Part
1 Tlum | Byrona mają sumnienie. I tu jest główna różnica między
2 Giaur| pogrąża w dumy tajemnicze.~Tu szklane morza cichego oblicze~
3 Giaur| zrzeka~I dziś natura wpuszcza tu człowieka,~Który, odwieczny
4 Giaur| znające ręki ogrodnika!~Tu kwiecie samo dokoła wynika,~
5 Giaur| człowieka o — litość.~Dziwna! tu ziemia oddycha pokojem,~
6 Giaur| Patrząc myśliłbyś, że tu zbuntowani~Wojsko aniołów
7 Giaur| wre teraz Bajramu uciecha;~Tu, choć nie dojdą ni wystrzałów
8 Giaur| ostrogi:~Dalej, w cwał, koniu, tu idzie o życie! —~Znowu koń
9 Giaur| jak wdzięcznie fontanny tu grały~Łagodząc nieba wschodniego
10 Giaur| tych szemrań łagodnych!~Tu często Hassan w niemowlęcym
11 Giaur| lubił u kaskady ścieku;~Tu, drzemiącemu w matki swej
12 Giaur| Hassana wyszła krew gorąca.~Tu nie usłyszysz już głosu
13 Giaur| choć się nieba chmurzą,~Już tu nikt okna nie zamknie przed
14 Giaur| chociaż nie wie czyje;~Tu, gdyby ludzki jęk odbiły
15 Giaur| wszystko skonało!~Jedno tu życie ludzkie pozostało”.~
16 Giaur| i świeżym gór śniegiem.~Tu często kupiec Grek staje
17 Giaur| pod swych panów bokiem;~Tu się nie lęka o całość swej
18 Giaur| niewolnik, wolny na pustyni.~Tu wesół spróżnia czaszę pełną
19 Giaur| krzyczą: „Bismlllach! *~Tu już bezpiecznie, stąd już
20 Giaur| to odgadnij, wyczytaj,~Bo tu wyryte noszę na mym czole,~
21 Giaur| widziałem, ojcze — tak — tu była!~Widziałem dobrze —
22 Giaur| w ostatnie westchnienie.~Tu ją widziałem, ojcze, i powstałem,~
23 Giaur| kamieniem przywalił —~On tu nie wróci, bo ciężka mogiła~
24 Objas| widział na własne oczy obraz tu opisany. Kto widział, musi
|