| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] uzywaja 4 veni 1 vitia 1 w 782 wabi 2 wabil 1 wacha 1 | Frequency [« »] ----- ----- 1069 i 782 w 626 sie 540 z 535 na | Adam Mickiewicz Wiersze Wybrane IntraText - Concordances w |
Part
1 1| stopy.~ ~Więzieni słotą w domowej katuszy,~Dziś na 2 1| kiści;~ ~Jedna z nich pływa w niepewnym żywiole,~Druga 3 1| rolnicze przepomina znoje~W pieszczonym gronie czarownych 4 1| bawim się wesołą.~ ~Ten, w śniący kryształ włożywszy 5 1| siadają za biesiadnym stołem,~W kolej szlą pełne smaków 6 1| wesołość i pienia.~ ~Ale kto w naszym jest gronie,~Śród 7 1| zabawy,~Czy przy pługu, czy w koronie,~Niechaj pomni na 8 1| Pomni na przysięgę swoją~I w każdej chwili żywota~Niechaj 9 1| niej wesoło!~Niechaj obiega w koło,~Chwytaj i do dna chyl~ 10 1| narodowy~I lepszy bratni ród.~ ~W ksiąg greckich, rzymskich 11 1| stygnie, włos się bieli,~W wieczności wpadniem toń;~ 12 1| nad martwym wzlecę światem~W rajską dziedzinę ułudy:~ 13 1| potrząsa kwiatem~I obleka w nadziei złote malowidła.~ ~ 14 1| trupie~Wzbił się jakiś płaz w skorupie.~Sam sobie sterem, 15 1| płazu,~To się wzbija, to w głąb wali;~Nie lgnie do 16 1| młodzi przyjaciele!...~W szczęściu wszystkiego są 17 1| się za młodu!~ ~Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze,~ 18 1| kolisko!~Zestrzelmy myśli w jedno ognisko~I w jedno 19 1| myśli w jedno ognisko~I w jedno ognisko duchy!...~ 20 1| przypomnisz lata.~ ~A jako w krajach zamętu i nocy,~Skłóconych 21 1| gwiazdy błękit rozjaśnią -~ ~W krajach ludzkości jeszcze 22 1| Żywioły chęci jeszcze są w wojnie;~Oto miłość ogniem 23 1| swoim łonie,~A przyjaźń w wieczne skojarzy spojnie.~ ~ 24 1| On był, o bracia! umęczon w Piątek,~Nim się na skrzydłach 25 1| zjuszeni.~ ~Wy, coście poszli w Chrystusa ślady,~My was 26 1| Ten, co aniołom słusznie w urzędzie~Włada na niebieskim 27 1| was jego piastować będzie,~W okropnej drogi przegonie.~ ~ 28 1| kursu historii~powszechnej w uniwersytecie wileńskim,~ 29 1| co wielkość całą gruntuje w dowcipie,~Rad tylko, że 30 1| między braćmi.~LELEWELU, w oboim jak ci zrównać blasku?~ 31 1| zrównać blasku?~Szczęśliwyś i w przyjaciół, i w prawd wynalazku.~ 32 1| Szczęśliwyś i w przyjaciół, i w prawd wynalazku.~Oto nad 33 1| bystrzejsze Franki;~A jak mocno w litewskim uwielbianyś gronie,~ 34 1| Coś je tylekroć sprawił w onegdajszym roku,~Gdy twoim 35 1| piersiach łamią się pokrycia,~W których myśli i chęci taili 36 1| Persów zabierca:~Patrzym w bezdenność myśli, w labirynt 37 1| Patrzym w bezdenność myśli, w labirynt ich serca.~Tam 38 1| wybadać.~ ~Nieraz miasto w podziemną rozpadlinę gruchnie,~ 39 1| góry,~Z martwej, przejdżmy w krainę żyjącej natury.~Kędy 40 1| barwę dał mistrz wynalazku,~W takim wszystkie przedmioty 41 1| siebie,~A ono jest wyssane w macierzystym chlebie;~Albo 42 1| własnej duszy mieszając w napoje.~A tak, gdzie się 43 1| za bliźnie.~Stąd, kto się w przenajświętszych licach 44 1| żadnymi przegrody:~Tam naprzód w wielkie ciało zrosły się 45 1| mniemał wyciągać początek.~W cudzych osiada miastach, 46 1| nieznanych cór nieba pierwszy w jego rodzie~Wystawiono Piękności 47 1| Poszedł Azyjanina nękać w jego domu,~A na perskie 48 1| swobodnie sennego zabrali w łańcuchy,~Wilcze Romula 49 1| się z sobą, wtenczas tylko w zgodzie,~Kiedy społem o 50 1| staje się olbrzymem.~ ~Któż w nieżyjących zwłokach nowy 51 1| odziany kirasem,~Niosąc kopiją w toku, różaniec za pasem,~ 52 1| Damy wskazują wieńce, bardy w lutnie dzwonią,~Młodzież 53 1| Młodzież kopije kruszą albo w pierścień gonią.~Czulsze 54 1| kupując palmę męczeńską w Judei.~Tymczasem na ich 55 1| zakwitnęły domy,~Pokłócą w dzień mieszkańców, w nocy 56 1| Pokłócą w dzień mieszkańców, w nocy ogień kładną,~Przybiegają 57 1| cudze rwali końce.~ ~Taką w całej Europie szły koleją 58 1| koleją sprawy,~Nim dojrzały w wulkanach nadsekwańskich 59 1| Kłótliwa wschodzi zgraja; w jednych chęć urasta~Platoniczne 60 1| naśladować loty!~Wyręczaj mię, bo w polskim dziejopisów kole~ 61 2| śmiercią południe;~Lepsza w kwietniu jedna chwilka~Niż 62 2| kwietniu jedna chwilka~Niż w jesieni całe grudnie.~ ~ 63 2| będzie nad wianki.~ ~Ja~W podlej trawce, w dzikim 64 2| wianki.~ ~Ja~W podlej trawce, w dzikim lasku~Urosleś, o 65 2| martwa opoka~Nie zwróci w stronę oka,~To strzela wkoło 66 2| i zaśmieje.~ ~"Tyżeś to w nocy? to ty, Jasieńku!~Ach! 67 2| jak tam zimno musi być w grobie!~Umarłeś! tak, dwa 68 2| lubię świata.~ ~Źle mnie w złych ludzi tłumie,~Płaczę, 69 2| Nie, nie... trzymam ciebie w ręku.~Gdzie znikasz, gdzie, 70 2| się odzywa,~Zorza błyska w okienku.~Gdzie znikłeś? 71 2| karczemnej tworem gawiedzi,~W głupstwa wywarzone kuźni.~ 72 2| dla ludu,~Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd 73 2| Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce.~ 74 2| cudu!~Miej serce i patrzaj w serce!"~ 75 2| Wereszczaki~ ~Ktokolwiek będzisz w nowogródzkiej stronie,~Do 76 2| jasne rozprzestrzenia łona,~W wielkiego ksztalcie obwodu,~ 77 2| szczytu,~Zdajesz się wisieć w środku niebokręga.~W jakiejś 78 2| wisieć w środku niebokręga.~W jakiejś otchłani błękitu.~ ~ 79 2| otchłani błękitu.~ ~Tak w noc, pogodna jeśli służy 80 2| przyjemnie ułudzi;~Lecz żeby w nocy jechać do jeziora,~ 81 2| Nieraz śród wody gwar jakoby w mieście,~Ogień i dym bucha 82 2| brzegach tylko szum jodły,~W wodach gadanie cichego pacierza~ 83 2| tajemnice.~ ~Kazał przybory w bliskim robić mieście~I 84 2| statki.~ ~Ja ostrzegałem: że w tak wielkim dziele~Dobrze, 85 2| poczyna,~Dano więc na mszą w niejednym kościele~I ksiądz 86 2| Stanął na brzegu, ubrał się w ornaty,~Przeżegnał, pracę 87 2| straszydło wcale,~Żywa kobieta w niewodzie,~Twarz miała jasną, 88 2| korale,~Włos biały skąpany w wodzie.~ ~Do brzegu dąży; 89 2| gromada~Wraz byście poszli w głębinie,~Lecz że to kraj 90 2| był twojego pradziada,~Że w tobie nasza krew płynie -~ ~ 91 2| pięknego miasta.~ ~Świteź, i w sławne orężem ramiona,~I 92 2| sławne orężem ramiona,~I w kraśne twarze bogata,~Niegdyś 93 2| mego napisze:~"Tuhanie! w tobie obrona stolicy,~Spiesz, 94 2| konny i zbrojny.~ ~Uderzą w trąby, rusza młódź, już 95 2| trąby, rusza młódź, już w bramie~Błyska Tuhana proporzec,~ 96 2| Świtezi,~Które Bóg przemienił w zioła.~ ~Białawym kwieciem, 97 2| Jej barwę mają po zgonie,~W ukryciu żyją i nie cierpią 98 2| Pozostał sam odgłos kary,~Dotąd w swych baśniach prostota 99 2| statki i sieci,~Szum słychać w puszczy, poburzona fala~ 100 2| modrzewiem.~Młody jest strzelcem w tutejszym borze,~Kto jest 101 2| płocha,~Jak upiór błądzisz w noc ciemną?~Zostań się lepiej 102 2| stary:~Słowicze wdzięki w mężczyzny głosie,~A w sercu 103 2| wdzięki w mężczyzny głosie,~A w sercu lisie zamiary.~ ~Więcej 104 2| waszej obłudy boję,~Niż w zmienne ufam zapały,~Może 105 2| Chłopiec przyklęknął, chwycił w dłoń piasku,~Piekielne wzywał 106 2| wietrznicy,~Która cię zwabia w te knieje:~Zawraca głowę, 107 2| knieje:~Zawraca głowę, rzuca w tęsknicy~I może jeszcze 108 2| się pluskać.~ ~A na noc w łożu srebrnej topieli~Pod 109 2| piersi łabędzie,~Strzelec w ziemię patrzy skromnie,~ 110 2| patrzy skromnie,~Dziewica w lekkim zbliża się pędzie~ 111 2| rzuciwszy stopy,~Jak tęcza śmiga w krąg wielki,~To znowu siekąc 112 2| Podbiega strzelec i staje w biegu,~I chciałby skoczyć, 113 2| prysnąwszy z brzegu,~Z lekka mu w stopy załechce.~ ~I tak 114 2| i tak go znęca,~Tak się w nim serce rozpływa,~Jak 115 2| świętą,~Na zgubę oślep bieży w głębinie,~Nową zwabiony 116 2| jeziorze.~ ~I już dłoń śnieżną w swej ciśnie dłoni,~W pięknych 117 2| śnieżną w swej ciśnie dłoni,~W pięknych licach topi oczy,~ 118 2| obłoczek pryska,~Co ją w łudzącym krył blasku;~Poznaje 119 2| tonie~Lub nurkiem pluskać w głąb jasną;~Surowa ziemia 120 2| młodzieniec? - strzelcem był w borze.~A kto dziewczyna? - 121 2| na koniec łączki,~Gdzie w jezioro wpada rzeka;~Załamuje 122 2| O wy, co mieszkacie w wodzie,~Siostry moje Świtezianki,~ 123 2| Świtezianki,~Słuchajcie w ciężkiej przygodzie~Głosu 124 2| brzegu do wody skacze,~I w bystrej nurza się toni.~ ~ 125 2| Płacz dziecięcia słychać w lesie,~Wierny sługa wyszedł 126 2| rzeki ramiona.~ ~Tam staje w ciemnym zakątku,~Placze 127 2| gdzie ty?"~ ~"Tu jestem, w rzece u spodu, -~Cichy mu 128 2| ranka,~Gdy sługa stanie w zakątku,~Wraz wypływa Świtezianka,~ 129 2| szlakiem.~ ~Wstaje i dłoń w trąbkę zwinął,~I patrzył 130 2| dokoła,~Nikt nie pokazał się w rowie.~ ~Patrzy na rów i 131 2| na koniec łączki,~Gdzie w jezioro wpada rzeka;~Załamuje 132 2| O wy, co mieszkacie w wodzie,~Siostry moje Świtezianki,~ 133 2| Świtezianki,~Słuchajcie w ciężkiej przygodzie~Głosu 134 2| brzegu do wody skacze,~I w bystrej nurza się toni.~ ~ 135 2| Płacz dziecięcia słychać w lesie,~Wierny sługa wyszedł 136 2| rzeki ramiona.~ ~Tam staje w ciemnym zakątku,~Placze 137 2| gdzie ty?"~ ~"Tu jestem, w rzece u spodu, -~Cichy mu 138 2| ranka,~Gdy sługa stanie w zakątku,~Wraz wypływa Świtezianka,~ 139 2| szlakiem.~ ~Wstaje i dłoń w trąbkę zwinął,~I patrzył 140 2| dokoła,~Nikt nie pokazał się w rowie.~ ~Patrzy na rów i 141 2| na koniec łączki,~Gdzie w jezioro wpada rzeka;~Załamuje 142 2| O wy, co mieszkacie w wodzie,~Siostry moje Świtezianki,~ 143 2| Świtezianki,~Słuchajcie w ciężkiej przygodzie~Głosu 144 2| brzegu do wody skacze,~I w bystrej nurza się toni.~ ~ 145 2| Płacz dziecięcia słychać w lesie,~Wierny sługa wyszedł 146 2| rzeki ramiona.~ ~Tam staje w ciemnym zakątku,~Placze 147 2| gdzie ty?"~ ~"Tu jestem, w rzece u spodu, -~Cichy mu 148 2| ranka,~Gdy sługa stanie w zakątku,~Wraz wypływa Świtezianka,~ 149 2| szlakiem.~ ~Wstaje i dłoń w trąbkę zwinął,~I patrzył 150 2| dokoła,~Nikt nie pokazał się w rowie.~ ~Patrzy na rów i 151 2| gdzieś słyszę.~ ~Świeca w lichtarzu dopala się na 152 2| dopala się na dnie,~Raz w głębi tłumi ogniska,~Znowu 153 2| ja szczęścia szukam, ot w tej księdze,~Księga znudziła, 154 2| maluje portrety,~Wieszcz w nieśmiertelnym niech opiewa 155 2| Mnie choć to wszystko w umyśle przytomne,~Pociechy 156 2| miłości wyrazy~Dzieliła skąpo w rachubie;~Choć jej kto kocham 157 2| nawet i lubię.~ ~Za to więc w Rucie pod północną chwilę,~ 158 2| gdzie się kończą gaje,~W prawo łóz gęsty zarostek,~ 159 2| prawo łóz gęsty zarostek,~W lewo się piękna dolina podaje,~ 160 2| mostek.~ ~Tuż stara cerkiew, w niej puszczyk i sowy,~Obok 161 2| dzwonnicą chrośniak malinowy,~A w tym chrośniaku mogiły.~ ~ 162 2| się z trzaskiem odmyka,~W pustej zrąbnicy dzwonią 163 2| zrąbnicy dzwonią same dzwony,~W chrustach coś huczy i ksyka.~ ~ 164 2| gębę i wytrzyszcza oczy,~W gębie i w oczach żar pała,~ ~ 165 2| wytrzyszcza oczy,~W gębie i w oczach żar pała,~ ~Albo 166 2| z diabłów, nie wierzyłem w czary,~Tamtędym jeździł 167 2| Raz, gdy do Ruty jadę w czas noclegu,~Na moście 168 2| Zostać na polu samemu i w nocy,~"To lubię - rzekłem - 169 2| Ojciec mój, pierwszy urzędnik w powiecie,~Możny, poczciwy, 170 2| było do smaku,~Że kiedy w licznym kłaniano się tłumie,~ 171 2| zapały.~ ~"Lecz próżno nędzny w oczach prawie znika~Próżno 172 2| Próżno i dzień, i noc płacze;~W boleściach jego dla mnie 173 2| miłości;~Tu nad rzeczułką, w tym zielonym grobie~Złożone 174 2| został pokuty.~ ~Raz, gdy się w północ z rodzicami bawię,~ 175 2| świsty,~Przyleciał Józio w straszliwej postawie,~Jak 176 2| gęszczą dymnych kłębów,~W czyscowe rzucił potoki,~ 177 2| na boleści.~ ~Ty jakbyś w piersiach miała serce z 178 2| długie, długie lata~Dręcz się w czyscowej zagubie,~Póki 179 2| Odtąd już setny rok minie,~W dzień męczą, a noc zdejmują 180 2| Rzucam ogniste głębinie;~ ~I w cerkwi albo na Józia mogile,~ 181 2| Muszę podróżnych trwożyć w nocne chwile,~Różne udając 182 2| udając straszydła.~ ~Idących w błota zawiode lub w gaje,~ 183 2| Idących w błota zawiode lub w gaje,~Jadącym konia uskubię;~ 184 2| radośc z oczek,~Mieni się w parę cieniuchną,~Ginie, 185 2| strach mija;~Proszę za dusze w czyscu bolejące~Zmówić trzy 186 2| drapie,~Już obudwu trzyma w łapie;~Wtem lew podniósł 187 2| dziwią się rycerze.~A on w zwycięskiej chwale~Wstępuje 188 2| witany kochanki,~Rycerz jej w oczy rękawiczkę rzucił,~" 189 2| drapie,~Już obudwu trzyma w łapie;~Wtem lew podniósł 190 2| dziwią się rycerze.~A on w zwycięskiej chwale~Wstępuje 191 2| witany kochanki,~Rycerz jej w oczy rękawiczkę rzucił,~" 192 2| zabija pana;~Zabiwszy grzebie w gaju,~Na łączce przy ruczaju,~ 193 2| puchają puchacze.~ ~Bieży w dół do strumyka,~Gdzie stary 194 2| zsiniałe usta,~Oczy przewraca w słup,~Drżąca, zbladła jak 195 2| słotną dobą,~Co robisz sama w lesie?"~ ~"- Tu za lasem, 196 2| strach kary?~Idźże sobie w pokoju,~Rzuć bojaźń, rozjaśń 197 2| co mówić na to.~- "Został w lesie za dworem,~Powróci 198 2| snu na źrenicy!~Bo często w nocnej porze~Coś stuka się 199 2| goście?~Idź na gościniec i w las,~Czy kto nie jedzie 200 2| jedzie do nas?"~ ~Jadą, jadą w tę stronę,~Tuman na drodze 201 2| i upadła,~Oczy przewraca w słup,~Z trwogą dokoła rzuca.~- " 202 2| pewnie będzie,~Pewnie kędyś w obłędzie~Ubite minął szlaki.~ 203 2| z wiosną?~A on już leży w grobie,~A nad nim kwiatki 204 2| rzecze;~Usta sine przycięli,~W ręku ściskają miecze.~Pani 205 2| ściskają miecze.~Pani ich widzi w gniewie,~Co mówić, sama 206 2| Bieży zaraz do lasu.~Bieży w dół do strumyka,~Gdzie stary 207 2| strachu,~Nie siedzieć mnie w tym gmachu,~Nie dla mnie 208 2| pójdę do klasztoru,~I pójdę w ciemny las.~Nie, nie wskrzeszaj, 209 2| zalał oko,~Oblicze skrył w zasłonie,~Drżące załamał 210 2| poznać, czyj jaki,~I pójdzie w kościoł boży,~I na ołtarzu 211 2| Nie boi się upiora;~Bo w myśli swej układa~Nigdy 212 2| myśli swej układa~Nigdy w żadnej potrzebie~Nie wołać 213 2| Włos się na głowie jeży,~W tył obejrzeć się lęka,~Coś 214 2| Obnosi go dokoła;~"Oto w wieńcu lilije,~Ach, czyjeż 215 2| płonie,~Skacze i klaszcze w dłonie:~"Tyś moja. mój to 216 2| kwiecie.~Rwałem na łączce w gaju,~Na grobie przy ruczaju,~ 217 2| świece zgasły,~Wchodzi osoba w bieli.~Znany chód, znana 218 2| głąb zapada,~Cerkiew zapada w głąb.~Ziemia ją z wierzchu 219 3| DO M...~Wiersz napisany w roku 1823~ ~Precz z moich 220 3| zostawił.~ ~Czy zadumana w samotnej komorze~Do arfy 221 3| samę piosenkę.~ ~Czy grają w szachy, gdy pierwszymi ściegi~ 222 3| ostatnia.~ ~Czy to na balu w chwilach odpoczynku~Siędziesz, 223 3| błyskawica nocna zamigoce:~Sucha w ogrodzie zaszeleszczy grusza~ 224 3| grusza~I puszczyk z jękiem w okno zalopoce...~Pomyślisz 225 3| że to moja dusza.~ ~Tak w każdym miejscu i o każdej 226 3| im duch trwalszy, niżli w ciała rzeczywiste.~ ~Opowiem 227 3| krainę~I długie pasmo życia w jedną zwić godzinę.~Zdało 228 3| sama, a ten na dziewicę.~W nim rozwija się młodość, 229 3| nim rozwija się młodość, w niej piękność rozwita,~W 230 3| w niej piękność rozwita,~W obojgu młodość, ale młodość 231 3| lata~Serce jego; wzrok jego w całym kręgu świata~Jedyne 232 3| I widział ją przed sobą, w niej utkwił źrenice~I nie 233 3| mógł ich oderwać; nie było w nim ducha,~Ona była mu duchem; 234 3| wszystkie oglądał przedmioty~W świetle od niej odbitym; 235 3| ma istoty,~Nie ma życia: w nią przelał całe życie swoje,~ 236 3| przelał całe życie swoje,~W niej, jako w oceanie, wszystkie 237 3| życie swoje,~W niej, jako w oceanie, wszystkie myśli 238 3| za ręki dotknieniem~Krew w nim ścina się lodem albo 239 3| lecz nie do niego, - ma w nim przyjaciel?,~Ma brata, 240 3| kochała innego; i właśnie w tej chwili,~Gdy oboje na 241 3| chęci.~ ~Tu zaszła zmiana w scenach mojego widzenia.~ ~ 242 3| Rumak z siodłem do drogi - w gotyckiej kaplicy~U ołtarza 243 3| karty~Na części rozerwawszy, w drżącej ciśnie dłoni,~I 244 3| ciśnie dłoni,~I z gniewem w zębach szarpie, ale łez 245 3| grzecznie~Spojrzał - i w tej mu chwili na źwierciadło 246 3| powolnym krokiem~Oddalił się w milczeniu, nie żegnał dziewicy.~ 247 3| wrócił.~ ~Tu zaszła zmiana w scenach mojego widzenia.~ ~ 248 3| Chłopiec dorósł młodzieńca - w obce pokolenia,~W dalekie 249 3| młodzieńca - w obce pokolenia,~W dalekie zbłądził kraje i 250 3| przebrany,~Gdzieś daleko, w obozie wschodniej karawany.~ 251 3| upał całodzienny,~Drzemali w cieniu ruin, - on jeden 252 3| ledwie co nie widać Pana Boga w niebie. -~ ~Tu zaszła zmiana 253 3| niebie. -~ ~Tu zaszła zmiana w scenach mojego widzenia.~ ~ 254 3| osypał dostatki.~Widzę ją w cudzym domu, słyszę imię 255 3| wzajemności żądał,~Darmo w jej oczach zimnych nadziei 256 3| duszy.~ ~Tu zaszła zmiana w scenach mojego widzenia.~ ~ 257 3| sklepienia i ściany -~Zadrżał i w tej mu chwili na zwierciadło 258 3| jest, gdzie jest, zapomniał w sprzecznych myśli tłumie.~ 259 3| młodzieńca od żony; -~Po cóż w takiej godzinie takie przypomnienia?~ ~ 260 3| przypomnienia?~ ~Tu zaszła zmiana w scenach mojego widzenia.~ ~ 261 3| Widzę dawną dziewicę. Jakie w niej odmiany!~Ona w suchotach 262 3| Jakie w niej odmiany!~Ona w suchotach duszy; - jej rozum 263 3| dziko lata,~Blask, co świeci w jej oku, nie jest z tego 264 3| ona dostrzega, dotyka~I w poufałej wzywa do siebie 265 3| Lecz nieraz mędrzec głębiej w obłąkanie wpada,~Jeśli melancholiji 266 3| nagą. -~ ~Tu zaszła zmiana w scenach mojego widzenia.~ ~ 267 3| Zbrzydził społeczność ludzką, w pustynie uciekał,~Żył w 268 3| w pustynie uciekał,~Żył w przyjaźni z górami, myślą 269 3| do gwiazd lata,~Wdał się w rozmowę z wielkim jenijuszem 270 3| niemi.~ ~Nie ma więcej zmian w scenach mojego widzenia.~ ~ 271 3| smutny koniec znaczy,~Jednemu w obłąkaniu, obójgu w rozpaczy. -~ 272 3| Jednemu w obłąkaniu, obójgu w rozpaczy. -~r. 1824. Wilno~ 273 4| DALEKIEJ - NIEZNANY, DALEKI]~[W IMIONNIKU LUDWIKI MACKIEWICZÓWNEJ]~ ~ 274 4| Tak przechodzeń zbłąkany w alpejskim parowie,~Pieśnią 275 4| przyszłej Chodźkowej~pisałem w godzinę po otrzymanyn~rozkazie 276 5| POPAS W UPICIE~(Zdarzenie prawdziwe)~ ~ 277 5| miasteczko liche; jedna w nim kaplica~I kilkanaście 278 5| tylko pokrzywą i ostem.~Mury w gruzach, na miejscu zamkowego 279 5| mariasza!~Po co trupami w szabas arendarzów trwożyć?~ 280 5| Słuchałem ciekawy:~Siciński? i w Upicie? Imię strasznej sławy!~" 281 5| kasał.~Poczęła też kłuć w oczy zbyt rogata duma;~Przyszedł 282 5| Porównywał tę powieść do zboża w przetaku~I chcąc z bajecznej 283 5| króla do Upity zwabił,~Oddał w ręce najezdzcom i ojczyznę 284 5| płacić dziesięcin, nie bywał w kościele,~Pędził chłopów 285 5| Pędził chłopów do pracy w święta i niedziele;~Chociaż 286 5| ambony - Siciński nie zważał.~W święto Bożego Ciała, pod 287 5| południe,~Gdy msza była w kaplicy, kazał kopać studnię.~ 288 5| bujały pszenice,~Zarosły w paproć, łąki poszły w trzęsawice.~ 289 5| Zarosły w paproć, łąki poszły w trzęsawice.~Sicińskiego, 290 5| uniósłszy z cmentarza,~Wlecze w szabas do karczmy straszyć 291 5| rysy pierwiastkowe zostać,~W tych resztach jeszcze dawna 292 5| Dotąd zdradziecka radość w ustach się uśmiécha,~Gniew 293 5| uśmiécha,~Gniew rozbójniczy w czole, nade brwiami pycha.~ 294 5| do piekła.~ ~Jeżeli jama, w której łotrowie mieszkali,~ 295 5| położeń i krwawym ogromem~W gruzach daje odgadnąć, czyim 296 5| zalał!" -~ ~A pomyślałem w duszy: - cóż są gminne dzieje?~ 297 5| są gminne dzieje?~Popiół, w którym zaledwie iskra prawdy 298 5| PCHŁA I RABIN~ ~Pewny rabin w Talmudzie kąpiąc się po 299 5| Cierpiąc, że go pchła gryzła; w końcu się obruszy:~Dalej 300 5| Ostatni znam jej przykład w oszmiańskim powiecie.~Tam 301 5| niewiele.~Rzekłbyś; dwójduch w jednym ciele.~ ~O tej swojej 302 5| tej swojej przyjazni raz w cieniu dąbrowy~Kiedy gadali, 303 5| mruknąwszy ze wzgardą odwraca się w knieję,~Bo niedźwiedź Litwin 304 5| prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie".~ 305 5| Szarak, co nieraz bywał w kłopotach i trwogach,~Nie 306 5| jak zostać zającem!~Co mię w dzień pies, lis, kruk, kania 307 5| Jak chce, tak gania.~A w noc gdy drzemię, oko się 308 5| nóg szusła~I z góry na łeb w staw plusła.~A zając rzekł 309 5| znikniesz, nie mogę ni razu~W myśli twojego odnowić obrazu?~ 310 5| drogi,~Sam nie pojmuję, jak w twe zajdę progi;~I wchodząc 311 5| Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem,~Bym był dla 312 6| zobaczył, jużem się zapłonił,~W nieznanym oku dawnej znajomości 313 6| anioł po imieniu witał~I w zegar niebios chwilę zbawienia 314 6| Które niegdyś czerpałem w niemowlęce dłonie,~Na których 315 6| dłonie,~Na których potem w dzikie pływałem ustronie,~ 316 6| skronie,~Tu obraz jej malowny w srebrnej fali łonie~Łzami 317 6| widoku!~Jej duch na poły w rajskie wzleciał okolice,~ 318 6| lice,~Jak słońce na pół w niebie, pół w srebrnym obłoku.~ ~ 319 6| słońce na pół w niebie, pół w srebrnym obłoku.~ ~Dzieńdobry! 320 6| westchnęła, błysnął promyk w oku,~Dzieńdobry! już obraża 321 6| swawolnice,~Dzieńdobry! słońce w oknach, ja przy twoim boku.~ ~ 322 6| cichy i uroczy,~Niechaj gra w twoim uchu; a gdy myśl zamroczy,~ 323 6| takim zachwyceniem,~ ~Jak w tę chwilę, wieczornym ośmielony 324 6| EKSKUZA~ ~Nuciłem o miłostkach w rówienników tłumie;~Jedni 325 6| lub śpiewać nie umie.~ ~W dojrzalsze wchodząc lata, 326 6| dali,~Aby o sobie tylko w każdej nucił dumie?"~ ~Wielkomyślna 327 6| słuchy;~Zrywam struny i w Letę ciskam bardon głuchy.~ 328 7| przestwór oceanu,~Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,~ 329 7| drogi ni kurhanu;~Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek 330 7| piersią dotyka się zioła.~W takiej ciszy - tak ucho 331 7| wywija ramiony.~ ~O myśli! w twojej głębi jest hydra 332 7| serce spokojne, zatapia w nim szpony.~ 333 7| rozciągnąl się, zawisł w niewidzialnej sieci,~Jak 334 7| wędzidła,~Przewala się, nurkuje w pienistej zamieci,~Wznosi 335 7| Jak żołnierz szturmujący w połamane mury.~ ~Ci leżą 336 7| ów załamał dłonie,~Ten w objęcia przyjaciół żegnając 337 7| Jeden podróżny śledział w milczeniu na stronie~I pomyślił: 338 7| Minąłem grom drzemiący w kolebce z obłoków,~Aż tam, 339 7| sklepienia,~Zajmuje dzieło ludzi w imię przyrodzenia~I pisze 340 7| Balsazara głoskami "RUINA".~ ~W środku sali wycięte z marmuru 341 7| BAKCZYSARAJ W NOCY~ ~Rozchodzą się z dżamidów 342 7| mieszkańce,~Odgłos izanu w cichym gubi się wieczorze,~ 343 7| przy kochance.~ ~Błyszczą w haremie niebios wieczne 344 7| granitu,~Jak szatany siedzące w dywanie Eblisa~ ~Pod namiotem 345 7| GRÓB POTOCKIEJ~ ~W kraju wiosny, pomiędzy rozkosznymi 346 7| jak złote motyle,~Rzuciły w głębi serca pamiątek owady.~ ~ 347 7| ognia pełen, nim zgasnął w mogile,~Tam wiecznie lecąc 348 7| Polko, i ja dni skończę w samotnej żałobie;~Tu niech 349 7| razów;~Lasy. doliny, głazy, w kolei, w natłoku~U nóg mych 350 7| doliny, głazy, w kolei, w natłoku~U nóg mych płyną, 351 7| traci pod całunem mroku,~Jak w rozbitym źwierciedle, tak 352 7| rozbitym źwierciedle, tak w mym spiekłym oku~Snują się 353 7| mnie snu nie ma; skaczę w morskie łona,~Czarny, wydęty 354 7| Zbłąka się i na chwilę w niepamięć pogrąży.~ 355 7| skały poziomu uciekłszy w obłoki,~ ~Siedzisz sobie 356 7| Dlaczegoż stąd ucieka serce w okolice~Dalekie, i - niestety! 357 7| ustanku~Do tej, którą kochałem w dni moich poranku?~ ~Ona 358 7| dni moich poranku?~ ~Ona w lubej dziedzinie, która 359 7| DROGA NAD PRZEPAŚCIA W CZUFUT-KALE~MIRZA I PIELGRZYM~ ~ 360 7| tam spadła źrenica,~Jak w studni Al-Kairu, o dno nie 361 7| Z łodzi drobnej ciśniona w nieźmierność głębiny,~Piorunem 362 7| I łódź z sobą przechyli w otchłanie chaosu.~ ~Pielgrzym~ 363 7| opowiem - po śmierci,~Bo w żyjących języku nie ma na 364 7| RUINY ZAMKU W BAŁAKŁAWIE~ ~Te zamki, połamane 365 7| BAŁAKŁAWIE~ ~Te zamki, połamane w zwaliska bez ładu,~Zdobiły 366 7| górach jak czaszki olbrzymie,~W nich gad mieszka lub człowiek 367 7| Co było wojsk postrachem, w zapomnieniu drzymie,~Obwinione 368 7| winogradu.~ ~Tu Grek dłutował w murach ateńskie ozdoby,~ 369 7| skrzydłem oblatują groby,~Jak w mieście, które całkiem wybije 370 7| Jak spienione bałwany to w czarne szeregi~Ścisnąwszy 371 7| buchają, to jak srebrne śniegi~W milijonowych tęczach kołują 372 7| zalegając brzegi,~Zdobędą ląd w tryumfie i, na powrót zbiegi,~ 373 7| bez twej szkody~ ~Ucieka w zapomnienia pogrążyć się 374 8| słyszy strumienia,~Który w podziemnej głębi rozwodzi 375 8| zalegając brzegi,~Zdobędą ląd w tryumfie i, na powrót zbiegi,~ 376 8| bez twej szkody~ ~Ucieka w zapomnienia pogrążyć się 377 8| PIEŚNI III~Przeze mnie droga w miasto utrapienia;~Przeze 378 8| utrapienia;~Przeze mnie droga w wiekuiste męki;~Przeze mnie 379 8| męki;~Przeze mnie droga w naród zatracenia;~Jam dzieło 380 8| co podłe, niechaj zamrze w tobie;~Spuścić się mamy 381 8| zachęca uśmiechy.~Uczułem w sercu wzruszenie pociechy~ 382 8| pociechy~I wszedłem śmiało w tajemnicze kraje.~Stamtąd 383 8| Dwóch potępieńców ujrzałem w parowie:~Wyższy niższemu 384 8| głodu,~Tak on zatopiłkły w ciało sąsiada,~Tam, kędy 385 8| stąd wydźwignie,~A język w ustach moich nie zastygnie".~ 386 8| po dźwięku mowy~Poznaję w tobie Włocha, Florentina:~ 387 8| był arcybiskupem.~Jak mię w zdradzieckie usidlono słowa,~ 388 8| Jak nieostrożnie wpadłem w jego ręce.~Nie warto mówić, 389 8| on mnie obraził?~ ~Jest w głębi wieży podziemna pieczara,~ 390 8| Sławna mym zgonem; dziś może w niej jęczy~Na nowo jaka 391 8| wkrótce chwila błyśnie,~W której nam zwykle udzielano 392 8| niemej wyrazem rozpaczy;~A w głębi serca czułem mróz 393 8| głębi serca czułem mróz jak w grobie.~Gwido mój mały wołał: " 394 8| zbłądził promyk słońca~I w twarzach dzieci ujrzałem 395 8| twoje dzieci, tyś nas ubrał w ciało.~Tobie nas biednych 396 8| Musiałem milczeć i ból w sobie morzyć,~Wkrótce i 397 8| sobie morzyć,~Wkrótce i mowa w ustach nam zamarła!~Jęczyć 398 8| wywróciwszy oczy,~Na nowo usta w krwawą czaszkę broczy,~I 399 8| samotnemu rozmyślań godziny~W ciszy leniwo się wleką,~ 400 8| srożej pieką.~ ~Mary wrą w myśli, którą tęsknota przytłacza~ 401 8| Wtenczas i Przypomnienie w milczeniu roztacza~Przede 402 8| wojewoda zdyszany~Bieży w zamek z wściekłością i trwogą.~ 403 8| Odchyliwszy zasłony, spojrzał w łoże swej żony~Pójrzał, 404 8| Wzrok od łoża odwrócił, w tył wyloty zarzucił~I zawołał 405 8| kozaku, ty chamie, czemu w sadzie przy bramie~Nie ma 406 8| siedzeniu coś bieleje się w cieniu:~To siedziała w bieliźnie 407 8| się w cieniu:~To siedziała w bieliźnie niewiasta.~ ~Jedną 408 8| Jedną ręką swe oczy kryła w puklach warkoczy~I pierś 409 8| wieczora on będzie, tonąc w puchy łabędzie,~Stary łeb 410 8| opuściła ramiona~I schyliła się w jego objęcia.~ ~Wojewoda 411 8| paznokciem krzesiwo,~Potem palnij w twój łeb lub w tę dziewkę.~ ~ 412 8| Potem palnij w twój łeb lub w tę dziewkę.~ ~Wyżej... w 413 8| w tę dziewkę.~ ~Wyżej... w prawo... pomału, czekaj 414 8| wystrzału,~Pierwej musi w łeb dostać pan młody".~Kozak 415 8| czekając wystrzelił~I ugodził w sam łeb - wojewody.~ 416 8| miecze.~ ~Bo mówiono mi w Wilnie, że otrąbią niemylnie~ 417 8| Niech zaciągnie się drugi w księdza Kiejstuta cugi,~ 418 8| cudnego blasku~I kapłańskie w brylantach ornaty.~ ~Za 419 8| za żonę;~A choć ona już w grobie, jeszcze dotąd ją 420 8| Przypominam, gdy spojrzę w tę stronę.~ ~Taką dawszy 421 8| nié ma,~Budrys myślał, że w boju polegli.~ ~Po śnieżystej 422 8| coś chowa.~"Ej, to kubeł, w tym kuble nowogrodzkie są 423 8| garbów przycisnął:~Dalej w drogę, noc ciepła i księżyc 424 8| Półgłówka, co mu tajnia w ustach nie doleży,~Co brata 425 8| gwałtowna.~Waleczni, ale w męstwie żaden mi nie zrówna.~ 426 8| dzielić, stoję na uboczu.~W dziale łupów łakomstwo chyżością 427 8| sługa pragnienia, co się w noc zaczaja~I odstraszywszy 428 8| dziewic ogonem włócęga,~Co w każdej drobnej sprawie rady 429 8| zakołata,~Nierównym pędem w piersiach jak wróbel nie 430 8| Brew malować, włos trefić w kąpieli zapachów?~Czy mię 431 8| głodzie, choć najdłuższym, w wielkomyślnej dumie~Nigdy 432 8| ode mnie.~Gdybym został w obozie, gdzież więcej napitków,~ 433 8| pragnienie skręca wnętrzności w mym łonie,~Jak nić różnie 434 8| paszczą łowi,~I z pustyni w pustynie, w wąwozów rękawy,~ 435 8| I z pustyni w pustynie, w wąwozów rękawy,~Przeciska 436 8| skarżących się słyszy,~Umilkł w końcu, umilkła wrzaskliwa 437 8| wrzaskliwa gromada.~Lepiej w milczeniu cierpieć, gdy 438 8| popasem.~Znowu śmignęły w górę, znowu w studnie wpadły,~ 439 8| Znowu śmignęły w górę, znowu w studnie wpadły,~Ścisnęły 440 8| długo,~Dziś nieszczęście w mą duszę jak w piłkę zagrało,~ 441 8| nieszczęście w mą duszę jak w piłkę zagrało,~Boleści podzieliły 442 8| i z góry.~ ~Wiecie, jak w upał boso lecę przez pustynie,~ 443 8| włożyłem jej szaty~Na pierś, w której hyjeny przemieszkiwa 444 8| Na stepach bez namiotu, w skwary bez pokrycia,~Jam 445 8| bo nie szczędzę życia.~W dniach szczęścia dostatkami 446 8| Nazajutrz, gdym spokojnie w Gumaiza leżał,~Mówiono o 447 8| Gumaiza leżał,~Mówiono o mnie w stepach, którem w noc przebieżał.~ 448 8| o mnie w stepach, którem w noc przebieżał.~Zeszła się 449 8| tylu by nie pobił.~ ~Ja w dzień, gdy niebo wrzało 450 8| skwaru skakały po ziemi,~W dziurawym płaszczu padłem 451 8| dziewice wlekącą się szatą;~I w oczy mi bez trwogi patrzyła 452 8| wódz ich stada,~Co mu rogi w tak długie piątrzą się ramiona,~ 453 8| szczytu~I wisi jako ptaszek w otchłani błękitu. -~ 454 8| strąca,~Gdy kopyta utoną w piaszczyste potoki~Z głuchym 455 8| potoki~Z głuchym szumem, jak w nurtach wody stal gorąca.~ ~ 456 8| stal gorąca.~ ~Już płynie w suchym morzu koń mój i rozcina~ 457 8| wstydem ucieka,~Kryje się w głębi oazy~I szmerem liści 458 8| weźmie na pustyni jeńcem,~I w pogoń za mną skrzydłami 459 8| głupi, rumak głupi.~Jeździec w piaskach szuka drogi,~Szuka 460 8| Kracząc, lśniącymi szpony w oczy mi urągał,~I spójrzeliśmy 461 8| spójrzeliśmy sobie trzykroć oko w oko.~Któż się uląkł? - Sęp 462 8| sobą tropił,~Już on wisiał w powietrzu, jako plamka szara,~ 463 8| komara -~Potem się całkiem w błękicie roztopił.~ ~Pędź, 464 8| po błękitnym sklepie;~On w niebie za takiego chciał 465 8| spadnie,~Wiatr ją głodny w lot rozkradnie".~ ~Daremnie 466 8| obrócił,~Jużem o całe niebo w tyle go porzucił.~Widziałem 467 8| Widziałem z twarzy, co on w sercu knował:~Zaczerwienił 468 8| koniec jak trup sczemiał i w górach się schował.~ ~Pędź, 469 8| słyszy;~Tu żywioły drzemią w ciszy,~Jak niepłoszone zwierzęta,~ 470 8| czatują na łupy?~Jeźdce w bieli i konie straszliwej 471 8| Śmie deptać lądy, którem w dziedzictwie osiągnął?"~ 472 8| osiągnął?"~Ryknął i ku mnie w kształcie piramidy ciągnął.~ 473 8| jak gryf ptaka porwał mię w swe szpony.~Oddechem ognistym 474 8| Skrzydłami kurzawy walił,~Ciskał w górę, bił o ziemię,~Nasypywał 475 8| Huragan chciał z mych ramion w niebo uciec słupem:~Nie 476 8| słupem:~Nie wydarł się; w pół ciała zerwał się i runął,~ 477 8| szeroko!~Całe powietrze w Arabistanie~Ledwie mi na 478 8| świata zasięga,~Niż jest w kole widnokręga.~Jak miło 479 8| Myśl moja ostrzem leci w otchłanie błękitu,~Wyżej, 480 8| za myślą duszę utopiłem w niebie!~r. 1828. Petersburg~ 481 9| DO***~NA ALPACH W SPLÜGEN 1829~ ~Nigdy, więc 482 9| płyniesz i lądem idziesz za mną w drogę,~Na lodowiskach widzę 483 9| ślady~I głos twój słyszę w szumie alpejskiej kaskady,~ 484 9| Niewdzięczna! Gdy ja dzisiaj, w tych podniebnych górach.~ 485 9| podniebnych górach.~Spadający w otchłanie i niknący w chmurach,~ 486 9| Spadający w otchłanie i niknący w chmurach,~Wstrzymuję krok, 487 9| dzisiaj, królowa biesiady,~Ty w tańcu rej prowadzisz wesołej 488 9| słodził,~Ja bym pierwszy w ryczące rzucał się strumienie~ 489 9| MATKI POLKI~WIERSZ PISANY W ROKU 1830~ ~O matko Polko! 490 9| Polko! gdy u syna twego~W źrenicach błyszczy genijuszu 491 9| przeszyje razem!~ ~Bo choć w pokoju zakwitnie świat cały,~ 492 9| zmartwychpowstania.~ ~Każże mu wcześnie w jaskinią samotną~Iść na 493 9| gniewem~I być jak otchłań w myśli niedościgły;~Mową 494 9| Nasz Odkupiciel, dzieckiem w Nazarecie,~Piastował krzyżyk, 495 9| Utkwić zwycięski krzyż w Jeruzalemie,~Albo jak świata 496 9| Tobą ja gadam, co królujesz w niebie,~A razem gościsz 497 9| niebie,~A razem gościsz w domku mego ducha;~Gdy północ 498 9| ducha;~Gdy północ wszystko w ciemnościach zagrzebie~I 499 9| Najdalej władasz i służysz w pobliżu.~Król na niebiosach, 500 9| pobliżu.~Król na niebiosach, w sercu mym na krzyżu.~ ~I