Part
1 Tlum | go emisariuszem szatana, a wszyscy zgodzili się, że
2 Tlum | krytyków, ścigał ich wzajem, a z krytyków sądząc o czytelnikach,
3 Tlum | Przeszły wiek był sofistą, a więc — nie znał różnicy
4 Tlum | wszystkiego wytłumaczyć się, a raczej wygadać. Typem przeszłego
5 Tlum | im błagać przebaczenia, a czytelnik czuje, że do poprawy
6 Tlum | ochrzcili sceptycyzmem, a która jest tylko dobrowolną
7 Giaur| ziemia oddycha pokojem,~A serce ludzkie — chucią i
8 Giaur| ustach, co ducha oddały,~A jej rumieniec — chorowita
9 Giaur| zarodek ich wielkiego ducha.~A kto z was w boju żywota
10 Giaur| grotach,~Koń jak kruk czarny, a na bokach piana,~Jak gdyby
11 Giaur| mimowolnie oczy me wzdłuż brzegu,~A chociaż z taką szybkością
12 Giaur| wściekłością zabłysnął.~A blask ten nie był jak rumieniec
13 Giaur| uciekać, czy gonić, niepewny;~A wtem koń zarżał, niecierpliwy
14 Giaur| urok, gdy je mamy w dłoni —~A gdy wdzięk barwy i świeżość
15 Giaur| zbrodni,~Światu niezdatni, a nieba niegodni,~Rozpacz
16 Giaur| gruba,~Wkoło płomienie — a w pośrodku zguba;~ ~* * *~ ~
17 Giaur| Ramazanu, gdy zapadło słońce,~A z minaretów jasnych lamp
18 Giaur| na nie spojrzy sam mufty, a wyzna,~Że nieśmiertelność
19 Giaur| zimie bucha~Ogromną wodą, a w upały sucha~Nagie i czarne
20 Giaur| bronią niewidzialną rażą,~A wstępnym bojem spotkać się
21 Giaur| wszystkich zasadzek wychodzą,~A z gęstwi lasu dowódca orszaku~
22 Giaur| fale, drżą opoki brzegu,~A nurty ryczą pod pianami
23 Giaur| swoje, zemścił się nad tobą.~A teraz, dalej — w świat —
24 Giaur| będziesz, brzydząc się napojem.~A twe ofiary rozstając się
25 Giaur| sercu nosi jej kochany,~A ty dziś w piekle złożysz
26 Giaur| znowu pomiędzy grobowce;~A tam upiory, twoi współwędrowce,~
27 Giaur| wyższość i pokazać umie.~A jako ptaszek, gdy go wąż
28 Giaur| rozpaczą wałek nie wytrzyma;~A twarde serce gdy miłość
29 Giaur| miękczy, lecz zawsze ten samy;~A potem wedle sztukmistrza
30 Giaur| zbrodnie błagając gniew boski,~A sam nie znając zgryzoty
31 Giaur| czuję, nadziei nie widzę;~A dzisiaj jeszcze wolałbym
32 Giaur| był szczęśliwy i dumny — a teraz?~ ~Kochałem, ojcze —
33 Giaur| głodny zwierz nie zajdzie,~A miłość taka, śmiała na przygody,~
34 Giaur| w miłości — dość na tem.~A przecież często żałuję —
35 Giaur| rozgrzeszyć,~Nie może zbawić, a nawet pocieszyć.~ ~* * *~ ~
36 Giaur| szuka męczarniom ulżenia,~A zwiększa tylko winy i cierpienia?~
37 Giaur| jak ty nie była stworzona,~A jeśli jest gdzie, już nie
38 Giaur| szałem.~ ~I jej nie było — a jam z nią nie zginął!~Żyłem,
39 Giaur| że dobry — przebaczy — a oni —~Niech co chcą, mówią —
40 Objas| naprzód jego szczodrotę, a potem męstwo.~I w srebrem
41 Objas| metalu, często ze srebra, a u bogatych wyzłacane lub
42 Objas| kosą ciągnie go do góry, a Nekir maczugą na dół strąca.~
|