|
OBJAŚNIENIA POETY
[Do tytułu:]
Giaur, niewierny;
tak muzułmanie nazywają chrześcijan.
Gdy was
przychodzień z gór Kolonny wita.
Przylądek Kolonna, zwany niegdyś Sunium.
Błyszczy
się róża, sułtanka słowików.
O miłostkach róży i słowika poeci wschodni często
wspominają.
Zabrzmi gitara
morskiego przechodnia.
Na
morzach greckich często w noc pogodną słychać
dźwięki gitary. Ulubiony to instrument majtków greckich, przy jego
dźwięku śpiewają i tańczą.
Kto na
śmiertelnym oglądał posłaniu.
Zapewne rzadko który z czytelników widział na własne oczy obraz tu
opisany. Kto widział, musi pamiętać, jak smutne czyni
wrażenie ta dziwna piękność, która kilka godzin po zgonie
zdobi jeszcze twarz martwą, ale kilka godzin tylko. Godna uwagi, że
człowiek zabity kulą ma pospolicie na twarzy wyraz
żałości, chociażby za życia był
śmiałego i dzikiego charakteru; przeciwnie, postać,
człowieka przebitego sztyletem wyraża boleść i tchnie
dzikością.
Niewolni — gorzej —
słudzy niewolników.
Ateny za panowania tureckiego były własnością Kiziar—agi,
niewolnika serajowego i dozorcy kobiet haremu. Eunuch rządził
rządcą Aten.
Że to piratów
statek lub Majnotów.
Majnoci, mieszkańcy dawnej Lakonii; czyli rzeczywiście pochodzą
od Spartanów? — wiele o tym pisali uczeni.
Przecież
błysk widać każdej tofaiki.
Tofaika, strzelba turecka.
Bo dziś
zachodzi słońce Ramazanu,
Dziś Bajram święcą wyznawcy Koranu.
Ramazan jest to wielki post turecki; Bajram — wielkie święto, które
obchodzą na kształt naszego karnawału. O zachodzie
słońca początek Bajramu ogłasza się wystrzałem z
harmaty; potem trwają całą noc iluminacje meczetów i
wystrzały wiwatowe różnej broni.
Chyży jak
dziryt.
Dzeryd jest to pocisk na końcu tępy. Jezdni muzułmańscy
rzucają go z konia, bardzo silnie i trafnie; jest to ich ulubiona zabawa;
nie wiem, czy można ją nazwać zabawą rycerską, bo
najzręczniejsi dzerydyści w Konstantynopolu są czarni
rzezańcy. Pamiętam też Mameluka ze Smyrny, który w tym igrzysku
Turków zwyciężał.
Przyszedł i
odszedł jak wicher Symomu.
Simum, wiatr pustyni, śmiertelny wszystkiemu, co tchem swoim owionie. Poeci
wschodni wiele o nim piszą i różne mu dają nazwiska.
Za chleb i za sól
podziękować Bogu.
Na Wschodzie, skoro gospodarz chleb z podróżnym rozłamie i solą
z nim podzieli się, już go przyjmuje za gościa; chociażby w
gościu poznano nieprzyjaciela, już osoba jego jest
poświęcona i od wszelkiej krzywdy bezpieczna.
Gość
płacze dobrodzieja, płaczą słudzy pana.
Ludzkość i litość dla ubogich nakazana jest Koranem
muzułmanom. Wyznać należy, że znaleźć można
często przykłady tych cnót między Turkami. Zwyczajnie,
jeżeli kto chce chwalić Turka, wysławia naprzód jego
szczodrotę, a potem męstwo.
I w srebrem kutych
pochwach atagany.
Atagan jest to długi sztylet, który Turcy obok pistoletów na pasie
zawieszają. Pochwy atagana są pospolicie z metalu, często ze
srebra, a u bogatych wyzłacane lub szczerozłote.
Zapewne emir, bo w
zielonym stroju.
Pomiędzy
muzułmanami tylko ci, którzy uchodzą za potomków Mahometa, mają
prawo nosić suknie zielonego koloru.
„Ho! kto ty? —
„Salem! waszej jestem wiary”.
Aleikum salam znaczy: pokój z tobą. Tymi wyrazami Turcy witają
się między sobą. Chrześcijan pozdrawiają słowem:
Urlarula — szczęśliwa droga, albo: [saban] hiresem, saban serula —
dzień dobry, dobry wieczór.
Jak król motylów,
za wiosny powrotem.
Motyl
kaszemirski, najpiękniejszy i najrzadszy z motylów.
Jest jak skorpijon
opasany żarem.
Powszechne jest mniemanie, że skorpijon otoczony żarem sam siebie
żądłem zabija. Naturaliści sprzeczają się
dotąd, czy owad popełnia samobójstwo dobrowolnie, czy tylko,
wpadłszy w konwulsje, mimowolnym ruchem żądła ranę
sobie zadaje. Dla dobra skorpijonów życzyć by należało, aby
to pytanie rozstrzygniono. Skoroby raz uznano, że skorpijony są
katonami owadów, zostawiono by przecie w pokoju tych męczenników historii
naturalnej.
Przy bladym
świetle wschodzącej Fingary.
Fingary jest Febe, czyli księżyc wschodnich narodów.
Jako z Diemszyda
rubinów ognistych.
Sławny
rubin sułtana Dżemszyda w powieściach wschodnich zowie się
Szebczerag, pochodnią nocy, pucharem światłości etc.
Przechodził
ostre mosty Alsyratu.
Alsyrat, podług mitologii wschodniej, jest to most tak wąski jak
nitka pajęcza; na tym moście będą musieli Turcy
przechodzić do raju; zamiast rzeki ciągnie się u spodu
przepaść piekielna. Do tego przejścia można by
zastosować ów Wirgiliusza facilis descensus Averni. Pod tym mostem
pajęczym ma być drugi, jeszcze węższy, dla chrześcijan
i żydów.
Persowie szczególnie boją się owego mostu: „Jeżeli biedny Pers
(powiada Chardin) poniesie krzywdę, której dochodzić na tym
świecie nie widzi, sposobu, wtenczas apeluje ciemiężyciela na
sąd straszny. Odpłacisz ty, woła, na moście Pal—Serho; tam
ci podstawię nogę albo uczepię się do poły twoich
sukien. Widziałem nieraz, że ciemiężyciel,
lękając się takiego aresztu, przepraszał pokrzywdzonego; i
sam nieraz używałem skutecznie podobnej groźby” etc.
Czyż taka
piękność jest prochem bez ducha?
Mylne to jest mniemanie, że Mahomet nie zostawia kobietom nadziei
przyszłego życia; owszem, wyznacza im na przytułek trzecią
część raju. Wszakże niektórzy wykładacze Koranu,
wykręciwszy tekst Proroka, nie przyznają kobietom duszy
nieśmiertelnej.
Jako monarcha ptaków
Frangestanu.
Frangestan, kraj Czerkasów.
... już
krzyczą: „Bismiliach!”
Bismillach, w imię Boga; od tych słów zaczynają się prawie
wszystkie rozdziały Koranu i wszystkie modlitwy i dziękczynienia
muzułmanów.
Wiec wściekły
wąsy od gniewu najeżył.
Zwyczajne symptoma gniewu u Turków. W roku 1809, na audiencji dyplomatycznej,
nagle wąsy Kapudana baszy najeżyły się jak u tygrysa;
drogmani pobledli od strachu, szczęściem wąs powoli opadł i
obwisnął; zostało więc na karkach może tyle głów,
ile było włosów w owych wąsach.
Poznałem czarne,
złowrogie źrenice.
O złych oczach i urzekaniu złym okiem powszechna jest wiara
między ludem w Turcji i w wielu innych krajach.
Gdzie wiszą szmaty
jego palamporu.
Palampor, szal, który noszą baszowie i znakomite osoby.
Turban w kamieniu prostym
wyrzezany.
Takie
są proste nagrobki Turków. Często spotyka je podróżny w dzikich
ustroniach pomiędzy skałami; oznaczają mogiły
poległych w czasie buntu albo zamordowanych od zbójców.
Słyszał wołanie: „Illa—hu, Alla—hu!”
Illa—hu, Alla—hu, tymi słowami kończy się wzywanie na
modlitwę, czyli izan obwoływany z wież minaretów.
Monkir, swą kosą rozerwie na ćwierci.
Monkir i Nekir, podług muzułmanów, są to wielcy inkwizytorowie
ciągnący śledztwo z nieboszczyków. Jeżeli z odpowiedzi
grzesznika przekonają się o jego winach, wtenczas Monkir kosą
ciągnie go do góry, a Nekir maczugą na dół strąca.
Przed tron Eblisa twą przeklętą
duszę.
Eblis, Pluton muzułmanów.
Lecz wprzód zostaniesz na ziemi upiorem.
Wiara w upiory powszechna na
Wschodzie. Turcy zowią je wardulacha; Grecy równie ich się boją
i mnóstwo o nich prawią strasznych powieści.
Jak się ten zowie
kalajor ponury.
Kalajor lub kalojer, mnich grecki.
On wiedział o
tym od swoich proroków.
W wielu krajach, na przykład w Szkocji, są ludzie, którzy mają
posiadać wzrok podwójny: przewidywać przyszłe wypadki. W Turcji
są niektórzy obdarzeni duchem prorockim i słyszący przyszłe
postrzały.
Ona śpi, falmi nakryta chłodnemi!
Przed niewielu laty żona Muchtar baszy oskarżyła syna swego o
niewierność. Muchtar wywiadywał się o nazwiska kochanek
syna. Wymieniono mu dwanaście najpiękniejszych kobiet Janiny. Basza
rozkazał je tejże nocy pochwycić, wsadzić w skórzane wory i
wrzucić do morza. Janczar, obecny tej egzekucji, zapewniał mnie,
że żadna z ofiar nie wydała krzyku ani pokazała znaku
trwogi. Za mojej bytności w Grecji śpiewano pieśni o Frozynie,
najpiękniejszej z owych Greczynek.
Historia o Giaurze i Leili jest nieco dawniejsza;
słyszałem ją od jednego z tych opowiadaczy, którzy po
kawiarniach wschodnich prawią różne powieści wierszem i
prozą. Żałuję, że niewiele spamiętałem
ułamków oryginału; porobiłem różne odmiany, wmieszałem
własne dodatki; czytelnik je rozezna po stylu, ubogim w obrazy orientalne.
Objaśnienia czerpałem z Herbelota i ze
sławnej powieści Kalif Watek.
|