| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] hyjene 1 hyjeny 2 hymn 1 i 1069 ich 49 ida 4 idac 1 | Frequency [« »] ----- ----- ----- 1069 i 782 w 626 sie 540 z | Adam Mickiewicz Wiersze Wybrane IntraText - Concordances i |
Part
1 1| wiosny, zbiegło skwarne lato~I przykre miastu jesienne 2 1| miejskim pora błoga,~Już i Niemeńców, i sąsiednich 3 1| błoga,~Już i Niemeńców, i sąsiednich Lechów~Tu szuka 4 1| mnoga,~Zbiegłych Dryjadom i Faunom uśmiechów.~ ~Tu wszystko 5 1| zmieniony kraj porzuca z żalem~I dając chętnie Cererę za 6 1| gościnne podwoje,~Rzeźbą i farbą odziany przybytek,~ 7 1| lub rosmak moje barki jeży~I suto zdobiąc nie dopuszcza 8 1| szlą pełne smaków porcelany~I sztucznym morzą apetyt żywiołem.~ ~ 9 1| Wrą po kryształach koniaki i pącze,~Płci piękna gasi 10 1| hasło,~Zagrzmiały schody i już gości nié ma.~ ~Którzy 11 1| ciemne rozepnie zasłony~I szklannym światłem błysną 12 1| Hej, radością oczy błysną~I wieniec czoła okrasi.~I 13 1| I wieniec czoła okrasi.~I wszyscy się mile ścisną:~ 14 1| Pochlebstwo. chytrość i zbytek~Niech każdy przed 15 1| zasłonę,~Otwórzmy czucia i chęci.~Święte, co tu objawione!~ ~ 16 1| cierpienia:~Przyjaźń, wesołość i pienia.~ ~Ale kto w naszym 17 1| Pomni na przysięgę swoją~I w każdej chwili żywota~Niechaj 18 1| bratu rękę poda,~Bo nam i nieba pomogą,~I męstwo, 19 1| Bo nam i nieba pomogą,~I męstwo, praca i zgoda!~ 20 1| pomogą,~I męstwo, praca i zgoda!~ 21 1| Niechaj obiega w koło,~Chwytaj i do dna chyl~Zwiastunkę słodkich 22 1| miód;~Lepszy śpiew narodowy~I lepszy bratni ród.~ ~W ksiąg 23 1| Ot tam siedzą prawnicy,~I dla nich puchar staw,~Dzisiaj 24 1| kwasi, pali,~Skwasi metal i czas;~My ze złotych metali~ 25 1| Mierzący świata drogi,~Gwiazdy i nieba strop,~Archimed był 26 1| Mość,~Niechaj policzy braty~I niechaj powie: dość.~ ~Cyrkla, 27 1| powie: dość.~ ~Cyrkla, wagi i miary~Do martwych użyj brył;~ 28 1| Nowości potrząsa kwiatem~I obleka w nadziei złote malowidła.~ ~ 29 1| młodzi przyjaciele!...~I ten szczęśliwy, kto padł 30 1| przyjaciele!...~Choć droga stroma i śliska,~Gwałt i słabość 31 1| droga stroma i śliska,~Gwałt i słabość bronią wchodu:~Gwałt 32 1| Zestrzelmy myśli w jedno ognisko~I w jedno ognisko duchy!...~ 33 1| A jako w krajach zamętu i nocy,~Skłóconych żywiołów 34 1| Pryskają nieczułe lody~I przesądy światło ćmiące;~ 35 1| początek, dam teraz finał~I złączę pieśni dwa końce.~ ~ 36 1| dostarczasz wątek,~Młody poeto i bracie!~Słyszę, że blisko 37 1| tu chęci, równe zamiary~I równe są męczenniki.~ ~On 38 1| poszli, pierwsi cierpicie,~I pierwsi zyskali chwałę. -~ 39 1| koronny znidziesz LELEWELU!~I znowu cię obstąpią pobratymcze 40 1| imię szeroko rozsypie .~I że barki księgarzom swymi 41 1| wieczność zaskarbi;~Ale kto i wyższością sławy innych 42 1| wyższością sławy innych zaćmi,~I sercem spółrodaka żyje między 43 1| zrównać blasku?~Szczęśliwyś i w przyjaciół, i w prawd 44 1| Szczęśliwyś i w przyjaciół, i w prawd wynalazku.~Oto nad 45 1| Między teutońskie sędzie i bystrzejsze Franki;~A jak 46 1| Publicznie usta nasze wyznają i dłonie.~ ~Już długo z sal 47 1| użyciem sposobów~Greckie i Rzymian cienie ruszałes 48 1| Plutona przyłbica odpadła~I żelazne na piersiach łamią 49 1| pokrycia,~W których myśli i chęci taili za życia.~Oto 50 1| wypadek morzem zakołata~I niebieskiego sprawi zaburzenie 51 1| obcy nam usłużyć mistrze;~I szkła swojej roboty wsadzają 52 1| Przez które widać szerzej i więcej głęboko.~Ale jaką 53 1| bo nie tylko zmysły,~Ale i sądy twoje od drugich zawisły.~ 54 1| słońce Prawdy wschodu nie zna i zachodu,~Równie chętne każdego 55 1| każdego plemionom narodu,~I dzień lubiące każdej rozszerzać 56 1| ojczyźnie,~Wszystkie ziemie i ludy poczyta za bliźnie.~ 57 1| przysłudze,~Własności okoliczne i posagi cudze.~ ~Ku takim 58 1| Wskazujesz nam, co było, co jest i co będzie.~ ~Pierwszy towarzyskiego 59 1| Ówdzie między wysepki i morskie rękawy~Drobny Greczyn 60 1| Wystawiono Piękności kościół i Swobodzie.~Tych natchnieniem 61 1| rozprawiał, kochał, nauczał i śpiewał.~ ~Lecz już medańska 62 1| upuściwszy skronie,~Drzemał i na bok rzucił ordzewiałe 63 1| Pobożności oddany, kochance i chwale,~Pod dach gotycki 64 1| Miłość przywołali~Serdeczną, i za dawnych nie cenioną wieków,~ 65 1| wieków,~U duchownych Hebreów i cielesnych Greków.~Oni, 66 1| względy,~Ważyli się na puszcze i zamorskie błędy,~Nowe herby 67 1| Śmierć domowym rozruchom i obcej przewadze.~ ~U ludów, 68 1| na pismach wsparty,~Panów i sług powinność objaśniły 69 1| Albijońskim spisano ostrowie~I takie Jagiellony dali nam 70 1| chodzi, nowe skarby kopie~I żelazami całej pogroził 71 1| zawadzić kędy ząb łakomy~I sąsiednie pokojem zakwitnęły 72 1| kładną,~Przybiegają ratować, i ratując kradna.~Wszystkie 73 1| kradna.~Wszystkie ziemie i ludy za swe mając spadki,~ 74 1| Tak z pomąconych chęci i myśli natłoku~Rewolucyjny 75 1| wzleciał ptak cesarski gniazda,~I krwawa legijonów zabłysnęła 76 1| Głosem, którym okrzyki i przyklaski wzniecisz,~Powiedz, 77 1| wdzięczni składają młodzieńce.~I daruj, jeśli będziem chwalić 78 2| POEZYE, TOM PIERWSZY~BALLADY I ROMANSE~ 79 2| ufności tyle!~Przyjaciele i kochanka~Czy cię powitają 80 2| Przyjaźń ma blasku niewiele~I cień lubi jak me ziołka.~ ~ 81 2| ROMANTYCZNOŚĆ~Methinks, I see... Where?~- In my mind' 82 2| niby trzyma;~Rozpłacze się i zaśmieje.~ ~"Tyżeś to w 83 2| nocy? to ty, Jasieńku!~Ach! i po śmierci kocha!~Tutaj, 84 2| Twoja biała sukienka!~ ~I sam ty biały jak chusta,~ 85 2| ją kochał za żywota!"~ ~I ja to słyszę, i ja tak wierzę,~ 86 2| żywota!"~ ~I ja to słyszę, i ja tak wierzę,~Płaczę i 87 2| i ja tak wierzę,~Płaczę i mówię pacierze.~"Słuchaj, 88 2| krzyknie śród zgiełku~Starzec, i na lud zawoła:~"Ufajcie 89 2| zawoła:~"Ufajcie memu oku i szkiełku,~Nic tu nie widzę 90 2| gawiedź wierzy głęboko;~Czucie i wiara silniej mówi do mnie~ 91 2| mnie~Niż mędrca szkiełko i oko.~ ~Martwe znasz prawdy, 92 2| obaczysz cudu!~Miej serce i patrzaj w serce!"~ 93 2| nocną przybliżysz się dobą~I zwrócisz ku wodom lice,~ 94 2| wodom lice,~Gwiazdy nad tobą i gwiazdy pod tobą,~I dwa 95 2| tobą i gwiazdy pod tobą,~I dwa obaczysz księżyce.~ ~ 96 2| kiedy bają o tym starce,~I strach wspominać przed nocą.~ ~ 97 2| jakoby w mieście,~Ogień i dym bucha gęsty,~I zgiełk 98 2| Ogień i dym bucha gęsty,~I zgiełk walczących, i wrzaski 99 2| gęsty,~I zgiełk walczących, i wrzaski niewieście,~I dzwonów 100 2| walczących, i wrzaski niewieście,~I dzwonów gwałt, i zbrój chrzęsty.~ ~ 101 2| niewieście,~I dzwonów gwałt, i zbrój chrzęsty.~ ~Nagle 102 2| gadanie cichego pacierza~I dziewic żałośne modły.~ ~ 103 2| dziedzice,~Z dawna przemyślał i zasięgał rady,~Jak te zbadać 104 2| w bliskim robić mieście~I wielkie sypał wydatki;~Związano 105 2| dwieście,~Budują czółny i statki.~ ~Ja ostrzegałem: 106 2| mszą w niejednym kościele~I ksiądz przyjechał z Cyryna.~ ~ 107 2| nieprzebrnionych czeluści.~ ~I ty, zuchwały, i twoja gromada~ 108 2| czeluści.~ ~I ty, zuchwały, i twoja gromada~Wraz byście 109 2| piaskiem zaniosło,~Gdzie car i trzcina zarasta,~Po których 110 2| pięknego miasta.~ ~Świteź, i w sławne orężem ramiona,~ 111 2| w sławne orężem ramiona,~I w kraśne twarze bogata,~ 112 2| przeczytał Tuhan list książęcy~I wydał rozkaz do wojny,~Stanęło 113 2| pięć tysięcy,~A każdy konny i zbrojny.~ ~Uderzą w trąby, 114 2| proporzec,~Lecz Tuhan stanie i ręce załamie,~I znowu jedzie 115 2| Tuhan stanie i ręce załamie,~I znowu jedzie na dworzec.~ ~ 116 2| znowu jedzie na dworzec.~ ~I mówi do mnie: "Jaż własnych 117 2| szańców~Prócz naszych piersi i mieczy.~ ~Jeśli rozdzielę 118 2| pociągniem na boje,~Jak będą córy i żony?"~ ~"Ojcze, odpowiem, 119 2| Świteź miecza błyskawicą~I nakrył złotymi pióry,~I 120 2| I nakrył złotymi pióry,~I rzekł mi: "Póki męże za 121 2| granicą,~Ja bronię żony i córy".~ ~Usłuchał Tuhan 122 2| córy".~ ~Usłuchał Tuhan i za wojskiem goni,~Lecz gdy 123 2| Słychać gwar z dala, szczęk i tętent koni,~I zewsząd straszny 124 2| dala, szczęk i tętent koni,~I zewsząd straszny wrzask: " 125 2| nędzne matki,~Dziewice i drobne dzieci.~ ~"Gwałtu! - 126 2| stosy,~Przynoszą żagwie i płomień do gmachu~I krzyczą 127 2| żagwie i płomień do gmachu~I krzyczą strasznymi głosy:~ ~" 128 2| zbrodnia: czyli wezwać hordy~I podłe przyjąc kajdany,~Czy 129 2| Takeśmy uszły zhańbienia i rzezi;~Widzisz to ziele 130 2| ziele dokoła,~To są małżonki i córki Świtezi,~Które Bóg 131 2| po zgonie,~W ukryciu żyją i nie cierpią skazy,~Śmiertelne 132 2| Doświadczył tego car i ruska zgraja,~Gdy, piękne 133 2| ujrzawszy kwiecie,~Ten rwie i szyszak stalony umaja,~Ten 134 2| natychmiast choroba wyłamie~I śmierć gwałtowna ugadza.~ ~ 135 2| baśniach prostota go święci~I kwiaty nazywa cary".~ ~To 136 2| oddala,~Topią się statki i sieci,~Szum słychać w puszczy, 137 2| za nią wzrok goni,~Wpadła i falą nakryła się znowu,~ 138 2| falą nakryła się znowu,~I więcej nie słychać o niéj.~ 139 2| Jakiż to chłopiec piękny i młody?~Jaka to obok dziewica?~ 140 2| lato, zżółkniały liścia~I dżdżysta nadchodzi pora,~ 141 2| biada jemu, za życia biada!~I biada jego złej duszy!"~ ~ 142 2| Wieniec włożyla na skronie~I pożegnawszy strzelca z daleka,~ 143 2| gęstym lesie,~Woda się burzy i wzdyma.~ ~Burzy się, wzdyma, 144 2| głowę, rzuca w tęsknicy~I może jeszcze się śmieje?~ ~ 145 2| wyrazem,~Porzuć wzdychania i żale,~Do mnie tu, do mnie, 146 2| lekkim zbliża się pędzie~I "Do mnie, woła, pójdź do 147 2| woła, pójdź do mnie".~ ~I na wiatr lotne rzuciwszy 148 2| kropelki.~ ~Podbiega strzelec i staje w biegu,~I chciałby 149 2| strzelec i staje w biegu,~I chciałby skoczyć, i nie 150 2| biegu,~I chciałby skoczyć, i nie chce;~Wtem modra fala, 151 2| lekka mu w stopy załechce.~ ~I tak go łechce, i tak go 152 2| załechce.~ ~I tak go łechce, i tak go znęca,~Tak się w 153 2| zwabiony ponętą.~ ~Bieży i patrzy, patrzy i bieży;~ 154 2| Bieży i patrzy, patrzy i bieży;~Niesie go wodne przestworze,~ 155 2| średnim igra jeziorze.~ ~I już dłoń śnieżną w swej 156 2| Ustami usta różane goni~I skoczne okręgi toczy.~ ~ 157 2| biada jemu, za życia biada!~I biada jego złej duszy!~ ~ 158 2| gęstym lesie,~Woda się burzy i wzdyma.~ ~Burzy się, wzdyma 159 2| wzdyma.~ ~Burzy się, wzdyma i wre aż do dna,~Kręconym 160 2| Woda się dotąd burzy i pieni,~Dotąd przy świetle 161 2| Rozpuściła na wiatr włoski~I łzami skropiła lica.~ ~Przybiega 162 2| rzeka;~Załamuje białe rączki~I tak żałośnie narzeka:~ ~" 163 2| zapłacze.~Rączkami oczy zasłoni~I z brzegu do wody skacze,~ 164 2| z brzegu do wody skacze,~I w bystrej nurza się toni.~ ~ 165 2| goście weseli,~Muzyka, hałas i tańce.~ ~Lecz mimo tego 166 2| Wierny sługa wyszedł z lasu~I dziecię na ręku niesie.~ ~ 167 2| ciemnym zakątku,~Placze i woła: "Niestety!~Ach, któż 168 2| Rybka nad wodę podskoczy;~ ~I jak skałka płaskim bokiem~ 169 2| pod chrusty nadrzeczne.~ ~I dziecię bierze do ręki,~ 170 2| Zawiesza kosz na gałęzi~I znowu ściska swe ciało,~ 171 2| znowu ściska swe ciało,~I główkę nadobną zwęzi.~ ~ 172 2| wyskoczą skrzelki,~Plusła i tylko nad rzeką~Kipiące 173 2| krzakiem;~Lecz próżno czeka i czeka,~Nikt nie powracał 174 2| powracał tym szlakiem.~ ~Wstaje i dłoń w trąbkę zwinął,~I 175 2| i dłoń w trąbkę zwinął,~I patrzył przez palców szparę,~ 176 2| przez palców szparę,~Ale i dzień już przeminął,~I mroki 177 2| Ale i dzień już przeminął,~I mroki padają szare.~ ~Czekał 178 2| Zbliża się z lekka ku wodzie~I śledzi oczyma z dala.~ ~ 179 2| ciekła,~Tam suchy piasek i rowy.~ ~Na brzegach porozrzucana~ 180 2| Sterczał wielki głazu kawał~I dziwną kształtu budową~Dwa 181 2| złowił;~Przeszła godzina i druga,~Nim wreszcie słówko 182 2| w rowie.~ ~Patrzy na rów i na głazy,~Otrze pot na licu 183 2| Otrze pot na licu zbladłem,~I kiwnie głową trzy razy,~ 184 2| Śmieje się dzikim uśmiechem,~I odmawiając pacierze~Wraca 185 2| Rozpuściła na wiatr włoski~I łzami skropiła lica.~ ~Przybiega 186 2| rzeka;~Załamuje białe rączki~I tak żałośnie narzeka:~ ~" 187 2| zapłacze.~Rączkami oczy zasłoni~I z brzegu do wody skacze,~ 188 2| z brzegu do wody skacze,~I w bystrej nurza się toni.~ ~ 189 2| goście weseli,~Muzyka, hałas i tańce.~ ~Lecz mimo tego 190 2| Wierny sługa wyszedł z lasu~I dziecię na ręku niesie.~ ~ 191 2| ciemnym zakątku,~Placze i woła: "Niestety!~Ach, któż 192 2| Rybka nad wodę podskoczy;~ ~I jak skałka płaskim bokiem~ 193 2| pod chrusty nadrzeczne.~ ~I dziecię bierze do ręki,~ 194 2| Zawiesza kosz na gałęzi~I znowu ściska swe ciało,~ 195 2| znowu ściska swe ciało,~I główkę nadobną zwęzi.~ ~ 196 2| wyskoczą skrzelki,~Plusła i tylko nad rzeką~Kipiące 197 2| krzakiem;~Lecz próżno czeka i czeka,~Nikt nie powracał 198 2| powracał tym szlakiem.~ ~Wstaje i dłoń w trąbkę zwinął,~I 199 2| i dłoń w trąbkę zwinął,~I patrzył przez palców szparę,~ 200 2| przez palców szparę,~Ale i dzień już przeminął,~I mroki 201 2| Ale i dzień już przeminął,~I mroki padają szare.~ ~Czekał 202 2| Zbliża się z lekka ku wodzie~I śledzi oczyma z dala.~ ~ 203 2| ciekła,~Tam suchy piasek i rowy.~ ~Na brzegach porozrzucana~ 204 2| Sterczał wielki głazu kawał~I dziwną kształtu budową~Dwa 205 2| złowił;~Przeszła godzina i druga,~Nim wreszcie słówko 206 2| w rowie.~ ~Patrzy na rów i na głazy,~Otrze pot na licu 207 2| Otrze pot na licu zbladłem,~I kiwnie głową trzy razy,~ 208 2| Śmieje się dzikim uśmiechem,~I odmawiając pacierze~Wraca 209 2| Rozpuściła na wiatr włoski~I łzami skropiła lica.~ ~Przybiega 210 2| rzeka;~Załamuje białe rączki~I tak żałośnie narzeka:~ ~" 211 2| zapłacze.~Rączkami oczy zasłoni~I z brzegu do wody skacze,~ 212 2| z brzegu do wody skacze,~I w bystrej nurza się toni.~ ~ 213 2| goście weseli,~Muzyka, hałas i tańce.~ ~Lecz mimo tego 214 2| Wierny sługa wyszedł z lasu~I dziecię na ręku niesie.~ ~ 215 2| ciemnym zakątku,~Placze i woła: "Niestety!~Ach, któż 216 2| Rybka nad wodę podskoczy;~ ~I jak skałka płaskim bokiem~ 217 2| pod chrusty nadrzeczne.~ ~I dziecię bierze do ręki,~ 218 2| Zawiesza kosz na gałęzi~I znowu ściska swe ciało,~ 219 2| znowu ściska swe ciało,~I główkę nadobną zwęzi.~ ~ 220 2| wyskoczą skrzelki,~Plusła i tylko nad rzeką~Kipiące 221 2| krzakiem;~Lecz próżno czeka i czeka,~Nikt nie powracał 222 2| powracał tym szlakiem.~ ~Wstaje i dłoń w trąbkę zwinął,~I 223 2| i dłoń w trąbkę zwinął,~I patrzył przez palców szparę,~ 224 2| przez palców szparę,~Ale i dzień już przeminął,~I mroki 225 2| Ale i dzień już przeminął,~I mroki padają szare.~ ~Czekał 226 2| Zbliża się z lekka ku wodzie~I śledzi oczyma z dala.~ ~ 227 2| ciekła,~Tam suchy piasek i rowy.~ ~Na brzegach porozrzucana~ 228 2| Sterczał wielki głazu kawał~I dziwną kształtu budową~Dwa 229 2| złowił;~Przeszła godzina i druga,~Nim wreszcie słówko 230 2| w rowie.~ ~Patrzy na rów i na głazy,~Otrze pot na licu 231 2| Otrze pot na licu zbladłem,~I kiwnie głową trzy razy,~ 232 2| Śmieje się dzikim uśmiechem,~I odmawiając pacierze~Wraca 233 2| szumi po murach klasztora~I psów szczekanie gdzieś słyszę.~ ~ 234 2| ogniska,~Znowu się wzmoże i znowu opadnie,~Błyska, zagasa 235 2| opadnie,~Błyska, zagasa i błyska.~ ~Straszno! - nie 236 2| Ot, lepiej pióro wezmę i śród ciszy,~Gdy się bez 237 2| pisać miłośnie,~O strachach i o Maryli.~ ~Kto pragnie 238 2| sto razy,~Nie rzekła nawet i lubię.~ ~Za to więc w Rucie 239 2| podaje,~Przodem rzeczułka i mostek.~ ~Tuż stara cerkiew, 240 2| cerkiew, w niej puszczyk i sowy,~Obok dzwonnicy zrąb 241 2| dzwony,~W chrustach coś huczy i ksyka.~ ~Czasami płomyk 242 2| z mogił ruszają pokłady~I larwy stają widomie.~ ~Raz 243 2| bez ciała;~Roztwiera gębę i wytrzyszcza oczy,~W gębie 244 2| wytrzyszcza oczy,~W gębie i w oczach żar pała,~ ~Albo 245 2| Zgiń, przepadnij" wyrzec i przeżegnać,~Wilk zniknie 246 2| podróżny oglądał te zgrozy~I każdy musiał kląć drogę;~ 247 2| czary,~Tamtędym jeździł i biegał.~ ~Raz, gdy do Ruty 248 2| szrubie;~Zostać na polu samemu i w nocy,~"To lubię - rzekłem - 249 2| męki,~Dożyj ty szczęścia i późnego wieku,~I pokój tobie, 250 2| szczęścia i późnego wieku,~I pokój tobie, i dzięki.~ ~ 251 2| późnego wieku,~I pokój tobie, i dzięki.~ ~Widzisz przed 252 2| Dopóki gwiazdy zejdą i dopóki~We wsi kur pierwszy 253 2| wesele,~A żem dostatnia i młoda,~Zbiegło się zewsząd 254 2| zalotników wiele,~Posag wabił i uroda.~ ~Mnóstwo ich marnej 255 2| marnej pochlebiało dumie,~I to mi było do smaku,~Że 256 2| gardziłam bez braku.~ ~Przybył i Józio; dwudziestą miał wiosnę,~ 257 2| oczach prawie znika~Próżno i dzień, i noc płacze;~W boleściach 258 2| prawie znika~Próżno i dzień, i noc płacze;~W boleściach 259 2| łzami. "Idź sobie!"~Poszedł i umarł z miłości;~Tu nad 260 2| potoki,~Gdzie pośród jęku i zgrzytania zębów~Takie słyszałam 261 2| wyrazu~Przez łzy, cierpienia i modły.~ ~Za taką srogość, 262 2| cię choć: lubię.~ ~Prosił i Józio niegdyś o to słowo,~ 263 2| namową,~Ale przez strachy i dziwy".~ ~Rzekł, mnie natychmiast 264 2| Rzucam ogniste głębinie;~ ~I w cerkwi albo na Józia mogile,~ 265 2| albo na Józia mogile,~Niebu i ziemi obrzydła,~Muszę podróżnych 266 2| ciemnych wskażę chmur:~Ach! i ty poznasz Marylę; lecz 267 2| zasiada.~Przy nim książęta i panowie Rada,~A gdzie wzniosły 268 2| Milczkiem obraca oczy~Wokoło,~I ziewy rozdarł straszliwie,~ 269 2| ziewy rozdarł straszliwie,~I kudły zatrząsł na grzywie,~ 270 2| kudły zatrząsł na grzywie,~I wyciągnął cielska brzemię,~ 271 2| wyciągnął cielska brzemię,~I obalił się na ziemię.~ ~ 272 2| wylata.~Spoziera z dala~I kłami błyska,~Język wywala,~ 273 2| Język wywala,~Ogonem ciska~I lwa dokoła obiega.~Topiąc 274 2| Topiąc wzrok jaszczurczy~Wyje i burczy;~Burcząc na stronie 275 2| znowu,~Znowu podwój otwarty,~I z jednego zachowu~Dwa wyskakują 276 2| łeb do góry,~Zagrzmiał - i znowu cisze -~A dzicz z 277 2| Marty,~Pada między tygrysa i między lamparty,~Na środek 278 2| trzeba mi wcale".~To rzekł i poszedł, i więcej nie wrócił.~ 279 2| wcale".~To rzekł i poszedł, i więcej nie wrócił.~ 280 2| zasiada.~Przy nim książęta i panowie Rada,~A gdzie wzniosły 281 2| Milczkiem obraca oczy~Wokoło,~I ziewy rozdarł straszliwie,~ 282 2| ziewy rozdarł straszliwie,~I kudły zatrząsł na grzywie,~ 283 2| kudły zatrząsł na grzywie,~I wyciągnął cielska brzemię,~ 284 2| wyciągnął cielska brzemię,~I obalił się na ziemię.~ ~ 285 2| wylata.~Spoziera z dala~I kłami błyska,~Język wywala,~ 286 2| Język wywala,~Ogonem ciska~I lwa dokoła obiega.~Topiąc 287 2| Topiąc wzrok jaszczurczy~Wyje i burczy;~Burcząc na stronie 288 2| znowu,~Znowu podwój otwarty,~I z jednego zachowu~Dwa wyskakują 289 2| łeb do góry,~Zagrzmiał - i znowu cisze -~A dzicz z 290 2| Marty,~Pada między tygrysa i między lamparty,~Na środek 291 2| trzeba mi wcale".~To rzekł i poszedł, i więcej nie wrócił.~ 292 2| wcale".~To rzekł i poszedł, i więcej nie wrócił.~ 293 2| przez łąki, przez knieje,~I górą, i dołem, i górą;~Zmrok 294 2| łąki, przez knieje,~I górą, i dołem, i górą;~Zmrok pada, 295 2| knieje,~I górą, i dołem, i górą;~Zmrok pada, wietrzyk 296 2| Wrona gdzieniegdzie kracze~I puchają puchacze.~ ~Bieży 297 2| Słyszę tętent na moście,~I kurzy się gościniec;~Czy 298 2| goście?~Idź na gościniec i w las,~Czy kto nie jedzie 299 2| skończyła się wojna;~Brat zdrowy i ochoczy,~Ujrzysz go na twe 300 2| strachu zbladła,~Zemdlała i upadła,~Oczy przewraca w 301 2| ocuca;~Mdlała niby z radości~I pytała u gości:~"Gdzie mąż, 302 2| Nas przyjąć z rycerzami~I twoje łzy pocieszyć.~Dziś, 303 2| wszędzie sługi,~Czekali dzień i drugi,~Gdy nic nie doczekali,~ 304 2| do podróży,~Wiatry, słoty i deszcze.~Wszak czekaliście 305 2| Przeszła zima,~Brata nie ma i nié ma.~Czekają; myślą sobie:~ 306 2| wysoko,~Jak on leży głęboko.~I wiosnę przeczekali,~I już 307 2| głęboko.~I wiosnę przeczekali,~I już nie jadą daléj.~ ~Do 308 2| brata.~Do smaku im gospoda~I gospodyni młoda.~Jak dwaj 309 2| brata za brata".~ ~To rzekli i stanęli,~Gniew ich i zazdrość 310 2| rzekli i stanęli,~Gniew ich i zazdrość piecze,~Ten, to 311 2| Chcą mojej ręki oba?~Ten i ten się podoba:~Lecz kto 312 2| Ja mam maleńkie dziatki,~I wioski, i dostatki,~Dostatek 313 2| maleńkie dziatki,~I wioski, i dostatki,~Dostatek się zmitręża,~ 314 2| widzę, słyszę,~Jak idzie i jak dysze,~Jak dysze i jak 315 2| idzie i jak dysze,~Jak dysze i jak tupa,~Ach, widzę, słyszę 316 2| słyszę trupa!~Skrzyp, skrzyp, i już nad łożem~Skrwawionym 317 2| Skrwawionym sięga nożem,~I iskry z gęby sypie,~I ciągnie 318 2| nożem,~I iskry z gęby sypie,~I ciągnie mię, i szczypie.~ 319 2| gęby sypie,~I ciągnie mię, i szczypie.~Ach, dosyć, dosyć 320 2| gmachu,~Nie dla mnie świat i szczęście,~Nie dla mnie 321 2| Ach, znam, żem warta kary,~I zniosę wszelkie kary,~Byle 322 2| Zrzekę się mego zbioru~I pójdę do klasztoru,~I pójdę 323 2| zbioru~I pójdę do klasztoru,~I pójdę w ciemny las.~Nie, 324 2| Starzec westchnął głęboko~I łzami zalał oko,~Oblicze 325 2| Twarda wieczności brama;~I mąż twój nie powróci,~Chyba 326 2| będzie droga~Zdać się na los i Boga.~Niechajże z ranną 327 2| Niechajże z ranną rosą~Pójdą i kwiecie zniosą.~Niech każdy 328 2| Niech każdy weźmie kwiecie~I wianek tobie splecie,~I 329 2| I wianek tobie splecie,~I niechaj doda znaki,~Żeby 330 2| Żeby poznać, czyj jaki,~I pójdzie w kościoł boży,~ 331 2| pójdzie w kościoł boży,~I na ołtarzu złoży.~Czyj pierwszy 332 2| Nie wołać go do siebie.~I z tych układów rada,~Jak 333 2| przez łąki, przez gaje,~I bieży. i staje,~I staje, 334 2| łąki, przez gaje,~I bieży. i staje,~I staje, i myśli, 335 2| gaje,~I bieży. i staje,~I staje, i myśli, i słucha:~ 336 2| bieży. i staje,~I staje, i myśli, i słucha:~Zda się, 337 2| staje,~I staje, i myśli, i słucha:~Zda się, że ją ktoś 338 2| Zda się, że ją ktoś goni~I że coś szepce do niéj,~Wokoło 339 2| ja, twój mąż, twój mąż!"~I staje, i myśli, i słucha,~ 340 2| mąż, twój mąż!"~I staje, i myśli, i słucha,~Słucha, 341 2| mąż!"~I staje, i myśli, i słucha,~Słucha, zrywa się, 342 2| prowadzona,~Wystąpi śród kościoła~I bierze pierwszy wianek,~ 343 2| na licach płonie,~Skacze i klaszcze w dłonie:~"Tyś 344 2| przy ruczaju,~Okażę grób i zdrój,~To mój, to mój, to 345 2| woła głosem:~"Mój wieniec i ty moja!~Kwiat na mym rwany 346 3| Precz z mego serca!... i serce posłucha,~Precz z 347 3| nie tego rozkazu~Moja i twoja pamięć nie posłucha.~ ~ 348 3| pomroczy.~ ~Na każdym miejscu i o każdej dobie,~Gdziem z 349 3| się z tobą bawił,~Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie,~ 350 3| złączył,~Zagasisz świecę i pomyślisz sobie:~Czemu nasz 351 3| ogrodzie zaszeleszczy grusza~I puszczyk z jękiem w okno 352 3| Tak w każdym miejscu i o każdej dobie,~Gdziem z 353 3| się z tobą bawił,~Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie,~ 354 3| otchłani, nazwanych bytem i nicestwem,~Nazwanych, lecz 355 3| marnym królestwem.~Mary i życie biorą, i postaci noszą,~ 356 3| królestwem.~Mary i życie biorą, i postaci noszą,~Rozczulają 357 3| postaci noszą,~Rozczulają i dręczą, i łechcą rozkoszą.~ 358 3| noszą,~Rozczulają i dręczą, i łechcą rozkoszą.~Troski 359 3| ciężarem przywalają sennym~I ujmują ciężaru naszym pracom 360 3| wcielić,~Zabrać połowę czasu i byt nasz podzielić.~Jak 361 3| posłańce wieczności - błysną i przepadną,~Jako przeszłości 362 3| tyrańskie berło rozkoszy i męki.~One, gdy zechcą, na 363 3| wyprowadzić~Z nicestwa światy nowe i na nich osadzić~Doskonalsze 364 3| może obiec rozległą krainę~I długie pasmo życia w jedną 365 3| młodych ludzi dwoje.~Chłopca i dziewkę; stali na wzgórku 366 3| wody,~Wkoło żywy krajobraz i powiewna fala~Kłosów i sianożęci, 367 3| krajobraz i powiewna fala~Kłosów i sianożęci, i gdzieniegdzie 368 3| fala~Kłosów i sianożęci, i gdzieniegdzie z dala~Porozrzucane 369 3| Zdobiły zasadzone drzew i kwiatów wieńce;~Nie przypadek 370 3| lecz umyślne ręce.~Chłopiec i dziewka patrzą - ta na okolice~ 371 3| widział swej kochanki lice,~I widział ją przed sobą, w 372 3| sobą, w niej utkwił źrenice~I nie mógł ich oderwać; nie 373 3| ścigał oczyma~Jej spojrzenia, i wszystkie oglądał przedmioty~ 374 3| jego na przemiany goreje i bladnie,~Serce boli i bolów 375 3| goreje i bladnie,~Serce boli i bolów przyczyny nie zgadnie.~ 376 3| nim przyjaciel?,~Ma brata, i nic więcej! - On przestawał 377 3| zagadkę - kochała dziewica,~I kochała innego; i właśnie 378 3| dziewica,~I kochała innego; i właśnie w tej chwili,~Gdy 379 3| Gdy oboje na górze stali i patrzyli,~Ona wzrokiem kochanka 380 3| pióro, kilka słów nakryślił~I z pochyloną głową, na ręku 381 3| znowu, wstrząsnął głową i pisane karty~Na części rozerwawszy, 382 3| w drżącej ciśnie dłoni,~I z gniewem w zębach szarpie, 383 3| nieco, zapalone lica~Ostygły i zmartwiały, - wtem wyszła 384 3| całun padł na jego duszę,~I zgadła, że on dla niej ma 385 3| obojętnie, grzecznie~Spojrzał - i w tej mu chwili na źwierciadło 386 3| niewymownych uczuć tajemnica,~I zagasła - i znowu czoło 387 3| uczuć tajemnica,~I zagasła - i znowu czoło zaszło mrokiem,~ 388 3| mrokiem,~Znowu puścił jej rękę i powolnym krokiem~Oddalił 389 3| Dosiadł konia, pojechał - i więcej nie wrócił.~ ~Tu 390 3| W dalekie zbłądził kraje i pod wschodnim słońcem~Poił 391 3| wiecznym był gońcem~Na lądzie i na morzu. Dokoła postaci~ 392 3| okropnych snuło się od razu,~I ów chłopiec był cząstką 393 3| Rozpatruje kościelne sklepienia i ściany -~Zadrżał i w tej 394 3| sklepienia i ściany -~Zadrżał i w tej mu chwili na zwierciadło 395 3| niewymownych uczuć tajemnica,~I zagasła - i znowu czoło 396 3| uczuć tajemnica,~I zagasła - i znowu czoło zaszło mrokiem.~ 397 3| młodość, stary gmach, kaplicę,~I listek poszarpany, i swoją 398 3| kaplicę,~I listek poszarpany, i swoją dziewicę.~Te przypomnienia 399 3| niedotykalne zmysłom śmiertelnika~I niewidzialne, ona dostrzega, 400 3| niewidzialne, ona dostrzega, dotyka~I w poufałej wzywa do siebie 401 3| zbliża, rozłączone sprzęga,~I urok życia chłodną rozdarłszy 402 3| Rozkrywa rzeczywistość wystygłą i nagą. -~ ~Tu zaszła zmiana 403 3| była szkodliwą dla niego~I służyła mu na kształt chleba 404 3| ziemi~Duchy go otoczyły - i został się z niemi.~ ~Nie 405 4| Posyłam, by cię razem poznać i pożegnać,~Dwa wyrazy; "Witam 406 5| liche; jedna w nim kaplica~I kilkanaście chatek żydowskiej 407 5| Wzgórek, obronny wałem i zwodzonym mostem,~Teraz 408 5| broni się tylko pokrzywą i ostem.~Mury w gruzach, na 409 5| nędzna karczemka bez okien i dachu.~ ~Tam, na popasie, 410 5| nudy rozważać począłem~Miny i mowy ludzi siedzących za 411 5| sąsiada, którego płaszcz długi~I krzyż czerwony - znakiem 412 5| Słuchałem ciekawy:~Siciński? i w Upicie? Imię strasznej 413 5| rzekłem - toczycie rozmowy~I o jakim Sicińskim?" Na to 414 5| A stąd ćma popleczników i kresek bez liku:~Siciński 415 5| każdym sejmiku!~Starszych i zasłużeńszych patricios 416 5| szlachcie, na obiady sprasza~I gdy się na Mazowsze wybiera 417 5| głowę: z wesela niechęci i wstręty.~Dalej kłótnia, 418 5| go piorun z rodzeństwem i mieszkaniem spalił.~Jak 419 5| powieść do zboża w przetaku~I chcąc z bajecznej plewy 420 5| którym on do stołu siada~I u którego książek niezmierna 421 5| Oddał w ręce najezdzcom i ojczyznę zabił.~ ~Chciał 422 5| chłopów do pracy w święta i niedziele;~Chociaż mu nieraz 423 5| Dokopał się swej zguby i powszechnej szkody:~Bo z 424 5| straszyć arendarza".~Skończył i drzwi stodoły odemknął. 425 5| nieboszczyka ciało.~Nogi długie i czarne sterczą mu jak szczudła,~ 426 5| gwałtu z piekieł go wywlekła,~I znowu rad by gwałtem powracać 427 5| Dzikością swych położeń i krwawym ogromem~W gruzach 428 5| PCHŁA I RABIN~ ~Pewny rabin w Talmudzie 429 5| Kręci się, wyciągając główkę i nożęta:~"Daruj, Rabi, mądremu 430 5| pracowite roje~Znoszą miody i woski, a trucień napoje:~ 431 5| cudze wypijasz".~Zakończył, i gdy więźnia bez litości 432 5| żył Mieszek, kum Leszka, i kum Mieszka Leszek.~Z tych, 433 5| tacy przyjaciele,~Jakich i wtenczas liczono niewiele.~ 434 5| czułe mowy~Do kukań zozul i krakań gawronich,~Alić ryknęło 435 5| Wnosi, że to nieboszczyk i że już nieświeży.~Więc mruknąwszy 436 5| ZAJĄC I ŻABA~(Z Lafontaine'a)~ ~ 437 5| nieraz bywał w kłopotach i trwogach,~Nie tracąc serca, 438 5| dzień pies, lis, kruk, kania i wrona,~Nawet i ona,~Jak 439 5| kruk, kania i wrona,~Nawet i ona,~Jak chce, tak gania.~ 440 5| kochanki młodości, kapusto i rzepko,~Pożegnalnymi łzami 441 5| drgnąwszy spod nóg szusła~I z góry na łeb w staw plusła.~ 442 5| żabę, co przed nim ucieka,~I swojego zająca, którego 443 5| braknie, kogoś widzieć żądam;~I tęskniąc sobie zadaję pytanie:~ 444 5| zawsze blisko mej pamięci.~I znowu sobie powtarzam pytanie:~ 445 5| jak w twe zajdę progi;~I wchodząc sobie zadaję pytanie;~ 446 5| był dla ciebie zdrowiem i pokojem.~I znowu sobie powtarzam 447 5| ciebie zdrowiem i pokojem.~I znowu sobie powtarzam pytanie:~ 448 5| myśli, jak na rymy wbiegłem;~I zapisałem na końcu pytanie:~ 449 6| dawnej znajomości pytał;~I z twych jagód wzajemny rumieniec 450 6| Twój głos wnikał do serca i za duszę chwytał;~Zdało 451 6| ją anioł po imieniu witał~I w zegar niebios chwilę zbawienia 452 6| wzruszę;~Nie dbam, że los i ludzie przeciwko nam stoją,~ ~ 453 6| nam stoją,~ ~Że uciekać i kochać bez nadziei muszę.~ 454 6| urody,~Lubiła włos zaplatać i zakwiecać skronie,~Tu obraz 455 6| masz sukienki,~Ubierz się i wyjdź prędko - dzieńdobry 456 6| zostanie dźwięk jakiś cichy i uroczy,~Niechaj gra w twoim 457 6| Dobranoc, już uciekłaś i drzwi chcesz zatrzasnąć.~ 458 6| Ty nawet, milczeć rada i płonić się skora,~Gdy usłyszysz 459 6| piją;~A tym, co się kochają i swą miłość: kryją,~Dobrywieczór 460 6| kocha się tylko, męczy się i żali,~Nic innego nie czuje 461 6| Alcejski chwytam bardon, i strojem Ursyna~Ledwiem zaczął 462 6| zadziwione słuchy;~Zrywam struny i w Letę ciskam bardon głuchy.~ 463 7| Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,~Śród fali 464 7| Zbudzi się, aby westchnąć, i wnet znowu uśnie.~ ~Żagle, 465 7| śpi wpośród złych losów i namiętnej burzy;~A gdy serce 466 7| Wznosi kark, zdeptał fale i skróś niebios leci,~Obłoki 467 7| wiatr chwyta pod skrzydła.~ ~I mój duch masztu lotem buja 468 7| Wstąpił genijusz śmierci i szedł do okrętu,~Jak żołnierz 469 7| śledział w milczeniu na stronie~I pomyślił: szczęśliwy, kto 470 7| STEPÓW KOZŁOWA~Pielgrzym i mirza~ ~Pielgrzym~Tam? 471 7| siedzi, tam dzioby potoków~I gardła rzek widziałem pijące 472 7| Zmiatane czołem baszów ganki i przedsienia,~Sofy, trony 473 7| Wdzierając się na głuche ściany i sklepienia,~Zajmuje dzieło 474 7| ludzi w imię przyrodzenia~I pisze Balsazara głoskami " 475 7| haremu, dotąd stoi cało~I perłowe łzy sącząc woła 476 7| jesteś. o miłości, potęgo i chwało!~Wy macie trwać na 477 7| Tu cień pada z menaru i wierzchu cyprysa,~Dalej 478 7| szczytu~Budzi się błyskawica i pędem farysa~Przelatuje 479 7| powypalał ślady?~ ~Polko, i ja dni skończę w samotnej 480 7| twym rozmawiają grobie,~ ~I mnie wtenczas dźwięk mowy 481 7| dźwięk mowy rodzinnej ocuci:~I wieszcz, samotną piosnkę 482 7| tobie,~Ujrzy bliską mogiłę, i dla mnie zanuci.~ 483 7| Wschodu,~Z morza uciech i szczęścia, porwała za młodu~ 484 7| Skryła je niepamięci i czasu zasłona;~Nad nimi 485 7| buńczuk wojska cieniów, i ledwie u spodu~Zostały dłonią 486 7| Wypuszczam na wiatr konia i nie szczędzę razów;~Lasy. 487 7| oku~Snują się mary lasów i dolin, i głazów.~ ~Ziemia 488 7| się mary lasów i dolin, i głazów.~ ~Ziemia śpi, mnie 489 7| wirami kręcona,~Zbłąka się i na chwilę w niepamięć pogrąży.~ 490 7| nieruchomy,~ ~Między światem i niebem jak drogman stworzenia,~ 491 7| stóp moich kraina dostatków i krasy,~Nad głową niebo jasne, 492 7| serce w okolice~Dalekie, i - niestety! jeszcze dalsze 493 7| Bajdaru, Salhiry dziewice,~I weselszy deptałem twoje 494 7| PRZEPAŚCIA W CZUFUT-KALE~MIRZA I PIELGRZYM~ ~Mirza~Zmów pacierz, 495 7| wiszaru kopytem pochwyca,~ ~I zawisnął - Tam nie patrz, 496 7| Al-Kairu, o dno nie uderza.~I ręką tam nie wskazuj - nie 497 7| nie masz u rąk pierza;~I myśli tam nie puszczaj, 498 7| morza do dna nie przewierci,~I łódź z sobą przechyli w 499 7| zwaliska bez ładu,~Zdobiły cię i strzegły, o niewdzięczny 500 7| szukam herbów śladu;~Jest i napis, tu może bohatera