Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Antoni Malczewski
Maria

IntraText CT - Text

  • PIESN DRUGA
    • III
Previous - Next

Click here to hide the links to concordance

III

Słońce już wówczas łuk swój zbiegając szeroki

Czerwonym blaskiem szare barwiło obłoki,

A żółtym drgając światłem po ziemi i wodzie,

Na swym bogatym tronie płonęło w zachodzie.

Już jego pełne dziwów nie razi spojrzenie,

Lecz łagodne, widome rozsiewa promienie

I w krótkim pożegnaniu, nim w głąb' się zagrzebie,

Śmiertelnym oczom patrzeć pozwala na siebie;

Jeszcze - w chwili ostatniej nie znika z pośpiechem,

By wszystkie twory życia napoić uśmiechem;

Jeszcze wziera przez szyby w mieszkanie człowieka,

Jak wzrok tęsknej Przyjaźni, co w podróż ucieka;

I purpurowe szaty rzuciwszy na chmury,

Nurza swe czyste łono w tajniki Natury -

Gdy Noc, zazdrośnym palcem ścierając Dnia ślady,

Ciemny płaszcz wlecze z tyłu, dla zbrodni i zdrady.

 

Lecz gdzież bawi Pan Miecznik? Właśnie to jest pora,

W której przyrzekł po bitwie wziąć się do gąsiora;

I miał żywej radości w sercu nie uchować,

Dom zebrać, córę szczęścić - bo zięcia częstować;

I piękna mu gromada przybyła w gościnę.

Jakąż niewczesnej zwłoki może dać przyczynę?

 




Previous - Next

Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License