Part
1 Giaur| dla nich ciosane umyśnie;~Dziś morski zbójca w te groty
2 Giaur| dzieła własnego się zrzeka~I dziś natura wpuszcza tu człowieka,~
3 Giaur| szatani,~I cherubinów trony dziś przywłaszcza~Tłum, który
4 Giaur| Tak brzydki tyran, co go dziś pustoszy!~ ~Kto na śmiertelnym
5 Giaur| nikt zrazu nie zgadnie!~ ~Dziś do tej twarzy Grecyja podobna,~
6 Giaur| sławy mogiłą.~Arko potęgi! dziś, czyliź tak mało,~Czyż tylko
7 Giaur| byli ziemi swojej godni? —~Dziś, do niczego niezdatni —
8 Giaur| dzieła godnego pomników,~Dziś oni pełzną z kolebek w mogiły~
9 Giaur| widać każdej tofaiki *.~Bo dziś zachodzi słońce Ramazanu,~
10 Giaur| zachodzi słońce Ramazanu,~Dziś Bajram święcą wyznawcy Koranu *,~
11 Giaur| święcą wyznawcy Koranu *,~Dziś... Lecz ty, Giaurze, kto
12 Giaur| Leila mieszkała w seraju.~Dziś, czy Leila uszła? czy nie
13 Giaur| Leili, co uszła z haremu~I dziś, o zgrozo! służy niewiernemu.~ ~* * *~ ~
14 Giaur| Koranu modlitwa wyryta,~Którą dziś ledwie podróżny wyczyta:~
15 Giaur| sercu nosi jej kochany,~A ty dziś w piekle złożysz jego szczątki,~
16 Giaur| skruszony jaki apostata~Dziś opłakuje przeszłe błędów
17 Giaur| wielkie zalety mieszkały;~Dziś został pustym, lecz poważnym
18 Giaur| spokojność gnuśną pogardzałem.~Dziś nic nie kocham ani nienawidzę,~
19 Giaur| żyłbym tak, jak żyłem.~Dziś w mej pamięci, jak w ciemnej
20 Giaur| cierpieć, nie zmieniłem woli;~Dziś wróć mi dawne trudy i rozkosze,~
21 Giaur| świeciła jaśniej i łagodniej.~Dziś gwiazda świeci słabiej i
22 Objas| Tofaika, strzelba turecka.~Bo dziś zachodzi słońce Ramazanu,~
23 Objas| zachodzi słońce Ramazanu,~Dziś Bajram święcą wyznawcy Koranu.~
|