Part
1 Tlum | jego tyle ksiąg napisano, że z nich można by ułożyć małą
2 Tlum | antysocjalizm; zarzucano mu, że występnych ludzi wybierając
3 Tlum | a wszyscy zgodzili się, że był apostołem sceptycyzmu.~
4 Tlum | obłudzie,~Choć znał, zapomniał, że są lepsi ludzie.~Korsarz~
5 Tlum | Odtąd zdało się Byronowi, że człowiek z sercem nie może
6 Tlum | może żyć w towarzystwie, że musi uciec od świata lub
7 Tlum | i za cel sobie położył: ze wszystkiego wytłumaczyć
8 Tlum | pyszni się i cieszy się, że był i jest filozofem. Ludzie
9 Tlum | taką sofisterią, czują, że są winni, cierpią; duma
10 Tlum | przebaczenia, a czytelnik czuje, że do poprawy brak im tylko —
11 Tlum | giną. Czytelnik pewny jest, że Giaur ani Korsarz, ani nawet
12 Tlum | zasadniczych, ażeby wmówić, że te prawdy albo są do pojęcia
13 Tlum | filozoficzne, pasował się ze wszystkimi trudnościami
14 Tlum | owszem, powiedzieć można, że ruch umysłowy, dążący ku
15 Tlum | dźwignąć mogła.~Uważano, że w dwojakim sposobie sceptycyzm
16 Aut | zaczęli ją plądrować. Wiadomo, że odstrychnienie się Majnotów,
17 Aut | Majnotów, obrażonych tym, że im zabroniono Mistrę rabować,
18 Giaur| zakochana dziele,~Dziwna! że dzieła własnego się zrzeka~
19 Giaur| bezkarnie? —~Patrząc myśliłbyś, że tu zbuntowani~Wojsko aniołów
20 Giaur| łagodnie, niewidomie wladnie,~Że jej tyraństwa nikt zrazu
21 Giaur| zostawi~Sławy, nadziei, że staną się zdolni~Rozerwać
22 Giaur| której wiekami stoi wypisano,~Że klęska wolnych jest świata
23 Giaur| stopnie —~Dosyć jest wiedzieć, że nikt nie zagrzebie~Ducha
24 Giaur| rybacy poznali z obrotów,~Że to piratów statek lub Majnotów *;~
25 Giaur| błysnąwszy uciekło,~Zgadłem, że Turek takiego człowieka~
26 Giaur| niebiosach gwiazdy~Klnie, że zdradzają ścieżki jego jazdy.~
27 Giaur| wiary *,~Emirze, widzę, że wieziesz towary;~Widzę,
28 Giaur| wieziesz towary;~Widzę, że wór twój jest ciężko ładowny,~
29 Giaur| między gminem —~Słychać, że uszła z Wenecyjaninem.~W
30 Giaur| szukano daremnie.~Mówią, że z Giaurem zeszła się tajemnie,~
31 Giaur| wyczytał miłości i wiary,~Że znowu brance zaufał pan
32 Giaur| strażnicy.~Lecz inni głoszą, że gdy padł mrok szary,~Przy
33 Giaur| przez iskier tysiące,~Które ze źrenic lecą przezroczystych~
34 Giaur| mówi! Wbrew słowom Proroka,~Że „postać niewiast jest ziemi
35 Giaur| spojrzy sam mufty, a wyzna,~Że nieśmiertelność wygląda
36 Giaur| rozgromił muzułman zwycięski,~Że ledwie kilku uszło z wieścią
37 Giaur| wabi, i straszy.~Mówią, że Hassan jedzie pojąć żonę,~
38 Giaur| Leżą bezładnie, strącone ze szczytu;~Czas je pospychał
39 Giaur| słychać z janczarek łoskotu,~Że mu przecięto drogę do odwrotu.~
40 Giaur| coraz bliżej godzą,~Razem ze wszystkich zasadzek wychodzą,~
41 Giaur| Hassan woła~Znam go, poznałem ze smagłego czoła,~Poznałem
42 Giaur| rozstając się z światem~Poznają, że ich ojciec był ich katem;~
43 Giaur| było z twarzy i wejrzenia,~Że go opętał duch złego sumnienia.~
44 Giaur| życiu,~Słyszałem tylko, że przybył ze Wschodu~Tureckim
45 Giaur| Słyszałem tylko, że przybył ze Wschodu~Tureckim statkiem
46 Giaur| przeszłe błędów lata.~Tylko że świętych obrazów się lęka,~
47 Giaur| nań w dali,~Ażeby skoczył ze skały do fali.~ ~* * *~ ~
48 Giaur| drżące wnet przytnie;~Widać, że radość już w nich nie zakwitnie~
49 Giaur| już w nich nie zakwitnie~I że uczucie wzgardy i niedoli~
50 Giaur| rumieniec w nich pała,~Znaczno, ze dusza nie całkiem sczerniała.~ ~
51 Giaur| Ludzie nań lubią poglądać ze strachem.~ ~Chaty bez dachów
52 Giaur| I czuł z wzdrygnieniem, że robactwo toczy~Odżyłe jego
53 Giaur| głupcy lub dzisiejsi tchórze.~Ze śmiercią nieraz spotkałem
54 Giaur| odważę.~Bo mężny na śmierć ze wzgardą poziera,~Nędzarz
55 Giaur| mych takim straszydłem,~Że w końcu ludziom i sobie
56 Giaur| wokoło wieńcząca.~Wyznam, że moja miłość była inna,~Była
57 Giaur| zbrodnie!~Bo cóż dziwnego, że kto wraz postrada~I całe
58 Giaur| Mniejsza, gdzie spadnie, wie, że wszędzie męka.~ ~Widzę,
59 Giaur| męka.~ ~Widzę, kapłanie, że tobie obrzydłem,~Drżysz
60 Giaur| jako ptak złowrogi.~Prawda, że miałem drapieżność jastrzębia,~
61 Giaur| śmiertelne przyzywam na świadki,~Że ciebie dotąd kocham, jak
62 Giaur| raz przed skonaniem.~Wiem, że mnie kochał — chcę, by się
63 Giaur| Przed laty wszystko, co ma ze mną stać się —~Śmiałem się — (
64 Giaur| każde jego słowo.~Powiedz, że zgadnął — będzie mu niemiło,~
65 Giaur| zgadnął — będzie mu niemiło,~Że się proroctwo tak na mnie
66 Giaur| mnie spełniło.~Powiedz, że chociaż w tym wieku namiętnym,~
67 Giaur| może obojętnym —~Powiedz, że dzisiaj językiem zdrętwiałym~
68 Giaur| mej nie broni,~On, wiem, że dobry — przebaczy — a oni —~
69 Giaur| źrenica łez głodna,~Czułem, że była wysechła aż do dna,~
70 Giaur| coś wróciła?~Oni mówili, że ta twarz jak zorze,~Ta postać
71 Giaur| śliczna już zapadła w morze~I że się nad nią fala szumna
72 Giaur| drętwieje.~ ~Ach! jeśli prawda, że ty wyszłaś z morza~Szukać
73 Objas| godzin tylko. Godna uwagi, że człowiek zabity kulą ma
74 Objas| Eunuch rządził rządcą Aten.~Że to piratów statek lub Majnotów.~
75 Objas| rzezańcy. Pamiętam też Mameluka ze Smyrny, który w tym igrzysku
76 Objas| muzułmanom. Wyznać należy, że znaleźć można często przykłady
77 Objas| pospolicie z metalu, często ze srebra, a u bogatych wyzłacane
78 Objas| Powszechne jest mniemanie, że skorpijon otoczony żarem
79 Objas| rozstrzygniono. Skoroby raz uznano, że skorpijony są katonami owadów,
80 Objas| sukien. Widziałem nieraz, że ciemiężyciel, lękając się
81 Objas| Mylne to jest mniemanie, że Mahomet nie zostawia kobietom
82 Objas| egzekucji, zapewniał mnie, że żadna z ofiar nie wydała
83 Objas| wierszem i prozą. Żałuję, że niewiele spamiętałem ułamków
84 Objas| czerpałem z Herbelota i ze sławnej powieści Kalif Watek.~ ~
|