Part
1 Tlum | Don Juan nie skończyliby jak Panglos albo Foblas. I sceptycyzm
2 Tlum | tradycyj, klął i dąsał się jak tytan Prometeusz, którego
3 Tlum | ależ mu brakło, równie jak jego bohatyrom — czasu!
4 Giaur| oblicze~Na falach drobnych, jak uśmiechu dołki,~Gór okolicznych
5 Giaur| puścił wodze,~Kopyt tętenty jak grzmoty po grzmotach~Wciąż
6 Giaur| drzemiące po grotach,~Koń jak kruk czarny, a na bokach
7 Giaur| czarny, a na bokach piana,~Jak gdyby świeżo z morza zszumowana.~
8 Giaur| choć mnie nie urzekło,~Choć jak meteor błysnąwszy uciekło,~
9 Giaur| szybkością prześcignął,~Choć jak latawiec tylko w oczach
10 Giaur| nawrócił,~Spojrzenie straszne, jak ostatnie, rzucił.~I wybiegł
11 Giaur| zabłysnął.~A blask ten nie był jak rumieniec nikły~Gniewów,
12 Giaur| i przemijać zwykły,~Ale jak bladość marmurowej bryły~
13 Giaur| nagle z tej niemej boleści,~Jak zbójcę budzi krzyk sowy
14 Giaur| zagrzmiał po granicie;~Chyży jak dziryt9 — leci wzdłuż zatoki,~
15 Giaur| Przeszła godzina — Giaur jak cień przeminął.~Uciekł?
16 Giaur| czarnej godzinie przybył, jak zesłana~Od niebios kara
17 Giaur| domu,~Przyszedł i odszedł jak wicher Symomu *,~Co wieje
18 Giaur| dnie rozpostarły.~ ~Niegdyś jak wdzięcznie fontanny tu grały~
19 Giaur| ziemię i spragnione zioła.~ ~Jak było mile blaski gwiazd
20 Giaur| przepadło.~Znowu zatoka gładka jak zwierciadło.~I tajemnica
21 Giaur| falą nie gadali.~ ~* * *~ ~Jak król motylów, za wiosny
22 Giaur| skrzydełkiem czyż może~Latać jak dawniej z fijołków na róże?~
23 Giaur| zbrodni swych ciężarem~Jest jak skorpijon opasany żarem *;~
24 Giaur| chciały, upadają z trwogą.~ ~Jak była oczom piękną Gruzyjanka,~
25 Giaur| wasalów, co mu w dworcu służy,~Jak orszak i straż pojedzie
26 Giaur| spotkał zdrajcę mej Leili”.~ ~Jak się wezbrana rzeka w morze
27 Giaur| podartej,~Zaczerwienionej jak chmury przed burzą,~Gdy
28 Giaur| rany~I śród ojczyzny leży jak wygnany,~Z dala od domu,
29 Giaur| Okiem błyskają ku niemu jak słońcem,~Wiecznie pogodnem
30 Giaur| twarzy;~Aż ujrzysz w końcu, jak szklana powłoka~Zamrozi,
31 Giaur| piekle złożysz jego szczątki,~Jak samobójstwa twojego pamiątki.~
32 Giaur| Jak się ten zowie kalajor ponury *? —~
33 Giaur| pominął mnie cwałem;~Leciał, jak tylko zdoła koń wyskoczyć,~
34 Giaur| strasznie wygląda ten człowiek,~Jak gdyby śmierć mu patrzyła
35 Giaur| powiek.~ ~Sześć lat minęło, jak przybył w te strony.~Wszedł
36 Giaur| czarnego kaptura~Świeci jak z grobu źrenica ponura,~
37 Giaur| strzyże głowy~I nosi włosy jak człowiek światowy.~Kapicę
38 Giaur| sakrament wzniesiono;~Stoi jak posąg, i widać z postawy~
39 Giaur| znienawidzi.~I jest to serce jak człowiek w mogile,~Gdyby
40 Giaur| niespodzianych gości.~To serce jest jak pelikan, gdy leci~Przez
41 Giaur| tym życiu;~Siwy, spokojny, jak byłeś w powiciu!~Przeraża
42 Giaur| się wszystko skończy tak, jak życzę,~Zasnę w mogile nie
43 Giaur| mógł odżyć, żyłbym tak, jak żyłem.~Dziś w mej pamięci,
44 Giaur| żyłem.~Dziś w mej pamięci, jak w ciemnej mogile,~Leżą już
45 Giaur| dobrowolnie w grób się nie położę,~Jak dawni głupcy lub dzisiejsi
46 Giaur| oddychać szałem~I kochał sławę, jak piękność kochałem.~Lecz
47 Giaur| kochany wzajemnie.~Ona umarła —jak? — o to nie pytaj,~Jeśli
48 Giaur| ujścia pilnowałem.~Konał jak tygrys pokłuty od szczwaczy,~
49 Giaur| ginących zbrodniarzy!~Widzieć, jak późna, niedołężna skrucha~
50 Giaur| sercu czucia moje~Wrzały jak w Etnie płomieniste zdroje.~
51 Giaur| i skargi wywierać,~Wiem, jak wzajemność zyskać i umierać.~
52 Giaur| wszystkim na ziemi!~Tak piękna jak ty nie była stworzona,~A
53 Giaur| Że ciebie dotąd kocham, jak kochałem.~Ty jesteś lubym
54 Giaur| piękniejszej ozdoby dla trumny~Jak łza żałosna brata kochanego.~
55 Giaur| ja wtenczas nie spałem,~Jak teraz nie śpię, i zapłakać
56 Giaur| świecącą obwiana symarą,~Jak widzę teraz, tam nad falą
57 Giaur| postać była!~Kochanko moja, jak się ty zmieniła!~Spojrzałaś
58 Giaur| Jej ręka śnieżna; patrz, jak na mnie mruga~Tym czarnym
59 Giaur| Oni mówili, że ta twarz jak zorze,~Ta postać śliczna
60 Giaur| doszedł nikt po jego zgonie,~Jak się nazywał, w jakiej świata
61 Objas| widział, musi pamiętać, jak smutne czyni wrażenie ta
62 Objas| wiwatowe różnej broni.~Chyży jak dziryt.~Dzeryd jest to pocisk
63 Objas| zwyciężał.~Przyszedł i odszedł jak wicher Symomu.~Simum, wiatr
64 Objas| dzień dobry, dobry wieczór.~Jak król motylów, za wiosny
65 Objas| najrzadszy z motylów.~Jest jak skorpijon opasany żarem.~
66 Objas| jest to most tak wąski jak nitka pajęcza; na tym moście
67 Objas| Kapudana baszy najeżyły się jak u tygrysa; drogmani pobledli
68 Objas| prawią strasznych powieści.~Jak się ten zowie kalajor ponury.~
|