Porwały się kopyta z jednym głośnym 1370 Drug| członki, włosy, szaty w porządek układa, ~Bo ciekawa Złośliwość 1371 Drug| Szli - w milczeniu - w porządku - konie koniom w tropy~Krzyżujących 1372 Drug| promień księżyca, ~Co posępną postać migając oświéca,~ 1373 Ded| hojnie zapłacony będę za moje posępne malowidło, kiedy się choć 1374 Drug| cicho - gdzie trzy mogił w posępnej drużynie;~I pusto - smutno - 1375 Drug| kłopocie i silna głowa ~Posępnie kiedy się rzuci...~Niech 1376 Drug| Tam Wacław raz ostatni posłanie jej mości;~I czułym wyręczeniem 1377 Drug| miecz wierny przy nich, posoką zbryzgany. ~O! ty, co twój 1378 Drug| wiara- ufność szabla - i łby pospadają~Jak kłosy, co to niby migocą 1379 Drug| postawie, ~Szparko bieżący pośpiech o szybkość w obawie, ~Jak 1380 Drug| blaski szczęścia do lic pośpieszyły; ~Jak tu szalonym myślom 1381 Aut| szykiem zakrzywionym, który pospolicie ludzie rycerscy marsowym 1382 Aut| lub studnie osądzone przez pospólstwo za tak głębokie, że im dna 1383 Drug| Kłęby dymu z iskrami buchają pospołu,~Wiją olbrzymie słupy, co 1384 Drug| Hukiem pędu, błyszczącą postacią rycerza, ~Ocknionego wieśniaka 1385 Drug| księżyc w pełni - co jego postawę~W czarnych, olbrzymich kształtach 1386 Drug| pływających ruchach, w wydatnej postawie, ~Szparko bieżący pośpiech 1387 Aut| dzieli się na cztery części, postępuje dalej i znów się dzieli, 1388 Drug| ranionego łona? ~Wszystko on już postradał -i chyba to zyska,~Że nie 1389 Drug| wściekłością spieniony; ~Postrzegł, że jego hordy jakaś moc 1390 Aut| sporem kłusem; kiedy postrzeżeni, każdy hufiec ucieka w swą 1391 Drug| jeśli w tobie budzi - życia poświęcenie~Za kraj swój, za swych ziomków - 1392 Aut| kilkadziesiąt, a wkrótce i Czacki poszedł się połączyć z wzywającym 1393 Aut| tańcem zowię, a na pierwszym potkaniu tak gęste strzały puszczają, 1394 Drug| broni.~I jak wstrzymany potok w swoim bystrym pędzie ~ 1395 Drug| stratowanej ziemi płyną krwi potoki -~Leżą polskie, kozackie 1396 Drug| je zetnie. ~Ale nicht nie potrafi jeść kaszy spokojnie,~Jeśli 1397 Aut| Ś-tej Cecylii, zatrzymać go potrafił w całym uroku, jakiemu się 1398 Aut| nikt by go długo znieść nie potrafiła. Niech to wspomnienie nadzwyczajnego 1399 Aut| kozacy, trafiając na labirynt potratowanych przez nich ścieżek, nie 1400 Drug| śpiewać, piszczeć, grzechotki potrząsać ~Poczęły wszystkie larwy 1401 Drug| wszystko za nich nie oddał w potrzebie:~Oparz się dobrze wewnątrz - 1402 Aut| rozmięk3e śniegi prawie potrzebniejszą pomocą niż najcierpliwsza 1403 Aut| półkole. ~- "Tatarzy radzi się potykają w polu równym, pułki swe 1404 Ded| znajdziecie w moich wierszach tego powabu, który swoim nadawać umiecie; 1405 Drug| Gościnność, kręcąc się, powie: ~Wróci gospodarz - wróci!~ ~ 1406 Drug| ponuremu zięciu ta słowa powiedział:~"Synu! - bo kiedyś z sercem 1407 Aut| prosić wypada, do których powiedzieć by można z Shakespearem: 1408 Drug| jednego tysiące z zmarszczoną powieką ~Miecze wznoszą - już lecą - 1409 Ded| użytecznym Waszego życia; więcej powiem - i nikt mnie o przesadę 1410 Aut| wsławiona jaką nadzwyczajną powieścią, a czasem od Duchów strzeżona.~ ~ 1411 Drug| jasnego obłoku,~Jak Rycerze powietrzni wydali się oku. ~ ~ 1412 Drug| wstaje, ~U nich w czystym powietrzu jaśniejsze wejrzenie ~I 1413 Drug| teraz miłośnicą - rycerska Powinność! ~Czy duch złego, co ludziom 1414 Drug| przyjaźni - serc próżność - powłoczył złudzeniem; ~I tak Wacław 1415 Aut| odosobnionej górze, nie będzie powodem żadnego z naszych młodych 1416 Drug| w los swój wierzyć miał powody; ~Lecz ledwo burza przeszła, 1417 Drug| obrony ~Więdnie pieszczotny powój - a wszak bez osłony ~Nie 1418 Drug| lesie ~Dla jednych czas powoli odrętwienie niesie;~Gubią 1419 Drug| Lecz nim wydano hasła, powracał do domu. ~Raz i północ minęła, 1420 Drug| szczęśliwej nici: ~Nasz Wacław powrócony - Tatarzy pobici -~Spokojna 1421 Drug| weselsza zieloność po burzy powstaje -~Lecz kto się bliżej wpatrzy, 1422 Aut| męczarni - postać Laokona.~Powszechnie wiadoma historia, a wielu 1423 Drug| życia dobie,~Tak często powtarzane, a prawdziwe - w grobie,~ 1424 Drug| złote włosy, ~Jak by się pozbyć starał zimnej na nich rosy; ~ 1425 Drug| zostających czapką kiwnął pożegnanie,~Z swoimi w bok się rzucił 1426 Drug| rozsiewa promienie~I w krótkim pożegnaniu, nim w głąb' się zagrzebie, ~ 1427 Drug| pewności wzrokiem w swój oręż poziera.~A jednak; głos straszliwy ( 1428 Drug| umarłych, co się tam rozlega,~Z poziomego zniżenia, gdzie go wiara 1429 Drug| rycerze bez koni w czerwonym poziomie -~Już popiersia wędrują 1430 Drug| się rozpuszcza;~Widzą - poznają wodza - i każdy koleją~Rzuci 1431 Drug| Gubią listek po listku; w późnej jesieni, ~Jak mszyste głuche 1432 Drug| nogą. ~"Musi być bardzo późno - niech śpią - trosk nie 1433 Drug| płomienie - wśrzód blasku pożogi, ~Przez głównie i zarzewia, 1434 Drug| się bliżej wpatrzy, choć pozór jednaki, ~Dostrzeże - czarne 1435 Drug| Palącego się lasu dziwiło pozorem.~Szarzały wszystkie farby - 1436 Drug| używać na pogrom ucieczki pozoru.~Słuchał zajęty Wacław - 1437 Aut| przepych świata i blasków pozory~Widniejsze pióra białe zniżonej 1438 Drug| złudzeniem; ~I tak Wacław pozostał samotny w pustyni -~Jakże 1439 Ded| bardzo podchlebia, mi pozwalacie ozdobić karty moje Waszym 1440 Aut| Fizyków i Metafizyków o pozwolenie prosić wypada, do których 1441 Aut| natury, którą mu dojrzeć pozwolono. W podróży mojej na szczyt 1442 Drug| A księżyc mglistym oczom pożyczył oświaty. ~Tam Wacław raz 1443 Drug| Chciwość, ni schyla się Praca -~Samotne - ciche - błogie - 1444 Ded| umieją Wasze przymioty i prace.~ ~Jaśnie Wielmożnego WPana~ 1445 Drug| sromotą,~Śmierć miotał śmierci pragnąc - oh! bo w serca głębi ~ 1446 Drug| się woli,~Jak by ulecieć pragnął od swojej niedoli;~A w jego 1447 Drug| rycerz drzącym sercem nie pragnie tak wody. ~Bo w niej zgasnął 1448 Aut| O litewskich i polskich prawach, k. 235, przypis 111.~ ~ 1449 Drug| Tak często powtarzane, a prawdziwe - w grobie,~Bo kto raz ludzi 1450 Drug| lewym uchu, zniszczenie w prawicy,~Gdy chciwa watek dusza 1451 Aut| Od Tamerlana . podane prawidła zachowywali Tatarzy, i to 1452 Drug| półobręcz wpadali - wsławionym prawidłem ~Skrzydło tatarskie z tyłu 1453 Drug| srogiego pogańca,~Niech mi tu precz na szkapie do domu wyskoczy -~ 1454 Drug| rozstania, lecz i obietnica~Prędkiego połączenia - z uwagą Rozpaczy,~ 1455 Drug| odziedziczyć." ~Ah! dalej, prędzej! lekko przez chwasty i rowy ~ 1456 Drug| stricken soul exhaution prest,~And stupor almost lull' 1457 Drug| wszystkie jego władze,~Cześć prochom pól ojczystych, zemsta ich 1458 Drug| trąby - a ze snu, jak z procy, ~Rzucili się rycerze k' 1459 Aut| uroku, jakiemu się nicht, prócz wyobraźni, nie wpatrywał. 1460 Drug| szabla jednym cięciem przez próg przeprowadzi -~Lecz gwałtowną 1461 Drug| ciche, puste przebiegłszy progi~Twarzy kochanej nie znajdzie; ~ 1462 Drug| Ścięte silniejszą władzą; a promień księżyca, ~Co posępną 1463 Drug| łagodne, widome rozsiewa promienie~I w krótkim pożegnaniu, 1464 Drug| czysty, słodki anielskim promieniem ~Fałsz przyjaźni - serc 1465 Drug| spodzie -~Już kołpaki - proporce - już znikli jak w wodzie,~ ~ 1466 Drug| broni, ~Trzask goleń, szum proporców a chrapanie koni;~I dążąc 1467 Aut| Metafizyków o pozwolenie prosić wypada, do których powiedzieć 1468 Drug| miesiącach skakały jak frygi .~Prosim - Jegomość wróci - a choć 1469 Aut| przestanie. Największa prostota panuje w całym układzie 1470 Drug| kłaniają - w parach się prowadzą -~Obzierają się wkoło - 1471 Drug| ginie; ~I wzrok daleko, próżno błądzi po równinie;~A w 1472 Drug| Fałsz przyjaźni - serc próżność - powłoczył złudzeniem; ~ 1473 Drug| jednym głośnym brzękiem,~A prychające konie i schylone ciała ~ 1474 Drug| spojrzeniu - dobroć, w ustach - przebaczenie.~I tak to leciał Wacław - 1475 Drug| szukał ratunku - pusty dom przebiegał -~Tylko się marny zapęd 1476 Drug| trwogi? ~Lecz ciche, puste przebiegłszy progi~Twarzy kochanej nie 1477 Drug| powstał kurz, a ściana ~Przebitych bisurmanów wali się złamana.~ 1478 Drug| Ale przez siwe wąsy nie przechodzą wonie~Ni lubość tchu słodkiego 1479 Drug| drzeniu,~Jak by kto kir przeciągnął w śpiącego ocknieniu~I w 1480 Drug| różnica w sposobie,~W tym przecież podobieństwo - że każdy 1481 Drug| sztuka malarza ~Z dobranych przeciwności czarowną myśl stwarza, ~ 1482 Aut| zwłaszcza szkodliwego nam przeczucia właśnie od ufności w nie 1483 Drug| dziwnej korzyści -~Że już jego przeczucie na nim się nie ziści.~Czemuż 1484 Aut| i tylko z jego siedziby przedmioty białej farby, a te właśnie, 1485 Aut| naszych młodych wędrowników do przedsięwzięcia tej podróży; oprócz wielkiego 1486 Drug| najdroższych uczuć wznosząc przedsięwzięcie, ~Brnie w zdradliwej ufności, 1487 Aut| do sposobu, pod jakim się przedstawiają oku w znacznej wysokości 1488 Ded| tylko mój umysł rad się przegląda w biegu czystym i użytecznym 1489 Drug| trupem swego pana.~Strach przejął barbarzyńców; grzmią trąby - 1490 Aut| jakimś czuciem i uczuciem przejmują śmiertelnika; i pewny jestem, 1491 Drug| nad chorobą, ~Gołąb' - od przekleństw odleci~I władzę życia zabierze 1492 Drug| anielskiej duszy, co za to przeklęta,~Że cukrem przyjmowała drapieżne 1493 Drug| wyszło z gęstwiny i tak przemówiło: ~ ~"Niech rycerz drzącym 1494 Drug| drugich obronie, ~I sam się w przepaść zagrzebie? ~Krótka stąd 1495 Drug| każdym krokiem ~Podkopanych przepaści otoczon widokiem -~Gdy ptak 1496 Drug| jednym cięciem przez próg przeprowadzi -~Lecz gwałtowną radę 1497 Aut| 228. ~ ~Przypis 4~A że nad przepych świata i blasków pozory~ 1498 Drug| osłupiałym oku~Łączy myśl przeraźliwa - Niezmienność Wyroku! ~ 1499 Drug| Gdy chciwa watek dusza przeraźliwie strząsa ~Każdy włos najeżony 1500 Drug| góry chlupa! ~Powstał krzyk przeraźliwy; pierszchają - koń Chana ~ 1501 Drug| nie pieści;~I jakby nagłą przerwą gwałtownych boleści, ~Jeszcze 1502 Drug| to słodkie tony, brzmiące przerywanie, ~Śpiew słowika, szmer wody 1503 Drug| poznaki -~Lecz w poprzek przerzynając ich sztuczne drożyny, ~Uśmiechnął


111-harmo | haroi-niesm | niesp-przer | przes-szkod | szlac-zabrz | zabyt-zzyma

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License