Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
nich 11
nicoscia 1
niczego 1
nie 214
nieba 3
niebem 1
niebezpieczenstw 1
Frequency    [«  »]
-----
315 i
237 w
214 nie
171 na
169 sie
168 z
Adam Mickiewicz
Giaur

IntraText - Concordances

nie

    Part
1 Tlum | ułożyć małą bibliotekę; nie myślimy poruszać tej pleśni 2 Tlum | i deszczu.~Dusza Byrona nie mogła żyć śród takiej literatury, 3 Tlum | Byronowi, że człowiek z sercem nie może żyć w towarzystwie, 4 Tlum | łotrów.~Ale dzieci Byrona nie to pospolici zbrodniarze, 5 Tlum | to pospolici zbrodniarze, nie zimni egoiści albo szaleni 6 Tlum | rodzajem ludzkim wiąże, które nie pozwala im pogrążyć się 7 Tlum | wiek był sofistą, a więcnie znał różnicy złego i dobrego, 8 Tlum | największym spodleniu moralnym nie traci dobrego humoru; walając 9 Tlum | winni, cierpią; duma tylko nie dozwala im błagać przebaczenia, 10 Tlum | Korsarz, ani nawet Don Juan nie skończyliby jak Panglos 11 Tlum | Byron pierwszy z poetów nie dał się zaspokoić taką sofistyczną 12 Tlum | często lubił wywoływać. Nie rozwiązał sobie zagadnienia, 13 Tlum | rozwiązał sobie zagadnienia, nie uspokoił duszy; ależ mu 14 Tlum | czasu! Może dlatego tylko nie sprawdziła się przepowiednia 15 Tlum | przepowiednia Walter—Skota.~Nie był tedy Byron kontynuatorem 16 Giaur| skromna, królowa ogrodów,~Nie tknięta wichrem, nie zwiędła 17 Giaur| ogrodów,~Nie tknięta wichrem, nie zwiędła od chłodów,~Nie 18 Giaur| nie zwiędła od chłodów,~Nie znając naszych zim niebezpieczeństwa,~ 19 Giaur| leśny dzik kwiecie wytłacza,~Nie pokropione znojami oracza~ 20 Giaur| Zda się być żywą — gdyby nie to oko,~Gdzie już nie świeci 21 Giaur| gdyby nie to oko,~Gdzie już nie świeci ni łza, ni namiętność,~ 22 Giaur| wpada w serca ludzi —~Gdyby nie wzrok ten, nim pierwszy 23 Giaur| jej tyraństwa nikt zrazu nie zgadnie!~ ~Dziś do tej twarzy 24 Giaur| wzrusza,~Bo już piękności nie ożywia dusza.~Jej wdzięk 25 Giaur| Która na trupich licach nie zagasa,~Ostatni odbłysk 26 Giaur| Lecz już swej miłej ziemi nie rozgrzeje.~ ~Ojczyzno mężów 27 Giaur| Powiedz: ten wąwóz — czy nie Termopile?—~Ty, z duchów 28 Giaur| z was ojczyzny z więzów nie wybawi,~Zginie, lecz tyle 29 Giaur| piramidy wznieśli;~Wolni nie dbają, chociaż czasu fala~ 30 Giaur| Dosyć jest wiedzieć, że nikt nie zagrzebie~Ducha swobody — 31 Giaur| wyższych nad zwierzęta, ludzi;~Nie mają nawet tej dzikich odwagi,~ 32 Giaur| podnieśli, zgięty łańcuchami!~ ~NieGrecy! — nie mam litości 33 Giaur| łańcuchami!~ ~Nie — Grecy! — nie mam litości nad wami.~Przecież 34 Giaur| fale morskich toni,~Ale nie serce tej dzikiej pogoni.~ 35 Giaur| groźniejsza w sercu Giaura burza.~Nie znam cię, rodu twego nienawidzę,~ 36 Giaur| się głębiej werzną, lecz nie zmazą.~Tyś młody, blady, 37 Giaur| Złe oko twoje choć mnie nie urzekło,~Choć jak meteor 38 Giaur| Bajramu uciecha;~Tu, choć nie dojdą ni wystrzałów echa,~ 39 Giaur| wściekłością zabłysnął.~A blask ten nie był jak rumieniec nikły~ 40 Giaur| morzu — wpadł między opoki.~Nie widać twarzy — znikła strusia 41 Giaur| drzewem,~Choć wiosną nawet nie zruca żałoby,~Jeden, co 42 Giaur| opłakuje groby!~ ~* * *~ ~Nie masz rumaków na stajniach 43 Giaur| zasklepia.~W twierdzy Hassana nie widać żołnierzy,~W jego 44 Giaur| Wieczorem u tej kaskady nie skłoni:~Z marmurów woda 45 Giaur| Hassana wyszła krew gorąca.~Tu nie usłyszysz już głosu człowieka,~ 46 Giaur| głosu człowieka,~Nikt się nie śmieje, nie klnie, nie wyrzeka:~ 47 Giaur| człowieka,~Nikt się nie śmieje, nie klnie, nie wyrzeka:~Ostatni 48 Giaur| się nie śmieje, nie klnie, nie wyrzeka:~Ostatni ludzki 49 Giaur| chmurzą,~Już tu nikt okna nie zamknie przed burzą.~ ~Cieszy 50 Giaur| Ślady na piasku, chociaż nie wie czyje;~Tu, gdyby ludzki 51 Giaur| pociecha,~Ten jęk by mówił: „Nie wszystko skonało!~Jedno 52 Giaur| fakir do wrót zbliżyć się nie waży,~Derwisz* ubogi nie 53 Giaur| nie waży,~Derwisz* ubogi nie przestąpi progu~Za chleb 54 Giaur| Zbytek uchodzą na stronę,~Nie powitane i nie ugoszczone;~ 55 Giaur| na stronę,~Nie powitane i nie ugoszczone;~Pałac, gościna 56 Giaur| podróżni, lecz mnie nikt nie pyta.~Już bliżejTurcy — 57 Giaur| czas nagli,~Odbijem cicho, nie rozpinaj żagli,~Niech leżą 58 Giaur| Nic o tym z żadną falą nie gadali.~ ~* * *~ ~Jak król 59 Giaur| Czyż razem pokój na wieki nie zginie? —~Zgraja motylów, 60 Giaur| motylów, co pod niebem lata,~Nie szuka w dole zranionego 61 Giaur| myśliwców podziela,~Ale nie może dzielić ich wesela. —~ 62 Giaur| wesela. —~Dawniej polować nie miał we zwyczaju,~Póki Leila 63 Giaur| Dziś, czy Leila uszła? czy nie żyje? —~Hassan wie tylko, 64 Giaur| poszła kąpać się w ogrodzie~I nie wróciła — szukano daremnie.~ 65 Giaur| skrwawioną ostrogą,~Lecz nie wiózł panny ni paziani 66 Giaur| źrenice,~Ten Alkoranu nauk nie usłucha!~Czyż taka piękność 67 Giaur| się mężczyzna? —~Niech na nie spojrzy sam mufty, a wyzna,~ 68 Giaur| wylecą~I ziemią jeszcze nie skalane świecą.~Jako monarcha 69 Giaur| dumą wzrokiem miota,~Gdy na nie oczy śmie zwrócić pustota.~ 70 Giaur| Cofną się, blasku wytrzymać nie mogą,~Pochlebiać chciały, 71 Giaur| kochanek? — Hassanie,~Ty nim nie jesteś, dziki muzułmanie!~ ~* * *~ ~ 72 Giaur| swych panów bokiem;~Tu się nie lęka o całość swej skrzyni;~ 73 Giaur| Lijakury,~W pogodę nawet, nie widział bez chmury.~ ~Już 74 Giaur| ręcznego czekają spotkania,~Nie lubiąc służyć za cel do 75 Giaur| wstępnym bojem spotkać się nie ważą.~ ~Sam Hassan został; 76 Giaur| Hassan został; z konia zsiąść nie raczy,~Spokojnie jedzie, 77 Giaur| ale wiernej panu,~Żaden nie rzucił swego ataganu~I żaden 78 Giaur| swego ataganu~I żaden podle nie krzyknął: „Amanu!” —~Nieprzyjaciele 79 Giaur| wiary!~Teraz cię turban nie zbawi od kary.~Gdziemkolwiek 80 Giaur| straszliwa,~Nikt przebaczenia nie daje, ni wzywa.~Paro kochanków, 81 Giaur| podzielać pieszczoty!~Lecz nie tak cisną miłości ramiona,~ 82 Giaur| Objęcia wrogów i śmierć nie rozłączy.~ ~Z szablą po 83 Giaur| dłoni,~Co jeszcze drgała nie puszczając broni;~Obok turbana, 84 Giaur| nadaremnie,~Prorok twej głowy nie wyrwie spode mnie.~Allacha 85 Giaur| prośbę rozdmuchał,~Allach nie słyszał albo nie wysłuchał.~ 86 Giaur| Allach nie słyszał albo nie wysłuchał.~O psie pogański! 87 Giaur| haremów, i pogląda z wieży:~Nie widać! nie zwykł jeździć 88 Giaur| pogląda z wieży:~Nie widać! nie zwykł jeździć tak pomału —~ 89 Giaur| zwykł jeździć tak pomału —~Nie zwykł popasać nawet w czas 90 Giaur| popasać nawet w czas upału.~Nie przysłał darów ślubnych — 91 Giaur| dół się przeciska~Koń nic nie winien, koń pewnie'z ciężarem,~ 92 Giaur| wiernymi~Przykładniej świętej nie nawiedził ziemi,~Nikt bardziej 93 Giaur| ziemi,~Nikt bardziej winem nie gardził wyklętym~I nikt 94 Giaur| przybytkom świętym~Twarzy nie zwracał, gdy na świątyń 95 Giaur| słońcem,~Wiecznie pogodnem i nie zachodzącem.~Biega, zielone 96 Giaur| duszy goreć będzie;~Słuch nie obejmie, język nie obwieści,~ 97 Giaur| Słuch nie obejmie, język nie obwieści,~Ile się piekła 98 Giaur| opętał duch złego sumnienia.~Nie chciałbym nigdzie zdybać 99 Giaur| Ale przed nikim grzechu nie objawia.~Nigdy on w ławkach 100 Giaur| on w ławkach podczas mszy nie siedzi,~Nie chodził ani 101 Giaur| podczas mszy nie siedzi,~Nie chodził ani razu do spowiedzi,~ 102 Giaur| siedzi zamknięty w ukryciu.~Nie wiem o jego przygodach i 103 Giaur| był Turkiem, z twarzy się nie zdaje,~Zna chrześcijańską 104 Giaur| Pańskim chlebem i winem nie klęka;~Dał wielki skarbiec, 105 Giaur| celi,~Tak żeby o nim ludzie nie wiedzieli.~ ~Często on marzy, 106 Giaur| Trzepioce skrzydłem, ale nie uciecze,~Tak widz ujęty 107 Giaur| sidła jego wzroku~Chce i nie może rozerwać uroku.~Przed 108 Giaur| Widać, że radość już w nich nie zakwitnie~I że uczucie wzgardy 109 Giaur| nigdy szczerze śmiać się nie dozwoli.~I tak też było110 Giaur| było — trupie jego śmiechy~Nie poczęte z serdecznej 111 Giaur| jeszcze wszystkich rysów nie pozgładzał,~Tylko szpetnymi 112 Giaur| pała,~Znaczno, ze dusza nie całkiem sczerniała.~ ~Gmin 113 Giaur| przetrawione.~Był to przybytek nie podły, nie mały,~Gdy w nim 114 Giaur| to przybytek nie podły, nie mały,~Gdy w nim tak wielkie 115 Giaur| Słucha śpiewania, lecz głosu nie łączy.~Patrz! tam cień rzuca 116 Giaur| mieszka w zakonie,~Ślubu nie zrobił, więc nie strzyże 117 Giaur| Ślubu nie zrobił, więc nie strzyże głowy~I nosi włosy 118 Giaur| kościół, lecz zapewne z pychy,~Nie z pobożności, hojnie kościół 119 Giaur| którym ni razu pacierza nie gadał.~Tampatrz na niego — 120 Giaur| jego, na słowo kapłańskie,~Nie niebieskie ni ziemskie — 121 Giaur| do kochania skłonne;~Lecz nie zna, co to kochanie dozgonne,~ 122 Giaur| cierpienia dzielić siły nie ma,~Długich z rozpaczą wałek 123 Giaur| Długich z rozpaczą wałek nie wytrzyma;~A twarde serce 124 Giaur| Tej rany nigdy już czas nie uleczy.~Jako rodzimy kruszec 125 Giaur| Lecz raz nagięte, zmianom nie ulegnie~I pierwej pęknie, 126 Giaur| zaludnić i o boleść woła;~Bo nie dzielonekażde czucie 127 Giaur| Odżyłe jego oblicze i oczy,~I nie miał siły bronić swych wnętrzności~ 128 Giaur| dzikim,~Trawiącej czucia nie dzielone z nikim.~Któż by 129 Giaur| Niż morskiej nigdy już nie doznać burzy~I gdy żywioły 130 Giaur| błagając gniew boski,~A sam nie znając zgryzoty ni troski,~ 131 Giaur| trudy~Przeszedłem życie nie doznawszy nudy;~Na ucztach, 132 Giaur| gnuśną pogardzałem.~Dziś nic nie kocham ani nienawidzę,~Pychy 133 Giaur| kocham ani nienawidzę,~Pychy nie czuję, nadziei nie widzę;~ 134 Giaur| Pychy nie czuję, nadziei nie widzę;~A dzisiaj jeszcze 135 Giaur| mieć pokój, ale go czuć nie chcę.~ ~Wkrótce się wszystko 136 Giaur| jak życzę,~Zasnę w mogile nie marząc, czym byłem;~Choć 137 Giaur| po ziemi.~Nigdy mój umysł nie upadł na męstwie~W długim 138 Giaur| Sam dobrowolnie w grób się nie położę,~Jak dawni głupcy 139 Giaur| piękność kochałem.~Lecz jam nie walczył dla oklasków gminu,~ 140 Giaur| walczył dla oklasków gminu,~Nie dbam o zdobycz lub stratę 141 Giaur| Kochałem, ojczeo, nie — ubóstwiałem —~Lecz to 142 Giaur| jest krew dawna, dotąd się nie starła,~Przelana dla tej, 143 Giaur| dobyta z serca mego wroga.~Nie trwóż się, księże, nie wznoś 144 Giaur| Nie trwóż się, księże, nie wznoś rąk do Boga,~Za grzech 145 Giaur| Boga,~Za grzech zabójstwa nie lękam się kary,~Wróg mój 146 Giaur| nawet, kędy głodny zwierz nie zajdzie,~A miłość taka, 147 Giaur| żałujędaremnie! —~Wolałbym nie być kochany wzajemnie.~Ona 148 Giaur| Ona umarłajak? — o to nie pytaj,~Jeśli śmiesz, sam 149 Giaur| zbrodnie i bolę.~Ale mnie nie klnij — posłuchaj — ja byłem~ 150 Giaur| Przyczyną śmiercilecz nie ja zabiłem.~Mógłbym i śmiałbym 151 Giaur| sieroty,~Jedyny, którym nie rządzą despoty.~Ach! późnom 152 Giaur| despoty.~Ach! późnom przybył, nie mogłem jej zbawić,~Mogłem 153 Giaur| mąk, bez bólucierpieć nie miał czasu.~Raz tylko wezwać 154 Giaur| pokłuty od szczwaczy,~Lecz nie czuł tego, co czujęrozpaczy!~ 155 Giaur| Znaków boleściżadnych nie dostrzegłem.~Rysy, śmiertelną 156 Giaur| Jeszcze wściekłością tchnęły — nie zgryzotą.~Cóż bym dał za 157 Giaur| wywołuje ducha~Zbrodnięi nie chce zbrodniarza rozgrzeszyć,~ 158 Giaur| zbrodniarza rozgrzeszyć,~Nie może zbawić, a nawet pocieszyć.~ ~* * *~ ~ 159 Giaur| Etnie płomieniste zdroje.~Nie umiem nucić w żałosnych 160 Giaur| znakiem kochaniakochałem!~Nie wiem, co wzdychać i skargi 161 Giaur| doli,~Ja chciałem cierpieć, nie zmieniłem woli;~Dziś wróć 162 Giaur| Leili.~Życia mojego żałować nie warto,~Żałuję życia, które 163 Giaur| chłodnemi! *~Ach! czemuż grobu nie miała na ziemi,~Czemuż to 164 Giaur| Czemuż to serce schorzałe nie może~Znaleźć i dzielić jej 165 Giaur| Pokornie głowy pod wyrok nie składa,~Ale klnie losom 166 Giaur| chore na wewnętrzne rany~Nie dba na żaden cios zewnątrz 167 Giaur| spadł z niebios, już się nic nie lęka,~Mniejsza, gdzie spadnie, 168 Giaur| kochać od gołębia,~Umrę nie znając, co kochać raz drugi.~ 169 Giaur| szuka coraz innych,~Ja mu nie zajrzę tych uciech dziecinnych.~ 170 Giaur| uwiódłszy zdrajca — zapomina.~Nie, ta na sercu mym nie ciąży 171 Giaur| zapomina.~Nie, ta na sercu mym nie ciąży wina!~Leilo! byłaś 172 Giaur| ziemi!~Tak piękna jak ty nie była stworzona,~A jeśli 173 Giaur| A jeśli jest gdzie, już nie dla mnie ona.~Nie chciałbym 174 Giaur| gdzie, już nie dla mnie ona.~Nie chciałbym widzieć na ziemi 175 Giaur| serca mego szałem.~ ~I jej nie byłoa jam z nią nie zginął!~ 176 Giaur| jej nie byłoa jam z nią nie zginął!~Żyłem, lecz ból 177 Giaur| Żyłem, lecz ból mi oddychać nie dawał,~Wąż pierś ścisnął, 178 Giaur| cały miałem w obrzydzeniu,~Nie śmiałem zajrzeć w oczy przyrodzeniu,~ 179 Giaur| część mych boleści:~Ale mi nie mów więcej o pokucie;~Już 180 Giaur| wdzięczen jestem tobie.~Ksiądz nie pomoże nic w mojej chorobie,~ 181 Giaur| Jeśli masz litość nade mną, nie gadaj.~Gdybyś mógł wrócić 182 Giaur| jej żałosne jęki:~Mojej nie ulżysz, nie rozdrażniaj 183 Giaur| jęki:~Mojej nie ulżysz, nie rozdrażniaj męki. —~ ~* * *~ ~ 184 Giaur| się)~Gdy on ostrzegał — nie pamiętam o czym!~Lecz teraz 185 Giaur| ludźminiech on sławy mej nie broni,~On, wiem, że dobry — 186 Giaur| sława! Cóż mi po niej? —~Nie będę prosił, aby zgonu mego~ 187 Giaur| będę prosił, aby zgonu mego~Nie opłakiwał — nie jestem tak 188 Giaur| zgonu mego~Nie opłakiwał — nie jestem tak dumny —~Nie masz 189 Giaur| nie jestem tak dumny —~Nie masz piękniejszej ozdoby 190 Giaur| zwarzony.~ ~* * *~ ~Tylko mi nie mów o snu przywidzeniach;~ 191 Giaur| mów o snu przywidzeniach;~Nie, to, mój ojcze, nie było 192 Giaur| przywidzeniach;~Nie, to, mój ojcze, nie było w marzeniach.~Kto marzy, 193 Giaur| marzy, ten śpi; ja wtenczas nie spałem,~Jak teraz nie śpię, 194 Giaur| wtenczas nie spałem,~Jak teraz nie śpię, i zapłakać chciałem,~ 195 Giaur| i zapłakać chciałem,~Ale nie mogłemźrenica łez głodna,~ 196 Giaur| silniejsza niźli chęć płakania.~Nie mów pacierzy, w skutek ich 197 Giaur| mów pacierzy, w skutek ich nie wierzę,~Silniejsza rozpacz 198 Giaur| twoje pacierze.~Zbawienia nie wart jestemi nie żądam,~ 199 Giaur| Zbawienia nie wart jestemi nie żądam,~Nie raju, ale spoczynku 200 Giaur| wart jestemi nie żądam,~Nie raju, ale spoczynku wyglądam.~ ~ 201 Giaur| tchu i bez życia,~Sercem nie czułem wzajemnego bicia!~ 202 Giaur| Spojrzałaś tylko, słowa nie wyrzekłaś,~Byłaś tak blisko 203 Giaur| okiem; włosy rozpostarła —~Niejam nie wierzył — ona 204 Giaur| rozpostarła —~Nie — jam nie wierzył — ona nie umarła!~ 205 Giaur| jam nie wierzył — ona nie umarła!~Ale on umarł, jam 206 Giaur| kamieniem przywalił —~On tu nie wróci, bo ciężka mogiła~ 207 Giaur| politowania,~Suche me oko już łez nie wyleje!~ ~Gdy skonam, pogrzeb 208 Giaur| postawisz,~Bez żadnych liter — nie chcę, by wędrowiec~Napisy 209 Giaur| grobowiec. —~* * *~ ~Umarłnie doszedł nikt po jego zgonie,~ 210 Objas| to ich ulubiona zabawa; nie wiem, czy można nazwać 211 Objas| dochodzić na tym świecie nie widzi, sposobu, wtenczas 212 Objas| jest mniemanie, że Mahomet nie zostawia kobietom nadziei 213 Objas| wykręciwszy tekst Proroka, nie przyznają kobietom duszy 214 Objas| zapewniał mnie, że żadna z ofiar nie wydała krzyku ani pokazała


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License