Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
uzycza 1
uzylem 1
uzywalem 1
w 237
wabi 3
wabiac 1
wabiace 1
Frequency    [«  »]
-----
-----
315 i
237 w
214 nie
171 na
169 sie
Adam Mickiewicz
Giaur

IntraText - Concordances

w

    Part
1 Ded | JULIANOWI NIEMCEWICZOWI~w dowód głębokiego szacunku~ 2 Tlum | zwykli je odnosić do wieku, w którym wzięły początek, 3 Tlum | przeszłego wieku; wszedł na świat w epoce moralnej najnieszczęśliwszej 4 Tlum | rozmowy winowajców zamkniętych w więzieniu, którzy wstydzą 5 Tlum | człowiek z sercem nie może żyć w towarzystwie, że musi uciec 6 Tlum | wychowywał na pustyni lub w jaskiniach łotrów.~Ale dzieci 7 Tlum | szaleni fanatycy zakochani w swojej przewrotności i głupstwie. 8 Tlum | pozwala im pogrążyć się w zupełną moralną ciemność 9 Tlum | dobrego, ćwiczył się tylko w rozumkowaniu i za cel sobie 10 Tlum | Panglos, francuski Hiob, w największym spodleniu moralnym 11 Tlum | dobrego humoru; walając się w śmieciach i wypluwając zęby, 12 Tlum | dźwignąć mogła.~Uważano, że w dwojakim sposobie sceptycyzm 13 Tlum | epokę sceptyków, niepewnych w swoim dążeniu, ale pełnych 14 Aut | sposobem tureckim, utopiona w morzu, i której zgonu pomścił 15 Aut | przedsięwzięć miłosnych i mniej w nich szczęśliwi. Zdarzenie, 16 Aut | przykład trudno znaleźć, nawet w dziejach prawowiernego ludu 17 Giaur| Wyspy szczęśliwe! w każdej porze roku~Zarówno 18 Giaur| mu chwyta~I myśl pogrąża w dumy tajemnicze.~Tu szklane 19 Giaur| przyniesione miota,~Jakaż w tym wietrze wonią i pieszczota!~ 20 Giaur| których niebo jej udziela,~W wonnych kadzidłach ku niebu 21 Giaur| kolorów swojego oblicza.~Tam, w polu tyle jest kwiecia dla 22 Giaur| kwiecia dla wianków,~Tam, w lasach tyle cienia dla kochanków,~ 23 Giaur| umyśnie;~Dziś morski zbójca w te groty się ciśnie~I z 24 Giaur| smutnie pogodną!~Zda się w letargu zasypiać głęboko,~ 25 Giaur| studzi,~I z oczu trupa wpada w serca ludzi —~Gdyby nie 26 Giaur| dzień minie~Nim ta godzinaw tej jeszcze godzinie~Śmierć 27 Giaur| uśmiech pozostały~Na chwilę w ustach, co ducha oddały,~ 28 Giaur| wielkiego ducha.~A kto z was w boju żywota dokona,~Wliczy 29 Giaur| Grecyja jest księgą,~W której wiekami stoi wypisano,~ 30 Giaur| muzę do polotów szczytnych,~W ślad muzy greckiej wieków 31 Giaur| Dziś oni pełzną z kolebek w mogiły~Niewolnigorzej — 32 Giaur| towarem stare oszukaństwa;~W tym tylko widać Greków dowcip 33 Giaur| Majnotów *;~Chcą z barką swoją w cieniach się przewinąć~I 34 Giaur| wiosłują, rudel krzywią w stronę,~ dopłynęli do 35 Giaur| zachmurza,~Ale groźniejsza w sercu Giaura burza.~Nie 36 Giaur| rodu twego nienawidzę,~Ale w twych licach takie rysy 37 Giaur| takie rysy widzę,~Które w pamięci kiedy się raz wrażą,~ 38 Giaur| Choć jak latawiec tylko w oczach mignął,~Jego wzrok, 39 Giaur| pieczęci~Wciśnione czułem w głąb mojej pamięci.~I długo 40 Giaur| głąb mojej pamięci.~I długo w uchu huk kopyt słyszałem~ 41 Giaur| I wybiegł znowu, znowu w górę skoczył.~Wtem nagle 42 Giaur| Wtem nagle stanął, konia w bok zatoczył~I patrzy z 43 Giaur| Czegóż on patrzy, tam, w oliwne gaje?~Księżyc na 44 Giaur| miastem lampy minaretów,~W mieście wre teraz Bajramu 45 Giaur| złowrogi;~Znowu koniowi w bok wraził ostrogi:~Dalej, 46 Giaur| bok wraził ostrogi:~Dalej, w cwał, koniu, tu idzie o 47 Giaur| gnała.~ ~Straszna to chwila, w której duch rozkręci~Za 48 Giaur| razem cały zwój pamięci .~I w jedną drobną kroplę czasu 49 Giaur| niezmierne cierpienie~Może w myśl jedną zgromadzić sumnienie~ 50 Giaur| jedną zgromadzić sumnienie~I w jednej chwili wycierpieć 51 Giaur| czy sam tylko zginął? —~W czarnej godzinie przybył, 52 Giaur| szarym całunem zasklepia.~W twierdzy Hassana nie widać 53 Giaur| Hassana nie widać żołnierzy,~W jego haremach gniazdo niedoperzy,~ 54 Giaur| puszczyk krzyczy z wieży.~W ogrody czasem dziki pies 55 Giaur| łagodnych!~Tu często Hassan w niemowlęcym wieku~Bawić 56 Giaur| ścieku;~Tu, drzemiącemu w matki swej objęciu,~Piastunka 57 Giaur| Cieszy się pielgrzym, gdy w stepach odkryje~Ślady na 58 Giaur| ludzki jęk odbiły echa,~W jęku tym jakaś byłaby pociecha,~ 59 Giaur| ludzkie pozostało”.~Jeszcze w tych gmachach znalazłbyś 60 Giaur| czasu gdy miecz Giaura ciął w turban Hassana.~ ~* * *~ 61 Giaur| Turcyjuż widzę turbany~I w srebrem kutych pochwach 62 Giaur| Wódz .ich na przedzie w bogatym zawoju,~Zapewne 63 Giaur| zawoju,~Zapewne emir, bo w zielonym stroju *.~„Ho! 64 Giaur| Rzucili w wodę – . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~ 65 Giaur| ciągle, i wodne obręcze~W mniejsze i węższe ściskały 66 Giaur| przepadł do dna;~Na koniec w środku wyszła bańka wodna —~ 67 Giaur| zwierciadło.~I tajemnica usnęła w topieli —~Genijuszowie morscy 68 Giaur| Lecz, drżąc z przestrachu w swych domach z korali,~Nic 69 Giaur| Wreście uleci— i niknąc w obłoku~Zostawia żałość w 70 Giaur| w obłoku~Zostawia żałość w sercu i łzy w oku:~Podobnie 71 Giaur| Zostawia żałość w sercu i łzy w oku:~Podobnie piękność wabi 72 Giaur| kończą łzami.~Lecz jeśli w ręce myśliwemu wpada,~I 73 Giaur| Straciło urok, gdy je mamy w dłoni —~A gdy wdzięk barwy 74 Giaur| fijołków na róże?~Z pięknością, w jednej uwiędłą godzinie,~ 75 Giaur| pod niebem lata,~Nie szuka w dole zranionego brata.~Płeć 76 Giaur| wygoi,~To żądło więzień topi w głowie swojej.~Podobnie 77 Giaur| Podobnie dusza zła kona w cierpieniach~Lub żyje jako 78 Giaur| Lub żyje jako skorpijon w płomieniach.~Bo kiedy ludzi 79 Giaur| gruba,~Wkoło płomienie — a w pośrodku zguba;~ ~* * *~ ~ 80 Giaur| widoku kobiet się wyrzeka.~On w lasach trudy myśliwców podziela,~ 81 Giaur| zwyczaju,~Póki Leila mieszkała w seraju.~Dziś, czy Leila 82 Giaur| Hassan wie tylko, lecz sam w sobie kryje.~Różne powieści 83 Giaur| że uszła z Wenecyjaninem.~W dzień Ramazanu, gdy zapadło 84 Giaur| Leila poszła kąpać się w ogrodzie~I nie wróciła — 85 Giaur| koń za pazia przebrana~I w noc Bajramu zbiegła z państw 86 Giaur| Od dawna Hassan miał w podejrzeniu;~Ale w jej oczach 87 Giaur| miał w podejrzeniu;~Ale w jej oczach i w jej uściśnieniu~ 88 Giaur| podejrzeniu;~Ale w jej oczach i w jej uściśnieniu~Tyle wyczytał 89 Giaur| stary.~Wieczorem poszedł w meczet na pacierze~I w noc 90 Giaur| poszedł w meczet na pacierze~I w noc Bajramu jadł w kiosku 91 Giaur| pacierze~I w noc Bajramu jadł w kiosku wieczerzę.~Tak powiadali 92 Giaur| Giaura na czarnym rumaku~W cwał lecącego po nadbrzeżnym 93 Giaur| mówi z tego oka!~I choćbym w drodze ku lepszemu światu~ 94 Giaur| ogród miał przed okiem,~I w nim wabiące hurysy dziewice,~ 95 Giaur| nóżki bielszej niźli śniegi w górach,~Kiedy z rodzinnych 96 Giaur| Skoro dostrzeże podróżnika w dali:~Z taką powagą ona 97 Giaur| Oddział wasalów, co mu w dworcu służy,~Jak orszak 98 Giaur| Kiedy raz zbójców napotkał w parowach~I tak rozgromił 99 Giaur| zatknął, bogato oprawne~W perły i w złoto, pistolety 100 Giaur| bogato oprawne~W perły i w złoto, pistolety sławne:~ 101 Giaur| noclegiem,~Znajdując pokój w ustroniu głębokiem~Pewniej 102 Giaur| ustroniu głębokiem~Pewniej niż w mieście pod swych panów 103 Giaur| lęka o całość swej skrzyni;~W miastach niewolnik, wolny 104 Giaur| się wiją.~Nad nimi sterczą w górę czarne szczyty,~Gdzie 105 Giaur| trupy.~U spodu rzeka, która w zimie bucha~Ogromną wodą, 106 Giaur| zimie bucha~Ogromną wodą, a w upały sucha~Nagie i czarne 107 Giaur| z ludzi czoła Lijakury,~W pogodę nawet, nie widział 108 Giaur| widział bez chmury.~ ~Już w gaj wjechali i po kilku 109 Giaur| już widać błonie;~Wkrótce w dół zjedziem, na wiatr puścim 110 Giaur| Gdziemkolwiek spotkał, w jakiejkolwiek chwili,~Dobrze,. 111 Giaur| Jak się wezbrana rzeka w morze leje~I morską burzę 112 Giaur| nad uchem grzmią, lecąc w kawały,~Huczą po skałach 113 Giaur| cisną miłości ramiona,~Gdy w nich spoczywa piękność ulubiona,~ 114 Giaur| opryskaną i mocno ujętą~W sinej, od ciała odrąbanej 115 Giaur| zerwał i przerżnął na dwoje,~W deliji długiej, zmiętej, 116 Giaur| Giaur stanął nad nim i w Hassana lice~Utopił równie 117 Giaur| źrenice.~ ~„Tak! tyś pochował w falach Leilę,~Jam cię 118 Giaur| Leilę,~Jam cię pochował w czerwonej mogile.~Jej duch 119 Giaur| jeździłem na zwiady,~ w końcu zdrajca padł ofiarą 120 Giaur| nad tobą.~A teraz, dalejw świat —jadę sam z sobą”.~ ~* * *~ ~ 121 Giaur| dzwonków wielbłąda~Matka w ogrodzie z altany wygląda.~ 122 Giaur| Nie zwykł popasać nawet w czas upału.~Nie przysłał 123 Giaur| po takiej złej drodze.~ ~W bramie zsiadł Tatar, od 124 Giaur| Giaurowi!” —~ ~ ~* * *~ ~Turban w kamieniu prostym wyrzezany *~ 125 Giaur| wyczyta:~To cały pomnik w bezludnej ustroni,~Gdzie 126 Giaur| już rajskie dziewice~Wiodą w rozkoszy wiecznej okolice,~ 127 Giaur| narzędzie,~Ciało twe palić, w duszy goreć będzie;~Słuch 128 Giaur| dopóki się żarzy~Ogień w źrenicach, rumieniec na 129 Giaur| rumieniec na twarzy;~ ujrzysz w końcu, jak szklana powłoka~ 130 Giaur| nosi jej kochany,~A ty dziś w piekle złożysz jego szczątki,~ 131 Giaur| Gule, Afryty, spotkają cię w mroku.~I oni twego zlękną 132 Giaur| znajoma — raz go napotkałem~W ojczyźnie mojej; leciał 133 Giaur| lat minęło, jak przybył w te strony.~Wszedł do klasztoru, 134 Giaur| grzechu nie objawia.~Nigdy on w ławkach podczas mszy nie 135 Giaur| Dni całe siedzi zamknięty w ukryciu.~Nie wiem o jego 136 Giaur| złupił,~I tym gościnność w klasztorze zakupił.~Lecz 137 Giaur| wygnał tego kalajora,~Albo w pokutnej zamurował celi,~ 138 Giaur| O pięknej pannie, która w morze wpada,~Słyszy szczęk 139 Giaur| Wystaje z ziemi i kiwa nań w dali,~Ażeby skoczył ze skały 140 Giaur| Cechę umysłu, co niezgięty w dumie~Zna swoje wyższość 141 Giaur| uciecze,~Tak widz ujęty w sidła jego wzroku~Chce i 142 Giaur| przytnie;~Widać, że radość już w nich nie zakwitnie~I że 143 Giaur| Jeszcze niekiedy rumieniec w nich pała,~Znaczno, ze dusza 144 Giaur| sczerniała.~ ~Gmin widzi tylko w tym posępnym oku~Świadectwo 145 Giaur| nie podły, nie mały,~Gdy w nim tak wielkie zalety mieszkały;~ 146 Giaur| strachem.~ ~Chaty bez dachów w pustkach widzi co dzień~ 147 Giaur| przechodzień;~Lecz wieża, legła w szturmie albo w burzy,~Co 148 Giaur| wieża, legła w szturmie albo w burzy,~Co się czarnymi ruinami 149 Giaur| powiadają chwale.~ ~* * *~ ~W długiej kapicy fałdy obwinięty,~ 150 Giaur| Księża uklękli — cofa się w przysionek.~Tam przy niepewnym 151 Giaur| Twarz jego blada połyska się w cieniu,~Tam będzie czekał, 152 Giaur| ten kalajor, choć mieszka w zakonie,~Ślubu nie zrobił, 153 Giaur| pobożności, hojnie kościół nadał,~W którym ni razu pacierza 154 Giaur| Tampatrz na niego — w dzwonek uderzono,~Wszyscy 155 Giaur| niźli zaczerwienia,~Wrzucony w pieca płomieniste jamy~Zgina 156 Giaur| zniesienia trudne!~Serce w cierpieniach gdy samotność 157 Giaur| jest to serce jak człowiek w mogile,~Gdyby z letargu 158 Giaur| wyrzuconym na brzegi spokojne,~W pustą zatokę i bez towarzyszy~ 159 Giaur| towarzyszy~Późnego zgonu czekać w wiecznej ciszy;~Lepiej raz 160 Giaur| ciszy;~Lepiej raz przepaść w zaburzone fale,~Niźli żyć 161 Giaur| smutków krótkich, zwyczajnych w tym życiu;~Siwy, spokojny, 162 Giaur| Siwy, spokojny, jak byłeś w powiciu!~Przeraża ciebie 163 Giaur| dzika,~Ilekroć zajrzysz w serce pokutnika,~Choć jego 164 Giaur| łzę żałosną~Przyjmujesz w duszę czystą i litośną.~ 165 Giaur| na płaczu padole,~Obfite w rozkosz, lecz płodniejsze 166 Giaur| rozkosz, lecz płodniejsze w bolę —~Przecież pomiędzy 167 Giaur| doznawszy nudy;~Na ucztach, w bojach, z kielichem, z kindżałem,~ 168 Giaur| jadem,~Niż być wskazanym w cichym mniszym stanie~Na 169 Giaur| skończy tak, jak życzę,~Zasnę w mogile nie marząc, czym 170 Giaur| żyłbym tak, jak żyłem.~Dziś w mej pamięci, jak w ciemnej 171 Giaur| Dziś w mej pamięci, jak w ciemnej mogile,~Leżą już 172 Giaur| umysł nie upadł na męstwie~W długim i strasznym żywota 173 Giaur| męczeństwie,~Sam dobrowolnie w grób się nie położę,~Jak 174 Giaur| synie~Już obudzało złość w tym poganinie.~Głupiec niewdzięczny! 175 Giaur| światem?~Byłem szczęśliwy w miłości — dość na tem.~A 176 Giaur| małą ulgę sprawić,~Mogłem w ślad za nią jej wroga wyprawić.~ 177 Giaur| mych takim straszydłem,~Że w końcu ludziom i sobie obrzydłem.~ ~ 178 Giaur| wieszczy śmierć przeczuwa w dali~I słyszy wystrzał wprzód, 179 Giaur| Mahometa zdołał,~Raz tylko w niebo o pomstę zawołał.~ 180 Giaur| pomstę zawołał.~Poznał mnie w tłumie, lecieliśmy cwałem,~ 181 Giaur| czujęrozpaczy!~Szukałem w licu sinem, krwią nabiegłem,~ 182 Giaur| Cóż bym dał za to, gdybym w jego twarzy~Mógł widzieć 183 Giaur| nawet pocieszyć.~ ~* * *~ ~W krainach zimnych i serca 184 Giaur| prawdziwej miłości niegodne.~W moim gorącym sercu czucia 185 Giaur| sercu czucia moje~Wrzały jak w Etnie płomieniste zdroje.~ 186 Giaur| zdroje.~Nie umiem nucić w żałosnych piosenkach~O lubych 187 Giaur| głowy szaleństwo,~Śmiałość w zamiarach i w spełnieniu 188 Giaur| Śmiałość w zamiarach i w spełnieniu męstwo,~Pierś 189 Giaur| światłości,~Widzę go dotąd, w oczach moich gości,~Krąży 190 Giaur| świętym pożarem,~Iskrą zatloną w ogniach nieśmiertelnych,~ 191 Giaur| skazitelnych.~Pobożność duszę w niebiosa porywa,~Ale z miłością 192 Giaur| porywa,~Ale z miłością niebo w duszę wpływa;~Uczucie, które 193 Giaur| losom i z bólu szaleje,~I w zbrodniach szuka męczarniom 194 Giaur| bezrozumnych!~Słowik, co w gajach nuci z wiosny porą,~ 195 Giaur| Niech tych wyśmiewa, co w miłości stali,~Niech sobie 196 Giaur| zbrodniami memi,~Nadzieją w niebie i wszystkim na ziemi!~ 197 Giaur| chciałbym widzieć na ziemi i w niebie~Podobnej tobie, chyba 198 Giaur| Odtąd świat cały miałem w obrzydzeniu,~Nie śmiałem 199 Giaur| obrzydzeniu,~Nie śmiałem zajrzeć w oczy przyrodzeniu,~Na wszystkie 200 Giaur| tobie.~Ksiądz nie pomoże nic w mojej chorobie,~Tajnie mej 201 Giaur| chorobie,~Tajnie mej duszy sam w milczeniu badaj,~Jeśli masz 202 Giaur| rozdrażniaj męki. —~ ~* * *~ ~W młodości latach, w szczęśliwych 203 Giaur| W młodości latach, w szczęśliwych godzinach,~ 204 Giaur| dzielić smutki i wesela,~W mojej ojczyzny kwitnących 205 Giaur| spełniło.~Powiedz, że chociaż w tym wieku namiętnym,~Gdyśmy 206 Giaur| przeigrali chwile,~Lecąc po społu w niebezpieczeństw tyle,~Wtenczas 207 Giaur| to, mój ojcze, nie było w marzeniach.~Kto marzy, ten 208 Giaur| płakania.~Nie mów pacierzy, w skutek ich nie wierzę,~Silniejsza 209 Giaur| cierpienie~Zbiera się dusza w ostatnie westchnienie.~Tu 210 Giaur| przycisnąłem? —~Cień był w objęciu bez tchu i bez życia,~ 211 Giaur| Całe me szczęście objąłbym w ramiona.~Niestety, marę 212 Giaur| postać śliczna już zapadła w morze~I że się nad nią fala 213 Giaur| zgonie,~Jak się nazywał, w jakiej świata stronie~Jego 214 Objas| morzach greckich często w noc pogodną słychać dźwięki 215 Objas| najzręczniejsi dzerydyści w Konstantynopolu czarni 216 Objas| Mameluka ze Smyrny, który w tym igrzysku Turków zwyciężał.~ 217 Objas| przyjmuje za gościa; chociażby w gościu poznano nieprzyjaciela, 218 Objas| szczodrotę, a potem męstwo.~I w srebrem kutych pochwach 219 Objas| szczerozłote.~Zapewne emir, bo w zielonym stroju.~Pomiędzy 220 Objas| dobrowolnie, czy tylko, wpadłszy w konwulsje, mimowolnym ruchem 221 Objas| owadów, zostawiono by przecie w pokoju tych męczenników 222 Objas| rubin sułtana Dżemszyda w powieściach wschodnich zowie 223 Objas| Bismiliach!”~Bismillach, w imię Boga; od tych słów 224 Objas| symptoma gniewu u Turków. W roku 1809, na audiencji 225 Objas| tyle głów, ile było włosów w owych wąsach.~Poznałem czarne, 226 Objas| jest wiara między ludem w Turcji i w wielu innych 227 Objas| między ludem w Turcji i w wielu innych krajach.~Gdzie 228 Objas| znakomite osoby.~Turban w kamieniu prostym wyrzezany.~ 229 Objas| Często spotyka je podróżny w dzikich ustroniach pomiędzy 230 Objas| oznaczają mogiły poległych w czasie buntu albo zamordowanych 231 Objas| na ziemi upiorem.~Wiara w upiory powszechna na Wschodzie. 232 Objas| tym od swoich proroków.~W wielu krajach, na przykład 233 Objas| wielu krajach, na przykład w Szkocji, ludzie, którzy 234 Objas| przewidywać przyszłe wypadki. W Turcji niektórzy obdarzeni 235 Objas| nocy pochwycić, wsadzić w skórzane wory i wrzucić 236 Objas| trwogi. Za mojej bytności w Grecji śpiewano pieśni o 237 Objas| rozezna po stylu, ubogim w obrazy orientalne.~Objaśnienia


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License