| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Adam Mickiewicz Dziady IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
bold = Main text
Part grey = Comment text
501 IV | Dzieci z uśmiechem)~Nie dziw, głosu natury nie dosłyszą
502 Upior| przyjaciele młodzi,~Zwali tęsknotę dziwactwem, przesadą;~Starszy ramieniem
503 IV | Do nieznanego miejsca, w dziwacznym ubiorze?~Musiałem wiele
504 Upior| ludzi~Muszę obrażać lub dziwić?~ ~"Cóżkolwiek będzie, dawnym
505 Widow| gaje,~Ku marzeniom!.. ~Myśl dziwna! Zawsze mi się zdaje,~Że
506 Widow| sklepisku zapadłem-~Jak w dziwny rodzaj pokuty-~Na łańcuchu,
507 IV | i podstępy?~Chociaż się dziwnym kłębkiem twoja żałość gmatwa,~
508 II | philosophy.~Shakespeare~Są dziwy w niebie i na ziemi, o których~
509 IV | Gdyby przy tym jej głosek i dźwięk fortepianu!~Ale cóż? ty
510 IV | komarem, chce zmienić w Atlasa~Dźwigającego nieba kamiennym ramieniem.~
511 Widow| siwizny dziecię,~Nim starego dzwon powoła,~Jeszcze ich spotka
512 IV | mego rodu i nazwiska?~Gdy dzwonią po umarłym, dziad stoi przy
513 IV | umarłym, dziad stoi przy dzwonie,~Pytają ludzie, kto zeszedł
514 II | more things in Heaven and Earth,~Than are dreamt of in your
515 Widow| umarłej pieśniach niemowlęce echo,~Tuła się i głos matki powtarzając
516 Upior| spod cieni;~Jedni mię będą egzorcyzmem chłostać,~Drudzy uciekną
517 Widow| przez ten grób jest droga na Elizu błonie.~Zamieszkałym śród
518 IV | die in Särgen lagen - ich entfernte den erhabenen Trost der
519 IV | den erhabenen Trost der Ergebung, bloss um mir immer fort
520 IV | lagen - ich entfernte den erhabenen Trost der Ergebung, bloss
521 IV | fort zu sagen: "Ach, so war es ja nicht! - Tausend Freuden
522 IV | myśl bezbożna!~Znasz ty Ewangeliją?~PUSTELNIK~A znasz ty nieszczęście?~(
523 IV | Tausend Freuden sind auf ewig nachgeworfen in Grüfte und [
524 IV | pryska~Roztopioną dokoła nas falą!***** ~Księże! o nie! ty
525 IV | świecie,~Którą tylko na falach wyobraźnej pianki~Wydęło
526 Upior| samotne, czas nocny, obrzędy fantastyczne przemawiały niegdyś silnie
527 Widow| Harmoniją ogłasza przez farby i tony;~Pyłek [każdy] błądzący
528 Widow| błękitna, a kolor tęczy.~Róża z fijałkiem na letniej łące~Podają sobie
529 II | których~ani śniło się waszym filozofom.~ ~CHÓR~Ciemno wszędzie,
530 II | za kochankiem.~Pieśni i fletów słuchałam rada:~Często,
531 IV | Ergebung, bloss um mir immer fort zu sagen: "Ach, so war es
532 IV | piosnkę najczęściej gra u fortepiana?~Do jakiego wybiega na przechadzkę
533 Widow| NA BOKU KSIĄG MNÓSTWO, FORTEPIANO, OKNO Z LEWEJ STRONY W POLE;
534 IV | tym jej głosek i dźwięk fortepianu!~Ale cóż? ty o boskiej tylko
535 IV | war es ja nicht! - Tausend Freuden sind auf ewig nachgeworfen
536 IV | ubiorze?~Musiałem wiele gadać? ach, nie mów nikomu!~Jestem
537 IV | moje,~A często przez sen gadam... w myślach jak na fali!~
538 IV | rozpaczy,~A teraz następuje gadzina przestrogi.~KSIĄDZ~(chce
539 IV | ziarno z samego zarodka~Gadziny zębem roztoczył...~Ci znowu,
540 Widow| sąsiadek pewnie! na wiatry, na gaje,~Ku marzeniom!.. ~Myśl dziwna!
541 IV | sam jestem na polu albo w gajów cieniu,~Na próżno każę milczeć,
542 IV | graliśmy w zająca.~Tam do gaju chodziłem w wieczór lub
543 IV | rzeką.~Patrz, jaka z liścia gałązka urosła,~Jaka gęsta i wyniosła!~
544 IV | spróchniałej światełka,~Jak na gałązkach wody perełka,~Kiedy ją wicher
545 IV | zdrowa"~"Bądź zdrów!"... Gałązkę odrywa, podaje...~"Oto jest,
546 IV | niech resztę wygada.~(do gałęzi)~Powiedz, jak dawno płaczę
547 IV | niesie:~Jak zbójca z wielką gałęzią jedliny.~PUSTELNIK~(do Księdza,
548 IV | Dürftiger! Schlage nicht das ganze zerrissene Buch der Vergangenheit
549 IV | ziemskich nudnego obrotu,~Gardzący istotami powszedniej natury,~
550 II | nie odpowiada?~GUŚLARZ~Gdy gardzisz mszą i pierogiem,~Idźże
551 II | będzie?~GUŚLARZ~Podajcie mi garść kądzieli,~Zapalam ją; wy
552 IV | plastr i skromne mleko~I garścią mąki grobowiec posypie:~
553 II | was ta biesiada drobna;~Garście maku, soczewicy~Rzucam w
554 IV | trumną do wieczności domu,~Garsteczki piasku nie rzuci na oczy,~
555 II | Zabłysnęli i spłonęli~Jako ta garstka kądzieli.~Kto z was wietrznym
556 IV | rój skrzydlaty~Za życia gasił każdy promyczek oświaty,~
557 Widow| WIELKIE ZWIERCIADŁO; ŚWIECA GASNĄCA NA STOLE I KSIĘGA ROZŁOŻONA (
558 IV | ktoś z tych dziatek, albo z gawiedzi,~Przyszedł i księdzu wyznał
559 II | Gdyby mała wody miarka!~Ach! gdybyście mnie podali~Choćby dwa pszenicy
560 IV | bramy;~Po krótkim oddaleniu gdym wracał do mamy,~Już mię
561 IV | przebóg! tak długa wędrówka?~Gdzieś ty bywał dotychczas, przyjacielu
562 IV | Bist du noch nicht traurig genug?~Jean Paul~ ~KSIĄDZ~Dzieci,
563 Upior| Guślarz, razem kapłan i poeta (gęślarz).~W teraźniejszych czasach,
564 IV | liścia gałązka urosła,~Jaka gęsta i wyniosła!~Kiedy mię boleść
565 IV | naród upada, czy kochanek ginie,~O nic nie dbasz usiadłszy
566 IV | się na piasek i patrzę w głąb ziemną;~Błyszczy jak księżyc
567 Upior| Które śród gmachu starego po głazach~Rozpierzchłe gałązki ściele".~
568 IV | rdzawieje,~I została na kształt głazu.~Ach, dwie osoby uderza
569 Widow| Znajdę cmentarz i coś mi w głębi serca wróży,~Że nazad już
570 IV | na twarzy, lecz w sercu głębokie ma rany.~PUSTELNIK~(ciągnąc
571 IV | KSIĄDZ~Młodzieńcze, ja głęboko czuję, co cię boli!~Lecz
572 II | błędom końca.~Wiecznych głodów jestem pastwą;~A któż mię
573 IV | oryginale,~Gdyby przy tym jej głosek i dźwięk fortepianu!~Ale
574 Widow| twarzy,~I w każdym nowym głosie nadaremnie bada~Tonu, który
575 II | wioski,~Imię moje u was głośne,~Że chociaż piękna, nie
576 Widow| liczy;~Żartują z siebie głośno lub szepcą do ucha;~Wszyscy
577 IV | Dzieci z uśmiechem)~Nie dziw, głosu natury nie dosłyszą starzy!~
578 IV | twe skamieniało na natury głosy.~O! luba, zginąłem w niebie,~
579 II | niż u mamy.~Patrz, jakie główki w promieniu,~Ubiór z jutrzenki
580 IV | Nic nie ma, wszędzie noc głucha!~PUSTELNIK~Nadstaw tylko
581 Widow| wiązadeł męczarnia,~Z ciemnej, głuchej jaskini stałaby się rajem!~
582 IV | czarny i pękaty,~Był książek głupim cenzorem~I przelatując sztuk
583 Widow| Twardowski błądził śród gmachów,~Biegł na wieże, schodził
584 Widow| jesteś? rzecze zaklęty~Coś te gmachy zdobył śmiało,~Gdzie tak
585 IV | dziwnym kłębkiem twoja żałość gmatwa,~Lecz czyj wzrok na bieg
586 IV(*)| Pieśń gminna~
587 Upior| dążenie moralne i pewne nauki, gminnym sposobem zmysłowie przedstawiane. ~
588 Widow| Podesłał pod nogi?~Czyj dowcip gnał rojem~Lataczów do sideł?~
589 IV | dziedzińcu przesypywał piasek,~Po gniazda ptasze w tamten biegaliśmy
590 Widow| Spolowałem piosenkę! Nie będą się gniewać~Myśliwi, że do domu wracam
591 IV | pisarze.~Na jakie pan ich gniewał się zagony,~Tam przeklęta
592 IV | jakiejże odzieży?~GUSTAW~(z gniewem)~Starcze! a gdy ja zacznę
593 Widow| Przestań narzekać, niesłuszny w gniewie,~Jak było dawniej, nikt
594 IV | dom ich pustką, upada i gnije,~O paniczu nie słychać,
595 IV | pracuje do późnego lata,~Gnuśnik tylko zawczasu zamyka się
596 IV | Natychmiast umarł we mnie Godfred i Jan Trzeci.~Odtąd wszystkich
597 IV | pamiątki rozstania, mego losu godła.~(bierze książki)~Weź księgę
598 IV | Maryja.~Są inne, słuszniej godne litości istoty,~A między
599 IV | zapałem kochałeś, tak naśladuj godnie~Myślenia i uczucia niebieskiej
600 IV | Prosi mię w taniec drużba godowa,~A ja z ręką na piersiach,
601 IV | złota świecące pijaki~Przy godowym huczą stole!~Ja w tej rozdartej
602 Upior| Mara przeszłości, na jednę godzinę~Obecne szczęście zakłócić.~ ~"
603 II | poranku~Tworzę motylki, gołąbki.~Przecież nie wiem, skąd
604 Widow| a orlik trzeci:~Uszłaś, gołąbko, spojrzy do góry,~Czy jest
605 IV | błądząc, w błędach nieznużony goniec;~Wreszcie, na próżno zbiegłszy
606 Widow| nie gonisz, pewno rad byś gonił?~Ej, czy cię widok pustej
607 II | sama pasę,~Do tych pasterzy goniłam stada,~Którzy mą wielbili
608 Widow| dwunożne.~A jeśli nic nie gonisz, pewno rad byś gonił?~Ej,
609 IV | dziewiątej i trzy świece gorą!~(śpiewa)~Tylem wytrwał,
610 IV | posadziłem na piasku, daleko...~I gorącą łez moich polewałem rzeką.~
611 IV | chwytam śniegu, lodu,~Na gorącym cisnę łonie;~I śnieg tonie,
612 II | mleczka, chrusty,-~Prosim gorczycy dwa ziarna;~A ta usługa
613 Widow| swój błąd niewcześnie,~O gorszej myśli poprawie,~Mruży oczy,
614 IV | Stopiłby kruszce i głazy,~Gorszy niż ten tysiąc razy,~(pokazując
615 Upior| od drugich,~Sam bym się gorszył zbytecznym zapałem~Lub śmiał
616 Widow| godna~Cierpliwość, z którą gorycz wychyliłem do dna,~Jedynej,
617 Widow| życia~I zbyt wielki, zbyt gorzki dałeś mi do picia,~Jeśli
618 II | w mojem życiu całem~Nic gorzkiego nie doznałem.~Pieszczoty,
619 IV | tłumu,~Leżałem na zroszonej gorzkim płaczem darni:~Sprzeczność
620 IV | dzieci moje!~Oto mamy w domu gościa;~Nim ja powrócę, bawcie
621 II | rzekłeś z cicha:~"Kto tam gościom trąbi w uszy?~Wypędź żebraczkę,
622 IV | swoim anielskim urokiem~"Gościu mój, rzecze, pozwól! niech
623 IV | Księże, i jego przyjmij na gospodę.~KSIĄDZ~Nigdy nie zamykałem
624 IV | Dziękuję, przyjąć nie mogę gospody,~Bo już mi na zapłatę nie
625 II | tylko śmiało.~STARZEC~Jużem gotów.~GUŚLARZ~Daję hasło.~STARZEC~
626 IV | śmierci drogę?~KSIĄDZ~Dobrze, gotówem na wszelkie usługi,~Lecz
627 IV | Jaką piosnkę najczęściej gra u fortepiana?~Do jakiego
628 Widow| knieje i smugi,~Stąd leci grad pierza,~Stąd płyną krwi
629 IV | wrzask o gwiazdy bije,~Gradem lecą turbany i obcięte szyje,~
630 IV | nigdy o kochance,~Że sobie grałem w karty, piłem z przyjacioły...~
631 IV | Po błoniach z studentami graliśmy w zająca.~Tam do gaju chodziłem
632 Upior| ludom pogańskim, w dawnej Grecji za czasów homerycznych,
633 IV | były poświęcone krzewiny u Greków.~Kto kochał, od swej lubej
634 Widow| takim zgonie,~I przez ten grób jest droga na Elizu błonie.~
635 Upior| dzień~Milczeć jak deska grobowa.~ ~"Śmieli się niegdyś przyjaciele
636 Widow| przeczucie, może to instynkt grobowy.~Znajdę cmentarz i coś mi
637 IV | przyjaciele!~Lecz teraz groch ten całkiem od ściany odpada,~
638 II | Jak od suchych strąków grochy,~Od skóry mojej odbito!~
639 II | rzewnie;~Każda spieszcie do gromady!~Gromada niech się tu zbierze!~
640 II | GUŚLARZ~Darmo proszę, darmo gromię,~On się przeklęctwa nie
641 II | GUŚLARZ~Daj mnie stułę i gromnicę,~Zapalę, jeszcze poświęcę...~
642 IV | zacisza;~A na podwórżu wicher, gromy, burza sroga!~Mój towarzysz
643 IV | wybrał z tylu dziewcząt grona,~I ta cudzym przykuta pierścieniem!~
644 IV | powiek nie zamyka!~Żałobne grono łoża nie otoczy,~Nikt nie
645 Widow| żyje myśliwy!~Czy w niebo grot zmierza,~Czy w knieje i
646 IV | wodze ukrócić, w toku złożyć groty,~Wpadam, a za mną szabel
647 II | Potrzeba dać przykład grozy".~Zbiegł się lud z całego
648 IV | śniegu,~Z tej strony chmura gruba napędzała lawy,~A z tamtej
649 IV | świętokradzki,~Pospólstwo nasze w grubej utwierdza ciemnocie~Stąd
650 Widow| taki raptusowy.~Jest że to grubijaństwo albo skutek trwogi?~Pierwiej
651 Widow| próżnej żałobie,~Nowy małżonek grucha ku tobie,~Nóżki z ostrogą,
652 IV | auf ewig nachgeworfen in Grüfte und [du] stehst allein hier
653 II | Wszedłem do twego ogrodu?~Gruszka dojrzewa, jabłko się czerwieni;~
654 II | drewnie,~Gdy ją w piecu gryzą żary,~I piszczy, i płacze
655 IV | w piekle,~Słyszycie, jak gryzie wściekle,~Jak świdruje i
656 IV | nic więcej nie proszę.~Za grzech mój życie było dostateczną
657 Upior| kto nie mógł darować mi grzechu,~Ledwie obelgę na ustach
658 IV | Wielkiejnocy.~CHÓR DZIECI~Jaka grzeczna dziewczyna;~Jeszcze co rok
659 Upior| rodawitej dumie;~Przecież ulegał grzeczności, potrzebie,~Udawał, że nie
660 IV | kobiéty,~(ponuro)~A po śmierci grzesznika cierpiącego skrucha!~KSIĄDZ~
661 IV | jęczenie?~Ej, dosyć rozpaczą grzeszyć!~Kto temu winien, że piękna
662 Widow| Sokoły zadumi,~I z bronią, co grzmotem~Pioruny zatłumi;~Wesoły
663 IV | wylatując krańce,~Duszą i sercem gubi się w kochance,~Jej tylko
664 IV | się róża kwieci,~Więdną, gubią blask szkarłatu,~I jak z
665 Upior| duchu, śpiewy zaś obrzędowe; gusła i inkantacje są po większej
666 IV | ziemnych pieczarach,~Pełen guślarstwa obrzęd świętokradzki,~Pospólstwo
667 Widow| mogile,~Idź od mędrców do guślarzy!~Mrok tajemnic nas otacza,~
668 Widow| poza dworem,~Bo ksiądz gusłów nie dozwoli,~Pan się zbudzi
669 Upior| przytrzyma,~Niechętne lica gwałci do uśmiechu~I litość kłamie
670 Upior| chociaż milczeć umiem;~Mówiłem gwałtem, a gdy odpowiadał,~Udałem,
671 IV | obaczy...~(z wzmagającą się gwałtownością)~Pewna nadludzka dziewica...
672 IV | twoje czoło,~Może ten zapał gwałtowny ochłonie.~PUSTELNIK~(bierze
673 IV | znowu, w licznym snujący się gwarze,~Są dumnych pochlebnisie,
674 Widow| dzieci~Jak księżyc między gwiazdami świeci:~Nie łam twych rączek,
675 Upior| wyszedł z ziemi,~Oczy na gwiazdę poranną wywrócił,~Załamał
676 II | żebraczkę, do licha".~Posłuchał hajduk niecnota,~Za włosy wywlekł
677 II | Przewalając się po złocie,~Hajdukowi rzekłeś z cicha:~"Kto tam
678 IV | duszy!~Słychać tylko psa hałas i coś na kształt stuku:~
679 Widow| Śród pienia ogarów~I trąby hałasów:~Na koniu, co lotem~Sokoły
680 II | chrustach~Zaraz narobił hałasu~I poszczuł psami jak wilka.~
681 Widow| każdy, z podobnym spojony;~Harmoniją ogłasza przez farby i tony;~
682 II | There are more things in Heaven and Earth,~Than are dreamt
683 IV | Księże, a znasz ty żywot Heloisy?~Znasz ogień i łzy Wertera?~(
684 IV | Grüfte und [du] stehst allein hier und überrechnest sie!" Dürftiger!
685 IV | ŚCIANIE ZEGAR BIJĄCY~ ~Ich hob alle mürbe Leichenschleier
686 IV | przede dniem,~By odwiedzić Homera, rozmówić się z Tassem~Albo
687 Upior| dawnej Grecji za czasów homerycznych, w Skandynawii, na Wschodzie
688 IV | ciebie oślepiło złoto!~I honorów świecąca bańka, wewnątrz
689 IV | świecące pijaki~Przy godowym huczą stole!~Ja w tej rozdartej
690 II | Ale ty, panie, bez duszy!~Hulając w pjanej ochocie,~Przewalając
691 Upior| której przewodniczył Koźlarz, Huslar, Guślarz, razem kapłan i
692 Upior| zechce krzywić.~Do jednej idąc, za cóż tyle ludzi~Muszę
693 Widow| piosnkami noc ukracać.~Będziemy idących witać~I powracających pytać,~
694 IV | czasach tych zimnych nie ma ideału,~Przez teraźniejszość w
695 II | ziarneczko,~Teraz z Bogiem idźcie sobie.~A kto prośby nie
696 IV | szczeliny:~Jak tu zimno!~(idzie do pieca)~Gdzież jestem?~
697 Widow| nowym rokiem,-~Ze łzami idziem na groby.~CHÓR~Póki ciemno,
698 IV | płakać, przestań szlochać,~Idźmy każdy w swoję drogę,~Ja
699 IV | Co nim kiedyś jak dziecko igrał przy piastunie,~Dziś dla
700 II | ogniem pałam;~Choć sobie igram do woli,~Latam, gdzie wietrzyk
701 IV | Tam ona wyszła, patrzeć na igraszkę dzieci,~Tam, gdy ją przy
702 Widow| zapasów,~Ni na rycerskim igrzysku.~"Nie zgadnę, jak długie
703 II | DZIADY~CZĘŚĆ II~GUŚLARZ - STARZEC PIERWSZY
704 IV | I zwabi nieprzyjaciela.~Iluż to braci moich złe jaszczurki
705 Upior| niegdyś silnie do mojej imaginacji; słuchałem bajek, powieści
706 IV | do niej słówko, nazwę po imieniu,~A zły człowiek podsłucha.
707 IV | der Ergebung, bloss um mir immer fort zu sagen: "Ach, so
708 Upior| śpiewy zaś obrzędowe; gusła i inkantacje są po większej części wiernie,
709 IV | zmówić i Zdrowaś Maryja.~Są inne, słuszniej godne litości
710 Widow| i dłoni szkoda.~Te oczki innym źrenicom błysną,~Te rączki
711 Widow| Ciemne przeczucie, może to instynkt grobowy.~Znajdę cmentarz
712 IV | już drugie odgadło.~Całą istnością połączeni ścisło,~Spojrzawszy
713 Widow| Pyłek [każdy] błądzący śród istot ogromu,~Padnie w końcu na
714 Widow| wszędzie nad tobą~Pewna istota, która z oczu cię nie traci,~
715 IV | nudnego obrotu,~Gardzący istotami powszedniej natury,~Szukałem,
716 IV | puchu marny! ty wietrzna istoto!~Postaci twojej zazdroszczą
717 IV | DZIADY~CZĘŚĆ IV~ ~MIESZKANIE KSIĘDZA - STÓŁ
718 II | miałem w ustach,~Otrząsnąłem jabłek kilka.~Lecz ogrodnik skryty
719 II | ogrodu?~Gruszka dojrzewa, jabłko się czerwieni;~Trzy dni
720 IV | okiem,~Ha! okiem! okiem jadowitej zmije,~Całe piekło z mych
721 IV | mamidła,~Sam przyprawiłem jady, od których szaleję!~Po
722 Widow| męża,~Lecz z jego wnuków Jagiełło~Teraz walczy i zwycięża.~"
723 IV | puszczasz się na zbrodnie!~Jakakolwiek przeszkoda tutaj was rozdwoi:~
724 Widow| czarownych omamień,~Coraz jakąś cząstkę traci~I powoli wrasta
725 II | kroki.~GUŚLARZ~Wszelki duch! jakaż potwora!~Widzicie w oknie
726 IV | wiedzieć kędyś zniknął, jakbyś wpadł do wody,~Litery nie
727 Upior| to cierpieć co roku,~I jakem skończył, zakończyć.~ ~"
728 IV | najczęściej gra u fortepiana?~Do jakiego wybiega na przechadzkę zdroju?~
729 IV | stronie.~Powiedz, mój bracie, jakiegoś ty rodu?~PUSTELNIK~O tak!
730 IV | najcudniejsza postać dziewicza,~Jakiej Bóg dotąd nie pokazał wzoru,~
731 II | GUŚLARZ~Czyscowe duszeczki!~W jakiejkolwiek świata stronie:~Czyli która
732 Widow| szeleszczą na łące~Jakoby nimfy jakiejś stopki latające;~Spojrzę:
733 IV | można tak się zgubić? w jakiejże odzieży?~GUSTAW~(z gniewem)~
734 IV | dziecię,~Za twe na ziemi jakieżkolwiek grzechy~Przyjmie w rachunku
735 IV | bliźnich swoich, ludzi.~Jakkolwiek w twardej Bóg doświadcza
736 Widow| cichy szeleszczą na łące~Jakoby nimfy jakiejś stopki latające;~
737 Widow| STARZEC~Od tego dnia, ach, jakżem daleko odpłynął!~Wszystkiem
738 II | w święty przybytek;~Jest jałmużna, są pacierze,~I jedzenie,
739 IV | umarł we mnie Godfred i Jan Trzeci.~Odtąd wszystkich
740 IV | się z Tassem~Albo oglądać Jana zwycięstwo pod Wiedniem.~
741 IV | turbany i obcięte szyje,~Janczarów zgraja pierzchła lub do
742 Widow| STRZELCA~Śród wzgórzów i jarów,~I dolin, i lasów,~Śród
743 Widow| męczarnia,~Z ciemnej, głuchej jaskini stałaby się rajem!~Jakby
744 Widow| nie obaczy.~I co noc w swą jaskinią powraca w rozpaczy.~Szalony,
745 Widow| draźnić rany.-~ ~Witajże, ma jaskinio - na wieki zamknięci,~Nauczmy
746 Widow| narcyz kłania się tobie,~Jasną źrenicą śród polnych dzieci~
747 Widow| ucho!...~Zasnąłem we mgle jasnej; z góry i z daleka~Coś błyszczy,
748 IV | pierścionku~Brylant pała,~Takie jaśniały w oczach płomienie.~Lecz
749 IV | grobie,~W cieniach wieczności jaśniej błyszczy się ta świéca~Niż
750 IV | Tak właśnie ona nade mną jaśnieje!~(śpiewa)~Czyli słońce światu
751 II | zawieście całuny.~Niech księżyca jasność blada~Szczelinami tu nie
752 IV | ironią)~Błyskotkę niosę dla jasnych panów!~Ot, tym wina utoczę
753 IV | Iluż to braci moich złe jaszczurki spasły!~Kląłem więc ozdobę
754 IV | piasku wbita,~Zrąbaną z koni jazdę rozniosły kopyta.~Aż pod
755 IV | noch nicht traurig genug?~Jean Paul~ ~KSIĄDZ~Dzieci, wstawajmy
756 Upior| cierpi kary,~Bo smutnie jęczał i płomieniem buchał;~Niedawno
757 IV | kiedy dumam, narzekam i jęczę,~Deszcz lał jak z wiadra,
758 II | męki zniosę snadnie;~Wolę jęczeć w piekle na dnie,~Niż z
759 IV | Biedny człowieku, po co to jęczenie?~Ej, dosyć rozpaczą grzeszyć!~
760 IV | drągiem;~Nie dbał, że w progu jęczy wdowa i sierota~Nikogo nie
761 IV | zegar)~Łańcuch szeleści... Jedenasta wybija!~KSIĄDZ~Gustawie!~(
762 IV | urządził ku wspólnemu życiu,~Jednakowa nam gwiazda świeciła w powiciu,~
763 IV | spotkał się wejrzeniem?~Jednąm wybrał z tylu dziewcząt
764 Widow| czarów! co tam strachów!~W jednem sklepisku zapadłem-~Jak
765 IV | ciałem,~Złączy się znowu jedność, dusza z duszą zleje;~Bo
766 IV | ciekiem,~Postawą sobie bliscy, jednostajni wiekiem,~Ten sam powab we
767 Widow| jednym zawsze zamiarem i z jedyną żądzą,~Na ziemi tropią zdobycz -
768 Widow| gorycz wychyliłem do dna,~Jedynej, lecz największej śmiem
769 IV | i przyjaciół tyś został jedyny!~Choć głodem przemorzony
770 Widow| CHÓR WIEŚNIAKÓW NIOSĄCYCH JEDZENIA I NAPOJE; STARZEC PIERWSZY
771 II | jałmużna, są pacierze,~I jedzenie, i napitek.~CHÓR~Ciemno
772 Widow| polujemy, chociaż ty w poranki~Jedziesz na świat, ja łowy rozpoczynam
773 IV | Nim ja powrócę, bawcie jegomościa.~(odchodzi)~DZIECKO~(oglądając)~
774 IV | Lecz nie wiem; czy tylko jęki,~Czy nawet imię podsłuchał;~
775 IV | Cha cha cha! tato, co się jemu dzieje?~Biega i gada ani
776 Widow| głową,~Nad słotny deszcz jesienny zimniejsze ich słowa!~Co
777 II | piekielnej jamy,~Której jesteście tak blisko:~Was wzywamy,
778 II | Zbytkiem słodyczy na ziemi~Jesteśmy nieszczęśliwemi.~Ach, ja
779 IV | KSIĄDZ~Ach! włosy mi się jeżą; drżą pode mną nogi,~W imię
780 Widow| słowa mają znaczyć.~STRZELEC~Jeżeliś niepojętny, będę się tłumaczyć.~
781 II | obłokach zbiega tęcza,~By z jeziora wody dostać,~Tak ona świeci
782 IV | pomieszany.~PUSTELNIK~(do jodły)~Chodź, bracie, nie lękaj
783 II | główki w promieniu,~Ubiór z jutrzenki światełka,~A na oboim ramieniu~
784 II | żwawo, tylko śmiało.~STARZEC~Jużem gotów.~GUŚLARZ~Daję hasło.~
785 IV | Inny jest wzrok pasterza, kachanka, poety.~Ach! ja tak ją na
786 II | bramy,~Was tym światłem i kadzidłem~Zapraszamy, zaklinamy.~CHÓR~
787 Widow| ręce,~Niech sam skruszę me kajdany~I uczynię koniec męce.~Wziął
788 IV | głowę w trunie;~Gdyby z tego kamienia gorzka łza nie ciekła,~Księże,
789 IV | koły, z posadzek wyjęto kamienie,~Dziedziniec mech zarasta,
790 IV | Umrzeć!...~(z żalem)~Kamienni ludzie! wy nie wiecie,~Jak
791 IV | Atlasa~Dźwigającego nieba kamiennym ramieniem.~Na próżno! jedna
792 IV | pieniędzy worku~Leżała na dnie w kantorku.~Za to i teraz po śmierci,~
793 IV | tamten biegaliśmy lasek,~Kąpielą była rzeczka u okien ciekąca,~
794 Upior| Huslar, Guślarz, razem kapłan i poeta (gęślarz).~W teraźniejszych
795 II | WIEŚNIAKÓW I WIEŚNIACZEK - KAPLICA, WIECZÓR~ ~There are more
796 Upior| święci Dziady tajemnie w kaplicach lub pustych domach niedaleko
797 IV | mój życie było dostateczną karą,~A dziś, nie wiem, nagrodę
798 IV | Słychać wrzaski pojezdnych i karet tarkoty.~Już jestem blisko
799 II | z pragnienia, z głodu~I karmić drapieżne ptaki.~Lecz niestety!
800 IV | słyszę! o straszna ciekawości karo!~(ze złością uderza się
801 IV | wywabiała wędką~Srebrnopiórego karpia, pstrąga z kraśną cętką;~
802 IV | łez zabiera każdy znany kątek,~I resztę uczuć, i łzy wylałem
803 IV | wzięci~Czyscowe cierpią katusze.~Za nich ofiarujmy Bogu.~(
804 IV | mówią w bajce,~Z różnych kawałków sukmany,~Na skroniach trawa
805 IV | bezkarnie.~Pożegnać, porzucić każą...~Umrzeć!...~(z żalem)~
806 Widow| CHÓR MŁODZIEŻY~Tu guślarz kazał młodzieży~Stanąć na drogi
807 II | tylko śmiało.~STARZEC~Jak kazałeś, tak się stało.~CHÓR~Ciemno
808 IV | Właśnie, właśnie to była do kazania para!~Słyszałem od niej
809 IV | podmuchy~I lada rosa obrywa.~Każde wzruszenie moje natychmiast
810 Widow| Tak jest dzisiaj i będzie każdego wieczora.~Szczęśliwi! - ~
811 Widow| marzy,~Którego rysów szuka w każdej nowej twarzy,~I w każdym
812 Widow| Coś mi rozkazał spełnić kielich życia~I zbyt wielki, zbyt
813 IV | przedporannym mroku~Ktoś nasuwa się, kijem podpierając kroku.~Kobieta
814 IV | rozgłaszane żale,~Płatny orszak i kirem powleczone cugi.~Jeśli,
815 IV | Wytarte płótno, przy pięknej kitajce?~(postrzega sztylet, Pustelnik
816 IV | urywa śpiewanie)~wspominać,~(kiwa głową)~(śpiewa)~Ale twoją
817 IV | cyprysu drzewie,~A drugą kładąc na piersi,~Zaprzysięgliśmy
818 IV | moich złe jaszczurki spasły!~Kląłem więc ozdobę własną,~Która
819 Widow| żałobie,~Wysmukły narcyz kłania się tobie,~Jasną źrenicą
820 IV | podstępy?~Chociaż się dziwnym kłębkiem twoja żałość gmatwa,~Lecz
821 Widow| wyłamane z piersi kryształów klejnoty!~Wtenczas przeszłość do
822 IV | po powszednim chlebie,~Klęknijcie przy mnie dokoła,~Podziękujmy
823 II | przybywa,~Zamykajcie drzwi na kłódki;~Weźcie smolny pęk łuczywa,~
824 II | łozy.~Każdą kość, jak z kłosa żyto,~Jak od suchych strąków
825 IV | Lecz nie widzicie ręki i klucza!~Gdyby z twych oczu ziemskie
826 Widow| niebo grot zmierza,~Czy w knieje i smugi,~Stąd leci grad
827 IV | Słuchajcie, znałem pewną kobietę za młodu,~Tak jak ja nieszczęśliwą,
828 IV | rozstrzygła!~(mocniej, gniewny)~Kobieto! puchu marny! ty wietrzna
829 IV | bronią za życia są oczy kobiéty,~(ponuro)~A po śmierci grzesznika
830 IV | godzina.~CHÓR DZIECI~Jakże kocha dziewczyna,~Co chwilę przypomina.~
831 IV | niebieskiej istoty.~Zbrodniarz ją kochający wróciłby do cnoty,~A ty,
832 II | krasę;~Lecz żadnego nie kochałam.~Za to po śmierci nie wiem,
833 IV | powabna urody.~Jak z zapałem kochałeś, tak naśladuj godnie~Myślenia
834 IV | oh, czujecie, wy, coście kochali!~Jakim zawiść ogniem pali!...~
835 IV | Pan Bóg z nami! ktoś, moja kochana?~Czego, po domu pustym błąkasz
836 Widow| Rozświecić przed oczyma kochanej istoty,~Jak wyłamane z piersi
837 II | barankiem;~Ale nigdy za kochankiem.~Pieśni i fletów słuchałam
838 Widow| przezieram z daleka!~Takich kochanków tutaj~(wskazuje ziemię)~
839 IV | Stróżu i niegdyś całej kochanku rodziny,~Z licznych sług
840 IV | Tymczasem, jak cień błądząc przy kochanych wdziękach,~Bywam albo w
841 II | łuczywa,~Stawcie w środku kocioł wódki.~A gdy laską skinę
842 Widow| Słyszałem z daleka,~Żeś wołał; kogo? na co? nie wiem doskonale~
843 II | skąd ta nuda:~Wyglądam kogoś za każdym szelestem,~Ach,
844 II | świécy.~Przeszła północ, kogut pieje,~Skończona straszna
845 IV | wiecie, kto zawiesił wagi!~O kołach, o sprężynach rozum was
846 IV | PUSTELNIK~Mały robaczek, kołatek,~A niegdyś wielki lichwiarz!~(
847 IV | niegdyś wielki lichwiarz!~(do kołatka)~Czego żądasz, duszko?~(
848 Widow| dąbrowie.~MŁODZIEŻ~Między kolebką i groby~Młody nasz wiek
849 IV | Altano! mego szczęścia kolebko i grobie,~Tum poznał, tum
850 Widow| krokiem;~Wszak nie nucim po kolędzie,~Nucimy piosnkę żałoby;~
851 Widow| szczęśliwej drogi.~STRZELEC~Hola, kolego! nie bądź taki raptusowy.~
852 IV | miejscu, grobowej podobna kolumnie;~Potem biegła, jak lekkie
853 IV | i zniszczenie!~Z płotów koły, z posadzek wyjęto kamienie,~
854 IV | listka wisząc, u słabej kołysał się nici,~Ja i on równie
855 IV | proszku zamki!~Zrobiwszy mnie komarem, chce zmienić w Atlasa~Dźwigającego
856 IV | usiadłszy z dziećmi przy kominie.~A ja się męczę w słotnej,
857 IV | jaka rada!~Ach, już, już kona, wbił do rękojeści,~Padł
858 IV | ciężka śmierć pustelnika!~Konając patrzy na świat, sam jeden
859 Widow| spoconym czołem~Dzienną zabawę kończą za biesiadnym stołem.~Każdy
860 IV | piasku wbita,~Zrąbaną z koni jazdę rozniosły kopyta.~
861 Widow| ogarów~I trąby hałasów:~Na koniu, co lotem~Sokoły zadumi,~
862 IV | Zrąbaną z koni jazdę rozniosły kopyta.~Aż pod wał trzebim drogę!...
863 II | wstęga~Albo jak sznurkiem korale,~Od piersi aż do nóg sięga.~
864 II | darmo płacze:~My tu czarnym korowodem,~Sowy, kruki i puchacze,~
865 IV | Żyje, lecz żyje tylko jak kościotrup nagi,~Który lekarz tajemną
866 Widow| pachnące,~Pieszy robotnik kosi dąbrowę,~Zranił małżonka,
867 IV | Albo może kuglarstwo? - Są kosztowne bronie~Których ostrze przenika
868 Upior| zwała się niegdyś ucztą kozła, na której przewodniczył
869 Upior| na której przewodniczył Koźlarz, Huslar, Guślarz, razem
870 Widow| musi być kędyś, choć na krańcach świata,~Ktoś, co do mnie
871 IV | kochanek.~Patrz, uchodzi z lica krasa,~Wzrok zapada i zagasa,~
872 II | stada,~Którzy mą wielbili krasę;~Lecz żadnego nie kochałam.~
873 IV | Srebrnopiórego karpia, pstrąga z kraśną cętką;~A dziś!...~(płacze) ~
874 II | zefirkiem goni,~Za muszką, za kraśnym wiankiem,~Za motylkiem,
875 Widow| westchnienia,~I wiecznie około mnie krąży na kształt cienia.~Ileż
876 IV | przypomina)~Tak się w głowie kręci!...~Nie! nie! ja wszystko
877 IV | odpowiem.~Plączą się skoczne kręgi przy śpiewach i brzęku,~
878 IV | była ze mną,~Choćby jak krewna z krewnym, jak siostrzyczka
879 IV | duszę, o! lepiej daleko,~Niż krewni modnym balem wydanym na
880 Widow| niedziele~Zebrało się i krewnych, i sąsiadów wiele~Urodziny
881 IV | mną,~Choćby jak krewna z krewnym, jak siostrzyczka z bratem,~
882 IV | Wychodziłem z ogrodu, krok mię własny zdradza,~Pod
883 Widow| Z cichym pieniem, wolnym krokiem;~Wszak nie nucim po kolędzie,~
884 IV | wszystkie złoto Tagu,~Gdyby królestwo w niebie,~Oddałbym ją za
885 IV | barwionymi szaty,~Był jakiś królik albo pan bogaty,~I wielkim
886 IV | Życie moje ścisnąłem w krótkie trzy godziny~I znowu wycierpiałem
887 IV | przyjazd mój w te bramy;~Po krótkim oddaleniu gdym wracał do
888 IV | ofiarował Bogu.~KSIĄDZ~(chwyta krucyfiks)~Prawda, zaraz dokończym...~(
889 II | Niechaj nagie świecą kości.~KRUK~Nie lubisz umierać z głodu!~
890 IV | Ogień płonie!~Stopiłby kruszce i głazy,~Gorszy niż ten
891 IV | spółuczniów, szykuję pod lasem:~Tu krwawe z chmur pohańskich świecą
892 IV | męczarni!~Przebudzony, ujrzałem krwawy promyk wschodu.~Czekam chwilę:
893 Widow| tęczy~Lub jasnym źródła kryształem!~Niechaj twojej blask obsłony~
894 Widow| istoty,~Jak wyłamane z piersi kryształów klejnoty!~Wtenczas przeszłość
895 IV | oczy ciekawe w podwoje z kryształu,~Wszystkie stoły nakryto,
896 IV | wieków:~Dwie były poświęcone krzewiny u Greków.~Kto kochał, od
897 IV | pustym gmachu,~Żegnając się i krzycząc słania się z przestrachu.~
898 IV | Ksiądz wyrzekł drugie imię i krzyknął: "Niech żyją!"~(wpatruje
899 Upior| Inny szyderskie oczy zechce krzywić.~Do jednej idąc, za cóż
900 II | puchacze, kruki,~Szponami, krzywymi dzioby~Szarpajmy jadło na
901 Widow| zwyczajem~Dumać, ja zdobić krzyże kwiatami i majem.~Mówią,
902 Widow| ręki nie ściśnie.~On ciemny krzyżyk w prawicy trzyma,~A miejsca
903 Widow| SAMOTNYM POKOJU - NA BOKU KSIĄG MNÓSTWO, FORTEPIANO, OKNO
904 Widow| Samotny książkę czytam; książka z rąk wypadła,~Spojrzałem
905 Widow| ŚWIECA GASNĄCA NA STOLE I KSIĘGA ROZŁOŻONA (ROMANS "VALERIE")~ ~
906 IV | nauczyłeś czytać!~W pięknych księgach i pięknym przyrodzeniu czytać!~
907 IV | godła.~(bierze książki)~Weź księgę i odczytaj dzieje zeszłych
908 IV | chciałbym nikomu.~(poufale)~My, księża, tylko błędne prostujemy
909 IV | chmur pohańskich świecą się księżyce,~Tam Niemców potrwożonych
910 IV | bracie, nie lękaj się dobrego księżyny.~DZIECI~Tato! ach, patrzaj,
911 Widow| błyszczy, choć widocznych kształtów nie obleka;~I czuję promień
912 IV | strasznie, drżysz jak listek.~Ktokolwiek jesteś, długą przejść musiałeś
913 Widow| głosach, i dłoniach~Twarze, którem z dzieciństwa ukochać przywykał,~
914 IV | zapaliłaś niecne ogniska,~Którymi łańcuch wiążący nas pryska,~
915 II | z głodu!~Pomnisz, jak w kucyją samą,~Pośród najtęższego
916 Widow| dojedzie~Odyńca bez trwogi?~Kto kudły niedźwiedzie~Podesłał pod
917 IV | Skutki szału,~Albo może kuglarstwo? - Są kosztowne bronie~Których
918 IV | rozłogi,~Jaki to sterczy kurhanek?~Spodem uwieńczon jak w
919 Upior| powiatach Litwy, Prus i Kurlandii, na pamiątkę dziadów, czyli
920 Widow| Dumać, ja zdobić krzyże kwiatami i majem.~Mówią, że dzisiaj
921 IV | Z tych lasów przynosiłem kwiateczki, jagody,~Z tych zdrojów,
922 II | Gdzie dotkniem, rozkwita kwiatek.~Lecz choć wszystkiego dostatek,~
923 IV | Znajdziesz u mnie świeże kwiatki,~Czułe serce znajdziesz
924 II | skakać, wybiec w pole,~Urwać kwiatków dla Rozalki,~Oto była moja
925 IV | świeci;~Usta, gdzie się róża kwieci,~Więdną, gubią blask szkarłatu,~
926 Widow| i głos matki powtarzając kwili.~Lecz i ty mię porzucasz,
927 Widow| ogień razem nas sprowadzi,~Łacniej drogę znajdziemy. ~O mój
928 IV | ona tak jest czuła, tak łacno dotkliwa;~Jako na trawce
929 IV | się, ściska,~Lica, usta łączą się, drżą, palą,~Dusza wionie
930 Widow| obecnym chwil lubych użyciem~Łącząc wszystko, żyć całym i zupełnym
931 IV | Gdy nas wszędzie tożsamość łączy niedościgła,~Bóg osnuł przyszłe
932 Widow| odpłynął!~Wszystkiem znajome lądy i wyspy ominął,~Wszystkie
933 IV | Leichenschleier auf, die in Särgen lagen - ich entfernte den erhabenen
934 IV | jeśli wiesz, drogę!~KSIĄDZ~(łagodnie, z uśmiechem)~Dróg śmierci
935 IV | prószącego śniegu,~A na łąkach zaranna połyska się rosa,~
936 II | nie doznałem.~Pieszczoty, łakotki, swawole,~A co zrobię, wszystko
937 IV | narzekam i jęczę,~Deszcz lał jak z wiadra, tęgi wicher
938 II | praca,~A jej praca stroić lalki.~Przylatujemy na Dziady~
939 IV | się ta świéca~Niż tysiąc lamp w niechętnej palonych żałobie.~
940 Widow| samotne ściany~I nie targa łańcucha, by nie draźnić rany.-~ ~
941 Widow| dziwny rodzaj pokuty-~Na łańcuchu, przed zwierciadłem~Stoi
942 IV | gwiazdą na wieki się spoi,~Łańcuchy tu wiążące prysną razem
943 Widow| drobiazgi stłukę.~By z ciebie ta larwa spadła.~To mówiąc, nagłym
944 IV | teraz trwożyć~I na kochanka larwę potępieńca włożyć?~Po co?
945 IV | ptasze w tamten biegaliśmy lasek,~Kąpielą była rzeczka u
946 IV | spółuczniów, szykuję pod lasem:~Tu krwawe z chmur pohańskich
947 II | przyjaciele,~Ten wianek na koniec laski.~Zapalam święcone ziele,~
948 II | po pauzie)~Precz stąd na lasy, na rzeki,~I zgiń, przepadnij
949 II | Jeszcze musisz sama jedna~Latać z wiatrem przez dwa roki,~
950 Widow| Czyj dowcip gnał rojem~Lataczów do sideł?~Kto wstępnym wziął
951 Widow| Jakoby nimfy jakiejś stopki latające;~Spojrzę: chwieją się kwiaty
952 II | Choć sobie igram do woli,~Latam, gdzie wietrzyk zawieje,~
953 II | moja Rózia.~My teraz w raju latamy,~Tam nam lepiej niż u mamy.~
954 IV | wchodzę, cóż się dzieje?~Z latarnią, z siekierami plądrują złodzieje,~
955 IV | do wywikłania tajemnica łatwa.~PUSTELNIK~Prawda! lecz
956 IV | o drzewo, wtem na końcu ławki~Widzę bukiety, trawkę, listek
957 IV | strony chmura gruba napędzała lawy,~A z tamtej strony księżyc
958 IV | Schwyciłem, zgniotłem, - oczy na łeb mu wybiegły!~Siadam na ziemi
959 II | pierzchliwej fali~Przez wieczne lecąc bezdroże,~Ani wzbić się
960 IV | lubią światła, w światło lecieć muszą,~To są dla ciemnych
961 II | jednej z wieśniaczek)~Do mamy lecim, do mamy.~Cóż to, mamo,
962 II | modlitwa nic nie zjedna.~Lećże sobie z Panem Bogiem.~A
963 IV | BIJĄCY~ ~Ich hob alle mürbe Leichenschleier auf, die in Särgen lagen -
964 IV | jodły)~Chodź, bracie, nie lękaj się dobrego księżyny.~DZIECI~
965 IV | jak kościotrup nagi,~Który lekarz tajemną sprężyną rozruszy;~
966 IV | kształty olbrzymie!~Został się lekki cienik, mara blada,~Drobniuchne
967 II | będzie?~GUŚLARZ~Naprzód wy z lekkimi duchy,~Coście śród tego
968 Widow| witać~I powracających pytać,~Lękliwym rozpędzać trwogę,~Błędnym
969 Widow| się szukać skarbów albo leków~I trucizn - my niewinni
970 II | duszą pospołu.~Choć zgon lepiankę rozkruszy,~Choć was anioł
971 IV | wiernie służy!~Nieczuła, lepsza od tych niby czułych ludzi.~
972 Upior| słuchałem,~Choć i sam może nie lepszy od drugich,~Sam bym się
973 IV | w romansach znajdziesz lepszych wiele!~(z uśmiechem, biorąc
974 Widow| tęczy.~Róża z fijałkiem na letniej łące~Podają sobie dłonie
975 Widow| gwiazd rozświecą.~ ~*~NA LEWĄ STRONĘ TEATRU WCHODZI CHÓR
976 Widow| MNÓSTWO, FORTEPIANO, OKNO Z LEWEJ STRONY W POLE; NA PRAWEJ
977 IV | jego przy pieniędzy worku~Leżała na dnie w kantorku.~Za to
978 IV | samotny, obok weselnego tłumu,~Leżałem na zroszonej gorzkim płaczem
979 IV | uczuciem, datkiem jednej łezki,~Za którą znowu Ojciec odpłaci
980 IV | ubóstwiam obrazku,~Że nie śmiem licem skazić jej bezbronnych ustek,~
981 II | uszy?~Wypędź żebraczkę, do licha".~Posłuchał hajduk niecnota,~
982 IV | kołatek,~A niegdyś wielki lichwiarz!~(do kołatka)~Czego żądasz,
983 IV | roztoczył...~Ci znowu, w licznym snujący się gwarze,~Są dumnych
984 Widow| trafne strzały, cudze pudła liczy;~Żartują z siebie głośno
985 IV | tej rozdartej sukni, z tym liściem na czole,~Wnijdę i stanę
986 IV | wzdychasz nieustannie~I litaniją mówisz o Najświętszej Pannie".~
987 IV | zniknął, jakbyś wpadł do wody,~Litery nie napisać, nie nakazać
988 Upior| Ten dumą śmieszy, ten litością nudzi,~Inny szyderskie oczy
989 Upior| Szydercom litość, śmiech litościwemu.~Tylko, o luba! tylko ty
990 Widow| dotąd Olgierda ramię,~Naszą Litwę wiodąc w pole,~Po dawnemu
991 Upior| pospólstwem w wielu powiatach Litwy, Prus i Kurlandii, na pamiątkę
992 IV | Nieraz chwytam śniegu, lodu,~Na gorącym cisnę łonie;~
993 Widow| pilnować prostej drogi,~Choć mu los wedle zwyczaju~Wszędzie
994 IV | pamiątki rozstania, mego losu godła.~(bierze książki)~
995 Widow| zupełnym życiem;~Bylibyśmy jak lotne tchnienia, co je rosa~Wiosennym
996 IV | nie mogłem nad dół skręcić lotu.~Kochanek przez sen tylko
997 IV | jest potrzebnych tylu!~(łowi koło świecy motyla)~A tuś
998 IV | podwiodła?~Czy wabiącymi łowiła uśmiechy~Albo kłamliwe układała
999 IV | nie zamyka!~Żałobne grono łoża nie otoczy,~Nikt nie pójdzie
1000 IV | miejscu, gdzie stało niegdyś łoże mojej matki,~Złodziej rąbał