Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
hyjene 1
hyjeny 2
hymn 1
i 1069
ich 49
ida 4
idac 1
Frequency    [«  »]
-----
-----
-----
1069 i
782 w
626 sie
540 z
Adam Mickiewicz
Wiersze Wybrane

IntraText - Concordances

i

1-500 | 501-1000 | 1001-1069

     Part
501 7| Mongołom narzucał żelaza~I mekkański przybylec nucił 502 7| Zdobędą ląd w tryumfie i, na powrót zbiegi,~Miecą 503 7| Miecą za sobą muszle, perły i korale.~ ~Podobnie na twe 504 7| zapomnienia pogrążyć się toni~I nieśmiertelne pieśni za 505 8| chcę malować, za coż myśli i natchnienia~Wyglądają z 506 8| krat więzienia,~Kryjących i szpecących tak ubogie wdzięki?~ ~ 507 8| jęki.~ ~Nie tylko dźwięk i kolor, aniołowie myśli,~ 508 8| kolor, aniołowie myśli,~Lecz i pióro, roboczy niewolnik 509 8| zna praw dawnego pana~ ~I zamiast pieśni, znaki niepojęte 510 8| Zdobędą ląd w tryumfie i, na powrót zbiegi,~Miecą 511 8| Miecą za sobą muszle, perły i korale.~ ~Podobnie na twe 512 8| zapomnienia pogrążyć się toni~I nieśmiertelne pieśni za 513 8| Przeszedłszy jego różne oddziały i przypatrzywszy się rozmaitym 514 8| mamy do wieczności gmachów~I napotkamy tłumy niezliczone,~ 515 8| sercu wzruszenie pociechy~I wszedłem śmiało w tajemnicze 516 8| Stamtąd wzdychania, żale i okrzyki~Szumią śród nocy 517 8| Szumią śród nocy bez gwiazd i księżyca:~Słucham, i łzami 518 8| gwiazd i księżyca:~Słucham, i łzami nabiegła źrenica.~ 519 8| gniewu, szlochania boleści,~I wycie mężów, i lament niewieści!~ 520 8| boleści,~I wycie mężów, i lament niewieści!~Zgiełk 521 8| piasków,~Kiedy się zerwą i zmącą powietrze.~ ~Z PIEŚNI 522 8| Jak on swą zdobycz żuje i wysysa.~"Człowieku - rzekłem - 523 8| paszczękę~Ów potępieniec, i krew z ust ocierał~Włosami 524 8| czaszki, której mózg pożerał,~I mówi: "Srogą chcesz odnawiać 525 8| twych nie skaził,~Słuchaj i osądż, - czy on mnie obraził?~ ~ 526 8| szranki~Z pizańską ziemią i Luką graniczy.~Już chudą 527 8| zatrzymuje kroki,~Upada wreszcie i ojciec, i dziatwa;~I widzę 528 8| Upada wreszcie i ojciec, i dziatwa;~I widzę kłami rozprute 529 8| wreszcie i ojciec, i dziatwa;~I widzę kłami rozprute ich 530 8| niewoli,~Szlochają przez sen i wołają: chleba!~O, jeśli 531 8| pomyślisz, co się we mnie działo~I co me serce nadal przeczuwało,~ 532 8| nas zbłądził promyk słońca~I w twarzach dzieci ujrzałem 533 8| przystało".~Musiałem milczeć i ból w sobie morzyć,~Wkrótce 534 8| w sobie morzyć,~Wkrótce i mowa w ustach nam zamarła!~ 535 8| mały przywlekł się pod nogi~I rozciągniony wołał: "Ojcze 536 8| ratujesz, ojcze?"~Wołał i skonał! - Jak mnie tu widzicie,~ 537 8| od żałości".~ ~Skończył i dziko wywróciwszy oczy,~ 538 8| w krwawą czaszkę broczy,~I jak pies, zębem zgrzytając, 539 8| śmiertelników ucichną dnia gwary~I noc, wpół-przejrzystą szatę~ 540 8| którą tęsknota przytłacza~I trosk oblegają roje;~Wtenczas 541 8| oblegają roje;~Wtenczas i Przypomnienie w milczeniu 542 8| długie zwoje.~ ~Ze wstrętem i z przestrachem czytam własne 543 8| na siebie pomsty wzywam,~I serdecznie żałuję, i gorzkie 544 8| wzywam,~I serdecznie żałuję, i gorzkie łzy leję,~Lecz smutnych 545 8| Bieży w zamek z wściekłością i trwogą.~Odchyliwszy zasłony, 546 8| Wzrok opuścił ku ziemi i rękami drżącemi~Siwe wąsy 547 8| drżącemi~Siwe wąsy pokręca, i duma.~Wzrok od łoża odwrócił, 548 8| odwrócił, w tył wyloty zarzucił~I zawołał kozaka Nauma.~ ~" 549 8| pachołka?~Weź mi torbę borsuczą i jańczarkę hajduczą,~I 550 8| borsuczą i jańczarkę hajduczą,~I strzelbę gwintówkę zdejm 551 8| kryła w puklach warkoczy~I pierś kryła pod rąbek bielizny;~ 552 8| cię kochałem,~Będę kochał i jęczał daleki;~On nie kochał, 553 8| łeb na twym łonie kołysał,~I z twych ustek różanych, 554 8| z twych ustek różanych, i z twych liców rumianych~ 555 8| Biegę tutaj przez chłody i słoty,~Bym cię witał westchnieniem 556 8| cię witał westchnieniem i pożegnał życzeniem~Dobrej 557 8| pożegnał życzeniem~Dobrej nocy i długiej pieszczoty!"~ ~Ona 558 8| zemdlona, opuściła ramiona~I schyliła się w jego objęcia.~ ~ 559 8| przyklęknęli za krzakiem~I dobyli zza pasa naboje,~ 560 8| dobyli zza pasa naboje,~I odcięli zębami, i przybili 561 8| naboje,~I odcięli zębami, i przybili sztęflami~Prochu 562 8| przybili sztęflami~Prochu garść i grankulek we dwoje.~ ~"Panie! - 563 8| dreszcz mię przechodził~I stoczyła się łza do panewki".~ ~" 564 8| nie czekając wystrzelił~I ugodził w sam łeb - wojewody.~ 565 8| Na dziedziniec przyzywa i rzecze:~"Wyprowadźcie rumaki 566 8| rzecze:~"Wyprowadźcie rumaki i narządźcie kulbaki,~A wyostrzcie 567 8| narządźcie kulbaki,~A wyostrzcie i groty, i miecze.~ ~Bo mówiono 568 8| kulbaki,~A wyostrzcie i groty, i miecze.~ ~Bo mówiono mi 569 8| Teutony.~ ~Wyście krzepcy i zdrowi, jedzcie służyć krajowi,~ 570 8| dam radę:~Trzej jesteście i macie trzy drogi.~ ~Jeden 571 8| Nowogrodu;~Tam sobole ogony i srebrzyste zasłony,~I u 572 8| ogony i srebrzyste zasłony,~I u kupców tam dziengi jak 573 8| piasku, sukna cudnego blasku~I kapłańskie w brylantach 574 8| wybierze dobre szable, puklerze~I innie stamtąd przywiezie 575 8| pobiegli.~Idzie jesień i zima, synów nié ma i nié 576 8| jesień i zima, synów nié ma i nié ma,~Budrys myślał, że 577 8| Dalej w drogę, noc ciepła i księżyc zabłysnął.~ ~Dalej! - 578 8| znajdzie się schronienie;~I nie będzie mu ciasno, jeśli 579 8| warta;~Znajdę płowego wilka i pstrego lamparta,~Hyjenę, 580 8| niej zostać.~ ~Porzucam was i tęsknić nie będę za wami,~ 581 8| przyciągnąłem dobrodziejstw więzami~I do których nie lgnęł nigdy 582 8| szabla, z której ognie biją,~I łuk żółty wielblądzią krzywiący 583 8| pływa,~Majdan gładko ciosany i tęga cięciwa,~Co tak żałośnie 584 8| pragnienia, co się w noc zaczaja~I odstraszywszy żrebce, sam 585 8| piaszczysta fala~Tumanami okręci i żwirem zawala?~Lecę na mej 586 8| Nigdy wspomnieć nie raczę, i tak go zatłumię.~Karmię 587 8| jadła niż u mnie do potrzeb i zbytków?~Ale mam duszę gorzką. 588 8| gorzką. co się z hańbą kłóci,~I jeśli was nie rzucę, dusza 589 8| wilkowi,~Co wygłodniały hasa i wiatr paszczą łowi,~I z 590 8| hasa i wiatr paszczą łowi,~I z pustyni w pustynie, w 591 8| Paszcza ich wychudzona. ponura i gniewna,~Gardziel rozdarta 592 8| rozkłutego drewna.~Zawył; i oni wyją biegąc na pagórki,~ 593 8| milczą. Wycie mu ulżyło,~I dla nich słyszeć równie 594 8| Ścisnęły się na koniec i zręby obsiadły,~I ryczałtem 595 8| koniec i zręby obsiadły,~I ryczałtem wypiwszy, rozwinęły 596 8| łona~Tuliłem kark mój suchy i chude ramiona,~Których stawy 597 8| Toć Szanfary jej służył i wiernie, i długo,~Dziś nieszczęście 598 8| Szanfary jej służył i wiernie, i długo,~Dziś nieszczęście 599 8| bieda u głów moich czuwa~I wytrzeszczywszy oczy patrzy, 600 8| Sto razy je odpędzisz, i setnymi chmury~Znowu uderzą 601 8| chmury~Znowu uderzą z boku i z dołu, i z góry.~ ~Wiecie, 602 8| uderzą z boku i z dołu, i z góry.~ ~Wiecie, jak w 603 8| gadzinie.~Choć miękko wychowany i z przodków bogaty,~Alem 604 8| bez pokrycia,~Jam wesół i bogaty, bo nie szczędzę 605 8| grzał się paląc własny łuk i groty.~Ja wybiegłem na boje 606 8| wybiegłem na boje śród mroku i słoty;~Przewodniczką mi 607 8| Towarzyszami piorun, okropność i trwoga.~Osierociłem dzieci, 608 8| Bo pies zawarczał tylko i po chwili usnął.~Może to 609 8| padłem na żwiry kipiące~I zdjąwszy turban, głową wyzywałem 610 8| końca rozszerza,~Tak twarde i tak nagie jako grzbiet puklerza,~ 611 8| biegały wokoło,~Białonogie i wełną odziane bogatą,~Jak 612 8| dziewice wlekącą się szatą;~I w oczy mi bez trwogi patrzyła 613 8| skały przyczepia się szczytu~I wisi jako ptaszek w otchłani 614 8| modrym zwija się krysztale,~I pierś morza objąwszy wiosły 615 8| płynie w suchym morzu koń mój i rozcina~Sypkie bałwany piersiami 616 8| palma zielona~Z cieniem i owocem czeka:~Ja się wydzieram 617 8| Kryje się w głębi oazy~I szmerem liści z mojej dumy 618 8| Daremnie grożą, daremnie!~Pędzę i podwajam razy.~Spojrzałem, 619 8| Sęp usłyszał ich groźbę i ślepo uwierzył,~Że Beduina 620 8| weźmie na pustyni jeńcem,~I w pogoń za mną skrzydłami 621 8| szpony w oczy mi urągał,~I spójrzeliśmy sobie trzykroć 622 8| Któż się uląkł? - Sęp uląkł i uciekł wysoko.~Kiedym go 623 8| Kiedym go chciał ukarać i majdan naciągał,~I gdym 624 8| ukarać i majdan naciągał,~I gdym sępa oczyma poza sobą 625 8| Daremnie grozi! Pędzę i podwajam razy;~Obłok strudzony 626 8| koniec jak trup sczemiał i w górach się schował.~ ~ 627 8| słońca~Okręciłem koło siebie;~I na ziemi, i na niebie~Już 628 8| koło siebie;~I na ziemi, i na niebie~Już nie było za 629 8| na łupy?~Jeźdce w bieli i konie straszliwej białości!~ 630 8| Piasek strumieniem się toczy~I złowrogie szemrze jęki:~" 631 8| z daleka, wstrzymał się i zdumiał,~I kręcąc się na 632 8| wstrzymał się i zdumiał,~I kręcąc się na miejscu tak 633 8| dziedzictwie osiągnął?"~Ryknął i ku mnie w kształcie piramidy 634 8| Widząc, żem był śmiertelny i nieustraszony,~Ze złości 635 8| trącił,~Całą Arabiją zmącił~I jak gryf ptaka porwał mię 636 8| w pół ciała zerwał się i runął,~Deszczem piasku z 637 8| Deszczem piasku z góry lunął~I legł u nóg mych długim jak 638 8| gwiazdom spoglądałem dumnie;~I wszystkie gwiazdy oczyma 639 8| otchłanie błękitu,~Wyżej, wyżej i wyżej, do niebios szczytu.~ 640 8| Jak pszczoła topiąc żądło i serce z nim grzebie,~Tak 641 9| nie mogę!~Morzem płyniesz i lądem idziesz za mną w drogę,~ 642 9| widzę błyszczące twe ślady~I głos twój słyszę w szumie 643 9| szumie alpejskiej kaskady,~I włosy mi się jeżą, kiedy 644 9| jeżą, kiedy się oglądam,~I postać twoję widzieć lękam 645 9| twoję widzieć lękam się i żądam.~ ~Niewdzięczna! Gdy 646 9| górach.~Spadający w otchłanie i niknący w chmurach,~Wstrzymuję 647 9| wiecznymi utrudzony lody.~I oczy przecierając z lejącej 648 9| zamglonym niebie,~Szukam Litwy i domku twojego, i ciebie;~ 649 9| Szukam Litwy i domku twojego, i ciebie;~Niewdzięczna! może 650 9| Pani!~Że cię rozkosz usypia i wesołość budzi,~I że cię 651 9| usypia i wesołość budzi,~I że cię nawet żadna pamiątka 652 9| ryczące rzucał się strumienie~I pod twą nóżkę z wody dostawał 653 9| wody dostawał kamienie.~I przeszłaby twa nóżka wodą 654 9| usiadłszy płomieniu~Usnęła i zbudziła na moim ramieniu.~ 655 9| dziecinnego~Dawnych Polaków duma i szlachetność;~ ~Jeśli rzuciwszy 656 9| przed Matki Boleśnej obrazem~I na miecz patrzaj, co Jej 657 9| wyzwany do boju bez chwały~I do męczeństwa... bez zmartwychpowstania.~ ~ 658 9| rohoże,~Oddychać parą zgniłą i wilgotną~I z jadowitym gadem 659 9| Oddychać parą zgniłą i wilgotną~I z jadowitym gadem dzielić 660 9| pod ziemię kryć z gniewem~I być jak otchłań w myśli 661 9| sławę krótki płacz kobiécy~I długie nocne rodaków rozmowy.~ 662 9| w ciemnościach zagrzebie~I czuwa tylko zgryzota i skrucha,~ 663 9| zagrzebie~I czuwa tylko zgryzota i skrucha,~Z Tobą ja gadam! 664 9| wysłucha;~Najdalej władasz i służysz w pobliżu.~Król 665 9| w sercu mym na krzyżu.~ ~I każda dobra myśl, jak promień, 666 9| Ciebie, do źródła, do słońca,~I nazad płynąc, znowu mię 667 9| Śle blask, blask biorę i blask mam za gońca.~I każda 668 9| biorę i blask mam za gońca.~I każda dobra chęć Ciebie 669 9| dobra chęć Ciebie wzbogaca,~I znowu za nię płacisz mi 670 9| świecie.~ ~Tyś król, o cuda! i Tyś mój poddany!~Każda myśl 671 9| Twoje nie zgojone rany,~I każda chęć zła jest gąbka 672 9| dziecię~Niechaj tak cierpi i kocha na świecie.~ ~2~Kiedym 673 9| bliźniemu odsłonił myśl chorą~I wątpliwości raka, co 674 9| duszę kryję przed ich okiem,~I obojętna duma, jak mgły 675 9| pioruny pozłaca obłokiem;~I tylko w nocy - cicho - na 676 9| ROZUM I WIARA~ ~Kiedy rozumne, gromowładne 677 9| niebo, jako tęczy koło,~I umalował promieni tysiącem.~ ~ 678 9| umalował promieni tysiącem.~ ~I będzie błyszczyć na świadectwo 679 9| klęski z niebieskiego stropu:~I gdy mój naród zlęknie się 680 9| potopu,~Spojrzy na tęczę i wspomni przymierze.~ ~Panie! 681 9| obszary~Z różnych jej mniemań i barwą, i szumem:~Wielkie 682 9| różnych jej mniemań i barwą, i szumem:~Wielkie i mętne, 683 9| barwą, i szumem:~Wielkie i mętne, gdym patrzył rozumem,~ 684 9| gdym patrzył rozumem,~Małe i jasne przed oczyma wiary.~ ~ 685 9| jasne przed oczyma wiary.~ ~I was dostrzegłem, o dumni 686 9| Pan, co objął oceanu fale~I ziemię wiecznia kazał mu 687 9| tylko w tęczę się rozdzieli~I znowu w niebo, skąd wyszedł, 688 9| niezmiernym zowie oceanem~I chce ku niebu na twej wzlecieć 689 9| płaszczysz, czernisz się i błyskasz,~Otchłanie ryjesz 690 9| błyskasz,~Otchłanie ryjesz i w górę się ciskasz,~Powietrze 691 9| ciemnisz chmurami mokremi~I spadasz z gradem - tyś zawsze 692 9| krople, zapala twe gromy~I twe pogodne zwierciadła 693 9| marca 23, ~który ciemny i dla mnie niezrozumiany. ~ 694 9| na brzeg Jordanu~Idziem, i w górze odgłos: "Chwała 695 9| rzędami,~Kobiety, starce i dzieci parami;~W bieli ubrani 696 9| Spojrzałem w twarze: i mnie znajome;~Zląkłem się: 697 9| wtem wybiegł chłopczyna~I o jałmużnę dla ojca zaklina.~ 698 9| biały dwa skrzydła rozwinął~I skacząc leciał; niebo się 699 9| leciał; niebo się odkryło,~I wkoło ciepło i błękitno 700 9| odkryło,~I wkoło ciepło i błękitno było!~Uczułem zapach 701 9| Uczułem zapach Włoch, róż i jaźminu,~Różą pachnęła góra 702 9| Górze,~W białej sukience i ubraną w róże;~Motyle wkoło, 703 9| niemi~Zdała się wznosić i nie tykać ziemi;~Twarz piękna 704 9| Jakby w tej głębi modrej i dalekiej~Odbite swoje oblicze 705 9| Odbite swoje oblicze widziała~I przed jeziorem róże poprawiała.~ 706 9| mocniejsza niż dzienna,~Lżejsza i milsza; jawa ma żar słońca,~ 707 9| słońca,~A sen łagodność i ciszę miesiąca.~Za ręce 708 9| grobach, po kościołach.~Muszę i w lasy, w jeziora przepadać,~ 709 9| lasy, w jeziora przepadać,~I drzew popytać, i z ziołkami 710 9| przepadać,~I drzew popytać, i z ziołkami gadać,~One o 711 9| powiedzą".~Słuchałem - i mnie nie zdała się ciemna~ 712 9| Jej mowa, choć tak dziwna i tajemna.~I mnie się zdało, 713 9| choć tak dziwna i tajemna.~I mnie się zdało, że sam lecieć 714 9| zdało, że sam lecieć mogę,~I prosiłem , by mnie wzięła 715 9| Iść pytać o mnie drzewa i krzewiny.~I przypomniałem 716 9| mnie drzewa i krzewiny.~I przypomniałem nagle wszystkie 717 9| pustoty, szaleństwa zapędy,~I czułem serce tak mocno rozdarte,~ 718 9| mocno rozdarte,~Tak jej, i szczęścia, i nieba niewarte.~ 719 9| rozdarte,~Tak jej, i szczęścia, i nieba niewarte.~Wtem obaczylem 720 9| jakby wojsko czarne:~Sosny i lipy, piołuny i cząbry,~ 721 9| czarne:~Sosny i lipy, piołuny i cząbry,~Świadczyć przeciwko 722 9| płynęły~Gęsto po licach, i jeszcze wionęły~Świeżym 723 9| wionęły~Świeżym zapachem i Włoch, i jaźminu,~I Gór 724 9| Świeżym zapachem i Włoch, i jaźminu,~I Gór Albańskich, 725 9| zapachem i Włoch, i jaźminu,~I Gór Albańskich, i róż Palatynu -~ 726 9| jaźminu,~I Gór Albańskich, i róż Palatynu -~ 727 9| zdrowiu!~ ~Matka troszczy się i biedzi,~Książę dał na zapowiedzi.~ ~ 728 9| księdza, wypędź klechę,~Bóg i wiara, sen i mara,~Kuma 729 9| klechę,~Bóg i wiara, sen i mara,~Kuma w biedzie ma 730 9| umie wiele,~Ma kwiat paproć i car ziele,~A ty masz kochanka 731 9| będziem dąć;~Musi przyjść i ciebie wziąć.~ ~Panna grzeszy - 732 9| nie miał,~Zawył z cicha i oniemiał.~ ~Skrzypnęły dolne 733 9| w przysionkach długich,~I otwiera się drzwi troje,~ 734 9| Wchodzi jeździec cały w bieli~I usiada na pościeli.~ ~Słodko, 735 9| Albo wstawaj, na koń siądź~I na wieki moją bądź.~ ~Miesiąc 736 9| jeździec leci~Po zaroślach i po krzach:~Panno, Panno, 737 9| lasem, - głucho w lesie;~Tu i owdzie wystraszona~W suchej 738 9| dziesięć skał,~Dziesięć rzek i dziewięć gór;~Za godzinę 739 9| zamek? - Tak jest, zamek,~I zamczysty, choć bez klamek.~ ~- 740 9| sadzić parę skał,~Parę rzek i parę gór:~Za godzinę drugi 741 9| bokiem sadzi,~Pełno skał i drzew na drodze,~Koń o drzewo 742 9| paciórki,~To szkaplerze i koronki. -~ ~- Sznur przeklęty! 743 9| nim zapiał kur,~Tyle rzek, i skał, i gór,~A tuś zadrżał, 744 9| kur,~Tyle rzek, i skał, i gór,~A tuś zadrżał, koniu 745 9| koniu, czego drżysz:~Mnie i tobie boli krzyż.~ ~- Czegoś 746 9| Głowa moja ogniem płonie~I kamienie ogrzać może.~ ~ 747 9| Krzyż na ziemię padł i zniknął,~Jeździec Pannę 748 9| Pannę wpoły ścisnął,~Z oczu i z ust ogniem błysnął,~Rumak 749 9| Zniknął koń z jeźdzcem i Panną.~Na smentarzu cisza 750 9| Jedna bez krzyża mogiła~I ziemia ruszona świeżo.~ ~ 751 9| Ksiądz nad grobem długo stał~I mszę za dwie dusze miał.~ 752 9| kazano. - Wstąpiłem na działo~I spójrzałem na pole; dwieście 753 9| daleko, jako morza brzegi;~I widziałem ich wodza: przybiegł, 754 9| przybiegł, mieczem skinął~I jak ptak jedno skrzydło 755 9| miała armat; wciąż dymią i świecą;~I nie tyle prędkich 756 9| armat; wciąż dymią i świecą;~I nie tyle prędkich słów gniewne 757 9| dział leciało bomb, kul i kartaczy.~Patrz, tam granat 758 9| granat, szyk pod niebo leci~I ogromna łysina śród kolumny 759 9| połowicy;~Zmarszczył brwi, - i tysiące kibitek wnet leci;~ 760 9| urąga,~Podnosi na cię rękę i koronę ściąga,~Koronę Kazimierzów, 761 9| twojej głowy,~Boś ukradł i skrwawił, synu Wasilowy!~ ~ 762 9| się wojska, których Bóg i wiara~Jest Car. - Car gniewny: 763 9| pół-świata,~Wierny, czynny i sprawny - jak knut w ręku 764 9| ręka w ładownicy długo i głęboko~Szukała, nie znalazła - 765 9| Szukała, nie znalazła - i żołnierz pobladnął,~Nie 766 9| już bronią nie władnął;~I uczuł, że go pali strzelba 767 9| strzelba rozogniona;~Upuścił i upadł; - nim dobiją, skona.~ 768 9| ramieniu~Długo na szturm i szaniec poglądał w milczeniu.~ 769 9| blask - dym - chwila cicho - i huk jak stu gromów.~Zaćmiło 770 9| wylomów,~Harmaty podskoczyły i jak wystrzelone~Toczyły 771 9| trafiły do swoich panew. I dym wionął~Prosto ku nam; 772 9| dym wionął~Prosto ku nam; i w gęstej chmurze nas ochłonął.~ 773 9| gęstej chmurze nas ochłonął.~I nie było nic widać prócz 774 9| widać prócz granatów blasku,~I powoli dym rzedniał, opadał 775 9| wały, palisady,~Działa i naszych garstka, i wrogów 776 9| Działa i naszych garstka, i wrogów gromady;~Wszystko 777 9| rozjemcza mogiła.~Tam i ci, co bronili, -i ci, co 778 9| Tam i ci, co bronili, -i ci, co się wdarli,~Pierwszy 779 9| Pierwszy raz pokój szczery i wieczny zawarli.~Choćby 780 9| wyrzekł słowo stań się, Bóg i zgiń wyrzecze.~Kiedy od 781 9| wyrzecze.~Kiedy od ludzi wiara i wolność uciecze,~Kiedy ziemię 782 9| Kiedy ziemię despotyzm i duma szalona~Obleją, jak 783 9| Wódz to był wielkiej mocy i sławy,~Kiedy po nim lud 784 9| nim lud prosty tak płacze~I o zdrowie tak pyta ciekawy.~ ~ 785 9| strzelecki,~Swój kordelas i pas, i ładunki;~Stary żołnierz - 786 9| strzelecki,~Swój kordelas i pas, i ładunki;~Stary żołnierz - 787 9| wszedł ksiądz z Panem Bogiem;~I żołnierze od żalu pobledli.~ 788 9| żołnierze,~Tyle krwi swej i cudzej wylali,~Łzy ni jednej - 789 9| jednej - a teraz płakali~I mówili z księżami pacierze.~ ~ 790 9| krzyż, w głowach siodło i burka,~A u boku kordelas, 791 9| pod głowę płaszcz zwija,~I usnęli. Straż stoi, wódz 792 9| Łom trzeszczy, gwar ludzi,~I "Kto idzie?" - głos ozwał 793 9| się z boru.~Patrol wraca i obóz się budzi.~ ~"Wodzu! 794 9| Francuz, niestary, przystojny;~I w moskiewskiej on służbie 795 9| od gromu,~Na dom patrzał i milczał, i słuchał.~Z okien 796 9| Na dom patrzał i milczał, i słuchał.~Z okien wszystkich 797 9| straszniejszy żar buchał.~ ~I w obozie zbudzonym, zdumiałym,~ 798 9| zdumiałym,~Było głuche milczenie i zgroza,~Milczał wódz, jako 799 9| wystrzałem;~Na dom patrzał - i krzyknął: "Powroza!..."~ ~ 800 9| Zakasali rękawy za poły~I oddarli mu kołnierz z mundura.~ ~ 801 9| Gejzmara,~Nabrał jeńców i dział co niemiara,~Idzie 802 9| żyje!"~ ~Krzyczał żołnierz i śmiał się, i szlochał...~ 803 9| Krzyczał żołnierz i śmiał się, i szlochał...~Ach! kto miłej 804 9| na ziemi.~ ~Leżał krzyżem i długo się modlił.~Wstał 805 9| długo się modlił.~Wstał i rzekł do Francuza: "Idź 806 9| Myślę, że trąbią do koni,~I potem do dnia płaczę.~ ~ 807 9| Ognie nocne, krzyki straży~I wiarusów naszych śpiewki.~ ~ 808 9| naszych śpiewki.~ ~Ocykam się i w ocknieniu~Słyszę głos 809 9| błocie.~W chłodzie. w głodzie i na słocie,~Ale w Polszcze 810 10| CHŁOP I ŹMIJA~(BAJKA Z LAFONTAINA)~ ~ 811 10| uczynku miłosiernym chłopa~I o pewnego węża postępku 812 10| góry wyprężył się, syknął~I całym sobą w chłopa się 813 10| dobrodzieja, w swego zbawiciela~I wskrzesiciela!~"A to co 814 10| ukąsić? A ty źmii-synu!"~I wnet porwawszy dubasa,~Tnie 815 10| źmijątek...~Darmo drgają~I biegają~Ogon za szyją, za 816 10| LIS I KOZIOŁ~ ~Już był w ogródku, 817 10| wyskoczeniu.~Chociaż wody nie było i nawet nie grząsko:~Studnia 818 10| zwierz pewno załamałby łapy~I bił się w chrapy,~Wołając 819 10| Stojącego tuż nad zrębem~I patrzącego z ciekawością 820 10| Cmoka mocno, głośno chłepce~I tak sam do siebie szepce:~" 821 10| kudła,~Wara od źródła!"~I hop w dół. Lis mu na kark, 822 10| rogi,~A z rogów na zrąb i w nogi,~ 823 10| KRÓL CHORY I LISY~ ~"Na ukaz Jego Lwiej 824 10| toru,~Wszyscy inni z pól i z borów~Zgromadzić się mają 825 10| Skądże im ta taktyka? i co jej powodem?~Wydał to 826 10| wszelkiego źwierza~Przed i za Jaskiniewskiem; upewniam 827 10| rozgadało~O dawnych rzeczach i o owym czasie,~Zapytałem: " 828 10| widoku.~Chociaż żłób długi i przestronna stajnia,~Wszędzie 829 10| ciasno, wieczne parskania i bitki.~Musiałem w końcu 830 10| Heciak: "Wej, ciarachy! dyć i my nie bydło;~Nie targajta, 831 10| najlepsze. Kacap do batoga~I z góry wzdłuż jak świśnie 832 10| Kacap dał im odetchnąć i wsypał trzęsianki.~Jadły 833 10| razem, o kłótniach nie było i wzmianki.~Tak się tajnia 834 10| przed każdym się chwali~I każdy winę na każdego wali,~ 835 10| oddajem,~Których zasługa i talent wyniosą;~Ale tylko 836 10| sławny, toć tylko z rabunków~I z procesu, co zrobił owemu 837 10| pragnie~Skarbić żołędzie i spoczywać w bagnie,~Przywyklejszy 838 10| zaś tyczy osła, ten był i jest błaznem". -~Gdy tchórz 839 10| tuż była; wskroś sarkań i śmiechu~Wpadł w nię i rył 840 10| sarkań i śmiechu~Wpadł w nię i rył bez oddechu.~ gdy 841 10| ŻABY I ICH KRÓLE~ ~Rzeczpospolita 842 10| Rzeczpospolita żabska wodami i lądem~Szerzyła się od wieku, 843 10| mogła skakać,~Karmić się i ikrzyć.~Ten zbytek swobód 844 10| Króla, ojcze bogów,~Dajże i nam króla, króla!"~ ~Powolny 845 10| Kija Kijowicza.~Spadł Kij i pluskiem wszemu obwieścił 846 10| majestat łoskotu.~Milczą dzień i noc, ledwie śmiejąc dychać.~ 847 10| co od króla?" śmielsze i starsze~Ruszają przed oblicze 848 10| królem biorą się pod pachy~I zaczynają na kark mu włazić.~" 849 10| żabim.~Ten pełzacz, pływacz i biegacz,~Podsłuchiwacz i 850 10| i biegacz,~Podsłuchiwacz i dostrzegacz,~Wszędzie wziera: 851 10| Wszędzie szuka nadużyć i karze okropnie.~Arystokracja 852 10| jest żabia,~Że się nadyma i zbyt się utłuszcza;~Gryziony 853 10| chudy lud, że nie zarabia~I że się na dno biedy opuszcza;~ 854 10| ŻABY I ICH KRÓLE~ ~Rzeczpospolita 855 10| Rzeczpospolita żabska wodami i lądem~Szerzyła się od wieku, 856 10| mogła skakać,~Karmić się i ikrzyć.~Ten zbytek swobód 857 10| Króla, ojcze bogów,~Dajże i nam króla, króla!"~ ~Powolny 858 10| Kija Kijowicza.~Spadł Kij i pluskiem wszemu obwieścił 859 10| majestat łoskotu.~Milczą dzień i noc, ledwie śmiejąc dychać.~ 860 10| co od króla?" śmielsze i starsze~Ruszają przed oblicze 861 10| królem biorą się pod pachy~I zaczynają na kark mu włazić.~" 862 10| żabim.~Ten pełzacz, pływacz i biegacz,~Podsłuchiwacz i 863 10| i biegacz,~Podsłuchiwacz i dostrzegacz,~Wszędzie wziera: 864 10| Wszędzie szuka nadużyć i karze okropnie.~Arystokracja 865 10| jest żabia,~Że się nadyma i zbyt się utłuszcza;~Gryziony 866 10| chudy lud, że nie zarabia~I że się na dno biedy opuszcza;~ 867 10| ŻABY I ICH KRÓLE~ ~Rzeczpospolita 868 10| Rzeczpospolita żabska wodami i lądem~Szerzyła się od wieku, 869 10| mogła skakać,~Karmić się i ikrzyć.~Ten zbytek swobód 870 10| Króla, ojcze bogów,~Dajże i nam króla, króla!"~ ~Powolny 871 10| Kija Kijowicza.~Spadł Kij i pluskiem wszemu obwieścił 872 10| majestat łoskotu.~Milczą dzień i noc, ledwie śmiejąc dychać.~ 873 10| co od króla?" śmielsze i starsze~Ruszają przed oblicze 874 10| królem biorą się pod pachy~I zaczynają na kark mu włazić.~" 875 10| żabim.~Ten pełzacz, pływacz i biegacz,~Podsłuchiwacz i 876 10| i biegacz,~Podsłuchiwacz i dostrzegacz,~Wszędzie wziera: 877 10| Wszędzie szuka nadużyć i karze okropnie.~Arystokracja 878 10| jest żabia,~Że się nadyma i zbyt się utłuszcza;~Gryziony 879 10| chudy lud, że nie zarabia~I że się na dno biedy opuszcza;~ 880 10| OSIEŁ I PIES~ ~"Jeśli chcesz, ośle, 881 10| z tyłu~Mający nad jukami i bydlęciem dozor,~Ledwie 882 10| narzekał,~Siadł pod drzewem i zasnął.~Tegoć osieł czekał.~ 883 10| osieł czekał.~Obejrzał się i naprzód darń przy drodze 884 10| śpij!" - Tak westchnął i siecze a siecze.~ ~Psu oskoma 885 10| siecze a siecze.~ ~Psu oskoma i pokusa:~"Mój osłosiu, od 886 10| Odpowiedzi nie czekał~I obuszcząk znowu~Tak zarwał 887 10| wilkołek,~Biorąc go na cel i na tuj.~Wtedy do psa: "Bracie, 888 10| pan Broniec,~Nie wrzeszcz i łąki nie tratuj!~Czekaj, 889 10| wstanie~Na waści obronienie i poratowanie."~W tejże chwili 890 10| chwili wilk osła dorznął.~Ot i koniec.~ 891 10| swego aptekarstwa~Potrafiają i podagrze,~I chiragrze, i 892 10| aptekarstwa~Potrafiają i podagrze,~I chiragrze, i głuchotom,~ 893 10| i podagrze,~I chiragrze, i głuchotom,~I suchotom, i 894 10| chiragrze, i głuchotom,~I suchotom, i głupotom~Radzić. 895 10| i głuchotom,~I suchotom, i głupotom~Radzić. A i u nich 896 10| suchotom, i głupotom~Radzić. A i u nich wszakże~Nie masz 897 10| zginęła suka,~Straż domostwa i spichlerza.~Gdy jej z żalem 898 10| spichlerza.~Gdy jej z żalem i kłopotem~W okolicy całej 899 10| tu jest, choć ogolona".~"I jam rada, ze wróciła, -~- 900 10| Biez-ci licho tego soma~I pana, i ekonoma, -~- Dobroduszny 901 10| licho tego soma~I pana, i ekonoma, -~- Dobroduszny 902 10| mówisz, mój człowiecze,~Toć i jam się ucieszyła~- Odpowiada 903 10| Głupiaś z twymi nozycami!"~"I ty z twoimi brzytwami!..."~" 904 10| ciecze".~ ~Tak się kłócą mąż i żona;~Miasto Zgierz całe 905 10| przyjdzie.~Niech się wpatrzy i przekona".~Jedzie Żydi " 906 10| zapieczętowana:~Co rzekł sąsiad, i Żyd potwierdził,~Pleban 907 10| Wlecze wprost do sadzawki~I topi jak kadź ogórków.~Ona, 908 10| Wytknęła tylko dwa palce~I za odpowiedź palcami,~Jakby 909 10| się puścił do Zgierza~I tam przystał za żołnierza.~ 910 10| ZDANIA I UWAGI~Z DZIEŁ JAKUBA BEMA,~ 911 10| ŚLĄZAKA (ANGELUS SILESIUS) ~I SĘ-MARTENA~ ~[I]~ ~RZECZ 912 10| SILESIUS) ~I SĘ-MARTENA~ ~[I]~ ~RZECZ ZANIEDBANA~Jedna 913 10| śmierci wpadnie.~ ~FILOZOF I BÓG EMIGRANT~Wygnaliśmy 914 10| dobra po nim,~Gadać o nim i pisać do niego zabronim;~ 915 10| Mamy nań sto gąb grzmiących i piór ostrych krocie,~A ten 916 10| myśli o powrocie?~ ~SŁOWO I CZYN~W słowach tylko chęć 917 10| WIECZNOŚCI~Ci, co nad czas i miejsce ducha swego wzbili,~ 918 10| wiecznością, kiedy nad świat zdąży~I Boga w sobie, a sam w Bogu 919 10| lecz wszystko otwiera,~I każdy z Boga tyle, ile chce, 920 10| pełniąc cnotę cierpisz trudy i kłopoty,~Jeszcześ nie jest 921 10| Jeśli zdołasz wniść w piekło i nie czuć płomienia.~ ~NIEUFNOŚĆ~ 922 10| NIEUFNOŚĆ~Obraża Niebo podła i nieufna tłuszcza,~Co wzywa 923 10| kata:~Sam sobie robi koło i sam się w nie wplata.~ ~ 924 10| wprzód zamknie uszy.~ ~SŁOWO I CIAŁO~Słowo stało się ciałem, 925 10| stałbym się władcą na ziemi i niebie.~ ~DO RAJU PRZEBOJEM~ 926 10| deptać węże, głaskać lwy i tury,~Kto wyrwał z siebie 927 10| wyrwał z siebie żądło, rogi i pazury.~ ~WARUNEK NIETYKALNOŚCI~ 928 10| wy, zamiast cieszyć się i leczyć.~Wolicie wzajem siebie 929 10| Wolicie wzajem siebie smucić i kaleczyć.~ ~SKĄD ZŁO?~Bóg 930 10| duch narzeka,~Zło, śmierć i potępienie, pochodzą z człowieka.~ ~ 931 10| kulawą.~ ~RÓŻNICA~Dobry i zły zarówno chodzą za bliźnimi,~ 932 10| drugi - by żył nimi.~ ~KRÓL I KAT~Dobry człowiek, jako 933 10| rzeczpospolita jest zawsze i wszędzie,~Chociaż państwem 934 10| Kto umorzył niepokój, wnet i czas umarza.~ ~KRÓLESTWO 935 10| spadnie, trzeba je osiągnąć;~I Pan Bóg sam nie zstąpi, 936 10| Szatan wie, że Bóg wieczny i w sile niezmierny.~Ale o 937 10| Boga ucieczesz,~Tym dłuższy i tym cięższy łańcuch z sobą 938 10| rozmowach Bóg przemawia w ciszy,~I kto w sercu ucichnie, zaraz 939 10| Boga,~Byle im była cnota i Ojczyzna droga.~Głupiec 940 10| często schodzi po kryjomu~I puka do drzwi twoich, aleś 941 10| Szatan, choć sobie mądrość i siłę przyznaje,~Wie, że 942 10| przyznaje,~Wie, że kłamie, i wiary sam sobie nie daje;~ 943 10| pokój z jedności.~ ~WESELE I CIERPIENIE~Bóg w duchu swym 944 10| go nie ima.~ ~APOSTOLSTWO I FILOZOFIA~Filozof uczniom 945 10| jest nauczyciela.~ ~ŚWIADEK I OSKARŻYCIEL~Straszniejsze 946 10| SKARGA~"Uszło szczęście, i próżno dotąd za nim chodzę!"~- 947 10| widział Pana.~ ~MĄDROŚĆ~Nauką i pieniędzmi drudzy cię zbogacą;~ 948 10| własną dobyć pracą.~ ~MĄDROŚĆ I UMIEJĘTNOŚĆ~Aby mądrości 949 10| się zostać w samotności,~I dlatego najczęściej między 950 10| upadnie.~ ~WIERZCHOŁEK I PODSTAWA~Na głębszych fundamentach 951 10| fundamentach wyższy mur stać może,~I wyższy rozum tylko na głębszej 952 10| młynie, związane ma oczy~I ciągle ruszając się, ciągle 953 10| stać, gdy każde z nich leci i działa.~ ~PRAWDZIWA WIELKOŚĆ~ 954 10| się z wrogiem,~Jeśli ty i wróg pierwej zgodzicie się 955 10| się z Bogiem.~ ~DZIAŁANIE I CIERPIENIE~Czy mam działać, 956 10| Bądź Stwórcy obrazem~I, jak On, w każdej chwili 957 10| w każdej chwili działaj i cierp razem.~ ~HISTORIA 958 10| cierp razem.~ ~HISTORIA I PROFETIA~Czas przeszły równie 959 10| za łupem goni.~ ~POTWARZ I POCHLEBSTWO~Pochlebca i 960 10| I POCHLEBSTWO~Pochlebca i potwarca za zasługą łażą;~ 961 10| drzewo, ażeby rozkwitać i rodzić,~Po liściach jak 962 10| świecki wymaga od małych i wielkich,~By wszyscy byli 963 10| kaleczy,~Słowami podkopuje i czynem niweczy;~Obrzydliwszy 964 10| sam może świat zniszczyć i drugi wystawić,~A bez naszej 965 10| czyni. gdy oczy zamruża~I kładnie się na łożu, bo 966 10| wrócić.~ ~RESZTA PRAWD~Jest i więcej prawd w piśmie, lecz 967 10| BÓG POMOCĄ~Chromy, ślepy i głuchi często Boga złowi,~ 968 10| zmęczą,~Natenczas ujrzą ducha i niech przed nim klęczą.~ ~ 969 10| całym ciężarem, tłoczy i kruszy;~Gdy znajdzie drogę 970 10| Lecz zarówno spółmędrka i ucznia nie lubi:~Spółmędrka, 971 10| zawsze bliskie Boga: dziewica i dziecię.~ ~*~Jeśli masz 972 10| Pomyśl wprzódy, czyli chcesz i czy umiesz zrobić;~Ja, choćbym 973 10| zrobić;~Ja, choćbym chciał i umiał, jeszcze się nie ważę,~ 974 10| gorzej niźli lanca rani i zabija,~Jeżeli żołnierz 975 10| szkoła] sceniczników, wodzów i śpiewaków?~Tam, gdzie szkoła 976 10| szkoła dla mrówek, bestyi i ptaków.~Ludzie, to tylko 977 10| Pewny mistrz już od dawna i prosi, i radzi,~Ażebym się 978 10| mistrz już od dawna i prosi, i radzi,~Ażebym się zaciągnął 979 10| Błądzi, kto pracą tylko i przemysłem pnie się;~Praca 980 10| podróżnego wędrują złodzieje~I ciekawi wiedzieć, w jaką 981 10| Gdzie chowa grosz na życie i miecz na obronę.~ ~*~Grzesznik 982 10| widział, mędrek, co się zdało,~I stąd między mędrkami męczenników 983 10| widzą, że obrana źle grzeje i świeci,~Idą od tej do drugiej, 984 10| od drugiej do trzeciej;~I tak ciągną sejmiki do 985 10| tworzy wszystkie linije i boki;~Bóg czasu nie zabiera 986 10| boki;~Bóg czasu nie zabiera i w miejscu nie leży,~Chociaż 987 10| niego szerzą się miejsca i czas bieży~ ~*~Szczęście 988 10| tylko wiecznie ciągnie się i szerzy.~ ~*~Świat jest tylko 989 10| Dobrze, znamy wężów i przed nimi stronim;~Lepiej 990 10| Lepiej nie widzieć węża i nie wiedzieć o nim.~ ~[III]~ ~*~ 991 10| Gdybyś szedł nocą ciemną i oczy zamrużył,~Znajdziesz 992 10| dziecko, u Pana wyprosił,~I radość czułem, gdym tobą 993 10| cię trudy długimi donosił.~I z boleściami wielu dziś 994 11| Ciebie rękami za obie prawice~I krzyczę na głos cały: Wydaj 995 11| ile ja, możesz w mądrości i w sile.~Nie znasz początku 996 11| nieśmiertelność; my czy jej nie mamy?~I znasz siebie, i nie znasz; 997 11| nie mamy?~I znasz siebie, i nie znasz; my czy siebie 998 11| Dzielisz się, łączysz; i my dzielim się i łączym.~ 999 11| łączysz; i my dzielim się i łączym.~Tyś różny: i my 1000 11| się i łączym.~Tyś różny: i my zawsze myślą rozróżnieni.~


1-500 | 501-1000 | 1001-1069

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License