Part
1 Tlum | się co dzień czytelnicy, bo widzą na wszystkich utworach
2 Tlum | się wspominać przeszłość — bo haniebna, boją się pomyśleć
3 Tlum | pomyśleć o przyszłości — bo okropna, i — bawią się gawędką~
4 Tlum | poprawy brak im tylko — czasu, bo wszyscy zbyt rychło giną.
5 Giaur| jej wdzięk do łez wzrusza,~Bo już piękności nie ożywia
6 Giaur| twej skały,~Jakże pamiętne! bo każde z nich było~Kolebką
7 Giaur| chyba on sam siebie —~Bo własne tylko upodlenie ducha~
8 Giaur| widać każdej tofaiki *.~Bo dziś zachodzi słońce Ramazanu,~
9 Giaur| ile mieści wyobrażeń? —~Bo choć dla czasu zdaje się
10 Giaur| myśli jest całą wiecznością.~Bo nieskończone, niezmierne
11 Giaur| usłane,~Lecz owdowiałe — bo zdroje wymarły,~Zielska
12 Giaur| bogatym zawoju,~Zapewne emir, bo w zielonym stroju *.~„Ho!
13 Giaur| skorpijon w płomieniach.~Bo kiedy ludzi zwiąże pamięć
14 Giaur| niknie we mgle niewidomy,~Bo żaden z ludzi czoła Lijakury,~
15 Giaur| Pocałunkami rycerza witają;~Bo raj rozkoszy zgotowany temu,~
16 Giaur| nigdzie zdybać takiej twarzy,~Bo złą jest wróżbą spotkanie
17 Giaur| samego przypadkiem spotyka;~Bo on swym wzrokiem i gorzkim
18 Giaur| głowy splotła mu na skronie;~Bo ten kalajor, choć mieszka
19 Giaur| zaludnić i o boleść woła;~Bo nie dzielone — każde czucie
20 Giaur| ogień jeszcze się odważę.~Bo mężny na śmierć ze wzgardą
21 Giaur| poganinie.~Głupiec niewdzięczny! bo jeżeli rana,~Jeśli śmierć
22 Giaur| sam to odgadnij, wyczytaj,~Bo tu wyryte noszę na mym czole,~
23 Giaur| niewierność, była dla mnie wiarą,~Bo mnie oddała serce, skarb
24 Giaur| chociażby na zbrodnie!~Bo cóż dziwnego, że kto wraz
25 Giaur| przywalił —~On tu nie wróci, bo ciężka mogiła~Ciśnie go
26 Objas| Tofaika, strzelba turecka.~Bo dziś zachodzi słońce Ramazanu,~
27 Objas| nazwać zabawą rycerską, bo najzręczniejsi dzerydyści
28 Objas| szczerozłote.~Zapewne emir, bo w zielonym stroju.~Pomiędzy
|